#fungi

5
67

Niby mówi się, że nie ma z czym pomylić Żółciaka Siarkowego, jednak dzisiejszy grzyb będzie dość podobny. Nie na tyle, by rzeczywiście pomylić, ale chyba najbardziej z wszystkiego co rośnie w naszych lasach.


Pomarańczowiec Błyszczący jest jednym z dwóch pomarańczowców co rosną w Polsce, są z rzędu Żagwiowcow z którego mamy już bardzo dużo innych grzybowych kolegów. Rośnie jak klasyczne "huba" bokiem do drzewa. Kolor zdradza już nazwa, rośnie zazwyczaj w mniejszych grupach. Od Żółciaka poza kolorem (choć bywają żółciaki, szczególnie starsze, że zbliżają się kolorem) przede wszystkim odróżnia wielkość (jest sporo mniejszy, do 10cm max) oraz chropowata tekstura (młode żółciaki są gładkie, stare są dużo większe). Także dziurki w hymenoforze są sporo większe jak u "Kurczaka z Lasu". Więc są podobne, ale w sumie we wszystkim znajdzie się różnice


W Polsce rzadki, znajduje się na czerwonej liście. Preferuje stare, gęste, wilgotne lasy świerkowe lub świerkowe-mieszane (co też odróżnia od Żółciaka, który rośnie na drzewach liśćiastych). Jak większość grzybów z podobnych rodzajów - niejadalny.


#grzyby #fungi

c9947821-3c8d-470b-aaff-57c6bfef1280
3739f11b-e51b-45d1-9bed-14a7927c7ab5
8bc6448e-8885-40e1-9ad3-fb2f51fcfa7b
d94dc2c8-464a-43d2-add5-4575944aa3e9
Ragnarokk userbar

Zaloguj się aby komentować

Z FB Fungarium


#grzyby #fungi #niemoje


OBALAMY MITY: CZY GRZYBY ZAWSZE ŚWIADCZĄ O „ZDROWYM” ŚRODOWISKU?

Bierzemy się za kolejną porcję mitów – tym razem pochylimy się nad tematami związanymi z oceną jakości środowiska na podstawie występowania w nich grzybów. W tym micie szczególnie dużo jest przekłamań, niedomówień, a zwłaszcza uproszczeń. Czas więc się z nimi rozprawić.

Trudnym zagadnieniem jest samo udzielenie odpowiedzi na pytanie „czym tak naprawdę jest zdrowe środowisko?”. Odpowiedź nie jest oczywista, a właściwie jej nie ma. Dla jednej osoby zdrowe środowisko będzie oznaczać, iż nie ma w nim śladów ingerencji człowieka. Obecnie o ile nie myślimy o dziewiczych puszczach czy lasach deszczowych, trudno będzie znaleźć takie miejsca, a do najbardziej “dzikich” zakątków naszego globu i tak docierają zanieczyszczenia atmosferyczne, powodowane przez ludzką działalność. Dla innej, zdrowe środowisko to takie, w którym normalnie (ale cóż to znaczy?) może rozwijać się życie – ale… przecież nawet w silnie zanieczyszczonym i zmienionym przez człowieka środowisku „natura znajdzie sposób”, zmieni składy fauny, fungi i flory. Jednak po kilku/kilkunastu, a czasem kilkudziesięciu latach życie może skutecznie zagospodarować owy, zdegradowany skrawek ziemi, co wciąż nie znaczyłoby przecież, że wróciło już ono do stanu pierwotnego. Dla jeszcze innej osoby będzie to brak czynników powszechnie uznawanych za szkodliwe lub potencjalnie niebezpieczne dla człowieka. Ta definicja jest już bardziej klarowna, jednakże musimy pamiętać, że znaczenia dla naszego organizmu niektórych substancji wciąż nie udało się w pełni poznać, zaś inne pomimo, że powszechnie uznawane są za toksyczne, mogą występować w ilościach tak niewielkich, że nie będą wywierać na nas wpływu. Z drugiej strony substancje zatwierdzone do użycia, takie jak niektóre związki organiczne np. nawozy, jeśli będzie ich wystarczająco dużo, mogą wywierać na nas bardzo niekorzystny wpływ. Paracelsus, uznawany za jednego z ojców współczesnej medycyny, sformułował kiedyś następującą tezę: Omnia sunt venena, nihil est sine veneno. Sola dosis facit venenum – co oznacza: „Wszystko jest trucizną i nic nie jest trucizną. Tylko dawka czyni truciznę”. Pamiętajmy też, że grzyby to królestwo z milionami gatunków, żyjącymi niemal w każdych warunkach. Sami na sobie i w sobie mamy niezły grzybowy kosmos. Jedne z nich wspomagają pracę naszego organizmu, inne są dla nas obojętne, a jeszcze inne czekają na nasz słabszy czas, obniżoną odporność… Temat jest bardzo skomplikowany i upraszczający mit “zdrowego środowiska”, który ostatecznie chyba warto włożyć między… mity.

MIT: OBECNOŚĆ GRZYBÓW ŚWIADCZY O TYM, ŻE W ŚRODOWISKU NIE MA TOKSYN

To jedno z częściej powtarzanych twierdzeń, szczególnie wśród osób, które decydują się na zbieranie owocników na mocno ruderalnych stanowiskach, takich jak: dawne tereny przemysłowe, centra miast czy nawet stare wysypiska śmieci. Czy jednak rzeczywiście oznacza to, że gleba jest bardzo czysta i wolna od zanieczyszczeń, które mogły się na niej znaleźć? Niestety, zdecydowanie nie! Metabolizm wszystkich żywych organizmów mocno różni się od siebie i to że oddziaływanie niektórych związków dla nas wiązałoby się ze śmiercią, wcale nie musi być tak samo szkodliwe dla grzybni niektórych gatunków. Spójrzmy np. na arsen. W tym miejscu zastosuję pewne uproszczenie, gdyż arsen rzadko występuje w formie wolnego pierwiastka w naturze. Zwykle są to różnego rodzaju związki organiczne lub nieorganiczne, które go zawierają. Dawka śmiertelna tritlenek diarsenu, który większość z nas będzie kojarzyć jako arszenik, dla dorosłego człowieka wynosi od 70 do 200 mg. Co na to królestwo grzybów? Koronica ozdobna (Sarcosphaera coronaria) świetnie radzi sobie z arsenem, grzybnia potrafi akumulować go, w postaci mniej toksycznych związków (jednakże wciąż toksycznych dla człowieka). Eee, ale przecież to na pewno śladowe ilości… No właśnie nie do końca. W roku 2004 ukazała się publikacja, w której przedstawiono wyniki badań zawartości arsenu, w suchej masie tego gatunku, wynoszącą 7090 mg/kg – ponad 7 g [1]. W przypadku ludzi byłaby to ilość wystarczająca do uśmiercenia około 30 osób. To naturalnie rekordowy przypadek, jednakże wiele opracowań wspomina o zawartości tego pierwiastka w owocnikach na poziomie 1000 mg/kg suchej masy co wciąż robi wrażenie [2]. No dobra, to wskazuje, że grzybnia może być odporna, a nawet może akumulować arsen z otoczenia. Jak to wygląda z innymi metalami ciężkimi? Przekroczone bezpiecznego dla człowieka stężenia kadmu stwierdzano w gatunkach takich jak chociażby wiele pieczarek, gdzie koronnym przykładem jest pieczarka wielkozarodnikowa (Agaricus macrosporus), w owocnikach której zawartość tego pierwiastka potrafiła pięćdziesięciokrotnie przekraczać tygodniowe normy spożycia tego pierwiastka dla ludzi, a także w owocnikach muchomora cesarskiego (Amanita caesarea), czy tak lubianych i chętnie zbieranych borowików szlachetnych (Boletus edulis), czy borowików sosnowych (Boletus pinophilus). W przypadku ołowiu wyższe zawartości, jednak mieszczące się w bezpiecznych normach, stwierdzano w owocnikach gatunków takich jak: liczne pieczarki, ponownie borowik sosnowy (B. pinophilus), lejkówka okazała (Clitocybe geotropa) oraz czubajnik czerwieniejący - (Chlorophyllum rhacodes, dawniej czubajka czerwieniejąca - Macrolepiota rhacodes) [2].

Współcześnie coraz więcej uwagi poświęca się pojęciu takiemu jak mycoremediation – dosłownie oznacza to remediację (usuwanie z gleby oraz wody, toksyn powstałych w związku z działalnością człowieka) przy wykorzystaniu grzybów. Ma ona pozwolić na skuteczne, szybkie i bezpieczne oczyszczenie środowiska. Metoda ta może być stosunkowo prosta i opłacalna ekonomicznie, jednakże jej zastosowanie na szeroką skalę, wciąż jeszcze nastręcza trudności [3,4]. Prace nad tym jednak trwają i dzięki temu możemy przeczytać o uprawie grzybów np. boczniaków ostrygowatych (Pleurotus ostreatus) czy lakownicy żółtawej (Ganoderma lucidum) na biomasie tworzonej ze zużytych pieluch [5,6]. Wiem brzmi smakowicie, ale pozwala na redukcję ilości śmieci, które powstają w rozwiniętych państwach; wykorzystaniu grzybni boczniaka łyżkowatego (P. pulmonarius) czy ponownie boczniaka ostrygowatego (P. ostreatus) do usuwania z ziemi zanieczyszczeń produktami ropopochodnymi [7,8], czy w końcu próbach rozwiązania problemu odpadów plastikowych, dzięki wykorzystaniu grzybów takich jak Pestalotiopsis microspore (bez polskiej nazwy), czy nawet tak powszechnych gatunków jak pieczarka dwuzarodnikowa (Agaricus bisporus) oraz uszak bzowy (Auricularia auricula-judae), które są w stanie produkowanymi enzymami rozkładać jego strukturę [9].

A zatem jak widać sama obecność grzybów, nie może być wyznacznikiem braku toksyn, czy zanieczyszczenia w otoczeniu. W przypadku niektórych gatunków z uwagi na ich zdolność do bioakumulacji, spożywanie grzybów z zanieczyszczonego środowiska, może stwarzać realne zagrożenie dla zdrowia człowieka (jeśli chcecie przypomnieć sobie pojęcie bioakumulacji zajrzyjcie do naszego postu z dnia 22.04.2025). Niemniej jednak, grzyby mogą być swego rodzaju magicznym remedium pozwalającym na znaczne oczyszczenie naszego środowiska z negatywnych efektów naszej działalności.

MIT: OBECNOŚĆ GRZYBÓW W LESIE ZAWSZE ŚWIADCZY O DOBRYM STANIE DRZEWOSTANU

Grzyby są bardzo ważną częścią ekosystemu – w dużej mierze odpowiadają za obieg materii organicznej w przyrodzie. W tym królestwie znajdziemy gatunki:

- saprotroficzne (destruentów), które rozkładają martwą materię organiczną, dzięki czemu pierwiastki w niej zgromadzone ponownie stają się dostępne dla innych organizmów;

- mykoryzowe, czyli takie, które tworzą związek ze swoim partnerem (drzewem lub szerzej rośliną), przynoszący obopólne korzyści, drzewa zyskują łatwiejszy dostęp do wody oraz składników odżywczych znajdujących się w glebie, zaś grzyb otrzymuje składniki odżywcze będące wynikiem fotosyntezy;

- pasożytnicze, czyli takie, które zasiedlają swojego żywiciela i jeśli mówimy o drzewach, strzępki grzybów wnikają (najczęściej przez uszkodzenia kory, złamania gałęzi, itp.) do tkanek drzewa i rozwijają się wewnątrz niego, powoli osłabiając i doprowadzając do jego śmierci.

Granice między wymienionymi grupami nie są często wyraźnie zaznaczone i wiele gatunków pasożytniczych po śmierci drzewa może rozkładać jego pozostałości jako saprotrofy.

Historia o sieci połączeń w leśnych ekosystemach, to w zasadzie niekończąca się opowieść, której zdecydowanie nie uda nam się omówić w jednym poście. Grzyby mogą przyspieszać rozwój drzew, zapewniając im lepszy dostęp do substancji odżywczych. Uważa się, że rozległa sieć strzępek grzybni ukryta pod ziemią, stwarza drzewom szansę do porozumiewanie się pomiędzy sobą, przekazuje sygnały wysyłane z jednego drzewa do innych roślin znajdujących się w otoczeniu. Osłabione drzewa są z kolei zasiedlane przez grzyby pasożytnicze, które przyspieszają jego śmierć. Jednak czy na pewno jest to zawsze szkodliwe dla lasu? No właśnie nie do końca. Stare, uszkodzone lub osłabione drzewa umierając, dają miejsce i dostęp do światła kolejnemu pokoleniu, które wyrastało w ich cieniu. Śmierć drzewa to także szansa dla licznych gatunków grzybów saprotroficznych. To one po śmierci drzewa, rozłożą je na proste substancje, które znów staną się dostępne w glebie i zostaną się pożywieniem dla kolejnego pokolenia drzew… Idealnie podsumowuje to cytat z bajki Król lew “wieczny życia krąg”.

Ale wracając już do tematu, należy zastanowić co znaczy dobry stan drzewostanu. Czy chodzi nam o drzewa uprawiane na surowiec drzewny, czy myślimy o lesie jako złożonym ekosystemie, żyjącym własnym życiem? I o jakie grzyby? Popatrzmy z jakimi grzybami mamy do czynienia w lesie i co mówi nam ich obecność o stanie drzewostanu. Czy w cieniu drzew spotkamy owocniki partnerów mykoryzowych, czy raczej na pniach dostrzegamy gatunki pasożytnicze? A może dominują gatunki saprotroficzne, które powoli “oczyszczają” las?

Obecność gatunków pasożytniczych w lesie gospodarczym często świadczy o osłabionej odporności drzew – może być ona spowodowana suszą, zanieczyszczeniami czy uszkodzeniami mechanicznymi. Warto je traktować jako biowskaźniki, które mogą pomóc w diagnozie stanu drzewostanów. Jednak w lasach niegospodarczych liczba gatunków pasożytniczych jest zazwyczaj wysoka, ale skutki ich działalności mniej spektakularne. Zróżnicowanie wiekowe i gatunkowe drzew w takich lasach nie stwarza warunków dla masowego rozwoju jednego pasożyta siejącego pomór.

Przykładami gatunków pasożytniczych są np.:

- opieńka miodowa (Armillaria mellea s.l.) – dla wielu grzybiarzy przysmak, jednakże dla drzewostanu gospodarczego jej masowe pojawienie, może stanowić niepokojący omen, gdyż jest to gatunek powodujący zgniliznę korzeni i mogący doprowadzać do zamieranie całych fragmentów drzewostanu;

- korzeniowiec wieloletni(Heterobasidion annosum s.l.) – groźny głównie dla sosny i świerka, infekuje system korzeniowy i powoduje zamieranie drzew;

- lakownica spłaszczona (Ganoderma applanatum) – osłabia stabilność drzew liściastych;

- błyskoporek podkorowy (potocznie określany mianem czagi) (Inonotus obliquus) – rozwija się na brzozach, powodując rozległy biały rozkład drewna zwiększającą podatność na złamania;

- czyrogmatwica sosnowa (dawniej czyreń sosnowy) (Porodaedalea pini) – zasiedla wiekowe sosny i powoduje intensywny pstry rozkład drewna zazwyczaj na kilku metrach wysokości zwiększając podatność na złamania;

- czyreń ogniowy (Phellinus igniarius) – zasiedla drzewa liściaste, powodując biały rozkład drewna;

- żółciak siarkowy (Laetiporus sulphureus) – co prawda ten gatunek w lasach pojawia się rzadziej, częściej możemy spotkać go w przestrzeniach zurbanizowanych, ale też zasługuje na wyszczególnienie, gdyż powoduje intensywny brunatny rozkład drewna i w stosunkowo krótkim czasie może doprowadzić do śmierci drzewa, choć niektóre wiekowe (np. dęby) mogą wiele dziesiątek lat żyć z tym “lokatorem” bez większego uszczerbku dla swojej żywotności;

Obserwacja tych i innych pasożytniczych gatunków w terenie może być różnie interpretowana. W lasach gospodarczych to często sygnał do działań zapobiegających rozwojowi tych grzybów i chorób przez nie powodowanych, a w lasach o charakterze naturalnym, grzyby te to ważny element ekosystemu wpisany w cykl życia lasu i kluczowi twórcy bardzo ważnych mikrosiedlisk, mówiących nam o zróżnicowaniu sieci zależności między organizmami w lasach.

Znacie jeszcze jakieś mity, z którymi chcielibyście, abyśmy się dla Was zmierzyli? Koniecznie wpiszcie je w komentarzu!

M. Kubarek

#fungarium #grzyby #obalamymity #mykologia #grzybobranie #kochamgrzyby

Jak zawsze podrzucamy listę wykorzystanych źródeł:

[1] Borovicka J. Nova lokalita banky velkokalisne. Mykologicky Sbornik 2004, 81(3): 97–99.

[2] Cocchi L., Vescovi L., Petrini L. E., Petrini O.: Heavy metals in edible mushrooms in Italy. Food Chemistry, 2006, 98(2): 277-284.

[3] Rhodes C. J.: Mycoremediation (bioremediation with fungi)–growing mushrooms to clean the earth. Chemical Speciation & Bioavailability, 2014, 26(3): 196-198.

[4] Vijaya Kumar V.: Mycoremediation: a step toward cleaner environment. Mycoremediation and Environmental Sustainability. 2018, 1: 171-187.

[5] Espinosa-Valdemar R. M., Turpin-Marion S., Delfín-Alcalá I., Vázquez-Morillas A.: Disposable diapers biodegradation by the fungus Pleurotus ostreatus. Waste management, 2011, 31(8): 1683-1688.

[6] Khoo S. C., Ma N. L., Peng W. X. et al.: Valorisation of biomass and diaper waste into a sustainable production of the medical mushroom Lingzhi Ganoderma lucidum. Chemosphere, 2022, 286, 131477.

[7] Chiu S. W., Gao T., Chan C. S. S., Ho C. K. M.: Removal of spilled petroleum in industrial soils by spent compost of mushroom Pleurotus pulmonarius. Chemosphere, 2009, 75(6): 837-842.

[8] Ayotamuno J. M., Okparanma R. N., Davis D. D., Allagoa M.: PAH removal from Nigerian oil-based drill-cuttings with spent oyster mushroom (Pleurotus ostreatus) substrate. Journal of Food, Agriculture and Environment, 2010, 8(3-4): 914-919.

[9] Ikhimalo O. P., Ugbenyen A. M.: Utilization of mushroom for the bioremediation of plastics and polythenes. Syncytia, 2023, 1(1): 16-26.

17eac433-9e95-490e-987d-9a4c5ee0bf3c
58025ad2-991a-4ba3-b4c3-0601b9090df5
Ragnarokk userbar

Najciekawsze w kontekście wykorzystania grzybów, do recyklingu odpadów, wyobrazam to sobie jako oddzielne bioreaktory na najpopularniejsze frakcję których nie da się/ nie opłaca zbierać do lokalnego zakładu oczyszczania. Np. części bio które lecą do mixa , brudne opakowania, itp. Idealnie byłoby przerabiać w bioreaktorze wszystko co śmierdzi/przyciąga robale i zwierzaki a suche i "czyste" śmieci czekają bez przypału na śmieciarkę.

Zaloguj się aby komentować

Dziś jeszcze o jednym grzybie, którego bardzo łatwo pomyliść z Krwistoborowikiem Szatańskim. Ale nie pisałem o nim w ostatnim wpisie z bardzo prostego powodu - kolega jest chyba nawet rzadszy od "True Szatana".


Krwistoborowik Purpurowy jest jak brat bliżniak "Szatana". Czerwona nóżna i gąbka, biały (mniej więcej) kapelusz. Rośnie też w tym samym habitacie - którego w Europie jest dużo mniej niż kiedyś bylo. Rozróżnić można po tym, że na trzonie widać lepiej siateczkę, a kapelusz jednak jest bardziej kolorowy - wchodzący w tak naprawdę niewiadomo co (chyba włąśnie tę purpurę, kolory to nie moja pasja). Tak samo trujący jak jego brat, znane jest występowanie tylko w Europie i Japonii.


Jakąś szansą dla obu tych gatunków jest zmiana klimatu. Są ciepłolubne, więc globalne ocieplenie którego nie ma otwiera przed nimi nowe habitaty.


Jak nie macie pewności czy to ów czy Szatan w kontekście wysyłania mi zdjęcia to nie martwcie się, do tego grzybka też mogę przyjechać


#grzyby #fungi

d41da366-6421-4cf2-9589-7a75f1c7102a
60590ef2-3071-4299-aac2-6ce0af79b292
79c6fa1a-0cbb-4d0b-90d0-4183cbceba0a
1c48de32-98e6-47af-9be7-b8b2a1169673
Ragnarokk userbar

Zaloguj się aby komentować

Krwistoborowik Szatański to jeden z bardziej "emocjonujących grzybów". Głównie z powodu tego, że dużo ludzi błędnie nazywa tak Goryczaki Żółciowe. Stał się swoistym symbolem odróżniającym amatorów od true pasjonatów - tacy wiedzą i głośno piszą, że Goryczak to żaden Szatan! To nie będzie wpis o samym gatunku, bo ów już był. Dziś jest wpis o tym, czy rzeczywiście on jest taki rzadki. Tl;dr Tak, jest. Ale da się znaleźć. Ale pewnie go nie widzieliście dotychczas.


Zacznę od tego, że skupię się na Polsce. Za granicą bywa popularniejszy, widziałem na przykład film gdzie koleś znajduje je w parku w Dublinie. Ma swój preferowany habitat, jego w Polsce jest niewiele - tj gleby wapienne i lasy liściaste. Wapienie to wiadomo, co do lasów to w XIX wieku zaczęto masowo wprowadzać drzewa iglaste, co na pewno nie pomogło borowikom. Ale mimo wszystko Polska to duży kraj i takich rejonów trochę się znajdzie. Czy zatem da się w Polsce znaleźć prawdziwego trującego "Szatana".


Taki średnio krótki risercz na necie pokazał mi kilka rzeczy:

Jest przynajmniej jedno publicznie znane miejsce gdzie rosną regularnie. Zbocza płd Góry Miłek w Kaczawach ( https://przyrodniczo.pl/grzyby/borowik-szatanski/ ). Jest jedno, które można dość łatwo z filmu określić: okolice wsi Kiełkowice na Jurze Krakowsko-Częstochowskiej ( https://www.youtube.com/watch?v=uSexFnttiGA ). Ale to nie wszystko, jest film jak kolega z Paweł i Grzyby znajduje na Ponidziu ( https://www.youtube.com/watch?v=oamzP0rqc6Q ) - więc tam też się znajduje. Z mojej ulubionej grupy FB był jeden przykład z okolic Chęcic pod Kielcami oraz - co zupełnie wzięło mnie tydzień temu z zaskoczenia - z okolic Lubska w Lubuskim (więc totalnie nowe rejony: https://www.facebook.com/groups/322590371834452/permalink/1980285349398271/ ). Widziałem tez jeden filmik, w którym grzybny pasjonat znalazł dosłownie przypadkiem jak rośnie przy nieokreślonej drodze - ale nie mogę na nowo znaleźć


Z miejsc o których nie mam więcej informacji - wg wyżej linkowanego artykuły na przyrodniczo.pl - rośnie także w Beskidzie Żywieckim. Co jest dość ważną informacją w kontekście tego, że @Ravm zaklina się, że żona widziała i może mieć racje. Więc trzymam kciuki za poszukiwania


Mimo wszystko jest to grzyb bardzo rzadki. Nie najrzadszy w Polsce, są nawet rzadsze borowiki, ale jak jest się bardzo zdeterminowanym jest szansa znaleźć. Ale też nie ma pewności, czytałem o grzybiarzach, co latami próbowali i nie znaleźli swojego graala.

Jednak przy prawie każdym wzmiankowaniu o true Borowiku Szatańskim zawsze są ludzie, co są pewni że widzieli. Część może rzeczywiście widziała, ale jednak jestem pewny, że większość widziała Gorzkoborowika Żółtoporego. Widziałem sporo źródeł na necie, gdzie jakiś bardziej zaawansowany chwalił się, że znalazł prawdziwego "Szatana" i pokazywał dosłownie książkowego Żółtoporego. Z góry wyglądają bardzo, bardzo podobnie, trzeba spojrzeć pod kapelusz by zobaczyć sporą różnicę. Dość podobny jet też Gorzkoborowik Korzeniasty - też głównie z góry. A oba te borowiki są o parę poziomów powszechniejsze (choć Korzeniasty też pod ochroną). Przyznam, że w paru filmikach pobawiłem się w niszczyciela dobrej zabawy i im wytłumaczyłem, że nie, nie znaleźli szatana


Reasumując, trzymamy kciuki za akcje poszukiwawczą w Beskidach, miejmy oczy otwarte i super się ucieszę jak znajdziecie, ale bez zdjęcia nie uwierzę :)


#grzyby #fungi


Po odejściu @moll liczę że teraz dojdę co najmniej do półfinału

44f63fea-bef9-4843-a6b8-63cb08524323
Ragnarokk userbar

Zaloguj się aby komentować

Dobra, jeszcze jeden post, ale bardziej praktyczny. Zaczął się sezon na Goryczaka Żółciowego. Bardzo łatwo je rozróżnić, więc krótka instrukcja na podstawie zdjęcia, które dość ładnie cechy pokazuje


  1. Siateczka na nodze. Zazwyczaj dość wyraźna

  2. Gąbka w kolorze białym, a z elementem delikatnego różu

  3. Gąbka często lekko wypukła

  4. Jak nie macie pewności w punktach 1-3, wystarczy polizać. Smak rozstrzygnie od razu. Chyba że jesteście w tej bardzo wąskiej grupie która nie czuje goryczy, wówczas co najwyżej zjebiecie smak innym, a nie sobie


#fungi #grzyby

94ed9896-9521-4aa4-8f7d-a04f823287d5
Ragnarokk userbar

@onpanopticon

To jest też dobra metoda na odróżnienie Smardzów od Piestrzenic. Smardze tworzą zamknięte wielokąty, piestrzenice zaś to rozgotowany udon z nutellą :D

Zaloguj się aby komentować

Płowiec Pofałdowany - rzadko u nas występujący kuzyn borowików, rzadszy jak płowiec jodoformowy. Średniej wielkości o bardzo rzułtych rurkach. Miewa też lekko pofałdowany kapelusz - stąd nazwa. Rośnie w lasach liściastych, szczególnie lubi gleby wapienne - a tych jest u nas mało. Jadalny.


#grzyby #fungi

da1ad210-758a-4104-80ef-6059c326c1d0
d0e625ed-1b88-46b8-815c-33543c74056d
7b8b630a-3120-4add-b608-7bca55a389bc
089070e8-879c-4b6e-9c9f-2bb15d412918
Ragnarokk userbar

Zaloguj się aby komentować

Gąski Sosnowe. Grzyby, które w Polsce występują, ale dokładnie miejsce zna jedna osoba - pani Beata. Może powiedziała jeszcze jakimś badaczom, zwyczajnym ludziom miejscówki nie zdradza z oczywistych powodów (wiadomo jedynie, że w rejonie Babiej Gory). W tym roku prezentuje kolejne sztuki

Bardzo drogie grzyby, znane w kuchnii Dalekiego Wschodu


S: https://www.facebook.com/groups/2221657718074022/?multi_permalinks=4027274767512299&hoisted_section_header_type=recently_seen


#grzyby #fungi

1fdcfead-336c-46a6-9882-09e66d1a318b
Ragnarokk userbar

Zaloguj się aby komentować

Widzieliście kiedyś grzyba, który wygląda jak kosmita? Albo grzyba, który wygląda jakby szedł wam wklepać? Dziś przedstawię łobuza, który łączy obie te cechy


Gwiazdosz czteropromienny należy do rzadkiej rodziny gwiazdoszowatych - chyba wszystkie jej gatunki w Polsce są pod ochroną. Charakterystyczne dla tego Gwiazdosza są cztery nóżki które z rozwojem owocnika odchylają się w dół, przez co wygląda jakby chodził. Niewielki, parucentymetrowy. Rozwija się w lasach i zaroślach, często pod świerkami, chętnie na podłożu wapiennym. Owocniki wytwarza od sierpnia do października, pojedynczo lub w małych grupach.


Jest to również najmniejszy zbadany gatunek gwiazdoszów.


#grzyby #fungi

a5f95b59-76d7-4b1c-8060-92dba216e361
72e4f97c-9d50-46e5-bcf7-ab1bbb3b952e
7ce1bcd3-b016-4b2a-a133-21a9f2c24da6
1d1033db-ab21-475c-a911-01040d6919d6
4ee1f435-7396-4d67-9646-4ba3bbec86e1
Ragnarokk userbar

@SST82 Pewnie nie. Totalnie pod całkowitą ochroną a rzadszy jak uczciwy poltyk, więc to bez znaczenia. Ale zapewne po prostu niejadalny - czysto trujących jest tak naprawdę mniejszość grzybów, większość po prostu smakuje jak buty

Zaloguj się aby komentować

Czernidłówka Srokata (Czernidłak Srokaty) jest grzybem z bardzo popularnej rodziny Czernidłaków i jest dość typowym przedstawicielem tej grupy. Początkowo jest bardzo smukłym grzybem, z czasem zaczyna rozkładać kapelusz, a na staroć zamienia się w czarną, kleistą maź. Zazwyczaj rośnie w pojedynczej grupce, jest dość małych rozmiarów, ale grupka może być całkiem duża. Od tych bardziej popularnych czernidłaków różnią go przede wszystkim włoski na kapeluszu - ale ogólnie jest kilka bardzo podobnych gatunków, tyle że tych mniej powszechnie występujących. W Polsce dość pospolity, jest niejadalny ale zapewne można użyć do barwienia potraw na czarno (tylko po co?)


#grzyby #fungi

9255ff64-924c-40b0-92ca-cc3ad9621f44
4de78193-2114-4257-82cb-3e51b1dc2bcb
2fc68102-5ee3-4102-9686-6f37185f5f6a
bb8dfadc-b4e4-4b77-bca9-f9bcf9052647
74d56cb3-f9fc-4bae-b807-9dc1e9cb6da0
Ragnarokk userbar

Zaloguj się aby komentować

Zaczyna się sezon borowikowy, więc dziś o grzybie który jest połową głównej wątpliwości w tym temacie - Modroborowik Ponury. Grzyb ten często mylony jest z Krasnobotowikiem Ceglastoporym. Różnica przede wszystkim jest na trzonie - u Ceglastoporego są łuski, u Ponurego jest ciemnoczerwona siatka. Kapelusz duży i gładki, w pełnej gamie kolorów - od żółtego po brązowy, rurki początkowo żółte, potem są coraz bardziej czerwono-brązowe z wiekiem. Sinieje przy przecięciu. Rozmiary jak typowy borowik, nie ma co tu liczb podawać, znacie temat.

Jadalny, ale po dłuższej obróbce terminczej - najlepiej z wymienianiem wody w trakcie. Dość powszechny w Polsce, ale nie tak jak Szlachetny. Rośnie w różnych lasach, całkiem lubi buczyny.


I jak zawsze polecam świetną stronę: https://przyrodniczo.pl/grzyby/borowik-modroborowik-ponury/


#grzyby #fungi

17ae5580-6bbe-4fd2-8ce0-ea7a1080e7ea
2a6ff136-241a-4a1b-9117-f0e449738d7e
f7e2982b-d894-48de-904d-c25775b52a1c
d7e15add-eb5e-435c-ac0d-d95dd7f9b36b
8bb6c3aa-743c-4629-bed7-9c249115ca64
Ragnarokk userbar

Zaloguj się aby komentować

Czyrogmatwica sosnowa, grzyb o którym piszę głównie dlatego, że ma bardzo dziwną nazwę. Kiedyś była znana jako Czyreń Sosnowy, ale po tym jak się okazało że to jednak trochę inna rodzina jak Czyrenie to zmieniono nazwę tak, by jakiś zespół heavy-metalowy jakby chciał to mógłby użyć w tekście piosenki. Grzyb wieloletni, wyrasta pojedynczo, lub po kilka owocników, które zwykle zrastają się z sobą. Do podłoża przyrasta bokiem, jak to "huba". Osiąga szerokość do 20 cm i wysokość do 8 cm. Jak nazwa wskazuje - pasożytuje na sośnie. Owocniki wyrastają zazwyczaj dość wysoko na pniu drzew, głównie starszych. Zarodniki roznosi wiatr. Zakażenie drzew następuje tylko przez rany, np. po odłamanych gałęziach oraz przez różnego rodzaju skaleczenia pnia. Czas od zainfekowania nimi do pojawienia się owocników grzyba może wynieść od 4 do 20 lat. Grzyb niejadalny, dość pospolity


#grzyby #fungi

d4495b3f-892e-4be5-b2fd-2e838a9420d0
d3180a83-8176-4696-987e-6d1c0600f129
4fb2d995-42c2-416c-9ec1-425d25dd581d
15f27dcc-ce42-4332-a6fb-b0fb173b07a4
Ragnarokk userbar

Zaloguj się aby komentować

Gruzełek Cynobrowy - bardzo pospolity grzyb, także u nas, rośnie na martwym lubb osłabionym drewnie i nie wybrzydza jakim. Te "brodawki" mają po parę mm wielkości, ale rosną w grupach i to najcześciej paarunastu/parudziesięciu. Wnikają najczęściej przez jakieś rany drewna, ale potrfią też przez korzenie, dranie. Nazwa bierze się od koloru - cynober to nazwa minerału z którego otrzymujej się czerwony barwnik.


#grzyby #fungi

6f7270ef-172c-450a-b48f-7ee1a3e8fc7f
11cd6aeb-d5b5-45d4-9518-468ddf6ca518
0d87c99b-79da-415d-81ff-9cc2e020d2e1
47bd598a-32c0-4b80-86e5-91249d440ca8
28565f15-18e3-4c5b-b2e2-4fb59ed67ee7
Ragnarokk userbar

Zaloguj się aby komentować

Na pewno kojarzycie z różnych artykułów i wpisów na internecie grzyba zwanego jako "palce diabła", czyli Okratka Australijskiego. Kolega ów, mimo iż pochodzi z Indonezii lub Oceanii to już u nas tu i ówdzie rośnie. Ale to nie jest jedyny rodzaj okratka który u nas się przydarza - jest też drugi - Okratek Czerwony

Jest to troche ironiczne, bo choć ten grzyb pochodzi z basenu Morza Śródziemnego to chyba jest u nas rzadszy niż krewniak zza połowy świata. Podobnie oba cuchną padliną, jak to sromotnikowce, ma też podobny kolor, ale kształt ma zupełnie inny - zamiast palców mamy piłeczkę. Ma wielkość kilku centymetrów, występuje w róznym biomie i zdarza się go spotkać w prawie całej Europie, ale wszędzie jest bardzo rzadki.


#grzyby #fungi


Mocno się teraz rzuciłem w pracę, więc na pewno na hejto nie będę zbyt często wchodził (i to raczej w perspektywnie roku-dwóch), bo to cholerny złodziej czasu. Ale na tag raz na parę tygodni zerknę, wrzucę raz na jakiś czas jakiegoś grzyba.

57b27bb0-e801-4b8c-80af-ea35f595f94c
d7f94e89-0b13-461a-96b3-19737cdd8110
5858f02c-ab4e-4438-9213-f13503bf8ae2
c4d612dd-567c-460b-bbda-001f3a8ec392
Ragnarokk userbar

Zaloguj się aby komentować

Było już tutaj o Piestrzenicy Kasztanowatej (silnie trującej) i o Piestrzenicy Olbrzymiej (jadalnej, ale można pomylić z pierwszą). Teraz o innej jednak. Piestrzenica tarczowata nie jest jakoś bardzo podobna do wymienionych wyżej kuzynek z uwagi na rozpłaczony kapelusz. Wyrasta wiosną, głównie na mocno omszałym martwym drewnie, czasem pojedynczo, czasem w grupkach. Jest rzadkim grzybem, dużo rzadszym od tych wymienionych na początku, w Polsce tylko kilka oficjalnych stanowisk. Nie znalazłem informacji o jadalności, ale jest zbyt rzadki by miało to dla nas znaczenie.


#grzyby #fungi

24ae5ab4-89ab-4cde-95c3-1238781f7a1a
39ece99e-7690-497a-bc6c-0b540c997812
c7b70a12-aaad-4120-a2bd-e431de84af0d
913680a6-ddd8-446a-bcf1-fc6d20a52e74
a7785314-2a3d-4ea3-a835-454499d3c3f6
Ragnarokk userbar

Zaloguj się aby komentować

Czy grzyby mogą rosnąć w klimacie arktycznym. Cóż, mogą, inaczej bym o to nie pytał. Jednym z takich grzybów jest Goździeniec robakowaty - grzyb rosnący także w Polsce, ale można spotkać go na całej północnej półkuli i nie tylko - znaleziono je i w lodowato zimnym Uralu i ciepłej Australii. Z wyglądu jest czymś między hatifnatem a owsikiem, skąd zapewne jego polska nazwa. Owocniki maja do 10cm, są łamliwe i delikatne i rosną w niewielkich skupiskach. Nie są wybredne, potrafia rosnąć w każdym środowisku - w lasach, na łąkach czy mchu i pojawiaja się od lipca do listopada. Są jadalne, ale pozbawione jakiegokolwiek smaku. Podobne do niego są inne goździeńce, jednak myślę że rozróżnianie między nimi to tylko dla pasjonatów bądź pojebów


#grzyby #fungi

19efc692-3354-4a9a-93eb-ed8efa4d0ab6
e61a1295-e8ab-4be2-9251-b8761d25bb61
9815bfba-fd6e-4cef-b934-63255b75f1bf
d0153f01-a217-4b8f-89b8-083efee7e02e
bdf6e4ac-0a61-456b-a935-8e11aa02125e
Ragnarokk userbar

Czy grzyby mogą rosnąć w klimacie arktycznym. Cóż, mogą, inaczej bym o to nie pytał.

@Ragnarokk a ja bym porzeczytał taki wpis XD


Czy grzyby mogą rosnąć w klimacie arktycznym? Nie.

#grzyby


XD

Zaloguj się aby komentować

Czy wiemy dlaczego niektórych grzybów szukamy tylko pod wspomnianymi drzewami i dlaczego w ogóle na grzyby jedziemy do lasu? O wszystkim decyduje zjawisko tzw. mykoryzy, czyli bardzo ścisłego związku korzeni drzew leśnych z określoną grupą grzybów.

Termin mykoryza powstał z połączenia dwóch greckich słów mykes – grzyb i rhiza – korzeń, i oznacza zjawisko bardzo ścisłego współżycia (czyli symbiozy) dwóch organizmów, czyli grzybai drzewa. Stąd związek ten nazywamy symbiozą mykoryzową. Warto wspomnieć, że symbioza pomiędzy grzybami mykoryzowymi a drzewami leśnymi jest niezbędna (obligatoryjna) dla prawidłowego rozwoju obu wymienionych partnerów związku mykoryzowego. Bez funkcjonalnego kontaktu grzybni z korzeniami drzew, grzyby nie mogłyby wytwarzać tych obiektów pożądania wszystkich grzybiarzy, które fachowo nazywamy owocnikami, a drzewa nie rozwijałyby się prawidłowo. To dzięki mykoryzie drzewa pobierają z podłoża wielokrotnie więcej podstawowych pierwiastków odżywczych: fosforu, potasu i azotu, a także wody. Ponadto grzybnia chroni korzenie drzew przed wieloma chorobami. Z kolei grzyby mykoryzowe tylko w kontakcie z korzeniami drzew mogą wytwarzać owocniki i rozmnażać się


S: https://www.idpan.poznan.pl/images/stories/rozne/2019-rudawska-korniczanin.pdf


W przeciągu ostanich kilkunastu miesięcy wiele razy mówiliśmy o mikoryzie (choć w sumie bardziej prawidłowa nazwa to mykoryza). A czym ona właściwie jest? Cóż, jest to proces bez którego świat jaki znamy by nie istniał - zdecydowana większość roślin i mnóstwo gatunków grzybów jest zależynych od tego związku między królestwami grzybów i roślin. Pierwszy raz zaczęto obserwować to zjawisko w okolicach połowy XIX wieku, a sam proces istnieje w przyrodzie już setki milionów lat - od zasiedlenia lądy przez rośliny. Sama mikoryza dzieli się na kilka rodzajów - endomykoryza w której jest większość roślin i trochę grzybów, ektomykoryzą gdzie jest mniej roślin (ale np drzewa są) ale duuuużo grzybów - są też inne jak mykoryza erikoidalna czy storczykowa. Częstość zachodzenia różnych typów mykoryzy, czy ogólniej symbiozy korzeniowej roślin, związana jest z klimatem. W miejscach, gdzie warunki klimatyczne sprzyjają szybkiemu rozkładowi ściółki, czyli głównie w strefie o stabilnym, ciepłym i wilgotnym klimacie, wśród drzew przeważają gatunki z mykoryzą arbuskularną. W miejscach z zauważalną sezonowością klimatu, a więc z przerwami w rozkładzie materii organicznej, dominuje ektomykoryza. W strefach umiarkowanych obie formy współwystępują bez dominacji. W strefach o klimacie suchym z wysokimi temperaturami maksymalnymi, na glebach zasadowych z kolei częsta jest symbioza drzew z mikroorganizmami wiążącymi azot cząsteczkowy


S: WIki


#grzyby #fungi

07747cec-24e2-464b-a325-3b6be1802fb0
Ragnarokk userbar

Patrząc na samo zdjęcie myslałem, że to kolejny opis zgruzowanego russkiego oddziału i zdjęcie zimowego pola usianego kraterami po artylerii xD

Zaloguj się aby komentować

Maślak Żółty jest jednym z najbardziej znanych grzybów z Polsce. Łatwo go znaleźć z uwagi na oczojebliwy jasnożółty kolor, jest powszechny i nie da sie zbytnio z niczym szkodliwym pomylić. Charakterystyczna jest też jego miejscówka, rośnie wyłącznie pod modrzewiem - przez co ma jeszcze alternatywną nazwę Maślaka Modrzewiowego. Rośnie w ciepłe miesiące roku. Jest niewielkich lub średnich rozmiarów - też dlatego że te co są nieco większe szybko znikaja z lasu. Młodsze okazy maja chakterystyczną osłonkę rurek, która z rozwojem znika. Pierścień na trzonie z czasem zanika, ale zawsze coś po nim zostaje.


Jest jadalny, można bawić się w zdejmowanie skórki z kapelusza, ale nie jest to wymagane. Czy można jeść na surowo - niektórzy piszą że nie, ale nie wydaje mi się to prawdą.


#grzyby #fungi

1ad27c2b-6dce-4401-9a96-d27de3f9a53d
7fe59404-fe13-44d2-be6e-97f87a2e1332
044c117b-a30a-46f3-ab03-4517d1ca6ae8
9ecf0f58-c25b-4c4f-b314-8de06da685e4
Ragnarokk userbar

@Ragnarokk tylko pod Modrzewiami?? Bo jeśli tak to co ja żarłem całe życie?? w moich okolicach najczesciej zbierałem pod sosnami, u mnie mało modrzewia się sadzi i jak już to wzdłuż dróg tylko jako gatunek domieszkowy. BTW to dziekuje za wpis o grzybku i prosze o wincyj a i jeszcze mi się przypomniało, że jest taki mały maslaczek bardzo podobny tylko pierońsko pikantny, nazwa mi teraz z głowy wyleciała.

@Ragnarokk aż będę musiał zwrócić uwagę, następnym razem ale jak już to prędzej to były sitarze, choć sitarze się róznią od żóltego, i wydawało mi się, że jednak je potrafie odróżnic, na pewno nie były to zwyczajne, bo rzadko je zbieram gdyz nie lubie ich obierać a żółtych jak juz napisałeś nie trzeba, mogły to byc tez pstre, choć one takie bardziej suche i kropkowate. ech narobiłeś mi ochoty na grzybobranie. Wrzuć może jakieś gatynki które można zbierac w tym okresie

no ja dawno w lesie nie byłem, bo roboty dużo, ale na początku lutego na jurze jak byłem z juniorem to kjakieś owicniki były w buczynach tylko nie mam niestety zdjęć, bo bardziej byłem zaaferowany wciskaniem się w dziury i szukaniem sieciarzy i innych mieszkańców jaskiń.

>  Charakterystyczna jest też jego miejscówka, rośnie wyłącznie pod modrzewiem 


O, to wychodzi na to, że mam las modrzewi. Jak był rok wysypu tych maślaków to były dosłownie wszędzie i gęsto tak, że to nierealne. Dwa kosze zebrałam i reszta zostawiona, bo i tak dużo z tym gównem roboty


A ogólnie to wydaje mi się, że nie tylko pod modrzewiem

> też dlatego że te co są nieco większe szybko znikaja z lasu


@Ragnarokk tu też się nie zgodzę xD U mnie prawie nikt tego nie zbiera w ogóle, ale to może przez tą powszechność właśnie. Ale może to kwestia rejonu?

Zaloguj się aby komentować

Stworzenie jest całkowicie pozbawiony wolnej woli i w rezultacie wykonuje posłusznie polecenia swojego pana, a w rezutacie wybucha ponosząc śmierć. Mniej więcej. Nie jest to jednak wpis o terroryzmie.


Ophiocordyceps unilateralis jest dalekim krewnym maczużników - grzybów o których pisałem, jednego z nich mam obecnie w avatarze. Tamte przy nim są jednak grzecznymi chopacami. Ten jest spryciarzem i psychopatą.

Grzyb potrzebuje odpowiedniej temperatury i wilgotności oraz odległości od gleby do wzrostu. Zarodniki atakują mrówkę z gatunku Camponotus leonardi. Grzyb rozrastając się zmienia sposób, w jaki reaguje ona na feromony. Zainfekowana ofiara porzuca mrowisko, wchodzi na drzewo i na odpowiedniej wysokości wbija się w liść żuwaczką i zdycha. Grzyb przerasta ciało mrówki i z tyłu jej głowy wypuszcza szypułkę, która, pękając, rozsiewa zarodniki. Zarodniki są niesione z wiatrem i infekują kolejne mrówki. Cała ta zabawa trwa zaś od 4 do 10 dni. Brzmi paskudnie, co nie? To jeszcze nie koniec. Po przeprowadzeniu badań wyszło na to, że grzyb nie kontroluje umysły mrówki - przejmuje kontrolę nad mięśniami nóg, czy żuchwy, więc mrówka zapewne wie, że coś się odpierdala, ale nic z tym nie jest w stanie zrobić.


Takie atrakcje w lasach deszczowych, nasze rodzime mrówki mogą na szczęście spać spokojnie. My raczej też - bo The Last Of Us to jednak nie oparte na faktach. Nie widziałem ani nie grałem w The Last Of Us, więc chętnie uzupełnie informację od kogoś, kto zna temat od strony popkultury


#grzyby #fungi


Ciekawostka: był o nim wpis na hejto - rok przed tym jak zacząłem moje wpisy tematyczne https://www.hejto.pl/wpis/maczuznik-cordyceps-wlasciwie-ophiocordyceps-unilateralis-to-rodzaj-grzyba-zeruj

faff306a-c1c1-4e8c-867d-928c71591074
5c3a99f8-4a31-47d1-9a4a-9849339b7153
2687865b-909b-4698-a237-9f7b3a7649a0
c8d166b2-a3ac-4399-be55-ec771db97b69
de28867f-78bb-43e0-8c8f-886ca62f7c04
Ragnarokk userbar

@Ragnarokk zagrożenie bakteriami i grzybami jest realne. W przypadku tych pierwszych już dziś są duże problemy z lekkoodpornością. Te drugie jak widać mają już wykształcone mechanizmy ataku, tyle, że jeszcze nie zmutowały na ssaki. Może nigdy nie zmutują, a może zmutują. Tego nikt nie wie.


Jedno jest pewne, wszystko co złe z dżungli wychodzi.

Zaloguj się aby komentować

Laurobasidium lauri


Grzyb rosnący przy Oceanie Atlantyckim - w Portugalii, Północnej Hiszpanii i na wyspach jak Madeira czy Wyspy Kanaryskiej. Pasożytuje na pniach wawrzynu szlachetnego - czyli tego co znamy w kuchni jako Liście Laurowe. Owocniki są niejadalne, mają żywiczny zapach. Początkowo są zielonkawe, później żółtawe, żółtawo-ochrowe, a starsze ciemnieją by ostatecznie sczernieć. Nie gniją tylko zasychają tam gdzie rosły. Grzyb tworzy duże kuliste narośle.


S: FB Grzybów Znawca


#grzyby #fungi

448f77d6-f35b-4458-bb45-90e7dbeff10f
2a4ddd18-be37-4d29-86a3-e00e8a10505a
75c3122a-a2c9-4faa-9818-05c2f1b73c1b
Ragnarokk userbar

Zaloguj się aby komentować