#anonimowehejtowyznania

220
319

#anonimowehejtowyznania


Mam 31 lat i od 3 miesięcy regularnie zdradzam żonę z koleżanką z pracy.


Nie mam żadnej bliższej, zaufanej osoby, której mógłbym opowiedzieć o tym fakcie. Uznałem, że chociaż tutaj wyleję to, co we mnie kipi i krzyczy o "ujawnienie".


Od 3 lat mam żonę,a wspólny związek trwa od ponad 8. Wszystko trwało latami wręcz wzorowo - idealnie się dogadywaliśmy, spędzaliśmy wspólnie czas, chodziliśmy na różne wydarzenia i razem spełnialiśmy się zawodowo. Ostani rok znacznie odbiegał od schematu. Nasze życie, szczególnie łóżkowe o które bardzo mocno dbałem w zasadzie przestało istnieć po tym jak uznałem, że to tylko ja się angażuje. Jeśli już dochodziło do współżycia, to było to najczęściej coś w stylu "masz, tylko szybko skończ bo chcę spać".


W firmie, w której pracuję od około pół roku jedno ze stanowisk zajęła młoda dziewczyna, lvl 22, co się później okazało - córka wysoko postawionej osoby w zarządzie. Dziewczyna z miejsca wybrała sobie mnie na gościa, który będzie ją wdrażał w procesy. Natychmiast zauważyłem, że nie jestem dla niej tylko kolegą z pracy a obiektem "do zdobycia". Na początku starałem się ją mocno dystansować, wielokrotnie łapała mnie czy to za ramię czy to za rękę a nawet pojawiały się żarciki z podtekstem - mówiąc wprost czułem się molestowany. Często przynosiła mi kawę, inicjowała rozmowy na tematy które mogłyby mnie potencjalnie zainteresować. Była pierwszą kobietą od lat, która powiedziała mi jakokolwiek komplement. I w tamtym momencie coś we mnie pękło, zacząłem czuć ogromną przyjemność z tego, że ktoś poświęca mi uwagę, jest po prostu dla mnie miły przez co każde wyjście do pracy polegało nie na potrzebie zarabiania pieniędzy a na ogromnej chęci poczucia jej dotyku, usłyszenia jej głosu, towarzystwa... Około 3 miesiące temu w firmie mieliśmy bardzo wymagający projekt, przez co wielokrotnie zostawałem dłużej aby nadrobić różne bieżące sprawy. Nadszedł dzień, w którym w biurze zostałem tylko ja i ona. Zaczęło się od niewinnego masażu braków i rozmowie o przyjemnościach a skończyło na pierwszym zbliżeniu w sali "konferencyjnej". Od tego dnia co 2-3 dni współżyjemy, zazwyczaj po pracy jedziemy prosto do niej. Żona nigdy się nie zorientowała i raczej nie zorientuje, ponieważ zawsze "muszę zostać później w biurze i coś dokończyć". Ostatnio doszły wspólne wyjazdy weekendowe do hoteli w różnych miastach, bynajmniej nie w celu zwiedzania miast. Aktualnie łączy nas wyłącznie seks. I to naprawdę świetny, robię niemal wszystko na co mam ochotę. Nie pamiętam kiedy ostatni raz miałem okazję doznać tego, co teraz przeżywam. Marzę by tak było wiecznie, jednak po każdym stosunku pojawiają się wyrzuty sumienia bo wiem, że jestem sk⁎⁎⁎⁎⁎ynem w stosunku do żony, która nadal wzorowo zajmuje się domem, ale mnie traktuje uczuciowo gorzej niż naszego psa. Natomiast czy żałuję? Nie. Przez ostatnie 3 miesiące spędziłem więcej czasu w łóżku niż przez cały poprzedni rok. W pewnym sensie odkrywam młodość na nowo. Póki co nie wiem co dalej, aktualny układ mi pasuje, ale wiem że kochanka wcześniej czy później będzie chciała być 'tą jedyną" co niezbyt mi się podoba...


#zwiazki #seks





Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo

Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną

ID: #64b30f4bed3605dd14dfd8cb

Post dodany za pomocą AnonimoweHejtoWyznania: https://anonimowehejto.pl - Zaakceptowane przez: HannibalLecter

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

#anonimowehejtowyznania


Co się odjebało, to nawet ja nie xD


Od jakiegoś czasu bujamy się w paczce. Imprezy, chlanie i imprezowe używki. Jedna różowa zabujała się w jednym niebieskim. On jej zrobił budyń w głowie, rozkochał w sobie, choć oboje wiedzą, że on ma laskę, z którą jest od dawna. Zrobił jej dosłownie rozpierdol w głowie i sercu, po czym ze wszystkiego się wycofał (kawał chujka). Różowa, wyjechała na dłuższe wakacje, żeby się jakoś poskładać do kupy. No i teraz czas na mnie. Ja się w niej zabujałem, i jak ta c⁎⁎a, nie mam odwagi jej o tym powiedzieć, choć jestem pewien, że się domyśla. Wiem, że nie jest jej teraz łatwo i usrpawiedliwiam się, że nie chcę jej jeszcze bardziej mieszać - pewnie dość czerstwe tłumaczenie, no ale widząc, co ona przeżywa, to chyba jednak najlepiej będzie jeszcze bardziej nie mieszać.


Musiałem to z siebie wyrzucić, z nią nie mam odwagi o tym pogadać, z nim to już w ogóle nie mam ochoty gadać.


Niby trzeba w życiu być odważnym, korzystać z życia, bo następnego nie będzie, nie bać się miłości.


Anonki jak żyć?





Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo

Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną

ID: #64aa6b40ed3605dd14dfd783

Post dodany za pomocą AnonimoweHejtoWyznania: https://anonimowehejto.pl - Zaakceptowane przez: HannibalLecter

Zaloguj się aby komentować

#anonimowehejtowyznania


Nie rozumiem mojej kobiety. Ma usilne pragnienie do założenia małżeństwa. Podkreślam, nie widzę w tym nic złego, chciałbym może kiedyś mieć rodzine. Problem w tym ze ona jest bardzo rozemocjonowana, melancholijna i podatna na opinie zewnętrzna i nie wierze w jej pragnienia (chodzi do psychoterapeuty i wyniki wyszły ze ma z tym problemy). Ja rozumiem jeszcze jakby to było jej wewnętrzne pragnienie o którym mówiłaby od samego początku poznania ale teraz zaczyna mnie to lekko smucić i irytować. To samo z dziećmi. Rok temu mówiła ze nie potrafi się zajmować dziećmi i sam to widzę, jest bardzo skromna, nie ma smykałki do zabawiania dzieci, do przedszkolanki napewno sporo jej brakuje a teraz od miesiąca mówi ze ona jednak by chciała mieć dzieci i to dwójkę.


Irytuja mnie słowa w stylu „chce małżeństwa bo chce mieć ten etap za sobą”, „chce wyjść za mąż bo pragnę poczucia stabilności, bezpieczeństwa”, „wszystkie moje znajome już wyszły za mąż tylko ja taka sierota”, a potem opowiada mi o znajomej która ożeniła soe z facetem z którym się nie dogaduje i maja pod górkę. To wszystko brzmi bardziej jakby kobieta bała się życia, starości.


Mój brat ożenił się z kobieta która podczas 4 lat związku ani razu nie wspomniała o małżeństwie ale ucieszyła się gdy się jej oświadczył - zapewniał mnie. Ona wspominała mi ze dla niej nie było to istotne, poza tym była przekonana ze jak brat będzie chciał to soe jej oświadczy jak nie to trudno. Chciałbym żeby to było takie proste.





Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo

Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną

ID: #64a6ef31ed3605dd14dfd6eb

Post dodany za pomocą AnonimoweHejtoWyznania: https://anonimowehejto.pl - Zaakceptowane przez: HannibalLecter

Zaloguj się aby komentować

#anonimowehejtowyznania


Anonki, bo ja z taką sprawą wychodzę.


Chłop, lvl 24.


Mam chińczyka do którego, lubię chodzić (dobre jedzenie i dużo), pracuje tam taki azjata co jest bardzo dla mnie miły. Z twarzy 6-7/10 w kategorii azjatyckiej.


I to mnie nurtuje. Byłem z kumplami z pracy i był tylko dla mnie miły. Ostatnimi czasy nawala mi radar na gejów a nie chce heteryka podrywać.


Co poradzicie na to? Podrywa czy po prostu jest zbytnio miły?





Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo

Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną

ID: #64a57fd4ed3605dd14dfd695

Post dodany za pomocą AnonimoweHejtoWyznania: https://anonimowehejto.pl - Zaakceptowane przez: HannibalLecter

Zaloguj się aby komentować

#anonimowehejtowyznania


Trudno znaleźć prostą pracę?


Chciałbym mieć prostą pracę by sobie dorobić, chętnie się nauczę w niej by było wszystko dobrze robione przeze mnie. Jedynie nie chcę w nocy pracować i fizycznie bo się nie nadaję do tego. Mam duże trudności z znalezieniem pracy, niby ofert od groma, ale znikąd odzewu. Zbyt urodziwy nie jestem na influencera się nie nadaję.


Czego warto się nauczyć by zwiększyć szanse?


Lokalizacja najlepiej Łódź.


Doświadczenie jakie mam:


  • pakowanie cegieł na produkcji. Po miesiącu mnie wywalili bo się nie nadawałem.

  • staż w starostwie powiatowym. W urzędzie wiadomo nic się nie robi.

  • stacja benzynowa. 3 miesiące. Tutaj największym minusem była kierowniczka i praca w nocy.

#pracbaza #zalesie





Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo

Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną

ID: #64a001ae3f90e2bdbb3a3d24

Post dodany za pomocą AnonimoweHejtoWyznania: https://anonimowehejto.pl - Zaakceptowane przez: HannibalLecter

Zaloguj się aby komentować

#anonimowehejtowyznania


Jestem bardzo nieszczęśliwy a przeciez nie moge narzekac na swoje zycie. Mam swoje mieszkanie, jeszcze na kredycie, mam dziewczyne ktora o mnie mocno dba ale to wszystko wydaje sie dla mnie takie bez sensu, nie takie jakie bym sobie wymarzyl. Nie uklada mi sie z dziewczyna. Mamy zupelnie inne potrzeby i plany, ale oboje w tym tkwimy bo chyba sami nie widzimy dla siebie jeszcze lepszego scenariusza. Ona jest wspaniala ale kilka razy juz mi mowila ze nie wie co z tego wyjdzie. Oboje siebie wspieramy, ale to jest takie wszystko puste.


Nie mam za wielu przyjaciol, glownie z pracy, ale to starsze pokolenie ktore juz ma pozakladane rodziny, dzieci. A ja dobijajac do 29 lat mam wrazenie jakbym stal w miejscu a zycie przelatywało mi przez palce. Chce zaczac zyc ale nie wiem jak. Ostatnie lata, szczegolnie pandemiczne, poprawily znacznie moja sytuacje zawodową ale co z tego skoro kompletnie odizolowałem się od ludzi. Straciłem ostatnie lata które tak bardzo chciałbym odzyskac, pobawić się, wyszaleć, otworzyc sie bardziej na ludzi.


To co jest dla mnie bardzo przykre to moje kiepskie zdolności w znajdywaniu sobie partnerek. W moim życiu bylem w 2 powaznych zwiazkach, jeden padl po 2 roku drugi jeszcze trwa. Problem w tym ze w obu przypadkach to partnerka mnie wybierala, nie ja ją. Czułem sie przez to zawsze jak plan B. Kobiety ktore chciałem "zdobyć" były nieosiągalne z różnych powodów i zawsze jednak skupialy sie na innych facetach, kompletnie nie rozumialem ich i nie wiem czemu nic z tego nie wychodziło. Mam wiele kontaktow z kobietami, wydac sie to moze dziwne ale mam z nimi dobry kontakt, nie jedne do mnie zagajaly nawet te moim zdaniem atrakcyjne, ale to wszystko konczylo sie na zwyklym kolezenstwi, niczym wiecej. Szybko reflektowaly sie ze moze i jestem fajnym zaradnym facetem to nie ma we mnie materialu na mezczyzne.


Kazdy moj dzien wyglada tak samo a tak bardzo chcialbym to zmienic. Chcialbym moc zaczac od poczatku, chcialbym by moja aktualna dziewczyna znalazla sobie szczescie u innego faceta ktory zagwarantuje jej to czego ona pragnie a czego ja nie moge jej dac. Oboje jednak boimy sie jednego - ze zostaniemy sami. Moja dziewczyna troche jak ja oboje mamy podobne kompleksy i uwazamy siebie za tych gorszych, boimy sie ze nic lepszego nie moze juz nas spotkac.


#zwiazki #milosc #malzenstwo #dzieci #radosc #smutek





Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo

Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną

ID: #649f530b3f90e2bdbb3a3cd0

Post dodany za pomocą AnonimoweHejtoWyznania: https://anonimowehejto.pl - Zaakceptowane przez: HannibalLecter

Zaloguj się aby komentować

#anonimowehejtowyznania


Cześć, pytanie kieruję głównie do dziewczyn, co pomyślą faceci sam się domyślam. Sprawa wygląda tak: spotykam się od jakiegoś czasu z taką jedną, bardzo ładna, wiek 28lat.Ogólnei dobrze się nam układa, powoli planujemy wspólne mieszkanie, ona od czasu do kupi mi jakiś prezent, czy zaprosi na wyjście gdzie sama stawia, wiec nie powiedziałbym, że leci na kasę. Ostatnio powiedziała mi, że wybiera się na sesję fotograficzna do Hiszpanii. Powiedziała mi, że ma pewne doświadczenie w modelingu i na insta jakaś agencja odezwała się do niej z propozycją opłacenia jej podróży i 3dniowego pobytu aby wykonać tam sesję fotograficzną. Więc pytanie do dziewczyn czy takie sytuacje się zdarzają, znacie takie przypadki ? Bo dla mnie to trochę dziwne. Rozumiem, że jest ładna ale chyba nie na tyle żeby ktoś z Polski specjalnie do Hiszpanii ją ściągał i opłacał wszystko tylko po to by wykonać parę zdjęć... Także chętni poczytam opinii, bo sam nie za bardzo wiem co o tym myśleć, a nie wiem jak delikatnie do tego podejść.


#zwiazki #rozowepaski





Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo

Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną

ID: #6499c0583f90e2bdbb3a3bed

Post dodany za pomocą AnonimoweHejtoWyznania: https://anonimowehejto.pl - Zaakceptowane przez: HannibalLecter

Zaloguj się aby komentować

#anonimowehejtowyznania


Nie mam pojęcia co zrobić z swoim życiem.


Mam 21 lat, nadwagę ledwo zdaną mature i gówno studia w trakcie czyli zarządzanie na UŁ. Doświadczenia, umiejętności i kwalifikacji kompletnie żadnych. Zainteresowań brak. W żadnym języku poza polskim słowa nie umiem powiedzieć. Najchętniej to chciałbym nie żyć, jednak z moimi zdolnościami coś zepsuje i zostanę kaleką.


#zalesie





Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo

Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną

ID: #6496e2ca3f90e2bdbb3a3acc

Post dodany za pomocą AnonimoweHejtoWyznania: https://anonimowehejto.pl - Zaakceptowane przez: HannibalLecter

Zaloguj się aby komentować

#anonimowehejtowyznania


Mówią ze karma to d⁎⁎⁎ka i ze często wraca. Zawsze wierzyłem w takie brednie jak w to ze ziemia jest płaska. Tak było dopóki sam nie dostałem w ryj od życia i teraz leżę w czterech ścianach, przykuty do łóżka cały dzień przeglądając hejto i internety, licząc na to ze ktoś się choć na chwile pofatyguje i przyjedzie w odwiedziny. Niestety. Jestem sam jak palec, bez nikogo kto mógłby choć na chwile oświecić te puste jak próżnia życie samotnego chama i zgreda.


Cale moje, bądź co bądź, "udane" życie, opierało się na ciągłym doskonaleniu siebie. Zawsze byłem głodny wiedzy i z każdym kolejnym problemem czy zagadnieniem, starałem się spoglądać z innej perspektywy. Często gardziłem ludźmi którzy starali się być "głupio mądrzy", próbując udawać ekspertów w dziedzinach o których nie mieli bladego pojęcia. NIgdy za bardzo nie angażowałem się w żadne bliższe kontakty z ludźmi bo albo myślałem ze nie są dostatecznie "odpowiedni", albo zbyt głupi na to by być w moim kręgu zaufania. Jasne ze byłem pieprzonym egoistom i z perspektywy czasu, człowiek sobie uświadamia jakim pustym człowiekiem był. Zawsze darzyłem do perfekcji. Perfekcji która sprawiła ze wszystko inne się nie liczyło. Często stawiałem sobie mury by uniknąć jakiegokolwiek rozproszenia ze świata zewnetrznego. Wszystko musiało być idealne. Więc i ja starałem się być idealny a co za tym idzie - wszyscy inni byli gorsi. Tak więc większość imprez kończyła się kłótnia z którymś z uczestników. Zostałem nieraz wyproszony lub często również już ponownie nie zaproszony w te same kręgi. Ludzie zaczęli mnie po prostu pomijać i omijać. A ja to akceptowałem i wmawialem sobie ze to nie ja jestem problemem lecz oni. W pewnym momencie jeden z nielicznych znajomych, który jeszcze "jako tako" utrzymał ze mną kontakt, miał poważny problem z którym zwrócił się do mnie. Była to dość skomplikowana sytuacja, której historie pominę lecz w skrócie - byłem jedyna osoba która znał która mogła mu pomoc. Wiedziałem ze historia jest prawdziwa i wiedziałem ze wszystko o co prosił miało swoje podłoże w rzeczywistości. Niestety moja rzeczywistość polegała na tym iz kierowałem się zasadami typu "aby coś osiągnąć trzeba coś poświęcić" oraz "nie oczekuj pomocy od innych i o nią nie proś a przygotuj się odpowiednio by ta pomoc sam sobie zapewnić". Tak więc odmówiłem. Prosił wiele razy. Wciąż odmawiałem i odmawiałem...


Nie wiem jak się to skończyło ponieważ kontakt się całkowicie urwał a mnie tez nie za bardzo to interesowało. Dla mnie było to jak reklamy telewizyjne - nie miało to żadnego znaczenia. Sytuacja została wymazana z mojej pamięci.


Az do chwili kiedy to ja znalazłem się w sytuacji która można podsumować słowem "beznadziejna". Na co liczy każdy w sytuacjach kryzysowych? Bliskich? Rodzine? Znajomych? Czyli inaczej mówiąc - wsparcie bliskich.


Nie jestem żadnym z tych bogaczy jeżdżących super samochodami i domami z 20 sypialniami. Oczywiście ze finansowo jestem w wyśmienitej kondycji i co? A no właśnie refleksje przychodzą jak już wszystko inne odeszło. I po co to pisze? Nie wiem. Nigdy nie komentowałem, nie pisałem na żadnych forach, po prostu przeglądałem lecz ostatnie tygodnie to nic innego jak nadzieja ze będzie jakieś jutro więc co mi innego zostaje jak nikogo innego nie mam więc pisze te bzdury tutaj. Tyle.


Osiągnąłem sukces zawodowy a sięgnąłem dna jako człowiek.


Tagi niech będą: #zalesie





Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo

Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną

ID: #6492b8b83f90e2bdbb3a39db

Post dodany za pomocą AnonimoweHejtoWyznania: https://anonimowehejto.pl - Zaakceptowane przez: HannibalLecter

Jest jedno ryzyko. Teraz tak tylko pierdolisz,alby otrzymać "głaski" poczuć jakaś więź i bliskość nawet z anonami z jakiegoś dziwnego "forum" a jak się sulytuacja poprawi to szybko zapomnisz i wrócisz do starych przyzwyczajeń. Czy ludzie się zmieniają? Tak,z zasady na gorsze.

Życzę dobrego,byle by tylko Twoje wnioski zostały z Tobą na dłużej i były przyczynkiem zmiany sposobu postrzegania.

@anonimowehejto właśnie ta konieczność by wszystko zrobić idealnie jest głównym powodem stanu w jakim się znajdujesz, nie towarzysz relacji bo jedyne co widzisz to jak może się to schrzanic.

Po co się starać jak nie będzie 100%, co nie😏.


Też to miałem i w pewnym etapie swojego życia zrozumiałem że nigdy nie będzie idealnie, zawsze będą jakieś usterki ale lepiej robić błędy i je naprawiać/korygować niż nie podejmować się wogle działań.


Boisz się że coś zjebiesz? E tam, nie przejmuj się, spierdolisz jeszcze mnóstwo rzeczy ale będziesz miał o czym gadać na grillu czy domu starców xD.


Z fartem mordo 😁

Cyt. "Zawsze darzyłem do perfekcji" "byłem egoistom "itp.

To... w którym miejscu rozminąłeś się z perfekcja w ortografii?

Nie współczuję Ci. Osobiście nie lubię ludzi, którzy gardzą innymi, majac siebie za lepszych, a już pisownią pokazałeś, że wiele się od innych nie różnisz.


Mimo to życzę wyjścia z problemów jak i zmiany podejścia.

Zaloguj się aby komentować

#anonimowehejtowyznania


Jestem alkoholikiem... Ale nie za bardzo chce coś z tym zrobić.


W sumie interesuje mnie wizja zaprzepaszczenia wszystkiego czego się dorobiłem, ucieczki do Ameryki południowej i życia tam w jakichś slamsach... Bez problemów jakie mnie dzisiaj spotykają, tylko zebranie kilka peso na fawele i picie...


#alkoholizm #przegryw





Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo

Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną

ID: #649220bc3f90e2bdbb3a399b

Post dodany za pomocą AnonimoweHejtoWyznania: https://anonimowehejto.pl - Zaakceptowane przez: HannibalLecter

Zaloguj się aby komentować

#anonimowehejtowyznania


Cześć.


Mam jedną znajomą, z którą w ogóle w ciągu roku się nie widuję tylko na jej urodzinach bądź sylwestrze. Ze dwa dni temu dostałem znowu zaproszenie i wstępnie powiedziałem, że będę a z drugiej strony nie rozumiem za bardzo czemu mnie zaprasza skoro nie mamy kontaktu.


Jak po zaproszeniu napisać co słychać u niej licząc na dłuższą wypowiedź to napisała " jakoś żyję" i nic więcej.


Studiujemy w tym samym mieście i jak napisałem do niej czy robi coś w tym tygodniu i by sie spotkać to nawet nie odpisała. Z jednej strony ją lubię,ale z drugiej mam mieszane uczucia. #logikarozywchpaskow





Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo

Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną

ID: #649194973f90e2bdbb3a38ce

Post dodany za pomocą AnonimoweHejtoWyznania: https://anonimowehejto.pl - Zaakceptowane przez: HannibalLecter

@anonimowehejto Masz ograniczona liczbe osob, z ktorymi mozesz sie blisko trzymac. Jezeli masz duzo takich osob, to oznacza, ze z nikim nie jestes blisko. Wiec dawkujesz jak mozesz, sam mam 'okazje', gdzie dzwonie do ludzi z ktorymi na codzien sie nie koleguje, a do tych okazji to sa podstawa. Urodziny to jedna z takich imprez, rowniez meskie wypady. Dla mnie byloby to mile, ze ktos mnie zaprasza regularnie raz w roku, a Ty jeszcze marudzisz, no iks k⁎⁎wa de.

OP: @travel_learn_wine: idę i zawsze fajnie jest tylko ja np. bym nie zapraszał ludzi, z którymi nie mam kontaktu.


@rafal155: po sylwestrze miała się odezwać i nic a jak do niej napisałem jakiś czas później to też nic.


@travel_learn_wine: @rafal155: jest też tak, że jestem jedynym, z którym nie ma za bardzo kontaktu, oraz z roku na rok parę osób się zmienia




Ten komentarz został dodany przez osobę dodającą wpis (OP)


Zaakceptował: HannibalLecter

OP: @e5aar: no to już limit bliskich chyba wyczerpałem bo tylko z mamą jestem blisko a reszta ludzi też ma pełny limit bo nie ma czasu. Na męskim wypadzie nigdy nie byłem więc nie rozumiem odniesienia. Skoro tobie by było miło to się zamieńmy iks de.


@Boltzman przede wszystkim nie zaproszę bo i tak nikt by nie miał czasu. U mnie nic się w życiu nie zmienia, oraz nie mam tematów do rozmowy bo z wszystkimi ma regularny kontakt i mają wspólne żarty. Martwi mnie też, że głównym motywem będzie tęcza i jest to mocno lewicowe środowisko a ja nie mam nic tęczowego i boję się, że będę nazwany faszystą czy komentarze będą czemu nic takiego nie mam.




Ten komentarz został dodany przez osobę dodającą wpis (OP)


Zaakceptował: HannibalLecter

Zaloguj się aby komentować

#anonimowehejtowyznania


Zawsze w życiu czułem się jakbym dla kobiet był tylko i wyłącznie planem B, kołem ratunkowym. Kiedy moi rówieśnicy dostawali szanse i mogli szaleć mimo ze z natury byli bardzo podobni do mnie, ja tylko obserwowałem i próbowałem zrozumieć czemu jest tak jak jest, czemu mi się nie udaje.


Kiedyś musiałem zabiegać o partnerkę a i tak się ode mnie odwracała. Nie bylem natrętny. Gdy odpuszczałem kontakt, ta wracała jakby nigdy nic dając mi znacznie więcej uwagi która była zawsze tylko pozorna a ja się na to nabierałem. Czułem ze kobiety mną pogrywają i było mi smutno kiedy slyszalalem historie w stylu ze Marta z która się spotykałem przespała się z Lukaszem którego znala krócej ode mnie.


Odizolowalem się na kilka lat od wszystkiego co było dla mnie destrukcyjne i zacząłem nad sobą pracować. Skupiłem się na pracy, zebrałem ciekawe kontakty, popracowałem nad swoją sylwetka która nigdy raczej zła nie była. Związałem się z partnerka ktora nie była idealna ale pomogła zbudować wrażenie ze dla innych kobiet stałem się bardziej atrakcyjny. Jeździłem z nią po świecie, dużo podróżowaliśmy a i relacje z tego staly się dla mnie standardem. Od tego czasu wiele się zmieniło, nagle kobiety zaczęły do mnie uderzać.


Niektóre nadal traktują mnie z dystansem jako plan B szczególnie te trochę młodsze ale są tez takie które mysla o mnie tylko powaznie. Przestało mnie to jarac. Jedna na wieść o tym czym się zajmuje, czym jeżdżę nie chciała mi dać spokoju. Nie potrafię wyperswadować z głowy mysli ze te wyszalaly się wcześniej i teraz z uwagi na to ze zbliża im się data przydatności szukają bezpiecznej przystani. A ze jestem nadziany na kasę to chcą to wykorzystać.


Każda randka na której jestem ma potencjał by skończyć się u mnie w łóżku ale jak na drugiej randce słyszę deklaracje ze kobieta chce się osiedlić, planuje małżeństwo i dzieci to ja od razu odpadam. Odezwały się do mnie nawet te które mnie kiedyś odrzucały. Zaliczyłem jedna z nich kilka razy tylko po to by później ja zghostowac, po czym zostałem na messengerze zwyzywamy od najgorszych. Z inna zrobiłem podobnie, 29 latka, byłem z nią 4 miesiące, chwaliła się mną wszędzie, ale nie żywiłem do niej żadnego uczucia i odpuściłem. Na pytanie czemu powiedziałem ze nie jestem gotowy i ze czuje od niej presję. Krzywo na mnie spojrzała twierdząc ze jestem Piotrusiem Panem który ciagle chce być dzieckiem dając sprzeczne sygnały i ze generalnie powinienem dorosnąć bo w moim wielu (30 lat) powinienem być bardziej dojrzały. Może i ma racje ale na ten moment chce sobie zrekompensować te wszystkie lata w których wiele straciłem.


Jest mi z tym ciezko. Nic nie czuje. Wole chyba być sam i bawić się kłamiąc i obiecując wszystko to czego zażyczy sobie partnerka by później zerwać niż być planem B czy kołem ratunkowym. Chodzę do psycholożki od pol roku, ale efektów brak. Nie wymagam zbyt wiele, nie chce żeby partnerka widziała we mnie kolo ratunkowe.


#zwiazki #milosc #kobiety





Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo

Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną

ID: #649047403f90e2bdbb3a3803

Post dodany za pomocą AnonimoweHejtoWyznania: https://anonimowehejto.pl - Zaakceptowane przez: HannibalLecter

Przewrażliwiłeś się na bycie beciakiem i reagujesz alergicznie i podejrzliwie na każde zainteresowanie. Skoro pracowałeś nad sobą i poprawiłeś swoje skile to może stałeś się atrakcyjniejszy i przeszedłeś do samców alfa (ale ciągle myślisz o sobie jako beciaku). To że kiedyś przegrywałeś rywalizaję to przeszłość. Nie myśl o tym, ta gra się nigdy nie kończy a Ty teraz wygrywasz. I czym się martwisz? Jak nie chcesz przechodzonych 30dziestek to ruszaj na niewyszalałe 18nastki. Wtedy już chyba uwierzysz żeś opcja A a nie B? To najlepsza terapia w Twoim przypadku.

Aaaa: Popracuj nad tym co masz pod kopułą, bo za dobrze się tam nie dzieje. Mścisz się na kobietach które nic ci nigdy nie zrobiły (pomijam te co cię odrzucały). Masz ogromny ból tyłka że kiedyś ci nie szło a teraz sie brandzlujesz do tego kiedy to ty jesteś górą. W środku wciąż tkwi w tobie zakompleksiony i sfrustrowany dzieciak, a twoje postępowanie nie doprowadzi do tego że stworzysz zdrowy, udany związek.


Szalej tak dalej, obudzisz się w wieku 35 lat kiedy zorientujesz się że nie ma żadnych kandydatek na stałe partnerki, bo do wyboru będą samotne matki albo przeorane rozwódki (nie, 25-latki wcale nie będą ochoczo zainteresowane 10 lat starszym gosciem z innego pokolenia xD). Będziesz pluł sobie w brodę że odrzucałeś te chętne na ustatkowanie 29-latki ;) One sobie szybko znajdą kogoś innego, a tobie zostaną dosłownie odpady, bo przegapisz odpowiedni moment gdy byłeś zajęty bawieniem się w dziwnego rodzaju zemstę.




<br />

Zaakceptował: HannibalLecter

Aaaa: @hellgihad: Laski którym wystarczy pomachać portfelem czy przewieźć autem to raczej nie są dobre materiały na wartościowe partnerki ;) Na jednorazowy seks - jasne, bez problemu, natomiast mało która rozsądna i mająca olej w głowie dziewczyna będzie chciała tak starszego męża. Jak jest 25 i 35 to jeszcze wydaje się spoko, ale facet zacznie siwieć, łysieć i obwisać po 40 a ona będzie wciąż młodą 30 letnią dziewczyną to zaczną się problemy




<br />

Zaakceptował: HannibalLecter

Zaloguj się aby komentować

#anonimowehejtowyznania


Jeśli wstydzicie się za coś głupiego co zrobiliście to łapcie moją historię z wczoraj, może poczujecie się mniej glupio. Dalszemu szwagrowi przyjaciela zmarł ponad miesiąc temu brat na raka, młody chłopak. Niestety o tym zapomnialem, no i nie skojarzylem ze to ten gosc ktoremu wlasnie brat zmarl. Wczoraj przy piwku opowiadałem temu szwagrowi, jak probowałem powstrzymać śmiech kiedy znajoma kazała mi przekazać mojemu wujkowi że ktoś z jej rodziny zmarł i gdy ten szwagier się zniesmaczył, ja próbując zmienić temat przeszedłem do historii jak śmiałem się na stand upie jak Syrek-Dąbrowski opowiadał jak prawie zmarł na raka mózgu.


Wstyd mi w c⁎⁎j, wyszedlem na debila a sluchali nas inni ludzie na dodatek xd poza tym wspolczuje gosciowi i mi mega glupio, ale mam ku⁎⁎⁎⁎ka skleroze i nieogar





Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo

Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną

ID: #648f66cd3f90e2bdbb3a374c

Post dodany za pomocą AnonimoweHejtoWyznania: https://anonimowehejto.pl - Zaakceptowane przez: HannibalLecter

Ogólnie to nawet jakby mu brat nie zmarł, to i tak jakieś suche i nieśmieszne tematy wrzuciłeś :v może tylko tak się wydaje przez skrótowe ich przedstawienie, ale jakoś ciężko mi sobie wyobrazić zabawną opowieść przy piwku pt. 'jak probowałem powstrzymać śmiech kiedy znajoma kazała mi przekazać mojemu wujkowi że ktoś z jej rodziny zmarł'

Zaloguj się aby komentować

#anonimowehejtowyznania


Jak przestać uzależniać swoje poczucie szczęścia od osób trzecich? Co mam zrobić kiedy dzień w dzień (lub co dwa-trzy dni) mam sinusoide i z wczorajszej motywacji i chęci do życia i działania, dzisiaj najchętniej bym się rozkleił i poszedł do wyra? Jak żyć?


#pytanie #zalesie #depresja





Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo

Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną

ID: #648e93b23f90e2bdbb3a36e3

Post dodany za pomocą AnonimoweHejtoWyznania: https://anonimowehejto.pl - Zaakceptowane przez: HannibalLecter

@anonimowehejto oddac sie hobby, jakiemus celu w zyciu cokolwiek co jest tylko Twoje i postawic to na 1 miejscu przed wszystkim innym. Malymi krokami osiagac swoj cel i budowac poczucie wlasnej wartosci na tym. Ten cel musi byc wazniejszy niz wszystko inne i nie moze byc uzalezniony od osob 3cich np. znalezc fajna dziewczyne (lol). Brzmi smiesznie prosto, ale tak jest. I cel tez nie musi byc ambitny, po prostu ma byc. Cokolwiek. Realizowalny. I najlepiej, zebys tego nie lubial robic, tylko musial troche sie zmuszac

@anonimowehejto w życiu trzeba być trochę narcyzem, trochę samolubem, brzydko mówiąc - inni są ważni i to dobrze, jeśli s dla siebie też jesteś ważny. Jeśli nie masz balansu ja-otoczenie, to będzoesz wiecznie wisiał na otoczeniu. Zbuduj poczucie własnej wartości w oparciu o siebie - swoje sukcesy, chęci, nadzieje... Musisz siebie polubić i docenić

Zaloguj się aby komentować

Hejo wszystkim obserwującym tag #anonimowehejtowyznania 🖖


Na wstępie chciałbym podziękować wszystkim za bardzo aktywny/pasywny wkład w rozwijanie AHW poprzez komentowanie oraz dyskusje pod wpisami. Super byłoby gdyby komentowanie wpływało na promowanie wpisów na głównej ponieważ więcej osób mogłoby się przyłączyć do dyskusji oraz może subskrybować tag 🚀


Dostaje od was wiele pytań w związku z AHW i pytania o to dlaczego tak mało wpisów w porównaniu z konkurencyjnym portalem, więc chciałbym tutaj na szybko wyjaśnić tę kwestie - jestem jedynym moderatorem AHW i akceptuję wpisy które moim zdaniem nadają sie do akceptowania słuchając waszych uwag co do dodawanych wpisów. Praktycznie codziennie ktoś stara sie dodać jakiś wpis ale moim celem nie jest akceptowanie prawie wszystkiego co popadnie, ponieważ tag nie ma być „śmietniskiem”, a akceptowanie tych wpisów które moim zdaniem powinny być naprawdę anonimowe lub chociaż nadające się by je tak skategoryzować. Pytania o wybór roweru, czy lepiej w krawacie czy bez, którego mechanika w Lublinie wybrać - takie rzeczy moim zdaniem mozna postować z własnego konta. Anonimowe powinno się moim zdaniem używać do wstydliwych spraw, czy rzeczy które mogą negatywnie wpływać na wizerunek z własnego konta lubpo prostu nie chcesz być kojarzony/a z danym pytaniem. Rozumiem ze popularność tagi buduję się ilością wpisów ale staram się właśnie utrzymać konwencje „anonimowe” poprzez akceptowanie wpisów które pod tę definicje podchodzą.


Chciałbym również przypomnieć i prosić aby plusować/piorunować wpisy które komentujcie czy doceniacie. Pozwala to na wypromowanie AHW dla szerszej społeczności i pokazanie ze mamy tutaj podobną funkcjonalność 🖖


Dodam tag #hejto dla może większego zasięgu 🏍️⚡️


Miłego weekendu 🖖

@HannibalLecter bardzo dobra decyzja, lepiej mniej postów, ale jak faktycznie wykorzystany jest charakter AHW, a nie wrzucane jakieś pierdy, które można spokojnie dodać z konta

@HannibalLecter ja bym zostawił jedno kryterium, tzn. czy wpis wygląda jak bait. Jeśli tak, to oczywiście akceptować.


W końcu triggerujące ludzi baity są podstawą AHW/AMW ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Zaloguj się aby komentować

#anonimowehejtowyznania


Po latach strasznej męki, poznałem dziewczynę która nie kryje się z tym, że jest mną żywo zainteresowana. Nie powiem, że mi to nieodpowiada, bo i ona mi wpadła w oko praktycznie od razu gdy ją zobaczyłem. Jednak rodzi to ogromne problemy, które mocno strzeszczę. Nie jestem już taki młody, bliżej mi do 40 niż do 30, tak się ułożyło że własnych dzieci nieposiadam, dzieci u kobiet w moim wieku mi nie przeszkadzają - musiałbym oszaleć żeby było inaczej. Moje ostatnie ponad 10 lat życia to ból życia w depresji wywołanej przez różne wydarzenia ktorych początek sięga jeszcze mojego dzieciństwa, a dorosłe życie też mi dołożyło. Przed covidem przeszedłem przez bardzo ciężkie załamanie nerwowe, przez 13 miesięcy ani razu nie opuściłem swojego mieszkania. Przez ten czas zdawkowo odpisywałem rodzinie, do czasu aż mnie namierzyli gdzie mieszkam i weszli do mnie siłowo, to wymusiło we mnie pewne ogarnięcie swojego życia aby wrócić do jakiejkolwiek aktywności, na początek tej zawodowej bo z pieniędzmi po ponad roku zamawiania glovo było już bardzo krucho. Zmiana miejsca zamieszkania nawet nie wchodziła w grę bo nie miałem na to sił, za to próbowałem się w końcu leczyć. Kasy już naprawdę nie miałem żadnej, psychiatra na NFZ - krótki wywiad i w zasadzie to pocałowałem klamkę, nie otrzymałem żadnej pomocy. Nigdy w życiu nie czułem się tak upokorzony. Do dziś czuję nienawiść do pani doktor na którą wtedy trafiłem, a jestem tykającą bombą więc niech się modli o to, że kolejnego załamania u mnie nie będzie.


Ostatecznie zawodowo coś ogarnąłem ale i tak uciekłem od ludzi idąc w transport - wyjeżdżasz w trasę po EU i w sumie z nikim nie musisz gadać, może nie leczy to problemu ale zapewnia pieniądze na życie bez liczenia do pierwszego przy nawet sporych wydatkach na zachcianki. Później przyszedł covid, to i ta praca nie była taka głupia, mało kontaktu z ludźmi i pobłażliwe traktowanie kierowców na wszystkich poziomach niemalże jak święte krowy, bo tej gałęzi gospodarki nie da się zatrzymać bez spowodowania całkowitej katastrofy gospodarczej, więc jakoś przeżyłem. W transporcie utknąłem, a nie taki był plan. Mam dosyć tej pracy bo lubię być w Polsce, to mój dom i tu czuję się najlepiej a rzadko tu jestem przez pracę.


W chwili obecnej tkwię w pracy której mam dosyć, tkwię w rzeczywistości w której nie ma innych ludzi, kolegów mam trzech z którymi utrzymuję kontakt i to nie wybiega w zasadzie nic dalej niż po za pracę.


Jestem kompletnie sam. I tak, jestem introwertykiem bo taki się stałem, co nie oznacza że ludzie których spotykam na swej drodze o tym wiedzą. Jest wręcz przeciwnie bo nigdy nie miałem problemu aby z kimś zamienić kilka słów czy też stać się lubianym w miejscach w których pojawiałem się przed załamaniem jak i teraz po regularnie. Uśmiechając się w lokalnej żabce dobrze ukrywam w jakiej kondycji do niej wchodzę. Teraz, pisząc to, zdałem sobie sprawę z tego że jestem socjopatą.


I pojawia się ona. Musiałbym być głuchoniemym z ujemnym IQ by nie dostrzec jej zainteresowania. Dostaję od niej komplementy, dostaję zainteresowanie, chce ze mną rozmawiać i wiem, że jej się fizycznie podobam.


Teoretycznie w czym problem?


W strachu. Powiedzmy że jakoś obecnie żyje, cytując klasyka, chujowo ale stabilnie, a tu pojawia się zmienna która jest taką nieznaną bombą dla sapera. Co się stanie gdy się zaangażuje i nie wyjdzie? Co zrobić ze swoją przeszłością i jeśli ona uzna się za nagrodę pocieszenia? Kłamać nie chcę, z prawdy nie jestem dumny. Może nie jestem jednak socjopatą ale chcę żyć, nawet byle jak ale żyć skoro już chyba najgorsze 13 miesięcy życia mam za sobą.


Teraz w pogoni za ewentualnym szczęściem mogę zginąć bo nie wiem jak się dla mnie skończy ewentualna porażka. Naprawdę nie wiem.


Jestem w takiej kropce która mnie paraliżuje. Myślę ruszę z tym, to czuję że to zepsuje, mówię nic nie rób to czuję że będę żałować.


Ja naprawdę nie wiem co robić. Jestem przerażony.





Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo

Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną

ID: #648ddf743f90e2bdbb3a3665

Post dodany za pomocą AnonimoweHejtoWyznania: https://anonimowehejto.pl - Zaakceptowane przez: HannibalLecter

Szkoda, że anonim bo chciałem na priv napisać. Stary, przechodziłem przez bardzo podobne życie. Też od dziecka ciężko, do dziś mam problemy i chodzę na psychoterapię od dwóch lat. Byłem na nfz to lipa była. Terapia na nfz jedynie radzę dopóki nie staniesz na nogi finansowo i zainwestuj w psychiatrę te 200 zł a leki kosztują kilka zł na msc max a powinny Ci pomóc.

Jak poznałem moją ponad 7 lat temu to byłem nieogarnięty, dalej mam ciężko ze względu na przeszłość, ona z dobrego domu z ogarniętymi rodzicami. Jednak jest to najlepszy związek jaki w życiu widziałem. Wiem, że nigdy mnie nie zdradzi, wspiera mnie, jak było ciężkobo wpadłem przez depresje w długi to mi pomogła. Także może to Twoja szansa na lepsze życie. Odezwij sie jak będziesz chciał pogadać na priv. Powodzenia

Dużo już zostało powiedziane także dodam tylko że też trzymam kciuki. Nie żeby od razu z tego było nie wiadomo co tylko żeby normalna szansa na poznanie się powstała. Nie skupiaj się może na ten moment na swojej przeszłości czy ostrzeganiu jej (czyt. odstraszaniu) bo na pewno będzie jeszcze czas na to. Powodzenia!

@anonimowehejto

Co się stanie gdy się zaangażuje i nie wyjdzie?


A co jak wyjdzie i uda Ci się wyjść na prostą? Gra jest warta świeczki imo.

Każda zmiana jest dobra bo wymusza podejmowanie decyzji, a każda decyzja - nawet mała - zmienia nam trochę życie. Czasem na lepsze, czasem na gorsze, ale przynajmniej coś się dzieje

Zaloguj się aby komentować

#anonimowehejtowyznania


Czy jest tu ktoś z Płocka? Potrzebuję pomocy w znalezieniu pracy dla osoby która dopiero tam się przeprowadziła. Sam stamtąd nie jestem, tylko z okolic więc się dobrze nie orientuję. Pytanie po pierwsze gdzie w Płocku szuka się pracy, jakie strony itd. Po drugie czy dla imigranta z wykształceniem biologicznym, znającym dobrze język polski i angielski ale bez doświadczenia znajdzie się tam praca czy raczej jeśli chce kolega chce działać w tym kierunku to musi przeprowadzić się do jakiegoś większego miasta? Jeśli z tym nic nie znajdzie to ewentualnie co innego polecacie, wystawić samemu jakieś krótkie ogłoszenie że szuka pracy, wypisać jego umiejętności, wykształcenie itd i wrzucić to na FB czy jakieś inne strony jeszcze. Proszę o wszelkie pomocne rady, ogólnie nie jest narazie konieczna praca zgodna z wykształceniem ale poprostu znalezienie czegoś normalnego a później jeszcze można zmieniać.


#pytanie #praca #plock #warszawa dla zasiegu





Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo

Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną

ID: #648b76063f90e2bdbb3a358f

Post dodany za pomocą AnonimoweHejtoWyznania: https://anonimowehejto.pl - Zaakceptowane przez: HannibalLecter

W Płocku sytuacja jest akurat bardzo prosta. Nie trzeba mieć żadnych kwalifikacji żeby dostać dobrą pracę. Idziesz do proboszcza i dajesz ile łaska na kościół, dostajesz zaświadczenie. Z zaświadczeniem zapisujesz się do lokalnego biura PiS. Później dostajesz pracę w Orlenie albo Pertochemii.

A więc tak:

Pracy się szuka klasycznie na:

https://www.olx.pl/praca/plock/ ( Polecam od razu wybrać czy szukamy pracy na zlecenie czy umowę o pracę)

https://ogloszenia.plock.pl/plock/praca (Tu generalnie jest nasrane ofert i trudno to segregować )


Niektóre firmy bardziej globalne ogłaszają się na

https://pl.linkedin.com/jobs/jobs-in-p%C5%82ock?keywords=&location=P%C5%82ock%2C%20Woj.%20Mazowieckie%2C%20Polska&locationId=&geoId=102944346&f_TPR=r2592000&distance=10&position=1&pageNum=0


Jeżeli ktoś Pilnie szuka na gwałt pracy to

WORK - INFO - Biuro pośrednictwa pracy


Zdarza się ze można znaleść bardzo fajną pracę jak pracodawca zechcę nie korzystać już z pośrednika.


Wiem ze są jeszcze inne Biura pośrednictwa pracy i niektóre firmy w płocku tego nadużywają, ale nie miałem z nimi większego kontaktu.

Np:

Adecco - ( To chyba związane z CNH, ale nie jestem pewny)

Zerke Sp. Z O.o. ( Sporo osób z ukrainy złowili)

InterKadra sp. z o.o.


Jeżeli ktoś szuka jakie oferty pracy są dla szkół wyższych to orlen

https://www.orlen.pl/pl/kariera/oferty-pracy


Charakterystyka ofert pracy w Płocku:

Ciągle jest popyt na prace związane z ze spawaniem/rusztowaniami/ Handlowe

Jest od groma firm które są podwykonawcami orlenu.


Rynek pracy nazwał bym nie przyjacielskim, jak nie jest zbyt "manualny" i brak wyższego. Zbyt wiele ofert pracy w Płockujest z "Polecenia" i po znajomości i rodzinie. Więc jak ktoś ma pecha i jest wybredny może i miesiące szukać jakiejkolwiek pracy "bez znajomości", bo o ciekawą ofertę pracy ciężko.


Jak ktoś szuka pracy na gwałt i nie może znaleźć to musi zwiększyć zasięg ofert aby obejmowały około 15 km.

Wpadają wtedy oferty pracy mniej spotykane w Płocku, ale koszty dojazdu mogą zabijać.


Ps: Kolega z Biurem Pis się zbyt nie pomylił.

Zaloguj się aby komentować

#anonimowehejtowyznania


Hej, doradźcie kto ma rację. Ostatnio w zerówce córka miala na zajęciach o zwierzętach. No i miały naklejki ze zwierzętami i przyklejały je do odpowiednich grup tj. ssaki, ptaki, ryby itp. I wlasnie w rybach Pani kazała im wkleić delfina. Wytlumaczyłem córce, ze delfin to nie ryba tylko tak wygląda ale jest ssakiem.


Minęło pare dni, córka wraca zapłakana i mówi, że Pani ją skarciła, ze sie wymądrza bo ta zwróciła uwagę na błąd na zajęciach. Poszedłem na drugi dzień pogadać z nią, kobita mowi ze to takie uproszczenie bo delfin wyglada jak ryba wiec nie bedzie dzieciom wody z mózgu robic bo sa za małe i ze nie bede ja uczyl jak ma uczyc ogólnie. Corka interesuje sie zwierzetami, ogladamy Animal Planet itp. i troche mnie wkurza gadanie dzieciom takich głupot. Na dodatek zona twierdzi, ze tez sie wymadrzam, niepotrzebnie dziecku mieszam i nie powinienem sie wtracac. Myslicie że naprawdę niepotrzebnie sie odezwalem? #pytanie #szkola #dzieci #zwierzeta





Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo

Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną

ID: #648a959f3f90e2bdbb3a347e

Post dodany za pomocą AnonimoweHejtoWyznania: https://anonimowehejto.pl - Zaakceptowane przez: HannibalLecter

@anonimowehejto Edukacja w 21. wieku: delfin to ryba, bo wygląda podobnie do ryby, ale już chłop wyglądający jak chłop może być kobietą, bo jak wiadomo są penisy męskie i żeńskie.

Bardzo dobrze zrobiłeś. Mój syn (5,5 roku) już ogarnia, które zwierzęta to ssaki, które ptaki i gady itd. W jego przypadku to ta nauczycielka właśnie robiłaby mu wodę z mózgu bzdurą o delfinie. Też bym zareagował na taką sytuację w szkole.


Szanujmy siebie i nasze dzieci.

@anonimowehejto dobrze zrobiłeś. Potem rośnie społeczeństwo w którym ludzie myślą że papryka, pomidor albo ogórek to są ważywa. Jak kiedyś powiedziałem że to powszechny błąd i właściwie są to owoce to mnie pół sklepu wyśmiało. Ludzie to debile.

Zaloguj się aby komentować

#anonimowehejtowyznania


Korzystam od niedawna z Tindera. Poznałem już pannę, z którą jestem w związku. Ale ten związek nie odpowiada mi tak na 100% i zastanawiam się, czy dalej nie szukać jednocześnie. Nadal mamy parę, ale nie jestem pewien, jak się ukryć przed nią. Żeby nie widziała, że nadal korzystam z aplikacji. Macie pomysł? #tinder #randki #randkujzhejto





Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo

Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną

ID: #6485dd413e812ecbdf3a4be7

Post dodany za pomocą AnonimoweHejtoWyznania: https://anonimowehejto.pl - Zaakceptowane przez: HannibalLecter

Zaloguj się aby komentować