Jako ze mamy odstawic statek w krzaki na kilka lat to trzeba go odpowiednio zabezpieczyc przed niszczeniem. Jednym z takich dzialan jest wlanie inhibitora do balastow spowalniajacy korozje, rozwoj biologiczny jakis syfow, itp. Produkt ten wlewa sie do wody balastowej w stosunku 100ml na 1 tone wody.
Wedlug naszego koncowego stanu balastowego (43580 ton balastu) potrzebujemy 4358 litrow, czyli 176 baniek po 25 litrow.
W przemysle oil&gas sluza do wydobywania ropy (jak platformy), do robienia odwiertow, ale rowniez dostawiane sa obok istniejacych platform i laczone trapem np. w trakcie remontow.
W przemysle wiatrowym do budowy wiatrakow.
W portach do malych konstrukcji, napraw, etc
Nie bede sie rozpisywal za bardzo o systemach i technicznej stronie podnoszenia, zarzuce
tylko filmiki o 2 najpopularniejszych systemach czyli rack and pinion i klasyczny z pinami, ktory nie wiem jaka ma profesjonalna nazwe.
No dobrze to jakie sa ograniczenia stosowania takich jednostek? Pewnie wiekszosc sie domysla - dno. Przede wszystkim glebokosc, ale rowniez struktura. Dlatego tez zeby taka jednostke postawic trzeba wczesniej przeprowadzic badania typu UXO (unexploded ordnance) czyli szukanie niewybuchow oraz klasyczne badania geologiczne, zeby nie trafic na jakas poduszke. Czym by to grozilo? Przechyleniem i moze nawet przewroceniem jednostki.
Bonus na koniec - jednostka, na ktorej kiedys pracowalem skonczyla tak jak widac na ostatnim zdjeciu.
W poprzednim wpisie na tagu wrzucalem moj nastepny statek w maju. Przed nim jednak jade na chwile na tego maluszka ten statek podnosi platforme i zabiera ja w calosci na zlom. Albo instaluje nowa. Albo kladzie najwieksze rurociagi.
Z takich ciekawostek to ma 100MW mocy, dlugosci 382m, szerokosci 124m i 82 zbiorniki balastowe.
Prawdopodobnie moj nastepny statek w maju. 130m, norweska budowa. W srodku superjacht, podgrzewane podlogi w lazienkach, itp. Na mostku rolls-royce (doslownie). Ok 75 os zalogi.
Czlowiek skonczy studia, zrobi kursy, ma regularnie odswiezana i poszerzana wiedze w pracy, ale nieee kurla gimmie your money, trzeba dowalic jeszcze CPD (continuous development programme) i meczyc go co pare miesiecy przez pare godzin.
@bartek555 Ja wiem, że mnie za to nie polubisz, ale z zarządczego punktu widzenia dbanie o to, by szare komórki się w załodze ruszały przekłada się na zysk. Może to mało celowane, ale znacząca część pracowników nie poszerza swojej wiedzy w żaden sposób. Więc trzeba to wymuszać.
Choć powinno to być robione w sposób dostosowany do warunków i ludzi, a nie by deafult.
@bartek555 continuous development programme... o to widzę u ciebie też postanowili wprowadzić strecze, żeby nakłonić czytaj zmusić pracowników do tłuczenia rzeczy na które normalnie nie mają czasu?
Czy na tej wieży wiertniczej w kształcie statku macie na stałe na pokładzie jakiś zespół naukowo-badawczy, do oceny poszukiwań, performance sprzętu, mapowania złóż, etc.? Czy przychodzi po prostu prikaz ssać dno na tej i na tej pozycji i elo?
A jeżeli macie to firma zatrudnia, czy we współpracy z jakimiś uczelniami (jakimi)?
Komu taki zespół podlega? Ma własnego chiefa?
O ile to nie tajemnica firmy of coz.
Zastanawiam się na ile jest to podobne do np. co większych baz antarktycznych, gdzie masz i załogę techniczną i naukową i zasadniczo ta pierwsza jest od robienia dobrze tej drugiej.
morduniu, sprawa jest wyjatkowo prosta. zanim statek, ktorego dniowka wynosi 300-600 tys $ wyplywa na robote to juz dokladnie wiadomo, co, gdzie i jak.
natomiast z racji tego, ze u nas byly robione testy calej technologii wydobywania to byli ludzie z uniwerka w texasie oraz z firmy zewnetrznej do robienia pewnych badan.
podlegali oni nikomu, bo byli w sumie jako niezalezny zespol, ale superintendent, ludzie z biura, chief mechanik i kapitan trzymali ich na wodzy.
jesli chodzi o statki wiertnicze to jest male laboratorium, w ktorym sie jakies tam male sprawdzenia probek roznych substancji, ale tak jak mowie - zanim statek wiertniczy przyjedzie to inne statki badawcze zbieraja pierdyliard informacji o tym co tam i gdzie jest. u nas natomiast bylo zrobionych kilka takich kampanii polegajacych na troche innych badaniach, ale trwalo to wszystko z 8 lat bodajze.
Wy wiecie co my tym c⁎⁎⁎em udowadniamy? My otwieramy oczy niedowiarkom! To jest nasz c⁎⁎j, przez nas w czynie społecznym wydeptany i to nie jest nasze ostatnie słowo!
Ps. Można śmiało odmówić lądowania ze względu na ch⁎⁎⁎we warunki.
Rozprują na pół, wstawią dodatkowy "klocek", zszyją iii upgrade gotowy
A tak szczerze, to to wszystko pamiętasz ? Jak robiłem dla nowych w firmie szkolenie wprowadzające z infrastruktury, to zawsze na tablicy, nigdy w powerpoincie i mi też koszmarna maszkara wychodziła na całą tablicę z odnośnikami, że sobie mogą doczytać co to x y z