#edukacja

3
466

Obywatele HEJTO!


Jakiś czas temu wspominałem, że wraz z grupą znajomych pracujemy nad stronką dotyczącą stowarzyszenia NEO - New Education Order. Pomimo wielu przeciwnościom losu, udało nam się w końcu dopiąć swego i oto mam niewątpliwą przyjemność zaprezentować Wam pierwszą oficjalną witrynę NEO.


Proszę nie psuć, bo to prototyp na tą chwilę


https://neweducationorder.org


A dla tych, którzy jeszcze nie wypełnili ankiety, dodaję link do poprzedniego wpisu:


https://www.hejto.pl/wpis/dobry-wieczor-tomki-i-tomencje-mamy-hipoteze-scholar-system-sucks-czas-na-resear

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

"Tak złych wyników matur jeszcze nie widziałam" – Baba od polskiego komentuje próbne egzaminy


– Od ośmiu lat nie widziałam nigdy tak prostej matury – to jest matura typu “pokoloruj obrazek” – mówi w rozmowie z Onetem polonistka Aneta Korycińska, autorka bloga Baba od polskiego. Mimo wyraźnego obniżenia poziomu przez CKE, średnia punktów z tegorocznych matur próbnych wśród jej uczniów to zaledwie 12 na 20 punktów. Jej zdaniem na fatalne wyniki wpłynęło zdalne nauczanie i kłopoty, jakie młodzież ma ze skupieniem.


Więcej na ten temat: https://www.onet.pl/styl-zycia/onetdziecko/baba-od-polskiego-polonistka-o-zlych-wynikach-probnej-matury-z-polskiego/bl3zflm,2b83378a

b11067c4-b7cf-414a-882e-02faa46fff8c

Zaloguj się aby komentować

Cześć. Szybkie pytanie.


Jaką grę na PC polecilibyście dla 5 letniego chłopca? Chodzi mi konkretnie o tytuł, który nie będzie tylko bezsensownym pożeraczem czasu, ale będzie niósł pewne wartości merytoryczne - prosta matematyka, historia, czy po prostu edukacja w ogóle.


W ramach treningu i oswojenia z padem odpaliliśmy ostatnio LEGO SW Complete Saga i muszę przyznać, że młody bardzo szybko załapał, co i jak. Pad już mu nie straszny, chociaż miejscami trzeba było mu pomagać, bo gra do łatwych nie należy.


Od razu odpowiem na możliwe pytanie: nie gramy dużo, może 30 - 40 minut co drugi dzień.


@unknow @pomidor @HaHard pomożecie? @hejto? I cała reszto tomków i tomkiń?


EDIT


Preferowane tytuły pod pada i najlepiej na dwóch graczy ( ͡° ͜ʖ ͡°)

d73a912f-8f48-4209-85e1-e1359b96f0e1

Zaloguj się aby komentować

Dzień dobry HEJTO!


Nawiązując do poprzedniego postu z serii #neo -> https://www.hejto.pl/wpis/mam-pytanie-teoretyczne-co-prawda-podchodzace-pod-gdybologie-gdybys-mogl-cofnac-


Co myślisz o systemie edukacji, który zamiast podawać jeden program nauczania, czyli tak, jak to wygląda obecnie w PL, dopasowywałby się indywidualnie do każdego ucznia? Pokazuję i objaśniam, na sztampowym przykładzie Tomka i Agatki:


Tomek, lvl 8, ma umysł ścisły, lubi się wspinać na drzewa, gonić dzikie kaczki, grać w dość brutalne gry komputerowe, przeznaczone dla starszych graczy, toczyć słowne i siłowe boje z kolegami i generalnie, niespecjalnie lubi czytać książki.


Agatka, lvl 11, wyrosła już z zabawy lalkami, zamiast tego woli spędzać czas na FB, TT, LI(???) i innych portalach społecznościowych. Oprócz tego uwielbia Tolkiena i jest wprost zafascynowana jego twórczością. Od 5 lat gra na pianinie i udziela się artystycznie w gminnym ośrodku rozwoju kultury. Ma pewne problemy z nauką angielskiego, oraz niespecjalnie lubi matematykę.


I teraz szybkie podsumowanie: w obecnym systemie, Tomek i Agatka od początku będą szli tą samą ścieżką, oboje będą szlifować te same materiały, niezależnie od preferencji i upodobań. To trochę tak, jakby w grze RPG tworzyć w kółko te same klasy postaci - niezależnie od rozdysponowanych atrybutów, tworzylibyśmy tylko wojowników. Albo samych magów.


Czy nie uważasz, że taki stan rzeczy należałoby zmienić? Tak na ASAP?


W poprawnie działającym systemie, Tomek skupiłby się na rozwoju fizycznym, dodatkowo ucząc się przedmiotów ścisłych oraz programowania.


Z kolei Agatka uczęszczałaby na zajęcia muzyczne oraz przedmioty humanistyczne.


Co myślisz o takim systemie? Daj głos!


Dobrego dnia i smacznej kawusi!

21b35c24-ac1f-48cd-b70b-b4cc49dc37c9

@lubieplackijohn taki system byłby fajny [tom powiedział] - ale nie mam wiedzy jakby to było realizowane. indywidualne podejście wymaga chyba większych nakładów zaangażowania, czasu i środków na każde dziecko, jakby to miało wyglądać skoro zarówno nauczyciele jak i psycholodzy są już w tej chwili mocno obłożeni

jestem wrogiem wyważania otwartych drzwi – czy możesz powiedzieć gdzie już coś takiego zostało wprowadzone i przynosi rezultaty bo nie ukrywam, że jestem lajkonikiem w tych sprawach

Cz1. Pozornie pomysł wydaje się dobry, ale skutki będą poważne i niekoniecznie dobre. Pierwsza rzecz. W przykładach dajesz dzieci 8 i 11 lat, to bardzo mało. Dzieci w takim wieku powinny dostawać bodźce ze wszystkich dziedzin bo to rozwija. Odcięcie ich od części dziedzin tylko dlatego że ich nie lubią wyrządzi im dużą krzywdę w późniejszym życiu. Trzymając się twojej analogii gier rpg z przykładowego Tomka należało by zrobić ogra wojownika, a z dziewczynki elfa maga. Wymaksować cechy kluczowe pod takie postaci, resztę cech olać. Tylko takie postaci są ułomne. Spora część wątków i atrakcji (karier) jest nie dostępna. Kończąc analogie, wykształcone w ten sposób dzieci mogłyby zostać świetnymi specjalistami, ale przy jakiejkolwiek zmianie w życiu czy na rynku pracy stali by się bezwartościowi

Zaloguj się aby komentować

Mam pytanie. Teoretyczne co prawda, podchodzące pod gdybologię.


Gdybyś mógł cofnąć się w czasie do lat wczesnoszkolnych i miał możliwość ingerencji w ilość oraz rodzaj przedmiotów nauczanych w Twojej szkole, to z czego byś na pewno zrezygnował? Które przedmioty uległyby kasacji, a które dostałyby dodatkowe godziny? A może dodałbyś coś totalnie innego, coś, czego w szkole raczej nie nauczają?


Ciekawią mnie Twoje przemyślenia na ten temat.

f6fc1a1a-f8ca-4188-b1bc-24211cc8cadf

@Admiral Jeśli mielibyśmy zostawiać technikę w podstawówce, to uważam, że kilka godzin w cyklu kształcenia na, których robimy jakieś kanapki/tortille jest dużo sensowniejsze i ciekawsze niż wykonywanie breloczka przez 5 lekcji za pomocą ścierania kawałka drewna za pomocą zdzieraków i innych pilników.

@lubieplackijohn W sumie to zawsze mam problem z tym pytaniem, bo każdy człowiek jest inny i każdy chce wiedzieć co innego. Ja bym po prostu powprowadzał więcej zajęć praktycznych, ewentualnie jakieś obsługiwanie się sprzętem. Wgl najlepszym systemem byłby po prostu wybór przedmiotów jaki się uczniowi podoba, choć chyba jeszcze lepszym pomysłem byłoby w początkowych fazach edukacji pokazać dziecku kilkanaście przedmiotów i w trakcie edukacji wybrałoby to co go interesuje

Zaloguj się aby komentować

@chusteczka_haftowana Tam gdzie robiłem, były raczej tempe osoby. Jak nie blokowały kompa to się im ekran obracało, np. do góry nogami. Oczywiście nie wiedzieli co się stało i wołali Admina. I zaczynała się szkoła dla takiej osoby. Różnie to rozwiązywał, ale często zabierał kompa na kilka godzin, a ten nie mógł pracować. hehe... szybko się uczyli.

d. Podaj mi hasło do swojego banku i pożycz telefon na 5 minut - Zaufaj mi jestem ekspertem

e. Zaloguj się na chwile na swojego gmaila na moim komputerze - musze coś sprawdzić na Twoim facebooku.

Zaloguj się aby komentować

Dobry wieczór.


Jako, że kilka osób pytało, co z #neo i pojawiła się moja sugestia, że istnieje szansa, że dzisiaj wystartuje nasza stronka, muszę z przykrością oświadczyć, że pojawiło się jeszcze kilka bugów, które trzeba poprawić. A jako, że jest to projekt pisany po godzinach przez kilka osób, nie da się niektórych rzeczy przyspieszyć.


Ze swojej strony chciałbym tylko powiedzieć, że rewolucja w nauczaniu to kwestia czasu. Ale samym gadaniem nic nie zmienimy. Dlatego trzeba zacząć działać. Jeśli uważasz, że system edukacji powinien zostać zrewolucjonizowany i dodatkowo chciałbyś się do tego realnie przyczynić, zaobserwuj tag #neo i oczekuj wieści.


Pamiętaj, ziarna piasku może i są niewielkie, ale jeśli zbierze się ich dostatecznie wiele, potrafią zatrzymać kolumnę czołgów.


Dobrej nocy, tomki!

34d19acd-4dc1-4b78-ba9c-48c68f5b59cc

Zaloguj się aby komentować

Uwaga! Mimo, że poniższy post może się Wam wydać kolejnym żartem szczerbatego Rasta, to nim nie jest.


Mam prośbę (nie, tym razem nie o grę na andka). Często zauważam braki w moim wykształceniu interpunkcyjnym - nie wiem kiedy dać przecinek, a kiedy go nie dawać. Czy macie jakiś namiar na krótkie i przejrzyste zasady rodzimej interpunkcji? Mam problemy z koncentracją, brakiem cierpliwości, konsekwencji i we w związku z tym nie chce mi się przewalać miliardów stron, by trafić na coś wartościowego, a chciałbym poprawnie dzielić swe wypociny.

Ortografię na dość przyzwoitym poziomie (w liceum na pierwszej lekcji polskiego facetka zrobiła nam dyktando - dostałem szóstkę i ksywę "kujon", się potem dziwili jak ledwo do kolejnej klasy ten ich "kujon" zdał) opanowałem milion lat temu, bo mi ojciec dyktanda w domu robił, czytałem dużo książek, no i jakąś łatwość mam do zapamięteywania pisowni wyrazów (chociaż z wiekiem co raz trudniej przychodzi pisanie niektórych słów, a niektóre od zawsze mi sie mieszają).


Thank you from the mountain.

@lubieplackijohn wiem, że nie jest, źle, ale jak się człek uprze żeby było perfekcyjnie (no, wiadomo, że perfekcyjnie nigdy nie będzie, ale coś poprawić można :P) to okrutnie wierci dziurę we łbie.


@adrian-wieczorek interpunkcyjne też?

Zaloguj się aby komentować

Witam Was w kolejnym poście z serii #historiakina . Mam nadzieję, że stęskniliście się, bo przyszedł czas na opowiedzenie o ojcu efektów specjalnych. Mowa tutaj o Georges Méliès.


Jak wspomniałem we wcześniejszym poście, bracia Lumieres wyświetlając swoje filmy w Grand Café, zaintrygowali właśnie tego pana. Po projekcji, Méliès podszedł do braci Lumieres w celu odkupienia magicznego kinematografu. Bracia odmówili, stawiając dość śmiałą tezę, że ich wynalazek prędzej go zgubi niż da mu jakikolwiek zysk. I niestety mieli rację...


W końcu Méliès zdobył kinematograf, jako iż był iluzjonistą i znał się na magicznych sztuczkach, wprowadzał w swoich filmach prototypy efektów specjalnych. No i to on stworzył pierwsze filmy fabularne. Talent "magika" został niestety zabity przez Wielką Wojnę podczas, której nie było zapotrzebowania na filmy. Przez problemy finansowe Méliès z rozpaczy spalił taśmy ze swoimi filmami.


Jedna jednak przetrwała. Mowa tutaj o "Podróży na księżyc" z 1902 roku. Podlinkuje Wam ten 15 minutowy film, abyście mogli doznać magii kina fabularnego tamtych lat. Pokaz tego, że w kinie wszystko jest możliwe, a prawa fizyki nie grają żadnej roli. W kolejnym wpisie przyjrzymy się nurtom, które wykształciły się w późniejszym czasie...


https://www.youtube.com/watch?v=ZNAHcMMOHE8

Zaloguj się aby komentować

Logo do oceny.


Jak już wcześniej wspominałem, jesteśmy w trakcie tworzenia stowarzyszenia mającego na celu stworzenie realnej alternatywy dla obecnego systemu edukacji.


Co sądzicie o aktualnym logo? Nawiązanie do NWO i loży masońskich przypadkowe ( ͡° ͜ʖ ͡°)

7cec3d58-7461-42ef-93f1-6e5e62866f47

@lubieplackijohn Brak mi chyba wystarczającego poczucia estetyki żeby ocenić to jakoś merytorycznie... ale mnie się podoba.

Zaloguj się aby komentować

Dobra, bo już się od tygodnia nie umiem zabrać za ten temat, więc chociaż spróbuję zachęcić innych.


Wszyscy(?) dobrze wiemy, że system edukacji w Polsce jest, mówiąc kolokwialnie, w nienajlepszej kondycji. Jest przestarzały. Wszystko dookoła ewoluuje i dostosowuje się do nowych reguł i czasów. Poza systemem edukacji.


Macie jakieś przemyślenia na ten temat? Czy rewolucja musi wyjść oddolnie czy może rząd i władze powinny coś w tym kierunku zrobić? Ale z drugiej strony, wyedukowany i wszechstronnie wykształcony, świadomy obywatel to nie jest materiał na "grzecznego i bezmyślnego wyborcę, wierzącego we wszystko, co partia powie".


Co myślicie?


https://www.youtube.com/watch?v=HTzyco61vWI

@lubieplackijohn Myślę, że nie będzi trudności z znalezieniem członków. Obecny system w wielu miejscach jest do zaorania także... Popieram

System edukacji w Polsce jest mierny. Jesteśmy przytłaczani masą informacji, które należy pochłaniać. Ale nie każdy jest alfą i omegą, by pojąć wszystko co należy. Sławetna już zasada 3Z - zakuć, zdać, zapomnieć; obowiązuje chyba wszędzie. Uważam że system edukacji winien zostać zmieniony jak najszybciej.

Zaloguj się aby komentować

Witam Was w pierwszym poście z serii #historiakina . To seria postów, w której przyglądamy się temu jak raczkowały filmy i jak wyrosły na jedne z najbardziej oglądanych dzieł kultury. Zaczynajmy!


Jak powszechnie wiadomo kino ma swoje początki we Francji. To tam 13 lutego 1895 roku, bracia Auguste i Louise Lumiere opatentowali kinematograf. Co ciekawe, bracia podłapali pomysł Thomasowi Edisonowi (tak właśnie, temu Edisonowi, co to zawsze kradł pomysły od innych - karma wraca) i wprowadzili do niego kilka unowocześnień, dzięki czemu mogli zaprezentować swój wynalazek - kinematograf


Minęło kilka miesięcy, by 28 grudnia 1895 roku, w paryskiej kawiarni Grand Café, ojcowie kina mogli zaprezentować swoją maszynę, a wraz z nią kilka pierwszych filmów - "Wyjście robotnic z fabryki" czy "Polewacz polany". Były to krótkie filmiki dokumentalne, które oczywiście w dzisiejszych czasach nie zrobiłyby na nikim wrażenia (ludzie podobno uciekali z kawiarni, gdy widzieli te obrazy - ale ile w tym prawdy?).


Pokazując swoje filmy - bracia Lumieré zwrócili uwagę pewnego starszego pana siedzącego w tej kawiarni. Pana, dzięki któremu można mówić o filmach fabularnych oraz efektach specjalnych. O tym człowieku usłyszycie w kolejnym poście. Pozdrawiam!

12d0b66a-e8a6-483b-ad49-8594a69fd104

Zaloguj się aby komentować

Czy społeczność hejto ma ochotę na serię postów prezentujących historie kina? Od początków do czasów współczesnych?


Posty pojawiałyby się conajmniej raz w tygodniu i skupiałyby się na ogólnym kinie światowym, ale również na kinie polskim.


Zaznaczone by były tagiem #edukacja oraz #historiakina , tak żeby każdy mógł sobie zaobserwować. Dajcie znać co sądzicie


A na dole kadr z "Barry Lyndon" w reżyserii Stanleya Kubricka

2420bfb2-54d9-47e9-90a6-e3eae355b40a

Podczas krecenia tego filmu Kubrick calkowicie odrzucil pomysl uzycia sztucznego swiatla. Calosc zostala zfilmowana przy pomocy swieczek :).

Chyba nawet specjalna kamere do potrzeb tego filmu budowali.


Nawet w tej scenie przy szerszym kadrze latwo zauwazyc ze swiatlo pochodzi ze slonca.

Zwroccie uwage podczas ogladania na te ogromne kandelabry.

Zaloguj się aby komentować