Co za szkaradne struktury, wijące się asymetryczne kształty, przyprawiające o gęsią skórkę i drgawki! To pomieszczenie atakuje przez oczy Twój umysł horrorem nie do opisania, poza jakimkolwiek zrozumieniem. Obrzydliwe pomieszczenia ulepione z ciał koszmarów i najciemniejszych głębin. Czerń ścian i złote żyły, które płyną w zwariowanym tańcu. Krążysz po nim i zaczyna boleć Cię głowa. Łapiesz się za włosy i wyrywasz je sobie z czerepu. Masz zwidy, popadasz w szaleństwo. Wypadają Ci zęby i paznokcie. Twoje gałki oczne topią się wraz ze skórą. Twój szkielet upada na podłogę, łączy się ze strukturą milionów cierpień istot, które wędrowały w tych strukturach przed Tobą. Kości zostały nakarmione...
Dziś razem z @scorp udało nam się w podbić dwa miasta w podstawowym scenariuszu Mage Knight. Ale ta gra jest cacy 🤩a 4,5godziny które spędziliśmy przy stole minęły w moment 😃 #gryplanszowe #grybezpradu #mageknight
Ale słodziak! Roztapia się serduszko od jego milusińskości. Małe pazurki drapią poduszkę, ząbki jeszcze okrągłe, nikogo nie pogryzą. Mój ulubiony kolor to fioletowy jak jego łuski. Ale wielkie oczątka, a jak mu się śmieje pyszczek. Hihi. Jeju, takie małe skrzydełka, czy on w ogóle może latać? A jak mu nie urosną i będzie całe życie tylko biegał? To jest takie smutne. Smuteczne. O, kichnął, plujnął ogniem, śmiesznie. Jaki on jest nieporadny. Kruszynka piękna. Smoczątko. Tato, możemy go zatrzymać? Proszę! Kup mi go!
Druga rozgrywka w Ucztę dla Odyna. Ale to jest dobre! Zawroty głowy spowodowane wyborem ponad 60 akcji powoli mijają, już pojawiają się zamysły na taktyki 😁 Będzie lądowało na stole 😎
@Trypsyna grałem chyba z raz, ale jakoś mi nie przypadła do gustu. Wszystko było fajnie, do momentu układania tych puzzli. Wydawało mi się to bezsensu
@boogie a mi właśnie bardzo podoba się ten element, może dlatego że zawsze lubiłam układać puzzle i różnego typu układanki co mi daję taką satysfakcję po prostu 😃ciekawy cel gry
Nie podobają Wam się biedamonety, które domyślnie posiadacie w zestawie swojej ulubionej planszówki? Pff jakiś kartonowy bubel czy plastikowa imitacja pieniądza. Znacie to uczucie, jak nachapiecie się i zostajecie najbogatszym graczem spośród towarzystwa i wszyscy Wam zazdroszczą? A co dopiero byście czuli, gdybyście trzymali tak realne, ciężkie, metalowe żetony! Bez porównania. Nawet nie ma o czym gadać. No to bierzcie się za zakupy!
Czy ktoś z Hejto albo (#wroclaw) grywa w RPG i chciałby przekazać wiedzę jak tworzyć postać i grać? Ew. jeśli znacie jakieś wartościowe źródło informacji, skąd można czerpać wiedzę - obecnie w necie jest tego za dużo i trochę się w tym gubię.
@rakokuc wszystko prócz tematów kosmicznych ( i może takich post apo) mi leży. Chciałbym się nauczyć jak to robić, by potem móc próbwać zagrać w różne
Jeżeli nie masz problemu z językiem angielskim podstawowe zasady D&D z kilkoma klasami i podklasami dostępne są w sieci za darmo (szukaj "Basic rules D&D"). Dodatkowo ze strony Wizards of the Coast możesz pobrać "Additional Ready-to-Play Character Sheets", czyli gotowe, stworzone wcześniej i uproszczone karty postaci. Polecam pierwszą grę poprowadzić lub zagrać w ten sposób (gotowe karty postaci + Basic rules + może przesłuchanie jednej lub dwóch sesji prowadzonej przez różnych DM na YouTube/Spotify etc.). Jeżeli D&D przypadnie Ci do gustu, wtedy możesz zacząć kupować podręczniki, inaczej możesz wydać kilkaset złotych na hobby, które Ci się nie spodoba (lub Twoim współgraczom). Polecam pierwszą grę na poziomie wyższym niż pierwszy (najlepiej 3), bo postacie na niższym poziomie mają tendencję do szybszego umierania i mniej wybaczają błędy Mistrza Gry. Ale to tylko moja opinia.
Tworzenie postaci sprawia sporą frajdę, ale najpierw sprawdź jaki system najbardziej do Ciebie przemawia. Ja zaczynałem od 2 edycji młotka (Warhammer Fantasy 2ed) i chyba ten system darzę największym sentymentem, chociaż wstyd przyznać ten podręcznik jako jedyny "spiraciłem". W międzyczasie pojawił się Call of Cthulhu, grałem trochę w 4ed Warhammera, a obecnie gram z przyjaciółmi właśnie w D&D 5ed, chociaż temu systemowi daleko do ideału. Najpierw znajdź znajomych chętnych na RPGi/lokalną grupę/grupę na discordzie/miejscową imprezę skierowaną do nowych graczy, etc. i rozegraj jedną, dwie gry w różnych systemach żeby sprawdzić co jest dla Ciebie najlepsze. Ja trafiłem na taki event na profilu FB rzeszowskiego pubu "K20" i właśnie ich winię za moje obecne kiepskie decyzję finansowe (nienawidzę ich. Przez grupę "To przygody czas" musiałem znaleźć dobrze płatną pracę, żeby opłacić to i inne nerdowskie hobby). Może nawet poprowadź jedną grę na bazie scenariusza polecanego w internecie?
To falujące kształty architektonicznej struktury wnętrza statku kosmicznego w specyficznym art nouveau. W wydaniu obcej cywilizacji mogącej zaginać płynny metal i krystalizować go samą siłą umysłu. Przybyli do nas, gdyż uważają nas za mięso z kilkoma ciekawymi myślami. Jesteśmy dla nich krowami i świniami. Urządzają sobie na naszych włościach igrzyska. Ciskają włóczniami o spiralnym grocie, którymi sterują umysłem – dlatego zawsze trafiają w cel. Z pięknych dziewic robią baranki. Żywe ofiary ubijają na metalowym ołtarzu ku chwale ich technobóstw w Mysterium Zieleni i Czerni. Zieleń dla toksyczności i czerń dla cienistych związków chemicznych spoza galaktyk. To na nich zbudowane są fundamenty ich ciał i egzystencji. Wybranych ulubieńców nagradzają spiralnymi kośćmi za bycie posłusznymi szczeniaczkami. Potem odlatują. A my żyjemy w strachu przed ponownym misterium.
Gram ostatnio w ISS Vanguard i gra się fajnie, ale gra jest trochę zbyt skomplikowana. Jestem z kumplem po 4 scenariuszu i ciągle nie do końca witamy co robimy. Awaken Realms musiał dodać w swoim stylu tonę jakiś dziwnych zasad, które niby mają sense, ale w generalnym rozrachunku nie dodają niczego wartościowego. Historia i aplikacja towarzyszącą bardzo pasują do siebie, a kosmos i używanie tabletu do słuchania historii to świetny pomysł. Czuję się jakbym siedział w kokpicie statku kosmicznego Największą wadą gry, poza generelanym "jest w pizdu" skomplikowana to dziwna instrukcja. Na początku bardzo mi się spodobało uczenie poprzez zagranie w tutorial, aż się zorientowałem, że tutorial to nawet nie połowa zasad. Druga część jest spisana we względnie łatwy do zrozumienia sposób, a dalej trzeba zgadywać... Zarządzanie statkiem nigdzie nie jest opisane bo podobno strony w folderze wystarczą, aby sobie poradzić... Niby tak, ale nie do końca. Bardzo łatwo się zgubić co, gdzie, kiedy robić lub wykonywać akcje w złym momencie. Dla kogo to jest gra? Jak jesteś fanem ciężkich gier w trybie kampanii (np. Tainted Grail Też od AR) i lubisz klimaty kosmosu to na pewno się spodoba. Dla kogo to nie jest tytuł? Jeżeli grasz raz w miesiącu i najbardziej skomplikowany tytuł jaki znasz to Catan. Nie daj się skusić piękną grą bo nigdy nie zagrasz. Ocenę dam jak skończę
O to, iż ekran Mistrza Gry jest nieodłącznym elementem sesji, chyba nikt się z nami sprzeczać nie będzie, ale po co układać fortecę z książek, która przy byle szturchnięciu stołu wywróci wszystko, wraz ze zdrowym rozsądkiem i kulturą wypowiedzi GMa do góry nogami? Z naszymi ekranami nie tylko odejmiecie sobie roboty i stresu, ale stworzycie klimat tajemniczości w niepowtarzalnym stylu, mamy bowiem gotowe wzory, ale Wy macie także możliwość dodania spersonalizowanej grafiki lub napisu! Do tego są one nieocenionym wsparciem - utrzymają ład w notatkach i dają możliwość szybkiego zajrzenia w nie - dzięki magnesom, na które przyczepisz swoje pomoce do paneli.
*w przypadku, gdyby ktoś jednak sprzeczać się chciał - rzucam rękawicę
Wybierzcie ekran dla siebie lub sprawcie prezent ulubionemu Mistrzowi Gry! Może będzie nieco przychylniej patrzył na Wasze rzuty... -> https://rgfk.pl/k/204/grube-drewno
Zielonoskóre dziewoje lubowały się w wylegiwaniu na polanie w sercu puszczy. Zakątek niedostępny dla śmiertelników, nasączony wyjątkową magią lasu, tętnił życiem. Rosnące tu rośliny lśniły i pięły się w górę, większe od swoich pobratymców z innych regionów. Owoce były słodsze, okazalsze i zdrowsze. A spożywające je driady stawały się piękniejsze od swych sióstr z sąsiednich lasów – ich włosy lśniły w obfitości idealnie zdrowych końcówek. Talie smukłe, kształty dorodne, widać było na nich zarys mięśni. Lica gładkie, usta pełne, oczy błyszczące. Cud, miód, malina dla chłopaczków ze wsi okalających puszczę. Lecz tylko który poważył się za wdziękami gonić w głąb drzew, wnet żałował zapalczywości wywołanej chucią. Driady wieszały go na drzewie i karmiły krwią delikwenta roślinność magicznej polany.
Miałem okazję ograć tego Darwina w niedzielę, we dwójkę nudy na pudy ale przy 4 osobach robi się fajnie. Jak uzbierasz więcej jak 47 punktów to ze mną wygrałeś
Ledwie zacząłem spełniać moje postanowienia z tagu #ksiazki , a już mam kolejne pomysł jak mogę się doprowadzić do depresji w "blue Monday" xD
Kolejnym postanowieniem jest opróżnienie "półki wstydu" z #gryplanszowe #grybezpradu
To zadanie powinno być łatwiejsze bo w ostatnich miesiącach gram regularnie raz w tygodniu. Przez ostatnie miesiące panowały Dylematy Króla oraz ISS Vanguard, ale to nie znaczy, że coś innego się nie zmieści na stole.
Oto lista tytułów do ogrania (kolejność trochę przypadkowa):
Merchants of the Dark Road - to był impuls! Kupiłem bo na eBay za £23... pewnie sprzedam za £30 A i tak chciałem zagrać, więc jak zagram choćby raz i po sprzedaniu wyjdę na zero to będę zadowolony https://boardgamegeek.com/boardgame/300217/merchants-dark-road
Tinners' Trail - kolejny zakup z serii "bo było tanio" £18 na Ebay, wersja z KS. Autorem jest Martin Wallace (ten od Brass Lancashire oraz Birmingham) i gra jest nieco podobna. Może być fajne. https://boardgamegeek.com/boardgame/321277/tinners-trail
Hero Quest - czy będziecie się śmiać jak powiem, że to też była promocja? XD £40, zagram.... choćby raz i sprzedam za taką samą kwotę. Będzie na zero, to będzie dobrze! https://boardgamegeek.com/boardgame/699/heroquest
Pret a Porter - jakoś fanem Trzewiczka nie jestem, ale z jakiegoś powodu gra mnie zaintrygowała. Zapewne mocny średniak, chciałbym zagrać ze 3 razy zanim poleci z kolekcji. https://boardgamegeek.com/boardgame/87890/pret-porter
To całość mojej "półki wstydu". Osobiście preferuję patrzeć na to jako "półka możliwości", ale ludzie na tagu mogą to widzieć inaczej
Pozycje 1-8 powinny być łatwe do zagrania, są to tytuły łatwe i szybkie, bez kampanii. Niestety 9-14 jest już ciężej, samo nauczenie się zasad zajmie nieco czasu... no i musze pamiętać, że kampanie w Dylematy Króla oraz ISS Vanguard trzeba wkrótce dokończyć. Jeżeli zrobię 1-8 i choćby 2-3 pozycje z 9-14 to będę mega zadowolony.
Z gier, których nie mam w kolekcji, a chyba wpadnie to Cascadia. Tylko to też lekkie, łatwe i przyjemne, czyli zagrania nie powinno robić problemu.
A teraz jakiś obrazek, aby przykuć uwagę i możecie piorunować
PS. Zapraszam do społeczności "Postanowienia". Im nas więcej, tym chyba lepiej! https://www.hejto.pl/spolecznosc/postanowienia
@boogie Czy Ty jesteś poważny kolego? JEDNO postanowienie, kolejne jak już spełnisz poprzednie, na cholerę dowalić sobie nie wiadomo ile a potem kwik że się nie można wygrzebać...
W półmroku starej rezydencji, ukrytej w zaułkach najmroczniejszej z dzielnic miasta, mieścił się zakład alchemika Ergiefkusa. Krążyły wokół niego przerażające historie. Opowiadały o eksperymentach opartych na emocjach i nieznanych eliksirach, a ci, którzy ośmielili się wejść na teren jego posesji, przepadali jak kamień w wodę. Ergiefkus, zafascynowany potęgą ludzkich uczuć, zaczął tworzyć zestawy kości, których moc opierała się na samej esencji emocji siłą wymuszonych i odebranych ofiarom jego badań.
Jego pierwszym dziełem był zestaw "Mrocznych Wizji". Każda kostka przepełniona była esencją koszmarów i przerażających iluzji. Gdy gracze - niczego nieświadomi amatorzy, którzy podczas swoich podróży spotkali Ergiefkusa i skusili się na jego towary - rzucali te kości, w ich umysłach pojawiały się widma i strachy, mogące skłonić nawet najtwardszych bohaterów do ucieczki.
Następnie alchemik stworzył zestaw "Cienistej Udręki". Kostki te przesiąkły mrokiem lochów, w których trzymał niegdyś szelmowskich, teraz wyzutych z wszelkich emocji gości jego rezydencji. Nasyciły się ich strachem, gdy tańczące cienie rzucane przez nikłe światło świecy zapowiadało wejście i tortury zadawane na poczet eksperymentów Ergiefkusa. Każdy rzut nimi wywoływał poczucie utraty, smutku i beznadziei. Gracze zmuszeni byli stawić czoła własnym najgłębszym lękom, a wielu z nich nie podołało i zatraciło się w morzu przerażających halucynacji, niezdolni wyrwać się z sideł ich największych fobii.
Kompozycja "Bezsilność Śmiertelnika" przyniosła jeszcze większy terror w świecie bohaterów przekonanych, że ich przygody służyć będą większemu dobru i sprawiedliwości. Kostki te były karmione eliksirem uzyskanym z bezsilności i upokorzenia. Pochłaniały całkowicie siłę i determinację bohaterów, prowadząc ich ku rychłej zgubie. Niejednokrotnie ci, którzy odważnie rzucili owymi kostkami, musieli zmierzyć się z tragicznymi konsekwencjami, gdy ogień w ich oczach gasł w obliczu nieprzeniknionej ciemności, pochłaniającej ich umysły i już na zawsze odbierającej ostatnie iskierki nadziei. Stali się cieniem samych siebie, skazani na wieczny mrok, w którym rozbrzmiewały jedynie echa utraconego bohaterstwa.
Najbardziej przerażający był jednak zestaw "Zapomnianej Egzystencji". Sam alchemik nie był pewien, jakich esencji użył, wiedział tylko, iż w swej miksturze zawarł krew każdego badanego nieszczęśnika. Nie był też pewien skutków, jakie mogą wywołać kości, podrzucił je więc już i tak zdruzgotanej trójce bohaterów, których podstępem pozbawił niegdyś całego dobytku. Myśląc, iż nic gorszego nie może się już stać, rzucili oni kośćmi po raz ostatni. Gdy dotknęły one ziemi, cienie przeszłości zaczęły wyłaniać się znikąd, wprowadzając w umysły graczy koszmary tysięcy minionych istnień. Niepokojące wizje z ich własnej przeszłości przenikały się z koszmarami obcej egzystencji. Granice między rzeczywistością a marami zacierały się coraz bardziej. To, co chwilę temu wydawało się ich życiem, przerodziło się w wir chaotycznych wydarzeń. Przeżywając miliardy zdarzeń napływających w ich umysły bez ustanku, utracili oni własną tożsamość, przestali istnieć w swoich własnych umysłach zastąpieni obcymi egzystencjami.
Legenda głosi, że tym eksperymentem Ergiefkus doprowadził do zatarcia się granic między ówczesnymi czasami a przeszłością, cały znany mu świat zaczął się rozpadać, a mroczny wymiar chaosu powoli pochłonął wszystko dokoła...
Kości z serii Eliksiry możecie nabyć w naszym sklepie, jednak nieznane są nam skutki ich użytkowania. Ale w końcu cóż najgorszego może się zdarzyć? Świat się chyba nie zawali... -> https://rgfk.pl/k/59/akrylowe?q=Seria+Ko%C5%9Bci-Eliksiry
Za namową @lubieplackijohn (taką pośrednią :P) zakładam tą oto społeczność. Każdy może wrzucić tutaj coś co sobie postanowi, z jakiejkolwiek okazji. Może to być nowy rok, albo 30 urodziny, albo się wkurwił na opasły brzuch. Każdy powód jest dobry, aby jutro było lepiej.
Będziemy się razem motywować, dopingować, cieszyć się z sukcesów i śmiać z porażek
Dajcie kilka piorunów, abym nie był tutaj sam xD Edit: dodajcie tą społeczność do obserwowanych
"Postanowienia" mogą być wszelakie, małe i duże, poważne i śmieszne. "Whatever drives you", jak to mój szef mawia
Kilka przykładów, abym mógł użyć tagów;)
Będę budować więcej #lego a nie tylko je kupował i chował w pudełkach po szafkach.
Zacznę czytać / wrócę do czytania / będę czytać więcej #ksiazki / czasopisma / gazety.