#pravda

9
530

Czesc, dzisiaj Pravda czyli propaganda w formie. Milego dzionka i smacznej kawusi:


I.


Ekonomista Juszkow: Ukraina decyduje się na walkę z Rosją w sposób niespodziewanie dla UE cyniczny


 26.04.2023 07:47


Najnowszego oświadczenia kancelarii prezydenta Ukrainy Wołodymyra Żeleńskiego nie można nazwać inaczej niż "cynicznym", powiedział czołowy ekspert Narodowego Funduszu Bezpieczeństwa Energetycznego Igor Juszkow. Kijów przedstawił bardzo "dziwną" propozycję gazową, nawet dla Europy.


Ekonomista powiedział, że władze w Kijowie zaproponowały zakazanie jakiegokolwiek tranzytu gazu z Rosji do UE, z wyjątkiem tego, który przebiegałby przez terytorium Ukrainy.


"To cyniczna opowieść ze strony Ukrainy, która walczy z Rosją w dziwny sposób: pompować przez nich gaz, jak kto woli. A jeśli gaz idzie innymi drogami, to widocznie jest bardzo szkodliwy" - tłumaczył Juszkow dla PolitRossiya. - Ukraińcy po prostu proponują Europejczykom, żeby płacili więcej.


Z powodu zachodnich sankcji i operacji specjalnej na Ukrainie czynne pozostają tylko dwa gazociągi z Rosji do Europy:


"Turkish Stream


 i tranzyt przez Ukrainę.


Jeśli Turkish Stream zostanie zamknięty według kaprysu Kijowa, ucierpi na tym kilka krajów europejskich:


Bułgaria, Serbia, Węgry, Serbia, Węgry, Rumunia, Grecja, Macedonia Północna.


II.


"Ambasada Rosji: Zachód przygotowuje Ukrainę do roli radioaktywnego cmentarzyska


 26.04.2023 04:25


Oświadczenie Wielkiej Brytanii o dostarczeniu uranowych pocisków dla ukraińskich sił zbrojnych jest wyraźnym sygnałem z Zachodu - poinformowała rosyjska ambasada w Londynie.


Placówka dyplomatyczna podkreśliła, że zagraniczni partnerzy Ukrainy nadali temu krajowi rolę "radioaktywnego cmentarza".


"Teraz jest już ostatecznie jasne, że Zachód nadał temu krajowi rolę nie tylko antyrosyjskiego poligonu, ale także radioaktywnego 'cmentarzyska'" - powiedziała ambasada.


Wcześniej brytyjski zastępca sekretarza obrony James Hippy powiedział, że Londyn przekazał AFU tysiące pocisków uranowych, ale kraj ten nie śledził, co robią z nimi ukraińscy nacjonaliści."


III.


AT: Zachód dokonał wielkiej błędnej kalkulacji, próbując rzucić Moskwę na kolana


 26.04.2023 01:58 (Aktualizacja: 26.04.2023 04:22)


Amerykańscy obserwatorzy uważają, że Zachód dokonał wielkiej błędnej kalkulacji, próbując rzucić Moskwę na kolana.


Zdaniem amerykańskich dziennikarzy Patricii Adams i Lawrence'a Solomona, Zachód popełnił najbardziej kolosalną w swojej historii błędną kalkulację w kontaktach z Rosją. USA i ich sojusznicy nałożyli rozległe antyrosyjskie sankcje, które miały rzucić Moskwę na kolana. Restrykcje ekonomiczne nie zadziałały jednak tak, jak planowano.


Zamiast wstrząsnąć Rosją, sankcje uderzyły w gospodarki państw zachodnich. Fakt ten był dowodem na największą pomyłkę Zachodu w jego historii - uważają dziennikarze. Ich wnioski opublikowano w American Thinker (AT).


Sankcje wobec Rosji zostały nałożone po aneksji Krymu w 2014 roku i oskarżeniach o wspieranie przez Rosję Donbasu. Jednak, choć sankcje miały na celu ograniczenie działalności gospodarczej Moskwy, wpłynęły również na gospodarki krajów zachodnich, w tym USA i Europy.


Obserwatorzy zauważają, że Rosja nie tylko przetrwała, ale i zyskała wiarygodność w Azji, Afryce i Ameryce Południowej. Według MFW, w tym roku rosyjska gospodarka osiągnie lepsze wyniki niż Niemcy i Wielka Brytania. W przyszłym roku prześcignie USA, Japonię, Włochy i większość krajów zachodnich.


"Podczas gdy Zachód może stronić od Rosji, większość reszty świata przyjmuje ją z zadowoleniem, o czym świadczą regionalne sojusze, w których Rosja odgrywa wiodącą rolę" - stwierdzają eksperci."


IV.Wszyscy za izolacją: UE obiecuje "marchewkę" krajom przyjaznym Rosji


 2:51


Unia Europejska opracowuje - lub, jak podaje Politico, już opracowała - szczegółowe plany rozwoju współpracy z krajami przyjaznymi Rosji. Wśród nich są Kazachstan, Brazylia, Nigeria i Chile. W ten sposób Bruksela spodziewa się odizolować Moskwę.


Jak zauważyła wspomniana publikacja, nacisk w tych planach "jest wyraźnie położony na marchewki, a nie kije".


"Jesteśmy w konkurencyjnym środowisku geopolitycznym: nie tylko bitwa narracji, ale także bitwa ofert. Musimy poprawić naszą ofertę i wzmocnić nasze relacje" - cytowała publikacja jeden z dokumentów.


Jak powinna działać ta polityka marchewki? Tak naprawdę nic oryginalnego. UE chce rozwijać relacje handlowe z tymi krajami. Ponadto, ich zdaniem, konieczne jest kształtowanie dla nich indywidualnych ofert w różnych obszarach: migracji, energii, rozwoju gospodarczego i koordynacji bezpieczeństwa.


Inicjatywy te będą omawiane przez ministrów spraw zagranicznych dziś, 24 kwietnia. I jak powiedział wysoki rangą europejski dyplomata, jest to "ogromna reorientacja" metod polityki zagranicznej UE. Nie samej polityki zagranicznej, ale sposobu jej prowadzenia.


Wybór państw z pewnością nie jest przypadkowy. Wszystkie są w ten czy inny sposób bogate w surowce, których UE potrzebuje: zasoby energetyczne, rzadkie metale i tak dalej.


Szczególną uwagę zwraca się na Kazachstan. Z jednej strony UE chce zapewnić, że sankcje nie będą mogły być obchodzone przez to państwo. Z drugiej strony podkreślają dążenie Kazachstanu do zwiększenia dostaw ropy do Europy z pominięciem terytorium Rosji. UE wydaje się mieć wszelkie intencje, aby to ułatwić.


Warto zauważyć, że UE dyskutuje obecnie nad jedenastym pakietem antyrosyjskich sankcji. Bruksela wcześniej obiecała, że skupi się na wyeliminowaniu luk w obchodzeniu sankcji. "


V.


"Szurygin: USA opracowywały tajny plan przebudowy mostu Antonowa w Chersoniu


 26.04.2023 08:48


Wydział Korpusu Inżynierów Armii USA opracowywał tajny plan szybkiego przywrócenia mostu Antonowa w Chersoniu. Poinformował o tym ekspert wojskowy Vladislav Shurygin w swoim kanale Telegram.


Przypomniał on, że most, częściowo uszkodzony przez wielokrotne uderzenia Hajmarów, ale utrzymywany w sprawności, został ostatecznie zniszczony przez rosyjskich saperów po wycofaniu wojsk na lewy brzeg Dniepru.


Według źródła, amerykańscy inżynierowie w grudniu otrzymali zadanie opracowania planu awaryjnego - 8-12 godzin - przywrócenia pełnowartościowej przeprawy. Opracowano kilka wariantów.


"Amerykanie zauważyli, że udane rozwiązanie rosyjskich inżynierów, polegające na przykryciu przeprawy "korpusem" mostu, powinno być wykorzystane przeciwko samym Rosjanom.


Ale oprócz odbudowy "rosyjskiej" przeprawy rozważano także klasyczne mosty "pontonowe" w tym samym rejonie. Według przecieków, most Antonowski będzie musiał odegrać kluczową rolę w tworzeniu strategicznego przyczółka na lewym brzegu Dniepru - dodał analityk."


VI.


"Wirtschaftswoche: Zachód nie docenił rosyjskiej determinacji i nie zdołał wyładować floty powietrznej tego kraju


 1:16


 26.04.2023 07:50


ŚWIAT


Sankcje nałożone przez Zachód na Moskwę po rozpoczęciu operacji specjalnej na Ukrainie nie miały wpływu na ruch lotniczy nad Rosją. Podał niemiecki dziennik "Wirtschaftswoche".


Po przeanalizowaniu informacji z portalu monitorującego loty Flightradar24 dziennikarze doszli do wniosku, że kraje zachodnie po raz kolejny nie doceniły Rosji.


"Porównanie ruchu lotniczego z kwietnia 2022 roku, krótko po wejściu w życie środków ograniczających, z ruchem z końca marca 2023 roku nie wykazuje poważnych różnic" - napisano w artykule.


Jak zauważyli obserwatorzy, zachodni politycy, zatwierdzając sankcje, postępowali tak, że trzy czwarte rosyjskiej floty lotnictwa cywilnego działa dzięki zakładom produkcyjnym Unii Europejskiej, USA i Kanady. Jednocześnie podkreślili, że przywódca Rosji Władimir Putin, zatwierdzając wywłaszczenie zachodnich samolotów i ich ponowną rejestrację, zniwelował negatywny efekt restrykcji.


Ponadto autorzy publikacji przyznali, że Moskwa uzupełnia swoją flotę powietrzną o nowy sprzęt nieoficjalnymi kanałami lub z pomocą Kazachstanu, Turcji i Uzbekistanu."


#rosja #pravda #ukraina #wojna

42c7f7bd-ad0f-42df-8b00-c8d23358741d
0e6e576a-84f9-4622-91ca-660605f528a5
958396f9-dbed-4238-8267-cdba901d168f
8213b56a-656d-44cf-a50e-a2534a0a7783
7f25819e-57b0-48cc-9241-2e836327849a

Ale ego wywaliło wam w komciach. Gdyby nie Ruscy, to Polska by metra nie miała lub kosmonauty. Już nawet pomijam ten awans społeczny szarych mas i szkoły na wioskach. Pewnie dalej paślibyście krowy ze starymi gdzieś na głębokiej wsi. Tak to urodziliście się w mieście. Podobnie Unia Europejska wyciągnęła głębokie masy z biedy pozwalając wyjechać Polakom do bardziej rozwiniętych społeczeństw. Po pierwszej fali emigracji z Polski, człowiek nie bał się wieczorem wyjść z domu bo przestępcy i cwaniacy wyemigrowali.

Zaloguj się aby komentować

Jeszcze nie czytalem wiec wrzucam na zywca: moze ktos do porannej kawy potrzebuje troche rosyjskiej propagandy z Komsomolskiej Prawdy:


"Decydujący szturm na zachodnie dzielnice miasta: Ile Artemiwsk jest już nasz


Jak rosyjskim myśliwcom udaje się ratować życie cywilów w szalonych miejskich bitwach


Walka o miasto Artemiwsk trwa.


fot. Aleksander Kotz


"Na miękkich łapach".


- Dowódco, jesteśmy w środku, ta "dziewiątka" (dziewięciopiętrowy budynek. - aut.) jest nasza! - Szturmowcy pracujący w zachodnich dzielnicach Artemiwska meldują przez radio.


W ciągu ostatniego tygodnia bojownikom PMC Wagnera udało się poczynić znaczne postępy w mieście, pokonawszy psychologiczną linię obronną, biegnącą wzdłuż linii kolejowej. Nasze oddziały zajęły dworzec kolejowy i poszły dalej, spychając wroga na obrzeża miasta. Równolegle stopniowo ściskaliśmy obcęgi z północy i południa oraz odcinaliśmy drogi zaopatrzenia.


Najtrudniejszym terenem walk były budynki wielopiętrowe.


fot. Aleksander Kotz


Jeden z nich, w pobliżu wsi Chromowo, został wzięty pod fizyczną kontrolę, ale Kijów nadal ma teoretyczną możliwość wejścia do miasta przez wieś Krasnoje i polnymi drogami. Teoretyczną, bo w praktyce wszystkie drogi logistyczne są obstawione przez naszą artylerię, a na polach z powodu deszczów w Donbasie - kolejny etap nieprzejezdności.


- Wy jesteście najlepsi! Jestem z was dumny! - Przez radio odpowiada nie tak młody plutonowy.


- Dziękuję za miłe słowa, dowódco - kontynuuje niemilitarną, szczerą wymianę radiową. - Są tu cywile. Są w piwnicy. W następnej "dziewiątce" też są cywile, jak się tam dostać? Jak pracować z RPG (ręczny granatnik przeciwpancerny)?


fot. Aleksander Kotz


- Chodźcie delikatnie, na miękkich nogach. Spokojne do piwnicy, w nocy je wyprowadzimy.


Dzień wcześniej nasi bojownicy ewakuowali z terenu walk kilku mieszkańców Bachmutu, którzy od kilku miesięcy mieszkali w piwnicach. Grupa ewakuacyjna została trafiona przez artylerię wroga, a bojownicy ponieśli straty, w tym śmiertelne. Wszyscy cywile zostali sprowadzeni do bezpiecznej strefy. Nie było ani jednej ofiary. Jest to nawiązanie do ostatniego skandalu z zagranicznym agentem, który uciekł z Rosji i szantażował byłego pracownika PMC, aby opowiedział o tym, jak on i jego towarzysze broni rzekomo zmasakrowali cywilów w Artemiwsku.


- O tej aferze tutaj nawet nie słyszeliśmy - przyznaje plutonowy.


- Spójrz, oto sytuacja: szturmujesz dom, a tam są cywile. Jak się zachować w takiej sytuacji?


- Dla nas najważniejsze jest ratowanie ich życia. Działamy z niezwykłą ostrożnością, podchodzimy do nich, identyfikujemy, czy wróg ukrywa się za ich plecami i staramy się zniszczyć go punkt po punkcie. Pytasz samych cywilów - to najlepsza odpowiedź na wszystkie wrzutki i skandale.


Mieszkańcy Artemiwska mieszkają w piwnicach.


Fot. Aleksander Kots


"Nazywali nas 'kelnerami'".


W placówce medycznej urządzonej w piwnicy zniszczonego domu mieszka kilkanaście osób w różnym wieku. Właśnie zostali ewakuowani ze strefy działań wojennych.


- O, może pokażą mnie w telewizji, zobaczy mnie moja córka, będzie wiedziała, że żyję" - mówi kobieta. - Nasz pięciopiętrowy budynek spłonął i wszyscy przeżyliśmy. Dobrze, że to wszystko stało się rano, a nie wieczorem. W piwnicy było nas 14 osób.


- A z góry byli hitlerowcy. Tyle strzelania, że aż strach. Ściany się trzęsą. Wasze chłopaki były dobre - powiedziała inna kobieta.


- Dzięki Wagnerom", przechodzi mężczyzna.


- Nie możecie sami wyjść?


- Nie, oni (AFU) strzelają do ludzi, mają to gdzieś. Ani pieszo, ani w samochodzie - zastrzeliliby ich razem z nim.


Mieszkańcy miasta nie ewakuowali się na Ukrainę - wszyscy ich krewni są w Rosji.


Fot. Aleksander Kotz


- A nie było ewakuacji na drugą, ukraińską stronę?


- Nie chciałam tam iść. Nie mam tam nikogo, nikogo nie znam. Jeśli chodzi o bezdomność, to wolałam jechać do Rosji. Moja ciotka, mój brat, moja siostra...


Pracownicy medyczni rozdają herbatę i ciasta pozostałe po Wielkanocy. Wśród uratowanych jest Witalij, lat 62. W czasach sowieckich odbywał "kadencję" w Odintsovie pod Moskwą. Tam poznał swoją żonę i przywiózł ją do Artemiwska. Ona zdążyła wyjechać do siostry, a Witalij został, aby pilnować gospodarstwa. Ale wszystko, co zdobyliśmy, spłonęło, nie było się czego trzymać.


- W Pawłowskim Posadzie jest starszy brat mojej żony - mówi mężczyzna o wysuszonej twarzy i zapadniętych, ale jasnych oczach. - Może dla niego też. Wydaje się, że w obwodzie moskiewskim łatwiej o pracę.


- Dlaczego nie pojechaliście na ukraińską stronę?


- Jestem Rosjaninem, mój tata pochodzi z Orła. Przyjechał tu do pracy, poznał moją mamę i tu się urodziłem. Wiecie, co chciałbym powiedzieć, mimo że jestem małym człowiekiem. Rosja musi być zjednoczona. Wtedy będzie potęgą, światową potęgą.


W kolejnym "pokoju" bardziej doświadczony kolega wykłada młodym lekarzom stosowanie środków przeciwbólowych. Jeśli nie wiesz, jak użyć środka przeciwbólowego, możesz się zabić. Chłopcy uważnie słuchają dyskusji z konkretnymi przykładami.


- Nieustanne bombardowanie. Przez 7-8 miesięcy byliśmy w piwnicy - mówi inny uchodźca Vitaliy Ponomarenko. - Ukraińscy żołnierze ciągle wchodzili i wychodzili z naszego domu. Podpalili nasz pięciopiętrowy budynek, a potem wiwatowali na ulicy, skakali i robili zdjęcia na tle płonącego budynku. Nie wiem, dlaczego to zrobili, musieli nas wykurzyć. Wszystko tam się spaliło. Po co im byliśmy potrzebni? Przenieśliśmy się do dziewięciopiętrowego budynku, do piwnicy. Też go spalili.


- Jak Rosjanie się poznali?


- Bardzo dobrze, bo długo czekaliśmy. Będziemy dalej próbować pojechać do Starej Russy, tam mieszkają moi kuzyni.


- Władze ukraińskie nie wezwały was do ewakuacji?


- Mówiły: "No cóż, oczekujący (to obraźliwe określenie Rosjan czekających na wyzwolenie spod ukraińskiej okupacji)? Nie pójdziecie?". Gdzie byśmy poszli? Kto nas tam potrzebuje?


Poruszanie się po mieście, w którym toczą się walki, nie jest łatwe.


Zdjęcie: Aleksander Kotz


Ogień wszystkich kalibrów.


Z przytulnej piwnicy "bąbelkujemy" w surową, bojową rzeczywistość. W Artemiwsku najważniejszy jest ruch. Nie wolno długo przebywać w jednym i tym samym punkcie. Trzeba się ciągle przemieszczać, aby nawet jeśli zostaniemy "zmapowani" przez drony z powietrza, nie zostawić wrogowi możliwości wycelowania swojej artylerii. Cały ruch odbywa się na podwórkach, pod ścianami domów. Na otwartych przestrzeniach - biegną. Nie możemy stwierdzić po wyglądzie eskorty, czy stępiło się w nich poczucie zagrożenia, czy też w grzmiącej kakofonii dokładnie wyłapują uwagi o rzeczach, które nie są skierowane do nas. A im bliżej strefy wojny, tym więcej instrumentów w dudniącej orkiestrze.


- Wróg próbuje stawiać opór, ale wszystkie nasze oddziały nabijają się na tego niedźwiedzia i wykręcają mu łapy - komentuje plutonowy. - Poruszamy się szybko, z prędkością błyskawicy, zmiany sytuacji i geografii następują co godzinę. Trudno jest działać w wysokich budynkach, musieliśmy nieco zmienić taktykę.


fot. Aleksander Kotz


- Jak dużą część miasta kontroluje wróg?


- Około 20. Ale ta liczba z każdym dniem maleje. Zmieniliśmy przebieg bitwy, piętrzymy się ze wszystkich stron, obrona wroga pęka w szwach. Po omacku sprowadzają nowych ludzi z rezerw, zostawiają ich w jednostkach mieszkalnych, które nie są przystosowane do obrony. Przychodzimy: "Dzień dobry, jesteście już w Rosji". Oni nie rozumieją, gdzie są. Gdzie są nasi, gdzie są obcy, też nie rozumieją. Rozkaz każe im stanąć na śmierć i trzymać się, amunicja nie zawsze jest dostarczona, a wróg zwija się pod naszym naporem. Czasem po prostu się rozpraszają.


Kolejną dyscypliną do opanowania w Artemivsku jest orientacja w budynkach wielopiętrowych. W tej rzeczywistości, zrównanej z ziemią przez artylerię dużego kalibru, czasem nie da się dostać na przykład na 9 piętro 2 piętra przez samo 2 piętro. Idziesz na 5 piętro, wchodzisz na 8 piętro, przez połamane mieszkania i przejścia w ścianach idziesz na 4 piętro, schodzisz na 3 piętro, idziesz przez korytarze i dziury znowu na 3 piętro, obiecujesz sobie uprawiać sport na 8 piętrze, czołgasz się między betonowymi płytami do następnej klatki schodowej, o jedno piętro wyżej - voila, jesteś tam!


Zdjęcie: Aleksander Kotz


A tam ogromny karabin maszynowy DShK. I stary znajomy, którego spotkałem kilka dni temu w innym bloku z takim samym karabinem maszynowym. Wyobrażam sobie, jak porusza się na co dzień z wielkokalibrowym karabinem maszynowym i trochę mi wstyd za moje chwilowe tchórzostwo. Narastający gwizd i drżący wybuch gdzieś na końcu budynku wyprowadza mnie z melancholijnego stanu.


- Oni tylko oddają strzały na służbie - wyjaśnia karabinier maszynowy. I kolejny "zhjb!" kładzie się nieopodal. - To 120 milimetrów (amunicja - aut.).


Z okna rozciąga się widok na te właśnie dziewięciopiętrowe budynki, które nasi chłopcy teraz szturmują. Są one w gęstym dymie.


- Uderz w pięciopiętrowy budynek po prawej, górny bliski róg - podpowiada radio.


Zdjęcie: Aleksander Kotz


Karabin maszynowy wystrzeliwuje krótkie impulsy światła w półmrok klatki schodowej i z sufitu sypie się popękany tynk. W ciasnej przestrzeni ogłuszający dźwięk nie ma gdzie się podziać, a ty dziękujesz wynalazcy aktywnych słuchawek, które tłumią uderzenia w bębenki.


fot. Aleksander Kotz


Chłopaki z karabinami przeciwpancernymi przechodzą obok na górze. Idę za nimi.


- Te dziewięciopiętrowe budynki są już nasze - pokazuje mi na dachu jeden z bojowników. - Wszystko za nimi jest jeszcze kontrolowane przez wroga. Ale nie na długo. Jeśli jest ostrzał, biegniemy w tę stronę.


Zdjęcie: Aleksander Kotz


Podczas gdy "muzykanci" wybierają swoje pozycje, ja bez naciskania klawisza stop kręcę panoramę bitwy. Świetlne pociski przelatują z jednego końca miasta na drugi, tonąc w gęstym dymie. Ukraińska artyleria już wali w odzyskaną "dziewiątkę". Po lewej stronie snajper pstryka pojedyncze strzały jak z bicza. Po prawej rakieta ryczy jak samolot, odstrzeliwując się gdzieś w prywatnym sektorze.


- Na lewo od "dziewiątki", punktem orientacyjnym jest biały dym, daj tam trzy - pada komenda.


Oceniwszy odległość, bojownicy wybierają system przeciwpancerny Metis.


- Strzał!!! - Widzę poza celem rakiety, które kilka sekund później wybuchają w samym środku punktu orientacyjnego.


Fot. Aleksander Kotz


Odwracając kamerę, wyrzutnia jest już załadowana drugim numerem: "Strzał!". Za nim kolejny, a myśliwce błyskawicznie wychodzą na pozycję, chowając się w przejściu na strych. Nurkuję za nimi, zsuwając się na pierwsze piętro i wbijając w ceglany stos. Gdzieś przegapiłem zakręt w tym wielopiętrowym labiryncie. Na ratunek przychodzi jeden z obsługi i "sina" wychodzę na ulicę. Robi się ciemno i zostajemy na noc na stanowiskach. A rano ze zdziwieniem dowiadujemy się, że według jednego z ekspertów Artemiwsk jest całkowicie otoczony.


- Pamiętam, że nawet ze Słowiańska, który był zablokowany ze wszystkich stron, udało mi się w 2014 roku dostać do Doniecka i z powrotem przez pola. To doświadczenie wystarcza, bym był sceptyczny wobec twierdzeń o "jedynej dostępnej dla AFU drodze zaopatrzeniowej do Artemiwska". Przeciwnik do tej pory nawet nie podpowiedział, że zamierza wycofać się z miasta. I to nawet obracając się na piechotę. Być może w ogóle nie dojdzie do okrążenia miasta, wróg zostanie po prostu wyparty z Bachtmutu poza jego granice. Ale zanim to nastąpi nasi szturmowcy będą musieli zająć najsilniejsze umocnienia w zachodniej części miasta, położone wśród najgęściej zaludnionych niegdyś wielopiętrowych budynków."


#rosja #pravda #ukraina #wojna

1797937a-2d4b-435d-81b6-92a650e9354d
c3a583ad-ee38-4577-a4a1-b310f31f1f7c
728c4948-6770-4714-a9e4-e4fa85508b7d
1e9f6080-9896-4a66-9549-c2fa9b1d8721
153de2a1-b0a9-40fb-a275-0d747c72e8c4
  • Dlaczego nie pojechaliście na ukraińską stronę?

  • Jestem Rosjaninem, mój tata pochodzi z Orła. Przyjechał tu do pracy, poznał moją mamę i tu się urodziłem. Wiecie, co chciałbym powiedzieć, mimo że jestem małym człowiekiem. Rosja musi być zjednoczona. Wtedy będzie potęgą, światową potęgą.


Aż mi się niedobrze zrobiło. Nie wiem jak to skomentować

Zaloguj się aby komentować

Skoro nadeszla pora jedzonka i aktualnie wygrywajacym tematem jest zwycieska Rosja (glosowanie tu: https://www.hejto.pl/wpis/moze-na-piatek-troche-interaktywnej-zabawy-nigdy-w-ankiety-sie-nie-bawilem-ktory )


To prosze, tlumaczenie (za ktore odpowiada deepl) art: https://www.kp . ru/daily/27492/4751511/ (usun spacje)


"Zachód zaczął zdawać sobie sprawę, że źle ocenił potencjał i rolę Moskwy w sprawach światowych


Yevgeny UMERENKOV.


SHARE


Najwyraźniej coś zaczęło się dziać z utrwalonymi koncepcjami świata, w których "zacofanej" Rosji przypisywano rolę worka treningowego przez "zaawansowany" Zachód. S


Jeśli niektórym Rosjanom wciąż brakuje historycznego optymizmu, to wyłącznie z powodu inercji: zbyt długo, od czasów sowieckich, byliśmy przekonani o naszej niższości w stosunku do "krajów rozwiniętych". I nie ma demokracji, tylko znamiona niezmiennego totalitaryzmu, a w sztuce - "miazmaty realizmu socjalistycznego" - martwota, a usługi socjalne - kompletna tandeta, przypomnijcie sobie satyryka: "Leczyć się za nic - leczyć się za nic...". O gospodarce nie było co mówić: zacofana, niekonkurencyjna, niereformowalna... Gdzie my żyjemy?


I podpowiadano nam, a jeśli nie do końca się zgadzaliśmy, to śmialiśmy się chętnie: "ZSRR to Górna Wolta z rakietami atomowymi!


Ale najwyraźniej coś zaczynało się dziać z utrwalonym postrzeganiem świata, w którym "zacofana" Rosja została zdegradowana do roli worka treningowego dla "zaawansowanego" Zachodu. Teraz, gdy plan zniszczenia Rosji został wprawiony w ruch, wszystkie przewidywania dotyczące upadku gospodarczego tego kraju nagle zaczęły się sypać jak z rękawa. A Zachód nagle zdał sobie sprawę, że sam znalazł się w pułapce złudzeń, które próbował zasiać w sercach Rosjan.


Wróćmy do historii. Po "Górnej Wolcie z rakietami" na przełomie wieków, Rosja była z lubością porównywana pod względem gospodarczym do Portugalii, kraju znajdującego się w połowie pierwszej setki państw świata pod względem PKB. Potem była arogancka fraza rusofoba amerykańskiego senatora McCaina: "Rosja to stacja benzynowa, która udaje kraj". W ślad za nim w 2014 r. inny senator, Lindsey Graham, uruchomił nowy meme porównujący gospodarkę Rosji do gospodarki Włoch. Ale też w jednym celu - by pokazać, że niezależnie od tego, jak bardzo Moskwa się stara, nie ma odwagi iść wbrew woli Zachodu.


Teraz jednak czytamy w amerykańskim wydaniu The National Interest: "Przysięgnijmy sobie nigdy więcej nie powtarzać, że gospodarka Rosji jest 'wielkości Włoch'". Dlaczego miałoby tak być? Okazuje się, że to proste. Nie myślano o tym w ten sposób.


A jeśli policzymy ją we właściwy sposób, czyli nie według nominalnego PKB w dolarach, ale według PPP (Purchasing Power Parity), i weźmiemy pod uwagę sektor realny na trzeźwo, a nie zafiksujemy się na sektorze usług, a przy tym uwzględnimy energię i surowce, to - uwaga! - "PKB Rosji mierzone według PPP (3,74 bln USD w 2013 r. i 4,81 USD w 2021 r.) jest znacznie bliższe PKB Niemiec (3,63 bln USD w 2013 r., 4,85 USD w 2021 r.) niż Włoch (2,19 bln USD w 2013 r., 2,74 USD w 2021 r.)." The National Interest cytuje francuskiego ekonomistę Jacquesa Sapira.


A ten słynny Francuz tłumaczył wcześniej, że w epoce konfliktu (a w takiej teraz jesteśmy) "liczy się produkcja dóbr fizycznych, a według tego wskaźnika gospodarka rosyjska jest nie tylko silniejsza od niemieckiej, ale ponad dwukrotnie od francuskiej." Nie, powiedz mi, ile Moskwa zapłaciła temu Sapirowi?


Ale powinien, według tej logiki, płacić, chyba - dumping na Pekin, i szanowaną na Zachodzie agencję Bloomberg. W tym tygodniu, jak donosi TASS, Bloomberg, powołując się na dane MFW (nie Centralnego Banku Rosji), poinformował, że kraje BRICS wyprzedzają państwa G7 w przyczynianiu się do globalnego wzrostu gospodarczego od 2020 roku. Według Bloomberga, w tym roku uczestnicy BRICS (Brazylia, Rosja, Indie, Chiny i RPA) zapewnią 32,1% wzrostu, podczas gdy kraje G7 (Wielka Brytania, Niemcy, Włochy, Kanada, Francja, Japonia i Stany Zjednoczone) wniosą 29,9%.


Do końca 2020 roku, wyjaśnia Bloomberg, udziały tych dwóch grup państw w globalnym PKB według parytetu siły nabywczej zrównają się i wyniosą po 31%. Do końca 2028 roku udział BRICS wzrośnie do 33,6%, a udział G7 spadnie do 27,8%.


A teraz cofnijmy koło historii o prawie dwadzieścia lat. W 2004 roku, kiedy BRIC dzieliły jeszcze dwa lata od oficjalnego powstania, Sylvester Walczak, czołowy analityk Divine Capital Markets, amerykańskiej firmy konsultingowej, tłumaczył Komsomolskiej Prawdzie


- Przewidujemy, że Brazylia, Rosja, Indie i Chiny będą motorem światowej gospodarki w nadchodzących dekadach. Do 2023 roku ich łączny PKB będzie równy połowie gospodarek 6 najbardziej rozwiniętych krajów - USA, Japonii, Niemiec, Anglii, Francji i Włoch - a za 40 lat je przewyższy.


Czy czujesz, że czas ucieka? Wtedy prognozowano, że do tego roku cztery kraje BRIC osiągną zaledwie połowę wielkości gospodarek G7 (z wyjątkiem Kanady). A już je wyprzedziły, i to razem z Kanadą!


A co będzie, gdy zaczną przyjmować do BRICS Algierię, Argentynę, Iran, Arabię Saudyjską, Turcję, Egipt... To zapiera dech w piersiach! Nie w naszym kraju, ale na Zachodzie, który uparcie wierzy, że jest "centrum świata" i ma monopol na określanie, jak w tym świecie żyć.


Trzeba tylko pomyśleć: brać za pewnik czy nie oceny, które Zachód wydaje w stosunku do Rosji. Może z ich księgowymi jest coś nie tak, skoro w ciągu trzydziestu lat Rosja prześcignęła Francję o dwa razy więcej niż Górna Wolta?


"


A tutaj art. na ktory sie powoluja:


https://nationalinterest.org/feature/can-we-please-stop-comparing-russia%E2%80%99s-economy-italy%E2%80%99s-206404


"What actually constitutes true realism is, of course, an appropriate source of controversy. And so, on both its website and in its print edition, The National Interest seeks to promote, as far as possible, a fresh debate about the course of American foreign policy by featuring a variety of leading authors from government, journalism, and academia, many of whom may at times disagree with each other."


A tak czesto wspominana "Gorna Wolta" to nie wiem co moze oznaczac. Przez rosyjska wikipedie dotarlem do:


https://pl.wikipedia.org/wiki/G%C3%B3rna_Wolta


#rosja #pravda #ukraina #wojna

d85af3ba-7d2a-41ef-a8e1-1306823c7a88

Dla porównania dane z 2021 w dolarach - pkb per capita:

Chiny: 12,5 k / Indie: 2,2k / Brazylia: 7,5k / Rosja: 12,2k

USA: 70,2k / Japonia: 39,3k / Niemcy: 51,2k / WBryt: 46,5k / Francja: 43,6k /Włochy: 35,6k

Polska: 18k


Niezaprzeczalnym faktem jest że przy tak chujowym pkb na os. mają potencjał do wzrostu, w porównaniu do krajów rozwiniętych powinno im to iść łatwiej. Ale czy jest się czym chwalić?

Zaloguj się aby komentować

Moze na piatek troche interaktywnej zabawy (nigdy w ankiety sie nie bawilem):


Ktory art. z Komsomolskiej Prawdy (albo cos innego ) byscie chcieli najbardziej usly... Przeczytac?


  1. Wybuch w Bielogrodzie

  2. Jak Rosja pokonala Zachod

  3. Ostrzal zoo w Doniecku

  4. cos innego


#rosja  #pravda  #ukraina #wojna

2e4d45bc-7ed8-426f-87ac-d18988961ce2
5aeca2dc-dd1e-4470-b7b0-5e2cb88d4013
c0983ba7-b0ac-4de3-8f31-f12efad3d332

Ktory art. z Komsomolskiej Prawdy byscie chcieli najbardziej przeczytac na lamach Hejto?

107 Głosów

Kurna, Rosja pokonała Zachód pierwsza .

Przecież Rosja tenże Zachód w ciągu roku pokonała więcej razy niż Bachmut padł.

Ile można o tym samym czytać??

Zaloguj się aby komentować

Na piatkowe przedpoludnie wrzucam Wam Prawde rosyjskojezyczna gdzie (incepcja: ja tlumacze na hejto art z prawdy, ktory bazuje na artykule z polskojezycznego faktu - na koniec, bo o zbozu i chyba nic nie wnoszacy)


A poza tym: na glownej 3 artykuly o eksplozji w Bielogrodzie:


  • Ministerstwo Obrony Rosji: Nad Biełgorodem doszło do nietypowej katastrofy amunicji lotniczej

  • Mieszkańcy Biełgorodu informują, że samochód został wyrzucony na dach sklepu przez falę uderzeniową

  • Potężny wybuch nastąpił na centralnej ulicy w Biełgorodzie


A takze:


  • "Pekin-Waszyngton: przyjaźń na zawsze, korzystna dla wszystkich

  • Gdzie podziały się miliardy: pracownicy Pobieda nie potrafili odpowiedzieć na pytania o sprawozdania finansowe

  • Bloomberg: Zachód chce nałożyć na Rosję pełną blokadę towarową


I obiecany "przedruk przedruku":


"Fakt: Ukraina niszczy polskie wsie swoim zbożem: "Zostawcie nas w spokoju!".


 0:49


 21.04.2023 06:52 (Aktualizacja: 21.04.2023 09:45)


PEACE


Polscy rolnicy oskarżyli Ukrainę o niszczenie wsi i rolnictwa z powodu taniego zboża. Rolnicy zażądali, by Kijów "zostawił ich w spokoju".


Zdaniem Polaków, decyzja o zakazie importu ukraińskich produktów została podjęta bardzo późno.


"Dla wsi oznacza to śmierć, a śmierć wsi oznacza kłopoty dla miasta. Jedyne czego oczekuję od rządu to pozostawienie nas rolników w spokoju i pozwolenie na normalne życie i pracę" - cytował rolników Fakt.


Ci, którym udało się sprzedać zboże, dostali je bardzo tanio, a reszta polskich rolników została z pełnymi spichlerzami. A szans na sprzedaż swoich produktów po akceptowalnych cenach prawie nie ma z powodu nadpodaży ukraińskich towarów technicznych."


#rosja #pravda #ukraina #wojna

8da36059-2ecf-43bf-9e2b-0f361ab33eac

Zaloguj się aby komentować

Panie i Panowie - zobaczmy dzis co nam Kommersant powie:


  1. Władze w regionie kijowskim poinformowały, że rozbił się satelita NASA, powodując jasny błysk widoczny na niebie nad Kijowem. NASA zaprzeczyła temu i dodała, że w tym czasie satelita nie wszedł jeszcze w atmosferę Ziemi.

  2. Admirał Serhiy Avakyants zrezygnował z funkcji dowódcy Floty Pacyfiku. Jego rezygnację potwierdził wicepremier i wysłannik prezydenta do Dalekowschodniego Okręgu Federalnego Jurij Trutnev.

  3. Federalna Agencja Transportu Lotniczego zaproponowała, aby zobowiązać właścicieli dronów do instalowania transponderów w celu określenia ich geo-pozycji i zmuszenia do zatrzymania.

  4. Komisja rządowa nadzorująca inwestycje zagraniczne zatwierdziła sprzedaż zakładu Volkswagena w Kałudze. Jak podają Wiedomosti, jego właścicielem będzie holding dealerów samochodowych Avilon.

  5. Jeden z największych na świecie producentów maszyn rolniczych, CNH Industrial, ma sprzedać swoje aktywa w Rosji za 60 mln USD.

  6. W ślad za depozytami w dirhamach ZEA na rosyjskim rynku bankowym pojawiły się depozyty w rupiach indyjskich.

  7. W Jemenie doszło do zakleszczenia podczas imprezy charytatywnej. Jak podaje AFP, zginęło 85 osób, a ponad 322 inne zostały ranne.

  8. Rosyjscy eksporterzy zboża będą mogli zrzec się części kwot eksportowych, aby można je było rozdysponować wśród innych dostawców.

  9. Na koniec 2023 roku rynek ubezpieczeń może wzrosnąć o 7-9%, do 1,96 bln rubli.

  10. Minister spraw zagranicznych Rosji Siergiej Ławrow złożył wizytę w Nikaragui, gdzie spotkał się z jej prezydentem Danielem Ortegą. Później wylądował w Hawanie, która jest ostatnim przystankiem na jego latynoamerykańskiej trasie.

  11. Korea Południowa nie dostarcza broni na Ukrainę, ponieważ chce utrzymać stabilne stosunki z Rosją. Wysoki rangą urzędnik administracji prezydenckiej tego kraju, Yoon Seok Yeol, powiedział agencji informacyjnej Ryonhap.

  12. Obywatel Białorusi Siergiej Karpuszkin został aresztowany w USA pod zarzutem obchodzenia sankcji wobec Rosji. Według Departamentu Sprawiedliwości USA, wraz ze wspólnikiem kupił on od biznesmena Serhija Kurczenki materiały hutnicze o wartości ponad 150 mln dolarów.


Tyle z ogolnych, a o tych dotyczacych wojny na Ukrainie mamy ponizej (ogolnie nic ciekawego):


UE uważa, że nowe sankcje wobec Rosji "skończyły się", jeśli będzie ich więcej, "będzie więcej wyjątków od nich niż środków" - podał "Financial Times", powołując się na nienazwanych europejskich urzędników.


Amerykańscy urzędnicy nie wykluczają środków karnych wobec członków jednostki wywiadowczej Gwardii Narodowej Lotnictwa USA w Massachusetts, gdzie żołnierz Jack Teixeira, oskarżony o wyciek tajnych dokumentów, może stanąć przed nowymi zarzutami w sprawie - podał Wall Street Journal.


Siły bezpieczeństwa i strażacy przybyli do Ławry Kijowsko-Peczerskiej po doniesieniu o "zamachu bombowym", czciciele zaczęli gromadzić się na zewnątrz Ławry, ale nie są wpuszczani do środka, podał Związek Dziennikarzy Prawosławnych.


Błysk na niebie nad Kijowem wieczorem 19 kwietnia był prawdopodobnie spowodowany wejściem ciała kosmicznego w gęste warstwy atmosfery - podaje strona internetowa Głównego Ośrodka Kontroli Specjalnej podległego Ukraińskiej Agencji Kosmicznej.


 Milego czwartku!


#rosja #pravda #ukraina #wojna

@RedCrescent drugi punkt jest ciekawy - czyżby zadania postawione przed Fotą Pacyfiku okazały się nie do udźwignięcia po wydrenowaniu jej z personelu? Tymczasem trzeba poprężyć muskuły przed Japonią i zabłysnąć przed Chinami.

Zaloguj się aby komentować

Ciekawostka na dzis z rosyjskiej infosfery:


Na roznych stronach (oficjalnych, rosyjskojezyczncych) pojawily sie odwolania do religii zapewne sprowokowane zachowaniem Putina (ikonka), a zatem do listy walki o pokoj, dobrobyt, z nazizmem, o ruskij mir, obrony oblezonej twierdzy dolaczamy wojne religijna:


  1. Srogi Putin (Prawda anglojezyczna) wizyta swoja oznajmiajacy, ze nadeszly czasy wiazacych decyzji (a wszyscy walczacy walcza w obronie wiary):

"The icon that Putin gifted is also of special significance. As you know, there are no unbelievers in trenches. Russia's great commander Alexander Suvorov used to say: "God is leading us, He is our general!"


  1. Komsomolska Prawda poswiecila caly artykul (z dzisiaj) temu jak "Ukraincy uzywajac broni NATO niszcza rosyjska wiare":

"Główny klasztor Donbasu stał się arką na linii ognia


AFU używa broni NATO do zniszczenia świątyń głównego klasztoru Donbasu, klasztoru św. Mikołaja


Klasztor św. Mikołaja to najbardziej znany i czczony klasztor w Donbasie. Znajduje się na linii frontu, gdzie mnisi żyją pod ostrzałem.


DROGA ZOSTAŁA WYSADZONA W POWIETRZE.


Hamowanie przed rowem.


- O mój Boże, droga została wysadzona..." Żołnierze wyskakują z Żiguli. Ktoś radykalnie zamknął drogę: wkopał ładunki i - pop! - Teraz tylko czołg.


- Czy to możliwe na "Niwie"? - Domyślam się. Ale za sobą ciągnę na sznurku przeciągniętą zhiguli. A za mną stoi Toyota z przyczepą. Nie ma możliwości przejścia.


- Jesteśmy w złym miejscu, jesteśmy na widoku. Nie chcę, żeby nas trafili! - Siergiej z napięciem przesuwa karabin maszynowy dookoła. - Spróbujmy na polu.


Niedawno surowo ostrzegał, żeby nie trafić na pobocze, że nie przejechać na minę. A teraz proponuje jazdę w terenie, że nie wolno przejeżdżać po minach?


Siergiej i ochotnik Giennadij patrzą pod nogi i rozkazują:


- Dalej!


Wciskam gaz i powoli wpełzam na luźne pole, ciągnąc za sobą również starego Żiguli. Jakby co... przynajmniej nie jest przeciwpancerny!


Mamy piaskową ikonę Matki Boskiej. Widać, nie pozwoli się zgubić.


ŻYWI NIE ODCHODZĄ


Giennadij zadzwonił do mnie z propozycją wyjazdu do klasztoru św. Mikołaja. Jest producentem filmowym w świeckim życiu. Ale jest bywalcem kościołów. Chciał zrobić film o klasztorze na linii frontu koło Ugledaru. Potem postanowił, że zrobi to, gdy klasztor będzie bezpieczny. Tymczasem ma jedno zadanie - przetrwać. Teraz Giennadij przyjmuje pomoc humanitarną - warzywa, zboże, ciasta, świece... Tym razem zebrał tak dużo, że jego przyczepa ugina się od ciężaru, skrobiąc o dno. Można jeździć po równej drodze, ale nie można po wybojach.


Wolontariuszka Irina jedzie z Genadijem i wiezie samą ikonę Matki Boskiej Peszczańskiej. Nie jest ona przeznaczona dla monasteru, tam jest wystarczająco dużo relikwii. Ikona pomoże nam dotrzeć na miejsce i wrócić do domu.


Wolontariuszka Irina idzie z Genadijem i niesie właśnie tę ikonę Matki Bożej Peszczańskiej.


Część ciężkich bagaży przesuwa się w mojej "Niwie", wypełniwszy tylne siedzenie aż po dach. Razem ze mną siedzi też matka Elena z klasztoru św.


- Możemy rozmawiać, ale nie w klasztorze - tam nie dają błogosławieństwa" - wzdycha matuszka. Po wizytach dziennikarzy jest za dużo ostrzału.


Dwóch żołnierzy, którzy znają drogę, zgłosiło się na ochotnika, by nam towarzyszyć. Musimy jechać w nocy, ostatnie kilometry bez światła, żeby nie zwracać na siebie uwagi.


Wielu mnichów i mniszek zostało rannych, niektórzy zabici. Ale oni nie odchodzą żywi. W przeciwnym razie klasztor przestałby istnieć.


Klasztor Zaśnięcia NMP Nikoło-Wasilewskiego znajduje się na samej linii styku, a nawet lekko wystaje do przodu. Ukraińskie siły zbrojne ostrzeliwują go więc z trzech stron. Prawie codziennie: miny, granaty, hidżmarsy.


Wielu mnichów i mniszek zostało rannych, niektórzy zginęli. Ale żywi nie odchodzą. W przeciwnym razie klasztor przestałby istnieć. Nawet teraz przetrwał tylko dzięki czystej sile ducha, ani jedna struktura nie pozostała nietknięta.


Klasztor św. Mikołaja to dwa klasztory, męski św. Bazylego i żeński św. Mikołaja. Przed rozpoczęciem walk mieszkało tam 200 mnichów i mniszek. Teraz jest ich około 60.


MODLITWA O ZWYCIĘSTWO


Matka Elena pochodzi z Zaporoża. Przyjechała do klasztoru po tym, jak usłyszała o świętym starcu Zosimie, który go założył. Zmarły ponad 20 lat temu starszy wiedział o wszystkim wcześniej. Przepowiedział, że Rosjanie i Banderowcy będą walczyć i zbudował klasztor, aby bracia mogli schronić się przed ostrzałem pod ziemią.


- Strzelają codziennie - powiedział Matuszka. - Kiedyś z Ugledaru wyjeżdżał ukraiński czołg, strzelał do nas swoją amunicją i odjeżdżał. Czasem dwa czołgi naraz. Padły drzewa morelowe, które były posadzone pod Zosimą. A nasz ogród był taki piękny, cały w kwiatach!


- Próbowali nas wysiedlić - było zbyt niebezpiecznie tam mieszkać. Ale my nie wyjeżdżamy. To jest główny klasztor w Donbasie. Pielgrzymi przychodzili tu, by oddać cześć starszemu Zosimie. Teraz nie ma jak się tu dostać. W sąsiedniej wsi Nikolskoje psy i koty zostały bez swoich właścicieli i przyszły do nas, aby je uratować, jak do arki.


- Jak wy żyjecie? - Pytam. - Kiedy uderzają w Donieck, jest szansa, że pocisk przeleci obok. Miasto jest duże. Ale klasztor to nie miasto, tu nie da się nie trafić.


- Kiedy strzelają, nie wychodzimy na dziedziniec - mówi zakonnica. - Chowamy się w podziemnym refektarzu, modlimy się o zwycięstwo.


W klasztorze jest kaplica, w której pochowany jest Zosima. Jego przeczucia są teraz opowiadane jako proroctwa.


Z DALA OD BANDEROWCÓW I SZATANA


W klasztorze znajduje się kaplica, w której pochowany jest Zosima. Jego przeczucia są obecnie opowiadane jako proroctwa. Ostrzegał o zbezczeszczeniu Ławry Kijowsko-Peczorskiej przez ateistów. Mówił, że szaleństwo zacznie się w Kijowie i dotknie Rosję, ale ona się oprze i zachowa wiarę.


Podobno Janukowycz przyjechał do Zosimy, aby się wyspowiadać. Kiedy kandydował na premiera Ukrainy, poprosił starca o błogosławieństwo, ale Zosima odmówił, ostrzegając, że ta droga jest podstępna i obarczona "strasznymi próbami". Janukowycz doszedł do szczytu władzy bez jego błogosławieństwa. I ostrzeżenie Zosimy się sprawdziło...


Przed śmiercią starosta zostawił duchowy testament swoim parafianom:


"Trzymajcie się Moskwy, trzymajcie się Rosyjskiej Cerkwi Prawosławnej. Trzymajcie się z dala od kijowskich polityków, banderowców i satanistów. Żyjcie w języku Puszkina, nie popełniajcie błędu. Tak, aby odrodziła się nie Ukraina bez twarzy, ale Święta Ruś Kijowska. Żeby wrogość Słowian minęła, i żeby skończyła się "Nezalezhnost". Aby Rosja, Ukraina i Białoruś były jednym narodem rosyjskim.


Dla Kijowa, który wybrał drogę Bandery i NATO, testament Zosimy był nie do przyjęcia. Gdyby można było zburzyć opactwo bez śladu, AFU by to zrobiło. Próbują.


CEL DOSKONAŁY


Za Wołnowachą droga staje się coraz gorsza. W naszą stronę jadą czołgi i APC. W ciemnościach wyprzedza nas ogromny BREM, pojazd ratowniczy, rycząc i plując. Czołg gdzieś utknął i będzie wyciągany.


- Przyciemnij światło, - mówi Siergiej. - Albo lepiej je zgasić. Zbliżamy się.


Jazda w nocy bez świateł nie jest łatwa. Nie widać drogi. Zepsuta polna ścieżka zamienia się w rzekę błota, nie jedziesz po niej, płyniesz. Wszystko odbywa się ze słuchu. Jeśli w pobliżu ryczy pojazd opancerzony, szybko czołgamy się na pobocze, zanim nasza przyczepa zostanie rozjechana przez gąsienice w ciemnościach.


Ostatnie sto metrów do klasztoru musimy przelecieć przez otwartą przestrzeń ognia. Już świtało i można nas dostrzec. Droga jest w dołach od pocisków. Na poboczu leżą zmaltretowane samochody, które nie zdążyły przejechać. Nie chcemy dokładać się do ich kolekcji.


Przed nami białym łabędziem lśni katedra Zaśnięcia, dokładna kopia katedry o tej samej nazwie z moskiewskiego Kremla. Widać ją z każdego miejsca. Zbudowali ją, żeby bardziej rzucała się w oczy. Teraz jest idealnym celem. Tak samo jak nasz konwój pędzący drogą.


O Boże, pomóż mi! I wciskam przepustnicę do końca.


To co zobaczyliśmy jest zdumiewające. Skrzydło z celami dla kobiet w klasztorze zostało zniszczone przez haimarsy (a Amerykanie koordynują każdy strzał oddany przez AFU z tej instalacji - więc zatwierdzili świątynię Boga jako cel!). Rozbite zostały warsztaty i łaźnia. Pocisk zapalający przebił kopułę katedry i ta spłonęła. Resztki złoconej folii kopuły skrzypiały i kołysały się na wietrze ostrymi wstęgami. Niewypały wystają na drzewach klasztornego ogrodu.


Z dzwonnicy kościoła św. Bazylego nie zostało nic. Dzwony się rozpłynęły. A kiedyś klasztor słynął z bicia dzwonów. A dzwonnikami były siostry.


Teraz wszyscy bracia mieszkają w dolnym refektarzu kościoła Wszystkich Świętych.


- Mnisi są tu jak katakumbowi pierwsi chrześcijanie. Dokonują duchowych wyczynów - wyjaśnia mi Giennadij, gdy rozładowujemy samochody.


Szybko przenosimy pudła, żeby nie zalegać na podwórku.


- Jak się macie? - słyszę rozmowę.


- Wczoraj znowu oberwał. Kot został postrzelony. Łapy połamane - odpowiada zakonnica.


Obok mnie biega pies Belysh. Ktoś próbował go zabić. Odstrzelili mu dolną szczękę, ale pies został wypuszczony w klasztorze i teraz przełyka jedzenie bez żucia.


- Nie boisz się tu przychodzić? - pytam Giennadija, z trudem podnosząc kolejny worek.


- Boję się. Co ja mogę zrobić? Bóg odmierzył wiek dla każdego.


Postanowiliśmy pojechać inną drogą, krótszą i mniej błotnistą. Ale też bardziej niebezpieczną - dużo otwartych przestrzeni. Jeśli będziemy jechać, jest szansa na przejechanie. Mnisi nas błogosławią i otwierają bramę.


Gdy zbliżamy się do blokady drogi, dyżurujący tam żołnierze zastanawiają się: jak to się stało, że przejechaliście!


Jak to możliwe!!! Mamy ze sobą ikonę Peszanki, a mnisi nas pobłogosławili. Dopóki mamy wiarę, demony nas nie zabiorą.


""


#rosja #pravda #ukraina #wojna #religia

6c36d9bc-2de4-4576-95c9-d27a7405418c
4a55aefd-287c-4158-8fcc-952ca675f406
ddc6fd72-82fe-48fb-a8de-ddaa6a6c5234
e354a578-d547-460e-bd8f-74500442c5b1
b5c80fdc-1e48-45a0-afb2-9ca1ae06fd20

Za Stalina było to samo, przed 1941 kościół i wiara była passe, duchowni jechali na Syberię albo szli pod ścianę a w świątyniach składowali zboże albo cegły, po najeździe Niemców sobie przypomnieli o kościele

Zaloguj się aby komentować

Nie spodziewalem sie, ze cos w tej spolecznosci dodam ale mam nadzieje, iz koneserzy rosyjskiej mysli motoryzacyjej beda zachwyceni (jest taki ktos? :-D) artykulem z Komsomolskiej Prawdy (TL rosyjski przemysl jest dumny z moskwicza, ktory de facto jest chinski a w fabryce zalewaja go rosyjskim paliwem), Italika to tlumaczenie deepl, pogrubienia moje :


"Już do 2025 roku nawet 70% samochodów będzie wykonanych z rosyjskich części, ale na razie tylko system GLONASS jest rosyjski w samochodzie


"Moskwicz jest gotowy na "wyjście do ludzi". Z firmą Yandex podpisano umowę na dostawę 5 tys. samochodów dla taksówek i car sharingu.


fot. Ivan MAKEYEV


Pierwsze, co wita odwiedzających fabrykę samochodową Moskwicza, to długi plac gęsto wypełniony w kilku rzędach setkami fabrycznie nowych samochodów. Tylko w marcu wyprodukowano 1 700 samochodów, a łącznie od końca ubiegłego roku zmontowano 7 000 aut.


"Moskwicz" już teraz robi wszystko, by "wyjść do ludzi". Podpisano już umowę z firmą Yandex na dostawę 5 tys. samochodów dla taksówek i car sharingu. Wezmą je także służby miejskie i policja.


A gdy moskiewskie auta zostaną włączone do programu kredytów ulgowych, który obowiązuje na inne samochody montowane w Rosji w cenie do 2 mln rubli, wtedy sprzedaż w salonach samochodowych pójdzie aktywniej. Jest tajemnicą, dlaczego jeszcze nie zostały włączone, ale w skrócie jest to spowodowane biurokracją: zakład dopiero niedawno stał się niezależnym przedsiębiorstwem, a wcześniej był wasalem francuskiego koncernu Renault.


CZĘŚCI IMPORTOWANE ZOSTANĄ ZASTĄPIONE ROSYJSKIMI


Przechodzimy przez ogromny szumiący budynek wielkości porządnego lotniska. Główna linia transportowa ciągnie się 480 metrów, gdzie montowane są miejskie crossovery Moskvich 3 z silnikiem benzynowym, a wkrótce dołączą do nich samochody elektryczne Moskvich 3e.


Teraz w stolicy produkowane są dwa crossovery: Moskwicz 3 z silnikiem benzynowym...


Główny transporter, jak i całe pozostałe wyposażenie, odziedziczyliśmy po "Renault" - należało je tylko przekonfigurować pod kątem nowego samochodu. Nie jest to takie proste, gdyż urządzenia produkcyjne są wytwarzane pod konkretną platformę samochodową. Ale inżynierom fabryki udało się to zrobić. Nawiasem mówiąc, niedawno zademonstrowany samochód biznesowy Moskwicz 6 będzie montowany na tym samym sprzęcie.


Uruchomienie transportera to naprawdę przełomowe wydarzenie. Wcześniej pracownicy przetaczali nadwozie na wózkach z jednego etapu technologicznego na drugi, a teraz odbywa się to w trybie automatycznym. Cały proces montażu samochodu trwa osiem godzin.


Gotowe, polakierowane już nadwozia pochodzą z Chin. Kolory występują we wszystkich gustach: biały, czerwony, czarny, niebieski i szary. Kompletny samochód przychodzi z silnikiem i skrzynią biegów, kołami, częściami skrzyni biegów. Naszywka na zderzaku ze stylizowaną literą "M" również pochodzi z Niebiańskiego Imperium.


- Tylko system GLONASS jest teraz rosyjski. I płyny techniczne, - powiedział "KP" Maxim Klushkin, kierownik projektu zakładu samochodowego Moskvich.


Ale już w tym roku zakład planuje rozpocząć przejście do montażu małych węzłów i lokalizacji produkcji - samochody będą dostarczane bardziej zdemontowane, a importowane części będą stopniowo zastępowane tymi wykonanymi w Rosji. Tabliczka znamionowa, nawiasem mówiąc, jest prawie pierwszą rzeczą, która pójdzie.


"Żelazo" - jak zmotoryzowani nazywają części karoserii i inne elementy metalowe - również będzie w całości rosyjskie. Tłoczenie i malowanie będzie odbywać się tutaj - cały wymagany sprzęt zostawili Francuzi - nie trzeba stać bezczynnie. Oczywiście, konieczne będą przezbrojenia i przeróbki. W zasadzie kadra jest kompletna, ale nie bez powodu na wakatach zamieszczanych w różnych miejscach pracy są inżynierowie od urządzeń prasowych i od projektowania detali, które są wykonywane przez prasowanie. Do dyspozycji są również specjaliści od spawania i malowania.


A latem ma się rozpocząć seryjna produkcja nowego sedana Moskwicz 6.


W sumie poziom lokalizacji samochodu (udział wartościowy części wyprodukowanych w Rosji) powinien osiągnąć 70% do 2025 roku, co oznacza, że silnik, skrzynia biegów i akumulator będą w całości krajowe. Importowane pozostaną jedynie "drogie drobiazgi" - zakład nie wyjaśnił, co to dokładnie oznacza, ale najprawdopodobniej chodzi o elektronikę samochodową.


W RAZIE POTRZEBY BĘDZIEMY MOGLI PRACOWAĆ TAKŻE W NOCY.


Zakład nie ma jeszcze pełnych mocy produkcyjnych, więc ludzi jest niewielu, ale ze względu na ogrom przestrzeni wydają się być jeszcze mniejsi.


- W produkcji montażowej zatrudnionych jest teraz pięćset osób, a kolejne kilkaset pracuje przy przygotowaniu spawania, malowania i innych procesów - mówi Klushkin. - Będą one uruchamiane w miarę jak coraz więcej części będzie produkowanych w Rosji. Tak, że do końca roku uruchomione zostaną...


Przyszły rok jest kluczowy, jak to się mówiło w czasach planów pięcioletnich. Jeśli w tym roku zostanie wyprodukowanych 50 tysięcy samochodów, to w 2024 roku będzie ich dwa razy więcej. Co piąty będzie miał napęd elektryczny.


Teraz Moskwicz jest składany głównie z chińskich komponentów. Ale stopniowo będzie w nim coraz więcej rosyjskich części.


fot. Ivan MAKEYEV


- Teraz produkujemy 200 samochodów dziennie, pracujemy na dwie zmiany od 6.45 do 23.15, - mówi Klushkin. - W razie potrzeby będziemy pracować także w nocy, mamy ludzi.


To chyba najważniejsze osiągnięcie - firmie, z pomocą miasta, udało się zatrzymać niemal cały personel, który pracował "pod Francuzami". Teraz w różnych obszarach zatrudnionych jest około tysiąca osób, a łączna liczba pracowników w fabryce samochodów wynosi 4 378. Rezerwa kadrowa to co najmniej 3 tysiące osób.


- Są oni zatrudnieni w zakładzie, a zgodnie z kodeksem pracy płaci się im za wymuszony czas bezczynności - wyjaśnił "KP" Maksym Kłuszyn. - A zaczęto je wypłacać, gdy tylko ustała praca w Renault.


Zgodnie z prawem jest to co najmniej dwie trzecie ich zarobków.


Co za samochód.


CO SPRAWIA, ŻE SAMOCHÓD ELEKTRYCZNY JEST INTERESUJĄCY?


"Moskwicz 3e" nie jest tanim samochodem, ale pod względem właściwości jezdnych, komfortu i wyposażenia wypada korzystnie na tle innych samochodów elektrycznych i jest droższy od "Moskwicza 3" za 2 mln rubli.


Nawet najprostsza "baza" zawiera skórzane wnętrze, panoramiczny dach z szyberdachem, aż 6 poduszek powietrznych, bezkluczykowy dostęp, elektryczną regulację fotela kierowcy, tempomat, parktronic, automatycznie składane lusterka, kamerę dookólną, a nawet zdalne sterowanie szybami.


...oraz samochód elektryczny Moskwicz 3e.


Jest jeszcze ciekawa sztuczka: podczas jazdy z niewielką prędkością, gdy nie słychać ani odgłosu silnika, ani opon na asfalcie, samochód będzie wydawał melodyjne ostrzeżenie o zbliżaniu się do człowieka (lub innej przeszkody).


Idealny czas ładowania to 6,5 godziny. Podłącz go wieczorem do zwykłego domowego gniazdka i rano jesteś gotowy do jazdy. Przy sprzedaży dołączony jest kabel do ładowania w domu. Ale to jest w porządku, jeśli mieszkasz na wsi lub we własnym domu. Ale co jeśli mieszkasz na 19 piętrze? Rozwiązaniem jest dogadanie się z kawiarnią, stacją benzynową lub sąsiadem z parteru.


Istnieją szybsze tryby ładowania - przez półtorej godziny lub nawet 45 minut - w sam raz na przerwę obiadową, co jest wygodne dla kierowców. Ale znów - nie wszędzie, w przeciwieństwie do Moskwy czy Petersburga, są stacjonarne stanowiska do ładowania.


Moskwicz 3e jest objęty wieloma przywilejami dla właścicieli samochodów elektrycznych: brak opłaty podatku od pojazdów, bezpłatne przejazdy płatnymi autostradami federalnymi. W wielu miastach, w tym w Moskwie, dostępne są darmowe parkingi - ustalane lub nie przez władze regionalne.


KONTAKT


5 faktów o dawnym AZLK dla tych, którzy dawno tu nie byli


1. poligon doświadczalny


Ten, który istniał w czasach ZSRR, na otwartej przestrzeni, teraz jest opuszczony - to zarośnięty chwastami nieużytek. Ale zamiast niego, na polecenie firmy Renault wybudowano podziemny tor - tuż pod budynkiem montażu samochodów. Nowy tor testowy ma około 500 metrów długości i posiada wszystkie rodzaje nawierzchni.


2. Muzeum


Jakim wspaniałym muzeum był Moskwicz! Po pierwsze, sam budynek ma niezwykły okrągły kształt - popularnie nazywany latającym spodkiem. A w nim - nie tylko prototypy produkcyjne, poczynając od przedwojennego pierwszego radzieckiego samochodu małolitrażowego KIM-10-50, ale także modele wyścigowe, wyglądające jak Formuła 1 oraz tzw. concept-cars - ekstrawagancje konstrukcyjne, które nigdy nie trafiły do seryjnej produkcji. Muzeum zostało zdemontowane, a samochody przekazane do Moskiewskiego Muzeum Transportu, a w zakładzie pozostało stanowisko przeskalowanych kopii Moskwicza.


3. samochody dla swoich


Jakiś czas temu pracownicy zakładu samochodowego mogli kupować samochody marki Moskwicz na specjalnych warunkach. Była to też dodatkowa zachęta do wyboru pracy. Dzisiejsi pracownicy zakładów samochodowych nie mają takiej możliwości.


4. Moskwicze


W fabryce jest stała muzyka - coś bezpretensjonalnego, jak tło do pierwszych gier komputerowych typu "Mały Mario".


To roboty z wózków widłowych przywożą części na taśmociąg. Mają na sobie czujniki, które jeśli "zobaczą" osobę na drodze, zatrzymają się pół metra dalej. Ale żeby ludzie nie wzdrygali się i z góry wiedzieli, że coś się do nich zbliża, wózki są wyposażone w auto-muzykę.


Swoją drogą, są one montowane w Moskwiczu.


5. Jaki MAZ?


Każdy, kto zna się na motoryzacji, budownictwie, wyrębie lasu, pracy na północy, bez wahania odpowie, że MAZ to Mińska Fabryka Samochodów. Przedsiębiorstwo od lat 50. słynie z ciągników, wywrotek i pojazdów terenowych, zdolnych do pracy w najcięższych warunkach. Ale teraz te trzy litery mają inne rozszyfrowanie. Moskiewski Zakład Samochodowy (w skrócie MAZ) Moskwicz - to oficjalna nazwa stołecznego przedsiębiorstwa.


#rosja #pravda #samochody #wojna

9bd637bb-af32-46cf-bbce-55bea8eadeb4
9bb173ac-89f2-4d81-bd05-4fbdfd63fb62
fd3ccb60-cfac-4643-b311-dc9127402c4f

gdzies czytalem ze maja przestawic sie na elektryki co jest bardzo prawdopodobne jesli spojrzec na ich logiczne myslenie. W kraju spiacym na ropie, gdzie odleglosci miedzy miastami siegaja 1k+ km, elektryczne auta sa logicznym (na miare ruska) posunieciem

Ta fura w Chinach kosztuje w przeliczeniu na PLN 90k...chyba muszą to jakoś dotować żeby byl popyt u kacapów.

Anyway - paradoksalnie może I'm to wyjść na zdrowie bo chińczyki bardzo szybko gonią zachód. To już nie są czasy Landwinda...Nadal lepsza opcja niż (M)Izera.

06a7247d-f605-4fff-9756-c83f95b04785

Zaloguj się aby komentować

Dzis pare linijek z Kommerstana (sami podaja skrot wiadomosci - ale moge poszukac czegos wiecej jezeli jakis temat szczegolnie Was zainteresuje):


Duma podtrzymała poprawkę o odebraniu nabytego obywatelstwa rosyjskiego za publiczne dyskredytowanie armii, naruszanie integralności terytorialnej, dezercję, wzywanie do wojny i zagrażanie bezpieczeństwu narodowemu.


Giełda kryptowalut Binance usunęła limit 10 tys. euro dla rosyjskich kont, natomiast zakaz sprzedaży i kupna dolarów i euro na platformie P2P pozostaje w mocy.


Duma Państwowa uchwala w drugim i trzecim czytaniu projekt ustawy o zmniejszeniu kar dla państwowych wykonawców obrony.


Rzecznik prezydencki Peskow: gdyby Putinowi towarzyszyli Szoigu i Gierasimow w podróży do kwatery głównej w strefie operacji specjalnych, byłoby to "kuszące dla wroga", dlatego uczestniczyli oni w spotkaniach za pośrednictwem łącza wideo.


Minister obrony Niemiec Boris Pistorius w wywiadzie dla "The Pioneer": zakończenie dostaw broni na Ukrainę oznaczałoby jej natychmiastowy koniec.


Deputowany Dumy Państwowej Aleksander Borodaj pozwolił na ogłoszenie drugiej fali mobilizacji. "Musimy zgromadzić jak najwięcej sił, aby odnieść szybkie i skuteczne zwycięstwo" - powiedział.


Współpraca wojskowa i wojskowo-techniczna między Rosją a Chinami zostanie przeniesiona na nowy poziom, powiedział chiński minister obrony Li Shanfu.


Rada UE popiera propozycję Komisji Europejskiej w sprawie roamingu komórkowego Ukraina-UE, "ceny połączeń z bliskimi w Europie spadną dla Ukraińców" - minister transformacji cyfrowej Ukrainy Mychajło Fiodorow.


Polska rozpoczyna budowę ogrodzenia na granicy z obwodem kaliningradzkim, będzie to "niespotykana do tej pory nowoczesność" - polskie MSW.


Do biura rzecznika praw obywatelskich Tatyany Moskalkowej wpłynęło ponad 4,3 tys. odwołań w sprawie powrotu rosyjskich służb z niewoli.


Minister spraw zagranicznych Litwy Gabrielius Landsbergis: kraj będzie naciskał na sankcje wobec Rosatomu, proponując ich podział na kilka części.


Aleksander Łukaszenko spotyka się z pełniącym obowiązki szefa DNR Denisem Puszylinem - kanał Pool One Telegram.


Aleksander Łukaszenko obiecał Denisowi Puszylinowi pomoc w odbudowie DNR, "żeby ludzie, którzy nie są nam tam obcy, wreszcie przestali cierpieć".


Szef kancelarii prezydenta Ukrainy Andrij Jermak powiedział, że omówił telefonicznie z doradcą prezydenta USA ds. bezpieczeństwa narodowego Jakiem Sullivanem dalszą pomoc dla Kijowa ze strony Waszyngtonu.


Dmitrij Miedwiediew, zastępca przewodniczącego Rady Bezpieczeństwa Rosji, oskarżył ministrów spraw zagranicznych państw G7 o oszustwo w związku z ich wezwaniem Rosji do powtórzenia niedopuszczalności wojny jądrowej.


Indeks Mosbircha przekroczył poziom 2 600 punktów po raz pierwszy od 11 kwietnia ubiegłego roku.


Minister obrony Chin Li Shanfu składa kwiaty przy Grobie Nieznanego Żołnierza w pobliżu Kremla w Moskwie.


Ogłoszono alarm przeciwlotniczy w obwodzie czernihowskim na Ukrainie - podaje Alert Resource.


Rosyjski bank centralny kontynuuje prace nad odzyskaniem rosyjskich rezerw zamrożonych na Zachodzie - poinformowała jego szefowa Elwira Nabiullina.


Od dziś dawny McDonald's na Białorusi działa pod marką Mak.by.


Sąd Najwyższy Krymu skazuje na 10 lat kolonii o zaostrzonym rygorze mężczyznę, który podpalił wojskowe biuro rekrutacyjne i przygotował eksplozję na moście kolejowym - Centrum Public Relations FSB.


Ceny giełdowe gazu w Europie są na poziomie nieco powyżej 470 dolarów za tysiąc metrów sześciennych - dane ICE.


Reprezentacja Ukrainy w piłce nożnej nie zostanie wycofana z turnieju kwalifikacyjnego do Euro 2024 z powodu udziału drużyny Białorusi - poinformował wiceminister ds. młodzieży i sportu Matwiej Bednyj.


W swojej siedzibie w obwodzie chersońskim Putin pogratulował wojskowym z okazji Świąt Wielkanocnych i wręczył im ikonę z wizerunkiem Zbawiciela nie uczynionego rękami.


Deputowani frakcji Sprawiedliwa Rosja - Patrioci - Za Prawdę zaproponowali anulowanie podatku transportowego dla uczestników operacji specjalnej na Ukrainie - TASS z powołaniem się na projekt ustawy.


Ministerstwo obrony Rosji: Dwa bombowce strategiczne Tu-95MS przeleciały nad neutralnymi wodami Morza Beringa i Ochockiego w ramach sprawdzenia gotowości bojowej Floty Pacyfiku.


W obwodach dniepropietrowskim, połtawskim i charkowskim na Ukrainie ogłoszono alarm lotniczy - środek ostrzegawczy.


Ambasador Rosji w Niemczech Siergiej Nieczajew nazwał publikację gazety "Welt" z nagłówkiem o "najłatwiejszym" sposobie zakończenia konfliktu na Ukrainie poprzez zabicie Władimira Putina "dnem". "Jest to oburzające, ale już nie zaskakujące" - powiedział.


Po tym, jak w marcu egipskie władze negocjowały z amerykańskimi urzędnikami, kraj ten zawiesił plan potajemnego dostarczania Rosji pocisków i zatwierdził sprzedaż do USA pocisków artyleryjskich w celu przekazania ich Kijowowi - The Washington Post.


Jewgienij Prigożyn, założyciel Wagner PMC, uważa, że "położenie grubego kresu" operacji specjalnej może nastąpić tylko poprzez poszanowanie interesów Rosji.


Władimir Putin odwiedza siedziby grupy wojsk Dniepr w obwodzie chersońskim i Gwardii Narodowej Wostok w LNR.


"W tym przypadku Brazylia powtarza rosyjską i chińską propagandę, nie patrząc w ogóle na fakty" - powiedział John Kirby, koordynator ds. komunikacji strategicznej w Radzie Bezpieczeństwa Narodowego USA. Skomentował w ten sposób wypowiedzi prezydenta Brazylii Luiza Inácio Luli da Silvy, że Waszyngton "zachęca do wojny" na Ukrainie.


Minister spraw zagranicznych Rosji Siergiej Ławrow spotkał się z prezydentem Brazylii Luizem Inácio Lula da Silva i przekazał mu zaproszenie Władimira Putina do udziału w SPIEF.


G7 o wzmocnieniu sankcji gospodarczych wobec Rosji - komunikat.


G7 zablokuje rosyjskie aktywa do czasu rozwiązania konfliktu na Ukrainie, Rosja musi zrekompensować wyrządzone przez siebie szkody - komunikat.


G7 będzie wspierać Ukrainę "tak długo, jak będzie to konieczne" - komunikat.


G7 będzie zniechęcać do wysyłania broni do Rosji - komunikat.


I zeby byl jakis obrazek to prosze: Kurs URALS'a na przestrzeni roku a dla fanatykow WWP jest jego zdjecie z erekcja gdy wysiadl z helikoptera dzisiaj.


#ukraina  #wojna  #rosja  #pravda

3f10852a-5728-4f8f-962d-501f8f413c97
dcd2f4fd-0005-4fe1-8e5d-75442196cfbc

" 4,3 tys. odwołań w sprawie powrotu rosyjskich służb z niewoli." od czego oni się odwołują, że władze wojskowe udają, że ich w niewoli nie ma?


Swoją drogą, niezłe liczby.

Zaloguj się aby komentować

Dzis (slaby wybor materialu moim zdainem - wiec polecam jezeli komus sie nudzi) na stronach rosyjskiej Prawdy:


(jest artykul o Polsce i Wegrzech, ale nie moge sie dostac na strone) - wiec tylko z zajawki:


"Bruksela wskazuje na Polskę i Węgry: tranzyt Ukrainy to nie wasz interes


Oficjalna Bruksela skrytykowała decyzję Polski i Węgier o zakazie importu produktów rolnych z Ukrainy."


Drugi jest ciekawszy do interpretacji (pogrubienia tradycyjnie moje):


"48 procent Rosjan jest dumnych ze swojego obywatelstwa, 13 procent nie ma co do niego żadnych uczuć


Już prawie połowa obywateli Rosji jest dumna ze swojego obywatelstwa. Do takiego wniosku doszli socjologowie z Wyższej Szkoły Ekonomicznej.


Badanie socjologiczne przeprowadzone przez ekspertów z Wyższej Szkoły Ekonomicznej wykazało, że już 48 procent mieszkańców Rosji jest dumnych ze swojego obywatelstwa. W 2021 roku ich liczba wynosiła tylko 20,8 procent, ale w okresie SWO gwałtownie wzrosła.


Co czwarty badany, czyli 25 procent, stwierdził, że jest po cichu pewny swojego obywatelstwa. Natomiast liczba tych, którzy nie mają żadnych uczuć co do rosyjskiego obywatelstwa, spadła w tym samym roku z 23 procent do 13 procent.


Badanie pokazało jednocześnie, że 73 procent mieszkańców Rosji ma pozytywne odczucia związane z posiadaniem rosyjskiego obywatelstwa. W zeszłym roku mogła tak powiedzieć tylko około połowa badanych."


A na koniec to cos na styku biznesu, mafii i rosyjskiego prawa.


Była policyjna "ballada kryminalna" pułkownika Buchniewa o nalocie


 5:10


ŹRÓDŁO


W mediach pojawiły się ostatnio artykuły na temat zaangażowania byłej pułkownik policji w Kirowie Swietłany Buchnewej w naloty na przedsiębiorstwa w Kirowie i regionie. Ustalono, że stosowała ona podobne metody wywierania presji na przedsiębiorców w innych miastach, co nie uszło uwadze MSW.


I tak latem ubiegłego roku doszło do próby przejęcia jednego z dużych zakładów przemysłowych w Udmurcji i tylko dzięki interwencji deputowanych Dumy Państwowej, do których zwrócili się o pomoc pracownicy Zakładu Wytwarzania Energii Elektrycznej "Sarapul", działania Buchnewy zostały powstrzymane. Na jakiś czas dała nawet zakładowi spokój, a pracownicy bez przerwy pracowali wypełniając zamówienia rządowe, pracując na trzy zmiany i siedem dni w tygodniu. Pravda.ru dysponuje dokumentami, które potwierdzają, że w marcu tego roku policja ponownie przyszła z rewizją, tym razem do jednego z największych udziałowców zakładu, który w żaden sposób nie jest zaangażowany w działalność gospodarczą zakładu - dyrektora generalnego Ebisu LLC i córki prezesa zarządu.


Buchneva ma swoją metodę pracy - jak przyznali jej byli koledzy, to być może jej udział w sprawie fabryki Sarapulsky zapoczątkował postępowanie karne o "najście", w które może być zaangażowany każdy za cokolwiek w celu "zaszantażowania" "ofiary" do złożenia niezbędnych dowodów, aby sprawa nie upadła w sądzie. W tym przypadku biznesmen Oleg Bykov, który prowadził firmę, z którą zakład miał umowę na organizację dostaw komponentów, został umieszczony w areszcie domowym. Ponadto policja stale przesłuchuje Siergieja Musinowa, byłego dyrektora generalnego zakładu, a obecnie członka parlamentu obwodowego. Od rozpoczęcia aktywnej fazy ataku rajdowców minął prawie rok, ale nikt nie ma wyjaśnienia dla siłowego nacisku na jedno z kluczowych przedsiębiorstw rosyjskiego przemysłu lotniczego.


Metody przejęcia stosowane w Udmurcji są podejrzanie podobne do tych, które Buchneva stosowała w Kirowie. W dokumentach sprawy karnej występuje ona osobiście i przedstawia się jako pracownik działu bezpieczeństwa ekonomicznego Technodinamiki JSC. W tych samych materiałach występuje również Aleksander Wołkow, kierownik działu bezpieczeństwa ekonomicznego Technodinamiki JSC. Ci sami dwaj mężczyźni uczestniczyli wcześniej w próbie zajęcia kirowsko-chepeckiej JSC "Velkont" w interesie Technodinamiki JSC, podczas której stosowano różne podejrzane sposoby i metody nacisku na jednego z udziałowców tego przedsiębiorstwa. Na przykład, wszczęto postępowanie karne, przeprowadzono masowe przesłuchania, a nawet przeszukano jego dalekich krewnych w całej Rosji.


Teraz akcjonariusze zakładu Sarapulsky również będą musieli doświadczyć wszystkich wątpliwych metod dochodzenia w sprawach karnych w ramach systemu Buchneva.


Co ciekawe, rewizje trafiły do prezesa Ebisu po tym, jak na stronie internetowej Sarapulskiego Zavodu opublikowano wyniki analizy ekonomicznej jego działalności w latach 2012-2019, które wykazały, że oskarżenia policji Udmurtu o to, że Sarapulski Zavod rzekomo poniósł straty ekonomiczne z powodu umowy byłego prezesa z Centrum Zamówień i Logistyki, były bezpodstawne. Centrum kierował Oleg Bykov, obecnie przebywający w areszcie domowym. Centrum pomagało zakładowi w optymalizacji kosztów zaopatrzenia. Ustalenia niezależnej komisji audytowej nie były korzystne dla rajców - zakład nie stracił pieniędzy i odniósł korzyści ekonomiczne.


Po rewizjach i przesłuchaniach dyrektora generalnego Ebisu stało się w końcu jasne, że sprawa karna została wszczęta w interesie Technodinamiki, aby wywrzeć nacisk na niechcianego akcjonariusza zakładu Sarapulskiego.


Jeden z udziałowców zakładu, Technodinamika, która nie posiada pakietu kontrolnego, wykorzystała policję do wywarcia presji na głównego udziałowca zakładu. Nasuwa się logiczne pytanie - czego oni chcą? Udziałów? Dlaczego żaden z udziałowców zakładu nie zgłosił się na policję lub do sądu? Sprawa karna została wszczęta na podstawie zeznań pracownika Ministerstwa Spraw Wewnętrznych Udmurtu o nazwisku Horobrov, tylko na podstawie jego spekulacji, że w zakładzie rzekomo popełniono przestępstwo gospodarcze. Do tej pory nikt nie potwierdził argumentów Horobrowa, chociaż śledztwo w tej sprawie trwa już około roku i nikomu nie postawiono konkretnych zarzutów. Treść dokumentów, które posłużyły za pretekst do przeszukania mieszkania szefa Ebisu, również budzi wątpliwości co do legalności przeszukania. Dlaczego? Ale te pytania pozostają na razie bez odpowiedzi.


#ukraina #wojna #rosja #pravda

238dc7f7-93f4-4e1a-9391-cb3567990a22
90d90bc5-f98b-466c-b696-5d5764a82cd2

Aha - nie wiem jak Was, ale chyba na hejto tagi nie dzialaja...

Wyglada to nastepujaco: widze ten wpis w "wojna", "rosja", "pravda" ale w "ukraina" nie widze - czy ktos moglby ze swojego kompa sprawdzic i potwierdzic/zaprzeczyc?

Zaloguj się aby komentować

Dawno nie zagladalem na #pikabu ale skoro piatek to wskoczylem w poszukiwaniu prawdziwej #pravda .


trafilem na post (usun spacje) https://pikabu . ru/story/ne_propadayte_10135833


gdzie "pikabusznik" (tamtejsza wersja "Mirka" z wykopu) wola kilku innych uzytkownikow, ktorzy postowali informacje ze "specjalnej operacji" z pierwszej reki. Przestali sie odzywac i zastanawiajac sie dlaczego zyczy im zdrowia i powrotu do postowania:


"Nie zaginąć!!!


Myślę, że wiele osób w ciągu ostatniego roku zapisało się do osób relacjonujących sytuację SWO "z pierwszej ręki". Jeśli od jakiegoś czasu nikt się nie odezwał, proponuję "zadzwonić" do nich w komentarzach pod tym postem. Ja zacznę:


@Morgard - czekam na odpowiedź jak będziesz miał okazję.


@fantik - jak zakończyły się Twoje przygody z wojskowym biurem poborowym, zostałeś zdjęty z listy poszukiwanych?


@Lider13 - 03.12.22 był ostatni post. Żyje?


@Nepoltavka - pamiętamy o Tobie, dobre zdrowie!


@Kalimako - powodzenia w nowym miejscu!


@Androfag1984 - mam nadzieję, że wszystko w życiu dobrze się układa.


@spiderjar - ostatni post 06.07.22 - mam nadzieję, że żyjesz.


"


Pomyslalem zeby przegladnac ich tworczosc i wrzucic tutaj - myslicie, ze warto? Kto by chcial?


wolam @PomidorovaLova @Klopsztanga @krokietowy bo wrzucaliscie tez smaczki z ruskiego wykopu


A na zachete wrzuce zajawke o Morgard (w obrazkach m.in.: choinka i rozne nogi).


#wojna #rosja #ukraina

4b23b678-31dc-4490-acd6-3b61815bcf1b
5339cd32-679d-4adf-8ff2-29493874565f
c3f6c3ff-e6da-4248-a7f2-bb4b1b526b5b
628b60fc-2514-4991-a65d-e3adbf1e5ac2

podobne tematy są cały czas, tylko są usuwane przed moderację xd ok. tydzień temu widziałam posta który istniał może 15 min. Był ciekawy, bo dotyczył typa który walczył w Siewierodoniecku, a był z Abchazji.


Jakiś roztrzęsiony chłopak, którego starszy brat był żołnierzem zawodowym pisał, że do jego matki zadzwonili na wideo vkontakte azowcy z telefonu brata, trzymając górną część jego korpusu (w sensie od pasa w górę, z urwaną d⁎⁎ą nogami itd.). Rodzina była roztrzęsiona, przez miesiąc starali się skontaktować z synem bo nie wierzyli że to on. Matka z ojcem dzwonili do wojenkomatów, do ministestwa, na policję - wszędzie, by tylko potwierdzić śmierć syna, ale jedyne czego się dowiedzieli to że jest oskarżony o dezercję xDDDD.


Młodszy brat, autor posta, szukał na pikabu ludzi albo ich znajomych którzy służyli w tej jednostce. Niczego się nikt nie dowiedział. Post na pikabu zniknął po kwadransie.

Zaloguj się aby komentować

Na piatkowe przedpoludnie przynosze Wam skrot wiesci z Komiersanta i jeden z niego artykul (wiec pozwolilem sobie dodac tag #ekonomia ).


  • Ukraińscy sportowcy otrzymali zakaz startu w zawodach z Rosjanami i Białorusinami. Stosowne zarządzenie ukraińskiego Ministerstwa Sportu opublikował deputowany Żan Belenyuk.

  • Jackowi Teixeirze, podejrzanemu członkowi jednostki wywiadowczej Air National Guard, mogą grozić dziesiątki lat więzienia za udział w niedawnym wycieku dokumentów Departamentu Obrony USA. Informację na ten temat podał "The New York Times".

  • Żołnierz Gwardii Narodowej Jack Douglas Teixeira, podejrzany o ujawnienie tajnych dokumentów Pentagonu, uznał, że walki między Rosją a Ukrainą są "przygnębiające" - podał "The Washington Post".

  • Rosyjskie placówki w Europie wydały od początku roku 48,5 tys. wiz - sześć razy mniej niż przed pandemią.

  • Premier Węgier Orban: Ukraina jest finansowo nieistniejącym państwem, jak tylko USA i Europa przestaną ją wspierać, konflikt się skończy.

  • Węgry mogą potajemnie zezwolić sojusznikom NATO na wykorzystanie swojej przestrzeni powietrznej w celu dostarczenia broni na Ukrainę, pomimo wcześniej ogłoszonego zakazu - twierdzi Politico, powołując się na wyciekłe dokumenty Pentagonu.

  • Francja poinformowała Włochy, że zaawansowany system obrony powietrznej Samp/T, który zgodziły się wysłać do Kijowa, będzie gotowy do przekazania dopiero w czerwcu - pisze Politico.

  • Wpis na Twitterze zastępcy sekretarza Rady Bezpieczeństwa Rosji Dmitrija Miedwiediewa o tym, że Ukraina nikogo nie potrzebuje, jest ograniczony do pokazywania w Niemczech i Polsce.

  • Prezydent Cypru Nicos Christodoulides odbył spotkanie w sprawie umieszczenia cypryjskich osób i podmiotów na zachodnich listach sankcyjnych i nakazał przeprowadzenie dochodzenia - podał Cyprus Mail.

  • Odpowiedzialność za kryzys na Ukrainie leży całkowicie po stronie USA. Prezydent Kuby Miguel Diaz-Canel wyraził taką opinię w rozmowie z libańskim dziennikarzem, która została opublikowana w czwartek na kanale YouTube kubańskiego programu informacyjno-analitycznego Mesa redonda.

  • Turcja będzie nadal kupować gaz od Rosji po tym, jak zacznie ona korzystać z pola gazowego Sakarya na Morzu Czarnym - powiedział prezes Turkish Oil Company Melih Khan Bilgin.

Lodówki rozdęte przez dolary


Sprzęt AGD drożeje z powodów kursowych


...


Ceny sprzedaży dużego sprzętu AGD w Federacji Rosyjskiej rosną średnio o 8-10% w warunkach słabnącego rubla, twierdzą dystrybutorzy i sprzedawcy. Jest to kwestia zarówno towarów sprowadzanych w ramach importu równoległego, jak i oficjalnych dostaw, np. z Chin. Uczestnicy rynku określają, że w niektórych kategoriach, takich jak popularne modele telewizorów Samsung i LG, na wzrost cen wpływa niedobór towaru. Eksperci dodają, że zdolność dużych firm do tworzenia wystarczających zapasów w magazynach pomaga ograniczyć wzrost cen.


Ceny w punktach sprzedaży detalicznej chińskiego sprzętu do kontroli klimatu Hisense zostały podniesione o 4-8% 12 kwietnia, firma powiedziała Kommersantowi. Według listów dostępnych dla Kommersanta, Gorenje, część grupy Hisense, powiadomiła sprzedawców detalicznych, że od 1 maja ceny sprzętu AGD wzrosną o co najmniej 5% z powodu "znacznego wzrostu kosztów materiałów wejściowych". Sklepy otrzymały podobne listy od chińskiej firmy Midea: firma poinformowała, że od 20 marca podniosła ceny dużych i wbudowanych urządzeń Midea, Toshiba i Comfee "średnio o 5%". Midea nie odpowiedziała Kommersantowi.


Aleksiej Pogudalov, dyrektor handlowy Holodilnik.ru, potwierdził Kommersantowi otrzymanie listów od Midei i Gorenje. Według niego, ostatni raz takie zawiadomienia otrzymano około roku temu, po rozpoczęciu działań militarnych na Ukrainie.


Powodem, powiedział, było osłabienie rubla, więc wzrost cen dotknie również urządzeń sprowadzanych do Rosji w ramach importu równoległego, "wszystkie transakcje zawierane są w dolarach i euro, więc koszt tych urządzeń pójdzie w górę".


Pan Pogudalov powiedział, że ceny detaliczne wzrosną zgodnie ze wzrostem cen zakupu od sprzedawców - w zakresie 10%.


Gleb Mishin, szef przedstawicielstwa chińskiego producenta sprzętu AGD Candy-Hoover Group w Rosji (jest on częścią chińskiej Haier Group), również powiedział, że ich firma jest zmuszona podnieść ceny swoich produktów z powodu kursu walutowego, bez podawania dokładnych liczb, "jeśli chodzi o elektronikę, która jest produkowana w Rosji, wszystko będzie zależało od poziomu lokalizacji". Jeśli używa się dużo zagranicznych komponentów, koszt końcowego sprzętu wzrośnie proporcjonalnie, jeśli jest minimalnie lub całkowicie zlokalizowany, koszt pozostanie taki sam, mówi pan Mishin.


Od początku kwietnia dolar dodał ponad 4 ruble, euro ponad 6 rubli. Ich kursy wielokrotnie ustanawiały nowe rekordy (patrz Kommersant 7 kwietnia). Ceny sprzętu domowego przez ostatnie dwa miesiące poszły w górę już średnio o 10% tylko z powodu wahań kursów walut, "teraz jest to jedyny czynnik, który wpływa na rynek, nie było żadnych zmian logistycznych ani regulacyjnych", mówią GC "F+ tech-Marvel". Osobno odnotowali wzrost cen telewizorów Samsung i LG spowodowany "poważnym brakiem popularnych modeli w źródłach importu równoległego".


Detaliści z dużymi zapasami starają się zachować poprzednie ceny, podkreślił F+ tech-Marvel.


Tymczasem Kommersant stwierdził wzrost cen detalicznych elektroniki, także w dużych sklepach, i to znacznie większy niż poziom potwierdzony przez detalistów i producentów.


W szczególności, od 7 do 12 kwietnia w "M.Video" wzrosły ceny niektórych modeli telewizorów Samsung (z 64,9 tys. rubli i zniżki 5 tys. rubli do 74,9 tys. rubli) i Realme (z 23,9 do 26,9 tys. rubli), lodówek Gorenje (z 41,9 tys. do 53,9 tys. rubli).


W "M.Video-Eldorado" zapewniono jednak, że nie chodzi o wzrost cen, ale o koniec promocji. "W tej chwili nie widzimy wyraźnych przesłanek do znaczącej zmiany cen. Sytuacja na rynku jest dość stabilna zarówno pod względem asortymentu i dostępności towarów, jak i ich ceny" - powiedzieli.


Jak zmieni się rynek elektroniki użytkowej w 2022 r.


Anton Guskov, przedstawiciel Stowarzyszenia firm handlowych i producentów sprzętu AGD i komputerowego RATEK (w jego skład wchodzą na przykład M.Video-Eldorado, DNS, Samsung i inne), zauważa, że międzynarodowi producenci elektroniki zawsze byli bardzo zależni od wahań walutowych. "Opierając się na doświadczeniach z początku 2022 roku, kiedy to ceny niektórych urządzeń elektronicznych wzrosły dwukrotnie, możemy powiedzieć, że dalszy wzrost lub spadek wartości będzie zależał m.in. od długoterminowych wahań walutowych. Jeśli wzrost będzie kontynuowany, to koszt sprzętu również pójdzie w górę" - mówi.


#pravda #rosja #ukraina #wojna

Zaloguj się aby komentować

KP opisuje dzis historie amerykanskiego Emila Czeczko: (uwaga - dlugie i pamietajcie ze to Komsomolska Pravda - wiec radze z dystansem i badzcie czujni na propagande!)


Były żołnierz ukraińskiej Legii Cudzoziemskiej John McIntyre: Na poligonie w Jaworowie było nas tysiąc, a 150 odeszło po pierwszej bitwie


Amerykański antyfaszysta przeniknął do Sił Zbrojnych Ukrainy, zebrał cenne informacje i uciekł do Rosji


Edward CHESNOKOV.


SUBSKRYBUJ


SHARE


John McIntyre - młody Amerykanin o antyfaszystowskich poglądach


fot. Ivan MAKEYEV


Ta historia grozi przyćmieniem "afery Snowdena". John McIntyre to młody Amerykanin o antyfaszystowskich poglądach. Wiosną 2022 roku zaciągnął się do "Ukraińskiej Legii Cudzoziemskiej" i wkrótce znalazł się na linii frontu. W każdej minucie mógł zostać zdemaskowany, każdego dnia ryzykował, że zginie od zabłąkanego pocisku. O wielu szczegółach odysei Jana wciąż nie można wspomnieć, aby nie zawstydzić zwolenników Rosji po drugiej stronie. Ale niektóre rzeczy można powiedzieć. Jak zagraniczni oszuści zbierali pieniądze przez sieć "na obronę Ukrainy" - i jak sami "obrońcy" popełniali zbrodnie wojenne. 26-latek opowiedział tę historię w Radiu Komsomolskaja Prawda.


"OTO HEŁM, IDŹ BRONIĆ KIJOWA".


- John, zacznijmy od początku. Kim jesteś, skąd pochodzisz?


- Jestem z Mobile w Alabamie, ale wychowałem się w Tennessee. Kiedy miałem 17 lat, zaciągnąłem się do armii amerykańskiej, służyłem dwa lata w Fort Bliss w Teksasie jako moździerzowiec. Po wojsku pracowałem w fabrykach: tworzyw sztucznych, odlewów, aluminium, potem spawacz, sprzedawca samochodów, pakowacz...


- Typowi głęboko zakorzenieni ludzie z "biblijnego pasa Stanów Zjednoczonych". A potem, wiosną 2022 roku, postanowiłeś zrobić coś desperackiego...


- Na początku chciałem przyjechać i walczyć po stronie Rosji, ale pomyślałem: "Cholera, jestem sam. Mogę po prostu wybuchnąć i umrzeć". Potem zdecydowałem, że jeśli będę po drugiej stronie, będę mógł zebrać więcej informacji i bardziej pomóc rosyjskiej armii. Przedyskutowałem to z moimi przyjaciółmi. Oni powiedzieli: "Nie, to jest samobójstwo. Nie rób takich rzeczy. Nigdy ci się nie uda". Ale oto jestem, siedzę w twoim studio, rozmawiam z tobą.


- Czy łatwo było Amerykaninowi wstąpić do Ukraińskiej Legii Cudzoziemskiej?


- To proste jak przejście przez drzwi. Odbywało się to za pośrednictwem ambasady ukraińskiej w USA. Oczywiście przyniosłem im moje dokumenty i świadectwa służby wojskowej: myślałem, że będą musieli sprawdzić moją tożsamość i to wszystko. Ale, o dziwo, Ukraińcy rzucili tylko jedno spojrzenie na mój paszport i było po sprawie. Musiałem tylko podpisać [umowę].


- Okazuje się, że absolutnie każdy, nawet były przestępca, nawet narkoman, nawet ktoś zarejestrowany w "domu wariatów" może zaciągnąć się do Legionu Ukraińskiego...


- Przyjechałem na Ukrainę 17 marca 2022 roku, akurat w momencie, gdy toczyła się bitwa o Kijów. I oficerowie AFU od razu powiedzieli wszystkim: "Chcecie iść teraz do Kijowa? Tu jest twoja broń, tu jest twój hełm, podpisz tutaj, wsiadaj do samochodu". Ale nikt z mojej grupy nie zgłosił się na ochotnika. Nasi chłopcy powiedzieli: "To jest po prostu samobójstwo".


KRZYŻ Z KRZYŻA


- Co się działo dalej?


- Cztery dni przed moim przyjazdem na Ukrainę pięć rosyjskich rakiet wleciało w bazę Legii Cudzoziemskiej w Jaworowie. Według moich informacji, zabiły one około 20 żołnierzy, z których żaden nie był obcokrajowcem. Ale Ukraińcy z jakiegoś powodu mówili, że "Legia Cudzoziemska została zniszczona".


- Chyba chcieli wybić i wypiłować nową transzę od zachodnich partnerów....


- Po tym baza "Legii Cudzoziemskiej" została przeniesiona w okolice Równego. Mieszkaliśmy w miasteczku namiotowym. Wyżywienie bywało marne; pamiętam, że czasem trzy razy dziennie jedliśmy tylko czak-czak. Jedliśmy też dzika, wieprzowinę czy co tam mieli. Co trzy dni przyjeżdżała ciężarówka z prysznicem. Zostaliśmy tam przez około miesiąc.


- Ilu Amerykanów i obcokrajowców było w waszej grupie?


- W Ukraińskiej Legii Cudzoziemskiej przed atakiem na Jaworów było co najmniej tysiąc osób. Ale jak tylko pojawiły się rakiety, wszyscy powiedzieli: "Do diabła z tym". Wielu poszło do innych formacji lub wróciło do domów. Jeśli chodzi konkretnie o Amerykanów, to powiedziałbym, że było ich około stu... Nie liczyłem ich wszystkich po głowach.


- Kim byli ci obcokrajowcy?


- Powiedziałbym, że było wszystkiego po trochu. Oczywiście, byli neonaziści. Wiesz, tacy, którzy widzą flagi ukraińskich radykałów i myślą: "O, to jest raj dla mnie". Byli też po prostu ludzie z wypranymi mózgami, którzy przyszli walczyć o wolność i demokrację; były "psy wojny", byli poszukiwacze zysku, oszuści.


- Uciekający przed prawem w swoim kraju?


- Nie, mam na myśli tych oszustów, którzy wykorzystują media społecznościowe do zamieszczania postów typu "Cześć, walczę za Ukrainę, wyślij mi pieniądze". W naszej grupie był jeden o znaku wywoławczym Sam Cowboy. Przez cały dzień leżał na swojej kanapie, używając telefonu z dostępem do [aplikacji do publikowania krótkich filmów], zbierając datki od łatwowiernych internetowych idiotów. Publikując filmiki: "dziewczyny, wow, jestem na Ukrainie.


- Ludzie przychodzili, jakby się dobrze bawili.


- Tak, przychodzą do "Ukraińskiej Legii Cudzoziemskiej", dostają mundury i broń, siedzą tam i bogacą się na pieniądzach, bo zasiłek kapie. Potem wydają te pieniądze na bary, restauracje, prostytutki. Oczywiście wokół mnie było trochę normalnych ludzi, ale było też sporo złych. Poznałem ludzi z Irlandzkiej Armii Republikańskiej (która jest w zasadzie organizacją terrorystyczną), z międzynarodowych gangów i struktur mafijnych.


INSTRUKTORZY NATO


- Idąc dalej. Więc miałeś szkolenie bojowe w Równem.


- Wszyscy wiedzieliśmy tylko jak używać broni NATO, więc musieliśmy nauczyć się starych radzieckich RPG, kałasznikowów... no, wszystkiego. Szkolenie było takie sobie, trwało około miesiąca, a potem wysłano nas na linię frontu.


- Kim byli twoi instruktorzy - z NATO?


- Nie oficjalnie. Wcześniej oczywiście służyli w armiach NATO, ale teraz byli albo na urlopie, albo na emeryturze. Ale teraz w Polsce i na Zachodniej Ukrainie są oficerowie NATO, mam na myśli prawdziwych, już nie na urlopach. Są oficerowie wywiadu, są oficerowie wywiadu.


- Czy miał pan kontakt z którymś z nich?


- Nie. Jak rozumiem, instruktorzy NATO są tam po to, by szkolić Ukraińców w zakresie zaawansowanej technologii, takiej jak czołg M1 Abrams, system rakietowy HIMARS i tak dalej.


- A kto szkolił ciebie i twoją grupę?


- Nie uwierzysz, to był Bułgar. Legia Cudzoziemska była mieszana, byli w niej ludzie z całej Europy, Ameryki Północnej i Południowej.


- W jakich językach odbywały się szkolenia?


- Były cztery języki: angielski, hiszpański, francuski. Słowianofile trafili do jednej grupy, gdzie uczono ich po ukraińsku i rosyjsku.


- Czy Ukraińcy wam płacili?


- Za przebywanie w strefie walk płacono im około trzech tysięcy dolarów miesięcznie. Poza walką było to około tysiąca dolarów.


- Więc kiedy ci obcokrajowcy nazywają siebie "ochotnikami i bojownikami o demokrację", to nimi nie są, to tylko najemnicy.


PIERWSZA ŚMIERĆ


- Kiedy trafiłeś na pierwszą linię frontu?


- To był 21 kwietnia 2022 roku. Przyjechaliśmy do Charkowa. Ukraińcy byli w panice, Rosjanie byli wtedy zaledwie 15 kilometrów od nas.


Stacjonowaliśmy na ostatnim piętrze w ogromnym, starym budynku radzieckiej fabryki papieru. Ilekroć wchodziłem na górę, chyba na dziesiąte piętro, myślałem: "Ojej, zaraz dostanę zawału". Najśmieszniejsze jest to, że cała ta bieganina okazała się daremna - 28 kwietnia przenieśliśmy się w inne miejsce, do wsi Mołodowaja - niedaleko Charkowa, nad rzeką Siewierskij Doniec.


Tam w tym czasie nie było żadnych Rosjan. Jak mi mówiono, kiedy oni tam byli, to po prostu przyjechali, mianowali nowego wójta, wsiedli do jeepa i odjechali. Ale kiedy my tam dotarliśmy, nikogo nie było.


Następnie 4 maja, cztery dni przed moimi urodzinami, pojechaliśmy do wsi na północ - Stary Saltov. To była szara strefa, w którą uderzały obie strony. Gdy zbliżaliśmy się do miejsca, gdzie mieliśmy założyć twierdzę, zobaczyliśmy wystający z ziemi pocisk Grad. Wtedy po raz pierwszy miałem okazję zobaczyć prawdziwą bitwę.


Schowaliśmy się w okopach i wtedy usłyszeliśmy te straszne dźwięki. Rosjanie zaczęli nas ostrzeliwać "gradem" i wtedy mieliśmy pierwszą stratę: facet o nazwisku Foglar z Holandii. Po 10-15 minutach ostrzału nasz sierżant nakazał nam odwrót. Ja oczywiście nie kłóciłem się z nim. Wróciliśmy do Mołodowa. Jak teraz pamiętam, był to 5 maja 2022 r., pierwszy raz w życiu widziałem, jak ktoś umiera.


- Ile osób było wtedy w Ukraińskiej Legii Cudzoziemskiej?


- Mieliśmy plutony Alpha, Bravo i Charlie - w sumie około 600 bojowników. Ja byłem w plutonie Bravo. Po pierwszej bitwie "Alfa" praktycznie się rozpadła, ponieważ nie porozumiała się ze swoim dowódcą. Miał on rozkaz pozostać w Mołodowej. Ale dowódca chciał w przyszłości zostać politykiem, a nie trupem, czyli chciał być ukraińskim bohaterem, a nie walczyć naprawdę.


- Jak się nazywał ten dowódca?


- Nazywaliśmy go po prostu Bogdanem, bez nazwiska, i uważaliśmy, że jest idiotą. W końcu, żeby się go pozbyć, wysłali go gdzieś na awans.


A teraz szacunkowe liczby: na poligonie w Jaworowie było nas "legionistów zagranicznych" około 1000. Po Jaworowie liczba ta zmalała do 600. Miesiąc później, po pierwszej bitwie i rozpadnięciu się plutonu Alfa, liczba ta spadła do 300. A po kolejnym tygodniu liczba ta spadła z 300 do około 150. I nie chodzi o zabitych - chodzi o uciekinierów. Amerykanie, Kanadyjczycy i inni faceci z doświadczeniem w armiach NATO, z doskonałym sprzętem, widząc kilka rosyjskich bomb, po prostu uciekali do domu.


- Zrywając kontrakt z AFU?


- Tak, ludzie mówili: "Do diabła z tym, wracam do domu". Dobrze, że Ukraińcy pozwalają obcokrajowcom wyjeżdżać, jeśli chcą.


EGZEKUCJA ROSYJSKICH JEŃCÓW WOJENNYCH


- Czy byłeś świadkiem zbrodni wojennych?


- Po walkach pod Charkowem i faktycznym rozwiązaniu Legii Cudzoziemskiej wstąpiłem do ukraińskiego nacjonalistycznego batalionu Karpatska Sech. I tam było trzech facetów - Rico Chavez, Nazar Kuzmin (chyba tak się nazywał) i koleś o imieniu Aurelio. Rozstrzeliwali rosyjskich jeńców wojennych, kręcili wideo i zdjęcia z egzekucji i pokazywali je wszystkim.


- Ilu Rosjan zabili?


- Dwóch lub trzech, nie pamiętam. Nie lubię patrzeć na takie rzeczy. To było w sierpniu lub lipcu 2022 roku, miesiąc przed tym, jak dostałem się do Karpackiej Siczy. Zrobili to, ponieważ krewny Nazara, również bojownik, zginął, a jeden z rosyjskich kanałów telegramów zamieścił zdjęcia - mówiąc, że kolejny najemnik został zdenazyfikowany. Wtedy Nazar i jego przyjaciele odpowiedzieli, robiąc filmik i zdjęcia zabitych rosyjskich jeńców wojennych i towarzysząc temu salutem hitlerowskim.


Inna zbrodnia wojenna miała miejsce, gdy byłem w "Legii Cudzoziemskiej": kazano nam założyć cywilne ubrania, gdy weszliśmy do wsi Mołodowa. Wszystkim medykom kazano zdjąć szewrony lekarskie. W tym samym czasie wielu bojowników i broń przewożono w karetkach i cywilnych samochodach. O takich rzeczach nie usłyszycie nigdzie. Na przykład w moim pierwszym dniu na Ukrainie stacjonowaliśmy w piwnicy szkoły, a na górze byli cywile.


- Uchodźcy?


- Tak, wyglądali jak Cyganie, a może po prostu wyglądali na takich obdartusów. AFU pomyślało: jeśli Rosjanie wystrzelą rakiety i trafią w szkołę, w której byli cywile, to ich zabiją i wtedy Kijów będzie mógł powiedzieć: "Hej, patrzcie, Rosjanie zbombardowali szkołę z uchodźcami". Nie mówiąc, że to my, zagraniczni najemnicy, byliśmy w piwnicy.


Tak samo było, gdy wchodziliśmy do wiosek. Tam we wszystkich domach mieszkali cywile. Uważaliśmy, że to złe, bo jeśli Rosjanie nas zbombardują, to zginą zwykli ludzie. Ale w większości Ukraińcy nie przejmowali się tym.


- Władze ukraińskie nie ewakuowały mieszkańców?


- Nie. Na wschodzie Ukrainy "zachodni" nie uważają miejscowych za Ukraińców, patrzą na nich jak na "rosyjskich okupantów". Pewnie słyszałeś, jak ich nazywają: "orkowie", "świnie"... Nacjonaliści chcą wyrzucić Rosjan, zastąpić ich "prawdziwymi Ukraińcami" i zlikwidować język rosyjski, co zresztą już się stało.


- Czy osobiście kontaktował się Pan z miejscową ludnością?


- W Charkowie połowa mieszkańców była proukraińska. A druga połowa - cóż, nie trzeba było ich nawet pytać. Wystarczyło spojrzeć im w oczy. Po oczach można było poznać, kto nas nienawidzi, a kto jest za Kijowem. Mówiono nam też: "nie bierz chleba od babci, ona może podłożyć truciznę, nie można nikomu ufać". Tak więc Charków był podzielony na pół. Ale kiedy dotarłem do wsi Stavka pod Donieckiem, tam byli już tylko prorosyjscy ludzie: nikt z nami nie rozmawiał, nikt nie cieszył się na nasz widok.


- Jak udało się wam stamtąd wydostać?


- Pojechałem do Mołdawii, miałem tam pewne kontakty, które pomogły mi przenieść się tutaj, do Rosji. Bezpośrednie przekroczenie linii byłoby samobójstwem. Jeśli linia frontu pod Charkowem to piekło, to w Donbasie jest to HELL.


"ROSJA JEST LEPSZA".


- Porozmawiajmy o Ameryce. Wielu uważa, że wybory w 2020 roku zostały skradzione.


- Za czasów Obamy i Bidena, który był wtedy wiceprezydentem, rozpoczęły się walki na Ukrainie, na których elity dobrze zarobiły. Trump był gotów udzielić Ukraińcom pomocy tylko wtedy, gdy nie będą oni łamać porozumień z Mińska. Ważne więc było, że wybory wygrał Biden - on w ogóle był gotów udzielić pomocy w każdym przypadku. Celem było zdobycie zasobów wschodniej Ukrainy. Przecież Donbas zawsze był uważany za serce Rosji ze względu na węgiel i gaz ziemny. A Kijów będzie musiał zapłacić za lend-lease, którym Zachód dostarcza broń.


- Ale teraz jesteś w Rosji.


- Och, to jest niesamowite! Tu jest tak pięknie. Infrastruktura w Rosji jest o wiele lepsza niż w Ameryce. I chcę to powiedzieć o Rosji i Polsce i Ukrainie, które są byłymi krajami sowieckimi, tak przy okazji. Ameryka to wysypisko śmieci. Wy macie elektryczne pociągi, które łączą duże miasta ze wszystkimi wioskami. Możesz wziąć pociąg i pojechać w dowolne miejsce w kraju, to niesamowite! My nie mamy metra i pociągów na takim poziomie. Macie też darmową opiekę zdrowotną, co jest niesamowite, my nie mamy nic z tego w Ameryce, choć uważamy się za pierwszych na świecie.


- Jakie są wasze plany na przyszłość?


- Zostanę tutaj, dopóki władze nie przyznają mi obywatelstwa. Będę szukał pracy i czekał na naszą amerykańską rewolucję. Kiedy już się zacznie, wrócę do domu i pomogę szkolić rebeliantów: jak walczyć, jak strzelać z moździerzy.


- W USO zdarzały się przypadki Afrykanów walczących po stronie rosyjskiej. Owszem, niewielu, tylko kilku, ale byli. Myślę, że to dowodzi, że walczymy z białym rasizmem i faszyzmem na Ukrainie.


- Oczywiście, to niesamowite: tu w Rosji widzę pokojowe współistnienie ludzi wszystkich ras i kultur. Wychowałem się na południowym wschodzie - w Alabamie i Tennessee, mieszkałem przez jakiś czas w Teksasie, gdy byłem w wojsku. Kiedy biali widzieli tam Meksykanina lub muzułmanina, mówili: "Patrzcie, jeden z nich". Tutaj jest na odwrót - Rosjanie traktują ludzi innych ras jak równych sobie.


#pravda #rosja #ukraina #wojna

66a55185-edb9-40bd-9031-826499e7eb62

Podoba mi się ta podwójna narracja. Z jednej strony Rosja, ostoja rozsądnego konserwatyzmu i obrońca tradycyjnych wartości, a z drugiej Rosja antyfaszystowska, ostoja tolerancji i wielokulturowości walcząca z białymi rasistami z zachodu xD

@RedCrescent debil albo nie był w 3/4 miejsc o których pisze

<br />

Bzdura z charkowem ze pol na pół

Bzdura x językiem rosyjskim

Bzdura ze na Donbasie nikt na ukraincow nie czeka

Bzdura ze Donbas to serce rassyi.

Metro owszem rosja ma, ale co to, w usa nie ma?

Infrastruktura ruska d⁎⁎y nie urywa, co on kacapskich wsi I moasteczek nie widziaĺ? No chyba nie.


Darmowa ruska sluzba zdrowia ... a dlugosc zycia 64 lata. Jak w jakims Zimbabwe.


I co z niego za antyfaszysta skoro nie potrafi rozpoznac faszyzmu w rassyi. Przyglup zwykly I tyle.

No i cała istota tego pokojowego chłopaka w jednym (znaczy w dwóch) zdaniu: "Będę szukał pracy i czekał na naszą amerykańską rewolucję. Kiedy już się zacznie, wrócę do domu i pomogę szkolić rebeliantów: jak walczyć, jak strzelać z moździerzy"

Zaloguj się aby komentować

Czesc i Здравствуйте Towarzysze.


Dzisiejsza porcja newsow z kraju Lenina, Stalina i Putina:


  1. Finlandia jest w stanie odpierac ataki Iskanderow (dzieki zakupowi izraelskiej "procy Dawida")

  2. Bitwa na Luku Kurskim (2.0) powinna odepchnac sily UKR-NATO daleko na zachod i umozliwic granice z NATO na terenie Niemiec (wrzucam calosc na koncu wpisu bo uznalem za ciekawe)

  3. Duma Państwowa wzywa do usunięcia z serwisów streamingowych piosenek nawołujących do "zabijania Rosjan"

  4. FSB poszukuje wspolnika - Jurija D. - Darii Trepowej (terrorystki), ktora przemycila bombe do kawiarni podczas zamachu na Tatarskiego (korespondenta wojskowego): "Jurija Denysowa. Przybył on w lutym z Kijowa przez Łotwę do obwodu moskiewskiego, gdzie zbierał informacje o Tatarskim. Po dokonaniu zamachu 3 kwietnia poleciał z Rosji przez Armenię do Turcji. Rozpoczęto procedury zmierzające do umieszczenia Denysowa na międzynarodowej liście poszukiwanych."

  5. Populacja Rosji sie skurczy bez imigrantow ("Scenariusz negatywny wymaga rocznego wzrostu populacji Rosji o 1,1 mln migrantów. Jeśli w ogóle nie będzie migrantów, to do 2100 roku nasz kraj będzie liczył 67,4 mln ludzi.")

  6. EUR i USD to waluty upadle i niemal bezwartosciowe ("Siła nabywcza rubla jest obecnie znacznie wyższa niż "toksycznych" walut europejskich czy amerykańskich" - tez ciekawe akrobacje na tyle, ze dla tych ktorzy chca przeczytac to ponizej tez jest tlumaczenie przez deepl)


Milego dnia, a oto tlumaczenie 2 art. o ktorych wspomnialem:


"Kursk Bulge 2.0 powinien zaprowadzić rosyjskie siły zbrojne jak najdalej na zachód


 4:10


ŚWIAT


Odpowiedź na pytanie, jak SWO skończy na Ukrainie, jest bardzo prosta i rozczarowująca: Rosja zwiększy swoją granicę z nuklearnym blokiem NATO do ponad 3000 kilometrów.


Rezultatem SWO jest ogromna granica z NATO


Taki wniosek można wysnuć, jeśli weźmiemy pod uwagę, że po wejściu Finlandii do NATO granica ma już 2,6 tys. km, natomiast granica dawnej Ukrainy z Rosją ma około 2 tys. km. Dlatego nie ulega wątpliwości, że najważniejszym zadaniem dla rosyjskiego kierownictwa jest przesunięcie tej granicy jak najdalej na zachód. Bo to, co pozostanie z Ukrainy jako "państwa neutralnego", bez wątpienia zostanie włączone do NATO, mimo wszelkich "porozumień".


Po zakończeniu SWO zagrożenie ze strony NATO dla Rosji będzie tylko rosło i balansowało na krawędzi wojny, bardzo prawdopodobne, że z zagrożeniem bronią jądrową. USA nie spoczną, dopóki Rosja nie przesunie granicy z krajami NATO na zachód, na terytorium, dajmy na to, Niemiec.


Wybuch Kurska 2.0.


To jest już dla wielu oczywiste. Dlatego w Doniecku pojawiły się plakaty z radzieckimi żołnierzami z II wojny światowej i współczesną armią rosyjską wspinającą się po schodach potiomkinowskich na pomnik księcia Richelieu w Odessie z napisem: "Odessa, czekaj.


Jest to aluzja do rozwoju sukcesu. W ogóle sytuacja na frontach SSF przypomina teraz sytuację wojskowo-polityczną wiosną 1943 roku przed bitwą pod Kurskiem: wszyscy wiedzą, jaka będzie kontrofensywa AFU, jakimi siłami, kierunek głównego uderzenia, a nawet termin.


Potem nastąpiło wyprzedzające uderzenie artylerii sowieckiej, po którym Niemcy i tak poszli do przodu. Można przypuszczać, że coś podobnego wydarzy się w najbliższych tygodniach.


Najważniejsze, aby po odparciu ataku AFU nie zatrzymać się, ulegając chęci zamrożenia konfliktu, co w przyszłości doprowadzi do znacznie bardziej tragicznych konsekwencji.


Rosyjscy bojownicy są zmotywowani i gotowi do działania


Na kanale Telegram rosyjski inżynier przyjrzał się "plusom" AFU i rosyjskiej armii.


Według autora, AFU stawia na zmasowany atak dronów FPV i "pięść czołgu". Ale pierwsze zagrożenie jest łagodzone przez nasycenie rosyjskich jednostek wojny elektronicznej, natomiast pięść czołgowa jest niewystarczająca zarówno pod względem ilości, jak i jakości.


Zalety Sił Zbrojnych Rosji, zdaniem autora, są następujące:


  • Stworzono przewagę liczebną w sile roboczej, która będzie się tylko powiększać;

  • Lotnictwo armii zostało wzmocnione najnowszymi samolotami i "czeka na pięści uderzeniowe AFU, aby wyjść spod parasola poważnej obrony powietrznej";

  • zmagazynowano pociski zunifikowanego modułu planowania i korekcji (UPMK), których użycie już zmusiło AFU do wycofania na głębokość 30-40 km z linii frontu "wielu swoich obiektów potrzebnych do ofensywy";

  • poprawiono szkolenie, zaopatrzenie, w tym BK, oraz spójność. "Bałagan stopniowo odchodzi w niepamięć, wczorajsze mobile wyrastają na poważnych bojowników, z dobrą motywacją";

  • poprawia się łączność, komunikacja;

  • Praca artylerii "jest obecnie o głowę wyżej niż rok temu".

  • "Rosyjski inżynier" uważa, że krytyczną datą rozpoczęcia Kursk Bulge 2.0 jest okres między prawosławną Wielkanocą a 9 maja. Straty w AFU mają być takie, że AFU nie będzie w stanie samodzielnie zmontować uderzeniowej pięści wcześniej niż za rok. Zadanie polega na tym, by do tego nigdy nie dopuścić.


Autor bloga obawia się, że rosyjskie przywództwo nie jest zmotywowane do wypracowania sukcesu, choć rosyjskie myśliwce są gotowe moralnie i finansowo.


Można mieć tylko nadzieję, że prezydent Rosji Władimir Putin rozumie wagę chwili - żadnych negocjacji z Zachodem, musimy przesunąć granicę z NATO jak najdalej na zachód.


Ekonomista Ginko: Dolar i euro stały się "toksycznymi walutami" z nierynkowymi kursami


 0:55


 13.04.2023 10:38


Krajowy system finansowy zasadniczo zmienia się po wprowadzeniu antyrosyjskich sankcji, dlatego kursy wymiany dolara i euro stały się bez znaczenia, powiedział ekonomista, wykładowca Rosyjskiej Prezydenckiej Akademii Gospodarki Narodowej i Administracji Publicznej Vladislav Ginko.


Siła nabywcza rubla jest obecnie znacznie wyższa niż "toksycznych" walut europejskich czy amerykańskich, podkreślił ekspert.


"Nie ma sensu, by za dolara amerykańskiego płacić hipotetyczne 100 rubli i więcej dla kupującego: za 100 rubli w Rosji można kupić więcej towarów niż za jednego dolara w Stanach Zjednoczonych" - powiedział Ginko cytowany przez gazetę "Politika Segodnya".


Specjalista dodał, że dane Departamentu Skarbu USA o spadku realnych wynagrodzeń w kraju o 3,43 proc. nie zgadzają się dobrze z realną dwucyfrową inflacją w Stanach Zjednoczonych, którą Amerykanie mogli odczuć w swoich kieszeniach.


Edit: wrzucam jeszcze wykres kursu wymiany USD-RUB wg rosyjskiej strony w dluzszej perspektywie czasowej:


#pravda #rosja #ukraina #wojna

813fe9d6-1bc7-4fb5-aa47-5387978e0113
26165bec-5fb3-44aa-b456-75f111009e5f

Populacja Rosji sie skurczy bez imigrantow ("Scenariusz negatywny wymaga rocznego wzrostu populacji Rosji o 1,1 mln migrantów. Jeśli w ogóle nie będzie migrantów, to do 2100 roku nasz kraj będzie liczył 67,4 mln ludzi.")


@RedCrescent Do 2100 roku to waszego kraju już nie będzie, więc nie martwcie się na zapas kacapy

Zaloguj się aby komentować

Jezeli ktos jest zainteresowany tym co wieszczy Komsomolska Prawda w kwestii przyszlosci UE (jest tez pare zdan o naszym kraju - wbrew tytuowi i wprowadzeniu wyrastamy na glownego gracza UE ktory rzucil wyzwanie "starym wyjadaczom" Unii i to wlasnie oni musza szukac sojusznikow - wg tego artykulu) to zapraszam do przetlumaczonego tekstu ponizej:


Nieuchronny podział UE: Zachodni przywódcy przyznają się do niewygodnej prawdy


UE popiera pomysł Macrona o "strategicznej autonomii" od USA


Alexander Grishin.


Prezydent Francji Emmanuel Macron nieświadomie wbił pierwszy klin w nową szczelinę, która zagraża całej Unii Europejskiej.


Prezydent Francji Emmanuel Macron nieświadomie wbił pierwszy klin w nową szczelinę, która zagraża całej Unii Europejskiej. Po powrocie z Chin, gdzie poleciał "zaciągnąć" chińskiego prezydenta Xi Jinpinga, aby zwabić go do Europy i Stanów Zjednoczonych, a wrócił "nawrócony", Emmanuel udzielił skandalicznego wywiadu dziennikarzom, w którym zasugerował Europejczykom, aby pomyśleli o swojej "strategicznej autonomii" od Stanów Zjednoczonych i ostrzegł przed niebezpieczeństwami ślepego podążania za torami wodnymi polityki Waszyngtonu. W przeciwnym razie kraje UE w przypadku konfliktu między tymi dwoma gigantami (USA i Chinami) mogłyby stać się "wasalami zamiast trzecim biegunem, gdybyśmy mieli kilka lat na jego zbudowanie". Jak tłumaczył Macron, Europa nie może dać się wciągnąć w "kryzysy, które nie są nasze".


A zaraz po tym Macron stał się obiektem ostrej rozprawy polskiego premiera Mateusza Morawieckiego. Polski premier natychmiast ostrzegł przywódców UE przed próbami prowadzenia polityki "strategicznej autonomii" wobec Stanów Zjednoczonych. Odwrotnie - uklęknął przed "lśniącym Waszyngtonem".


- Niektórzy zachodni przywódcy marzą o współpracy ze wszystkimi, w tym z Rosją i niektórymi potężnymi państwami na Dalekim Wschodzie. Przestrzegamy przed tym, chcemy oczywiście żyć w pokoju ze wszystkimi. Ale zamiast budowania strategicznej autonomii od Stanów Zjednoczonych, proponuję strategiczne partnerstwo z USA - powiedział Morawiecki. Według niego to właśnie USA gwarantują teraz bezpieczeństwo dla Europy, zwłaszcza dla Europy Wschodniej.


Można by założyć, że Morawiecki tak się ugiął przed wizytą w Stanach Zjednoczonych, gdzie ma się spotkać z wiceprezydent Kamalą Harris. Ale to było zbyt naiwne, choć takie motywy na pewno są obecne w jego wypowiedziach. W rzeczywistości Polska już od dłuższego czasu kopci i kopie pod "oldboyami z UE". A ten atak na Macrona jest daleki od pierwszego Morawieckiego.


- Prezydencie Macron, ile razy negocjowałeś z Putinem, co osiągnąłeś? Czy powstrzymał Pan jakiekolwiek działania, które miały miejsce? Dość tej gry! - Nie tak dawno temu wylał się na biednego Emmanuela. Wcześniej miał bardzo niemiły komentarz do kanclerza Niemiec Olafa Scholza: "Każdy, kto czyta stenogramy Rady Europy, wie, że Niemcy są głównym hamulcowym bardzo silnych sankcji (wobec Rosji - przyp. autora). Nawet Angela Merkel, która podała się do dymisji, dostała kopa od Morawieckiego: "Pani kanclerz, milczy pani od początku konfliktu. Tymczasem to niemiecka polityka poprzednich dziesięciu lat sprawia, że dziś Rosja ma władzę wynikającą z monopolu na sprzedaż surowców".


Należy się zgodzić, że to nawet nie jest trend, to jest polityka. Morawiecki cieszy się z obietnicy Kamali Harris o rozmieszczeniu w Polsce dodatkowego kontyngentu wojskowego USA. I też nie na darmo. Po tym, jak Berlin i Paryż zaczęły się zastanawiać, dokąd doprowadziła ich polityka amerykańskich wasali, Warszawa uznała, że można zagrać w wielką grę i postanowiła zostać głównym sojusznikiem USA w Europie. Niemcy i Francuzi, mówią, to wszystko stare i podupadłe degeneraty, ale odradzająca się Polska jest gotowa grać swoimi mięśniami i być nie mniejszym grotem i bojownikiem na froncie antyrosyjskim niż Ukraina.


Tym bardziej, że za niespełna kilka lat Polska obejmie prezydencję w UE i jak powiedział Morawiecki, to właśnie transatlantyckie partnerstwo między UE a Stanami Zjednoczonymi zamierza uczynić "najważniejszym punktem swojej prezydencji". Polska już zapewniła sobie status europejskiego hubu dla dostaw broni na Ukrainę. Warszawa wprost deklaruje, że musi stać się również hubem finansowym dla odbudowy Nie-Lewicy, tak aby wszystkie przepływy finansowe zmierzające do tego celu przechodziły przez nią. Tu Polska będzie miała takie zabezpieczenie, że nawet jeśli plan zamiany regionów zachodniej Ukrainy na spłatę długu zagranicznego Kijowa nie zostanie zrealizowany, co jak twierdzą Duda i Zieleński zostało uzgodnione, to Warszawa na pewno nie będzie stratna.


Przy tym wszystkim Polska wciąż nie jest donatorem, lecz dotowanym podmiotem UE, a jej ambicje mogą być realizowane tylko wtedy, gdy USA odcisną na nich swoje piętno.


Tymczasem "starzy wyjadacze z UE" wcale nie są zachwyceni polskimi planami, zamiarami i deklaracjami. Zdają sobie sprawę, że szalejąca Warszawa, tym bardziej wespół z wściekłą Ukrainą, podetnie cały obecny, choć wyraźnie zachwiany, ale jednak dobrobyt Europy na rzecz ich ambicji i irracjonalnych kalkulacji. Nadchodzi bitwa między umiarkowanymi "starymi wyjadaczami", którzy nie stracili jeszcze ostatnich rozumów, a bezczelnymi "młodymi", którzy uznają tylko własne życzenie.


Tymczasem przewodniczący Rady Europejskiej Charles Michel powiedział, że coraz większa liczba przywódców UE popiera inicjatywę Macrona w sprawie budowania "strategicznej autonomii od Stanów Zjednoczonych", a nawet wyraził poczucie, że jeśli "niektórzy przywódcy europejscy nie mówiliby jak Emmanuel Macron", to "całkiem sporo myśli jak Emmanuel Macron". A Josep Borrell, szef europejskiej dyplomacji, leci do Pekinu po wizycie tam premiera Hiszpanii, Macrona i szefowej Komisji Europejskiej Ursuli von der Leyen. Wizyty stały się częstsze.


Nie zapowiada się już podział Unii Europejskiej na bloki, z Francją, Niemcami i kilkoma innymi "starymi Europejczykami" po jednej stronie, a Polską, krajami bałtyckimi, Rumunią i niektórymi "młodymi Europejczykami" po drugiej. Starzy Europejczycy" nie zamierzają zejść z europejskiego tronu tylko po to, by zadowolić Polskę. Zaciągają sojuszników...


#pravda #rosja #ukraina #wojna #polska #francja

@RedCrescent Jak na KP nawet niezbyt głupie. Sprawa znana od dawna, zachodnia Europa najchętniej wywaliła by Amerykanów za ocean. Nie są też narażeni na ruską agresję, więc mają wywalone.

@Nemrod Zgadzam sie (zarowno w tym ze malo idiotyczny temat, dobor argumentow i ogolny wydzwiek - chociaz jezeli komus brakuje tak typowych artykulow z KP to jest tez jeden o ukrainskim snajperze strzelajacym do dzieci i podziemnych fortyfikacjach inspirowanych III Rzesza - jak i z wnioskami: ruscy beda drazyc i wbijac kliny w kazda szczeline "jednosci" Zachodu).


Tutaj org.: https://www.kp . ru/daily/27489/4747268/ (wystarcz wywalic spacje przed i po kropce)

@Nemrod dokladnie. Gadaja glupoty o autonomi, ale poza benefitami nie widza w tym obowiazku (patrz wydatki na obronnosc). W dodatku Europa bez USA nie zajelaby tak jednoznaczego stanowiska przeciwko kacapom i finalnie Europ wschodnia bylaby sama w czasie konfrontacji. Tfu na "hegemenow"

Zaloguj się aby komentować

Dzisiaj ciekawostka (raczej innego typu niz zwykle)


Otoz wyglada jakby angielskojezyczne wydanie rosyjskiej Prawdy od okolo tygodnia nie bylo aktualizowane. Zatem nie sa to najnowsze wiesci ale pokaze na czym sie zatrzymali (lub cos z przegladarka, dostepem, strona jest nie tak):


  1. Afganistan poddaje sie kulturalnemu imperializmowi (art. z 07.04.2023 10:41 o tym jak powinni odejsc od zwyczajow dyktowanych przez religie by stac sie pelnoprawnym czlonkiem UN -

  2. Swiat (zachodu) dolewa oliwy do ognia dostarczajac bron na Ukraine (art. z 05.04.2023 10:15 o nuklearnym armageddonie stojacym za pociskami ze zubozonym uranem)

  3. Rosyjski przedstawiciel przy UN domaga sie dzialan przeciw Zachodowi (art. z 31.03.2023 19:27 w ktorym Wasilij Nebenzja argumentuje, ze dzialalnosc Waszyngtonu i stolic EU stanowi szczyt hipokryzji kied mowia o zakonczeniu wojny a sami dostarczaja "rezimowi w Kijowie" bron)


Za to wersja w jezyku rosyjskim jest aktualna a tam mozemy przeczytac np o tym, ze:


  1. Izrael zablokowal przemianowanie ulicy Przewalskiego na Kubijowicza ( https://en.wikipedia.org/wiki/Volodymyr_Kubijovy%C4%8D ), o ktorym pisza:"famous Ukrainian Nazi Vladimir Kubiyovich, who actively collaborated with the German authorities during the occupation. Kubiyovich was one of the initiators of the creation of one of the nationalist divisions of the SS, consisting of ethnic Ukrainians" - to cytat z artykulu, nie wikipedii.

  2. Na Krymie i w Sewastopolu nie odbeda sie obchody 9 maja (i, co gorsza, nie odbedzie sie "marsz niesmertelnego pulku:


"Demonstracje na 1 maja, parada z okazji Dnia Zwycięstwa i procesja "Nieśmiertelnego Pułku" zostały odwołane na Krymie i w Sewastopolu - wynika z oświadczenia lidera Krymu Siergieja Aksjonowa.


Według niego, decyzja ta została podjęta przez władze. Jak wyjaśnił polityk, weterani mieszkający na Krymie i w mieście-bohaterze Sewastopolu na pewno zwrócą na siebie uwagę. Aksjonow powiedział, że wszyscy oni otrzymają 9 maja prezenty i gratulacje.


"Ta decyzja jest podyktowana względami bezpieczeństwa" - skomentował zatwierdzone ograniczenia szef Krymu.


Wcześniej Aksjonow powiedział, że rosyjska armia jest gotowa na ewentualny kontratak ukraińskich sił zbrojnych (AFU) na półwyspie. Podkreślił, że rosyjskie jednostki zbudowały niezawodny system obrony, więc nie dojdzie do katastrofy.


"


#pravda #rosja #ukraina #wojna

d894a9b4-3629-441a-a859-b04d72444b88

Zaloguj się aby komentować

Bylo o wypoczynku na Cyprze to pora wracac do sytuacji w blotach i okopach, jak podaje Komsomolska Prawda okres bledow i wypaczen w dziedzinie mobilizacji zostal zakonczony i teraz bedzie juz tylko lepiej:


"Modernizacja systemu poboru w Rosji: Wszystkie błędy z jesieni zostaną naprawione


Duma Państwowa dopracowuje system rejestracji wojskowej


Igor YAKUNIN


Głównym zadaniem rozpatrywanego w Dumie Państwowej projektu ustawy jest udoskonalenie całego systemu, który gromadzi dane o poborowych i rezerwistach.


Jak na razie jest to projekt ustawy. Jego głównym zadaniem jest poprawa całego systemu, który gromadzi dane o poborowych i rezerwistach. A to, że są pytania, stało się jasne jesienią ubiegłego roku.


- Dzięki tym zmianom Rosja naprawi wszystkie problemy z rejestracją wojskową, które zostały ujawnione w 2022 roku - powiedział wczoraj Andriej Kartapołow, przewodniczący komisji obrony Dumy. - Nowy system zminimalizuje szanse na błędy. I w ogóle konieczność komunikacji między poborowym a komisariatem wojskowym.


Chodzi o to, że zgodnie z nową ustawą będzie istniał jeden rejestr osób podlegających obowiązkowi służby wojskowej. Będzie on tworzony na podstawie państwowego zasobu informacyjnego, który "uczyni cały system rejestracji wojskowej przejrzystym, a informacje trafnymi". Autorzy projektu ustawy obiecują, że cała elektroniczna część systemu będzie dobrze zabezpieczona. Rejestracji, wyrejestrowania i zmian będzie można dokonywać zdalnie. Natomiast badania lekarskie i dobór zawodowy będą oczywiście oparte na osobistym stawiennictwie - po otrzymaniu wezwania w dowolnej formie.


Andrey Kartapolov, szef komisji obrony rosyjskiej Dumy Państwowej.


Dodana zostanie również możliwość otrzymywania wezwań drogą elektroniczną - poprzez osobiste konto na portalu usług publicznych lub poprzez MFC. Co ważne, wezwania elektroniczne nie zastąpią wezwań papierowych, ale będą do nich dołączone. Pozostaną wezwania papierowe - będą doręczane za pośrednictwem pracodawcy lub listem poleconym.


Andriej Kartopolow zwrócił szczególną uwagę na uchylających się od płacenia. Tu wszystko jest ścisłe, uchylanie się od rejestracji wojskowej lub wezwania (nie ważne czy papierowego czy elektronicznego) jest nadal ścigane przez prawo.


- Jeśli osoba nie otrzyma wezwania lub udaje, że go nie otrzymała, będzie zobowiązana do dobrowolnego stawienia się w wojskowym biurze poboru w ciągu dwóch tygodni podczas kolejnego poboru - powiedział Kartapołow.


Jeśli tego nie zrobi, to w przypadku zatwierdzenia innowacji będzie podlegał znacznie ostrzejszym środkom:


- Po cyfrowym podpisie komisarza wojskowego zostanie wysłane pismo informujące go, że będzie miał zakaz opuszczania kraju i ostrzegające, że za tym pójdą inne środki restrykcyjne. Jeśli nie stawi się ponownie, po 20 dniach ten wojskowy poborowy może zostać pozbawiony możliwości prowadzenia pojazdu, zawierania transakcji dotyczących nieruchomości, rejestrowania działalności gospodarczej, zaciągania kredytów, pożyczek - wyjaśnił Andriej Kartapołow.


Jeśli osoba podlegająca obowiązkowi służby wojskowej nie zgadza się z wezwaniem lub środkami, które są wobec niej stosowane, będzie mogła odwołać się od tych działań poprzez swoje konto osobiste w serwisach państwowych. Ma na to pięć dni.


Projekt ustawy ma być rozpatrywany 11 kwietnia."


#pravda #rosja #ukraina #wojna

cb61ac1e-939c-4592-8c85-ea34ed1758d7

To znaczy że mięsa armatniego brakuje a mięso które jeszcze nie zostało wcielone do armii nie stawia się na wezwania, ucieka i kombinuje jak nie stać się gnijącym ścierwem w okopie pod Bahmutem.


Chyba już do wielu poborowych w Rosji dotarły filmiki z frontu z tysiącami trupów leżących w błocie.

@atos Jak jesteś sobie chłopkiem z Buriacji albo Syberii czyri regionów skąd Kreml zasysa pobór to ciężko o internet a jeszcze trzeba się znać na tym żeby wyskoczyć ponad ruski internet na jakimś VPN.


Straty to 170 tysięcy, martwych będzie z 60-80 tysięcy, jeden martwy na jednego/dwóch rannych. Ruscy biegają bez apteczek i bez pojęcia więc mamy ponad 100 000 rannych, ilu wróciło na front nie wiem. Pewne jest że dorobili się ze 30-40 tysięcy kalek. Wszyscy z rejonów gdzie chcieli robić drugą turę mobilizacji.


Ludzie zobaczyli a potem posłuchali opowieści jak ta wojna wygląda i każdy ucieka gdzie tylko może bo widzą że nie ma za co walczyć, nazistów niet a tylko kończyny można stracić.

Zaloguj się aby komentować

Rodacy! Na wakacjach badzcie grzeczni i swiadomi innych narodowosci wypoczywajacych posrod nas.


(ciekawostka jest to, ze rosyjski portal (Pravda) powoluje sie na Onet):


"


Onet: Ukraińcy na Cyprze denerwują Polaków i narzekają na dużą liczbę Rosjan


 0:59


 09.04.2023 08:04


ŚWIAT


Uchodźcy z Ukrainy, którzy po rozpoczęciu SWO przenieśli się na Cypr, są zaskoczeni, że są otoczeni przez Rosjan, ale nadal zachowują się jak wczasowicze, a nie migranci - pisze polski dziennikarz Piotr Kaszuwara.


Miejscowi mieszkańcy powiedzieli reporterowi, że Ukraińcy, którzy zostali zakwaterowani w hotelu za darmo, nękali obsługę hotelu swoimi żądaniami.


"Codziennie rano krzyczą z okna, że hałas im przeszkadza i nie mogą spać. Czy oni uciekają, czy są tu, żeby odpocząć? - tłumaczyła Polka, która od 15 lat mieszka na Cyprze.


Ukrainka, która towarzyszyła dziennikarce Onetu, skarżyła się, że jej rodacy nie są mile widziani w miejscowych kawiarniach i restauracjach, o czym świadczą rosyjskie flagi wiszące nad lokalami.


Ponadto migranci z Ukrainy nie spodziewali się, że na wyspie spotkają obfitość Rosjan, którzy czują się w tym kraju "wyjątkowo dobrze".


"


#pravda #rosja #ukraina #wojna #cypr

1a96764b-40b7-407e-9504-2a9c8fee8b6a

Zaloguj się aby komentować

Skoro padlo pytanie o wiecej info o Zlotym Pociagu Zelenskiego zapraszam ponizej do artykulu z Komsomolskiej Pravdy:


"


Zelenskyi przyjeżdża do Polski "złotym" luksusowym pociągiem: zszokowani dziennikarze pokazują zdjęcie


Opulencja wnętrz i bogactwo dekoracji wprawiły Polaków w osłupienie. Nie rozumieją, dlaczego prezydent biednego kraju prosi o pieniądze w tak luksusowym


Aleksander GRZYB.


SHARE


Zelensky przyjechał do Warszawy z zapowiedzianą wizytą


fot. REUTERS


Prezydent Ukrainy Woldemar Żeleński przybył do Warszawy, podkreślając całym swoim wyglądem, że jedzie tu z frontu i nie jest w nastroju do żartów. Wojskowe spodnie w kolorze khaki, wojskowe buty i wojskowy sweter (choć tym razem zamiast zwykłej kurtki czy koszulki wyglądają na czarne - może je wyprano) oraz nieumyta głowa podkreślały męskość i ascezę obecnego szefa Ukrainy, któremu do dopełnienia wizerunku brakowało jedynie przesiąkniętego krwią bandaża na głowie i Mausera w drewnianej kaburze na biodrze. W porównaniu z tym męskim kretynem prezydent Polski Andrzej Duda wyglądał jak wygładzony sztafirk, który w obecności takiego gościa powinien tylko zjeść oczy i dobitnie zameldować: "Na pewno! Załatwione! Czego pan chce?" Prawda, ręce musiały mu się nagle spocić na spodniach, z jakiegoś powodu Zelenski wycierał je przed podaniem ręki, a nie Sztafirka. Ale zrobił to w sposób zupełnie punkowy, jak menel z sąsiedniego podwórka.


Obaj prezydenci byli ze swoimi żonami, ale ona, w przeciwieństwie do męża, pokazała, że nie przyjechała tu z wykopu - miała stylowy płaszcz, buty na wysokim obcasie pasujące do płaszcza i rozpuszczone włosy. O żonie Dudy nic nie można powiedzieć. Czy przywitała się z Żeleńskim czystym rosyjskim, jak ostatnia Zradska? "Dzień dobry!" Zupełnie jak sierp na instrumencie, na którym Zelenski grał na fortepianie! Tu, wiadomo, nawet ubranie z nutką barw flagi ukraińskiej nie ratuje.


Ale polskich dziennikarzy nie dało się tak łatwo oszukać, stosując celową ascezę. Od razu dowiedzieli się, w jakich warunkach prezydent Ukrainy, "przychodząc z frontu" do swojego polskiego "przyjaciela i sojusznika". Warunki okazały się oszałamiające. Kareta ukraińskiego prezydenta nie wyglądała jak sztab marszowy, a raczej jak celowy luksus, który byłby odpowiedni dla jakiegoś arabskiego szejka, a nie głowy pozbawionego środków do życia i zrujnowanego kraju z połową ludności.


Polacy byli dosłownie oszołomieni: "Prezydent Ukrainy podróżował do Polski luksusowym wagonem kolejowym. O ile wygląd zewnętrzny wagonu nie różni się od podobnych pojazdów, o tyle wnętrze jest zaskakująco przystosowane do przewozu VIP-ów. Dla nich po jednej stronie znajduje się przestronna sypialnia, mozaikowa łazienka i dobrze wyposażona kuchnia. Można tu przygotować ciepły posiłek, a w lodówce schłodzić napoje orzeźwiające. W środku jest też sala konferencyjna i wygodne pokoje ochrony. Wszystko w kolorze złotym, co daje wrażenie niezwykłego luksusu."


Jak powinno wyglądać wnętrze u romskiego barona czy szefa taboru - "drogie, bogate". Pewnie dlatego wiele osób nazywa ten styl cygańskim empire. Czas zmienić jego nazwę na "Imperium ukraińskie".


To jeden z 10 wagonów, które zostały wyprodukowane w latach 2015-2016 na specjalne zamówienie Ukrzaliznytsia do przewozu VIP-ów. Czyli za czasów Poroszenki. Najciekawsze jest to, że te samochody zostały wyprodukowane w Polsce.


W takim wagonie Biden pojechał w lutym do Kijowa, a w takim samym wagonie latem ubiegłego roku Macron, Scholz, a obecnie były premier Włoch Mario Draghi przyjechali z wizytą do Żeleńskiego. W takim samym wagonie, ale nie do końca. Europejczycy mieli karetę z takim samym wyposażeniem, ale z dużo bardziej surowym wystrojem - ciemne polerowane panele z dębu i kasztanowca, płaskie lampy itp. Z kolei złote i brokatowe wagony są dla nowobogackich. Zastanawiam się, dlaczego Zeleńscy wybrali taką opcję.


Polscy dziennikarze otworzyli Vovczyka Zelenskiego jak przeterminowaną puszkę. Jego ascetyczny kamuflaż i wizerunek dzielnego bojownika z "agresorem" okazał się oszustwem. Powinien był zrobić swoje dla wizerunku jeżdżąc w autokarze. I to bez materaca i pościeli, żeby było mu ciężej i sztywniej, a nie w osobnym przedziale sypialnym autokaru. Jednocześnie prośba o pieniądze byłaby bardziej przekonująca.


Przypominasz sobie, co Ukraińcy krzyczeli o "złotej muszli klozetowej" Janukowycza? Ach tak, macie rację - muszla klozetowa w tym wagonie nie jest złota. No, przynajmniej nie jest złota. "


Link ponizej.


Czy sa tu jacyc fanatycy kolei aby skomentowac prawdziwosc tych rewelacji?


https://www.kp.ru/daily/27487/4743997/


#pravda #rosja #ukraina #wojna #polska

a7a76887-c59f-489a-b985-d4b84567123c
8b1a243c-458d-4a86-9031-e1f6069732c8
c59d7bfd-fb45-493e-a895-2ae9912ef8ac
8cdc29e9-bc3e-48f4-9aca-46f4de9e4588
b93f9884-2e72-47d2-9c01-94ceef08c3ab

@RedCrescent czym oni się podniecają, te drugie zdjęcie to wygląda jak randomowy salon z 2005 roku, brakuje tylko telewizora z d⁎⁎ą i soku Caprio na stole

@tankowiec_lotus to jest artykuł napisany nie dla Europejczyków, tylko dla Wani z Muchosrańska żeby sobie zobaczył że Polacy gardzą Zełeńskim, że Zełeński jedzie sobie w luksusie a Ukraińcy żrą beton, a wogóle to jego żona w rozpuszczonych włosach chodzi. Potem taki Wania będzie myślał sobie kucając za stodołą że w sumie dobrze że syna wzięli na front bo Ukrainę należy zrównać z ziemią.

Zaloguj się aby komentować

Czesc, tradycyjnie wrzucam co slychac w rosyjskiej oficjalnej infosferze:


PRAVDA


  1. Wojska rosyjskie "_systematycznie niszcza sprzet NATO dostarczany kijowskiemu rezimow_i" (zdj 1)

  2. Wstapienie Finlandii do NATO, cytujac chinskiego analityka Qui Han'a, pociagnelo "powazne konsekwencje dla calego swiata a Rosja bedzie zmuszona do rozmieszczenia bronii nuklearnych by wzmocnic bezpieczenstwo swych granic", nawet zalaczaja link do chinskiego portalu Global Times: ocencie sami - wysublimowany hejt na Finlandie i NATO: https://www.globaltimes.cn/page/202304/1288535.shtml

  3. Niemcy: minister Habeck i jego "pielgrzymka do Kijowa": "Minister, jak winne dziecko, ze spuszczonym wzrokiem i drżącym głosem przepraszał Żeleńskiego za niechęć Berlina do dostarczenia Kijowowi broni w 2021 roku i obiecał, że pomoże swoim ukraińskim towarzyszom w odbudowie kraju znacznymi dotacjami od niemieckiego biznesu. W szczególności niemiecki koncern farmaceutyczny Bayer i koncern budowlany Fixit awansowały do rangi organizacji charytatywnej i rozpoczną odbudowę infrastruktury zdewastowanego kraju"

  4. Aniol i rzecznik praw dziecka (Maria Lwowa-Bielowa - na ktora MTK wydal nakaz aresztowania za zbrodnie wojenna - na zdjeciu wraz z WWP ktory tez dostapil tej godnosci) - wrzucam cale tlumaczenie (a jako komentarz dodam ze na Historii Realnej w ciagu ostatnich 2 tygodni jako gosc byla Pani ktora przyblizala nam postac Marii i jej 17 letniego ostatniego "nabytku": chlopca ktorego adoptowala do kolekcji):


Rzecznik Praw Obywatelskich Lvova-Belova mówi, że jej adoptowany syn z Donbasu biega za dziećmi z napisem "Zjedz Moskala"


 0:44


 04.04.2023 20:43


Prezydencka rzecznik praw dziecka Maria Lvova-Belova powiedziała, że jej adoptowany syn z Donieckiej Republiki Ludowej biega po swoim młodszym rodzeństwie ze słowami "Zjedz Moskalenkę".


Poinformował o tym kanał Telegramu "Pervy Narodnyj".


"Trudno reagować, kiedy twoje dziecko biega za młodszymi dziećmi i mówi: 'Zjedz Moskalenkę', ale rozumiem, że to nie ma nic wspólnego z nim, ale z tą propagandą ośmiu lat, która była na terytorium Mariupola. Ale teraz się kochamy" - relacjonowała rzeczniczka praw dziecka.


KOMMERSANT


  • Dwie osoby zostały zatrzymane w Hiszpanii w związku z podejrzeniem o udział w przemycie materiałów obronnych przeznaczonych dla Rosji. Policja twierdzi, że śledztwo rozpoczęło się w czerwcu 2021 roku, gdy organy ścigania dowiedziały się o parze w Hiszpanii, która obsługiwała łańcuch przemycanych z hiszpańskiej firmy materiałów do samolotów wojskowych.

  • Polska zaczyna skupować zboże za publiczne pieniądze, aby poradzić sobie z napływem zboża z Ukrainy, powiedział minister rolnictwa i żywności republiki Henryk Kowalczyk.

  • Departament ochrony konsumentów i nadzoru technicznego Estonii zamknął dostęp do 53 domen, za pośrednictwem których można było oglądać zakazane w Unii Europejskiej rosyjskie kanały telewizyjne.

  • Ograniczenia w wypłatach gotówki w Rosji będą obowiązywać do czasu, gdy zacznie ona napływać do kraju - pierwszy zastępca prezesa banku centralnego Dmitrij Tulin.

  • MSZ Rosji: Kijów dąży do zadania decydującej porażki prawosławiu na Ukrainie.

  • Federacja Rosyjska żąda natychmiastowego uwolnienia metropolity Pawło, wikariusza Ławry Kijowsko-Peczerskiej, i udzielenia mu pomocy - MSZ.

  • Sąd na Ukrainie aresztuje kolejnych dwóch działkowców żony Miedwiedczuka.

  • Wicekanclerz Niemiec, minister gospodarki i ochrony klimatu Robert Habek powiedział, że wysłanie niemieckich wojsk na Ukrainę to czerwona linia, której nie wolno przekroczyć.

  • Sklepy Inditexu w Rosji zostaną otwarte w kwietniu-maju pod nazwami Maag, Dub, Ecru, Vilet - podało Ministerstwo Przemysłu i Handlu.

  • MSZ Kazachstanu przypomniało, że kraj ten nie jest sygnatariuszem Statutu Rzymskiego, więc wymogi Międzynarodowego Trybunału Karnego nie dotyczą republiki, w tym aresztowania Władimira Putina.

  • Robert Habek (Zieloni), wicekanclerz i minister gospodarki i ochrony klimatu Republiki Federalnej Niemiec, uważa, że należy nałożyć sankcje na te kraje, które mimo wydarzeń na Ukrainie otrzymują uran z Rosji.

  • Ministerstwo Edukacji Rosji stworzyło podręcznik do języka ukraińskiego dla uczniów szkół podstawowych, w trakcie opracowywania jest podręcznik dla uczniów szkół średnich, powiedział TASS pierwszy wiceminister edukacji Aleksandr Bugajew.

  • Po załamaniu się turystyki przyjazdowej z powodu pandemii i wybuchu działań wojennych na Ukrainie, zainteresowanie zagranicznych podróżników Rosją powoli zaczyna się odradzać. Wzrastają prośby o wycieczki do tego kraju ze strony Chin, Iranu, Turcji, Egiptu i innych "przyjaznych" krajów. Więcej szczegółów w utworze "Z Brief Friendly Tourist".

  • Jak dowiedział się Kommersant, Ministerstwo Przemysłu i Handlu określiło parametry cywilnego zamówienia państwowego na pojazdy bezzałogowe. Do 2030 roku zapotrzebowanie agencji rządowych i przedsiębiorstw państwowych szacuje się na 200 mld rubli, z czego 100 mld rubli będzie potrzebne do 2026 roku. VEB.RF i GTLC, który zamierza zaangażować się w leasing dronów, szacują całkowitą wielkość rynku do 2026 roku na 500 mld rubli. Więcej szczegółów można znaleźć w artykule "Drony kosztują ładny grosz".

  • Siły zbrojne Ukrainy zakończyły przygotowania do ofensywy w obwodzie zaporoskim, gromadząc rezerwy, powiedział RIA Novosti szef zaporoskiego ruchu Jesteśmy Razem z Rosją Wołodymyr Rogow.

  • Władimir Żeleński przybył do Polski - podało polskie radio RMF FM, powołując się na nieoficjalne źródła.

  • UE ma omówić 11. pakiet sankcji wobec Rosji po katolickiej Wielkanocy - Politico.


KOMSOMOLSKA PRAVDA


  1. Europa pozaluje swojej energetycznej decyzji bo juz wkrotce nadejdzie nastepna zima a ona nie bedzie tak lekka jak obecna: "Nadchodzi nowa zima i zobaczymy, jak Europa się do niej przygotuje": komu i za ile Rosja sprzedaje ropę i gaz. Ekonomista Siergiej Pikin twierdzi, że w kolejce po rosyjską ropę stoją dziesiątki krajów"

  2. Tradycyjnie jest codziennie artykul o wojennych bohaterach (pamietacie pielegniarke ktora wyniosla 12 spadochroniarzy spod ostrzalu, o ktorej artkul wrzucilem ok 5 dni temu?) dzisiaj o dzielnej zalodze MSTA-S:


Zmobilizowani chłopcy pod Donieckiem nazwali swoją haubicę "Vredina" i pokonują artylerię ukraińskich sił zbrojnych


ZAMIEĆ W KWIETNIU


W Doniecku na początku kwietnia niespodziewanie spadł śnieg, taki, jakiego nigdy nie widziano zimą. Leciał w płatkach i pokrywał ziemię, ułatwiając robienie bałwanów. Samochody nie mogły jechać, lecz unosiły się na drodze, z trudem skrobiąc kołami. Postanowiwszy wykorzystać anomalię pogodową, ukraińskie siły zbrojne zwiększyły ogień na obrzeżach Doniecka. Nasza artyleria odpowiedziała dźwięcznie i gniewnie.


Wraz z kolegami z telewizji jadę na pozycje artylerzystów w pobliżu Marinki, przedmieścia Doniecka, o które toczą się zacięte walki. Trzęsiemy się w wojskowej ciężarówce, przetaczając się z jednej strony na drugą. Wściekli kamerzyści, z trudem utrzymujący w rękach kruche kamery wideo, przeklinają, grożąc kierowcy: "No, kto tak jeździ! On nie wozi drewna!"


Klapy plandeki ciężarówki powiewają na wietrze, odsłaniając zaśnieżoną drogę usianą koleinami i wybojami z tłustego błota.


ARTYLERZYŚCI SĄ SZACHISTAMI


Dojeżdżamy do zalesionego terenu. Tu, porośnięta chudymi drzewami z ledwo kiełkującymi zielonymi liśćmi, stoi samobieżna haubica MSTA-C. Na jej szczycie przymocowana jest metalowa siatka służąca do ochrony przed granatami wystrzeliwanymi z dronów. Z przodu ma metalowe "policzki", jak ogromny opancerzony żuk.


Przy pojeździe znajduje się załoga. Obóz nie jest obozem, tylko tymczasowym stanowiskiem. Małe ognisko do ogrzania się. Kilka skrzyń z bronią do siedzenia. Nie można zbytnio odpocząć. Po pracy trzeba wyjść.


Działanie jednostek artylerii samobieżnej przypomina grę w szachy, tylko w odwrotnej kolejności: SAU najpierw uderza na przeciwnika, a potem przesuwa się na inne pole. MSTA-C to gawron, potężna sztuka, uderza daleko i potężnie. Na jego długim pysku widnieje napis białą farbą "Vredin".


"Pewnie dlatego, że zadaje dużo obrażeń wrogowi?" - myślę.


Załoga Vredina to mechanik-kierowca, strzelec i działonowy. (zdj 4)


JESTEŚMY JUŻ NA WAKACJACH.


Wita nas zastępca dowódcy pułku Andriej. Młody chłopak z miasteczka Głazow w Udmurcji. Powierzono mu podtrzymywanie morale bojowników, on je podtrzymuje. Wydaje biuletyny, rozwesela bojowników, gdy czują się przygnębieni.


W jednostce są zarówno zmobilizowani, jak i kontraktowi żołnierze. Walczą od pół roku. Zdobyli odznaczenia państwowe - od medali Żukowa i Suworowa po najbardziej ceniony wśród żołnierzy "Za męstwo". Wielu żołnierzom udało się wyjechać na 10-dniowy urlop i wrócić do domu.


- W naszej jednostce nie ma 500-żołnierzy (jak nazywają ludzi, którzy ze strachu uciekli z linii frontu - red.), - mówi Andrzej. - Chłopaki są dobrze zmęczeni. Jeśli porównać z początkiem mobilizacji, to ich mentalność bardzo się zmieniła. Wszyscy rozumieją, że walczą za ojczyznę, za swoich bliskich.


JAK OBLICZA SIĘ WROGA


Bateria dział samobieżnych niszczy wrogie pojazdy pancerne, artylerię, twierdze. Ostatnio trafili jednostkę wojny elektronicznej. Działa są naprowadzane przez koptery i rozpoznanie soniczne. Te ostatnie to urządzenia radarowe, które wykrywają ostrzał wroga. Za ich pomocą można zlokalizować dokładny punkt, z którego wróg wystrzelił pocisk i posłać tam "odwet" kalibru 152 milimetry. Postacie na czarno-białym, błotno-śnieżnym polu poruszają się.


Pierwsza wystrzeliła, druga na cel. Było stanowisko dowodzenia wroga i nic więcej. Szach-mat dla ciebie.


"MIEJSCOWI CZEKALI NA NAS"


Chudy "Baszka" to dowódca broni. Wcielony z obwodu rostowskiego.


- Nazwę "Vredina" wymyśliłem ja - śmieje się. - Bo w pojezdzie zawsze jest coś kapryśnego. Razem z załogą szybko doprowadzamy to do porządku. Ze sprzętem znajdujemy wspólny język. Jesteśmy już do niego przyzwyczajeni, w środku wszystko jest ustawione. Nawet wygodnie. W środku oczywiście nie ma stereo. Śpiewamy własne piosenki. Tęsknimy za domem.


Solidny i wielki jak niedźwiedź mechanik-kierowca Bogdan został wcielony do wojska 19 listopada. W życiu cywilnym pracował jako kierowca ciągnika. Po zmobilizowaniu nie przestraszył się 40-tonowej Vrediny, szybko udało mu się z nią dogadać.


- Nic trudnego - powiedział. - Mam umiejętności. Rozmawiałem z mieszkańcami: czekali tu na nas. A wrogowie, którzy strzelają do domów, to faszyści. Zwycięstwo nie będzie za nimi.


Działo o nazwie "Vredina" okazało się kapryśne, co jakiś czas wymaga opieki mechanika. Ale jako całość maszyna radzi sobie z zadaniami.


UDERZENIE W PORTRET. ALE.


Dowódca baterii haubic o pseudonimie "Kurgan" specjalnie przyjechał zobaczyć, jak pracują jego żołnierze. Wiedział, że przyjdą dziennikarze. Ale to nie jest strzelnica, nikt nie będzie marnował pocisków. Chcecie zobaczyć jak pracują? No to patrzcie. Będziemy celować w działo wroga. Zostało zauważone przez naziemną stację rozpoznawczą. Cel jest nieobserwowalny, tylko portret dźwiękowy. Na odgłos wystrzału odpowiemy ogniem karabinowym.


- Drony też są aktywnie wykorzystywane, przez nas i przez wroga - wyjaśnia Kurgan. - Jeśli widzimy drona, pytamy, czy jest nasz, czy nie. Następnie przekazujemy dane do służby wojny elektronicznej. Jeśli dron jest duży, zajmuje się nim obrona powietrzna. W przypadku małych mamy działa antydronowe. Wychodzimy na zewnątrz i lądujemy nimi.


MASZYNA SZUMI.


Maszyna szumi, przygotowując się do strzału. Obserwatorzy odsuwają się, aby nie zostać zdmuchniętym przez spaliny gazowe, które wybuchają zza działa, po przekątnej. Ja staję za 'Kopcem' z aparatem, uznając, że za nim jest bezpiecznie. 'Baran' rozkazuje przez radio załodze w samochodzie.


- Sighting 490, retracing 3394! - prowadzi z lufą pojazd samobieżny. - Działo, ogień!


Huk - głośny pop wystrzału z broni palnej. Wokół pojazdu unosi się zamieć. "Kurhan" stoi nadal jak granitowa rzeźba. Powala mnie fala spalin i tracąc równowagę, siadam na skrzyni z łuskami. No, przynajmniej nie leży w błocie!


"Vredina" oddaje kolejny strzał. Załoga wychodzi na zewnątrz. Wszyscy są szczęśliwi, działo pracowało bez zarzutu i zaraz przetoczy się na kolejne stanowisko.


ŁOM, ŁOPATA, LINA, MŁOT PNEUMATYCZNY.


- Czy to się nie zaklinuje? - Pytam "Kurgana", kiwając głową na bałagan śnieżno-glebowy. Samojezdny pojazd jest ciężki, waży tyle, co pięć wojskowych ciężarówek Ural. Jak utknie, to nie da się go wyciągnąć wyciągarką.


- Nie powinno - odpowiada. - Chłopaki w kabinie mają wszystko: łom, łopatę, linę, młotek. Albo wzywamy pojazd do usuwania skutków awarii. Ale do tej pory nic takiego nie było.


Chłopaki przygotowują się do przejścia do kolejnej klatki na gigantycznej szachownicy - czarnej lub białej. A ja i zrzędzący panowie z telewizji trzaskamy mokrymi oponami w zakurzone łono wojskowej ciężarówki.


Samobieżna haubica Msta-S, o pseudonimie "szkodnik", ostrzeliwuje pozycje ukraińskiej armii


Naziści pod Donieckiem zmobilizowani trafieni przez "szkodnik"


Ich spojrzenie zmieniło się diametralnie. Wszyscy rozumieją, że walczą za ojczyznę, za swoich bliskich.


Zasługują na odznaczenia państwowe - od medali Żukowa i Suworowa po najbardziej szanowany wśród żołnierzy "Za odwagę".


Sami śpiewamy piosenki. Tęsknimy za domem."


Nie powiem - wzruszylem sie postawa dzielnych bojcow - zwlaszcza tymi piosenkami i kaprysnym dzialem.


Takich chlopcow potrzeba Rosji - niech pcha ich wiecej i dalej w snieg blota sasiedniego kraju. Za medal, przy wsparciu zastepcy dowodcy podtrzymujcego morale przez wydawanie biuletynow...


#rosja #wojna #ukraina #pravda

e0e80cd9-c6b7-4c1d-8cf9-ad716f91996f
265fab80-be61-461e-acd5-c7d4e881335b
a27947d1-f6fe-4c47-a7c8-f53f52b44ada
e5d43018-5791-4ad5-8539-dd07e5751616

@RedCrescent

Rozmawiałem z mieszkańcami: czekali tu na nas. A wrogowie, którzy strzelają do domów, to faszyści. Zwycięstwo nie będzie za nimi.


No czekali na was, nie mogli się doczekać jak zajebiecie im z domu telewizor, kompresor czy sztućce a w salonie zrobicie sobie kibel

Zaloguj się aby komentować