Roztrzaskałem wszystkie z krat

Powiedziałem szach i mat

Rzuciłem ze szczytu tatr

Wicher, słońce, deszcz i grad

By Huragan na cię spadł


Wrak? tak damo


to o mnie, i lżej

mi się robi, gdy już nie

muszę nic i nigdzie

moim utworem jest tren

przewodnim. Nie dyga brew


Gdy idę dalej, nie patrząc, że to wyścig

Patrzę, jak opada kurz

Jak zbierają ekipy brygadziści

By budować między nami mur


#diriposta #nasonety #zafirewallem


tym razem chyba dobrze otagowałem

Komentarze (5)

@Wrzoo dziękuję. Sam trochę piszę/pisałem. I w sumie ograniczały mnie rymy, ale rzeczywiście podoba mi się, jak czytam drugi raz.

Przychylam się do zdania koleżanki wyżej.


Mnie szczególnie podoba się końcówka. Choć dziwi mnie też wers Wrak? tak damo. Czyżby kolega postępował tutaj wbrew zwyczajowi i chciał wygrać?

@RogerThat Spieszę z tłumaczeniem - główną niepisaną zasadą w #nasonety jest brak chęci zwycięstwa, a gdy do niego jednak dojdzie trzeba zwyczajowo przyjąć je z jawną niechęcią i narzekając

No ale następną zasadą jest to, że wszelakie zasady można mieć w dupie, więc wiesz tłumaczyć się nie trzeba i rób co chcesz ( ͡° ͜ʖ ͡°)


A wiersz super

Zaloguj się aby komentować