elegancko, za każdym razem jak tamtędy przejeżdżałem to ślina sama nachodziła na usta
#polityka #bekazkacapow #krakow

elegancko, za każdym razem jak tamtędy przejeżdżałem to ślina sama nachodziła na usta
#polityka #bekazkacapow #krakow

Zaloguj się aby komentować
#wojnawnaukrainie #bekazkacapow #drugaarmiaswiata

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Cykl życia Homo Sovieticusa
0 lat: rodzisz się w stodole w jakiejś zapyziałej wiosce na Uralu. Według miejscowego szamana jesteś zdrowy. Dostajesz imię Władimir na cześć wielkiego przywódcy wspaniałego kraju.
2 lata: umiera ojciec. Był już 46-letnim starcem, do tego alkoholikiem, pracował jako strażnik w pobliskiej kolonii karnej. Matka nie jest zaskoczona. Kiedy trzeźwieje, z zasiłku pogrzebowego kupuje nowy dywan na ścianę kuchnio-izby w chałupie. Zawiesza na nim wycięty z gazety portret wielkiego przywódcy.
3 lata: zaczynasz chodzić. Po chrust, po wódkę, po ziemniaki na pole.
4 lata : zaczynasz mówić podstawowe słowa: „Wielka Rassija”, „Dawaj wódkę”, „Władimir”, „Gdzie są kobiety i kosztowności”.
7 lat: idziesz do szkoły. Będzie to jakieś 7 km w jedną stronę. W zimę przez zaspy, bo w twoim obwodzie jeździ tylko jeden pług i odśnieża tylko wojskowe lotnisko. W szkole razem z rówieśnikami dostajesz wpierdol od starszych, mniej więcej raz w tygodniu. Musicie im też przynosić papierosy, wódkę i ruble. Uczysz się głównie o tym, jak wspaniała jest Wielka Rassija, jak Stalin pokonał Hitlera i jak bardzo zepsuty oraz zgniły jest Zachód, który ciągle knuje przeciwko wspaniałej Wielkiej Rassiji.
10 lat: aby oderwać Cię od wódki matka kupuje kolorowy telewizor. Używany wcześniej w pobliskiej wojskowej komendzie uzupełnień, gdzie sprząta. W ciągu roku mają wam też przyłączyć prąd. Bieżącej wody raczej nie będzie, w końcu woda jest w studni. A studnia działa dobrze. Kanalizacji na pewno nie będzie, bo ludzie jej nie potrzebują – tak twierdzi naczelnik obwodu. Nie wiadomo, czy on ma toaletę w swojej tysiącmetrowej daczy. Matka owija wychodek kradzionym kartonem i papą, żeby było ładniej. I trochę cieplej.
14 lat: poznajesz pierwszą dziewczynę. Twoją równolatkę. Ogólnie zdaje się być porządną dziewczyną, ma prawie wszystkie zęby, chociaż często pije, a papierosów nie wyciąga z ust. Ale planujesz przyszłość z nią i dwójką jej dzieci z poprzedniego związku. Dzieci się cieszą, kiedy dajesz im słodycze czekoladopodobne i idziesz z nimi na sanki. Twoja dziewczyna głównie na nie wrzeszczy, bo przeszkadzają jej oglądać tureckie seriale i spółkować za pieniądze z żołnierzami z pobliskiej jednostki, o czym jeszcze nie wiesz.
15 lat: właśnie się dowiedziałeś, że twoja dziewczyna pieprzyła się z żołnierzami i stąd miała zawsze pieniądze na wódkę, żebyście mogli razem pić. Ale i tak zrzuciłeś ją po pijaku z barłogu w chacie matki, skopałeś ją i walnąłeś w gębę. Jej kły rozcięły twoją pięść. Teraz strach, czy HIV mógł się przenieść. Trypla mieliście już oboje.
17 lat: masz przyjaciela. Takiego na całe życie. Wasyl uczy się na traktorzystę, ty marzysz, żeby zostać kierowcą ciężarówki. Kto wie, może kiedyś pojedziesz Kamazem aż do Jekaterynburga czy nawet Omska? To przecież takie piękne metropolie, w których są piętrowe domy z łazienkami i toaletami… No, przynajmniej kilka takich domów na pewno. Z Wasylem możecie długo rozmawiać, bo macie wspólne tematy: wódka, pogarda dla zachodu, traktory, bimber, potęga Rassiji, ciężarówki Kamaz, jaka jest najlepsza zakąska, jak Stalin pokonał Hitlera.
19 lat: idziesz do wojska. Wasyl też. Dostajesz za duże buty, dziurawe onuce i połatany mundur, który dziwnie pachnie, jakby padliną. Wasyl ma szczęście, załapał się jeszcze na skarpety. Rekrutom starsi wojacy spuszczają wpl raz w tygodniu. Musicie im też przynosić papierosy, wódkę i ruble, a czasami ugotować dla nich to, co kupiliście za własne pieniądze w sklepie. Bo na stołówce są tylko ziemniaki polane tłuszczem i kasza ze skwarkami. Poza szkoleniem ogólnowojskowym macie również zajęcia ideologiczne. Porucznik, od czasu do czasu pociągając z manierki, opowiada o tym, jak wspaniała jest Wielka Rassija, jak Stalin pokonał Hitlera i jak bardzo zepsuty oraz zgniły jest Zachód, który ciągle knuje przeciwko wspaniałej Wielkiej Rassiji.
19 lat i 3 miesiące: pewnej nocy budzi cię alarm. Ciężko wstajesz z pryczy i zsuwasz się na betonową podłogę. Wieczorem starsi żołnierze tobie i Wasylowi spuścili cotygodniowy wpierdol i zabrali resztki żołdu. Ubierasz się i z pełnym oporządzeniem stajesz na zbiórce na błotnistym placu. Dowódca kompani, chwiejąc się na nogach, mówi o jakichś specjalnych ćwiczeniach czy czymś podobnym i każe pakować się do ciężarówek oraz nie zawracać mu d⁎⁎y byle czym. Jedziecie w nieznanym kierunku przez dwa dni.
19 lat, 3 miesiące i 2 dni: zatrzymujecie się w środku miasta i wysiadacie z ciężarówek. Miasto jest dziwne, wszystkie budynki są w ruinie. Gdzieś daleko cały czas grzmi. Myślisz, że te ćwiczenia faktycznie są specjalne, takie realistyczne. Dowódca kompanii prowadzi przez miasto. Widzisz sklep, chyba monopolowy, bo w środku same rozbite butelki. Szyld jest, napis niby cyrylicą, ale jakąś dziwną, zresztą i tak ledwo czytasz. Nagle seria z karabinu maszynowego przecina dowódcę kompanii na pół. Jeszcze ryczy „Job twaju…!” i pada. Teraz strzelają już z każdej strony. Coś wybucha. Widzisz, że z Wasyla został tylko buty i hełm z krwawym ochłapem w środku. Zastanawiasz się, czy ocalały wasylowe skarpety. Kulisz się do jakiejś ściany. Napiłbyś się wódki, tak suszy. Obok sierżant kwiczy „Ni cja!” i rękami usiłuje zatamować krew tryskającą z urwanej nogi. Jakiś żołnierz zrywa się nagle z krzykiem i zaczyna strzelać kręcąc się w kółko, za chwilę jego głowa eksploduje, a ostatnia kula 7,62 trafia sierżanta w d⁎⁎ę. Strzelanina ustaje. Słyszysz tylko jakieś jęki. Dalej przyciskasz się do ściany. Myślisz, że trudno będzie w takich warunkach zarobić żołd, ale liczysz powoli w myślach, ile odłożysz przez kolejne miesiące i czy starczy na pralkę i skuter. Myślisz o byłej dziewczynie, czy już wstawiła sobie nowe zęby i czy jeszcze jest z Aloszą, który zrobił jej kolejna dwójkę dzieci, zanim zmarł po przedawkowaniu krokodyla. Sięgasz po swój karabinek AK. Powoli podnosisz głowę i rozglądasz się. Widzisz jakieś sylwetki w dymie. Nagle szarpnięcie. Zapada ciemność.
Kilka tygodni później: miałeś szczęście. Twoje ciało trafiło do kostnicy, a nie do przenośnego krematorium. Wojsko przywiozło trumnę do twojej wsi na swój koszt, ale ociąga się z wypłatą odszkodowania, że niby rodzinie się nie należy, bo czegoś nie podpisałeś czy coś tam. Matka trochę popłakała, ale potem przyjechał naczelnik obwodu, przywiózł jej 20 kg ziemniaków, 10 l oleju rzepakowego i worek cukru. A na pogrzebie była nawet orkiestra z pobliskiej jednostki wojskowej i major z wojskowej komendy uzupełnień, który powiedział, że oddałeś życie za Wielką Rassiję, że walczyłeś dzielnie jak żołnierze Stalina, który pokonał Hitlera i że twoja śmierć to wina zepsutego oraz zgniłego Zachódu, który ciągle knuje przeciwko wspaniałej Wielkiej Rassiji.
#wojna #bekazkacapow
Zaloguj się aby komentować
Chadosław w dzisiejszym exposé kruciutko o kacapach
#polityka #wojna #bekazkacapow
@festiwal_otwartego_parasola pomyśleć, że to mógłby być prezydent...
@festiwal_otwartego_parasola z jakiej okazji dzisiaj expose?
Coś mnie ominęło? Przecież expose jest wygłaszane na początku kadencji jako minister, a Pan Sikorski ministrem jest już od pewnego czasu i tak samo expose już wygłaszał...
Zaloguj się aby komentować
Wojna
Treść dla dorosłych lub kontrowersyjna
Wojna
Treść dla dorosłych lub kontrowersyjna
Wojna
Treść dla dorosłych lub kontrowersyjna
Wojna
Treść dla dorosłych lub kontrowersyjna
Wojna
Treść dla dorosłych lub kontrowersyjna
ale sprzęt wojskowy ciągle ten sam, wszystko się zgadza
#bekazkacapow #wojna #rosja

Wiaczesław Zarucki w którymś odcinku opowiadał, jak był w ruskim wojsku i jak tam wręcz systemowo uczono ich kraść i oszukiwać. Zapamiętałem przykład: każdy żołnierz musiał obowiązkowo nosić czapkę, ale na stołówce trzeba ją było zdjąć i odwiesić na wieszak. Tymczasem po posiłku okazywało się, że nie wszystkie czapki były na miejscu – więc po prostu kradło się od innych. A dowództwo gnoiło żołnierza który czapki nie miał, ale jeśli miał jakąkolwiek – nawet inną niż jego koledzy z oddziału i z prymitywnie zamazanymi danymi posiadacza – to był maładiec, bo sobie poradził.
Zaloguj się aby komentować
Rosja podejmie środki żeby bronić się przed bronią defensywną która może być użyta na terenie innych państw. Oni chcą tylko pokoju. Czego nie rozumiecie?
#geopolityka #bekazkacapow

Mam pomysl. Niech rozloza tez miny u siebie xD
Stwierdzenie, że podajmą środki sojskowo- techniczne przeciwko naszym minom piechotnym, to jeszcze kolejna deklaracja, że bas planują najechać. No ale internetowe ruskie trolle inich pożyteczni idioci vędą do ostatniego dnia urządzali maskirowkę, jak na Ukrainie, wyśmiewając tak oczywiste stwierdzenie.
@Enzo Znaczy co, wyślą tysiące swoich soldatów żeby rozbroić te miny?
Zaloguj się aby komentować
Wojna
Treść dla dorosłych lub kontrowersyjna
Wojna
Treść dla dorosłych lub kontrowersyjna

Będzie trochę #polityka , trochę #bekazkacapow , trochę #ciekawostki .
Zwróćcie uwagę na komentarze, które zamieszcza autor pod filmem. To są komentarze ruskich, jak oglądają film o polskiej miejscowości, nagrany przez ruskich vlogerów, taka incepcja - film w filmie
Wojna
Treść dla dorosłych lub kontrowersyjna
coraz niższa jakość trolli
#rosja #bekazkacapow #twitter

Zaloguj się aby komentować
Spójrzcie na ranking FIDE:
https://ratings.fide.com/top_lists.phtml?list=open
W pierwszej dwudziestce siódemce najlepszych szachistów świata jest taka sama liczba Norwegów, Azerów, Bułgarów, Niemców, Węgrów, Holendrów, Słoweńców, Wietnamczyków, Uzbeków i Polaków, co Rosjan.
Chińczyków jest dwukrotnie więcej, a Amerykanów i Hindusów – sześciokrotnie.
Mocni, to oni kiedyś byli.
#ciekawostki #sport #szachy #rosja #bekazkacapow
Zaloguj się aby komentować
W niektóre dni tracę wiarę w ten naród. Taki dzień jest dzisiaj.
Rozmawiałem, nieważne z kim ani gdzie, ważne żebyście wiedzieli, że człowiek wykształcony, wiek ok. 50 lat. Czyli nie taki stary, na dzisiejsze standardy. Rozmowa zaczęła się od tego, że ziomek zagaił kilka osób w przerwie od pracy, jak to w krajach bałtyckich ceny prądu wywaliło w kosmos. Czterokrotnie. I że przedsiębiorcy to pewnie woleliby jednak prąd od ru$$kich, bo przemysł tego nie wytrzyma.
Coś tam zagaiłem, myśląc że może chłop tylko "gospodarczo" tak psioczy:
- A to lepiej od r*sji brać?
- A pan jakie widzi wyjście? Przecież oni nie są w stanie się zaopatrzyć w energię, mają za mało elektrowni. Poza tym ciągnięcie prądu od sąsiadów jest nieefektywne, to są duże straty. Polska traci na przesyle do sąsiadów 30% energii rocznie.
**Brzmi jak całkiem spora strata, więc bez sprawdzania założyłem że to fejur **
Po sprawdzeniu okazuje się, że 520MW przesyłu zagranicznego do 63GW wytworzonego w kraju to chyba nie jest 30% (dane za 2023, https://www.pse.pl/dane-systemowe/funkcjonowanie-kse/raporty-roczne-z-funkcjonowania-kse-za-rok/raporty-za-rok-2023#r4_1 )
Już myślałem, że nic nas dalej nie połączy w rozmowie, ale faceta ewidentnie do mnie ciągnęło (dlaczego się odzywałem?):
- A pan był kiedyś w r*sji? (taki wstęp wcale nie brzmi jak akcja propagandowa - przyp. mój)
- Nie. Ale chciałbym (zgodnie z prawdą, za dużo się naoglądałem Patera za młodu).
- A to widzi Pan, bo ja byłem w petersburgu i tam jest taki ermitaż (...)
Po wielokropku nastąpił opis ermitaża ze strony Pana. Powiem tak, średnio w to wierzyłem, ale częściowo typ miał rację. Wymieniają obrazy na wystawach co kilka tygodni, bo są w stanie wywiesić jedynie 5% swoich zbiorów (przynajmniej wg źródła https://blog.transsyberyjska.pl/ermitaz-swiatynia-sztuki-w-sankt-petersburgu/ ). To że mają tam 500 sal brzmi już mniej sensowne, nawet biorąc pod uwagę 70k mkw powierzchni. No ale Pan zachwalał w opór, Luwr się chowa.
Ale jakiś czas potem, chłop zaczął opowiadać, że najbardziej w życiu ceni Kubańskich lekarzy (niezwiązana anegdota). Dlaczego? Z wywodu wynikało, że chodzi między innymi o to, że w procesie kształcenia są uczeni (z r*sji) i że taki Kubańczyk odpracowuje swoją naukę jako lekarz za granicą i z tego przynosi profity Kubie. I jak już odpracuje swoje, to może wraz z rodziną wyjechać. Z tego pięknego systemu, w którym kształcą go elitarni nauczyciele.
Żeby losowi ludzie jak ja czy niektórzy z Was nie ogarniali to rozumiem. Ale wykształcony człowiek, ba, de facto naukowiec, niepotrafiący wartościować źródeł?
Dla wciąż niezdecydowanych - jeśli zastanawiacie się, co mogło być złego w opisie petersburskiej instytucji - bardzo możliwe, że r*sja tak wygląda. W dwóch miastach, czyli petersburgu i moskwie. A reszta kacapii to dokładnie to co widzieliśmy wszyscy na zdjęciach z wojny w Ukrainie - kacapy kradnące kible.
Ręce opadają.
#rosyjskapropaganda #rusofile #kacapstwo #bekazkacapow #bekazpodludzi
Ale Ermitaż rzeczywiście jest jednym z największych sztuki na świecie (chociaż sal ma mniej niż 200, ale jak je podzielić parawanami..), a na Kubie mają bardzo dobrą służbę zdrowia - albo może lepiej bardzo dobrych lekarzy, jak kto woli, bo te dwie sytuacje nie są tożsame. Wątpię natomiast, żeby poziom ich wykształcenia wynikał akurat z tego, ze kształcą się na Uniwersytecie Łomonosowa w Moskwie*
Natomiast zastanawiam się nad tym, czy w rozmowie z nim wyraziłeś swoje zdanie o Rosji, powiedziałeś, że to skandal i kurestwo wychwalać Rosję w obecnej sytuacji czy zostawiłeś to sobie na później, na hejto. Hm?
W niektóre dni tracę wiarę w ten naród.
Mnie tylko niektórzy ludzie śmieszą
*nie wiem, czy taki uniwersytet istnieje czy to tylko w dowcipach
@KLH2 nie wytknąłem tego, ale to ze względu na relację typu... Powiedzmy mistrz-uczeń, którą będę z nim utrzymywał przez najbliższy miesiąc. Trudno byłoby się dogadać od początku się spierając. Poza tym zostawiłem sobie ocenę człowieka na potem, żeby sprawdzić choć część z tych faktów. Co jak widzisz zrobiłem, przyznając się, że część z nich to prawda. Ale spinka od pierwszego dnia... No nie widzi mi się.
@Laryngoskop A może Cię testuje, jak ci czarodzieje w filmach swoich uczniów?
Nie znam gościa, więc nie wiem, ale jest sporo ludzi, którzy cenią sobie u innych własne zdanie, nawet jeśli jest odmienne od posiadanego przez nich. No, może sporo to przesadziłem, ale są tacy ludzie.
Ręce opadają.
@Laryngoskop o co chodzi z tym "r*sji"?
Zaloguj się aby komentować
Wojna
Treść dla dorosłych lub kontrowersyjna