#feels

3
522

Zaloguj się aby komentować

Kto siedzi sam przy kompie?


JA niestety tak, sam przy kompie sam w pokoju, sam w mieszkaniu.


Jutro ok godziny 11 porozmawiam z pierwszym człowiekiem (klientem) twarzą w twarz, jeśli nie odwoła spotkania. Ale w sumie to mam tylko jedo spotkanie umówione. Potem może do urzędu pojadę i do sklepu.


Z nikim (prywatnie nie służbowo) nie porozmawiam prawdopodobnie do soboty, z żadną dziewczyną ani kumplem, z nikim z rodziny. Z nikim na siłowni czy ściance wspinaczkowej (bo się nie wybieram nie mam czasu).


#samotnosc #feels #neet #homeoffice #depresja

dc7e6b85-896f-4dc6-ba6f-a326f6c06ee7

Soedzoesz sam?

25 Głosów

Zaloguj się aby komentować

#chwalesie #biznes #januszebiznesu #feels #feelsgoodman

K⁎⁎wa, co za dobry omen przed restartem mojej firmy który nastapi niebawem. Zadzwoniła do mnie wczoraj pewna pani i powiedziała, że całe życie miszkała w Siemianowicach Śląskich i że dzięki uprzejmości właściciela pewnej hurtowni kupowała w niej na sztuki jeden z sosów które produkujemy bo jej syn go uwielbia. Dodała, że w Giżycku w którym mieszkają obecnie tego sosiwa dostać się nie da. Zapytała czy nie dałoby się w związku z tym czegoś zrobić w tej sprawie. Dało się a paczka za free powinna być u tej pani w piątek. Tyle zachodu dla sosiku do hamburgerów na którym zarobiłem przez lata sporo pieniędzy to najmilszy komplement jaki mogłem otrzymać. Feels fucking good man.

34db3ed8-7fe8-450e-ab1c-142f0ac4c834

Zaloguj się aby komentować

#muzykawolfika #muzyka #rock #polskamuzyka #myslovitz #feels


Pamiętam jak kiedyś poszedłem odwiedzić swoją pierwszą dziewczynę, a jej matka powiedziała, że jest na jakieś imprezie u koleżanki z klasy. Nie mieszkała daleko, wiedziałem gdzie, więc wpadłem tam.

Zostałem wtedy nazwany innym imieniem, kiedy spotkałem się z ówczesną "sympatią". Bolało cholernie...

Pamiętam, że biegłem do domu cała drogę...

Wspomniało mi się dzisiaj jakimś dziwnym przypadkiem, lubiliśmy słuchać Myslovitz.

Stary ze mnie dzisiaj dziad, a takie wspomnienia nadal wzbudzają emocje xD


Myslovitz - Nienawiść


https://www.youtube.com/watch?v=r-1veU1ldH4

Zaloguj się aby komentować

Nie tak dawno spełniłam życiowe marzenie i wyniosłam się na wieś niedaleko działki, na której próbuje zbudować dom. Większość życia byłam kompletnie ok z byciem sama, przyznaje, że nawet to lubiłam. Lubiłam siebie i spędzanie czasu sama ze sobą a, że mam poczucie celu zajęć też nigdy mi nie brakowalo.


Od paru tygodni zaczęłam się czuć obco. Nawet nie umiem okreslic tego uczucia. Mam wszystko czego chciałam i na co pracowałam, nie mam na co narzekać. Ale mam też trochę ponad 30 lat.


Parę dni temu spadłam ze schodow. Tak poprostu, szłam chyba z praniem. Trochę się poobijalam, stluklam tyłek, generalnie nic się wielkiego nie stało.


Tylko ten telefon. Telefon zostal u góry. A spadając urwałam barierkę, która zablokowała drogę spowrotem bez użycia siły.


Od paru dni nie mogę przestać o tym myśleć ani spokojnie spac. A co jakbym coś zlamala? Nie byłabym w stanie wrócić po telefon. Ten durny telefon...


Pierwszy raz od dawna poczułam się nieporadna i samotna.


#feels #mood #decyzje

Druga osoba jest fajna. Ja stronię od ludzi, ale samotność znoszę tylko na pewien czas. Idealnie jest jak jest druga osoba właśnie. I może być non stop - od kilku lat mieszkam ze swoim na zadupiu, pracujemy zdalnie, jesteśmy ze sobą 24/7 prawie. Polecam.


Ale dobrać się w sensowną parę to nie będzie proste, szczególnie w tym wieku, niemniej powodzenia jak coś

Zaloguj się aby komentować

Ignorancja to czasem błogosławieństwo. Jedziemy samochodem z całą rodziną, mijamy stojącą na prawym pasie na trasie szybkiego ruchu karetkę na bombach, wiem już o co chodzi, widzę przez górny pasek szyby z tylu jak ratownik miarowo pompuje: góra - dół - góra. I wiesz, że to chyba koniec. I łapią człowieka rozkminy, jak wiele różnych rzeczy się dzieje wokół nas. Mówię żonie, że karetka stoi na drodze a to zły znak a ona w ogóle nie zrozumiała czemu i dalej żartuje z dziećmi z tylu. Zazdroszczę


#feels #rozkminy

Zaloguj się aby komentować

Przez ostatnie dwa lata straciłem 4000 zł na wizyty u lekarzy, leki i badania. Wyniki wszystkich „fizycznych” były prawidłowe, ale stan mojego zdrowia jest tragiczny. Depresja, nerwica, bezsenność, nokturia. Podejrzewam też bezdech senny pomimo wykonania polisomnografii, ale nie zamierzam znów wydawać 600 zł, żeby drugi raz to zweryfikować. Od roku jestem bezrobotny. Dbam o zdrowie jak tylko się da. Regularnie biegam i jeżdżę rowerem 100 km tygodniowo. Robię 60 pompek dziennie. Moja waga wynosi 80 kg przy wzroście 188 cm, więc jest prawidłowa. Nie piję wcale alkoholu ani słodkich napojów i nie palę papierosów. Nigdy żadnych narkotyków. Nie jem wysoce przetworzonej żywności ani słodyczy. Dziennie 100 gramów białka. Chodzę spać o regularnej porze. Nie korzystam przed snem z komputera. Codziennie jestem na nogach minimum 12 godzin, a dzięki ćwiczeniom spalam 1000-1500 kalorii. Pomimo prowadzenia zdrowego stylu życia i tak czuję się beznadziejnie. Brałem różne SNRI i leki nasenne. Powodowały jedynie skutki uboczne. Przyczyną mojej depresji i innych zaburzeń psychicznych są toksyczni rodzice, brak znajomych i partnerki oraz dobrej pracy. Nie wyobrażam sobie tyrać 8 godzin dziennie 5 dni w tygodniu za najniższą krajową.


#depresja #zdrowie #nerwica #bezsennosc #zalesie #samotnosc #feels

kiedy zaczęły się dolegliwości ? dziwna sprawa uprawiasz sport i 100km tygodniowo i depresja? ta lista działań dziennych od czasu jak jesteś bezrobotny? szukaj jakiegoś zajęcia leki nie pomogą na to co Ci dolega

@zolpidem mam problemy z żołądkiem wydałem prawie 6k zeta na wszystkie rodzaj3 badan, konowały mowia ze jestem zdrowy, taki k⁎⁎wa zdrowy ze codziennie budze sie i klade z bolem ale c⁎⁎j tam wyniki dobre prosze wypierdalać

@zolpidem nie spotkałem człowieka z depresją mającego taką organizację życia, poziom energii i zaangażowania w aktywności. Może jest tak, że zwyczajnie chodzi o zaburzenia somatyczne; ogólnie o obszar nerwicowy. Opisałeś bardzo silną kontrolę ukierunkowaną na ciało i zdrowie, wskazales także obszary w których ciężko Ci wywierać wpływ.


Logicznie, by to sprawdzić trzeba poddać się diagnostyce psychiatrycznej i zainwestować w nią, jak i potencjalnie w leczenie, nie tylko pieniadze, ale i czas, a więc cierpliwość.


W przypadku różnych objawów wiele osob szuka "fizycznych" przyczyn, ktorych nie znajduje, trafia w leczenie psychiatryczne które początkowo nie przynosi efektów, tym bardziej, że problemy nerwicowe nie są silnie "medykalizowane", i slusznie. Podstawowym kierunkiem jest psychoterapia, zwłaszcza grupowa (bo szybciej przynosi skutki).

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Bingosy to dla mnie zawsze - POV: jest 2005 rok, właśnie zaczynają się wakacje, doslownie chwile temu miala premiera GTA San Andreas, kupujesz paczke bingosów i przed Tobą cale życie…


Po kilku latach nieobecności - wróciły na rynek. Chyba


#feels #hejto30plus #chipsy #nostalgia

7ade2869-6088-4157-bb28-e8c26a400d9b

Zaloguj się aby komentować

#feels

Od równych 10 dni, czyli od dnia Jej śmierci rezyduję w domu mojej zmarłej mamy. Może ktoś pamięta mój ostatni wpis na ten temat. Mieszkałem tu prawie 18 lat. Skosiłem trawę. Zaimpregnowałem sztachetki płotu i niemal naprawiłem furtkę. Ale luz - wyrzynarka już jest więc jutro z ziomkami to ogarniemy bo ja się takich narzędzi nie tykam. Safety first jak to mawiał Lennox Lewis. Jem frytki i piję, jak to z resztą mam w zwyczaju, nihil novi. Jutro w ruch pójdzie Karcher marki Bosh (hehe) i jedziemy z kostką. No k⁎⁎wa muszę coś robić bo mnie rozjebie. No i frytki jadłem. I piwo piję. Zupełnie tak jak wczoraj. Czasem będąc w domu coś do Niej odruchowo mówię. Jutro zjem kurczaka za 7.99. Z frytkami bo ja i cała moja rodzina jesteśmy k⁎⁎wa olejowymi baronami (kujawski my ass, to wszystko to Kruszwica jest) a przez k⁎⁎wa ffffhoooj lat frytek nie jadłem. Szewc bez butów chodzi. No i na grobie ojca byłem. Jest...surrealistycznie ale mam czas i pieniądze by godność tego domu została zachowana. Trzymajcie się tam.

Zaloguj się aby komentować

Całe życie uczymy się, doskonalimy, pracujemy, utrzymujemy kontakty międzyludzkie, robimy plany i je realizujemy. Rodzina, lepsza praca, wygodny dom, wyjazdy, zakupy, wszystko po to, żeby czuć się przyjemnie i szczęśliwie.


Można też po prostu wyjść na spacer w ciepły letni wieczór. W zasadzie noc. Nikogo nie ma, cisza, spokój. Zrywa się wiatr, w oddali widać błyskawice, zaczyna kropić. Rozkładam ręce, czuję jak rześki wiatr przyjemnie owiewa moje ciało, krople deszczu spadają mi na twarz. Stoję sobie tak na ulicy, jest tylko tu i teraz. Przez moment czuję się kompletnie zrelaksowana i szczęśliwa - tak po prostu.


#feels

cddf0bce-ea31-4760-89c7-c56c9d6729c8

niby nic nie kosztuje, nie wymaga wysiłu, a jednak jest to dosyć unikatowy moment w naszym klimacie żeby nie cierpieć zimna, wiatru, wilgoci w takich okolicznościach zazdroszczę ludziom, którzy się urodzili w cieplejszych stronach świata

@GazelkaFarelka to trwa tylko kilka minut a w takim dobrze ułożonym życiu można być szczęśliwym przez wiele lat bez sekundy przerwy

Zaloguj się aby komentować

eee tam, słabiaki jesteście, mam super duper wypasione sportowe dusterati z silnikiem 1.0 hwdp na podtlenek biedy, jest szybszy i mocniejszy od kosiarki ogrodowej

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Jak ugotować risootto z kalmarami i sepią, gotuje Blixa Bargeld.


Kiedy obejrzałem ten film pierwszy raz właśnie około 11 lta temu to zainspirował mnie do tego żeby nauczyć się gotować. #feels Dziś po tylu ladach gotuje najlepiej spośród rodziny i znajomych.


Muszę kiedyś to ugotować nagrać film i tu wrzucić, tylko muszę kupić statyw do telefonu.


https://www.youtube.com/watch?v=PdBrATEMPjM


#ryby #owocemorza #gotujzhejto #gotowanie

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Ehhh chciałbym kiedyś jeszcze raz przeżyć przejście z Pegasusa na PC/PS2. Miałem 10 lat jak dostałem pierwszego, dość mocnego kompa i w zestawie był Starcraft. Naprawdę trudno sobie wyobrazić co mi się odjebało w głowie jak po graniu w zwykłe Mario odpaliłem intro do "Brood War". Nigdy potem nie przeżyłem tak ogromnego szoku jakościowego i stałem się fanem RTSów. Potem był PS2 i Metal Gear Solid 2 ale już byłem starszy to i szok mniejszy(jak leciały cutscenki to stary się pytał co to za film w TV leci xD).


Szkoda, że dzisiejsze dzieciaki nie doświadczają tak spektakularnego rozwoju gier


#gry #feels #pcmasterrace #konsole


https://www.youtube.com/watch?v=-00uQzXyujI

Największy szok jakosciowy dla mnie to mimo wszystko był Crysis, zwłaszcza, że kumpel akurat nowego kompa który grał wyrabiał na max detalach czy tam maksymalnych detalach możliwych, bo parę opcji nigdy nie było w pełni funkcjonalnych.


Pewnie kwestia tego, że z Mario przejście miałem bardziej stopniowe.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Smutno mi, Boże


Wiem, świat się wokół mnie nie kręci


Nie przetrwam w niczyjej pamięci


Ale smutno mi, Boże


Smutno mi, Boże


Choć zawsze będzie ktoś ważniejszy


I w porównaniu los mój lżejszy


I tak smutno mi, Boże


Smutno mi, Boże


Że nie mam prawa się zasmucać


Bo zawsze można mi nawrzucać


Że mogło być gorzej


#poezja #tworczoscwlasna #nocnesmuty #feels

@uczalka ja napisałem takie w 5 minut na kiblu:


Smutno mi moj dobry Boże

Kiedy w kiblu sobie sram

Bo jak gowno w mojej d⁎⁎ie

Tyle zmartwień w zyciu mam


I uchodzą wtedy ze mnie

Te zmartwienia jak ten kloc

Bo czekałem na to sranko

Caly dzień i całą noc


#tworcsoscwlasna

Zaloguj się aby komentować

@radek-piotr-krasny cóż można powiedzieć, "to o niczym nie świadczy, to nic nie znaczy". Sam przez lata tak funkcjonowałem, w towarzystwie większość czasu była dobra, myśli o śmierci były na standardowym nie-męczącym poziomie, gdzieś tam się przewijały pomiędzy innymi myślami i można je było ignorować.

Problem zaczynał się kiedy zostawało się samemu, w nocy kiedy nie można było zasnąć, momentami wręcz złapać oddechu, jakby się płakało, ale już w pewnym momencie nawet się nie płacze. Zalewanie smutków pomagało tylko na chwilę, a koniec końców pogarszało sprawę. A potem kolejny dzień kiedy, póki coś się dzieje, nie jest niby tak źle. Przynajmniej jeśli używki nie upominają się o siebie zbyt mocno.


Chester walczył z uzależnieniem od alkoholu i przegrywał tą walkę, ponoć zwierzył się że całego roku kiedy miał być trzeźwy, trzeźwy był zaledwie 6 miesięcy. Dwa miesiące wcześniej powiesił się jego przyjaciel, Chris Cornell. Na zdjęciu Chester jest na wakacjach z rodziną, musiał ich jednak opuścić i wrócić do domu wcześniej, ze względu na kręcenie reklamy w której miał brać udział. Powiesił się w dzień, kiedy Chris miałby urodziny. Był sam w domu, pod wpływem alkoholu.

Byłbym gotów uwierzyć w takie zdjęcie nawet na godzinę przed śmiercią, a co dopiero dzień wcześniej (przy czym jak teraz patrzę na podpis jego żony do tego zdjęcia, to napisała że to było "days before my husband took his own life", więc na parę dni a nie konkretnie jeden dzień przed), kiedy był z kochanymi osobami. Być może właśnie po tym szczęśliwym okresie samotność i brak drugiej osoby uderzyły z jeszcze większą siłą. Chemia w mózgu nie zna pojęcia litości. A już szczególnie nieprawidłowa będzie u osoby która przez kawał życia przeżywała skrajnie odmienne stany, jak choćby ogromne wyrzuty adrenaliny, dopaminy, etc. na koncertach. A potem pijacki zjazd w hotelowym pokoju, daleko od rodziny.


Niech mu ziemia lekką będzie, i on i Chris byli głosami swojego pokolenia, i chociaż uniknęli dołączenia do klubu 27, tak oboje przegrali z samym sobą.

Mój przyjaciel trzy dni przed samobójstwem planował wycieczki,nurkowanie,strzelnicę nawet mieliśmy jechać na weekend w góry.

Jeszcze pamiętam że we wtorek z nim gadałem a w piątek mieliśmy jechać ale zamiast gór był pogrzeb.

Zaloguj się aby komentować