Nie dostąpiłem nigdy zaszczytu poprowadzenia żadnej edycji konkirsu #nasonety i jak głosi (lub nie) legenda, jest to szczęście (lub nie).
Nie przedłużając (choć trochę jedank tak), bo pewnie jesteście ciekawi (albo i nie) jak się potoczyły dalsze losy maga (a może czarodzieja) i jak jego podróż się dalej wiedzie. Więc nie przedłużając (choć trochę jednak tak), postanowiłem jego podróż ująć w (a jakże) utwór literacki #nasonety a także (a jakże) #diriposta
Więc tytuł tej historii (albo piosenki) jak kto woli (w nawiasie) brzmi podobnie (albo tak samo)
Trochę krótsza podróż maga
I szedł obieżyświat
I szedł jubilat
I szedł pędziwiatr
I szedł bezrad
I szedł padł
I szedł dumniej
I szedł połechce
I szedł zagdzieś
I szedł hipersten
I szedł skrew
I szedł zamyśli
I szedł nowicjuż
I szedł multirecydywiści
I szedł sukurs
#zafirewallem a obrazka nie dodaję bo też nie mam w zwyczaju (a może mi się nie chce)
@Wrzoo w pracy mam jabłoń z papierówkami i je sobie zajadam hurtowo w sezonie. Jeszcze dzień przed #hejtopiwo sobie jadłem Jutro się okaże czy jeszcze są bo to końcóweczka była
Noo super wierszyk i sama prawda, miłe mordeczki zawsze się jest z czego pośmiać tylko potem ciężko w 2 linijkach wytłumaczyć czemu się człowiek uśmiecha do tego telefonu …
No i wrócił @splash545 i odrazu się zrobiła super edycja na sonety ! Za samo szkalowanie @UmytaPacha ze już nie pisze to powinieneś wygrać. (( ͡ಥ ͜ʖ ͡ಥ) @George_Stark ).
Dobra, starałem się, żeby miało sens, ale może nie mieć, bom @Dziwen .
To piosenka nawiązująca do Hejto Detective Squad, w ramach zabawy #nasonety .
To taka seria trochę noir, którą piszę, choć nie zawsze sam, w której hejto City jest przejęte, przez złą Owcę. Obecnie @DiscoKhan zaginął, dlatego jest w zwrotce dodatkowej, która nadal (chyba) trzyma wielokrotność zadanego sonetu. Chciałem sprawdzić, czy uda mi się jakoś zamknąć tematykę HDS w ograniczeniach rymowych i rytmicznych.
No i nie mam na tyle tokenów, by zrobić jakąś lepszą piosenkę.
Widzę, że w tej edycji prowokacje i wszelakie zabawy słowne idą jak z płatka, to postanowiłem się dołączyć ze swoim wytworem, który również chciałem utrzymać w stylu zabawy słowami.
***
Nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem
Słodkawy napój w kolorze white,
czy pełnotłusty, czy wersji light,
można też podać go w wersji „_bite_”:
tak zwany cheese. (I wtedy smile.)
I wapń ma, więc z kośćmi będzie all right.
Ale – to zgroza – o mamo! Bo mleko sklepowe pasteryzowano!
Widząc dzisiejsze zabawy @entropy_ i podpuszczanie @George_Stark , postanowiłam sama się pobawić.
W poniższym "potworku" słowa do zarymowania z di proposty znalazły się w środku każdego wersu i jednocześnie słowo kończące każdą linijkę się do nich odpowiednio rymuje.
Wiersz fatalistyczny
Dziecka oczami cały świat zdawał się piękny, jak rajski kwiat...
Lecz w miarę upływu kolejnych lat, bywa mu bliżej do więzów i krat.
Gdzie podział się w żaglach mych wiatr, co od Bałtyku dął aż do Tatr?
Kiedyś prosto człowiek był rad, nie liczył czasu, nie gonił dat,
I na niejeden pomysł wziął wpadł, i łatwiej wstawał, gdy czasem padł.
A teraz iskry jest jakoś mniej, z siłami bywa też już skromniej
I jak mi się nie chce, aż skręca mnie. Bo kiedy znowu mi się zachce?
Tak łatwo bywa mieć wszystko gdzieś, jeszcze wyjechać, może na wieś?
Tak nęci strasznie mnie pomysł ten, lecz po karierze zostanie tren.
Życie leci jak z nosa krew, już nawet nie drgnie od tego brew.
I tylko kłębią się w głowie myśli, choć człowiek niewiele nowego wymyśli.
I chciałby czasami końca już, choć się go boi, gdy stoi tuż.
Bośmy życia recydywiści, tak samo jak ono, rzeczywiści.
Na trumnę każdy obiera kurs, nic nie przychodzi nam w sukurs.
https://streamable.com/74sdzd <-- Tu jest zaśpewany ten sonet. (Przez Ai) Hejto ma ostatnio problemy z miniaturkami to podkreślam aby chętni sobie kliknęli xD
Ostatnim razem, kiedy to mnie spotkał zaszczyt i niewątpliwa przyjemność poprowadzenia XXXII edycji konkursu #nasonety w kawiarni #zafirewallem, zadałem Wam (nam) zadanie muzyczne . Układaliśmy wówczas nasze odpowiedzi do tekstu zaczerpniętego z tego wspaniałego gatunku muzycznego jakim niewątpliwie jest polski rap (choć – moim zdaniem – z tego niezbyt licznego, a wyśmienitego jego przedstawicielstwa). Tym razem również będzie to tekst muzyczny, jeden z tych które ostatnio mi się przypomniały, chodzą mi po głowie i jakoś za nic nie chcą z niej wyjść. Sięgniemy jednak w zupełne inne rejony muzyczne niż te, w których można odnaleźć taką na przykład Paktofonikę.
Chodził kiedyś (EDIT: O, szczęśliwie dalej chodzi!; a myślałem, że już nie!) po świecie taki śpiewak jak pan Julio Iglesias (ojciec boskiego Enrique). Pochodzący z Hiszpanii muzyk, który światową karierę zrobił za sprawą duetu, do którego zaprosił go niejaki Willie Nelson . My, niesieni wzbierającą patriotyczną (a może matriotyczną? – wszak „ojczyzna” to jednak rodzaj żeński) falą nie będziemy jednak rymować ani w obcych językach, ani nawet do obcych języków. Dlatego dobrze się składa, że świetną wersję tego utworu , do tekstu w polskim przekładzie wykonali panowie Krzysztof Krawczyk i Bohdan Smoleń. I to właśnie czternaście pierwszych wersów tego tłumaczenia będzie naszym zadaniem #diproposta w tej, rozpoczynającej się w chwili publikacji tego wpisu, XXXVII edycji zabawy #nasonety .
A oto i fragment teksu, do którego proszę żeby zostały wytworzone Wasze (nasze) piękne wytwory:
Jak bardzo nam się zmieniłświat
przybyło nam za wielelat
wspomnienia porwałwiatr
i człowiek rad nierad
po uszy już w kompleksywpadł
Na głowie już i włosówmniej
wieczorem wcześnie spać sięchce
i w kościach strzykagdzieś
i wzrok już też nieten
i wolniej w żyłach krążykrew
Dziewczyny, które mam namyśli
powychodziły za mążjuż
jedynie my -recydywiści
trzymamy wciąż samotnykurs
***
Niestety, nie jestem w stanie ustalić kto jest autorem zarówno oryginalnego teksu, ani kto przełożył go na język polski.
Powodzenia! A przede wszystkim dobrej zabawy!
***
REGULAMIN XXXVII EDYCJI KONKURSU #NASONETY:
§ 1 ZASADY UCZESTNICTWA
1.1. XXXVII edycja konkursu #nasonety trwa od piątku, 09-08-2024, od opublikowania wpisu rozpoczynającego edycję, do piątku, 16-08-2024, do opublikowania wpisu zamykającego edycję.
1.2. Aby przystąpić do konkursu należy w wyżej oznaczonym terminie opublikować w społeczności Kawiarnia „Za Firewallem” wpis zawierający własny wytwór. We wpisie należy zawrzeć również (co najmniej) tagi: #nasonety #zafirewallem .
1.3. Własny wytwór (di risposta) powinien charakteryzować się tym, że końcówka każdego wersu będzie rymować się z końcówką wersu utworu di proposta (dla ułatwienia słowa te zostały powyżej pogrubione).
4. Kategorycznie zabronione jest powtarzanie słów, które kończą wersy utworu di proposta. Indeks Słów Zakazanych stanowi załącznik do niniejszego regulaminu.
1.5. Od powyższego kategorycznego zakazu przewiduje się wyjątek. W przypadku, gdy wytwarzającemu swój wytwór Poecie słowo użyte w oryginalnym utworze akurat pasuje, może, w ramach licentia poetica, wykorzystać je w swoim dziele. Wyjątek ten nosi nazwę licencja na powtarzanie.
§ 2 ZASADY OCENIANIA
2.1 Zwycięzcą XXXVII edycji konkursu #nasonety zostanie Poeta, którego najbardziej piorunowany wytwór osiągnie najwyższą w tej edycji liczbę piorunów.
2.2 W przypadku osiągnięcia przez jeden lub więcej wytworów takiej samy najwyższej liczby piorunów zobaczy się.
2.3. Przewiduje się możliwość uzyskania dodatkowych 5 piorunów za dodanie pomiędzy pierwszą a drugą strofą dodatkowego wersu, rymującego się z wypowiedzianym w oryginalnym wykonaniu przez pana Bohdana Smolenia zwrotem „mam tak samo”.
§ 3 POSTANOWIENIA KOŃCOWE
3.1 W sprawach nieuregulowanych niniejszym Regulaminem stosować się będzie widzimisię Organizatora bieżącej edycji. Ze względu na widzimisię Organizatora zmiana (bez konieczności uprzedzenia, komunikowania i bez okresu uprawomocnienia) może dotyczyć również dowolnego z punktów Regulaminu w dowolnym momencie trwania konkursu.
***
ZAŁĄCZNIKI
ZAŁĄCZNIK 1: INDEKS SŁÓW ZAKAZANYCH
świat, lat, wiatr, rad, wpadł, mniej, chce, gdzieś, ten, krew, myśli, już recydywiści, kurs
Nie wiem, kiedy ten czas minął, ale nadeszła pora na podsumowanie XXXVI edycji bitwy #nasonety , która była wyjątkowo obfita. Muszę to zrobić teraz, bo potem mogę nie mieć czasu, a ktoś może chcieć otworzyć nową edycję już jutro, co polecam.
Przypomnę, że w tej edycji poetki i poeci zmierzyli się z sonetem Mikołaja Sępa Szarzyńskiego , i zdradzę, że poradzili sobie z nim wyśmienicie. Tak, to prawda, skopiowałem to od @Wrzoo . Nie wstydzę się. ʕ•ᴥ•ʔ
W tej edycji udział wzięli:
@Wrzoo :
Ecce homo
Pierzasty Rutkowski
Gdzie się podziały te pojedynki?
@George_Stark :
Homo homini lupus est
I bez pomocy szewczyka smok owcę połyka
Płody rolne czyli Tradycyjna gościnność
@Dziwen :
ONA MNIE ZAMORDUJE, KOLORYZOWANE
O gotowości i Wodzianeczce
Grube Ryby
@moll :
Złamane serce
@entropy_ :
Pocisk na srokę
Chyba sporo.
No i teraz wygrana. Gdybym miał wybierać jakością i przesłaniem, wygrałaby @moll , z innej strony tylko @Wrzoo była na tyle odważna, by wziąć udział w #nasonetypojedynek . Pamiętając jednak słowa wielkiego wieszcza @George_Stark , że to tak naprawdę jest kara, a nie nagroda, jest tylko jedna osoba, którą może taka rola ucieszyć.
Tak, to @George_Stark . ( ͡~ ͜ʖ ͡°)
Gratulujemy (teraz bijemy brawa).
Zawsze narzekasz na ograniczenia, teraz możesz jednogłośnie się ich pozbyć (brawa jeszcze raz, dziękuję).
Tym samym nagrodę złotej raciczki przyznaję @moll . Niech ci służy, a w przypadku kryzysu finansowego można zanieść do lombardu.
@Wrzoo otrzymuje sznurówki z owczego runa najwyższej jakości w średniej klasie cenowej, te z dolnej półki, bo mam gest.
@entropy_ . Dla ciebie kolego został łotewski ziemniak.
No, pięknie wyszło. Chyba o niczym nie zapomniałem.
Jak coś, to tu nie ma złośliwości. Zwyczajnie nie dałbym rady jutro takiej ściany tekstu obrobić i dodać linków, a w weekend też mnie raczej nie będzie za długo. Sam plan dania głównej "nagrody" @George_Stark powstał dosłownie w momencie, gdy mi napisał, że kolejna osoba zabrania mu używać jakichś rymów, choć nie ukrywam, korciło, żeby tam dać nick @entropy_ . XD
Skandalem moim zdaniem jest formatowanie teksu na tej stronie. Chcąc zrobić wcięcie muszę się do jakichś dziwnych sztuczek uciekać!
Skandalem są również prowokacje. Szczególnie te wymierzone we mnie. Bo te wymierzone przeze mnie to już nie. Niemniej wywołany w zasadach do tablicy , podporządkowuję się tym zasadom. Bo przecież zasady to zasady!
Tym razem kontynuuję to, co zaczęła koleżanka @Wrzoo i wywołuję do tablicy pipeloki. Czy wiem co oznacza to słowo? Otóż nie. Czy się tym przejmuję? Też nie. Czy obrazek ma związek z ewentualną odmową? Nie wiem, choć się domyślam.
-----------------------------------------
Kawiarenka niechętna, na kanapie odwłoki
trzymane i jakieś siły raciczne je więżą.
Pojedynków nikt nie chce, klęczą,
błagają - nie wyzywaj, patrz na boki.
Czosnkowy, Entropius, prostujcie krupnioki.
Niechaj podniosłe słowa łeb nudzie ukręcą
i nową przygodę anty, lub dissem uświęcą.
No dobijcie te statki do odwagi zatoki.
Czyż każdy bez siły i nie pokona próżności?
Najlepsze pomysły z rywalizacji się rodzą,
dając odpór owczo-podobnej bezbarwności.
Nasonety nie fortecą, mury nie grodzą.
Piechurze pokaż nam, żeś nie jest leniwy,
I wyzwać potrafisz - czyn to godziwy.
Osoby wywołane do tablicy:
@CzosnkowySmok
@entropy_
@Piechur
@bojowonastawionaowca
---------------------------------------
#poezja #zafirewallem #tworczoscwlasna
#diriposta w ramach #nasonety - odpowiedź na sonet @Wrzoo w #nasonetypojedynek