#legimi

2
37

Nowa Fantastyka 09/2024 #nowafantastyka


Słówko ode mnie: Jakich to fajnych czasów dożyliśmy, że w dniu premiery nowego numeru czasopisma ten jest już dostępny do pobrania na przykład w Legimi. Odpada konieczność biegania od kiosku do kiosku, bo numer jeszcze nie przyszedł albo co gorsza, został wykupiony przez innych zainteresowanych. Odpada czekanie na prenumeratę, której dostarczenie Poczcie Polskiej zajmuje od tygodnia (przy dobrych wiatrach) do nawet miesiąca - kiedyś zdarzyło się tak, że numer październikowy otrzymałem razem z listopadowym...


Niemniej prenumeratę i tak mam wykupioną, do czego gorąco zachęcam! : )


A teraz oddaję głos Redakcji:


„Przedstawiamy wrześniowe wydanie "Nowej Fantastyki" - jego okładkę zdobi grafika Piotra Sokołowskiego ilustrująca "Dori" - powieść z uniwersum "Metamorfa" Andrzeja Kwietnia.


Jako że nowy rok szkolny tuż za rogiem, gościmy na naszych łamach znakomitą postać - Przemek Staroń, uhonorowany tytułem Nauczyciela Roku, podzieli się z Wami przemyśleniami, jak zachęcać do fantastyki ludzi, którzy nie są do niej całkiem przekonani, a może nawet są jej niechętni.


Oprócz tego w dziale publicystyki znajdziecie wywiad z Istvanem Vizvarym - pisarzem, którego powieść "Lagrange. Listy z Ziemi" została wyróżniona tegoroczną Nagrodą Nowej Fantastyki (jest też nominowana do Nagrody im. Janusza A. Zajdla i Nagrody Literackiej im. J. Żuławskiego), zaś on sam został laureatem Nagrody im. Macieja Parowskiego.


Mamy też drugi wywiad - z aktorem Ismaelem Cruzem Cordovą wcielającym się w postać elfa Arondira w serialu "Pierścienie Władzy". A skoro jesteśmy przy fanfikach, warto sięgnąć po artykuł, który przygląda się bogactwu tańszej niż serial Amazona fanowskiej twórczości poświęconej postaci Lokiego w ramach Marvel Cinematic Universe.


Oprócz tego proponujemy kolejną odsłonę Lamusa (o "Władcy Grenlandii"), felietony, recenzje książek, komiksów i filmu oraz kolejne spotkanie z Lilem i Putem.


W dziale prozy przygotowaliśmy dla Was tym razem pięć opowiadań: trzy polskie (Paula Wanarska, Paweł Dybała i Wiktor Orłowski) oraz dwa zagraniczne (Ai Jiang i Valerie Valdes). Warto wspomnieć, że opowiadanie Jiang zostało nominowane m.in. do Hugo i Nebuli.


"Nową Fantastykę" możecie kupić w szanujących się kioskach i empikach, a także w księgarni stacjonarnej wydawnictwa Prószyński i S-ka przy ul. Rzymowskiego 28 w Warszawie. Niezmiennie najbardziej korzystną opcją kupna jest roczna prenumerata, którą możecie znaleźć w Gildii. NF jest też dostępna w Nexto oraz Legimi - w formatach czytnikowych epub i mobi oraz w pdf. Linki, tradycyjnie w pierwszym komentarzu. Przy okazji przypominamy o trwającej do końca miesiąca promocji roczników 2019-2021 na Legimi.


Bądźcie z nami!”


#ksiazki #czytajzhejto #fantasy #fantastyka #sciencefiction #legimi

a1225c1a-26c2-4acd-bf4f-fdd49911be12

Poleca ktoś to całe legimi? Jak sprawa wygląda z pozycjami w języku angielskim bo niby jest duża liczba ale jak z ciekawości sobie sprawdziłem znane nazwiska to chyba nawet Kinga nie mogłem znaleźć w oryginale wersji ebook. #ebook #ksiazka #legimi

@Rimfire jak masz Kindle'a to sobie odpuść bo synchronizacja książek to nieśmieszny żart. Polecam chomika albo jakiegoś docera bo płacić za to gówno, które ci wyłączy książkę na Kindle w czasie czytania albo pod górkę nie zsynchronizuje książek to trzeba mieć nowe po kolei w głowie.

mam i uzywam na androidzie, co do ilości ksiażek sie nie wypowiem. można wejść na strone i sobie zobaczyć co jest a czego nie ma. Cenowo to warto ogarnać jakieś promocje i kupony. Można udostepniać na kilka urządzeń i nie wyłapuje sie za to bana, jest tam jakis limit ze chyba 1 czytnik 1 tablet 1 smartfon 1 komputer - apka na kompa ponoc jest tragiczna tak jak obsługa na kindlu, tablet/smartfon w praktyce oznacza ze mozesz podłaczyć dwa urządzenia z androidem np dwa smartfony. Ja używam na androidzie, raz jako czytnik ebooków a tak to głównie jako audiobook, apka posiada lektora wiec zwykle ebooki mozna jednym kliknieciem przerobic na audiobooki, czytane przez moze minimalnie lepszy lektor IVONA, da sie tego jako tako słuchać o ile autor nie stosuje rzymskich znaków, nazw własnych typu COVID-19 lub jakis dziwnych zabiegów stylistych. Apka pobiera audiobooki do pamieci i generalnie nie mam z nią problemów.

Zaloguj się aby komentować

Okej, moja opinia: Legimi to gówno, za które płaci się jak za zboże. Nieintuicyjna aplikacja, nigdy nie wiem czy zgrywam ebooka czy audiobooka, którego chciałem. Jedyny z serwisów abonamentowych, który anuluje natychmiastowo okres próbny po "odpięciu" karty. Specjalnie musiałem sobie ustawić przypomnienie w kalendarzu- bo na poprzednim koncie w ogóle nie korzystałem z Legimi.

Teraz wbiłem na konto żony po zakupie czytnika i...

Wgrywanie książek na Kindle to gówno, specjalnie skomplikowane, aby tego nie robić ale żeby nie było, że nie ma (podłącz Kindle do komputera kablem, dodaj pozycję do swojej biblioteki, ale nie da się tego zrobić z tej aplikacji do Kindle tylko musisz wejść przez www, max. 10 pozycji na miesiąc- to akurat przeżyję).

Hitem jest jednak, że zgrywałem książkę ze max 3 tygodnie temu i właśnie...

Usunęło mi ją z biblioteki.

Expired i spierdalaj.

Te wszystkie abonamenty same się tego domagają: chomik właśnie wrócił do łaski.

I żeby nie było: zamówiłem sobię wersję papierową.

(I jak na razie polecam: Los Rzymu Kyle Harper, i dzięki @QvintvsCornelivsCapriolvs za pożyczenie woluminu- zaraz oddam bo kupiłem swoją).


Gdyby nie małżonka to bym kijem nie tknął. Moim zdaniem polsko-januszowy model biznesowy.

Nie polecam.

#kindle #legimi #ebook #ksiazki #piractwo

99168538-dfc7-4d1a-bbb6-4d49f60915b1

@vinclav wiadomo, niech wszyscy kradną, niech wydawnictwa nic nie wydają i niech wróci to co było 20 lat temu - chujowo obrobione skany i zerowy wybór jak nie chcesz czytać kucofantastyki o rycerzach i smokach. xD

@cotidiemorior heh, nie to mam na myśli, ja płacę za literaturę, która jest wartościową, ale czasem jest tak, że jej zwyczajnie nigdzie nie ma. Co wtedy byś zrobił?


Co do skanów od doktorokow to wiadoma sprawa, ale jednak wydaje mi się, że taka inicjatywa zła nie jest, mimo, że wydaje się być czymś na styl złodziejstwa.


Jak masz jaja, poszukaj Architektury komputerów Papy Smerfa z PWr z pierwszej edycji, która to miała 600 stron. Nie znajdziesz nigdzie, a szkoda.

Zaloguj się aby komentować

Siema, chce mamie kupić czytnik książek na święta. Problem w tym, że mama nie ma jakiejkolwiek formy płatności w Internecie i nie chce bym jej coś w nim opłacał xD zawsze bierze coś za pobraniem przez to. Czy kojarzycie, czy jest jakiś serwis gdzie mogę doładować jakąś kwotę z której będzie mogła sobie te książki wykupywać? Ewentualnie jakąś kartę przedpłaconą? Widziałem, że w empiku są karty prezentowe, ale dowiedziałem się, że za nie nie mogę kupić cyfrowych rzeczy xd

Wiem o legimi oraz Empik go, nie zawsze w tych pakietach są książki które moja mamę interesują, w sumie praktycznie ich tam nie ma, więc raczej odpada.

#ksiazki #czytniki #kindle #legimi #ebook #kiciochpyta #pytanie

Większość banków oferuje karty przedpłacone - sprawdź może czy w Twoim jest taka w ofercie. Funkcjonują jak normalne karty debetowe, wiec można płacić w necie i w warzywniaku. Widziałem kiedyś dostępne takie, które nie muszą być wystawiane na właściciela konta, a nawet w ogóle nie były imienne, więc wyrobienie takiej dla mamy nie powinno być problemem. Samo wydanie zazwyczaj kosztuje kilka złotych i to tyle, ale na wszelki wypadek sprawdź tabelę opłat, bo zdarzają się takie, które pobierają kasę jak są nieużywane.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

#rozdajo ajo #ksiazki żki #legimi


Cieszymy się, że bierzesz udział w BLIKOMANII. Otrzymujesz nagrodę gwarantowaną.


LJNM959DHPDL


Przesyłamy kod rabatowy Legimi uprawniający do odbioru jednej z 20 książek do wyboru.


Kod możesz zrealizować na stronie naszego partnera: www.legimi.pl/blikomania/


Kod jest ważny do 04 sierpnia 2023r.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

@Wrzoo źle to napisałem, chodziło mi o to że nie będzie możliwości podpinać czytnik pod PC więc takie ściąganie ebooków odpada, zostaje tylko z telefonu przez aplikację.

@Hoszin ja używam Pocketbooka Lux 5 i jest spoko, tylko widzę, że zamiast po 1,5 roku od zakupu być tańszym, podrożał... Wydaje mi się, że wtedy kosztował około 470-80 zł. Jakbyś miał pytania odnośnie tego czytnika, to śmiało.

Zaloguj się aby komentować

Zastanawiam się nad kupnem czytnika, na dzień dzisiejszy mam tylko jednego ebooka kupionego w amazonie. Ciekawą opcją wydaje się być Legimi i raczej w tym kierunku bym patrzył. Nie wiem ile będę czytał więc na razie szukam jakiejś używki do powiedzmy 350zl, chyba że to nie ma sensu i lepiej kupić coś nowego.


Na razie mam upstrzone:

paperwhite4 (brak Legimi przy niższym abo) ale ogólnie spoko parametry


pocketbook touch lux 3 (chyba najlepsze rozwiązanie do Legimi?)


inkbook calypso


Ktoś coś poradzi? 🤔


#ebook #czytnik #kindle #pocketbook #legimi

@Exodus30

@kpv15 gościu wysłał go gołego w kopercie owiniętego może 2 razy folią bombelkowa, ale przeżył i nic mu nie jest xD baterie ładowałem do tej pory tylko raz, a czytałem łącznie może z 5-10h więc jestem zadowolony. Na razie czytam książkę do której go właściwie kupiłem, tylko nie wiem co później :)

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

#bookmeter 16 + 1 = 17


Tytuł: Wolny jak Hamilton


Autor: Romuald Pawlak


Gatunek: science fiction


Ocena: 5/10 - przeciętna


Po świetnym „Podarować niebo” i równie dobrym „Pusty ogród”* byłem przekonany, że „Wolny jak Hamilton” również mnie nie zawiedzie. I w pewnym sensie tak było - otrzymałem kolejną ciekawą historię, rozszerzającą nowoutworzone uniwersum pana Romualda. Znajomość poprzednich opowieści nie jest wymagana, żeby zrozumieć fabułę, jednakże przedstawione wydarzenia są kontynuacją opowiadań zawartych w zbiorze „Pusty ogród”.


Do czynienia mamy ze swego rodzaju kryminałem - główny bohater, Oleg Skun, przylatuje z Ziemi na planetę Hamilton, aby ustalić, czy Hamilton (zbrodniarz wojenny) lub któryś z jego pomocników nie ukrywa się na powierzchni tejże planety. Na miejscu spotyka i nieprzyjemnych biurokratów, i nieprzyjemnych tubylców, a z jedyną przyjazną wobec niego osobą finalnie ląduje w łóżku. To żaden spoiler, wątek romantyczny jest bardzo przewidywalny.


Przyznam szczerze, że opowieść mi się nie spodobała. Nie, żeby była zła - perypetie Skuna śledziłem z zaciekawieniem, co z tego wszystko wyniknie. No i właśnie wynik był dla mnie rozczarowaniem. Winić mogę jedynie moje oczekiwania, rozbudzone tym, co dostałem w poprzednich dwóch książkach.


Brakowało mi szerszego zagłębienia się w faunę i florę planety. Z jednej strony to zrozumiałe - w końcu autor przedstawił je w zbiorze opowiadań, a i część planety, po którym główny bohater głównie się poruszał, została w dużym stopniu przejęta przez ludzi. Z drugiej strony jednak wciąż mi tego brakowało, szczególnie po tym, jak w pierwszej powieści i w zbiorze opowiadań sporo było podobnych obserwacji.


To prowadzi mnie do wniosku, że jakby zabrać całą przedstawioną technologię, to historia równie dobrze mogłaby mieć miejsce w czasach kolonialnych. Ba, mógłbym ją nawet porównać do poszukiwań nazistów w Ameryce Południowej kilkadziesiąt lat po zakończeniu drugiej wojny światowej: główny bohater przybywa do wioski, którą nazwano na cześć takiego Mengele, który już dawno umarł, ale w pamięci mieszkańców wioski jest wiecznie żywy, mimo że minęło już 50-60 lat (albo więcej, w zależności od historii). Statek kosmiczny mógłby zostać zastąpiony okrętem, wystrzał z tego statku byłby salwą z działa okrętu, podróże byłyby wolniejsze, ale wciąż do zrealizowania et cetera. Jedynie różnego rodzaju ulepszenia Skuna byłoby w miarę trudno zamienić, jednakże wciąż za mało nauki w tej fikcji.


Z bólem wystawiam ocenę 5/10. Nie żałuję tego, że przeczytałem tę powieść. Żałuję, że po prostu nie była lepsza, tym bardziej, że dwie poprzednie książki bardzo mi się podobały. Na ich tle „Wolny jak Hamilton” jest po prostu przeciętny.


Gdyby ktoś korzystał z #legimi, „Wolny jak Hamilton” jest dostępny w ramach abonamentu bibliotecznego. Innymi słowy, można ją przeczytać za darmo.


*specjalnie nie odmieniam, żeby było łatwiej znaleźć


Jak rozumiem poszczególne oceny:


1 - beznadziejna


2 - bardzo słaba


3 - słaba


4 - może być


5 - przeciętna


6 - dobra


7 - bardzo dobra 


8 - rewelacyjna


9 - wybitna


10 - arcydzieło 


#ksiazki #literatura #czytajzhejto #hejtoczyta

0383d808-0ca9-4f36-be57-2ce9988e9fb8

Zaloguj się aby komentować

Czy znacie jakieś alternatywy dla Legimi?


Przez alternatywę rozumiem gdzie w ramach abonamentu masz jednocześnie ebooki i audiobooki z których mogę korzystać i na czytniku i na smartfonie i na komputerze.


Mój problem z Legimi jest następujący, niby mam pakiet "bez limitu", ale jest dużo ale.


  • Audiobooki można słuchać wyłącznie na smartfonie albo tablecie.Nie po to szukam czytnika z możliwością słuchania audiobooków, żeby nie móc ich słuchać.

  • Aplikacja w ogóle nie działa na windowsie - mimo zapewnień Legimi - tutaj nawet w wolnym czasie rozważam napisać do UOiK.

  • Jeśli szukasz czegoś innego niż romans, jest spora szansa, że nie znajdziesz.

  • Wyszukiwanie i filtrowanie książek też mogłoby być lepsze. Troche jak szukanie dobrego filmu na netflixie.


Ostatnie to oczywiście duże uproszczenie, ale brak książek np. Asimova mocno mnie zabolał.


Generalnie mam wrażenie, że Legimi w ogóle zrezygnowało z rozwoju usługi.

@KonoromiHimaries @le_Roi_des_fous @Rebe-Szewach Dzięki za wszystkie rady. Od ponad roku mam abonament w Legimi i nie wiedziałem, że jest tyle rzeczy na rynku. Wszystkie niby podobne, ale jednak drobne różnice między nimi są całkiem istotne. Póki co sprawdzę toledo na okresie próbnym.

Zrobiłem sobie nawet zestawienie w tabelce, która oferta mi odpowiada najbardziej xD

Zaloguj się aby komentować