#czytajzhejto

76
5128

Newsy książkowe od Whoresbane'a!


Wydawnictwo Replika zapowiada dwa nowe elementy serii Wierzenia i zwyczaje. Opracowanie zbiorowe "Ramajana. Epos staroindyjski""Saga rodu Wolsungów oraz Saga o Ragnarze Lodbroku" Jana Kołakowskiego w księgarniach od 14 kwietnia 2026 roku. Wydania w twardych oprawach liczą 336 i 432 stron, w cenie detalicznej 59,90 i 69,90 zł. Poniżej okładki i krótko o treści.


"Ramajana. Epos staroindyjski"

Staroindyjski epos sanskrycki jako uniwersalna narracja o dharmie i porządku świata

„Ramajana“ to jeden z najważniejszych eposów staroindyjskich, wywodzący się z tradycji ustnej i przypisywany legendarnemu poecie Walmikiemu. Opowiada historię księcia Ramy, który na skutek dworskiej intrygi zostaje zesłany na wygnanie wraz z żoną Sitą i wiernym bratem Lakszmaną. W czasie pobytu w lesie Sita zostaje porwana przez króla demonów Rawanę, co prowadzi do dramatycznej walki dobra ze złem i ostatecznego zwycięstwa Ramy.

Epos ten bywa odczytywany zarówno jako pełna baśniowych motywów alegoria, jak i opowieść mogąca mieć historyczne korzenie. Niezależnie od interpretacji, „Ramajana“ służy przede wszystkim przekazywaniu dharmy – zasad etycznych hinduizmu, których Rama jest uosobieniem. Ukazując ideały króla, męża, żony, brata i władcy, dzieło to przez wieki dostarczało wzorców postępowania i wyjaśniało, w jaki sposób moralność i prawo podtrzymują harmonię świata.

Ponadczasowość „Ramajany“ sprawia, że epos ten pozostaje żywy także współcześnie, inspirując twórców literatury i filmu. Jego uniwersalne przesłanie – odwieczna walka dobra ze złem oraz konieczność obrony sprawiedliwości – czyni z historii Ramy opowieść aktualną w każdej epoce, niezależnie od miejsca i czasu.


"Saga rodu Wolsungów oraz Saga o Ragnarze Lodbroku"


Wikingowie i nordyccy bogowie. Podstępne knowania i krwawe wyprawy. Potężni władcy i waleczni woje. Oto dwie najważniejsze islandzkie sagi, z których zrodził się obraz świata Północy funkcjonujący powszechnie w dzisiejszej kulturze.

Saga rodu Wolsungów opowiada historię rodziny, w której losy wielokrotnie ingerował sam Odyn. Od jej założyciela Wolsunga, poprzez Sigmunda, aż po Sigurda i Brynhildę i zniszczenie burgundzkiej dynastii Gjukingów. Wolsung, prawnuk Odyna, został wycięty z łona matki po sześciu latach ciąży, gdy ta zaczęła przeczuwać własną śmierć. Jego wnuk Sigurd jako wybraniec władcy bogów pokonał smoka Fafnira, a córka Sigurda, Aslaug, została żoną króla Ragnara.

Losy legendarnego wodza i najsłynniejszego z wikingów – sławne podboje, aż po okrutną śmierć i zemstę jego synów – opisuje Saga o Ragnarze Lodbroku. Wraz ze swymi wojami król krwawo podbijał nawiedzane ziemie Brytów i Franków. Sam będąc bohaterem na poły legendarnym, uznawany bywa za ojca postaci w pełni historycznych: Ivara Bez Kości, Bjorna Żelaznobokiego, Halfdana Ragnarssona czy Sigurda Wężowe Oko.

Obie te łączące się ze sobą opowieści przez wieki kształtowały wyobrażenie o ludziach Północy, inspirując i znajdując odbicie w sztuce i kulturze, chociażby w epickiej Pieśni o Nibelungach, twórczości J.R.R. Tolkiena czy serialu Wikingowie.


#ksiazkiwhoresbane 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach

Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°)

⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane

suppi.pl/ksiazkiwhoresbane

#ksiazki #czytajzhejto #replika #wierzeniaizwyczaje #jankolakowski #indie #wikingowie

301f1d11-c60c-4986-a1a0-8adf60abf9d1

Zaloguj się aby komentować

463 + 1 = 464


Tytuł: Dungeon Crawler Carl

Autor: Matt Dinniman

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Czarna Owca

Format: e-book

Liczba stron: 540

Ocena: 9/10


Świat kończy się nagle i w bardzo dziwny sposób. W jednej chwili niemal wszyscy ludzie znajdujący się w budynkach i pojazdach giną, zostają zmiażdżeni, gdy cała infrastruktura Ziemi zapada się pod powierzchnię na potrzeby budowy lochów. Przy życiu zostają tylko ci, którzy byli na zewnątrz. Ocaleni szybko odkrywają, że planeta zamieniła się w gigantyczny dungeon, a oni są uczestnikami brutalnej gry transmitowanej kosmicznej publiczności.


Jednym z uczestników gry jest Carl, który trafia do lochu razem z kotką swojej dziewczyny - Pączusiem. I choć brzmi to absurdalnie, właśnie od tego momentu zaczyna się jedna z najbardziej zwariowanych i wciągających przygód w gatunku litRPG.


To książka, która doskonale rozumie, czym powinien być dobry litRPG. Mechanika gry - poziomy, klasy, przedmioty i rozwój postaci - są integralną częścią świata, ale nie przytłaczają fabuły. Dungeon pełen jest dziwnych pomysłów, groteskowych potworów i absurdalnych wyzwań, a jednocześnie cały czas czuć realną stawkę, bo porażka oznacza śmierć. Nie sterujesz innym graczem w grze, sam nim jesteś.


Świetna jest ta kontrolowana absurdalność świata. Cała apokalipsa okazuje się elementem kosmicznego show, w którym sponsorzy, reklamy i komentarze publiczności są równie ważne jak sama walka o przetrwanie. Zadania potrafią być groteskowe, system nagród bywa kompletnie niepoważny, a wiele potworów czy lokacji wygląda jak pomysł wyjęty z najbardziej szalonej gry komputerowej. Do tego dochodzą momenty, w których mechanika gry zderza się z realnymi emocjami bohaterów i właśnie ten kontrast działa.


Największym atutem powieści jest jednak duet Carl i Pączuś. Kotka bardzo szybko przestaje być tylko zwierzęcym towarzyszem i staje się jedną z najzabawniejszych i najbardziej charakterystycznych postaci w książce. Ich relacja dodaje historii ogromnej dawki humoru, który świetnie kontrastuje z brutalnością świata.


Nowe osią­gnię­cie! JAK ĆMA DO OGNIA.

Zaata­ko­wa­łeś i spo­wo­do­wa­łeś obra­że­nia u moba na pozio­mie o 75 wyż­szym od two­jego. Fakt, że je­steś teraz w sta­nie prze­czy­tać tę wia­do­mość, suge­ruje, że je­steś jed­nym z naj­więk­szych jeba­nych far­cia­rzy w Lochu. Pamię­taj tylko, że szczę­ście gra na dwie stro­ny, jak twoja stara.

Na­gro­da: otrzy­mu­jesz PLA­TY­NOWĄ SKRZYN­KĘ JEBA­NEGO FARCIARZA!


Pod koniec tomu nasz duet dostaje nawet opcję wyboru pupila, a to jego opis:

Ale Pą­czuś pa­trzy­ła tylko na ostat­nią klat­kę. Znaj­do­wał się w niej kuro­po­dobny dino­zaur po­kry­ty różo­wym pu­chem. Za­czął gru­chać do kotki i ćwierk­nął. Wyglą­dał żało­śnie. Na­tych­miast zro­zu­mia­łem, co spodo­bało się Pą­czuś. Znaj­do­wał się w samym cen­trum kate­go­rii este­tycz­nej „tak brzyd­kie, że aż słod­kie”. Mógł mieć ze dwa­dzie­ścia cen­ty­me­trów wzro­stu. Stał na dwóch no­gach i prze­chy­lał do mnie głowę. Wyglą­dał jak kawa­łek suro­wego kur­czaka, w któ­rego ktoś we­tknął przy­pad­kowo zna­le­zione piór­ka w odcie­niach różu. Za­miast skrzy­deł miał dwa tycie ra­mion­ka, a do tego wę­żo­wy ogon. Skrze­czał, otwie­ra­jąc dziób, odsła­nia­jąc przy tym rzą­dek ostrych ząb­ków.


Dungeon Crawler Carl to jedna z najlepszych książek litRPG, jakie czytałem - szalona, brutalna, absurdalna i jednocześnie niesamowicie wciągająca.


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #ksiazki #czytajzwujkiem #czytajzhejto

17c1aaa5-85e6-4b3d-a152-8b3f4504a938

@WujekAlien fajnie tak sobie wyobrazić, że większość wykopków, influencerów i przegrywów znika

ja też znikam bo pracuję w biurze lub domu

Zaloguj się aby komentować

460 + 1 = 461


Tytuł: Czas łaski

Autor: John Grisham

Kategoria: kryminał, sensacja, thriller

Wydawnictwo: Albatros

Format: e-book

Liczba stron: 608

Ocena: 8/10


Trzeci i ostatni tom serii o Jake’u Brigance. Grisham ponownie zabiera czytelnika do Clanton w stanie Mississippi. Tym razem adwokat podejmuje się obrony nastolatka oskarżonego o zamordowanie policjanta. Jake zgadza się na bronienie chłopca tylko w przesłuchaniu wstępnym, a później ma go przejąć inny adwokat. Tak się jednak nie dzieje. Sprawa od początku wydaje się beznadziejna - dowody są przytłaczające, a opinia publiczna domaga się surowej kary. Jake próbuje jednak dotrzeć do prawdy stojącej za dramatycznym wydarzeniem i zrozumieć, czy za czynem chłopca kryje się coś więcej niż zimna kalkulacja. Proces szybko zamienia się w walkę nie tylko o wyrok, ale też o zrozumienie kontekstu tragedii.


Największą siłą "Czasu łaski" jest to, jak dobrze Grisham prowadzi sam proces. Autor po raz kolejny pokazuje, że wciąż jest mistrzem powieści sądowej - napięcie budowane jest nie przez spektakularne zwroty akcji, ale przez drobne szczegóły zeznań, emocje świadków i moralne dylematy stojące przed ławą przysięgłych. Historia ma też mocny, bardzo ludzki wymiar, bo zamiast prostego podziału na dobro i zło dostajemy opowieść o tragedii, która rozgrywa się na wielu poziomach.


Dla mnie to najlepszy tom całej serii. Grisham świetnie wykorzystuje znane już postacie i atmosferę małego miasteczka, a sam proces jest wciągający od początku do końca. Jedyną rzeczą, która zaczyna trochę zgrzytać, jest powtarzalność schematu zagrożenia życia Jake’a i jego rodziny. To element, który pojawiał się już wcześniej i tutaj znów wraca w bardzo podobnej formie, a szkoda, bo jest zupełnie zbędny.


Podsumowując: świetnie napisana seria thrillerów prawniczych, która potwierdza, że Grisham najlepiej czuje się właśnie na sali sądowej i potrafi zabrać na nią czytelnika tak, że sam poczuje, że siedzi na widowni, a momentami nawet na miejscu dla oskarżonego.


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #ksiazki #czytajzwujkiem #czytajzhejto

2556b024-ab15-4062-9115-f3fd5e1def64

Zaloguj się aby komentować

Newsy książkowe od Whoresbane'a!

Wydawnictwo MAG uaktualnia zarys planu wydawniczego na maj 2026 roku


Ray Bradbury - "Kroniki marsjańskie" (nowe wydanie)

David Mitchell - "Atlas chmur" (nowe wydanie)

Pierce Brown - "Światłodawca"

Michael J. Sullivan - "Nolyn"


#ksiazkiwhoresbane 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach

Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°)

⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane

suppi.pl/ksiazkiwhoresbane

#ksiazki #czytajzhejto #mag #fantastyka

4caeb695-8a38-47d1-9ecc-03ad85bb2444

@Whoresbane k⁎⁎wa, drugą część Zatrutego kielicha to wydadzą w 2027 jak tak dalej pójdzie, to wydawnictwo to jest ostatnio parodia...

@Hilalum By uniknąć opóźnień i przekładań premier teraz każda ich książka będzie wydana pięć miesięcy po przetłumaczeniu tekstu. Od teraz się to unormuje


Kropla zepsucia w czerwcu

Zaloguj się aby komentować

Czy androidy marzą o elektrycznych owcach?


Tradycyjnie cały tekst wrzucam na Hejto, ale gdyby ktoś chciał nabić mi wyświetlenia przeczytać na blogasku, to można tutaj: https://cyberpunkowyneuromantyk.blogspot.com/2026/03/czy-androidy-marza-o-elektrycznych.html

A tu mój tag: #cyberpunkstories

Zapraszam do czytania!


Można się spierać, czy zaliczyć powieść K. Dicka do cyberpunku, czy może to zbyt wczesny utwór, który nie zawiera wszystkich elementów typowych dla gatunku. Nie można jednak odebrać autorowi ogromnego wpływu na powstanie/rozwój tego podgatunku fantastyki naukowej. W końcu na podstawie wymyślonej przez niego historii powstał scenariusz filmu, który określił stylistykę wielu przyszłych utworów. 


Dick sporo miejsca poświęcił androidom – sztucznie stworzonym istotom, kształtem przypominającym ludzkie ciała. W powieści androidy mogą z powodzeniem udawać ludzi, pracować, być gwiazdami operowymi, a nawet przewyższać ich intelektem. 


Myśl o tym, że humanoidalne roboty mogłyby chodzić pomiędzy nami, dla wielu jest przerażająca. Przynajmniej tak mnie się wydaje – ilu z nas wsiadłoby do taksówki kierowanej nie przez człowieka, a przez sztuczną inteligencję? Ja pewnie tak. Patrząc na to, co dzieje się na drogach – czy AI mogłoby być gorsze od polskich kierowców? No, ale mogę być wyjątkiem, ponieważ ogólna narracja jest taka, że ludzi straszy się sztuczną inteligencją ‒ tym, że zabierze nam pracę, hobby (wystarczy spojrzeć na generowane obrazy czy zdjęcia), a nawet życie, jak chociażby w „Terminatorze”. 


Dlatego wymyślono test opierający się na empatii, dzięki któremu można rozpoznać androidy. Te może i potrafią być przebiegłe i bardziej inteligentne od ludzi, jednakże brakuje im wspomnianej empatii. Można udawać, ale w naturalnych reakcjach/odruchach człowiek wciąż przewyższa sztuczną istotę. Czy aby jednak na pewno? 


Dick nie zapomniał o ludziach upośledzonych, z osobowością schizoidalną i im podobnych. No i są przecież osoby niby zdrowe, ale o bardzo niskim poziomie empatii i inteligencji emocjonalnej. Sam niestety takie spotkałem. Potrafiły, w obliczu problemów zdrowotnych psa, przedłożyć własną przyjemność (pójście na wesele) nad operację tylnych łap, skazując zwierzę na cierpienie. Uspokajam, że nie stałem wtedy biernie i psina otrzymała potrzebną pomoc. 


Podobnie było w sytuacji stłuczki, w której udział wzięła ich córka. Pierwsze pytanie matki było o to, czy samochód jest cały, a nie, czy z córką jest wszystko w porządku. Następnie niechęć do zabrania dziewczyny na SOR, mimo że skarżyła się na ból w odcinku szyjnym, tłumaczona jest tym, że długo się czeka na przyjęcie. 


Czy w obliczu takich ludzi, test opierający się na empatii ma w ogóle sens, skoro łatwo byłoby pomylić takiego człowieka z androidem? Chyba lepszy byłby test DNA czy coś, co nie pozostawiłoby żadnych wątpliwości, z kim bądź czym mamy do czynienia.


Ciekawe jest to, że empatia stała się dla ludzi na tyle ważna, że powstał merceryzm – religia koncentrująca się na empatii właśnie. Ludzie poprzez skrzynki empatyczne mogli dzielić się z innymi swoimi emocjami, a także współodczuwać ból Mercera, obrywającego kamieniami podczas wędrówki. Rany mu zadane przechodziły na uczestników, którzy w realnym świecie również przez nie cierpieli. 


Dodatkowo, ludziom tak bardzo zależy na pokazaniu swojej empatii, że pragną mieć żywe zwierzęta. I zależy im do tego stopnia, że posiadanie tytułowej elektrycznej owcy uważane jest przez głównego bohatera za coś wstydliwego. Niestety, w postapokaliptycznym świecie żywe egzemplarze są bardzo rzadkie, a przez to bardzo drogie. 


Czy androidy żyjące pośród nas to rzeczywiście taki problem? Jasne, w powieści android mógł zyskać wolność jedynie w wyniku śmierci swojego właściciela, więc wolno żyjący egzemplarz z góry był podejrzewany o morderstwo. Ale czy w sytuacji, gdyby mogły żyć ot tak, byłoby to złym rozwiązaniem? Żyjemy w cieniu wizji o zapaści demograficznej, więc androidy powinny pomóc zapełnić lukę, tak jak poniekąd oczekujemy tego teraz od imigrantów. 


Jednakże, czy bylibyśmy w stanie zaufać komuś, kto nie wykazuje oznak empatii? Androidy z jednej strony chcą być wolne, z drugiej nie są lojalne wobec innych androidów, z którymi dzielą los, i w obliczu porażki godzą się na nią, zamiast do końca walczyć o swoje „życie”. Czy w takim razie pomogłyby umierającemu człowiekowi? Albo poświęciłyby się, żeby uratować kogoś innego?


Dodatkowo stworzyłoby to inny problem: brak pewności, czy mamy do czynienia z żywą osobą. Dickowi udało się sprawić, że każdą nową postać podejrzewałem o bycie androidem. W większości przypadków miałem rację, ale dało mi to do myślenia. Jeśli chodzi o codzienne kontakty, jak zakupy spożywcze czy obsługa w banku, nie miałoby to dla mnie znaczenia, gdyby taki android był „wystarczająco ludzki”. Jednakże nie wiem, czy przez pomyłkę chciałbym się zakochać w androidce. 


Jako ludzie nie mamy problemu, by obdarzyć uczuciami androida czy robota. Nie mam na myśli od razu poważnych uczuć jak miłość (chociaż wiele utworów pokazuje, że to możliwe), ale zwyczajną sympatię czy współczucie. Kto nie nazwał ludzkim imieniem swojego robota sprzątającego? W powieści żona Deckarda żałuje androidów, które według niej mąż zabija, a według niego tylko usuwa. Za to sam łowca w pewnym momencie zapałał uczuciami do jednej z androidek, co skończyło się stosunkiem seksualnym – czymś niedopuszczalnym w jego zawodzie, a mimo to jakże częstym wśród innych łowców. 


Z pewnością dostosowanie się do nowej rzeczywistości byłoby dla wielu osób bardzo trudne, ale nie uważam, że niemożliwe. Z własnej ciekawości i chęci obserwacji, jak mogłoby to wpłynąć na społeczeństwo, chciałbym doczekać momentu, w którym istniałyby androidy dorównujące nam inteligencją. 


Pytanie na koniec: czy empatii da się nauczyć? Trudno powiedzieć, ale na pewno warto próbować. W próbach tych mogłaby pomóc technologia VR, rozwinięta o możliwość pełnej immersji z wygenerowanym światem. Wyobraźcie sobie szkolne lekcje, podczas których uczniowie zanurzają się w różne scenariusze i odczuwają określone emocje. Mogliby poznać, jak się czuje osoba niepełnosprawna, chora na przewlekłą chorobę czy ‒ bliżej dorosłości ‒ poniżana, bita lub nawet gwałcona. Dosłownie wejść w czyjąś skórę.


Tekst zredagowała Kinga Brzozowska .


#ksiazki #czytajzhejto #tworczoscwlasna #przemyslenia #sciencefiction

0eaeefe3-07ca-4400-9c05-134d6b72aa3d

Zaloguj się aby komentować

457 + 1 = 458


Tytuł: Problem trzech ciał

Autor: Cixin Liu

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: REBIS

Format: audiobook

Ocena: 4/10


Czas trwania: 14h 57m

Czytał: Wojciech Stagenalski


Początek opisuje losy młodej kobiety podczas chińskiej rewolucji kulturalnej i ciąg zdarzeń, wskutek których została wplątana w tajny wojskowy projekt. Zapewne nie byłoby źle, gdyby nie suchy styl i absurdalność niektórych scen. Na szczęście w momencie gdy docieramy do Wanga i gry “Trzy ciała” fabuła zaczyna się powoli rozwijać ujawniając stopniowo małe skrawki większej układanki.


Ciekawie splecione wątki skonstruowane zostały wokół oryginalnych pomysłów, ale ich prezentację dla czytelnika oceniam na mierną. Opowieść sprawia wrażenie niepotrzebnie rozwleczonej, momentami fabuła kompletnie staje w miejscu, a autor snuje prymitywne polityczne dywagacje albo po raz enty wyjaśnia jedną z naukowych hipotez. Styl opowieści przez cały czas jest równie drętwy: opisy oszczędne lub niemal formalne jak z wikipedii, dialogi sztuczne i suche, postaci drugoplanowe powycinane niezdarnie z najbardziej oklepanych szablonów. Widząc liczne pozytywne opinie i nagrodę Hugo miałem wysokie oczekiwania, a ledwie tego audiobooka zmęczyłem i wcale nie mam ochoty kontynuować serii.


#czytelniczebingo - pierwszy tom serii


#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto

2f772650-f025-41cd-8fb2-720cb57207d7
55c00643-bb58-427f-bd53-30e397bdfd7a

@saradonin_redux No pierwszy tom jak dla mnie najsłabszy, ale potem to laserowe dzidy i gwiezdne wojny się tam odwalają, a trzeci tom to chyba łyknałem w trzy dni. Ale no jak Ci styl nie podchodzi to on się raczej za bardzo nie zmienia.

Zaloguj się aby komentować

448 + 1 = 449

Tytuł: Kiedy będziesz gotowy, idź

Autor: Wojciech Gunia

Kategoria: horror

Wydawnictwo: Wydawnictwo IX

Format: e-book

Liczba stron: 370

Ocena: 7/10

Chcąc wesprzeć Wydawnictwo IX, kupiłem coś z ich stajni. Jest to zbiór ośmiu opowiadań, które są mroczne i tajemnicze. Wszystkie są dobre, a nawet bardzo dobre. Autor zdecydowanie umie pisać, budować klimat, ciekawie prowadzić narrację. Trochę zabrakło mi jakiejś opowieści, która wybiłaby się na tle reszty, zaskoczyła czymś, bo tak to mamy same historie, które zostawiają nas z niedopowiedzeniami i otwartymi wątkami, które trochę usilnie mają nas skłonić do refleksji.

#ksiazki #czytajzhejto #horror #bookmeter

429157a7-1862-45ea-bedd-7dc86a4200b3

Zaloguj się aby komentować

Newsy książkowe od Whoresbane'a!

Dom Wydawniczy REBIS wyda nową książkę Lloyda Llewellyn-Jonesa. "Kleopatry. Zapomniane królowe Egiptu" rozpoczną panowanie 7 kwietnia 2026 roku. Wydanie w twardej oprawie z obwolutą ma 384 strony. Poniżej okładka i krótko o treści.


Kleopatra: kochanka, uwodzicielka i największa królowa Egiptu. Bardziej mityczna niż historyczna, unieśmiertelniona przez historię zauroczenia Juliusza Cezara i Marka Antoniusza. Zmarła ze żmiją przyciśniętą do piersi – przynajmniej tak głosi legenda.

Jednak prawdziwa historia życia Kleopatry jest jeszcze bardziej fascynująca. Była ostatnią z siedmiu Kleopatr, które rządziły Egiptem, zanim kraj został włączony do Cesarstwa Rzymskiego. Owe siedem Kleopatr napędzało dynastię Ptolemeuszy, macedoński ród, który władał Egiptem po śmierci Aleksandra Wielkiego. Naśladując praktyki bogów, Kleopatry poślubiały swoich rodzonych braci i dominowały w zwyczajowo patriarchalnym świecie polityki i wojny.


Każda z siedmiu Kleopatr sprawowała absolutną władzę w najbogatszym państwie starożytnego świata. Ich bezwzględne skupienie na dominacji skutkowało nadzwyczajnymi aktami zdrady, przemocy i morderstw w najbardziej dysfunkcyjnej dynastii w historii świata.

Profesor Lloyd Llewellyn-Jones przedstawia świeże i przekonujące spojrzenie na prawdziwą historię Kleopatr oraz na urzekającą i tragiczną legendę ostatniej królowej Egiptu.


#ksiazkiwhoresbane 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach

Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°)

⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane

suppi.pl/ksiazkiwhoresbane

#ksiazki #czytajzhejto #rebis #historia #lloydllewellynjones #starozytnyegipt #kleopatra

2547841f-9d2b-4fc8-bd41-70d945e3fddf

Cena detaliczna wynosi 85 zł


Wołam grzmocących newsa:
@Fly_agaric @bori @WujekAlien @HerrJacuch @l__p @Shagot @fonfi @bojowonastawionaowca @cyberpunkowy_neuromantyk @Astro @Kaligula_Minus @Endrevoir @GEKONIK

Zaloguj się aby komentować

447 + 1 = 448


Tytuł: Hyperion

Autor: Dan Simmons

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: MAG

Format: książka papierowa

Liczba stron: 518

Ocena: 10/10


W obliczu zbliżającej się galaktycznej wojny siedmiu pielgrzymów udaje się na planetę Hyperion w celu spotkania z tajemniczą istotą rzekomo panującą nad czasem. Nikt z nich nie jest pewien dlaczego został wybrany do tej misji, a po drodze każdy opowiada pozostałym swoją historię.


Przyznam, że początkowo nie było łatwo wejść w świat stworzony przez Simmonsa, gdyż wrzuca on czytelnika od razu na głęboką wodę swojej wyobraźni i niczego nie wyjaśnia. Mamy więc próg wejścia na poziomie Neuromancera, tylko jeszcze bardziej rozbudowany i w innej epoce, w której normą są m.in. drzewostatki, pola antyentropijne, wiązki tachionowe i transportale. Technologia to jednak tylko wierzchołek góry lodowej, gdyż mamy też nieznane ustroje, frakcje, planety, faunę i florę. Ma to sens, bo jakby się nad tym zastanowić, to przecież nikt z nas pisząc wspomnienia nie podawałby definicji telefonu czy psa.


Próba wyobrażenia sobie oraz zrozumienia tego wszystkiego okazała się jednak przytłaczająca, więc dość szybko doszedłem do wniosku, że lepiej będzie po prostu pozwolić ponieść się narracji, a część pojęć rozjaśni się po drodze.


Narracja zaś jest przednia. Opowieści każdego z pielgrzymów są zróżnicowane, różniące się nie tylko tematyką, ale i stylem odpowiadającym osobowości każdego z bohaterów - znalazło się więc miejsce zarówno na lovecraftowski horror jak i gorzką ironię, zaś ich wspólnym mianownikiem była planeta Hyperion oraz zjawiska i przeżycia jakich na niej doświadczyli. Simmons operuje wspaniale plastycznym językiem i starannym układem poszczególnych scen. Wykazał się przy tym niesamowitym talentem do snucia angażujących opowieści, każda jest inna, ale każda wciąga. Jako dodatkową ciekawostkę wspomnę tylko, że książka zawiera też całkiem sporo odniesień do innych dzieł literackich, nie tylko oczywistych inspiracji poezją Keatsa, czy Szekspira ale też np. Gibsona.


Znakomita lektura i wydaje mi się, że to może być książka, która czytana drugi raz pozwoli odkryć nowe detale.


Bez wahania zamówiłem pozostałe tomy.


#czytelniczebingo - książka z elementem grozy


#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto

78b7440f-02cb-40fe-9c5e-9f2155fd320a
e9974b5e-a3ff-4c02-9ce5-79c26f6446c2

@Xianth Też mam w głowie Chyżwar choć to pokłosie fantazji tłumacza, któremu chyba oryginalne Dzieżba nie pasowało ze względu na osobę. Z drugiej strony Chyżwar/Dzieżba to twór sztuczny więc w sumie ani do końca on ani ona.

Zaloguj się aby komentować

@dradrian_zwierachs jak będzie syf, to nie będzie seksu. niestety nie zdążę posprzątać, więc seksu też nie będzie.

nic nie będzie.

Zaloguj się aby komentować

445 + 1 = 446


Tytuł: Serce na temblaku

Autor: Katarzyna Grochola

Kategoria: literatura obyczajowa, romans

Wydawnictwo: W.A.B.

Format: e-book

Liczba stron: 304

Ocena: 6/10


Link do LubimyCzytać:

https://lubimyczytac.pl/ksiazka/40277/serce-na-temblaku


Kolejny tom przygód Judyty. Tym razem powieść skupia się na w zasadzie dwóch motywach: inwestycji Judyty, którą ta próbuje ukryć przed Adamem, oraz nieustannego dążenia do schudnięcia wszelkimi możliwymi sposobami.


Ten tom jest wyraźnie gorszy. Czuć tu mniej świeżości; główne motywy przytłaczają historię, przez co nie odczuwamy tej różnorodności świata i życia głównej bohaterki, co dawał nam tom pierwszy. Judyta jest też wyraźnie mniej zabawna, nie ma aż tylu celnych odzywek.


Dalej czyta się to dobrze i szybko, choć ewidentnie książka była pisana, by zdążyć popłynąć na fali popularności "Nigdy w życiu!".


Pokończyły mi się pasujące pola w bingo, więc wrócę do nich po tej serii.


Prywatny licznik: 15/52


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #ksiazka #ksiazki #czytajzhejto

0e66d5fa-f9cd-49f2-b2d0-01dbdf97493e
Wrzoo userbar

Zaloguj się aby komentować

Newsy książkowe od Whoresbane'a!

Wydawnictwo Znak zapowiada jeszcze jedną historyczną nowość. "Władcy rzek. Nowa historia wikingów" Cat Jarman ukaże się 22 kwietnia 2026 roku. Wydanie w twardej oprawie ma 368 stron, w cenie detalicznej 89,99 zł. Poniżej okładka i krótko o treści.

Kim naprawdę byli wikingowie? Jak daleko sięgały ich wyprawy?

Gdy w wikińskim grobowcu w Anglii natrafiono na niewielki karneolowy paciorek, nikt nie przypuszczał, że to właśnie on stanie się kluczem do zupełnie nowej opowieści.

Cat Jarman, bioarcheolożka wyposażona w ciekawość i nowoczesne metody badawcze,  podąża śladami odnalezionego koralika. Droga prowadzi przez Bagdad aż do Indii i odsłania sieć powiązań, która na zawsze zmieni nasze myślenie o średniowieczu. Okazuje się bowiem, że relacje między kontynentami musiały być znacznie bogatsze i bardziej zróżnicowane, niż dotąd przypuszczano.

Władcy rzek to opowieść rozciągająca się poza granice północnych mórz. Wikingowie przemierzali rzeki Europy Wschodniej, docierali na Bliski Wschód, handlowali na Jedwabnym Szlaku i stykali się z kulturami oddalonymi o tysiące kilometrów od Skandynawii. Ich wyprawy sięgały nowych kontynentów, ludzi i idei.

To książka o podróżach, władzy, pieniądzach i przemocy, a wreszcie – o świecie połączonym rzekami na długo przed globalizacją.


#ksiazkiwhoresbane 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach

Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°)

⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane

suppi.pl/ksiazkiwhoresbane

#ksiazki #czytajzhejto #znak #historia #catjarman #wikingowie

824d0278-dabd-4606-9797-e5465c547e03

Zaloguj się aby komentować

444 + 1 = 445


Tytuł: Adept

Autor: Adam Przechrzta

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Fabryka Snów

Format: audiobook

Liczba stron: 460

Ocena: 6/10


Pierwszy tom serii polecanej tu na Hejto. Jakiejś tragedii nie ma, ale niewiarygodnych wodotrysków również. Ot historia magiczna z bohaterem od 0 do mistrza magii. Trochę dziwny sposób opowiadania historii, powiedzmy że rwany, bo między rozdziałami sporo rzeczy się działo, które były dosłownie w 2 zdaniach skracane. Zobaczymy co przyniosą następne tomy.


#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto

25ed7184-a18d-4740-ac27-c348e2d49929

Zaloguj się aby komentować