Ktoś chyba kupował książki po ich kolorach :)
#rajperfekcjonistow #ksiazki #diy #robotkireczne #sloiki #przetwory





Ktoś chyba kupował książki po ich kolorach :)
#rajperfekcjonistow #ksiazki #diy #robotkireczne #sloiki #przetwory





Zaloguj się aby komentować
264 + 1 = 265
Tytuł: Legion
Autor: Dan Abnett
Kategoria: fantasy, science fiction
Wydawnictwo: Copernicus Corporation
Format: audiobook
Ocena: 5/10
Czas trwania: 11h 36m
Czytał: Krzysztof Polkowski
Siódma część Herezji Horusa przynosi zmianę perspektywy, gdyż tym razem większość akcji nie jest przedstawiona z punktu widzenia Adeptus Astartes, lecz zwykłych ludzi - żołnierzy 670 floty ekspedycyjnej o dość skomplikowanej strukturze i przeróżnych fikuśnych tytułach wojskowych, z których niektóre sprawiają wrażenie wymyślonych na poczekaniu. Być może z tego powodu forma opowieści też nie jest tak wyniosła, a bardziej przybiera formę militarno-szpiegowskiej rozgrywki, której należy nieco uważniej słuchać, by nadążyć za grą kłamstw i pozorów. Książka przy okazji stanowi niejako wprowadzenie do specyfiki Legionu Alfa, w którym najwyraźniej wszyscy kłamią i każdy jest kimś innym niż tym, za kogo się podaje.
W teorii mamy przepis na sukces, ale zaczyna się to słabo, pierwsza połowa opowieści jest w zasadzie o niczym, a wręcz bywa irytujące. Dziwne zagrywki, podstępy i przebieranki za inne postaci wydają się dziecinne i równie zbędne jak seksualizacja nielicznych kobiet tylko po to by pan superszpieg John Grammaticus miał swoją dziewczynę Bonda. O ile elementy perwersyjnej erotyki miały sens w Fulgrimie, który był opowieścią o postępującym zepsuciu, tak w Legionie wydają się zupełnie niepotrzebne.
Nie rozumiem wysokiej średniej ocen, bo w mojej ocenie Legion nie ma podjazdu do znakomitej trylogii początkowej. Książkę ratuje tylko sama końcówka, która wyjaśnia tragiczną rolę Legionu Alpha w całym galaktycznym zamieszaniu.
#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto #warhammer40k

Zaloguj się aby komentować
263 + 1 = 264
Tytuł: Nieznośna lekkość bytu
Autor: Milan Kundera
Kategoria: literatura piękna
Wydawnictwo: W.A.B.
Format: e-book
Liczba stron: 384
Ocena: 9/10
Wspaniała książka. Kundera potrafi krótkimi, intensywnymi scenami budować bardzo głębokie charaktery swoich postaci. Jest tu mnóstwo błyskotliwych obserwacji, dotyczących zarówno bohaterów książki, jak i bardziej ogólnych refleksji autora, a ma on tyle luzu w pisaniu, że bardzo płynnie przeskakuje z fikcji na własne, bardzo szerokie przemyślenia (czasem zaskakujące, a nawet odpychające).
Książka jest przede wszystkim o relacjach międzyludzkich, tworzących się między trudnymi bohaterami, za którymi ciągną się różne traumy i toksyczne zachowania. Dużo tu skrzywionej miłości, seksu, a w tle historia Czechosłowacji i radzieckiej okupacji, która również jest istotna dla fabuły.
#bookmeter #ksiazki #czechy #kundera

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Newsy książkowe od Whoresbane'a!
Dom Wydawniczy Rebis ogłasza najnowszy element serii Wehikuł Czasu. "Kantyczka dla Leibowitza" Waltera M. Millera wyląduje na sklepowych półkach 21 kwietnia 2026 roku. Wydanie w oprawie zintegrowanej, imitującej twardą, ma 424 strony, w cenie detalicznej 54,99 zł. Poniżej okładka i krótko o treści.
Po wojnie jądrowej pozostali przy życiu ludzie atakują tych, których uznali za winnych katastrofy – naukowców i techników. Znękany świat pogrąża się w jeszcze większym szaleństwie i chaosie, a ludzkość cofa się do poziomu barbarzyństwa. W tych nowych wiekach ciemnych mnisi z Albertyńskiego Zakonu Leibowitza, żyjący w klasztorze na pustyni w stanie Utah, starają się ocalić wiedzę poprzednich pokoleń – pieczołowicie gromadzą i kopiują fragmenty starych tekstów, nawet jeśli ich już nie rozumieją. Jednakże prędzej czy później także oni będą musieli stawić czoło nowej brutalnej rzeczywistości…
#ksiazkiwhoresbane 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach
Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°) ⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane
#ksiazki #czytajzhejto #rebis #scifi #sciencefiction #wehikulczasu #waltermmiller

Zaloguj się aby komentować
261 + 1 = 262
Tytuł: Wiatr i Prawda cześć 2
Autor: Brandon Sanderson
Kategoria: fantasy, science fiction
Wydawnictwo: MAG
Format: e-book
Liczba stron: 767
Ocena: 10/10
No i zamykamy serię, kończymy ostatni tom. Jedyne, czego żałuję, to to, że autor planuje... kontynuację. Bo przez to ostatni z obecnych teraz tomów nie jest zamknięty: potencjał ostatnich scen nie jest wykorzystany tak, jakby mógł być, by wzruszyć, nie ma rzucających na kolana scen, nie ma rozpamiętywania końcówki. Jest dalsza część... kiedyś.
Odpowiedzi otrzymujemy. Nie wszystkie, bo wiadomo - jakieś wątki muszą pozostać. Dostajemy też nowe pytania dotyczące reszty Cosmere. To, co najbardziej mi się podobało w całej serii i szczególnie tym tomie, to to, że autor nie robi niczego oczywistego. Jeśli powinna przyjść odsiecz - to może przyjdzie, ale z kompletnie niespodziewanej strony. Jeśli bohater ma do wyboru cztery opcje - rozważy piątą, a wybierze szóstą. Postacie, które mogłyby być mocno negatywne, okazują się w niektórych sytuacjach neutralne.
Zaskoczenia, zamknięcia, otwarcia, taka sytuacja. Polecam każdemu z czystym sercem!
#bookmeter #ksiazki #sciencefiction #archiwumburzowegoswiatla


qrde muszę ogarnąć od czego tego Sandersona zacząć czytać? ma tam jakieś skończone serie?
@Statyczny_Stefek właśnie wydałem ponad 5 stówek (nie mówcie mojej żonie) i brakuje mi tomu 3 cz.2 (negocjacje w trakcie) i właśnie tego.
Tak namawiacie, że wziąłem w ciemno.
Wróciłem do Meekhanu, ale skoro w przeciwieństwie do @Dziwen zachęcasz to potem się wezmę za ten ostatni tom.
Zaloguj się aby komentować
Nieznośną lekkość bytu czytałem dawno i niewiele pamiętałem, poza tym, że mi się bardzo podobała, że o seksie, miłości. Kiedyś pożyczyłem ją komuś mało oczytanemu, że fajna.
Czytam znowu, a tam parę rozdziałów o tym czy Jezus srał i czy temat gówna jest metafizyczny.
#ksiazki

Ciężko być bezkrytycznym wobec Kundery, ale czego nie można mu odebrać to świeżości formy i lekkiego pióra. Z tego co pamiętam to PL mijali się na przestrzeni dekad, któreś nie chciało dziecka, raz on był z inną, raz ona z innym - nieszczęśliwa niedbała miłość wciąż podbijana niesamowitymi zabiegami. Stanowiąca jedynie chwytliwe tło mające porwać do poznawania zmian kulturowych, ideologicznych i społecznych jakie zaszły w pewnym polwieczu na terenach byłej Czechosłowacji .
Bardzo mi się podobało, i że Tło potrafiło wzruszać - tak to zapamiętałem.
Zaloguj się aby komentować
259 + 1 = 260
Tytuł: Dzieci kapitana Granta
Autor: Juliusz Verne
Kategoria: powieść przygodowa
Wydawnictwo: Siedmiogród
Format: e-book
Liczba stron: 686
Ocena: 8/10
Do przeczytania zachęcił mnie @TyGrySSek swoim wpisem o ostatnim tomie trylogii.
Powrót do "Dzieci kapitana Granta" okazał się przede wszystkim podróżą w czasie - nie tyle przez oceany i kontynenty, ile do mojego dzieciństwa. To jedna z tych książek, które pamiętam niekoniecznie za fabułę, ale za emocje: wspólne czytanie, ekscytację kolejną przygodą, poczucie, że świat jest ogromny i pełen białych plam do odkrycia. W moim przypadku to także bardzo osobiste skojarzenie z lekturą czytaną razem z dziadkiem, co automatycznie ustawia odbiór tej historii w cieplejszym świetle.
Fabularnie Verne robi dokładnie to, z czego był znany: bierze prosty punkt wyjścia - tajemniczą wiadomość SOS w butelce - i buduje na nim wielką, epizodową opowieść o wyprawie przez pół świata. Bohaterowie, w tym córka i syn zaginionego, przemierzają kolejne kontynenty w poszukiwaniu kapitana Granta, a przy okazji czytelnik dostaje solidną porcję geografii, przyrody, historii i XIX-wiecznej wiary w potęgę wiedzy.
Dziś tempo tej narracji bywa nierówne, a niektóre fragmenty są wyraźnie rozwleczone, ale nadal czuć przygodowy nerw. Z perspektywy dorosłego czytelnika widać też ograniczenia epoki: postacie są dość jednowymiarowe, dialogi chwilami brzmią archaicznie, a cudowne zbiegi okoliczności pojawiają się częściej, niż byśmy dziś zaakceptowali. Jednocześnie trudno mieć do tej książki pretensje - jej siła leży w prostocie i szczerej radości opowiadania historii. A targetem książki są oczywiście dzieci.
Solidna przygoda i piękny, sentymentalny powrót do czasów, gdy sama lektura była wydarzeniem, a książki czytało się wspólnie, nie dla ocen, tylko dla czystej frajdy odkrywania światów, o których nie było jak przeczytać/usłyszeć inaczej.
Osobisty licznik: 30/128
Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz
#bookmeter #ksiazki #czytajzwujkiem #ksiazkizdziecinstwa

Zaloguj się aby komentować
Oburzyłem się.
Trafiłem w nocy na reklamę konkursu zorganizowanego przez wydawnictwo Next Chapter (ktokolwiek słyszał?), którego założycielką jest Roksana Krzemińska-Samagalska (ktoś słyszał? x2).
Jednym z warunków wzięcia udziału jest opłacenia wpisowego w wysokości 50 złotych na „prace organizacyjne związane z konkursem”.
X k⁎⁎wa D.
Żadne, podkreślam, ŻADEN konkurs na opowiadania fantastyczne, o których do tej pory słyszałem, nie wymagał wpłacenia jakichkolwiek pieniędzy, żeby wziąć w nim udział. Nawet jeśli był organizowany przez „Nową Fantastykę” (otrzymali lekko ponad tysiąc tekstów) czy Fabrykę Słów.
To żerowanie na nieświadomych i pewnie trochę naiwnych autorów, chociaż mam nadzieję, że wspomniana opłata powstrzyma ich przed wysłaniem tekstu na ten konkurs.
Równie szkodliwe, jak panujące wśród początkujących fałszywe przeświadczenie, że wydawnictwom trzeba zapłacić za wydanie książki, że to normalna praktyka et cetera. Wszystko dlatego, że różne wydawnictwa vanity typu Novae Res wykorzystują brak wiedzy.
#ksiazki
Może mi daleko do mola książkowego, ale bardzo szanuję ludzi z pasjami (nie mylić z pejsami xD).
#ksiazki #czytajzhejto

Zaloguj się aby komentować
Newsy książkowe od Whoresbane'a!
Państwowy Instytut Wydawniczy zapowiada wznowienie i nowość w serii Rodowody Cywilizacji. "Łowcy przygód w dalekich krainach" Raimunda Schulza ponownie w księgarniach od 15 lutego, a "PAX. Wojna i pokój w złotej epoce Rzymu" Tom Holland 25 marca 2026 roku. Wydania w twardej oprawie liczą kolejno 696 i 376 stron, w cenach detalicznych 95 i 75 zł. Poniżej okładki i krótko o treści.
"Łowcy przygód w dalekich krainach"
Podróże antycznych bohaterów od razu kojarzymy z Odyseuszem. Tymczasem Raimund Schulz pokazuje, że prawdziwych Odyseuszy było całkiem wielu. Na wyprawy w nieznane, na odkrywcze przygody, na przecieranie nowych szlaków kupieckich decydowali się śmiałkowie greccy, feniccy, chińscy, indyjscy czy wreszcie Rzymianie. Ich dokonania autor starannie zebrał śledząc przekazy ze wszystkich bez mała kultur starożytnych. Zdumiewa rozmach tych wypraw i ich opisów – od koła podbiegunowego na północy do południowych krańców Afryki, od wysp atlantyckich do dalekich Chin. Rzecz opisana barwnie i wciągająco by czytelnik też mógł zakosztować smaku antycznych przygód w podróży i poczuł się odkrywcą.
"PAX. Wojna i pokój w złotej epoce Rzymu"
Książka Toma Hollanda, znanego brytyjskiego pisarza, tłumacza, autora książek popularnonaukowych, stanowi trzecią część jego tzw. rzymskiej trylogii. Tym razem Holland przenosi czytelnika w czasy cesarstwa w epoce pryncypatu, w okres triumfu pokoju (łac. pax), który nastąpił po serii trudnych i wyniszczających wojen. Autor opisuje zawiłe i nie tak pokojowe, jak wskazywałby tytuł książki, dzieje Rzymu od wojny o władzę w 68 r., przez rządy Flawiuszy (Wespazjana i jego dwóch synów, Tytusa i Domicjana), którzy doszli do władzy po kryzysie czterech cesarzy, czasy Trajana, kiedy cesarstwo osiągnęło najszerszy zasięg swoich granic, po rządy Hadriana, kiedy przypadł okres prosperity w państwie, a tym samym upragniony pokój. Zmienne losy cesarzy i cesarstwa, tudzież postaci drugorzędnych, które Holland przywołuje na kartach książki, zostały ukazane w taki sposób, że nawet nieprzygotowany odbiorca z łatwością dostrzeże, jak niebywale złożona była cywilizacja rzymska w każdym aspekcie jej funkcjonowania, od polityki poczynając, na religii kończąc. Relacjonując dzieje wojen i czasy apogeum cesarstwa rzymskiego Holland prowokuje do refleksji nad dziejami wielkich imperiów.
#ksiazkiwhoresbane 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach
Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°) ⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane
#ksiazki #czytajzhejto #piw #historia #rodowodycywilizacji #ceram #raimundschulz #tomholland #starozytnyrzym

Zaloguj się aby komentować
UMARŁ KRÓL, NIECH ŻYJE KRÓL! Przed wami #bookdrop - następca tagu #kzp!
Rozdawanie książek nie może wyginąć. Wbrew przeciwnościom losu - jedziemy dalej
#bookdrop numer 1
Warunki wzięcia udziału: piorun + komentarz + dołączenie do społeczności bookdrop.
Wygrywają 2 osoby i każda z nich zgarnie książkę o wartości do 50PLN.
Warunki należy spełnić do 07.02.2026 (sobota), godz. 15:00.
REGULAMIN ZNAJDUJE SIĘ TUTAJ
#rozdajo #zadarmo #ksiazki #czytajzhejto #hejtoczyta
#hejtolosauth


Zaloguj się aby komentować
#ksiazki #fantastyka #scifi
A więc jednak Królewna Pączuś xD ale w sumie nawet fajnie to brzmi. Premiera 25.02.
Witaj w Lochu, zawodniku! Zapewnienie widzom rozrywki jest koniecznością. Przetrwanie już nie.
Wiecie, co jest gorsze od rozstania z dziewczyną? Rozstać się z dziewczyną i dostać w zamian jej kapryśną kocią czempionkę. A wiecie, co jest jeszcze gorsze? Inwazja kosmitów, zawalenie się wszystkich stworzonych ludzkimi rękami struktur na planecie i systematyczna eksterminacja tych, którzy zdołali przetrwać w sadystycznej międzygalaktycznej grze. Właśnie to.
Dołącz do weterana straży przybrzeżnej Carla i kotki jego byłej, Królewny Pączuś, gdy próbują przetrwać koniec świata – albo przynajmniej dostać się na kolejny poziom – w rojącym się od zasadzek Lochu, który tak naprawdę stanowi plan reality show oglądanego przez niezliczonych widzów w całej galaktyce. Eksplodujące gobliny. Magiczne eliksiry. Dealerzy narkotyków. To nie jest zwyczajna gra…

Zaloguj się aby komentować
A jak wygladaja wasze plany czytelnicze? Bo rozpakowałem moje zamówienia... W cenie jednej nowości (no może dwóch) uzupełniłem moją kolekcję straci SF. Przynajmniej połowa to straszne gnioty więc sama przyjemność 😁 #ksiazki #fantastyka #sciencefiction

Zaloguj się aby komentować
257 + 1 = 258
Tytuł: Tajemniczy ogród
Autor: Frances Hodgson Burnett
Kategoria: literatura piękna
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
Rok wydania: 1981
Format: papierowy
Liczba stron: 252
Ocena: 10/10
Zajęło nam to ze trzy tygodnie, ale udało się!
To jedna z naszych pierwszych tak obszernych książek z jednym wątkiem, a nie krótkimi przygodami.
Osobiście chyba nigdy nie czytałem w młodości 'bo to dla dziewuch', ale film kilka razy widziałem, chyba nawet ze szkoły byliśmy w kinie (1993 reż. Agnieszka Holland) i nawet nie był taki zły ;)
Po latach uważam za świetną lekturę, córka zachwycona opisami ogrodu i przyrody, drobnymi tajemnicami i magią życia. Co wieczór nie mogła się doczekać, a na koniec niemal każdego rozdziału pytała "Taki krótki!?"
Świetny rozwój fabuły i budowanie napięcia, pozytywne postacie i ich rozwój - no po prostu świetna dziecięca lektura, a i mi te stare wydanie czytało się z przyjemnością i fajnym 'flow'.
Fabuły nie przytaczam bo myślę, że każdy ją zna.
Teraz czas na film i bardzo jestem ciekawy reakcji córki czy będzie pokrywał się z jej wyobrażeniami (moim zdaniem to również bardzo dobra adaptacja filmowa, ja czytając miałem w głowie sceny z filmu) :D
#bookmeter #poczytajmitato #tatacontent #rodzicielstwo #ksiazki #literatura #calapolskaczytadzieciom


Zaloguj się aby komentować
#ksiazki #kzp #suseuspamuje
Książki z ostatniego losowania(i to dosłownie ostatniego) @adsozmelku doszły, zgłaszam, że wszytko w porządku, polecam tego użytkownika.

Zaloguj się aby komentować
256 + 1 = 257
Tytuł: Ja, która nie poznałam mężczyzn
Autor: Jacqueline Harpman
Kategoria: literatura piękna
Wydawnictwo: ArtRage
Format: e-book
Liczba stron: 188
Ocena: 8/10
Książka, która na pewno łapie się pod kategorię postapo, ale wielbiciele gatunku mogą być bardzo zawiedzeni. Fabuła jest skromna, pytań powstaje mnóstwo, odpowiedzi nie ma żadnych, historia donikąd nie zmierza. Odczuwamy irytację i bezsilność wspólnie z główną bohaterką.
No i o tej głównej bohaterce jest ta powieść. Próbuje poznać ona pusty, tajemniczy świat i bezsensowne życie, a my męczymy się razem z nią. Ma to urok, a książka jest na tyle krótka, że nie zdąża zanudzić.
Ale skąd fenomen tej książki na tiktoku, to nie wiem. Chyba sam tytuł budzi takie zainteresowanie.
#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto

Zaloguj się aby komentować
255 + 1 = 256
Tytuł: Nowa Fantastyka 498 (03/2024)
Autor: Redakcja miesięcznika Fantastyka
Kategoria: fantasy, science fiction
Wydawnictwo: Prószyński Media
Format: książka papierowa
Liczba stron: 80
Ocena: 6/10
Akurat tak się złożyło, że natrafiłem na artykuł o growym „Niezwyciężonym” Lema, gdy w niego grałem. Autor tekstu zastanawia się, czy twórczość pisarza jest wdzięcznym tematem dla współczesnych twórców. Obok tego jest także krótki wywiad ze scenarzystką gry.
Lubię też cykl tekstów „Lamus”. Duet Agnieszki Haski i Jerzego Stachowicza często wraca do fantastyki z przełomu dziewiętnastego i dwudziestego wieku. Ostatnie dwa poruszały tematykę promieni śmierci, które pobudzały wyobraźnię wielu autorów.
Ponarzekam sobie za to na „Cyberpunkową femme fatale”. Słaby tekst, w nieco agresywnym tonie. Agresja ta z kolei jest skierowana w stronę mężczyzn, w to, jak tworzone były różne postacie, by cieszyły męskie oko i ego. Uważam, że współczesny feminizm niestety bardziej szkodzi kobietom niż im pomaga, podobnie jak tekst Pauliny Jasik.
Za to rewelacyjny był tekst Joanny Kułakowskiej o „Jezuitkach Diuny”, w którym autorka pochyliła się nad zgromadzeniem Bene Gesserit. Nie będę streszczał jego treści, za to podzielę się przemyśleniami - Bene Gesserit dobrze pokazuje, w jaki sposób potrafią działać kobiety. Zważywszy na odmienne od mężczyzn warunki fizyczne, kobiety raczej skłaniają się ku wykorzystywaniu swoich wdzięków, snuciu intryg et cetera. Raczej do subtelnych działań niż do walenia prosto w ryj. Członkinie Bene Gesserit poświęciły wiele pokoleń, by doprowadzić do narodzin Kwisatz Haderacha.
Z opowiadań największe wrażenie zrobiło na mnie opowiadanie mojej rówieśniczki, Ai Jiang. „Dajcie angielskiego” to coś, co bardzo lubię, czyli oryginalny sposób dociskania twarzy społeczeństwa przyszłości w błoto, żeby nikt przypadkiem nie pomyślał o podniesieniu jej zbyt wysoko. W tym przypadku ludzie płacą... słowami. Czy to ma sens? Niekoniecznie, ale spodobał mi się zabieg kropkowania słów, których główna bohaterka już nie zna.
Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz
#bookmeter #ksiazki #fantastyka #nowafantastyka #fantasy #sciencefiction

Zaloguj się aby komentować