#piechuroglada

7
130

Siema,

Dzisiaj o filmie, który miał przywrócić światu Cage'a. Czy się udało? Zachęcam do czytania kolejnego wpisu w #piechuroglada

----------

Tytuł: Pig

Reżyseria: Michael Sarnoski

Moja ocena: 3/5


Żyjącemu na odludziu mężczyźnie zostaje ukradziona świnia pomagającą mu w odnajdywaniu trufli. Podejmuje on misję jej odnalezienia, w trakcie której zarówno on, jak i ludzie, których napotka, będą musieli zmierzyć się z przeszłością.


Oglądając początek filmu trudno nie było mi zauważyć uderzających podobieństw do Johna Wicka. I w sumie ten film trochę jest Wickiem, ale zamiast broni bohater walczy swoim bezkompromisowym uporem w osiągnięciu celu i znajomością ludzi. Nie zobaczycie tu szybkiej akcji ani skomplikowanej choreografii, byłyby tu nie na miejscu. Dobrze było zobaczyć Cage'a w takiej roli, wygląda jakby przez miesiąc ciągnięto go za autem po lesie, jest zmęczony, wypełniony bólem, który w sobie dusi, ale mimo to coś mi w nim nie pasowało, jak i w całym filmie. Jakby ktoś próbował mnie oszukać. Nie potrafię tego lepiej ująć w słowa. Polecam tym, którzy lubią trufle.


#filmy #ogladajzhejto #recenzje

1e793879-ea6e-447e-badd-f918205ab35a

@tmg On nie był tam zły, tylko kurczę czegoś mi brakowało do szczęścia. Możliwe, że się czepiam, bo nigdy za nim do końca nie przepadałem (poza kilkoma rolami). Musiałby się ktoś jeszcze wypowiedzieć.

@Piechur Klatka gra tylko siebie. Są tacy aktorzy. Janda, Linda, Pazura, Willis ... Wystarczy jeden czy dwa filmy i już znasz ich cały warsztat.

Zaloguj się aby komentować

Siema,

Krótka przerwa w robocie, także wrzucam kolejny wpis w #piechuroglada Dajcie znać co Wy myślicie o tej komedii.

----------

Tytuł: Groundhog Day

Reżyseria: Harold Ramis

Moja ocena: 3.5/5


Cyniczny i nieco znudzony swoją pracą prezenter pogody jedzie do małego miasteczka, by jak co roku zdać relację z miejscowego święta - tytułowego Dnia Świstaka. Wbrew przedstawianej przez siebie prognozie zostaje zatrzymany w miasteczku przez gwałtowną śnieżną burzę. Wkrótce przekona się, że przyjdzie mu pozostać w nim na znacznie, znacznie dłużej.


Lubię ten film: jest lekki, przyjemny, nie ma w nim nic na siłę. Gra aktorska też jest niewymuszona, na pełnym luzie. W kategorii komedii romantycznych zdecydowanie w moim top i jeśli różowa ma akurat ochotę na tego typu gatunek, to zdecydowanie wolę tę produkcję od Wpadek, Brzydkich Prawd czy innych Planet Singli. Jedyny minus tego filmu to wręcz ohydne oryginalne plakaty, które (ironicznie) przez długi czas skutecznie zniechęcały mnie przed jego obejrzeniem. Polecam na chłodne wieczory spędzane pod kocem z kubkiem kakao.


#filmy #ogladajzhejto

e03a5ee1-53a1-4839-944a-7b50786d6464

@radidadi Ponoć początkowo rozważano, aby przeanalizować również ciemniejsze strony natury ludzkiej i pójść w nieco mroczniejszą stronę (morderstwa, gwałty). Nie mam na to źródła, więc może to być równie dobrze urban legend związany z filmem, tak czy siak dobrze, że film wygląda tak jak wygląda

Zaloguj się aby komentować

Siema,

Zapraszam na #piechuroglada , a w nim...

----------

Tytuł: Only God Forgives

Reżyseria: Nicolas Winding Refn

Moja ocena: 2/5


W Bangkoku, w kryminalnym półświatku przemytników narkotykowych, dochodzi do zabójstwa syna szefowej podziemnej szajki. Do odnalezienia jego morderców wyznacza ona swojego drugiego syna.


Szczerze, to nie jestem pewien, czy dobrze streściłem początek fabuły. Film ten jest idealnym wręcz przykładem "style over substance". Poszedłem na niego do kina zachęcony poprzednim obrazem reżysera (Drive), ale rozczarowałem się okrutnie. Drewniany Gosling, przekombinowane metafory, zbyt długie ujęcia (ja rozumiem slow burn, ale litości). Momentami sceny były tak idiotyczne, że sala parskała śmiechem, a wątpię, żeby był to celowy zabieg reżyserski. Poza tym film jest ładny. Polecam tym, którzy lubią patrzeć na fajną zabawę światłem i kontrastem, potrafiąc zignorować całą resztę, która rozgrywa się na ekranie.


#filmy #ogladajzhejto

d4d7d7be-19ce-497b-ac0d-97f9f6041582

Zaloguj się aby komentować

Siema,

Na tapecie film, który obejrzałem wczoraj do piwka i chrupek. Zapraszam na #piechuroglada

----------

Tytuł: The Equalizer

Reżyseria: Antoine Fuqua

Moja ocena: 2.5/5


Charyzmatyczny manager marketu budowlanego wiedzie spokojne życie, pomagając otaczającym go osobom. Jedna sytuacja sprawia, że decyduje się wykorzystać umiejętności ze skrywanej przed wszystkimi przeszłości. Uruchamia tym samym reakcję łańcuchową zdarzeń, przez którą przyjdzie mu się zmierzyć z siłami rosyjskiej mafii.


Film ani grzeje, ani chłodzi. Na wieczorny seans odmóżdżający był jak sądzę ok, jednak nie byłem w stanie zignorować tych wszystkich banałów, które aż kłuły w oczy: starszy charyzmatyczny bohater, skrywający mroczną przeszłość, biorący w opiekę bezbronną, delikatną dziewczynę, walczący z tymi innymi złymi mężczyznami uciskającymi biedną mniejszość. Krótko mówiąc fantazje o byciu rycerzem. Denzel Washington gra (jak zwykle) Denzela Washingtona. Sceny walki, których wcale nie ma tak dużo, pocięte na kawałki aby ukryć kiepską choreografię albo jej wykonanie. Szybko nudzą też spowolnienia przed walką, powodując tylko uniesienie brwi i myśl: "Znowu?". Do mnie jakoś nie trafił, mimo że np. ubawiłem się na pierwszym Wicku. Polecam tym, którzy lubią filmy w stylu Taken i nie szukają angażującego kina, a jedynie lekkiego filmu, który może lecieć jako tło do innych zajęć.


#filmy #ogladajzhejto

ff917240-12dd-43df-94be-035820306dfb

@bucz Dokładnie. Zawsze ta sama gra, tylko w innym filmie. Normalnie niespecjalnie za nim przepadam z tego względu, chociaż np. w Locie (Flight) pasował ideolo.

Zaloguj się aby komentować

Siema,

Zapraszam na #piechuroglada- w dzisiejszym wpisie coś z kina duńskiego.

----------

Tytuł: Den Store Badedag (Wspaniały dzień na plaży)

Reżyseria: Stellan Olsson

Moja ocena: 3/5


Wspomnienia narratora dotyczące jego lat dziecięcych spędzonych w Danii w latach 30. ubiegłego wieku. Z perspektywy chłopca poznajemy codzienne życie uboższej części społeczeństwa, interakcji między jego rodzicami, jak i odkrywaniem przez niego własnych pragnień.


Nie mogę powiedzieć, żeby ten film całkowicie mi podszedł, ale był z pewnością ciekawym doświadczeniem. Przewija się w nim grono postaci, z których każda jest dość osobliwa na swój sposób. Pierwsze skrzypce gra oczywiście jowialny ojciec, którego każda akcja i każde słowo zmusza do zastanowienia się - czy ten człowiek jest normalny? Słuchając dialogów i patrząc na rozwój akcji czułem, jakbym oglądał przybyszów z innej planety. Końcowa dekonstrukcja przynosi częściowe catharsis, więc będąc w połowie filmu warto go dokończyć. Polecam wszystkim, którzy chcieliby zmusić swój mózg do lekkiej gimnastyki i zobaczyć coś, co ucieka hollywoodzkiej konwencji.


#filmy #ogladajzhejto

abbf837f-fa62-4a8c-a688-7eced2c35c6b

Zaloguj się aby komentować

Siema,

Noc, a nocą gdy nie śpię postuję w #piechuroglada

Będzie nostalgicznie i przez to nikt nie będzie w stanie zmienić mojej opinii. Jaki film z dzieciństwa ma u Was ciepłe miejsce w sercu?

----------

Tytuł: Babe

Reżyseria: Chris Noonan

Moja ocena: 4.5/5


Stary farmer wygrywa na festynie małą świnkę, która wykorzysta swoje największe atuty - szczerość i chęć pomocy - do znalezienia swojego miejsca na farmie, zmieniając przy tym życie wszystkich jej mieszkańców (nie tylko zwierząt).


Kocham ten film. Pamiętam dokładnie jak oglądałem go w kinie i był to prawdopodobnie pierwszy seans, na który wzięli mnie rodzice. Uwielbiam w nim wszystko: od szyderczych myszy, przez kaczora, który chce być kogutem, po tytułową dobroduszną świnkę. Mam ciarki na samą myśl o scenie, w której farmer śpiewa prosiaczkowi, i o muzyce, która tej scenie towarzyszy. Jest to sympatyczny film z morałem. Dodatkowo można się nieźle zaskoczyć, gdy spojrzy się na obsadę. Polecam go sobie i skorzystam z polecenia.


#filmy #ogladajzhejto #kino

673dbc7d-2a79-4705-b977-32864436152e

@Piechur Dla mnie takim filmem jest Shrek a to z kilku powodów.

Przede wszystkim świetna animacja, bardzo dobry polski dubbing, fajna muzyka która zapada w pamięć (ja do dziś nucę I don't give a damn about bad education xD) I najważniejsze: pewne dialogi i sytuację w tym filmie mają zupełny wydźwięk dla dorosłych ( ͡° ͜ʖ ͡°) a inny dla dzieci, co sprawia że jest to film dla każdego. No i tak samo jak u Ciebie historia ma morał.

Dla mnie na zawsze numer jeden.

12afff27-5c40-4586-b360-fc7256627aab

@Ten_typ_sie_patrzy Na Shreku też byłem w kinie - chyba już nigdy tak bardzo nie śmiałem się na filmie, po seansie bolał mnie brzuch Ciężko to teraz wytłumaczyć, jak świeża i oryginalna była ta bajka w momencie premiery.

@pozdrawiam_was_ciule Willow, tak, pamiętam jak oglądałem go na małym kineskopowym telewizorku, a mimo to czułem jakbym był w tym świecie, immersja za dzieciaka jest niesamowita

@Piechur babe to pierwszy film na ktorym bylem w kinie w zyciu. Sentyment duzy.

Willowa uwielbiam. Do dzis wracam do niego co kilka lat.

Bardzo dobrze wspominam tez Armie Ciemnosci xD

A z bajek to byla taka o dinozaurach "Pradawny Lad" z 1988 roku

Zaloguj się aby komentować

Siema,

Spanie ma problem ze mną, więc wrzucam kolejny post z serii #piechuroglada

----------

Tytuł: Burn After Reading

Reżyseria: Ethan Coel, Joel Coen

Moja ocena: 3/5


Analityk zwolniony przez CIA postanawia napisać książkę związana z jego pracą. Gdy jego wspomnienia wraz z innymi dokumentami trafiają w ręce pracowników siłowni, akcja się zagęszcza. W sieci wzajemnych zdrad, pragnień, ale przede wszystkim niekompetencji i nieporozumień sytuacja szybko eskaluje.


Bardzo lubię Coenów i tworzone przez nich światy, w których postacie są wyraźnie zarysowane, a ich akcje i tok rozumowania, często kompletnie odklejone z perspektywy widza, w tej filmowej rzeczywistości wydają się być naturalne. Ten film, mimo wielu pamiętnych momentów i dialogów, nie do końca jednak do mnie trafił i nie jestem do końca pewien dlaczego - może to montaż, może trochę historia. Nadal, uważam, że warto go oglądnąć, ale jeśli ja czegoś się z niego nauczyłem to tego, żeby nie robić tego ponownie. Polecam fanom Coenów i osobom lubiącym zagmatwane historie oprószone nieoczywistym humorem.


#filmy #ogladajzhejto

4e9a73c8-3c7c-422d-83da-10dba9b04c25

Nauka płynąca z tego filmu, i w pewnym stopniu też z innych filmów Coenów np. Fargo, jest taka, żeby trzymać się z dala od głupców. Głupiec może zniszczyć sam siebie, ale też obrywa się ludziom w jego orbicie. Ja bym dał tu trochę wyższą ocenę.

@Aleksandros Bardzo dobry komentarz, dzięki

Z filmami Coenów mam ten problem, że większość oceniam na 4/5 i więcej - jak w takim razie ocenić taki, który jednak nie zrobił tak dużego wrażenia? Z jednej strony naturalnym będzie, żeby ocenić go niżej, z drugiej wydaje się być to niesprawiedliwe biorąc pod uwagę, że np. Mavericka oceniłem na 4. Przy niektórych reżyserach przydałaby się chyba uwaga, że ich słabszy film i tak jest mocny

Zaloguj się aby komentować

Siema,

Dzisiaj w #piechuroglada obraz, który stosunkowo rzadko przewija się w dyskusjach filmowych, ale mimo to jest wiele osób, które będzie go znać. Zachęcam do dyskusji

----------

Tytuł: Dracula

Reżyseria: Francis Ford Coppola

Moja ocena: 4/5


Film opowiada historię księcia wołoskiego, który po śmierci ukochanej zawiera pakt z diabłem i zyskuje nieśmiertelność zmieniając się w wampira - tytułowego Draculę. Łaknący krwi książę ciemności poszukuje sposobu na odzyskanie swojej miłości i nie cofnie się przed niczym, aby osiągnąć swój cel.


Świetny. Sposób narracji, obrazy i ogólna estetyka wizualna sprawiały, że czułem się jakbym oglądał majaki trawionego przez gorączkę organizmu. To był chyba pierwszy raz, gdy poczułem, że oto w sposób niemal idealny przeniesiono styl pisania na język filmu. Jest teatralnie, momentami wręcz na granicy pastiszu, ale w jakiś cudny sposób wszystko razem ładnie gra i jest dobrze nasmarowane. Nawet drewniany Keanu, którego większość wskazuje jako najsłabszy element tego dzieła, pasuje mi do całości. Pierwszy akt zdecydowanie najlepszy, w trzecim zacząłem czuć się już trochę przesycony. Polecam wszystkim, którzy mają nieco nierówno pod sufitem i łatwo akceptują nowe zasady, jakie narzuca im film.


#filmy #ogladajzhejto

899e4341-4be5-4755-9410-2eb2862f4a4f

@Piechur świetny film, doskonali Oldman i Hopkins, młody Keanu, młoda Winona, boska Monica Bellucci. Mam jednak problem z tym filmem, gdyż ponieważ najpierw zobaczyłem prześwietne dzieło Mela Brooksa "Dracula - wampiry bez zębów" (Dead and loving it) i niestety odbiór oryginału już nie był taki jaki powinien być Uwielbiam ten film, puszczam go sobie co najmniej raz w roku


https://www.youtube.com/watch?v=E4wEUXrB3TQ

@SirkkaAurinko Hahaha, dzięki za ten post Racja, mówić o Draculi i nie wspomnieć o Wampirach bez zębów byłoby niestosowne Ja też oglądałem tę wersję w pierwszej kolejności mając 6/7 lat. Mimo, że wiedziałem, że to komedia, to scena przekłuwania serca kołkiem i gejzer krwi prześladowały mnie w koszmarach przez długi czas

@Piechur Powinieneś się cieszyć, że nie oglądałeś Drakuli Coppoli w tym właśnie wieku, co niestety ja uczyniłem. Nie wiem, czy kiedykolwiek w życiu byłem tak przerażony, po 25 latach wciąż pamiętam ten strach. Chyba jedynie Omen z 1976 roku wywołał namiastkę tych uczuć, choć obejrzany był kilka lat później. Dobrze, że wprowadzono ograniczenia wiekowe w telewizji później.

Zaloguj się aby komentować

Siema,

Kontynuuję #piechuroglada kolejnym wpisem - tym razem coś popularnego.

----------

Tytuł: Top Gun: Maverick

Reżyseria: Joseph Kosinski

Moja ocena: 4/5


Historia opowiadająca dalsze losy Pete'a Mitchella, znanego też pod pseudonimem Maverick (w tej roli Tom Cruise). W nienazwanym kraju opracowywana jest broń, będąca zagrożeniem dla bezpieczeństwa międzynarodowego. Do przeszkolenia pilotów mających wykonać niemożliwą misję jej zniszczenia zostaje wezwany legendarny pilot Maverick.


Film oglądałem w kinie i na prawdę bawiłem się przednio, czułem się trochę jak dziecko w parku rozrywki wyskakujące na coraz to nowe atrakcje. Fabuła i dialogi są niskich (hehe) lotów ale bądźmy szczerzy - to wszystko tylko pretekst aby stworzyć niepowtarzalne kino akcji z udziałem samolotów. Co do gry aktorskiej to podejrzewam, że Cruise wymaga na swoich współpracownikach kiepską grę, aby samemu móc błyszczeć, ale to tylko moja teoria. Polecam wszystkim, którzy chcą po prostu wsiąść na rollercoaster i się przejechać, nie zastanawiając się jak działa.


#filmy #ogladajzhejto

8aaea52e-df20-4e4d-9b52-9edf3caa64d5

@Helio09. Mi sie podobal, dobry lekki nie przynudzająca


Wczoraj ogladalem nowego indane jonsa i po 50 minutach zastanawialem sie po chuj to sobie robie xD

@Helio09. No cóż, po filmie wyprodukowanym przez Cruise'a można się spodziewać tylko tego, że będzie dużo Cruise'a

Zaloguj się aby komentować

Siema,

Idę za ciosem - będę wrzucał polecajki/niepolecajki filmowe na podstawie ostatnio (i nie tylko) obejrzanych produkcji. Zapraszam do dyskusji

---------

Tag do śledzenia/blokowania: #piechuroglada

---------

Tytuł: Sound of Metal

Reżyseria: Darius Marder

Moja ocena: 4.5/5


Historia opowiadająca o perkusiście tracącym słuch, o tym jak wpływa to na jego życie, relację z najbliższą osobą, jaką drogę przechodzi starając się zaadoptować do nowej sytuacji, jednocześnie w dalszym ciągu nie mogąc się z pogodzić z rzeczywistością, w którą został wrzucony.


Bardzo dobre kino, emocjonalnie angażujące, nie narzucające się, ale nakierowujące. Wiele ujęć, gdzie postaci wypełniają cały kadr, ciekawa narracja dźwiękiem. Świetna gra aktorska, zwłaszcza w wykonaniu Riza Ahmeda (grający główną postać Rubena). Kilka scen miażdży serce, mimo to nie nazwałbym tego filmu ciężkim. Polecam każdemu, kto chce coś poczuć.


#filmy #kino #ogladajzhejto

93c9e9b4-b28d-4684-b6c0-85e58f0e2e3e

Moim zdaniem świetne kino. Oczywiście zarys fabuły znany. Ale film ma głębszy sens - generalnie to dla mnie głos w dyskusji jak radzić sobie z różnymi życiowymi sytuacjami. Nie zawsze to o czym marzymy powinno być celem. Czasami lepiej zmienić plany, dostosować się wobec trudnych sytuacji.

Zaloguj się aby komentować