Drodzy!


Nie dostąpiłem nigdy zaszczytu poprowadzenia żadnej edycji konkirsu #nasonety i jak głosi (lub nie) legenda, jest to szczęście (lub nie).


Nie przedłużając (choć trochę jedank tak), bo pewnie jesteście ciekawi (albo i nie) jak się potoczyły dalsze losy maga (a może czarodzieja) i jak jego podróż się dalej wiedzie. Więc nie przedłużając (choć trochę jednak tak), postanowiłem jego podróż ująć w (a jakże) utwór literacki #nasonety a także (a jakże) #diriposta


Więc tytuł tej historii (albo piosenki) jak kto woli (w nawiasie) brzmi podobnie (albo tak samo)


Trochę krótsza podróż maga


I szedł obieżyświat

I szedł jubilat

I szedł pędziwiatr

I szedł bezrad

I szedł padł


I szedł dumniej

I szedł połechce

I szedł zagdzieś

I szedł hipersten

I szedł skrew


I szedł zamyśli

I szedł nowicjuż

I szedł multirecydywiści

I szedł sukurs


#zafirewallem a obrazka nie dodaję bo też nie mam w zwyczaju (a może mi się nie chce)

Komentarze (12)

Zaloguj się aby komentować