#felnarybach

1
15

Lato powoli chyli się już ku końcowi, wykorzystuję więc każdą sposobność aby nacieszyć się łowieniem zanim zrobi się za ciemno i za zimno jak na moje gusta. Fantastycznym łowiskiem okazał się niewielki staw w okolicach Yorku na terenie parku dla przyczep kempingowych i samochodów RV o nazwie Wagtail Park. Wagtail to po polsku pliszka i rzeczywiście można je tu spotkać, wraz z różnymi gatunkami kaczek i innych pomniejszych ptaków, których nazw po prostu nie znam.

Karpi jest tu pod dostatkiem i cały dzień można się z nimi bawić. Biorą na kukurydzę, pellet, omułki, nawet na czerwone i białe robaki. Większość okazów ma tylko kilka kilogramów, ale ja nie jestem wyczynowym wędkarzem i autentycznie sprawia mi radość taka rozrywka. Pewnie i tak nie powstrzyma to niektórych od rzucenia w komentarzu: "hurr durr, łowienie to niepotrzebne zadawanie cierpienia", ale tak już mam chyba z każdym wpisem, więc chyba czas się przyzwyczaić

Największa złowiona ryba przy mnie przez innego hobbystę miała 6kg, a największy okaz według informacji na miejscu ma 10 kg. Staw pełen jest też linów, karasi, brzan, leszczy i wzdręg i gdy tylko karpie przestają brać, zaczynasz wyciągać wszystko inne

Gdzieś przed końcem sezonu chcę się jeszcze wybrać na szczupaki, bo we wrześniu i październiku można trafić na naprawdę ładne sztuki.

W Wagtail Park towarzyszył mi kumpel z pracy, który wciągnął się w łowienie. Ja mu powiedziałem, co i jak, a on przynajmniej zrobił mi kilka normalnych zdjęć z rybami Pozdrawiam tu Jona za jego zapał i pasję!

A jak wam idzie wędkowanie o tej porze roku?


#felnarybach #wedkarstwo #hobby #emigracja #pokazmorde

ba42fab4-d332-4c6d-9110-42eaefbdb1ea
6df54ca2-a877-4c3c-a02f-65ca176d2872
6f23b120-479c-4e1a-9dcb-fff2a7767211
1774012a-18ca-4cd2-a6f5-d9264acf5d44
81e77d28-9473-4ebb-8e99-4fd56af7bfae

Zaloguj się aby komentować

Mam trzech angielskich kumpli - wędkarzy. Napisałem do nich, czy nie chcą pojechać dzisiaj na ryby, ale każdy miał jakąś wymówkę: że pogoda nie bardzo się nadaje, że z partnerką ma kwasy itp. Jesteśmy ludźmi w średnim wieku i ciężko się zgrać, człowiek czasem nie ma chęci, a czasem nie ma za dużo wolnego czasu, rozumiem to. Czułem jednak lekki zawód, tak więc dzisiaj, kiedy ledwie po pół godzinie łowienia wyciągnąłem taki okaz, wysłałem im - przyznaje się bez bicia - z czystej złośliwości pokaz tego, co stracili zostając w domu:


https://www.youtube.com/watch?v=nQennWOfcJI


Efekt? Dwóch odpisało, że żałują, a trzeci pogratulował

Micha mi się cieszyła przez resztę dnia.


Przepraszam, że to po angielsku, ale nie chciałem specjalnie ryby męczyć, by nagrywać polską wersję.


#felnarybach #wedkarstwo #hobby #emigracja #pokazmorde

xepo

@Felidiusz Gratulacje zdobyczy! Piękny okaz

AndrzejZupa

Ale bydle! Karp (jakiś taki wydłużony) też niczego sobie!

No i wywalił dobrą rybę do wody! ( ͡° ʖ̯ ͡°)

#musialemtomojobowiazek

rith

@Felidiusz nice! Tak z ciekawości: w którym regionie i ile lat mieszkasz, że taki akcent złapałeś?

Zaloguj się aby komentować

Temperatury w marcu tego roku - nawet jak na UK - były bardzo wysokie, dwukrotnie sięgnęły 17°C (!), a słońce przyjemnie ogrzewało budzącą się po zimie przyrodę. Przebiśniegi i narcyzy powychodziły w ogrodach i klombach, ptaki śpiewają każdego poranka a w miejskim parku pojawiły się wiewiórki i chętnie dają się karmić z ręki.

Grzechem by było nie wykorzystać takiej pogody na łowienie ryb.

Ogólne zaleca się łowić w miejscach, które najszybciej się nagrzewają, bo ryby szukają ciepła o tej porze roku, a więc blisko brzegu i na płyciznach. W jeziorze dostałem kilka karpi, karasi i brzan, chociaż ryby są rozproszone po zimie (nikt nie dokarmiał i nie nęcił ich przez ostatnich kilka miesięcy, a przynajmniej nie regularnie) i ogólnie czułem, że to nie był efekt moich umiejętności, a raczej przypadku i natrafienia na wędrujące okazy. Ryby są w dobrej formie, karpie i brzany to zazwyczaj bardzo dynamiczny hol, kilka ładnych "zrywów" zanim ryba się zmęczy, szybkie zdjęcie i z powrotem do wody.

Na kanale łowiłem tylko raz, 14 marca (ostatni dzień przed okresem ochronnym), głównie na kupną martwą rybkę, bo trudno o tej porze o żywca. Pierwsza ryba zeszła mi z haczyka i nie rokowała na medalowy okaz. Podejrzewam, że mógł to być spory okoń, widać je czasem ganiające za drobnicą. Już myślałem, że nic więcej nie dostanę, gdy pół godziny przed końcem mam typowo szczupakowe uderzenie i żyłka miło ucieka z kołowrotka. Po zacięciu szczupak targa się na lewo i prawo kilka ładnych minut, zanim wreszcie zmęczony wypływa na powierzchnię i daje się podebrać. Na oko waży jakieś 2 lub 3 kilogramy. Był w dobrej kondycji i przepięknie ubarwiony. Po szybkiej fotce (dziękuję nieznajomy za pomoc!) wraca do wody i niespiesznie odpływa. Tyle połowu na kanale, teraz do 15 czerwca jest zakaz z racji tarła, zostają stawy i jeziora, które zapewne wkrótce znowu odwiedzę

Tyle wędkarskich przygód. Podczas przesiadywania na brzegu wypatrzyłem też zimorodka, który - co trochę ironiczne - łapał ryby znacznie bardziej skutecznie niż ja, a także, co już staje się nową świecką tradycją, pojawił się rudzik, który intensywnie wyżera mi robaki, a nawet ma tupet siadać mi na wędce. No, normalnie zero szacunku!


#felnarybach #wedkarstwo #hobby #emigracja #pokazmorde

174510d7-e9ba-46b2-ba82-46795859d24b
dfc72047-c80b-4702-89d1-1a47fd93b5d4
2921ccd3-e537-4804-b4f2-7d17bcc59033
b32a5d42-09f1-4503-8631-7adc2cf389c7
d8a7372f-c582-4bf4-9ea5-f2dc4fdd9960
jedzczarnekoty

@Felidiusz nie byłeś oststnio w Polsce? Bo jak nie to widziałem kogoś bardzo podobnego

AndrzejZupa

Tradycyjnie: ale budlę! Szczupak też niczego sobie…

( ͡° ͜ʖ ͡°)

desmo

Brawo, piękny połów

Zaloguj się aby komentować

Korzystając prawdopodobnie z ostatnich tak ciepłych dni tego roku i wolnego od pracy wybrałem się wczoraj na ryby. Redwood Park to moja typowa miejscówka, jeśli chcę cały dzień mieć brania, chociaż rekordowych okazów się tam nie spodziewam - karpie, główna ryba w tutejszych stawach, ważą przeważnie między 1 a 3 kilogramy. No i tak upłynął mi wczorajszy dzień - przy ładnej pogodzie jak na UK - w ciągu dnia temperatura doszła do 20 stopni, słonecznie i bezwietrznie, przy dosyć częstych braniach i totalnym relaksie.

Karpi złapałem około 10, żadne wielkie sztuki, ale jak na swój rozmiar to walczyły dzielnie i trzeba było być uważnym, wypiął mi się tylko jeden i to też nie największy, więc akurat dzisiaj kaca wędkarskiego nie mam Z rana zaczynałem łowienie na prawie samym dnie, w toku dnia, gdy woda się ogrzewała, spłycałem przynętę, bo karpie zaczęły wychodzić bliżej powierzchni. Ostatniego złapałem dosłownie 10 minut przed zamknięciem łowiska.

Sporo w tej wodzie jest też kleni i są bardzo żarłoczne. Siedzą tak 30 cm pod powierzchnią i wielokrotnie połykały moją przynętę przy zarzucie, zanim jeszcze opadła. Lubię klenie, to bardzo ładna wizualnie ryba, największy wczoraj miał coś pod kilogram.

Wpadło mi też kilka leszczy, a największym zaskoczeniem był żarłoczny kiełbik

Być może był to mój ostatni "letni" wypad w tym roku, dlatego tak go sobie cenię. Jesienią może zasadzę się na szczupaki, jeśli zechce mi się ruszyć tyłek i pomarznąć nad kanałem Foss Basin w Yorku.

Dorzucam zdjęcie stawu z rana, bo całkiem klimatyczne.

#felnarybach #wedkarstwo #hobby #emigracja #pokazmorde

4f83a847-e909-4c90-b88c-fff2e0a934bd
40b0d28b-a609-44d6-beab-9196587f27a8
82601e49-e329-4c44-a188-41932d149eb6
ccbde526-bdb1-4e92-9b3b-141047134511
f36ff283-771b-4f38-b58e-847ce6d1a06c
wozny87

@Felidiusz opie schudnij trochę

RedCrescent

A byly tam jakies labedzie do zlapania? Czy to prawda, ze juz inni zjedli?


Gratuluje okazu.

Zaloguj się aby komentować

Kilka zdjęć z dwóch wypraw: sprzed tygodnia i z dzisiejszej.

Tydzień temu pogoda dopisała i był to chyba mój najlepszy dzień wędkarski. Co 15 - 20 minut branie i prawie każda ryba przynajmniej w okolicach kilograma, co mniejszym przestałem w pewnym momencie robić zdjęcia. Bawiłem się fantastycznie i pogadałem sobie na koniec dnia z właścicielami kompleksu Redwood Park (przyszli zebrać pieniądze za bilety), bardzo miłym starszym małżeństwem, które dało mi przy okazji kilka rad.

Dzisiaj było odwrotnie. Dzięki prawdziwie angielskiej pogodzie zdołałem przemoknąć trzykrotnie w ciągu dnia, a w dodatku - jak na złość! - jak tylko kończyło padać, to zaczynał wiać przenikliwie zimny wiatr, który bardzo skutecznie przeszywał mnie chłodem aż mną trzęsło. Brań było mniej, za to bardzo konkretne. Karpie w tych stawach są w doskonałej formie, murują do dna do samego końca holu, odbiegają na lewo i prawo i ogólnie stawiają spory opór, co sprawia mnóstwo radochy. Trafiła mi się dzisiaj ładna brzana, a z samego rana zaciąłem (jak zakładam) karpia, który po prostu odjechał na środek stawu jakby mój hamulec wcale nie istniał i się zwyczajnie wypiął. Kolejna stracona szansa na dużą rybę, którę będą przerabiał w myślach przez następne tygodnie...

Jak tu jest ktoś z Yorku i lubi wędkować, to szczerze polecam kompleks Redwood Park, zwłaszcza staw Redwood Pond. Tam nawet w słaby dzień dostaniesz rybę.


#felnarybach #wedkarstwo #hobby #emigracja #pokazmorde

b1edaad5-af4e-484b-9e78-6b7a3e440d9c
6df3232b-893c-4576-ad44-a29289285888
1747fca6-7e5c-4ce6-9556-f49fcecf38a8
b286897a-b1c8-4ee5-a699-4fac3cad7589
sfermentowany

ale bydle, ryba też niczego sobie

GSX-R750

@Felidiusz nie wiedziałem, że Złomnik ryby łowi

Zaloguj się aby komentować

Pierwsze karpie w tym roku i pierwsza w życiu brzana

Mój staw zamknięto tymczasowo, żeby karpie odbyły tarło w spokoju, ale znalazłem prywatne łowisko o nazwie Redwood Park, które z jakichś powodów pozostaje otwarte. Szybka obczajka w necie, gdzie dominują pozytywne recenzje i postanawiam wybrać się tam z samego rana.

Na miejscu jestem o siódmej rano i - mimo że to poniedziałek - ze zdziwieniem odkrywam, że chyba z tuzin innych fanatyków wybrał ten sam dzień na połów. Dopytuję jednego z nich, gdzie i jak się tu płaci i ogólną charakterystykę wody i bardzo uprzejmy Anglik odpowiada mi wyczerpująco. Stawów jest tu siedem, prawie wszyscy rozmieszczają się przy największym, co i ja też czynię.

Naprawdę fajnie się tu łowiło. Woda bez zaczepów, ryb naprawdę dużo (weteran obok nałapał 16 karpi przez cały dzień!), ryby były w doskonałej formie. Te stosunkowo niewielkie karpie na moim bardzo delikatnym zestawie robiły odjazdy w każdą stronę, murowały do dna i ogólnie dostarczyły mi niezłych emocji.

Wiedziałem też, że są tu brzany i po cichu liczyłem, że wreszcie uda mi się jakąś złapać. Tyle słyszałem o ich zaciekłości i sile. Udało mi się wyciągnąć tylko jedną, niewielką sztukę, a i tak się stawiała

Trochę brań jednak straciłem, kilka ryb zerwałem, a przynajmniej jedna z nich targała się bardzo obiecująco. Nic, z tymi straconymi szansami trzeba się pogodzić.

Bardzo też możliwe, że karpie brały tak obsesyjnie z powodu tarła i następnym razem, gdy przyjadę do Redwood Park, dzień już nie będzie tak wędlarsko owocny.

Zobaczymy, bo na pewno tu wrócę!


#felnarybach #wedkarstwo #hobby #emigracja #pokazmorde

a38047a8-c247-4282-bc5a-8e397761aa95
d552e0b9-4db1-4eed-bbe9-6412557100f4
53951572-35d1-4ef7-bb82-be87cb5f8f3c
424153f0-b21f-48ee-8ded-b44ab7e0924a
AndrzejZupa

Polecę klasykiem...nie może tego zabraknąć." - Ale bydlę! Brzana też niczego sobie." ( ͡° ͜ʖ ͡°)

artur-2

W sumie fajnie się czyta takie wpisy, nawet nie będąc nigdy na rybach (byłem raz, ale tylko chwilę i nawet nie wiem czy można to wliczyć). Masz przyjemny, lekki styl pisania i dodatkowo dobrze, że na portalu są ludzie z pasją. Powodzenia!

Zaloguj się aby komentować

To co, trzy życzenia?

Piękne złoto mi się dzisiaj trafiło, z tymi długimi płetwami wyglądał majestatycznie w wodzie.

Wreszcie zrobiło się cieplej i ryby zaczęły być bardziej aktywne, cały dzień miałem brania, chociaż nic dużego się nie trafiło.

A także - jestem pewien, że wykarmiłem dwie rodziny Rudzików (jeśli to jakiś inny ptak, to nie bijcie - nie jestem ornitologiem) czerwonymi madami. Rudziki to są przynajmniej uprzejmie stworzenia: przyfruną, usiądą grzecznie i poczekają na żarełko. Nie to co szczury wodne, które też tu gdzieś przesiadują - te są tak bezczelne, że potrafią nawet wchodzić mi do torby i wyciągać prowiant, bez kitu.

Wciąż bez porządnego karpia w tym roku, ale walczymy dalej.


Połamania kija wszystkim wędkarzom!


#felnarybach #wedkarstwo #hobby #emigracja #pokazmorde

c5d6ce95-b78f-43b2-bc9e-eeb0133a2044
11e05d1c-0cbc-4660-9499-c9d4277ffdbf
nxo

@Felidiusz nie wiem ile lat łowisz, ale zdradę Ci pewien sekret... Każda ryba może być złota, wystraszy w panierce obtoczyc:)

Zaloguj się aby komentować

Myślałem, że to amur, ale zarządcy wody stwierdzili, że to tylko ładny jaź, a amury w tej wodzie nie występują.

Jak na razie karpia w tym roku nie dostałem, ale - skubane! - jak tylko wychodzi słońce, podpływają tuż pod powierzchnię i wygrzewają się w pierwszych promykach wiosny. I siedzisz wtedy zdeprymowany nad wodą oglądając tylko ciemne wrzeciona przepływające kilka metrów od ciebie

Następny tydzień ma padać właściwie bez przerwy, więc przysiadam do Tekkena, a wędki lecą do szopy.

Swoją drogą amur ma bardzo ładną i pasującą nazwę w angielskim - "grass carp"

A reszta z wędkujących - jak wam idzie w tym roku?


#felnarybach #wedkarstwo #hobby #emigracja #pokazmorde

09c91dd1-562c-4b5a-a5a4-d92e057715c2
wiatrodewsi

No mi to idzie tak że już raz prawie na rybach byłem ale się rozchorowałem, a teraz nie wiem kiedy będę bo mam tyle zaległej roboty że nie wiem jak się odkopać. Jasiek piękny, pozostaje pozazdrościć

Zaloguj się aby komentować

Prognoza pogody na dzisiaj zapowiadała słońce i do 12 stopni, czyli całkiem znośnie, więc postanowiłem zafundować sobie wędkarskie ostatki.

Nad stawem zameldowałem się o 7:30. Po przeciwnej stronie łowił jeszcze jeden zapaleniec i nikt więcej. I dobrze, bo ja nie lubię tłumów, chodzę nad wodę się wyciszyć, a nie błyszczeć w towarzystwie. Doradzano mi cieńszy przypon, więc zakładam taki o wytrzymałości 4 funtów, co się później okazało błogosławieństwem i klątwą jednocześnie. Poranek upłynął spokojnie - trochę okonków i leszczy, nic specjalnego.

Po 12 mam niezbyt obiecujące branie, ale ryba waży trochę, przy brzegu zaskakuje mnie swoim rozmiarem - karp ma około 4 kilogramów, ale zrywa mi się tuż przed załadowanie do podbieraka. Klnę jak szewc - oczywiście zrywa się ten cieńki przypon. Nic to, po uspokojeniu nerwów, zakładam nowy, o takim samym udźwigu, ale hamulec zmniejszam tak, że pracuje nawet przy wyciąganiu tych malutkich okonków. Albo coś to da, albo zmieniam grubość przyponu.

Około 14:40 znowu anemiczne branie, ale teraz to coś większego. Ryba specjalnie nie szaleje, ale przy moich ustawieniach hamulca każde jej szarpnięcie wyciąga metry żyłki, w końcu jednak ją przegoniłem kręcąc kołowrotkiem jak opętany. Newralgiczny moment wpakowania jej do podbieraka poszedł bezproblemowo i już mogłem świętować zwycięstwo. Mój nowy rekord karpiowy, chociaż nie wiem dokładnie, ile ważył. Drugi wędkarz robiąc mi zdjęcie i jeden z zarządców wody ocenili go na 12 - 14 funtów, czyli około 6 kilogramów. Świetne zakończenie tego sezonu, jak dla mnie. Chyba pozostanę przy tych cieniutkich przyponach, bo mieć na kiju dwa ładne karpie jednego dnia jeszcze mi się nie zdarzyło.

Po fotkach ryba wróciła do wody.


#felnarybach #wedkarstwo #hobby #emigracja #pokazmorde

a9caa655-c8ab-4735-9689-3f4bf9492abd
Belzebub

Ale bydlę! Rybka też niczego sobie ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Besteer

Nie ma czegoś takiego jak koniec sezonu. Teraz czas na łódkę albo spinning

wzr1one

@Felidiusz Przypon 4 funtów to ile mm? Ja na przyponach 0.21/0.23 wyciągam karpiszony po 7-10kg. Haki 10 lub 12 - Kamasan T360.


Sama rybka piękna, aż chce mi się nad wodę jechać:D

Zaloguj się aby komentować

Wreszcie udało mi się złapać karpia!

Pogoda od rana była kiepska. Rozpadało się w drodze nad staw i jeszcze zanim rozłożyłem wędki, zdążyłem cały przemoknąć. Jak tylko przestało padać, zaczęło wiać i nie bardzo dało się łowić na spławik, więc założyłem bottom feedera na oba kije. Wpadło mi kilka leszczy, jakiś lin, karaś zwykły i drugi czerwonawy Pytałem potem zarządzcę, co to za ryba. Oni to określają po prostu "gold fish", ale to chyba nie jest dokładna nazwa gatunku.

W samo południe na kukurydzę branie mam takie, że o mało wędki mi do wody nie wciągnęło. Karp walczył głównie trzymając się dna i uciekając w lilie wodne, w pewnym momencie myślałem nawet, że mi się tam zerwie, bo targałem na żyłce sporo zielska. Na szczęscie poddał się po chwili i bez oporu wpłynął do podbieraka. Szczęście ogromne. Jedyne karpiki, jakie wcześniej w życiu złapałem miały długość mojej dłoni, a doskonale wiem, że w tym stawie pływają ogromne sztuki i jest ich sporo. Zupełnym przypadkiem zarządca wody pobierający opłaty przechodził wtedy obok mnie, zgodził się zrobić mi zdjęcie (przynajmniej raz mam jakieś normalne) i ocenił wagę karpia na około 10 funtów (4,5 kilo).

Po sesji fotograficznej karp wrócił do wody, a ja połowiłem jeszcze kilka godzin, ale nic znaczącego już nie wpadło.

Zaliczam dzień do wędkarsko udanych.

#felnarybach #wedkarstwo #hobby #emigracja #pokazmorde

ea9860ea-510d-4912-8508-7cfce3f5347a
bf7dcb5e-4f8b-4f91-8ded-74ae7d392a85
wiatrodewsi

@Felidiusz Fajne łowsko, z rybą bogato.


A ta złota rybka to po porostu karaś, tyle że genetycznie zmutowany przez człowieka z przeznaczeniem pod oczka wodne

winiucho

Jakiś dziwaczny ten karp, troszkę jakby jamnikowaty.

AndrzejZupa

Polecę klasykiem: Ale bydlę! Karp też fajny! ¯\_(ツ)_/¯

Zaloguj się aby komentować

Warto było wstać o 3 rano dla takiej zdobyczy. Piękny szczupak 5,11 kg z Foss Basin w Yorku. Ryba była w dobrej formie i walczyła do końca robiąc efektowne wycieczki. Nie jest to mój rekord, ale niewiele mu brakowało. Trochę ryzykownie mi się go odhaczało, bo kotwiczka tkwiła głęboko w jego pysku, głębiej niż długość moich szczypiec, a nie bardzo chciałem wkładać palce do takiej paszczy Po zważeniu i pstryknięciu fotki wrócił do wody, a ja postanowiłem się zwinąć, bo mój głód wędkarskich przygód na dzisiaj został zaspokojony


#wedkarstwo #felnarybach #emigracja #chwalesie #hobby

d2563fea-debb-4bcc-b225-34b674a33f9f
Gepard_z_Libii

@Felidiusz Foss Basin to rzeka?

Szczupal wygląda jak jeziorowy.

Kiedyś jak wędkowałem, to zauważyłem że jeziorowe były sà grubsze, a rzeczne bardziej smukłe.

Bajo-Jajo

>wrocil do wody

psujesz polakom opinię

Zaloguj się aby komentować

W tym roku łowienie na Foss Basin to już zupełnie inne rozdanie kart.


Przede wszystkim - nigdzie nie ma uklejek, które w zeszłym roku były absolutnie wszędzie i które stanowiły moją podstawę łowienia na żywca. W 2022 mogłem nałapać ich kilkanaście w ciągu godziny, w tym - nie ma ani jednej. Nie wiem, za gorąco jest, woda stoi nisko albo coś innego powoduje, że nie pojawiają się na tym odcinku. To rodzi pewne problemy, bo trzeba szukać płotek, krąpi czy okoni na żywca, a tych tu nigdy nie było dużo, albo przynajmniej ja nie wiem, jak i gdzie je złowić.


Pierwszy raz po otworzeniu sezonu na rzekach (po 15.06), złapałem tylko jednego okonka i miałem jedno branie szczupakowe, ale żyłka mi pękła (za ostro zaciąłem) i tyle mi woda dała. Dzisiaj byłem po raz drugi, o żywca znowu ciężko, trafiłem dwa krąpie i wyciągnąłem dwa szczupłe: 1,8 i 2,6 kilograma. Trzeci, rozmiarowo gdzieś pomiędzy tymi dwoma, zerwał mi się przy samym brzegu po brawurowym wyskoku z wody.


Trzeba będzie obmyślić jakąś nową strategię. Albo kupię jakieś martwe rybki albo wreszcie spróbuję pospinningować, co zawsze wydawało mi się atrakcyjne, ale nie miałem wiary we własne możliwości.


Pozdro dla wędkujących, zwłaszcza tych w UK.


#wedkarstwo #hobby #pokazmorde #emigracja #felnarybach

ee058073-dc2d-424c-bd5b-2ee60327eda4
7444761d-f4f3-4d69-8f86-d4eedea0c3be
Zielczan

@Felidiusz o w koncu, dawno nic nie wrzucales

Zaloguj się aby komentować

Kijowym karpiarzem jestem


W UK mamy okres ochronny na rzekach, więc chodzę teraz na niewielki staw w mojej okolicy - Railway Pond. Staw jest naprawdę pełen ryb - płotki, wzdręgi, leszcze, liny, karasie, klenie, okonie, a nade wszystko - przepiękne karpie. Te ostatnie w słoneczne dni potrafią wylegiwać się tuż pod powierzchnią, doskonale je widać i przynajmniej niektóre mają zdrowo ponad 10 kilogramów. Niestety - jak wspomniałem - karpiarzem jestem cienkim i mimo kilkukrotnych posiadówek, nadal nie udało mi się żadnego złapać. Pogadałem trochę z zarządcami wody, którzy przychodzą codziennie skasować £5 za połów i dostosowałem się do ich rad - dłuższy, cieniutki przypon i bardzo mały haczyk - chyba 16. Karpie z tego stawu były już wielokrotnie wyławiane i po prostu zrobiły się bardzo ostrożne. Co ciekawe - kulki karpiowe, pellety i tego typu sprawy nie bardzo się tu sprawdzają, za to na białe i barwione robaki najczęściej można je złapać. W sobotę z rana było dosyć chłodno, ale pogoda szybko się poprawiła. Niebo czyste i praktycznie żadnych wiatrów. Delikatne nęcenie (większego nie ma sensu na tak małej wodzie) i od samego początku miałem sporo brań. Nie brałem ze sobą siatki, bo nie widzę sensu dodatkowego męczenia ryb, ale przez sześć godzin spokojnie wyciągnąłem około 40 ryb, głównie leszcze i klenie, kilka płotek i dwa liny, ale wszystko mniejszego kalibru. Około 12 wreszcie zaciąłem coś większego. "Jeśli to karp, to żaden rekordowy okaz" - pomyślałem. Po krótkiej walce w moim podbieraku wylądowała przepiękna złota rybka - karaś i to nieźle utyty - prawdziwy prosiaczek, ważył 1,46 kg. Pokazałem jego zdjęcie zarządcy i podobno jest ich tu kilkanaście, zarówno złotych jak i srebrnych. Nic to, na karpia jeszcze przyjdzie czas, tej ryby trzeba się nauczyć, a tymczasem cieszę się z tej zdobyczy.


#felnarybach #wedkarstwo #hobby #uk #emigracja

0cb7e2e1-0fd7-4ccc-b751-ada5cc2730d9
96d4e39e-3a7f-43dc-9f39-b7dc771cdead
lexico

@Felidiusz taki prosiaczek potrafi nieraz ładnie walczyć

KKLKK

Karasie jedza gowno ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Benio

@Felidiusz jak mówisz, że w słoneczne dni pływają przy powierzchni to kup interceptor od kordy i spróbuj na chlebek z powierzchni.

Ja to z karpiami nie mam nic wspólnego bo wolę na muchę za pstrągami pochodzić (w sumie dzięki temu nie dotyka mnie kwestia końca sezonu na rzekach) ale mam feedera takiego średniej mocy i kiedyś dla testu na chlebek takiego bydlaka złowiłem.

e0846807-1f66-405b-93bf-a26262cbd8c2

Zaloguj się aby komentować

W UK dzisiaj piździło.


Nockę skończyłem o 7:00 rano, na dworze -2 stopnie, całą drogę do domu zastanawiałem się, czy w taką pogodę warto iść na ryby. Kij tam, zakładam cztery warstwy ubrań i startuję nad kanał. Nad wodą nikogo, rozkładam sprzęt, łapię żywca i po pół godzinie branie. Pierwszy szczupak 2,8 kg, czyli już nie jest źle. Drugiego szczupaka zaciąłem z pół godziny później, ale się wypiął. Zabrakło mi wtedy uklejek na żywca i założyłem trochę większą płotkę. Następne branie może po kwadransie i od razu wiem, że to coś większego. Hamulec śpiewał piękną wędkarską pieśń, ryba trzymała się dna i ani myślała się pokazać. Po około trzech minutach zrywa się w najmniej spodziewanym punkcie zestawu - oderwał się jeden z haczyków kotwiczki! Czegoś takiego się nie spodziewałem, może ryba była zapięta tylko na ten jeden hak, może słabszy spaw - trudno powiedzieć. Ale miałem na haku chyba rybę życia i mimo ostrożnego holowania ją straciłem Na pocieszenie na kolejną płotkę wpada jeszcze jeden zębol - 3,9 kg tuż przed końcem połowu. W ogólnym rozrachunku jest remis 2:2 między mną a rybami. Ciekawy dzień, chociaż tej zerwanej sztuki będę jeszcze trochę żałował. Na koniec zdjęcie zębatego wariata sprzed paru dni, który zdołał wpierdzielić uklejkę równą połowie swojej długości. Propsy za żarłoczność Nawet nie zasygnalizował brania, tylko mi żywiec zaczął się jakoś tak ochoczo kręcić


#ciekawostki #hobby #wedkarstwo #pokazmorde #felnarybach

e320da9d-e1fc-4687-88ba-3385dbce5b93
bc7bf854-064b-4598-9304-39381ce52e6f
eb54466e-f9cd-41af-9451-97a3696a4613
15532f76-c72b-425a-b47f-ef9d1aab94cb
Felonious_Gru

@Felidiusz no jeśli przeliczać na pieniądze to też bez sensu.

toodrunktofuck

@Felidiusz nigdy nie ogarnę tego jak można męczyć rybę tylko dla swojej przyjemności. Rozumiem później ją zjeść. Sam łowiłem, ale zawsze zjadłem to co złapałem. "Dreszczyk emocji" to to samo jakbyś strzelał z pistoletu do paintballa w sarny.

Felidiusz

@toodrunktofuck Ale rozumiesz, że tu jest takie prawo, a kary za ich złamanie to gdzieś między £300 a £500 w plecy?

Zaloguj się aby komentować

Czy można złowić szupaczka na wędkę ze złamaną szczytówką? Ano można!


Niezła pogoda z rana - 10 stopni celsjusza, trochę wiało, ale ja zamierzałem łowić w mocno zabudowanej okolicy, więc mi to nie przeszkadzało.


Po kilku minutach łowię przynętę na drapieżniki - uklejka jakieś 10cm i wrzucam na żywca. Nie mija dziesięć minut i spławik agresywnie ginie pod wodą. Odliczam pięć sekund, zacinam - siedzi. Przezornie z góry rozkręciłem mocno hamulec, bo nie wiedziałem, jak się będzie ciągnąć rybę ze złożonym drugim ogniwem szczytówki. Szczupak ładnie walczył, kołowrotek terkotał jak potłuczony, ale też był ku temu powód - Szczupak był utyty Serio, generalnie zębole mają kształt torpedy, a ten bardziej przypominał wrzeciono Ten kanał aż roi się od uklejek i myślę, że ten to się ich nawpierdalał ostatnio. Nikogo w okolicy nie było, więc zdjęcia musiałem zrobić sam, dlatego takie słabe.


Skala na wadze pokazuje 3,70kg. Nieźle, ale mogło być lepiej. Po ważeniu szczupak wrócił do wody.


Więcej dzisiaj woda nie dała, ale szczupaki żerowały dosyć aktywnie.


Nowa wędka powinna przyjechać 24.2.23. Chyba poczekam na nią, zanim znowu pójdę nad wodę, bo z tą złamaną to aż wstyd się przed kimś pokazać


I jeszcze pytanie dla znawców hejto - co muszę zrobić, żeby mieć własny tag? Czy jak będę dodawał #felnarybach do własnych postów to wystarczy, czy muszę coś jeszcze zrobić?


#wedkarstwo #hobby #sport t #emigracja #pokazmorde

131e8669-1892-4c7e-8631-6763793bd16c
ef2cbaf6-17b6-4f9e-aea9-1343bac2ed1e
Felidiusz

@Sensination Przecież napisałem wyraźnie: "Po ważeniu szczupak wrócił do wody."

Mooz

@Felidiusz nie żeby coś bo nie wiem w której części UK mieszkasz ale np w Szkocji łowienie na żywca jest zabronione. Można łowić tylko na trupka i to zmrożonego a na dodatek słonowodnego.

Felidiusz

@Mooz Na 100% można łowić na żywca w Yorkshire. Jedyna zasada to należy używać żywca pochodzącego z tej samej wody, (żeby nie przenosić pasożytów, żeby nie wprowadzać obcych gatunków ryb, gdyby ci spadła z haka itp) i to jest zasada na cały kraj. W prawie regionalnym, tzw. byelaw na Yorkshire nie ma żadnych dodatkowych ograniczeń. Byłem nawet raz sprawdzany przez Environmental Agency, widzieli na co łowię ja i inni koledzy po kiju i nie powiedzieli ani słowa.

Zaloguj się aby komentować