#herbata

38
364

Hejka herbaciane świry, zachęcony filmem żarłoka postanowiłem spróbować herbaty japońskiej o nazwie Hojicha, obiecywano mi coś takiego:


Hojicha to prażona zielona herbata o wędzonym, dymnym aromacie, niepowtarzalnym orzechowo-karmelowym smaku i głęboko karmazynowej barwie naparu.



Natomiast po zaparzeniu czuje jedynie lekką słodycz z posmakiem rybnym (może bardziej nori niż ryby)


To ze mną jest coś nie tak czy po prostu trafiłem na kiepską herbatę?


#herbata

ae582eb5-351c-4b21-8078-ea4394452837

@jaki_piorun raczej coś w stylu mocno prażonych orzeszków. Jak chcesz mocno dymne to jakiś Lapsang Souchong (tylko doczytaj w danym sklepie czy to akurat wędzona, czasem nie jest)

Zaloguj się aby komentować

tl;dr zostaw pioruna, a masz szansę wygrać #rozdajo fajnej herbaty!


Mam ochotę wbić rangę oraz rozpromować trochę mój tag #herbatacodzienna toteż organizuję rozdajo. Do wygrania jest (jedno z dwóch):


  • przygotowany przeze mnie zestaw herbat w większości niedostępnych w Polsce - na pewno dorzucę francuskie mieszanki czarnej herbaty od Mariage Freres (jedna z najstarszych herbaciarni świata, której korzenie sięgają XVII wieku), wieloletnie, dojrzewane przeze mnie pu erhy (mój rekordzista ma ponad 30 lat), siakiś Darjeeling z pierwszego, wiosennego zbioru 2022 i Japonia. Na pewno będą to ciekawostki herbaciane, których raczej nie dostaniesz w standardowej herbaciarni. Startowa ilość próbek to 5 + 1 za każde kolejne 500 piorunków (czyli przy 2k piorunów otrzymasz 9 próbek!). Dorzucam oczywiście instrukcję jak parzyć. Jedna próbka będzie zawierała od 10-20 gramów herbaty (tak żeby styknęła na co najmniej dwa-trzy parzenia).

  • hermetycznie zapakowane ciastko pu-erha/puszka herbaty (ale tutaj wybiorę ja ) - opcja dla tych, którzy wolą produkt zapakowany przez producenta.


Wartość (zależnie oczywiście od ilości piorunków) nie będzie niższa niż 30 euro dla próbek i 20 euro dla puszki/ciastka.


Co trzeba zrobić? Wystarczy zostawić pioruna i czekać spokojnie - zwycięzcę wylosuję w niedzielę 29.01. Będzie mi miło jeżeli zaobserwujesz tag #herbatacodzienna ale nie jest to wymagane. Za każde 500 dodatkowych piorunów dodaję jedną próbkę więcej. Jeżeli przekroczymy 1k piorunów - pierwszemu zwycięzcy dorzucam zaparzacz do herbaty. Jeżeli przekroczymy 2k piorunów - do wygrania będą dwa zestawy próbek (drugi otrzyma ode mnie osoba, która zapostuje najbardziej zabawny mem luźno związany z herbatą. Tak te odnośnie teabaggingu też się liczą ( ͡° ͜ʖ ͡°) ). Jeżeli plusów będzie więcej to na każdy kolejny tysiąc dorzucę jakąś niespodziankę. Wysyłka inpostem na mój koszt w pierwszym tygodniu lutego.


Powodzenia!


#herbata

8ea00348-5377-48a8-b966-d68210d53d9e

@TheLastOfPierogi „Bai Mu Dan” wpisane w Google wyświetla pierwsze sklepy eherbaty Ceny rozsądne więc sprawdzę. Śledzę Twoje wpisy, więc pewnie też innych spróbuję. Dzięki.

Zaloguj się aby komentować

Postanowiłem uczcić usunięcie konta na portalu wiadomym i otworzyłem dosyć dojrzałego pu erha sheng (surowego) z 2013 roku XiaGuan. Wygląd bardzo fajny - są listki, są pączki, no wszystko się zgadza. W zapach, poza delikatną skórą i ziemią, zaskakująco dużo świeżości i nietypowych owoców. Sam napar jest rubinowy, w zapachu bliżej mu do zielonej herbaty (ale takiej w chińskim stylu, jak Enshi Yulu). Przy parzeniu europejskim smak bardzo delikatny (chyba zbyt delikatny jak dla mnie), podejdzie ludziom którzy za pu erhami nie przepadają.


#herbata

52509c15-19b5-4982-abed-78c961dac926
e92a6255-05ab-4527-945d-830302bb04c4
a926655d-2b1d-4519-be39-11f32f8b8bbf
55b8dd21-8152-4708-a094-bcbfd096fd1d

@Lapiterro najpierw trzeba sobie odłupać kawałek (ja mam do tego specjalny drewniany nożyk, ale każdy z w miarę płaskim czubkiem się nada) i potem można zdecydować się na jedną z dwóch metod: gongfu, czyli używamy sporo herbacianego suszu, mało wody (coś koło 5-8 gramów na 100 ml), krótki czas parzenia (po 10-20 sekund) i kilka-kilkanaście sesji lub europejską, czyli 2-3 gramy suszu i 2-3 minuty parzenia w 250-400 ml wody. Jeżeli chodzi o temperaturę to 90-95 C, ja celuję gdzieś w środek

4b7bc33a-de5e-4bc4-bb70-7f6cf6be4f5b

brzmi super, dzięki za odpowiedź, rzucisz jeszcze jakiś sprawdzony sklep gdzie to można kupić w Polsce? Będę miał na prezent dla przyjaciela, który lubuje się w herbatach

Zaloguj się aby komentować

Jaka jest waszym zdaniem najlepsza herbata dostępna w zwykłych sklepach?


Lipton należy do najbardziej popularnych, ale niektórzy na nią narzekają i uważają za przereklamowaną.


#herbata #pytanie

d6987720-05fa-45f4-9a19-737b0005b426

Nic tak nie wykręca mordy jak Cejlony od Liptona...

Z ekspresowych dobrej jakości mogę polecić Ahmad (ich liściaste są genialne w swojej cenie, np. zwykły Assam FTGFOP) i ewentualnie popularny Twinings (co ciekawe, ich herbaty na Europę są pakowane w Polsce).

Zaloguj się aby komentować

Robicie sobie herbatę. Ciepła, z cytrynką, jak ktoś lubi to z porcją smacznego cukru.


Siadacie sobie wygodnie przed telewizorem, komputerem powoli siorbiąc rozgrzewający napar.


Ale w szklance herbatki jest coraz mniej... i mniej... i mniej. W końcu z przykrością stwierdzacie, że języka już nie umoczycie bez ruszenia się z fotela. No ale była taka fajna, smaczna. Rundka do kuchni i z powrotem.


Siadacie.


Robicie łyka.


I...


już świeżo zaparzona nie jest tak smaczna jak te ostatnie łyki z poprzedniego kubeczka.

Zaloguj się aby komentować

@GigaJanusz spróbuj wlać 3/4 wody, zaparz, dolej zimnej. Byle przegotowanej. Albo dodawaj cytrynę, wtedy na zimno też dobra.

Zaloguj się aby komentować

@warezki proszę mnie tu nie obrażać, jestem szanowanym członkiem elektrycznego utrzymania ruchu ᕙ(⇀‸↼‶)ᕗ

Zaloguj się aby komentować

Lubię czasem napić się dobrej herbaty i ogólnie wolę herbatę od kawy. Dlatego zamieszczam przepis na herbatę po wschodniofryzyjsku (nazywaną też herbatą po holendersku), którą sobie ostatnio często przyrządzam. Przepis znalazłem jakiś czas temu w Internecie (więc nie zdziwcie się, jak znajdziecie podobny), ale został on przeze mnie osobiście wypróbowany, dlatego napiszę to po swojemu, dorzucając kilka własnych uwag.


Składniki:

  • dobrej jakości czarna herbata liściasta (najlepiej specjalna mieszanka wschodniofryzyjska, a jak nie można jej zdobyć, to np. assam);

  • woda (tak, Kapitan Oczywisty to moje drugie imię);

  • cukier kandyzowany (nazywany też lodowym, czyli w kamyczkach; tradycyjnie używa się cukru białego, ale można też użyć brązowego - i NIE, nie można zastąpić "zwykłym" drobnoziarnistym cukrem, ani sypkim, ani w kostkach);

  • śmietanka (taka jak do kawy).


Przyrządy:

  • czajnik do gotowania wody;

  • czajniczek do parzenia herbaty;

  • filiżanki (najlepiej małe i płaskie);

  • łyżeczka lub szczypczyki do cukru;

  • dzbanuszek lub czerpak do śmietanki (po prostu coś z dzióbkiem, co umożliwi precyzyjne nalanie).


Sposób przygotowania:

  1. Zaparzamy w czajniczku mocną herbatę (jeśli będziecie pić sami, nie róbcie jej zbyt dużo, bo herbata po wschodniofryzyjsku całkiem mocno syci, poza tym musi pozostać cały czas gorąca; oczywiście polecam picie w towarzystwie).

  2. Do filiżanek wsypujemy kandyzowany cukier, tak by przykryć nim dno.

  3. Zalewamy cukier gorącą herbatą (ale niezbyt dużą ilością, nie do pełna, chyba że macie rzeczywiście malusieńkie filiżaneczki).

  4. Chwila na ukojenie zmysłów: przysłuchujemy się trzaskom pękających bryłek cukru.

  5. Wlewamy do herbaty śmietankę: okrężnym ruchem, po brzegach filiżanki, BEZ MIESZANIA.

  6. Znowu chwila na ukojenie zmysłów: obserwujemy obłoczki śmietanki tańczące w herbacianej toni.

  7. Wypijamy herbatę w kilku łykach. Najpierw czujemy gorzki smak mocnej herbaty, stopniowo łagodzony delikatną śmietanką i coraz słodzy, a na sam koniec spijamy trochę rozpuszczonego cukru.

  8. Na dnie powinny pozostać jeszcze nierozpuszczone kryształki. Czynności z punktów 3 do 7 powtarzamy, aż się wszystkie rozpuszczą. Jeśli potem mamy jeszcze herbatę w czajniczku, możemy dosypać cukru i pić dalej.


Jak więc widać, cukier kandyzowany jest w tym przepisie bardzo ważny, bo tylko taki powoli się rozpuszcza i zapewnia, że słodkie będą jedynie ostatnie łyki - a właśnie w tym stopniowym przechodzeniu od smaku gorzkiego przez kremowy do słodkiego tkwi cała magia herbaty wschodniofryzyjskiej.


A, jeszcze jedna informacja: taką herbatę pija się tradycyjnie o godzinie 15, chociaż wielu Fryzyjczyków pija ją znacznie częściej, przez cały dzień.


Smacznego!

e57f19dd-9b89-47ac-a8eb-f4f28882421c

@pstlmn Wtedy to nie będzie już herbata po wschodniofryzyjsku (bo chodzi w niej o te powoli rozpuszczające się kryształy, dzięki którym każdy łyk jest coraz słodszy), ale wciąż może być smaczna - jak jesteś ciekawy, spróbuj! Mi nigdy jeszcze się nie zdarzyło dodać mleka skondensowanego do herbaty, więc nie mogę podzielić się własnymi wrażeniami.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować