Zaloguj się aby komentować

Wojna technologiczna weszła na wyższy poziom. Bezprecedensowa decyzja USA i dwa ciosy wymierzone w Chińską Republikę Ludową. Jak dużym rykoszetem odbije się to na światowej gospodarce? Czy USA zdołają uchronić swój kraj przed stratami finansowymi, które są konsekwencją odcięcia Chin od specjalistów...
I tak rosja będzie w chińskim obozie. Niemcy dobrze zrobiły, że brały tani gaz najdłużej jak się dało. Przy następnej wojnie rosja dostanie chińskie lend-lease. Żeby tym razem wygrali bez niszczenia połowy ukrainy. Puchatek własnie stał się następnym wielkim dyktatorem. Albo zniszczy chiny swoimi pomysłami albo zrobi w azji jesień średniowiecza.
USA powie polsce, że teraz musimy radzić sobie sami. Będziemy musieli stawić czoła rosji silniejszej która będzie chciała odzyskać status światowego mocarstwa. Polscy włodarze nakupią dużo zagranicznego uzbrojenia ale zapomną o amunicji i logistyce bo to nie jest medialne. Ludzie w wieku produkcyjnym zostaną zabrani z miejsc pracy do wojska. Rosja będzie werbować ukrainców jako swoich agentów w polsce. Akty sabotażu w fabryka są bardzo prawdopodobne. Tak samo tworzenie i finansowanie piątek kolumny. Politycy, artyści, osoby znane, eksperci, organzacje ekologiczne, polityczne typu ordo luris będą destabilizować polske od środka. Trzeba pamiętać o bardzo silnej więziłączącej rosjan z ukraincami. Po wojni to się odnowi. Nawet Arestowicz jest prorosyjski.

Zaloguj się aby komentować
18+
Treść dla dorosłych lub kontrowersyjna
Dzień dobry, to dobry moment, żeby zapoczątkować wrzucanie tu dobrego kontentu o Chinach
No i wszystko jasne, w składzie Stałego Komitetu Biura Politycznego KPCh mamy Xi Jinpinga, Li Qianga, Zhao Leji, Wang Huninga, Cai Qi, Ding Xuexianga i Li Xi. Wszyscy są uznawani (poza samym Xi oczywiście) za członków obozu Xi. Także mamy skupienie władzy u jednej osoby w sposób niespotykany od czasów Mao.
To, co się bardzo mocno rzuca w oczy, to fakt, że w Biurze Politycznym znajdują się 24 osoby zamiast zwyczajowych 25, brakuje tam Hu Chunhua, co może oznaczać, że w ostatniej chwili sam zrezygnował z udziału w tym gronie (być może już po wczorajszych wydarzeniach z Hu Jintao?). Także stało się to, o czym pisałem wczoraj na podobnym medium — Jego losy są zobrazowaniem tego, co się stało z samym Hu Jintao, jak i całą frakcją Communist Youth League. Frakcja ta właśnie została zaorana, Xi "teoretycznie" w gronie dwóch najważniejszych grup osób w państwie ma tylko i wyłącznie swoich sojuszników.
Co to oznacza dla świata? Jestem przekonany, że nic dobrego. Chiny pójdą całą naprzód w wykonywanie Myśli Xi Jinpinga, bez względu na koszty, zarówno na arenie wewnętrznej, jak i zewnętrznej. Nie będzie żadnej dyskusji czy coś jest właściwe, czy nie, będzie się przede wszystkim liczyło jak najdokładniejsze wypełnianie poleceń Xi (a nawet i nadgorliwość w tym działaniu). Nie muszę mówić, jak niebezpieczne to będzie... Natomiast to wszystko to krótki termin, dopóki Xi będzie odpowiednio sprawny fizycznie i umysłowo na sprawowanie władzy (co może potrwać 10? 20? 30 lat?). Potem reguły sukcesji będą musiały zostać ponownie wyklarowane i jeśli nie pojawi się nikt o podobnym rozsądku do Denga Xiaopinga (i paru innych), to ten moment może stać się największym zagrożeniem dla stabilności Chin od dziesiątek lat.
Także to chyba dobry moment na serię tekstów o Myśli Xi Jinpinga, żeby lepiej zrozumieć co on myśli, dlaczego i po co
Zachęcam do dyskusji jak i podrzucania tematów dotyczących Chin, które chcielibyście wyjaśnić, czy lepiej zrozumieć
https://english.news.cn/20221023/289564cb819a4af2ba3cb6fb1cad5177/c.html

@libertarianin Oj lubi, potwierdzam, każdy "biały" człowiek z zachodu, potwierdzający ich propagandę w państwowych kanałach informacyjnych, jest na wagę złota. Przypomina mi się, jak wysłali kilkoro takich "dziennikarzy" jako jedynych do Xinjiangu, żeby tam pokazali, że nic niedobrego tam się nie dzieje :))) Chiny skręcają już od paru ładnych lat w moim zdaniem bardzo niebezpiecznym kierunku, ale to nie zmienia tego, że uważam, że trzeba do nich podchodzić możliwie obiektywnie i po prostu opisywać rzeczy takimi, jakie są, czy są to rzeczy godne pochwały, czy krytyki, mam nadzieję, że obu rzeczy tutaj nie zabraknie
@bajerfull do tego, co podał @libertarianin dodałbym:
bezskuteczne próby przejścia na inne motory napędowe gospodarki, w efekcie, żeby utrzymać rosnący wzrost gospodarczy, potrzebne jest nieustanne napędzanie dużą ilością kredytów
rosnące bezrobocie wśród ludzi młodych
fatalne warunki na rynku pracy (długoletnie zezwalanie na system pracy 996 (od 9AM do 9PM przez 6 dni w tygodniu) czy brak formalizacji rynku pracowników z branży dostaw, co regularnie doprowadza do protestów)
ludzie młodzi skręcają w stronę nihilizmu ( https://en.wikipedia.org/wiki/Tang_ping ), chociaż oczywiście nie da się określić, jak szeroko on jest zakrojony
dyskusje, jak powinna wyglądać redystrybucja majątku, co się nie podoba bogacącej się części społeczeństwa ( https://en.wikipedia.org/wiki/Common_prosperity )
Xinjiang, Tybet i wszystkie inne mniejszości
i tak dalej, i tak dalej, problemów wewnętrznych Chiny mają co niemiara, zresztą Indie wcale nie są lepsze (vide protesty rolników, które doprowadziły do wycofania się z reform rolnych Narendry Modiego — tutaj odsyłam do ekspertów znających się na Indiach)
Edit: linki do wiki, która nie jest najlepsza, ale jako tako daje pojęcie o problemie
Zaloguj się aby komentować
Oj dzieje się teraz w Chinach, dzieje.
W czasie kongresu komunistycznej partii Chin, która raz na 5 lat wyłania kolejnego przywódce partii,
wyprowadzony siłowo z sali został lider jedynej możliwej opozycji (poprzedni przywódca komunistycznej partii Chin) dla sprawującego od 2 kadencji przywódcy Xi Jing Pinga.
To defacto oznacza że wbrew tradycji, przywódcą parti zostanie po raz trzeci Xi Jing Ping.
poniżej przeklejam mój punkt widzenia tej sytuacji:
On się kreuję na współczesnego Mao Zedonga. Wielkiego zbawcę ludu, wyrzucenie jedynej realnej opozycji to wielki pstryczek w nos dla USA i tak to trzeba odbierać, pokazuje że nie będzie się z nimi bawił. Tak jak wcześniej jego nadrzędną misją było zjednoczenie niepokornego Tajwanu, a później dodatkowo zero covid policy, tak teraz już się kreuje po prostu na boga. Nieważna jest opinia publiczna, bo szybciutka jest moderowana w należącym do partii internecie. Zaraz będą zapowiedziane kolejne sankcję przez USA na lud puchatka, w dodatku do całkiem niedawno już wprowadzonych potężnych sankcji na zaawansowane microchipy. Ciekawie się ten 2023 rok zapowiada.
Link do tego zajścia:
Nie nazwałbym Hu Jintao liderem jedynej możliwej opozycji — po pierwsze dlatego, że trudno jest mówić Communist Youth League jako o opozycji, kiedy de facto od początku jest elementem sprawowania władzy i aż do tej pory jej przedstawiciele sprawowali najwyższe funkcje w partii i państwie (na przykład odchodzący premier Li Keqiang). Także to po prostu była frakcja, która grupowała ludzi blisko ze sobą współpracujących i gdzie "hodowano" następców. A druga sprawa jest taka, że trudno jest mówić, żeby 79-letni człowiek, prawdopodobnie już dosyć schorowany, miał być liderem frakcji, tylko raczej kimś w rodzaju mentora. Kimś w rodzaju lidera miał być Hu Chunhua, który 10 lat temu był jednym z dwójki komunistycznych polityków młodszego pokolenia (bo tam "pokolenia" liczy się w 10 latach, żeby zapewnić sprawność przekazywania władzy młodszym politykom) w Biurze Politycznym, a tym samym miał zostać naznaczony jako jedna z dwóch potencjalnie najważniejszych osób w państwie za te 10 lat. Tymczasem już 5 lat temu nie został wybrany do Standing Committee (co było naruszeniem dotychczasowej krótkiej tradycji), co sprawiło, że nie było już naznaczenia go do przejęcia władzy, a z kolei podczas obecnego Kongresu Hu nie pojawił się na liście członków Biura Politycznego (prawdopodobnie z własnej woli, dlatego członków jest 24 zamiast zwyczajowych 25).
Zaloguj się aby komentować
18+
Treść dla dorosłych lub kontrowersyjna
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Od jakiegoś czasu subskrybuje kanał ORB i mogę go polecić z czystym sumieniem. Kanał w sposób lekki, śmieszkowy i „młodzieżowy” (ale nie nachalnie i na siłę) przybliża i komentuje ważniejsze wydarzenia polityczne z kraju i świata. Autorzy są w miarę neutralni światopoglądowo w tym co robią, dostaje się zarówno PIS, jak i opozycji (PIS jednak bardziej bo rządzą i są bardziej na świeczniku). Jest raczej pro UE, ale baz nadmiernego lukrowania. Kanał właśnie dobija powoli do 100k subów, filmy wychodzą dość często (kilka w tyg.),pojedynczy film trwa ok 10min.
Zaloguj się aby komentować
Materiał od Real Life Lore na temat obecnej wojny pomiędzy Azerbejdżanem i Armenią.
Historia dwóch krajów i źródło konfliktu
Kolejny przykład kiedy ktoś ważny narysował źle kreski na mapie i doprowadził później przez to do ludobójstwa.
Zastanawiam się jakby zareagowały europejskie media gdyby Azerbejdżan najechał Armenie. Nawet gdyby zaczęło tam dochodzić do zbrodni wojennych. Wyciszenie tematu w mediach (bo nie oszukujmy się, jak co jest nie na ręke wszystkim zainteresowanym to tylko małe portaliki będą wspominać)?
Czy też raczej miękkie potępienie przy jednoczesnym kontynuuowaniu interesów w celu utrzymania polityki energetycznej?
Zaloguj się aby komentować
Jacek Bartosiak o zarządzaniu eskalacją na Ukrainie i dylematach teorii zakończenia wojny w XXI w.
Zaloguj się aby komentować
Nie ma to jak dwulicowość żymianina. Szkoda, że podobne bombardowania urządza w Palestynie, ale kogo to obchodzi?

Zaloguj się aby komentować
Najnowszy odcinek Good Times Bad Times.
https://www.youtube.com/watch?v=4Y13CcnBTNc&ab_channel=GoodTimesBadTimesPL
Zaloguj się aby komentować
Bardzo dobry tekst Piotra Plebaniaka z Przeglądu Geopolitycznego, na który wpadłem parę lat temu, a który otworzył mi oczy na współczesny sposób prowadzenia wojny - nazwał i poukładał coś, co czułem tylko podświadomie i mgliście. Trochę naukowy język, ale warto się przedrzeć przez te hermetyczne pojęcia. Z abstraktu:
"Wytłumaczono przyczyny, dla których akcje jawne, a w szczególności konflikty toczone na płaszczyźnie militarnej tracą na znaczeniu w projekcji oddziaływań (ang. power struggles) w przestrzeni geopolitycznej. Z powodu niemożności odróżnienia zjawisk naturalnych od sztucznie wywołanych, ukrywania tożsamości aktora i udziału aktorów niepaństwowych (ang. non-state actors) kluczowe akty oddziaływania będą trudne do wykrycia lub nawet zdefiniowania czy uznania ich za akt wojny. Dążenia podmiotów do rozmycia rozliczalności (ang. accountability) i pozyskania wiarygodnej zaprzeczalności (ang. plausible deniability) powodują, że autorzy analiz geopolitycznych tracą możliwość posługiwania się aparatem zapożyczonym z nauk ścisłych i nieuchronnie coraz częściej zmuszeni są do opierania się na spekulacjach. Centralnym pojęciem artykułu jest asabijja, czyli m.in. zdolność do osiągania kolektywnych celów, którą autor uważa za decydującą w rozstrzyganiu konfliktów niejawnych, a zarazem za główny cel oddziaływania podmiotów wrogich."
Zaloguj się aby komentować