#piechurwedruje

35
183

Siema,

Rocznicowy spacerek z żoną w #piechurwedruje

---------

Miejsce: Dolina Racławki (Wyżyna Olkuska)

Data: 1 kwietnia 2026 (środa)

Staty: 11km, 3h20, 450m przewyższeń


Trasa dla zainteresowanych.


W ramach trasy zrobione dwie pętle: ścieżka dydaktyczna czerwona oraz ścieżka spacerowa żółta. Można przejść tylko jedną z nich (np. z dziećmi), ale ogólnie uważam, że nie ma się co rozmieniać na drobne i lepiej przejść obie.


Informacje praktyczne:


  • W zależności od tego, skąd chce się startować i co przejść, miejsc do zaparkowania jest kilka, np. tutaj , tutaj , bądź tutaj . Wszystkie parkingi bezpłatne.

  • Główną atrakcją czerwonej ścieżki dydaktycznej jest Łom Pisarski , który jest jedynym odsłoniętym miejscem w regionie, gdzie widać uskok hercyński - taka rysa między skałami, na pierwszym zdjęciu pokazuję ją ręką.


Co było fajne:


  • Podobała mi się trasa czerwoną ścieżką dydaktyczną, mimo krótkich odcinków asfaltowych i tego, że prowadzi obok kopalni dolomitu. Trasa przyjemna, choć pod Łom jest trochę stromo.

  • W tym miejscu można odbić z żółtej ścieżki spacerowej, żeby pooglądać sobie różne formacje skalne, w tym jaskinie i okna - mi sprawiło to przyjemność.

  • Zobaczyliśmy sarenki


Co było mniej fajne:


  • Śmieci, zwłaszcza wzdłuż asfaltowej drogi i na tym fragmencie żółtej ścieżki: mnóstwo puszek po energetykach, piwach i plastikowe butelki. Ludzie to chamy.


Spacer był przyjemny i mogę polecić te ścieżki, niestety klimat psuły trochę wspomniane śmieci.


P.S. Pierwszy raz widziałem pomnik poległych żołnierzy polskich i (tfu) radzieckich - widać go na ostatnim zdjęciu, a znajdował się przy żółtej ścieżce.


#spacer #wedrujzhejto #fotografia #dolinkikrakowskie #wyzynaolkuska

410698cf-e686-4d56-b861-765936e080bc
76362eea-3da6-468a-8eb3-33c65806d88e
69ad10e7-bb4d-42a9-aec9-ff9724cc0b62
9c6420e3-d1ad-480c-ae57-a29680abdcf3
610db03b-7038-4c22-b9a1-b9ff9239f560

Zaloguj się aby komentować

Siema,

Mgliście i mroźnie w #piechurwedruje

---------

Szczyt: Turbacz (Gorce)

Data: 29 marca 2026 (niedziela)

Staty: 33km, 10h30, 920m przewyższeń


Trasa dla zainteresowanych.


Prawdopodobnie ostatnie tupanie po śniegu przed kolejną zimą. Trasa rozpoczęta o 5 rano z Rzek oryginalnie miała być ciut dłuższa, ale warunki nas trochę zweryfikowały.


Informacje praktyczne:


  • Samochód można zostawić na tym parkingu (ponoć płatny, ale w zimie chyba nikt tam nie czuwa). Alternatywnie można skrócić trasę o nieciekawy odcinek asfaltowy i zaparkować zaraz przy wejściu do parku .

  • W zimowych warunkach trasa może zająć nawet o połowę dłużej niż pokazują to mapy - warto mieć to na uwadze przy planowaniu.

  • Schronisko na Turbaczu jest otwarte całą dobę, nocą można się ukryć w jego dolnej części. W stołówce znajdującej się na piętrze są pieczątki (np. do #koronagorpolski ).


Co było fajne:


  • Zimowy klimat potęgowany mgłą i fantastycznymi wzorami powstałymi z drobinek lodu, którymi wiatr pooblepiał drzewa i kamienie.


Co było mniej fajne:


  • Śnieg nie mógł się zdecydować, czy być w stanie stałym czy płynnym. Najgorsza ciapa, po jakiej było mi dane chodzić od długiego czasu, a jedną trzecią drogi musieliśmy przecierać jako pierwsi turyści na trasie.

  • Mimo, że las był fajny, to trasa zarówno pod górę (czerwony szlak spacerowy) jak i w dół (niebieski szlak) były bardzo monotonne i dłużyła się niemiłosiernie.


Raczej nie będę szedł drugi raz tą trasą, za to pewnie powtórzę jej fragmenty na rowerze, który wydaje mi się lepszą opcją biorąc pod uwagę dystans i format.


#gory #wedrujzhejto #fotografia #gorce

f2933824-16a3-48f9-a9ea-1d967fb3e0ca
67db3b6e-2edd-40da-8465-0ff1aa2ba014
83e3a51f-3fce-4df4-ac7e-2aebee3f7c37
e1905d33-16ac-4755-8bfd-65b59961a7b1
60716ed8-1781-42b1-a3e6-83ba082b4a05

Zaloguj się aby komentować

Siema,

Pierwsza kiełba z ogniska w 2026. Zapraszam na #piechurwedruje

---------

Szczyt: Łopień (Beskid Wyspowy)

Data: 15 marca 2026 (niedziela)

Staty: 11.4km, 6h30, 610m przewyższeń


Trasa dla zainteresowanych.


Pierwsza duża wycieczka w tym roku, w której uczestniczyło łącznie sześcioro dorosłych i czwórka dzieci, rodziny i znajomych. Trasa prowadziła zielonym szlakiem na Łopień z miejscowości Dobra. A jak było?


Informacje praktyczne:


  • W Dobrej można zostawić samochód na parkingu przy parku imienia Stanisława Małachowskiego, lub przy Urzędzie Gminy .

  • Na Łopieniu znajduje się punkt widokowy na Ćwilin, Śnieżnicę, Szczebel i Luboń Wielki, a przy dobrej widoczności można również zobaczyć Babią Górę. Punkt ten jest położony kilka minut od szczytu.

  • Poza dużą zadaszoną wiatą na szczycie znajduje się sporo ław i miejsc na ognisko. Drzewa w pobliskim lesie nie brakuje.

  • Trasa, którą wrzuciłem, została trochę wydłużona o ścieżkę poza szlakiem, obok której miały znajdować się jaskinie. Widzieliśmy co prawda ciekawe skały, ale jaskiń nie mogliśmy znaleźć (albo znaleźliśmy i nie wiedzieliśmy, że to to).


Co było fajne:


  • Zielony szlak, już po wkroczeniu w las, był świetny - las w głównej mierze iglasty, drzewa porośnięte mchem i porostami. Bardzo mi się podobało.

  • Dzieciaki spisały się na medal. Zasuwały wspólnie pod górę bez marudzenia, pomagały sprzątać. Super to wyszło i to, że było ich więcej (trójka w podobnym wieku) podziałało bardzo motywująco.

  • Kiełba z ogniska.


Co było mniej fajne:


  • Po drodze było sporo śmieci, zwłaszcza puszek i plastikowych butelek, a najwięcej oczywiście walało się po krzakach na szczycie. Nazbieraliśmy tego dużą siatkę.


Mogę śmiało polecić tę trasę i sam szczyt jako przyjemne miejsce na spędzenie rodzinnie miłego popołudnia. Należy jednak mieć na uwadze to, że jest to dość popularne miejsce i przy ładnej pogodnie na górze może być tłoczno.


#gory #wedrujzhejto #fotografia #beskidwyspowy

a535c268-da4e-4aee-8fcf-6988440fbb4c
cf1ccc62-d46d-4f72-bebd-8ab9ce2c90bb
45f88470-3f60-45a6-ae39-f5de73ea45a5
db3611c5-999e-47f6-9bdf-8442ed4843e0
9a9cdbac-6a71-464f-9a0f-c7639ba132c0

Zaloguj się aby komentować

Siema,

Szpilówka w najsłabszej jak dotąd odsłonie. Zapraszam na #piechurwedruje

---------

Szczyt: Szpilówka (Pogórze Rożnowskie)

Data: 12 marca 2026 (czwartek)

Staty: 17.1km, 3h15, 570m przewyższeń


Trasa dla zainteresowanych.


Czerwony szlak spacerowy wokół Iwkowej przechodzący przez Szpilówkę. No jest, tylko po co?


Informacje praktyczne:



Co było fajne:


  • Odcinki trasy, które prowadziły równolegle ze szlakami (głównie zielonym i żółtym).


Co było mniej fajne:


  • W sumie cała reszta trasy - głównie asfalt lub utwardzona droga prowadząca przez średnio ciekawe miejsca lub osiedla.


Trasa do spaceru raczej słaba. Myślę, że więcej sensu ma na bieganie lub rower.


#gory #wedrujzhejto #pogorzeroznowskie

8f1141c2-19df-4d14-8948-3b615bca85ed
264b57e9-4ddc-4c8a-a829-c7f5c0c96505
2b3881ec-855c-401a-98f9-53623bd8c057
37e09481-918d-48de-a20d-8ae654b315a0
a1ae4ae1-4ec0-4898-97f7-89c032066b5a

Zaloguj się aby komentować

Siema,

Jak ktoś z okolic Krakowa szuka przyjemnego miejsca do pochodzenia z dziećmi, to właśnie znalazł. Zapraszam na #piechurwedruje

---------

Miejsce: Rezerwat Kajasówka (Garb Tenczyński)

Data: 7 marca 2026 (sobota)

Staty: 5.7km, 2h30, 160m przewyższeń


Trasa dla zainteresowanych.


Rezerwat Kajasówka znajduje się na wschód od Krakowa w drodze na Alwernię. Jest to raczej małe powierzchniowo miejsce, które świetnie nadaje się na spacer przy dobrej pogodzie.


Informacje praktyczne:


  • Leśny parking znajduje się zaraz przy wejściu do rezerwatu.

  • Trasa prowadzi przez grzbiet wzgórza zbudowanego ze skał wapiennych, w pewnym momencie można odbić do Jaskini Przegińskiej - zejście jest krótkie, ale strome.


Co było fajne:


  • Bardzo spodobała mi się trasa grzbietem pagórka. Co prawda gałęzie były jeszcze gołe, ale to miejsce ma mega duży potencjał, gdy się zazieleni.

  • Jaskinia była na tyle duża, że dało się do niej wejść, a nawet wejść w korytarz z małym oknem.


Co było mniej fajne:


  • Wszystko siadło.


Krótki spacer, krótka relacja. Tak jak pisałem, na wypad z dziećmi rezerwat nadaje się perfekcyjnie.


#spacer #krakow #garbtenczynski #wedrujzhejto

cc181fdc-0e46-4fa4-bbf6-3ae9de340147
504d8c53-7e7a-448a-8b22-9ff01b67687f
c70ac234-ecaf-412e-95f0-b625d02d5059
4c9cc4fb-1695-4d8a-9dc8-9f6e88b9e12d
bb76d0ce-8c01-4cdc-98eb-bd07d843c77a

Z jaskiń to nadal Tunel w Dupnicy pozostaje top 1. Z miesiąc syn się chwalił wszędzie i każdemu gdzie go tato zabrał. W szkole musiałem na mapie pokazywać.

Zaloguj się aby komentować

Siema,

Spacerowanie z dziewczynkami w #piechurwedruje

---------

Szczyt: Jasień (Pasma Pawelsko-Krzeszowskie)

Data: 28 lutego 2026 (sobota)

Staty: 9.8km, 5h, 390m przewyższeń


Trasa dla zainteresowanych.


Spacerowy szlak niebieski z Suchej Beskidzkiej znajdujący się na granicy Beskidu Żywieckiego, Beskidu Makowskiego i pasm Pawelsko-Krzeszowskich. Czy warto? W całości: nie. Fragment jak najbardziej.


Informacje praktyczne:


  • Samochód można zostawić w wielu miejscach w Suchej Beskidzkiej, natomiast ja zaparkowałem pod Powiatowym Urzędem Pracy , bo chciałem przejść cały szlak i zrobić pętlę.

  • Lepiej jednak zaparkować na darmowym parkingu pod Zamkiem, wejść na Jasień, później pochodzić po parku, może zajrzeć do muzeum, zjeść lody w oranżerii i olać resztę trasy.

  • Czas trwania każdej trasy z dziećmi należy pomnożyć przynajmniej przez 2 w stosunku do tego co podają mapy.


Co było fajne:


  • Pogoda, humor dziewczyn, no po prostu całkiem niezły spacerek.

  • Teren zamku mi się podobał - był zadbany, w odnowionej Oranżerii znajdowała się kawiarnia ze smacznymi lodami, miłe miejsce do spędzenia leniwego popołudnia. Nie wiem jak z muzeum, bo miałem czas wejść tylko po magnesy na pamiątkę.

  • Trasa spod zamku do kapliczki konfederatów na Jasieniu była przyjemna, choć początek (dosłownie kilkanaście metrów) jest dość stromy.


Co było mniej fajne:


  • Trzecie zdjęcie pokazuje w miarę nową wiatę, na którą można się natknąć w tym miejscu . Obok miejsce na ognisko i widok na Suchą Beskidzką. I co? I gówno, bo wiata cała popisana, dookoła walały się śmieci, stół został przez jakichś debili przewrócony, a znajdujący się obok zestaw do naprawy rowerów (pompka, klucze etc.) rozkradziony do zera. Dlatego nie możemy mieć fajnych rzeczy.

  • Ogólnie rzecz biorąc praktycznie cała trasa, poza wejściem na Jasień spod zamku, to asfalt - bez sensu.


Podsumowując, całości nie polecam, ale do zamku i na sam Jasień myślę, że fajnie się wybrać - dzieciaki na lajcie dadzą radę.


#gory #pagorki #wycieczka #wedrujzhejto #beskidmakowski #beskidzywiecki #pasmapawelskokrzeszowskie

3ef7d4e6-7562-4c67-bf15-d0185e70e615
e0e23fe9-3d84-472e-a367-242a8a04dce9
6b349faa-f1f1-476d-a701-6d82fa4b3b58
d38c6b74-e030-468c-b5fb-f19438f5435e
b8492df9-5f92-49a4-8ec9-7e2ece9dfe86

Zaloguj się aby komentować

Siema,

Pierwszy wschód w tym roku w #piechurwedruje

---------

Szczyt: Babia Góra (Beskid Żywiecki)

Data: 21 lutego 2026 (sobota)

Staty: 18.8km, 8h20, 1.150m przewyższeń


Trasa dla zainteresowanych.


Mam ziomka programistę, który bardzo chciał przejść się kiedyś ze mną w nocy po zimowym lesie. Kondycyjnie jest raczej dętka, więc oczywiście wziąłem go na wschód słońca na Babią Górę.


Informacje praktyczne:


  • Auto można zaparkować na jednym z licznych parkingów w Zawoi. My wybraliśmy ten najbliżej wejścia do parku - płatny w automacie, który akurat na mrozie nie działał (co za pech!).

  • Niezbędnik na zimowe nocne wyprawy: bielizna termoaktywna, rękawiczki cienkie i grube na zmianę, koc termiczny, stuptuty, raczki, kijki, termos z gorącą herbatą, czołówka z zapasowymi bateriami, zapasowa latarka, powerbank z pasującym do telefonu kablem.

  • Jeśli chce się zdążyć na wschód słońca na Babią, trzeba wyjść odpowiednio wcześniej, choć najbardziej popularne szlaki (z Krowiarek) są tak przedeptane, że idzie się sprawnie nawet w zimowych warunkach.


Co było fajne:


  • Wystartowaliśmy o 1:30 z Zawoi i do Sokolicy spotkaliśmy tylko jedną osobę.

  • Bardzo fajną alternatywą dla gęstego od turystów czerwonego szlaku z Krowiarek jest wejście Percią Przyrodników - w zimie jest otwarta, momentami jest trochę stromo, ale spokojnie do przejścia, a ruch na niej żaden. Gdyby leżał tam lód, to raczej bym sobie odpuścił tę trasę, nawet z raczkami, ale w śniegu było spoko i same kijki wystarczyły do asekuracji.

  • -15°C okazały się idealnymi warunkami do wycieczki - podłoże było dobrze związane, śnieg się nie lepił, a mróz nie przeszkadzał zbytnio podczas marszu, tylko przy dłuższych postojach.

  • Wolniejsze tempo kolegi okazało się błogosławieństwem, bo wschód zastał nas między Kępą a Gówniakiem, dzięki czemu resztę trasy na Babią szliśmy w pierwszych promieniach słońca. Mega fajny klimat i dobra kontra do wschodu na Babiej, z której później się już tylko schodzi.

  • Kolega się spisał na medal i mimo, że szedł wolno i z przerwami, to szedł dzielnie i nie dawał za wygraną.

  • Aha, klasyczny dupozjazd z przełęczy Brona.


Co było mniej fajne:


  • Jak zwykle przy Sokolicy tłoczno i ciężko się wymijać z innymi turystami.

  • Odcinek z Babiej do przełęczy Brona momentami ciężki do przejścia, nie chciałbym od tej strony wchodzić.


To mój trzeci wschód na Babiej, albo dokładniej w jej okolicach, i chyba najlepszy do tej pory. Polecam trasę, szło się świetnie.


#gory #wycieczka #wedrujzhejto #beskidzywiecki #fotografia

1aca2a6b-837d-4027-ba85-13e8c737bb9c
f0eb0a3d-f39a-45f1-9a16-f8fcffb60443
d34b4651-7b8f-4469-88f2-44b994fc009e
baaf8279-5271-424d-8640-e41055e1ad27
d87f48f3-5b57-4168-b89b-ee08d3cac103

Te automaty tam przeważnie nie działają i nie da się zapłacić za parking . Tak było przynajmniej od lat. Też lubię ten szlak, jest bardzo przyjemny.

Zaloguj się aby komentować

W ramach #zimowewyzwania dostałem takie zadania:

  • Zapal świeczki i obejrzyj swój ulubiony film

  • Wybierz się na jedną z wypraw polecanych przez @Piechur (#piechurwedruje)

  • Wypatrz dziko żyjące zwierzę i zrób mu zdjęcie


No i z tym drugim zadaniem wełniany trafił w 10, bo miałem zamiar wybrać się na zachód na Babią, ale cały miesiąc ciągle kuźwa było coś, albo byłem przeziębiony, albo coś mnie zaczęło pobolewać w kolanie i musiałem skoczyć na rezonans, do ostatniego dnia liczyłem, że czas i miejsce pozwoli no i nie pozwoliło

Także przegrałem, zrobiłem jedynie fotke 3 saren od kumpla z pokoju, jak jego sąsiadowi objadają żywopłot w nocy siedząc jak na bankiecie xD

Film obejrzałem, nawet ze świeczką, ( oczywiście #lotr ) ale nie mogę znaleźć zdjęcia, jestem już stary i pewnie usunąłem przypadkiem, a nie chce teraz robić dla picu


Także praktycznie całkowita porażka, jestem z siebie niezadowolony i czekam na kolejne edycje, żeby się odkuć xD


@bojowonastawionaowca będą #wiosennewyzwania ?

7f3a1402-04e8-4c90-b772-87cc45e54466

@IronFist Panie, dobrze jest. Jeszcze się IronFist odkuje. Zobaczy IronFist, jeszcze będą wyzwania i będzie okazja.

Zaloguj się aby komentować

Siema,

Miał być Turbacz, ale kondycja i ograniczenia czasowe stanęły na przeszkodzie. Zapraszam po przerwie na #piechurwedruje

---------

Szczyt: Wisielakówka (Gorce)

Data: 18 lutego 2026 (środa)

Staty: 14.7km, 4h45, 590m przewyższeń


Trasa dla zainteresowanych.


Spoko trasa dla mało zaawansowanych lub tych, którzy zrobili sobie od chodzenia długą przerwę.


Informacje praktyczne:


  • Samochód można zostawić np. na płatnym parkingu pod Długą Polaną (3 zł za godzinę lub 20 zł za dzień). Wcześniej i później również są jakieś parkingi.

  • Trasę można rozszerzyć o wejście na Turbacz oraz wstąpienie do schroniska, co wydłuży ją o jakieś 3 km i 1 godzinę (w zależności od tego, ile planuje się zostać w schronisku).

  • W zimie niezbędne będą stuptuty, kijki, bielizna termoaktywna, termos z gorącą herbatą i (na wszelki wypadek) raczki.

  • Reklama niesponsorowana: polecam restaurację Wilczy Głód w Krzyszkowicach - zawsze się tam zatrzymujemy z żoną, gdy wracamy z jakiejś wspólnej wycieczki w góry.


Co było fajne:


  • Warun siadł jak złoto. Co prawda większość czasu padał śnieg i było raczej pochmurnie, ale zimowa sceneria wszystko rekompensowała.

  • Trasa nie była wymagająca, a zielony szlak wydał mi się bardzo sympatyczny.


Co było mniej fajne:


  • Żona kondycyjnie tego dnia wymiękła, więc nie udało nam się dostać na Turbacz (akurat mi nie zależało specjalnie, ale wiadomo, że fajnie byłoby więcej pochodzić).

  • Zaskoczę wszystkich, ale asfaltowe odcinki (łącznie prawie 3 km).


Ogólnie wypad na duży plus, zwłaszcza, że na termometrach był minus. Klimat zmrożonego, ośnieżonego lasu jest nie do pobicia.


#gory #wycieczka #wedrujzhejto #gorce #fotografia

b2c37854-a8d3-4e3f-a7b3-4412d17bfcc0
0b3ce492-5f09-402b-b03f-c4bac9453a7a
c3289ace-9cbc-4fd7-8068-c2355c14db28
f4e5c28f-bfc7-4d74-bcce-f0dffbe0adbd
0d148cb5-1257-41d7-bc4b-3f02d2235015

Ma d⁎⁎ie siedź, a nie po górach latasz. Ej, a w ogóle czym Ty się zajmujesz, że masz tyle przestrzeni na wycieczki? Tak ogólnie. Czy raczej jest to wynik wysokiej zdolności planowania i optymalizacji czasu?

@Fafalala Nie no, nie mam aż tak dużo czasu, po prostu dużo latam po nocy Tutaj akurat opisuję trasę ze środy - wzięliśmy z żoną wolne z pracy, zawieźliśmy dzieciaki do żłobków/przedszkoli i jazda

@Piechur żona też tak wariacko zamiata? :D Jeszcze pytanko, czy dużo czasu zajmuje Ci zaplanowanie tras, czy jest to raczej na poziomie intuicji po takiej ilości doświadczenia?

Zaloguj się aby komentować

Siema,

#piechurwedruje po jakichś gównianych trasach zamiast spać jak człowiek.

---------

Szczyty: Chełm Wschodni, Makowska Góra (Beskid Makowski)

Data: 4/5 grudnia 2025 (czwartek/piątek)

Staty: 22.5km, 4h30, 850m przewyższeń


Trasa dla zainteresowanych.


Oryginalnie zaplanowałem sobie tę trasę do biegania - o rany, jakbym sobie pluł w brodę, gdym się na to zdecydował.


Informacje praktyczne:


  • Jeśli temperatura waha się w okolicach zera, a w poprzedzających dniach były roztopy, to dobrze wziąć sobie antypoślizgowe nakładki z kolcami na buty, które przydadzą się na asfalcie, z którego składa się spora część szlaków w Beskidzie Makowskim. Ja nie wziąłem i wypierdzieliłem się zaraz przy samochodzie.

  • Na Makowską Górę trzeba zejść ze szlaku . Czy warto? Nie.

  • Na zadaszone wiaty można natrafić zarówno w drodze na Chełm Wschodni (tu ), jak i w pobliżu Makowskiej Góry (tu ).


Co było fajne:


  • Widziałem stado saren.


Co było mniej fajne:


  • Długie odcinki oblodzonego asfaltu, rozległe kałuże, głębokie koleiny w błocie, mokry śnieg, a szkoda strzępić ryja.


Nieciekawa trasa, słabe "szczyty", nie polecam. W ogóle cały ten zielony szlak można sobie odpuścić, jest o kant d⁎⁎y rozbić.


#gory #wycieczka #wedrujzhejto #beskidmakowski

a22cd878-df2e-46bd-a79f-c42d26c54f9e
2378f1a8-a200-46db-8053-b558f98a51b6
5c26d6b8-3638-4a7f-b281-ef2b739178a7
59db4a8d-0ec0-4fe2-99d0-895d1dbc828e

Zaloguj się aby komentować

Siema,

#piechurwedruje po Wyspowym.

---------

Szczyt: Zębolowa (Beskid Wyspowy)

Data: 27/28 listopada 2025 (czwartek/piątek)

Staty: 22.8km, 5h, 1,015m przewyższeń


Trasa dla zainteresowanych.


Pierwszy śnieg tej jesieni zaliczony. Dystans i przewyższenia lekko podbite, bo raz konkretnie zszedłem ze szlaku i musiałem wracać.


Informacje praktyczne:


  • Postanowiłem wystartować z Tenczyna tak, żeby najdłuższe odcinki asfaltowe zrobić na wstępie, i wydaje mi się, że to najlepsza opcja dla tej pętli. Samochód można zostawić na parkingu pod kaplicą .

  • Odcinek na Mały Groń można sobie darować, potrzebowałem go do zaliczenia szlaku.

  • Na Zębolową trzeba odbić z żółtego szlaku, szczyt oznaczony jest tabliczką. Rok temu na jednym z drzew było oznaczenie, kiedy należy skręcić, ale tym razem go nie widziałem - albo go nie zauważyłem, albo odpadło.


Co było fajne:


  • Śniegu było w sam raz i na szczęście chwycił mróz, dzięki czemu nie szedłem po ciapie.

  • Praktycznie cały odcinek żółtego szlaku z Lubnia na Zębolową - fajny las, stopniowe zdobywanie wysokości na długim odcinku. Tutaj była wiata z możliwością zrobienia grilla (trzecie zdjęcie), a tutaj miejsce na ognisko z kratą (ostatnie zdjęcie).

  • Odcinek zielonego szlaku z Krzeczowa do kaplicy w Tenczynie - w sam raz na powrót.


Co było mniej fajne:


  • Dużo ścieżek było rozjeżdżonych przez quady albo terenówki. W większości miejsc mi to nie przeszkadzało, bo ziemia była zmrożona, ale jak zimno puści to będzie raczej kicha, a zwłaszcza tutaj , gdzie koleiny były najgłębsze.

  • Oczywiście asfalt, którego na tej trasie jest dużo, zwłaszcza w drodze do Lubnia - w zimowej scenerii jest jednak w miarę znośny.


Podsumowując: trasa ok. D⁎⁎y może nie urywa, ale już fajniejszy dystans można zrobić. W razie czego zostaje żółty szlak z Lubnia na Zębolową i z powrotem.


#gory #wycieczka #wedrujzhejto #fotografia #beskidwyspowy

0f4241a8-4ea5-4407-9a81-cd584f350082
079198a0-2232-43ce-9bca-c8842ec83ec1
3ab08b18-4bd0-405a-9981-f2defeb37b0c
fa930d9d-c5e2-4940-b275-87e1a0aada72
1f691a2c-970a-4257-a578-571629c03a5a

Zaloguj się aby komentować

Siema,

Odbębnianie średnio ciekawych tras w #piechurwedruje

---------

Szczyt: Uklejna (Beskid Makowski)

Data: 14/15 listopada 2025 (piątek/sobota)

Staty: 18km, 4h30, 660m przewyższeń


Trasa dla zainteresowanych.


Nie wiem, kiedy żółty szlak przechodzący przez Uklejną pojawił się na mapach oficjalnie, ale wydaje mi się, że musiało stać się to stosunkowo niedawno. Jednak, skoro już jest, to trzeba było go przejść.


Informacje praktyczne:


  • Parkingów w Myślenicach jest do wyboru do koloru, ale ja postanowiłem zostawić auto przy Ogródkach Działkowych Porabie , bo chciałem długi asfaltowy odcinek załatwić na początku.

  • Odcinki żółtego szlaku znajdujące się najbliżej szczytu są dość ostro nachylone, kijki przydadzą się zwłaszcza przy schodzeniu.


Co było fajne:


  • Czerwony szlak, którym z Zarabia można dojść na Kudłacze i Lubomir. Początek prowadzi przez Rezerwat Zamczysko nad Rabą i ruiny zamku .

  • Po drodze jest kilka miejsc na rozpalenie ogniska, m.in.: przy krzyżu z ładnym widokiem, jest też duża wiata przy żółtym szlaku.

  • Na Uklejnej jest usypany z kamieni kopiec Jana Pawła II . Myślę, że warto skręcić z czerwonego szlaku i go zobaczyć.


Co było mniej fajne:


  • Wiadomo: asfalt. Cały ten siedmiokilometrowy odcinek , a więc duża część żółtego szlaku, to asfaltowa droga. Uroki Beskidu Makowskiego.

  • Na tym odcinku żółtego szlaku była masa śmieci - praktycznie pod każdym drzewem wyrzucona butelka, puszka czy inne folijki po batonikach. Ludzie nie mają wstydu.


Podsumowując: góra fajna, asfalt niefajny. Jeśli ktoś chciałby zaliczyć tylko ją, to chyba najlepiej wejść i zejść czerwonym szlakiem , albo zrobić sobie taką pętlę (choć niebieski szlak jest trochę byle jaki).


#gory #wycieczka #wedrujzhejto #fotografia #beskidmakowski

27b612e7-6808-4692-acfc-820bf61689df
f32ba928-d246-43c2-b557-d8a5961b03e9
b64dc06b-ce8c-427a-8447-97efe9db4629
02c3b517-a15c-4bec-8077-16073a65787a

Zaloguj się aby komentować

Rzutem na taśmę #jesiennewyzwania


  • Wybierz się na jedną z wypraw polecanych przez Piechur (#piechurwedruje)

  • Znajdź dziurę w chmurach i spróbuj swoich sił w astrofotografii

  • Ułóż jesienną playlistę piosenek


Niestety z pieszymi wyprawami nie było mi po drodze (a szkoda bo planowałem odwiedzić Tatry w październiku). Na fotografii kompletnie się nie znam więc padło na stworzenie jesiennej playlisty


1. Intro — The xx

2. Demons — Imagine Dragons

3. Die for You — The Weeknd

4. Use Somebody — Kings of Leon

5. Stay — Rihanna (feat. Mikky Ekko)

6. Everlong — Foo Fighters

7. When the Party’s Over — Billie Eilish

8. Numb — Linkin Park

9. Young and Beautiful — Lana Del Rey

10. Starlight — Muse

11. Mockingbird — Eminem

12. The Scientist — Coldplay

13. Snow (Hey Oh) — Red Hot Chili Peppers

14. Circles — Post Malone

15. Come As You Are — Nirvana

16. If I Ain’t Got You — Alicia Keys

17. Boulevard of Broken Dreams — Green Day

18. Mr. Brightside — The Killers

19. Take Me to Church — Hozier

20. Ordinary — Alex Warren

21. With or Without You — U2

22. Zombie — The Cranberries

23. Shake It Out — Florence + The Machine

24. Do I Wanna Know? — Arctic Monkeys

25. Like a Stone — Audioslave

26. Black Friday — Tom Odell

27. Golden Hour — JVKE

28. Way Down We Go — Kaleo

29. Experience — Ludovico Einaudi

#jesiennewyzwania

A więc tak, miałem trzy:

  • Pomóż starszej osobie potrzebującej pomocy w Twoim otoczeniu

  • Wybierz się na jedną z wypraw polecanych przez @Piechur (#piechurwedruje)

  • Posprzątaj swoją piwnicę/garaż/schowek

Zrobiłem jedno ale też nie do końca i już tłumaczę dlaczego.


Wybrałem wyprawę na Skrzyczne

https://www.hejto.pl/wpis/siema-zgodnie-z-wczorajsza-zapowiedzia-dzisiaj-o-wypadzie-na-skrzyczne-jak-zawsz

tylko lekko ją zmodyfikowałem nie ruszając w centrum Szczyrku tylko z Brennej Bukowej przechodząc przez przełęcz Karkoszczonke i potem już na cel mojej wyprawy. Zaznaczam od razu, że z moją kondycją jest tak średnio xD


Ogólnie pan Piechór mnie oszukał bo już wyjście na Bycerek była dla mnie jazdą bez trzymanki i o dziwo nie ze względów kondycji fizycznej a raczej psychicznej bo teoretycznie nie ma tam za dużej ekspozycji ale dla mnie to było przerażające. Ale wtedy jeszcze nie wiedziałem że najgorsze przede mną. Podejście pod połączenie szlaków zielonego i niebieskiego to była abstrakcja bo tam jest rozwieszona siatka i można było iść po półmetrowej śliskiej ścieżce ostro do góry. Pod sam szczyt już nie wyszedłem bo to było dla mnie za dużo, a do tego bałem się że jak zejście niebieskim szlakiem będzie wyglądać jak to na zielonym to panikowałem, że będzie mnie musiał helikopter ściągnąć xD na szczęście okazało się szybkie i nawet przyjemne. Możliwe że wyszedł bym na szczyt gdybym nie był sam no ale cóż. Mam na dzieję, że zaliczycie mi ten horror który przeżyłem xD

#gory

Edit: muszę jeszcze pochwalić moje buty które se kupilem chyba za 200 zł w martensie, stabilne, ani razu się nie poślizgnąłem ani nie przemokły a było bardzo mokro, nie wiem jaki model ale z Hi-teca

f7811ddc-6290-497b-9834-2a2731a057de
add2002b-56eb-4a89-b9e2-63528da6195d
172de5de-6f43-4829-9306-20420dc141d4
53d48d13-71fc-411c-b877-a93855f61a32
e38a55f8-e03d-4685-889b-d98a0b3bb54b

Fajnie że się wybrałeś. Ja też to miałam w zadaniach, ale dymanie w góry z Wawy, było poza moim zasięgiem. Ważne że potuptane. Brawo.

Fajne masz tam jeszcz kółko Szyndzielnia -> Klimczok -> Błatnia -> Zapora na Wapiennicy. Nawet z dzieciakami do przejśca jak wjedziesz na Szyndzielnie kolejką.

Zaloguj się aby komentować

Czołem. Czas na moje #jesiennewyzwania

Do wyboru miałem:

Wybrać się na grzyby, przejsc któraś z tras #piechurwedruje bądź posprzątać składzik.

Mimo dobrych chęci nie udało mi się zrealizować dwóch pierwszych wyzwań. Brak czasu spowodował więc zajęcie się trzecim czyli sprzątaniem.

Z racji tego, że na dniach wchodzi szpec od kafli wysprzątałem łazienkę. Zdjęcia w trakcie i po, bo zapomniałem zrobić przed, ale musicie mi wierzyć, że bajzel byl okrutny, bo łazienka przez prawie dwa lata robiła za składzik.

Można więc powiedzieć, że dalem z siebie całe 30% więc jest za⁎⁎⁎⁎ście.

dbede3f0-b1de-4f2e-b4a2-624222f30302
c28c8598-8dbd-4099-8386-db5876f063d6

Zaloguj się aby komentować

Siema,

#piechurwedruje z Myszorem

---------

Szczyt: Czółko (Gorce)

Data: 1/2 listopada 2025 (sobota/niedziela)

Staty:

Dzień 1. 9.5km, 5h10, 500m przewyższeń

Dzień 2. 4.2km, 1h30, 10m przewyższeń


Dzień 1. Trasa dla zainteresowanych.

Dzień 2. Trasa dla zainteresowanych.


Obiecałem młodej nocleg w schronisku i w końcu się udało - padło na Kolibę na Łapsowej Polanie.


Informacje praktyczne:


  • Zostałem poinstruowany przez miejscowych, żeby zostawić samochód na parkingu pod rozwalającym się budynkiem starej szkoły - było to miejsce najbliższe początku szlaku.

  • Trasę można mocno skrócić o wizytę w samej bacówce - wtedy samochód można zostawić zaraz pod lasem i na Łapsową wejść w jakieś pół godziny (miejsca jest na kilka samochodów).

  • Nocleg w schronisku trzeba rezerwować telefonicznie, numer jest podany na stronie internetowej . Pokoje są wieloosobowe, płaciłem 70 zł od głowy. Trzeba wziąć gotówkę, bo na miejscu nie ma terminala płatniczego. Jest jedna wspólna łazienka z dwoma toaletami i dwoma prysznicami z letnią wodą. Potrawy drogie. Obok schroniska jest wiele ław do siedzenia i miejsce na ognisko z zadaszoną wiatą.


Co było fajne:


  • Przede wszystkim możliwość spędzenia czasu z Myszą, choć dawała w kość przy wchodzeniu. Uwielbia jednak klimat nocowania w schronisku, więc ostatecznie dobrze wspomina wycieczkę.

  • Ładny widok na Tatry z polan Kotlarka i Łapsowej (zwłaszcza z tej drugiej).

  • Nie wszystkie liście jeszcze opadły, więc nadal było kolorowo, przede wszystkim dzięki niezawodnym brzozom.

  • Schronisko miało wszystko co trzeba. W pokoju pięcioosobowym spaliśmy sami, więc mieliśmy warunki królewskie. Udało się zrobić ognisko, więc wszystkie zaplanowane punkty zostały zaliczone.


Co było mniej fajne:


  • Niestety, początek szlaku zarówno zielonego jak i niebieskiego to długa asfaltowa droga, więc szału nie było.

  • Mnóstwo błota i kałuż (to akurat Myszor uznał za fajne).

  • Czółko, czyli szczyt leżący poza szlakiem, okazał się rozczarowujący - niespecjalnie jest po co tam iść.


Fajna trasa na wypad z dzieckiem, ale myślę, że spokojnie można sobie skrócić te asfaltowe odcinki, żeby wycieczka była fajniejsza. Koliba na Łapsowej ogólnie na plus - było wszystko, co potrzebne.


#gory #wycieczka #wedrujzhejto #fotografia #gorce

6dafee28-ffb0-4360-babb-16e5c94770ee
38fdcb20-6988-47c3-88d6-70bd099e1553
c74daea9-ccca-47a4-98dc-7d4108679495
475bf98b-592a-41f7-b1a7-de63c3961c04
7ad63827-3f8f-4ccd-b302-3be1caffc866

Zaloguj się aby komentować

Siema,

Odhaczania szlaków ciąg dalszy. Zapraszam na #piechurwedruje

---------

Szczyt: Luboń Mały (Beskid Wyspowy)

Data: 26/27 października 2025 (niedziela/poniedziałek)

Staty: 15.8km, 3h, 670m przewyższeń


Trasa dla zainteresowanych.


Pierwsze i jedyne wyjście w październiku - czynniki zewnętrzne i wewnętrzne niestety nie sprzyjały chodzeniu.


Informacje praktyczne:


  • Duży parking jest dostępny pod kościołem w Tenczynie.

  • Po drodze jest miejsce katastrofy śmigłowca Mi-2 z 1985 roku.

  • Na polanie Surówka znajduje się grota świętego Stanisława, do której prowadzi droga krzyżowa. Z polany rozpościera się ładny widok na Gorce (tak zakładam, bo było ciemno i nic nie widziałem).


Co było fajne:


  • Odcinki leśne, zwłaszcza te 2 km zielonej ścieżki spacerowej, które były na tyle przyjemne, że je przebiegłem.

  • Widziałem zające skaczące na łące. I kunę.


Co było mniej fajne:


  • Stanowczo za dużo asfaltu, co niestety jest głównym mankamentem robienia pętelek i tego typu tras w Beskidach - są to tereny zurbanizowane i szlaki prowadzą często zwykłymi drogami, trzeba trochę przejść, by wejść w las.

  • Ten odcinek czerwonej ścieżki turystycznej jest dodany strasznie na siłę, nie ma tam niczego ciekawego.


Podsumowując, trasa raczej bez szału, choć to w dalszym ciągu łażenie po górach, więc jakiś urok ma. Polana Surówki wydawała się mieć potencjał na piknikowanie.


#gory #wycieczka #wedrujzhejto #fotografia #beskidwyspowy

c6a92bf8-cf50-45ff-be15-828564a6bde7
002e0a27-edd2-489a-8e31-5fc4df53ea24
2eddfd60-6727-48a1-a162-6ef7b5f78dcd
8e5cacb2-5a81-4b09-9233-ce883dd8dff2
9d369ac1-5958-4674-b3d0-a41128d63724

Zaloguj się aby komentować

Siema,

Dziś #piechurwedruje z małymi Piechurkami. Zapraszam

---------

Szczyt: Kamionna (Beskid Wyspowy)

Data: 27 września 2025 (sobota)

Staty: 8km, 4h30, 350m przewyższeń


Trasa dla zainteresowanych.


W ostatnie dni września wziąłem dziewczyny w góry zakładając, że później może już nie być pogody... i kurde niestety miałem rację.


Informacje praktyczne:


  • Na Kamionnej jest fajna wieża widokowa, dzieciakom się podobała. Pod tabliczką z nazwą szczytu jest skrzynka z pieczątką.

  • Samochód można zostawić na parkingu obok stadionu ŁKS Wierchy Pasierbiec .

  • Gdyby ktoś chciał zobaczyć samą wieżę, a nie lubi wchodzić zbyt długo pod górę, lub już był na wieży, ale jedno z dzieci zostawiło pod nią swojego ulubionego króliczka, bez którego nie może zasnąć w nocy, to zaraz pod nią jest parking dla kilkunastu samochodów.


Co było fajne:


  • Pogoda była ekstra, w sam raz na chodzenie - słonecznie, ale chłodno.

  • Niebieski szlak od Kisielówki prowadził przyjemną leśną ścieżką.

  • Mimo ciężkiego startu, starsza odzyskała dobry humor po godzinie marudzenia i reszta wycieczki minęła miło.


Co było mniej fajne:



Mimo dużej ilości asfaltu wycieczka na plus - było miło, spędziłem czas z dziewczynkami, podchodziłem po górach i zobaczyłem ładne widoki. Klawo.


#gory #wycieczka #wedrujzhejto #fotografia #beskidwyspowy

8fca1a2d-c76d-4b04-9c82-5f2b33de3885
0ec37f73-5440-4382-88b6-7d38488a1700
da70f16a-fa31-408e-9396-38bf1e046c7f
d3ec3911-d862-4750-afce-0f84c41c7642
c7eda45f-3f86-4f72-bfdf-7c6259354cfa

@Piechur no pogoda wtedy wyjątkowo dopisała, miałem też wielkie szczęście bo robiłem imprezę dla szczeniaków na działce, a dzień przed i dzień po była tragedia.

Zaloguj się aby komentować

Dobra, tak że sprawa ma się następująco. Oprócz tego że żona mnie wyśmiała za robienie korali dla randomowych kolesi z internetów. To tak. Moja lista.


  • Wybierz się na jedną z wypraw polecanych przez @Piechur (#piechurwedruje)

  • Samodzielnie ugotuj bądź spróbuj sezonowego dania z pobliskiej restauracji

  • Zrób naszyjnik z jarzębiny

Dobra, gogusie, macie mój naszyjnik z jarzębiny, dałem z siebie całe 30%, plus 70% funu dla żony.


Zadanie nr 2. W planie mam powtórkę zadania nr 2 jako zrobienie tarty z dynia, ale to pewno w przyszły weekend. Wkładka która dostałem w knajpie niby sezonowa... Ale mało w tym sezonu było. Przez to powtórka będzie ale własna.


Najbardziej nie wiem kiedy zrobię zadanie piechurowe. Mało czasu. Ale plan na jakąś krótka podróż z psem jest. ᕦ( ͡° ͜ʖ ͡°)ᕤ


#jesiennewyzwania

36edac9d-5036-4c9f-8f60-ce319d6afc53
c7d9e7a6-0195-476a-9e76-c832e374e543
0b2552eb-cb81-4522-a442-ea4e0ceb9cfc
3798dbd0-8bff-4bb4-9a89-88c251931d76

@Guma888 a mega przyjemny. Aparat przy tej cenie petarda. Bateria trzyma spoko, trochę przycisk na notatki średnio mi się przydaje. Ale ogólnie fajny, może ten glyph interface to taki bajer, bo w sumie średnio przydatny. Ocenił bym tel na 7.5/10.

Zaloguj się aby komentować

Siema,

Kontynuacja nieudanego wypadu na Baníkov w #piechurwedruje Tl;dr: oby było więcej takich nieudanych wypadów.

---------

Miejsca: Jaskinia Mroźna, Jaskinia Raptawicka, Jaskinia Mylna, Wąwóz Kraków (Tatry)

Data: 21 września 2025 (niedziela)

Staty: 11km, 4h, 550m przewyższeń


Trasa dla zainteresowanych.


W poprzednim wpisie opowiadałem o nieudanym wejściu na Baníkov, które przez silny wiatr zakończyło się na Rakoniu. Tak więc schodząc ze szczytu czułem jeszcze niedosyt łażenia, a że była wczesna godzina, to rzuciłem pomysł, żeby jechać do Doliny Kościeliskiej, który koleżanka przyjęła z entuzjazmem - w ten sposób kilka godzin później byliśmy już w Kirach.


Informacje praktyczne:


  • W Kirach, poza parkingiem TPN , na który należy kupić bilet przez internet, funkcjonuje jeszcze masa prywatnych parkingów z cenami w okolicach 40 zł na dzień. W sezonie i tak może być ciężko z miejscem, zwłaszcza przy wejściu do doliny, a im później się przyjedzie, tym większa loteria.

  • Do zwiedzania jaskiń konieczna będzie latarka czołowa. W Mylnej krążyłem kiedyś z bratem używając latarek z telefonów, bo zapomnieliśmy czołówek z auta, ale odradzam ten sposób eksploracji, zwłaszcza w tej jaskini. Kask pewnie też byłby na miejscu - ja przywaliłem głową w strop, bolało. Poza tym należy pamiętać, że będzie w nich chłodno.

  • W jaskiniach Mroźnej i Mylnej, a zwłaszcza w tej drugiej, jest ciasno - nie dla osób z klaustrofobią. Małych dzieci również bym tam nie brał.

  • Wejście do jaskini Mroźnej jest płatne i w momencie, w którym tam byliśmy, kosztowało 11 zł.

  • Po wejściu do jaskiń Mroźnej i Mylnej szlak staje się jednokierunkowy - warto mieć to na uwadze i mierzyć siły na zamiary.


Co było fajne:


  • Jaskinia Mroźna: Fajna jaskinia na start, chociaż było też tam najwięcej ludzi, w większości niezbyt przygotowanych (adidaski, brak latarek poza tymi w telefonach). Dużo sztucznych ułatwień w postaci łańcuchów i schodków, a także podestów rzuconych tam, gdzie było więcej wody. W kilku miejscach trzeba było iść w kuckach. Do samego wejścia trzeba pokonać 120 m wzniosu po dużych głazach, co kilka osób zaskoczyło, bo myśleli, że jaskinia jest zaraz za winklem. Po wyjściu drewniane schody z bardzo ładnym widokiem.

  • Jaskinia Raptawicka: Podejście w tym samym miejscu co do Mylnej. Jest już stromiej, po drodze trochę łańcuchów, w tym do samego wejścia. Do jaskini schodzi się po drabinie, w środku jest dużo przestrzeni i można sobie eksplorować jej zakamarki, jednak należy zachować ostrożność, bo jest ślisko. Zejście tą samą drogą co wejście.

  • Jaskinia Mylna: Do dwóch okien Pawlikowskiego można spotkać dużo turystów robiących sobie zdjęcia, ale samo wejście do korytarzy weryfikuje chęci tych, co tam przyszli. Jest ciasno, ciaśniej niż pamiętałem, ja musiałem tam wpełznąć. Później nie jest lepiej - w kilku miejscach można stanąć, ale sporą część trasy idzie się w kuckach w wodzie (ktoś tam porozstawiał kamienie, po których można próbować przejść, żeby nie zamoczyć butów). Klimat jest fenomenalny, przejście daje dużo radochy.

  • Wąwóz Kraków: Tu z jakiegoś powodu było najmniej osób (minęliśmy po drodze tylko cztery). Wąwóz wygląda po prostu pięknie, bardzo mi przypadł do gustu. Część jego trasy można pokonać przechodząc przez jaskinię Smocza Jama, lub przechodząc obok niej - do obydwu miejsc wchodzi się po drabinie, przejście ułatwiają łańcuchy.


Co było mniej fajne:


  • Głównym, zielonym szlakiem, szło na prawdę dużo osób, ale ich liczba zmniejszała się bardzo, gdy odbijało się do jaskiń. Poza tym było w pytę.


Bardzo polecam tę trasę - oferuje coś zupełnie innego niż to, czego zwykle ludzie spodziewają się po wyjeździe w Tatry. Myślę, że będzie idealna jako przerywnik w zdobywaniu szczytów dla kogoś, kto planuje kilkudniowy pobyt w okolicy. Więcej zdjęć wrzucam w komentarzach.


#gory #wycieczka #wedrujzhejto #fotografia #tatry #jaskinie

87166673-7343-49e9-a0a7-4dbcfb2fd457
7633591d-7a5f-4dbe-a6a8-71b6d5cdb0da
8ff363c6-0304-43ba-9f60-8b0ce73e3a55
2cb774d7-e7bb-4b0c-98e5-d1a3502e6653
cce84698-fd3e-4584-9576-c84edcda949c

Tu wrzucam jeszcze mapkę od @Marchew z opcją wydłużenia sobie trasy w Mylnej

Na załączonym obrazku:

na niebiesko - ślepe uliczki,

na pomarańczowo - część "turystyczna" (w odróżnieniu od części wymagającej latarek),

różowa przerywana - dojście do trzeciego okna

ff9217a9-d4a8-45f0-a4bd-7c2ddafd7028

Jaskinie może i trochę ciasne ale dają dreszczyk emocji jak ktoś nigdy nie chodził w takich miejscach. O ile Mroźna przygotowana pod turystów to w Mylnej już pusto i bardziej mrocznie .

@Z_buta_za_horyzont W Mylnej oprócz dwóch "turystycznych" okien gdzie są stada selfie mistrzów, jest jeszcze trzecie okno. Ale to już dla wytrwałych, aczkolwiek wciąż w pełni dostępne dla szarego niedzielnego turysty.

Zaloguj się aby komentować