#animedyskusja

55
458

- Z okazji walentynek zdecydowałem się wybrać romans - Napisał @nbzwdsdzbcps

- Sk⁎⁎⁎⁎syn, to samo planowałem zrobić! - Pomyślał Duchacz.


Jak nie oryginalność, to ilość będzie moją przewagą, bo ja opowiem dzisiaj aż o trzech - nie, że mam aż takie parcie na pioruny, ale no k⁎⁎wa na jedno nie mogłem się zdecydować. Ale spokojnie. Podzielę na wpisy, bo i tak wyszła ściana tekstu XD.


(Nie jest żadną tajemnicą, że zagorzałym fanem haremówek jestem, więc będzie ich dwie.)


Oregairu, a dokładnie Yahari ore no seishun rabukome wa machigatteiru opowiada o chłopaku, który nienawidzi swojej szkoły i socjalizacji ogólnie. Finalnie zmuszony jest dołączyć do klubu pomocy, który pomaga uczniom w sprawach przeruznych (nawiązanie do mema - NIE POPRAWIAĆ!). Tam poznaje dwie gówne bohaterki, które powoli, powolutku wyciągają do z jego strefy komfortu i cały wianuszek kolejnych, który się do tego dokłada.


Największym problemem haremówek od zawsze jest, był i będzie pizdowaty główny bohater. Z tym większą rozkoszą oglądało mi się Oregairu, w którym Hikki ogarnia co się dzieje, nie ucieka, nie chowa się i nie daje sobą pomiatać, chociaż pakuje się w sytuacje "emocjonalnie obciążające" ale na własne życzenie i na własnych warunkach, powoli, z sezonu na sezon rozwijając się i przestając z siebie robić kozła ofiarnego dla dobra ogółu.


Postacie są genialnie napisane, każda z dziewczyn jest fajna, ma charakter, a ja oczywiście wybrałem nie tę co trzeba i skończyłem emocjonalnie potargany.


Anime miało 3 sezony, ostatni, finałowy, wydany został w 2020 roku. Oprawa graficzna zmienia się po pierwszym sezonie, gdzie była bardziej komediowa, i jest przepiękna.


PS Opening jest z drugiego sezonu

https://youtu.be/s1viv5fnwmA

#anime #animedyskusja

d0f5cd15-93b5-4db2-ba48-e3589ff18101
Rozpierpapierduchacz userbar

@Rozpierpapierduchacz Dopiero teraz poprawnie przeczytałem Twój nick i to rzeczywiście Duchacz. Jeżeli chodzi o haremówki to chyba jestem do tyłu i z tytułów jakie widziałem często jest ukazany motyw trójkąta miłosnego.

Myślę, że najbliższym tytułem do takiego przypisania mogłoby być Clannad, którego jestem wielkim fanem, szczególnie drugiej serii. W wolnej chwili również i to postaram się obejrzeć by rozszerzyć swoje horyzonty na ten typ komedii.

@Rozpierpapierduchacz Ok udało mi się obejrzeć wszystkie 3 sezony także powiem, że trochę wolna akcja i na pewno nie nazwałbym to haremem bo widać było pewne zainteresowanie głównym bohaterem od damskich postaci. Myślę, że już tak jak powiedziałem Clannad miał bliżej do haremu bo miał odcinki specjalne alternatywnej historii. Na plus postać Shizuki czy Hiny bo rzeczywiście były zabawne, miałem nadzieję na jakiś twist fabuły w trakcie.

Zaloguj się aby komentować

Z okazji walentynek zdecydowałem się wybrać romans, który nie jest na tyle długi by nie dało się go obejrzeć w jeden dzień, składa się jedynie z 13 odcinków. Tytuł ten nie posiada własnej mangi tylko krótkie tekstowe opowiadania z okazjonalnymi rysunkami nazywane light novelami dlatego nie będę wstawiał zdjęcia ściany tekstu.

Violet Evergarden to romans, dramat o młodej weterance, która musi zacząć żyć na nowo po zakończeniu wojny. Podczas służby uważana była za broń wykonującą wszelkie rozkazy, jednak na wojnie usłyszała słowa, których nie potrafi zrozumieć. Żeby odkryć ich znaczenie zaczyna ona pracę w urzędzie pocztowym gdzie będzie przelewała uczucia innych osób na papier.

Moim zdaniem to anime posiada jeden z najładniejszych stylów animacji dlatego bardzo polecam zapoznać się z tym tytułem jeśli jeszcze go nie znacie chociaż po to bym mógł poznać wasze zdanie.


W załączniku dodaję piosenkę otwarcia. Tytuł dostępny jest na Netflix.

https://www.youtube.com/watch?v=rh-xfHTJp6M


#anime #animedyskusja #violetevergarden

Zaloguj się aby komentować

Zastanawialiście się kiedy, jak to jest opiekować się dzieckiem diabła? Nie? To ja wam opowiem jak XD


Beelzebub to seria emitowana między 2011 a 2012 rokiem. Opowiada o chłopaku, który trafił na dziecko władcy demonów, które lgnie do ludzi silnych, do których on, tak się składa, należy. Nie podoba mu się ten pomysł, więc próbuje opchnąć go dalej, a żeby to zrobić - trzeba małemu udowodnić, że ten drugi jest silny. A jak zrobić to lepiej, niż NA PIER DA LA JĄC się na każdym kroku? XD


Cytując z filmwebu

Tatsumi Oga zostaje opiekunem syna władcy demonów. Młodzieńcowi nie podoba się ten pomysł i próbuje znaleźć dziecku innego mentora.

Jest to kolejna z serii, która była bardzo popularna "w swoim czasie", a obecnie nie widzę, żeby mówiło się o niej w ogóle. A szkoda, bo to fenomenalna komedia, jedna z najprzyjemniejszych jaką oglądałem, a sceny akcji wyglądają przyzwoicie nawet dzisiaj.


https://www.youtube.com/watch?v=BkHZhFhxQUI


A, to żółte to smoczek, nie dziób XD

Mnie zmyliło kiedyś XD

#animedyskusja

#anime

7446ab4d-9959-4684-9508-65991072def1
Rozpierpapierduchacz userbar

@Rozpierpapierduchacz Sam myślałem, że już tyle udało mi się obejrzeć anime, że chociaż będę świadomy, że dany tytuł istnieje, a sam mnie znowu zaskoczyłeś. Dodam do sprawdzenia w swojej kolejce.

Zaloguj się aby komentować

Na streamingach trafiłem na kilka anime, które bardzo mi się spodobały, a dzisiaj opowiem o jednym z takich tytułów.

The Fable to komedia akcji, która potrafi w jednej chwili stać się dramatem lub ukazać brutalną przestępczą rzeczywistość. Jest to opowieść o genialnym zabójcy, który po wykonaniu ogromu zleceń musi żyć w ukryciu i nie wychylać się ze swoją tożsamością. Razem ze swoją współpracowniczką ma udawać rodzeństwo i wieść życie zwykłego obywatela.

To co sprawia, że ten tytuł jest interesujący to oprawa graficzna, bohaterowie wyglądają realistycznie, zachowują się jak prawdziwe osoby, a wszelkie interakcje między nimi są wiarygodne. Historia również wydaje się spójna i bez żadnych dziur. Humor jest jak najbardziej w moim guście i szczerze się uśmiałem. Jest to tylko 25 odcinków ale moim zdaniem rzeczywiście warto.


W załączniku dodaję piosenkę otwarcia oraz początkową stronę mangi, która jest zakończona. Anime ma na razie 1 sezon i nie wiem kiedy i czy będzie kontynuowane. Ten tytuł jest dostępny na Disney+.

https://www.youtube.com/watch?v=C8548IZvdTE


#anime #animedyskusja #thefable

c2cff349-0ac1-4f4c-81f9-5dce0c09951f

Zaloguj się aby komentować

Szukając anime do swojej listy często trafiałem na wzmiankę o najbardziej popularnej piosence z openningu wszechczasów, której nie kojarzyłem. Mimo, że pierwszy sezon wyszedł niespełna dwa lata temu stała się ona najczęściej odtwarzaną piosenką z anime w ogóle. Utwór ten osiągnął również pierwsze miejsce w liście przebojów Billboard Global Excl. U.S.

Oshi no Ko tłumaczone jako My Star to dramat psychologiczny opowiadający o szeroko pojętym świecie show biznesu. Ponad godzinny odcinek wprowadzający opowiedziany jest z perspektywy lekarza będącego fanem grupy idolek B-Komachi, a szczególnie ich liderki Ai. Cała historia to emocjonalny rollercoaster, który przedstawia nam kulisy branży rozrywkowej.

Animacja i reszta oprawy audiowizualnej stoi na bardzo wysokim poziomie, a po wprowadzeniu możemy łatwo się przekonać czy to jest tytuł dla nas.


W załączniku dodaję piosenkę otwarcia oraz początkową stronę mangi, która jest zakończona. Anime ma 2 sezony, a prawdopodobnie ostatni sezon wyjdzie na początku 2026 roku.

https://www.youtube.com/watch?v=ZRtdQ81jPUQ


#anime #animedyskusja #oshinoko #mystar

61540c63-557b-449b-89b3-7e79a3002b50

Zaloguj się aby komentować

Hipnooozaaaa... mechy i rewolucje, czyli o Code Geass słów kilka


W 2006 roku ze studia Sunrise wyszło prawdziwe dzieło sztuki, które już na zawsze zagościło w moim sercu i o którym nie mogę nie wspomnieć mówiąc o moim top 3 anime, jako o honorowym 4 miejscu. Code Geass: Lelouch of the Rebellion (jap. Hangyaku no Lelouch) opowiada o młodym chłopaku z rodziny szlacheckiej, żyjącym w okupowanej przez "Święte Imperium Brytyjskie" Japonii, który postanowił zaorać ten pierdolnik i wprowadzić nowy ład (he he). Cytując z filmwebu:

Nastoletni Lelouch otrzymuje moc zwaną Geass, dzięki której wymusza posłuszeństwo na każdym, kto spojrzy mu w oczy. Chłopak postanawia wykorzystać dar, by zniszczyć obecne imperium i stworzyć nowy, lepszy świat.

Seria kupiła mnie na każdym możliwym poziomie. Styl postaci, choć zdecydowanie dziwny/oryginalny, nie przeszkadzał mi od początku, a po kilku odcinkach nauczyłem się go kochać. Mechy są pięknie narysowane, walki robotów genialnie zrobione, ale to nie największa siła tej serii.


Największą zaletą Code Geass jest zbudowany świat, pełen politycznego pierdolnika i świetnie napisanych postaci. Emocji też nie brakuje i dostałem ich cały wachlarz, od ekscytacji, przez "o ja pi⁎⁎⁎⁎lę..." aż po kilkukrotne wycie jak bóbr.


Seria ma dwa sezony i kilka filmów, do których jednak nie mogłem się zmusić po zakończeniu serii. Chyba obawiam się, że zakłócą mi obraz, który mam obecnie. Ale może kiedyś. I może jakiś rewatch XD

https://youtu.be/G8CFuZ9MseQ?si=rv4sOMTHliYNATWt

#animedyskusja #anime

b2482d0c-7132-4ddf-bb53-372126e9a981
Rozpierpapierduchacz userbar

@Rozpierpapierduchacz łoo kurde, wreszcie wiem skąd mi ten kawałek muzyczny czasami we łbie leci. Kompletnie zapomniałem, że ja to anime oglądałem i nawet jako tako zakończenie pamiętam.

Zaloguj się aby komentować

Co to jest ?

Co to w d⁎⁎ę jest?

~Bartosz Dwilewicz o ocenach gry Lords of the fallen


Te same słowa pojawiły się w mojej głowie, gdy wczoraj wszedłem na wbijam.pl

Strona, która pochłonęła setki godzin mojego życia, zmieniła się w jakiś nieśmieszny katalog.

Całe naruto, sng, sao, log horizon,, aw, kilka sezonów snk i pewnie coś jeszcze oglądałem u nich.

Oferowali napisy w przyzwoitej jakości i w miarę szybkie uploady.

Duża część polskiego dziedzictwa anime poszła się kochać przez tę zmianę.

Mam nadzieję, że grupa mirai tak nie skończy.


#animedyskusja

373c954d-6190-4b41-a7b5-807e8a6ef790

A weź mnie nawet nie wkurwiaj, byłem tam, rok temu, na bieżąco obserwowałem upadek tego portalu i czytałem powiadomienia. Chłop, który to prowadził najpierw mówił o problemach prawnych, potem dostał zastrzyk dotacji od ludzi i postanowił dalej prowadzić wbijam, a następnie to wszystko pieprzło w pizdu.


Najlepsza strona do anime jaka powstała kiedykolwiek. Playery zawsze sprawne, zawsze więcej niż jeden, więc można było wybierać zależnie od potrzeb czy upodobań, odcinki podpisane i opisane, fillery oznaczone, tłumaczenie na wysokim poziomie.


Część polskiej kultury i historii anime umarła razem z tą stroną.

Kolosalna część.

Szkoda w c⁎⁎j.

@Airbag @Rozpierpapierduchacz. Z tego co wiem to twórca strony miał gigantyczne problemy zdrowotne a całość prowadził właściwie sam.

Kiedyś to było. Teraz to mamy gówno napisy ai i streamingowe playery bez możliwości pobierania lub wrzutki na ruskich stronach.

Zaloguj się aby komentować

Jest to jedna z jeszcze nieskończonych serii gdzie obejrzenie animacji przekonało mnie do zakupu mangi. Nie radzę oceniać tego tytułu po okładce oraz kresce, która może wskazywać na tytuł dla dzieci. Nic bardziej mylnego bo historia jest naprawdę brutalna dlatego może ni być dla każdego.

Made in Abyss - przygodowa, brutalna historia pełna tajemnic. Riko żyje w mieście zbudowanym wokół ostatniego jeszcze nie odkrytego terytorium tytułowej otchłani. Jest to tajemnicze miejsce pełne cennych reliktów, ruin, nieznanych stworzeń. Najniebezpieczniejszą częścią otchłani jest klątwa, która dopada każdego kto z niej wychodzi, jest tym bardziej dotkliwa im niżej się znajdowaliśmy. Główna bohaterka marzy o tym żeby zejść na samo dno oraz odnaleźć swoją zaginioną matkę, która była jedną z najbardziej znanych odkrywczyń. W trakcie tej historii będziemy jej towarzyszyć.


W załączniku dodaję openning oraz pierwszą stronę mangi, która ciągle trwa. Anime ma 2 sezony oraz film, który powinien zostać obejrzany po 1 sezonie.

https://www.youtube.com/watch?v=qaKECOYUDPs


#anime #animedyskusja #madeinabyss

f83916e9-175c-4571-9403-d403b6dc35fe

@nbzwdsdzbcps Pierwsze odcinki obejrzałem bez większego zaangażowania, ale od mniej więcej połowy pierwszego sezonu tak mnie wciągnęło, że w trzy dni dokończyłem wraz z filmem i drugim sezonem. Później w ciągu tygodnia przeczytałem całą mangę po angielsku, po czym w ciągu tygodnia powtórzyłem to z polskim wydaniem xD. Swoją drogą bardzo je polecam, Kotori zrobiło kawał dobrej roboty z tłumaczeniem i bardzo estetycznym wydaniem. Największy minus to czekanie, Tsukushi ma zakontraktowany jeden tom na rok więc może to być bolesne jak się trafi taki cliffhanger jak teraz mamy

Zaloguj się aby komentować

200 odcinków reliktu przeszłości


W latach 2006-2010 wydawane było bardzo popularne w tamtych czasach anime o tytule Katekyo Hitman Reborn. KHR było czymś, po co fani "tasiemców" często sięgali po nadrobieniu Wielkiej 3 (która w tamtym czasie była w zasadzie u szczytu swojej popularności).


Cytując z filmwebu:

Tsunayoshi "Tsuna" Sawada jest życiowym nieudacznikiem. Jego sytuacja zmienia się, gdy w jego domu pojawia się Reborn - zabójca pracujący dla Vongoli, jednej z najpotężniejszych mafijnych rodzin. Jego zadaniem jest przygotowanie Tsuny do objęcia stanowiska głowy rodziny.


Seria była pełna nadprzyrodzonych zdolności, ciekawego humoru, a postaci były przemyślane i unikatowe. Oprawa graficzna też była bardzo ładna jak na tamte czasy, a styl, który prezentuje, trzyma świeżość po dziś dzień, w mojej skromnej opinii.


Anime obejmowało dwa z czterech wątków zawartych w mandze. Dwa najlepsze moim zdaniem, i nie tylko moim zapewne, ponieważ po 203 odcinkach anime zostało zakończone, a późniejsze rozdziały nigdy nie doczekały się ekranizacji.


Sama seria była bardzo przyjemna do oglądania, rozwój głównego bohatera bardzo dobrze się oglądało, a soundtrack pamiętam do tej pory, tak jak większość scen. Czego nie mogę powiedzieć o dalszych przygodach Tsuny, z których pamiętam jedynie zakończenie.


I tak jak "w czasach mojej młodości" o KHR mówili wszyscy, obecnie pamięta o nim niewielu, a wzmianka o nim gdzieś w czeluściach instagrama zrobiła na mnie takie wrażenie, że tworzę tego właśnie posta.

#anime #animedyskusja

c2fd56a9-ef8b-4431-8083-46edf65c87b5
Rozpierpapierduchacz userbar

Zaloguj się aby komentować

Jest to jedno z anime od którego się odbiłem po pierwszym odcinku ale dałem mu szansę, bardzo mnie zaskoczyło i nie chodzi o samą fabułę. Nie spodziewałem się, że ten tytuł przedstawi tyle postaci, podejmie się świeżego spojrzenia na rozwiązywanie zadań w szkole czy tego jak wpłynie na mnie swoją warstwą emocjonalną. Najtrudniejszym w tym anime jest przyznanie się przed samym sobą, że płakało się jak dziecko będąc dorosłym mężczyzną.

Assassination Classroom to komedia akcji, która pomimo ogromu głupkowatego humoru potrafi poruszyć widza. Historia rozpoczyna się gdy pewnego dnia została zniszczona większość naturalnego satelity ziemi zostawiając tylko kształt półksiężyca. Istotą biorącą na siebie odpowiedzialność za to zdarzenie jest żółty, mackowaty stwór, który zarzeka się, że za rok taki sam los spotka ziemię. Jest on niezwykle szybki dlatego pomimo licznych prób żadna potęga militarna nie była w stanie go zabić. Podejmuje on pracę w klasie 3-E jako wychowawca by dać swoim uczniom szansę na zabicie samego siebie w trakcie roku szkolnego.


W załączniku dodaję openning oraz początkową stronę mangi, która jest skończona.

https://www.youtube.com/watch?v=Qjjc5kqyKO8


#anime #animedyskusja #assassinationclassroom #ansatsukyoushitsu

0d238d7a-4360-47bb-a2b9-6438d7f8a40b

Zaloguj się aby komentować

Męczą mnie isekaie. Wiem, już mówiłem. Ale teraz powiem więcej XD


Isekai z założenia jest dokładnie tym, co oznacza, czyli innym światem. Pojawia się inny świat, bohater zostaje przeniesiony do innego świata, reinkarnuje w innym świecie, wbija sobie do niego, nie ma to wielkiego znaczenia.


Cała rzecz w tym, że większość tych “innych światów”, których jest obecne od zapierdolenia i jeszcze trochę, nie wnosi do serii absolutnie nic.


Główny bohater trafia do innego świata, i… tyle. Nic za tym nie idzie. Po prostu teraz tam jest i już.


Pomijając już w kółko powtarzające się schematy bohatera, który ma jakąś przekozacką umiejętność, która często pierwotnie wygląda jak gówno, a okazuje się być kozakiem ponad miarę (tyczy się to jeszcze bardziej litrpg, którymi isekaie obecnie często są), większość tych serii mogłaby nie być isekaiem i to by nic kompletnie nie zmieniło.


A może być inaczej.


Są dwie serie, które od razu przychodzą mi na myśl.


Pierwsza z nich to Zero no Tsukaima. To stara, durna haremówa z 2006 roku, isekai przed boomem na isekaie. Główny bohater trafia do innego świata, gdzie zostaje służącym czy tam chowańcem czarodziejki i zbiera swój harem. I ta haremówa jest lepsza w byciu isekaiem niż większość isekaiów. Dlaczego?


Bo przez (musiałem sprawdzić XD) cztery sezony główny bohater myśli o domu i kombinuje, jak do niego wrócić. Bo wyjebało go do innego świata i to nie jest dla niego normalne. Ma problemy z aklimatyzacją, poznaje tajniki nowego świata, i go nie rozumie. Dlatego to, że został przeniesiony ma znaczenie i realnie wnosi coś do fabuły. Nie wpada do innego świata i nie ciśnie od razu, jakby się w nim urodził. Problemy, przemyślenia, ból istnienia i co tam jeszcze.


Drugą serią, która rozgrywa sprawę isekaiów zupełnie inaczej, jest Gate: Jieitai kano chi nite, kaku tatakaeri (taa, wiem, długie w c⁎⁎j. Akurat tego nigdy się nie nauczyłem na pamięć XD)


Zamysł bardzo podobny, jak w Solo Leveling: Czasy współczesne, otworzyły się portale, z portali wylały się potwory i trzeba z nimi walczyć. Tylko tak jak w Solo Leveling razem z portalami narodzili się herosi i nic innego nie ma znaczenia, tak Gate podchodzi do tego zupełnie inaczej i nie zapomina, że żyjemy w XXI wieku, mamy technologię jaką mamy, broń jaką mamy i wojsko jakie mamy. Więc robią wjazd na portal z czołgami, samolotami i napierdalają się o nowo powstałe terytorium.


Macie smoki? To urocze. A latają z naddźwiękową? Nie? To p⁎⁎da.

Macie armię w zbrojach? A my mamy maszynówki.

Macie magów? A my bomby i czołgi.


Nie jest to najlepsze anime świata i nie jest to nawet najlepsze anime z gatunku, ale jest dobre w byciu tym, czym jest. Anime o innym świecie w obecnych czasach. Bo inny nie jest jedynym, który ma znaczenie.


Szkoda, że to takie rzadkie.

#anime #animedyskusja

9d3785d6-d7a2-40f9-997a-48b48df80e58
Rozpierpapierduchacz userbar

Z isekai Re:zero + solo leveling + kilka innych może by sie znalazło. Reszta to kopiuj wklej tylko do generatora dajesz inny zawód bohatera z poprzedniego życia xD czasem sie trafi coś co trochę bardziej odbiega od tego. Natomiast najgorsze są te isekaje w stylu bohater jest totalnym śmieciem i nagle dostaje moc typu uczenia się wszystkich umiejętności świata łącznie z ogniem z d⁎⁎y przez co jest op i zajmuje się nagle ratowaniem świata.


Z braku laku czasem się sie obejrzy xd

Mushoku Tensei jak dla mnie zostawia wszystko w tym gatunku daleko w tyle. Jego siłą są bardzo dobrze napisane postacie.

Zaloguj się aby komentować

Drugi sezon Solo Leveling w trakcie i w przeciwieństwie do pierwszego sezonu - ten mnie kupił.


Będzie bardzo ogólnikowo, ale na upartego można to uznać za spoiler, więc ostrzegam.


Nie jestem fanem isekaiów (już kiedyś pisałem, ale że tak sobie odpalamy #animedyskusja to jeszcze się rozwinę na ten temat) i nie byłem fanem pierwszego sezonu Solo Leveling. Uważam, że był stanowczo przehypowany i poruszał się utartymi już schematami typowego isekaia.


Powstał inny świat, który całkiem zmienił zasady gry i powstali wybrańcy, którzy się po nim poruszają. A główny bohater jest oczywiście bardziej wybrany niż wszyscy. Sytuacja ma miejsce w czasach współczesnych, ale o żadnej broni oczywiście nie ma mowy, mimo, że mamy karabiny, bomby, rakiety... No ale zostawmy to, załóżmy nawet, że tak jest (choć mogłoby nie).


Pierwszy sezon miał dla mnie jedną, kolosalną wadę. Seria przez cały sezon próbuje nam sprzedać głównego bohatera jako całkowitego koksa, który jednocześnie spotyka coraz to kolejnych przeciwników, których "nie może pokonać, bo są silniejsi od niego" i nagle okazuje się, że mają oczy, które można dźgnąć, a on siłą woli i przyjaźni czy coś przezwycięża przeciwnika 1 na 1, mano a mano, przeciwnika, z którym nie ma szans, udowadniając nam, że jest koksem. I ten schemat powtarza się przez cały sezon, przez co bardzo, bardzo szybko mi się przejadł i aż raził w oczy.


Ale drugi sezon jest inny.


Fasada "słabego chłopca" została porzucona, słabość zapomniana, a główny bohater na pełnej k⁎⁎⁎ie wjeżdża w swoją personę kozaka. Nie ma już kilkuminutowych przemyśleń, jak to przeciwnik jest o wiele potężniejszy, główny bohater wie, co umie, wie, co ma w zanadrzu, i wie, jak z tego korzystać. Wokół niego zbiera się cały chórek śpiewający pieśni ku jego zajebistości, a on na ekranie pokazuje nam, że faktycznie jest. I nie udaje nawet, że jest inaczej.


Niby drobna zmiana, a dla mnie zmieniła cały seans.


Ale w oko i tak przyjebał XD

#anime

20743431-5c87-4ab8-b708-fb00c7a27e91
Rozpierpapierduchacz userbar

Mnie już sezon pierwszy kupił. Drugi zresztą też, oby dowieźli. Na razie to mnie troszkę irytuje fakt, że skoro i tak już wiedzą ci na górze, że jest uber koksem to po co się ukrywać? Ale to nie pierwszy raz takie coś widzę więc uznaję, że to taki "skośny" schemat i nie przeskoczysz.

@Rozpierpapierduchacz Klasyczne od zera do bohatera to wiadome, że będzie miał rozterki i początkowo sobie nie radził. I tak to szybko zrobił.


Goku do Super Saiyana potrzebował 250 odcinków, Jin-Woo 12 ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Zaloguj się aby komentować

Jeden z najbardziej rozpoznawalnych anime na mojej liście do polecenia to Attack on Titan - horror, dramat, suspens. Tak długo jak widz jest gotowy na brutalne i krwawe widowisko to nie znam żadnego innego powodu żeby nie zapoznać się z tym tytułem.

Historia przenosi nas w świat gdzie ludzkość została zmuszona do życia za ogromnymi murami, które chronią ich przed tytanami, ogromnymi, humanoidalnymi istotami pożerającymi ludzi. Towarzyszymy głównemu bohaterowi, dorastającemu chłopcu Erenowi, który chciałby zobaczyć jaki świat znajduje się za murami oraz dwójce jego najbliższych przyjaciół Mikasie oraz Arminowi.

Największym atutem tego tytułu jest szacunek jaki autor okazał odbiorcy gdzie pozwala samemu odkrywać tajemnice. Jeżeli jesteś uważnym widzem ten seans bardzo na tym zyska. Świat w jakim żyją bohaterowie jest brutalny, przerażający ale nadaje to również realizmu jakiego brakuje w wielu cukierkowych tytułach gdzie ukazane są różnego rodzaju konflikty czy starcia.


W załączniku dodaję openning oraz pierwszą stronę mangi, która jest skończona. Anime składa się z 4 sezonów i filmów, które uzupełniają historię. Ze względu na ogromną popularność posiada również mocno komediowe spin-offy.

https://www.youtube.com/watch?v=8OkpRK2_gVs


#anime #animedyskusja #attackontitan #shingekinokyojin

50a14e49-46f9-4e5f-b2ad-1bbf7345ec65

@nbzwdsdzbcps - świetny serial anime - tylko najbardziej wkurzały te przerwy między częściami w The Final Season.

Zmiana studia rysującego nie była takim wielkim problemem jakim mi się wydawało, że będzie.

Cała ta polityka świata dla mnie była na plus bo jestem już w takim wieku, że potrzebuję wielowarstwowej fabuły a nie tylko akcji.

A same sceny akcji wyśmienite i trzymające w napięciu.

W moim rankingu seriali anime to AoT jest zdecydowanie w pierwszej trójce i każdemu go polecam.

Zaloguj się aby komentować

Dzisiaj przedstawiam The Promised Neverland - dramat, tajemnica, suspens z elementami horroru. Opowieść o dzieciach mieszkających w komfortowym domu dla sierot.

Głównym bohaterem jest dziewczynka Emma oraz jej dwoje najlepszych przyjaciół Ray i Norman. Historię wyróżniają przede wszystkim bohaterowie, którzy nie są stereotypowymi głupimi dziećmi. Odkrywanie razem z nimi tajemnicy, która pojawia się w tle już od pierwszej strony oraz bycie świadkiem ich procesu myślowego, podejmowanych decyzji to rzeczywiście coś co sprawiało mi wiele przyjemności.


W załączniku dodaję openning oraz pierwszą stronę mangi, która jest skończona. Anime ma 2 sezony ale polecam zapoznanie się tylko z pierwszym i jeżeli wam się spodoba lepiej jest przeczytać mangę bo największym mankamentem tego tytułu jest ominięcie w drugim sezonie ~90 rozdziałów w tym według mnie najlepszych i kluczowych dla rozwoju postaci. Z drugiego sezonu anime polecam tylko openning.

https://www.youtube.com/watch?v=iIH38n1o6Kg


#anime #animedyskusja #thepromisedneverland #yakusokunoneverland

e0fc036b-cdc3-4660-a1b6-949e6291ff73

Zaloguj się aby komentować

Idąc za przykładem @nbzwdsdzbcps i próbując rozruszać #animedyskusja - bo szkoda, przedstawiam bardzo szybką recenzję. A że podobno nic się tak nie sprzedaje jak wkurw i kontrowersja, to będzie to recenzja Gokushufudō , czy też po naszemu "Yakuza w fartuszku. Kodeks perfekcyjnego pana domu"


Produkcja Netflixa z 2021 roku opowiadająca o losach byłego Yakuzy, który się zakochał, zostawił to wszystko w pizdu i został kurą domową. Teraz zajmuje się domem, żoną, psem, zakupami i co jakiś czas zderza się ze swoją przeszłością.


Sam zamysł jest bardzo ciekawy, stąd też spora popularność mangi.


Gorzej z anime.


Zacznijmy od tego, że nazwanie tego "anime" jest sporym nadużyciem. TO JEST PIERDOLONY POKAZ SLAJDÓW XD.

Chciałbym żartować w tym momencie, naprawdę, ale oglądanie tej serii doprowadziło mnie do szału w pierwszych dwóch minutach. Do tego doliczcie fakt, że jeden odcinek to tak naprawdę kilka odcinków, i okazuje się, że włączacie na netflixie 4 odcinek anime, a wita was wielki napis "Odcinek 16" pokazu slajdów. Szlag mnie trafił, nie skończyłem.


Załączam zwiastun - miejcie świadomość, że te slajdy to nie kwestia zwiastunu. Całe anime tak wygląda XD

A próbuje mieć dynamiczne sceny XD


Się wkurwiłem, dobrze że wychodzi Sakamoto Days z tym samym motywem. I nawet jest animowane ¯\_( ͡° ͜ʖ ͡°)_/¯

#anime #animedyskusja

Rozpierpapierduchacz userbar

Nie oglądałem, nie zaciekawiło mnie samo w sobie. Forma też widzę z d⁎⁎y.

Jak chcesz dostać wkurwa to polecam Ninja Slayer From Animation albo Inrerno Cop od Trigger'a. Wytrzymałem po odcinku. Lubię dziwne albo zakręcone motywy ale tutaj to był WTF?! NARA!

@Rozpierpapierduchacz

Podobała mi się cała seria, animacja, i tak, te statyczne kadry. Plus sama idea, przenoszenie każdej możliwej sytuacji na grunt Yakuzy i rozmawianie w ten sposób.


Sakamoto days (obejrzałem wszystkie dostępne xD ) to zupełnie inna fabuła - mimo że bohaterowie są nieco podobni, przynajmniej z daleka patrząc.

@Statyczny_Stefek No nie no, ja nie mogłem znieść. Statyczne kadry też są spoko, do Monogatari aż mi tęskno momentami. Ale jedno to statyczne kadry, a drugie to po prostu pokaz slajdów XD


Typ jedzie na rowerze, to jest kadr typa na rowerze i znaczki że pędzi XD


Przecież to jest jakość gorsza niż fanowskie animacje na yt 10 lat temu XD

No nie zniesłem XD


Co do samej fabuły - nie zaprzeczam, bardzo fajny pomysł, podobał mi się. Mangę bym podniósł, anime nie odpalę

@Rozpierpapierduchacz

Kurczę, widzisz, ja bardzo lubię nietypowe animacje - zabiegi, których nie było w innych. I może też dlatego mi się to podobało.


A, kilka odcinków w jednym dużym jest również choćby w Spy Family, to raczej popularny format

@Rozpierpapierduchacz anime jest genialne. Robi coś dziwnego z mózgiem, ze puszcza statyczne obrazki a wydaje sie dynamiczne.

Zaloguj się aby komentować

Moim zdaniem brakuje tutaj trochę wpisów o anime. Pomimo znajomości Pokemonów, Dragon Ball za dziecka to w życiu dorosłym jakoś zawsze się broniłem głównie przez nieskończony spam z rysunkowymi dwuznacznymi obrazkami, które były wrzucane pod tagiem anime jeszcze na portalu na W. Jestem pod wrażeniem jak wielką wyobraźnie posiadają twórcy oraz o ile bardziej do mnie przemawiają opowiedziane historie od zwykłych filmów/seriali. Chciałbym opisać większość z pozycji z jakimi miałem przyjemność i je polecić bez spojlerów w kilku słowach.


Jednym z ostatnich tytułów jakie obejrzałem był Dandadan - absurdalna komedia akcji z elementami horroru, przewijająca się w polecanych na Netflixie.

Jest to opowieść o dwójce zupełnie różnych nastolatków, których życie nabiera tempa od kiedy się poznali. Jeden z bohaterów wierzy w UFO ale nie w duchy, drugi odwrotnie i chcą udowodnić sobie, które z nich ma rację. Oprawa wizualna wygląda bardzo dynamicznie, jest pełna detali, bohaterowie są ciekawi, a muzyka z intro łatwo wchodzi do głowy.


W załączniku dodaję openning oraz pierwszą stronę mangi, która nadal wychodzi rozdział tygodniowo. Anime ma 1 sezon, drugi pojawi się w lipcu. Z czystym sercem mogę polecić.

https://www.youtube.com/watch?v=a4na2opArGY&t=2s


#anime #animedyskusja #dandadan

f5b12f3f-27fe-490c-b761-1790577d4a87

@nbzwdsdzbcps Dandadan to idealna reklamówka mangi, kończy się dokładnie w tym momencie kiedy seria ostatecznie staje się nudna i nieśmieszna

Zaloguj się aby komentować

Fang Yuan jest prawdopodobnie jedną z najciekawszych postaci z webnoveli. Człowiek monolit wolny od wzruszeń, płaczu czy wściekłości. Nie ulega przyjemnościom doczesnym jak alkohol czy pyszne jedzenie. Nie ugania się za kobietami. Jest skupiony na swoim celu jakim jest życie wieczne i jest przy tym osobą skrajnie racjonalną, ale i bezwzględną. Jednak to jego tragiczna przeszłość i życiowa filozofia czynią go ciekawą postacią. W pewnym sensie każde życie jak u Buddy jest dla niego równe. Życie mistrza kultywacji nie ma dla niego większej wartości niż życie robaka. Każde życie bowiem zmierza końcowo ku końcowi. W obliczu śmierci wszystkie życia są równe, ale i każda śmierć czyni życie bezsensownym. Z tego założenia siłę bierze jego bezwzględna natura, ale i determinacja by się wznieść ponad to.


#anime #manhua #filozofia #animedyskusja

1cbb6c4e-d4a3-405d-babd-04e5d50f78e4

Zaloguj się aby komentować

Męczą mnie isekaie. Już pomijając fakt, że dochodzimy do etapu, gdzie następne w kolejce jest "The time when I got reincarnated as your mom's dildo" czy inny badziew, bo ja nie o tym.


To co mnie denerwuje, to to, że ten isekai zupełnie nic nie wnosi. Przeniosło go do innego świata i na c⁎⁎j drążyć temat. Równie dobrze mógłby się w nim urodzić.


W 2006 roku wyszło Zero no tsukaima, durna haremówa i w żaden sposób nie anime wysokich lotów. Ale głównego bohatera przeniosło do innego świata, gdzie miał problem się pierwotnie odnaleźć, ale przez całą serię (3 czy nawet 4 sezony, nie pamiętam) przewijał się motyw tęsknoty za domem i "jego" światem


Czyli durna ecchi haremówa, anime oparte w zasadzie o cycki, było lepsze w byciu isekaiem niż większość isekaiów.


A LitRPG wkurwiają mnie niewiele mniej XD

#anime #animedyskusja #gownowpis

74195b17-72df-48f2-807a-28b3655ed199
Rozpierpapierduchacz userbar

Nie jesteś wsrod odbiorców.


Isekai jest gatunkiem obecnie produkowanym na użytek ludzi, którzy odreagowują swoje traumy i kompleksy.


Jesteś prześladowany w szkole, mobbowany w pracy i chcesz to odreagować? Włączasz grę fantasy albo oglądasz Isekai (a kiedyś czytałeś eskapistyczne powieści).


Elementy erotyzmu to Isekai dla nastolatków - seks trafia dobrze do samotnych.


I te de.


To taka guma do żucia dla zestresowanych.


Jeśli Ci się nie podoba, to znaczy, że nie potrzebujesz odreagowywać w ten sposób, więc w sumie to dość pozytywna obserwacja.


Mnie osobiście martwią te Isekai, ktore serwuja treści, nazwijmy to, paskudne. Bo wydają się być adresowane do ludzi z poważnymi problemami.

Zaloguj się aby komentować

Kilka dodatkowych słów o Jujutsu Kaisen


Jujutsu Kaisen to jednak nie tylko sama manga, ale i anime, liczne fanarty, memy i sama społeczność fanów dzieła Gege. Nie zacząłbym czytać mangi gdyby nie świetnie zrealizowany, pierwszy sezon anime. Głupio się teraz do tego przyznawać, ale naprawdę zakochałem się początkowo w tym tytule. Szczególnie sporą sympatią darzyłem postać Gojo i na wykopie wstawiłem sporo znalezionych fanartów z nim. Później gdy czytałem już mangę i historia stawała się coraz gorsza to wciąż czerpałem radość z memów i interakcji z innymi fanami. Nie będę więc ukrywać, że JJK jest dla mnie tytułem dość wyjątkowym. Dlatego też czuje naprawdę duże rozczarowanie z tego jak się to wszystko zakończyło. Ciesze się jednak, że mimo wszystko mam ten rozdział życia za sobą.


#anime #manga #animedyskusja #jujutsukaisen

67f005e0-2599-4456-bd96-c0756cb669fb

Zaloguj się aby komentować

Kilka słów o Jujutsu Kaisen


Wydaje mi się, że seria zasługuje na jakieś ostateczne podsumowanie. Z pewnością ta manga miała ogromny potencjał, który ostatecznie nie został wykorzystany. Jujutsu Kaisen było reklamowane jako najlepszy shounen nowej generacji, który miał łamać schematy i stawiać bardziej na realistyczną i mroczną fabułę. Jak też pisałem, autor skutecznie potrafił łączyć elementy akcji i horroru. Przez długi czas fabuła faktycznie potrafiła zaskakiwać. Autor też zdawał się od czasu do czasu zahaczać o głębsze wątki. Nadal uważam, że manga ta świetnie nadaje do analizy z perspektywy filozofii nietzscheańskiej i psychoanalizy jungowskiej. Są też liczne odniesienia do buddyzmu.


Czemu więc ta seria zawiodła? Z pewnością sporym problemem jest brak głębiej zarysowanych relacji. Autor bardziej skupia się na pisaniu pojedynków gdy kwestie wspólnego spędzania czasu między bohaterami i budowaniu przez nich więzi schodzą na dalszy plan. Nie znaczy to, że relacje miedzy postaciami nie występują lecz są one pokazane w dość powierzchowny sposób. Same postacie też często nie przechodzą większego rozwoju fabularnego. Szczególnie dotyczy to Megumiego który przecież jest jednym z najważniejszych bohaterów. Jeśli chodzi o samą historie to autor lubi popadać w pewien schemat. Najpierw robi coś fabularnie szokującego co mocno zaskakuje czytelnika. Jednak nie umie on tego sensownie rozwinąć i końcowo często nic z takich wydarzeń nie wynika. Czytelnik dostaje moment szoku dla samego szoku. W innych przypadkach buduje aurę tajemnicy by wzbudzić w czytelnikowi oczekiwanie, że wkrótce wydarzyć się coś wielkiego tylko po to by się ostatecznie rozczarował.


Najgorsze jest oczywiście to, że samo zakończenie pozostawia bardzo wiele wątków fabularnych zwyczajnie nierozwiązanych. Do tego tonalnie zupełnie nie pasuje do całości. Jujutsu Kaisen z mrocznej mangi przeistoczyło się dosłownie w Disney Kaisen. Określenie potencjalna manga pasuje więc tu idealnie. Mimo wszystko skłamałbym gdybym powiedział, że będę wspominał JJK wyłącznie w negatywny sposób. Ciągle mam w pamięci te elementy które mi się podobały. Szczególnie pierwszą połowę tej historii uważam za naprawdę dobrą. Będę też miał w pamięci moją ulubioną postać czyli Gojo. Jujutsu Kaisen więc może i nie spełniło moich oczekiwać, ale i tak było zabawnie zapoznać się z tym dziełem. Jednak jeśli Gege stworzy kolejną mangę to będę już co do niej dużo bardziej ostrożny.


#anime  #animedyskusja  #manga  #jujutsukaisen

505fc6d6-0308-404e-8c3c-3bf4d02bab87

Zaloguj się aby komentować