#animedyskusja

55
470

Obejrzałem sobie Link Click: Bridon Arc i bardzo podobał mi się ten sezon poboczny. Chińczycy jednak umieją robić dobre anime choć widać, że to było tworzone trochę pod zachodniego odbiorcę. Akcja tego sezonu nawet działa się w Wielkiej Brytanii i postacie od czasu do czasu rzucały tekstami po angielsku. Da Wang Rao Ming dla przykładu według mnie jest już trochę bardziej pod rynek chiński zrobione.


Główny protagonista jest tam ukazywany jako cyniczny indywidualista który troszczy się głównie o przybraną, młodszą siostrę co jest zrozumiałe bo wychowywał się w biedzie i musiał sobie radzić samemu. Jednak jego rozwój charakteru polega na uzyskiwaniu takiego bardziej patriotycznego i idealistycznego nastawienia, że obrona kraju jest ważna. Do tego dochodzą też kwestie związane z kultywacją co chińczycy bardzo lubią.


Aktualnie jestem trochę ciekawy To Be Hero X które ma niedługo wyjść. Wydaje mi się, że też będzie tworzone jako towar eksportowy.


#anime  #animedyskusja  #linkclick #chiny

aa4b67f0-b041-4cf0-96da-622842a80e01

Zaloguj się aby komentować

Nie każde anime dostaje pełną adaptację swojej historii. Czasem to tylko reklama mangi, krótkie przedstawienie świata i postaci, której historia kończy się, zanim żaden z głównych wątków się rozwinie. Tak właśnie jest w tym przypadku gdzie dostajemy jedynie kawałek większej opowieści.


Dorohedoro to anime, które zabiera nas do Dziury – brutalnego miasta, w którym ludzie są ofiarami magów testujących na nich swoje moce. Głównym bohaterem jest Kaiman, facet z głową jaszczura i amnezją, który szuka odpowiedzi na pytanie, kim był, zanim rzucono na niego klątwę. By znaleźć odpowiedź na to pytanie poluje magów i wkłada ich głowy do paszczy, robi to dlatego że w jego gardle siedzi tajemniczy byt, który widział winnego. W jego podróży towarzyszy mu Nikaido, właścicielka restauracji serwującej pierożki gyoza.


Tym co według mnie przemawia za tym tytułem jest specyficzna estetyka animacji oparta na brutalności i brudzie otaczającego świata, klimat czarnej komedii. Tytuł ten przedstawia również moc kontrolowania grzybów w istnie przerażający sposób. Ponadto znajdziemy tutaj wielu znanych aktorów głosowych i osobiście dużo frajdy dało mi rozpoznanie głosów takich jak Obito czy Pain z Naruto, Reiner, Sasha z Attack on Titan, Riko z Made in Abyss. Zawsze czuję nie lada satysfakcję gdy poprawnie poznam głosy stojące za postaciami i przyporządkuje je do tytułów, które już znam.


W załączniku dodaję opening oraz początkową stronę mangi. Manga jest zakończona, a anime ma 1 sezon i raczej nie będzie więcej. Bardzo przyjemny wizualnie był również ending gdzie jedna z postaci jest przedstawiona w formacie gry w stylu Return to Castle Wolfenstein.

https://www.youtube.com/watch?v=iH_YJde1yps


#anime #animedyskusja #dorohedoro

667d7976-c33c-4fb4-a21e-27cc8673f78b

Zaloguj się aby komentować

Paprika czyli o tym jak Satoshi Kon podjął temat ingerencji w cudzy sen przed Nolanem.

Paprika zadebiutiwała w 2006 roku. Reżyserem tego filmu science fiction był Satoshi Kon a za produkcję było odpowiedzialne studio Madhouse. Powinno to być raczej znane anime ale po krótce czego dotyczy fabuła.


W 2004 roku, przez grupę niezależnych badaczy opracowana zostaje technologia pozwalająca na wejście do snu innych osób. Jest ona wykorzystywana w nowej metodzie psychoterapii, dzięki której tak zwani „detektywi snu” mogą diagnozować i leczyć zaburzenia wynikające z ukrytych w podświadomości lęków i myśli. Wszystko to możliwe jest dzięki urządzeniu zwanemu „DC Mini”. Okazuje się jednak, że trzy egzemplarze prototypowego urządzenia zostają skradzione i złodziej zaczyna dzięki nim wpływać na umysły innych ludzi. Głowni bohaterowie starają sie odnaleźć i powsztrzymać złodzieja.


Jest to bardzo kolorowe, psychodeliczne, dziwne a czasem nawet nieprzyjemne anime. Po pierwszym seansie zastanawiałem się co ja właściwie obejrzałem. Dzisiaj jednak uważam, że właśnie dla takich rzeczy jest animacja aby przedstawić bardziej abstrakcyjne koncepcje które w zwykłym filmie będą trudne do zaprezentowania. Podczas seansu trzeba się naszykować na trochę japońskiego (może bardzej dalekowschodniego) filozofowania. Główni bohaterowie są ciekawie napisani. Muzyki w filmie jest niewiele lecz polecam zapoznać sie z pełną ścieżką którą stworzył Susumu Hirasawa. Poniżej wrzucę muzykę otwierającą film. Oczywiście Paprika nie będzie seansem dla każdego. Jeśli jednak opis fabuły i krótki opis moich odczuć nie zniechęcił cię do oglądania to polecam.


Trailera nie wrzucam bo wydaje mi się że spojleruje cały seans.


Susumu Hirasawa - The Girl In Byakkoya


#anime #animedyskusja #paprika

Wczoraj oglądałem materiał o Satoshim. Uwielbiam jego twórczość, szczególnie Paprikę i Millennium Actress z filmów pełnometrażowych.

Zaloguj się aby komentować

Bardzo się cieszę, że na tagu znacznie więcej się dzieje i sam nadrobiłem już dwa tytuły jakich nie znałem. Ponadto nadrabiam jeszcze jednego znanego tasiemca co przez ilość odcinków zajmie mi trochę czasu. Chciałbym teraz polecić krótką może niekoniecznie tak znaną ale za to skończoną historię kryminalną.

Erased to psychologiczny dramat kryminalny, w którym towarzyszymy Satoru. Jest on mangaką posiadającym specjalną umiejętność cofania się w czasie by zapobiec złym wydarzeniom. Najczęściej używał jej do ratowania czyjegoś życia z wypadku przez co sam zwykle na tym cierpi. Jego życie się komplikuje gdy zostanie wplątany w sprawę morderstwa o które sam został oskarżony. Opowieść skupia się na wysiłkach bohatera, który za pomocą swoich nadnaturalnych zdolności spróbuje ocalić ofiarę i poznać tożsamość mordercy.

Doceniłem całą historię, odkrywanie tajemnic oraz wątek psychologiczny. Myślę, że jak na tak krótki tytuł to sama historia jest sprawnie opowiedziana i nie ma żadnego zbędnego przeciągania. Jednym słowem polecam.


W załączniku dodaje openning i początkową stronę mangi. Zarówno anime jak i manga zostały już zakończone.

https://www.youtube.com/watch?v=fodAJ-1dN3I


#anime #animedyskusja #erased #bokudakegainaimachi

412e890c-d4ba-4055-914d-e92d202b29d9

Zaloguj się aby komentować

Naruto>Naruto Shippuuden


Tak, powiedziałem to! C⁎⁎j mnie obchodzi, że kontrowersyjne, to w końcu jest #animedyskusja do jasnej cholery, więc będę dyskutował!


Tak, pierwszą serię wspominam zdecydowanie lepiej. Prosty, klarowny świat, genialnie zresztą pokazany, rozwój postaci na każdym kroku, wiadomo co jest co i co ważniejsze - poziom trzyma przez cały sezon. Oczywiście nie licząc fillerów, które były durne w c⁎⁎j i zajmowały całą końcówkę.


Shippuuden był inny. Ten zaczął k⁎⁎wa z grubej rury, na pełnej piździe. Ten klimat początku Shippuudena jest porównywalny tylko i wyłącznie z klimatem pierwszych odcinków Bleacha. Ciężko, poważnie, mrocznie. Potem było już tylko lepiej - walka na moście Nieba i Ziemi, czy wreszcie walka z Painem. Zwieńczenie rozwoju Naruto, który dotarł do miejsca, w którym nie potrzebuje żadnej bestii, żeby zdobywać świat. Fenomenalny rozwój postaci. Fenomenalny rozwój serii.


A potem

A potem to wszystko pieprzło.


Od ostatniego rasengana walki z Painem aż po sam koniec w moich oczach ta seria tylko upadała, przy okazji niszcząc cały obraz świata, który budowała wcześniej. Bestie już nie są bestiami, trzy podmiany głównego antagonisty, przebaczenie win z powietrza i bogowie kosmici. Dolicz do tego zapomniane wcześniej fillery stanowiące pół sezonu (41% dla obu sezonów, ale w Shippuudenie wpakowane między odcinki wielkiej wojny, więc bardziej rzucające się w oczy) i masz kanapkę żalu i niesmaku której przełknąć nie mogę do dziś.


Dla mnie ta seria upadła tak daleko, że w locie minęła poziom swojej pierwszej odsłony i patrzy na nią od dołu.

A Boruto to dodatkowa kotwica ciągnąca ją dalej na dno, której nawet nie mam serca sobie zrobić.

#anime

20d653f4-d1dd-486b-a745-c1bbd5e7e0ba
Rozpierpapierduchacz userbar

@Rozpierpapierduchacz To wszystko prawdo. Jeszcze początek Shippudena miał jakieś przebłyski, w szczególności jak się oglądało na bierząco i człowiek czekał dwa lata oglądając z miną Tadeusza Drozdy te wszystkie gówno fillery. Potem to już równa pochyła, gdzie cała ta wojna shinobi to był taki fan servicowy paździerz je⁎⁎⁎cy całe to uniwersum na dziesięć batów. No, ale dostaliśmy Kaguye i to już nawet nie był One Man One Jar, a jeszcze gorzej


A potem powstał Boruto i nagle nawet Shippuden zaczął być strawny.

@Rozpierpapierduchacz niestety nigdy nie skończyłem Shippuuden Zostało mi coś 100 odcinków, a że oglądałem "na żywo" (jak były wypuszczane w TV) to te wszystkie fillery były bardzo męczące i nudne. Jest gdzieś online stream po angielsku lub polsku?

@Rozpierpapierduchacz Jest jak mówisz, zgadzam się. Nawet shippuden mocno graficznie odstawał od pierwszej części, widać, że chcieli wyklepać jak najszybciej te odcinki.

Zaloguj się aby komentować

Dzisiejszy tytuł jest tytułem niedokończonym i prawdopodobnie takim zostanie z powodu swojego wieku.

NANA to opowieść o przyjaźni, miłości i marzeniach. Historia nie jest idealizowana, a relacje międzyludzkie są ukazane również z negatywnymi cechami poszczególnych bohaterów. Opowiada ona o dwóch kobietach o tym samym tytułowym imieniu, które łączy przypadek. Pierwsza bohaterka to naiwna i kochliwa dziewczyna, która wyjeżdża za swoim chłopakiem do wielkiego miasta w poszukiwaniu swojego szczęścia. Druga to dumna i ambitna wokalistka punkowego zespołu, która chciałaby osiągnąć sukces muzyka. Różni ich praktycznie wszystko, a jednak ich obie historie łączą się ze sobą.

Bardzo polecam opowiedzianą historię gdzie będziemy świadkami trudów, radości życia bohaterów, którzy są pełni wątpliwości czy dylematów. Ten tytuł potrafi poruszyć, wzruszyć czy rozbawić widza. Jeżeli jesteście wielbicielami mangi to ostrzegam, że kreska jest już leciwa, a autorka lubi zmieścić sporo tekstu na jedną stronę. Na pewno wykorzystuje go więcej niż sam byłem przyzwyczajony.


W załączniku dodaje openning. Niestety anime samo w sobie nie zawiera jeszcze wielu rozdziałów z mangi, a mandze brakuje ostatniego rozdziału i prawdopodobnie już się nie pojawi. Mimo wszystko był to bardzo przyjemny seans i cieszę się, że dałem temu tytułowi szansę.

https://www.youtube.com/watch?v=SB1NGyWxvlA


#anime #animedyskusja #nana

83e21583-9258-4b82-ab02-d2ff44bb448c

Zaloguj się aby komentować

Alkoholizm+Ekshibicjonizm =...Nurkowanie?


Grand Blue opowiada o chłopaku, który przeprowadza się do domu wujka, żeby mieć bliżej do szkoły, przez co wpierdolił się w ciągły festiwal chlania, rozbierania i dołączył do klubu nurków.


Seria w sposób bardzo dyskretny stara się przemycić piękno oceanu i frajdę płynącą z nurkowania, pakując to w kanapkę absurdu, spierdolenia i dobrego humoru. Mamy tam też swój narodowy, patriotyczny, polski akcent w postaci butelki polskiego spirytusu XD


Anime jest skrajnie głupie, ale też doskonale zdaje sobie z tego sprawę, bo tak miało być, taki był scenariusz. I dzięki temu, że jest głupie i o tym wie, równie głupi ja ubawiłem się przy nim jak jasny c⁎⁎j XD

#anime #animedyskusja

00232b4a-8240-4c24-ab37-defd9dc20b57
f9e965de-4d9b-4d7c-b927-8a1423c37a35
Rozpierpapierduchacz userbar

@Rozpierpapierduchacz Polskie akcenty w anime są dość zabawne, pamiętam jedną żołnierz w AOT z polskim nazwiskiem czy polską załogę w Girls und Panzer, wydaje mi się, że słyszałem nawet kawał o Polakach i żarówce tylko nie pamiętam jaki to był tytuł.

Zaloguj się aby komentować

Dzisiaj niedziela co wiadomo łączy się trochę z popsutym humorem bo jutro trzeba znowu robić na tego złodzieja Janusza. Myślałem o tytule, który potrafi również rozśmieszyć, a przynajmniej tak zrobił ze mną mimo, że sam opis tematu przewodniego nie zachęcał mnie. Ostrzegam ten tytuł to nie tylko komedia ale również potrafi wycisnąć łzy u widza, trzeba się tylko przyzwyczaić do specyficznych oczu głównego bohatera.

Kotaro Lives Alone to komedia, dramat o czteroletnim Kotaro, który wprowadza się do wynajętego mieszkania, w którym jak już wynika z tytułu zamierza mieszkać sam. Pierwszy sezon składa się z powiązanych ze sobą historii, interakcji z sąsiadami, którzy oczywiście są dość zdziwieni nowym lokatorem. Bardzo szybko zleciał mi ten seans i wczułem się w historię każdego z przedstawionych bohaterów. Jeżeli jesteś wrażliwą osobą to na pewno ten tytuł Ciebie nie tylko rozśmieszy ale i poruszy.


W załączniku dodaję piosenkę otwarcia oraz początkową stronę mangi, która jest zakończona. Na razie jest tylko jeden sezon i jest on dostępny na Netflixie.

https://www.youtube.com/watch?v=U6OcO_xi-sA


#anime #animedyskusja #kotarolivesalone #kotarouwahitorigurashi

bb096954-d45e-4304-9df8-b37ed74124f0

Zaloguj się aby komentować

Mam zaszczyt ogłosić kolejny nabór do nieoficjalnego serwera animedyskusji pt. dziadkon. Link poniżej będzie aktywny przez tydzień i prowadzi do pokoju przechodniego, zainteresowanych proszę o zgłoszenie się tam nickiem z hejto.


Nie prowadzimy żadnych castingów, jednak serwer, zgodnie ze swoją nazwą, gości przede wszystkim starych dziadów mangoentuzjastów, o zróżnicowanym stopniu niezrozumienia dla gustów młodzieżowych. Jeżeli rwą cię korzonki i pamiętasz chińskie bajki z RTL 7, z pewnością tu należysz.


https://discord.gg/yvHxdqxw


#anime #animedyskusja

ffb6808b-90f1-4d31-9ec0-e925d040e02c

@JustKebab Dla starych ludzi z bolącymi korzonkami i na discordzie? Ze mną nie jest jeszcze tak źle ale nie udało mi się przyzwyczaić jeszcze do discorda.

@nbzwdsdzbcps Starość nie radość, ale skoro wszystko inne umiera/umarło to wyboru za bardzo nie ma mimo tego, że discord to dziadostwo ( ‾ʖ̫‾)

Zaloguj się aby komentować

Myślałem o tytule do krótkiego przedstawienia na dzisiaj i zdałem sobie sprawę, że lista jest jeszcze dość długa. Niestety trudno napisać dłuższe przedstawienie bez funkcji spojlera. Chciałbym się upewnić, że wszyscy mają już ten tytuł za sobą albo na liście do obejrzenia bo to jest jedno z najlepszych anime jakie oglądałem. Przyznam się bez bicia, że do pierwszego odcinka podchodziłem trzy razy i cieszę się, że tak łatwo się nie poddałem bo nie poznałbym tej historii ani jej bohaterów.

Full Metal Alchemist: Brotherhood to opowieść przygodowa w świecie gdzie alchemia jest jedną z dziedzin nauki manipulującą materią. Głównymi bohaterami są dwaj bracia Edward i Alphonse, którzy próbują za pomocą zakazanej dziedziny alchemii ożywić własną zmarłą matkę. Niestety taka próba kończy się dla nich obu tragicznie, pierwszy z nich traci rękę i nogę, a drugi całe ciało. Żeby odzyskać to co utracili wyruszają w podróż za legendarnym kamieniem filozoficznym.

Samo anime wyróżnia się emocjonującą fabułą gdzie towarzyszymy bohaterom w trakcie odkrywania tajemnic tego świata, poznajemy mnóstwo postaci z jakimi możemy się utożsamiać. Widzimy jak postacie się rozwijają czy reagują na własne doświadczenia. Ponadto tytuł nie ucieka od trudnych tematów i potrafi zmusić nas do przemyśleń.


W załączniku dodaję piosenkę otwarcia oraz początkową stronę mangi, która jest zakończona. FMAB moim zdaniem wierniej opowiada historię z mangi, ma lepszą animację i jest lepsze od FMA.

https://www.youtube.com/watch?v=XCsppc963NI


#anime #animedyskusja #fullmetalalchemist #fullmetalalchemistbrotherhood

3962be62-17d2-4a91-9e45-3427f9b2250e

@nbzwdsdzbcps Jedna z najlepszych serii kiedykolwiek, nie bez powodu było na pierwszym miejscu w rankingu MALa przez ponad dekadę.


FMAB moim zdaniem wierniej opowiada historię z mangi

To akurat fakt, nie opinia, bo taki właśnie był plan

FMA zrobiło swoje, nie osiągnęło potencjału i zrobili w tył zwrot i dali fanom to, czego chcieli. Niemniej cieszę się, że widziałem oba i to w tej chronologicznej kolejności


PS Tucker ty k⁎⁎wo j⁎⁎⁎na nigdy ci nie wybaczę.

Zaloguj się aby komentować

Wreszcie nie tsundere!!!


Sono Bisque Doll wa Koi wo Suru to romansidło pełną gębą. Głównym bohaterem jest Gojo (nie mylić z innym Gojo, tamten nie był głównym bohaterem) który pasjonuje się lalkami Hina. Tworzeniem ich zajmuje się razem z dziadkiem, którego bardzo podziwia. Jako, że jest to mało popularne hobby a dziewczyna powiedziała mu kiedyś, że jest dziwakiem, to jest zamknięty w sobie i nie ma znajomych.


No i wtedy, jak to schemat zawsze działa, trafia na super turbo dynamiczną Marin, gyaru pełną gębą z zamiłowaniem do cosplayu, którego za jasny c⁎⁎j nie potrafi zrobić, bo nie zna się na szyciu. Tak się składa, że Gojo jest w nim fenomenalny.


Tak oto nasza para rusza razem w świat anime, gier, kostiumów i przede wszystkim romansu.


Anime nówka blaszka nieśmigane, bo z 2022 roku (i w tym roku wychodzi nowy sezon), jest wizualnie fenomenalne. Fabuła i postaci też, zwłaszcza dwie główne. Tak jak w dwóch ostatnich wpisach chwaliłem głównych bohaterów, tak tutaj ukłony ślę w stronę naszej Marin, która się w tańcu nie pi⁎⁎⁎⁎li i pewnie idzie po swoje, jednocześnie będąc kumatą, otwartą i wspierającą główną bohaterką.


K⁎⁎wa jaka to jest dobra seria. W sam raz na walentynki.

To już ostatni wpis o anime na dzisiaj i raczej w tym tygodniu, dam społeczności trochę odpocząć XD

#animedyskusja #anime

04a3dcf1-c3b6-4b73-9a17-181f4dcd517c
Rozpierpapierduchacz userbar

@Rozpierpapierduchacz Jeśli chciałbyś spróbować niesztampowego romansu, lekkiego, z humorem, ale jednocześnie dość życiowego, to polecam Lovely Complex.

@Rozpierpapierduchacz jak to gojo NIE JEST głównym bohaterem tego drugiego anime, w którym rzekomo nie jest.


On jest tam najgłówniejszym bohaterem.

@Rozpierpapierduchacz Również udało mi się obejrzeć z Twojego polecenia bo mam dość podzielną uwagę. Całkiem przyjemne, ładna kreska, dużo dwuznacznych komediowych wstawek. Rzeczywiście na walentynki całkiem w porządku.

@Rozpierpapierduchacz Podzielność uwagi, staram się powoli uczyć japońskiego to jak mi się uda będę w stanie oglądać znacznie więcej. Teraz to oglądam jeden odcinek nawet kilka razy gdy coś robię.

Zaloguj się aby komentować

Ja mam córkę, ty masz syna, może się nam mafia nie pozarzyna...


Nisekoi jak sam tytuł wskazuje, opowiada o fałszywej miłości (niese=fałszywe, koi=miłość) między dwójką dzieckiaków mafiozów, Raku - kolejnym w kolejce do bycia szefem Yakuzy i Chitoge, która jest córką szefa rywalizującego gangu. Rzecz cała w tym, że Raku aktualnie jest zakochany po uszy w Onoderze, która, być może, jest dziewczyną z dzieciństwa, której złożył obietnicę, że za nią wyjdzie. Ogólnie same mafie nie mają tutaj szczególnego znaczenia i służą bardziej jako narzędzie napędzające fabułę, bo jest to anime tradycyjnie szkolne.


Jak mogą wskazywać gatunki (romans + harem) "Nise" jest tutaj mocno nad wyraz, bo tej miłości przybywa z każdym sezonem razem z ilością dziewczyn, które się wokół głównego bohatera kręcą.


I tutaj znowu - największą zaletą głównego bohatera jest to, że, ujmijmy to bezpośrednio, nie jest p⁎⁎dą.

Anime ma dwa sezony, kolejnego, niestety, na horyzoncie nie widać. A szkoda, bo sięgnąłem po mangę i wyłem przy niej jak po⁎⁎⁎⁎ny.

#animedyskusja #anime

a2d0a45b-ec14-41d3-abe5-6feaba55329c
Rozpierpapierduchacz userbar

Zaloguj się aby komentować

- Z okazji walentynek zdecydowałem się wybrać romans - Napisał @nbzwdsdzbcps

- Sk⁎⁎⁎⁎syn, to samo planowałem zrobić! - Pomyślał Duchacz.


Jak nie oryginalność, to ilość będzie moją przewagą, bo ja opowiem dzisiaj aż o trzech - nie, że mam aż takie parcie na pioruny, ale no k⁎⁎wa na jedno nie mogłem się zdecydować. Ale spokojnie. Podzielę na wpisy, bo i tak wyszła ściana tekstu XD.


(Nie jest żadną tajemnicą, że zagorzałym fanem haremówek jestem, więc będzie ich dwie.)


Oregairu, a dokładnie Yahari ore no seishun rabukome wa machigatteiru opowiada o chłopaku, który nienawidzi swojej szkoły i socjalizacji ogólnie. Finalnie zmuszony jest dołączyć do klubu pomocy, który pomaga uczniom w sprawach przeruznych (nawiązanie do mema - NIE POPRAWIAĆ!). Tam poznaje dwie gówne bohaterki, które powoli, powolutku wyciągają do z jego strefy komfortu i cały wianuszek kolejnych, który się do tego dokłada.


Największym problemem haremówek od zawsze jest, był i będzie pizdowaty główny bohater. Z tym większą rozkoszą oglądało mi się Oregairu, w którym Hikki ogarnia co się dzieje, nie ucieka, nie chowa się i nie daje sobą pomiatać, chociaż pakuje się w sytuacje "emocjonalnie obciążające" ale na własne życzenie i na własnych warunkach, powoli, z sezonu na sezon rozwijając się i przestając z siebie robić kozła ofiarnego dla dobra ogółu.


Postacie są genialnie napisane, każda z dziewczyn jest fajna, ma charakter, a ja oczywiście wybrałem nie tę co trzeba i skończyłem emocjonalnie potargany.


Anime miało 3 sezony, ostatni, finałowy, wydany został w 2020 roku. Oprawa graficzna zmienia się po pierwszym sezonie, gdzie była bardziej komediowa, i jest przepiękna.


PS Opening jest z drugiego sezonu

https://youtu.be/s1viv5fnwmA

#anime #animedyskusja

d0f5cd15-93b5-4db2-ba48-e3589ff18101
Rozpierpapierduchacz userbar

@Rozpierpapierduchacz Haremówki to moje guilty pleasure

a ja oczywiście wybrałem nie tę co trzeba i skończyłem emocjonalnie potargany

Czyżby team 'yahallo'?

@Rozpierpapierduchacz Dopiero teraz poprawnie przeczytałem Twój nick i to rzeczywiście Duchacz. Jeżeli chodzi o haremówki to chyba jestem do tyłu i z tytułów jakie widziałem często jest ukazany motyw trójkąta miłosnego.

Myślę, że najbliższym tytułem do takiego przypisania mogłoby być Clannad, którego jestem wielkim fanem, szczególnie drugiej serii. W wolnej chwili również i to postaram się obejrzeć by rozszerzyć swoje horyzonty na ten typ komedii.

@Rozpierpapierduchacz Ok udało mi się obejrzeć wszystkie 3 sezony także powiem, że trochę wolna akcja i na pewno nie nazwałbym to haremem bo widać było pewne zainteresowanie głównym bohaterem od damskich postaci. Myślę, że już tak jak powiedziałem Clannad miał bliżej do haremu bo miał odcinki specjalne alternatywnej historii. Na plus postać Shizuki czy Hiny bo rzeczywiście były zabawne, miałem nadzieję na jakiś twist fabuły w trakcie.

Zaloguj się aby komentować

Z okazji walentynek zdecydowałem się wybrać romans, który nie jest na tyle długi by nie dało się go obejrzeć w jeden dzień, składa się jedynie z 13 odcinków. Tytuł ten nie posiada własnej mangi tylko krótkie tekstowe opowiadania z okazjonalnymi rysunkami nazywane light novelami dlatego nie będę wstawiał zdjęcia ściany tekstu.

Violet Evergarden to romans, dramat o młodej weterance, która musi zacząć żyć na nowo po zakończeniu wojny. Podczas służby uważana była za broń wykonującą wszelkie rozkazy, jednak na wojnie usłyszała słowa, których nie potrafi zrozumieć. Żeby odkryć ich znaczenie zaczyna ona pracę w urzędzie pocztowym gdzie będzie przelewała uczucia innych osób na papier.

Moim zdaniem to anime posiada jeden z najładniejszych stylów animacji dlatego bardzo polecam zapoznać się z tym tytułem jeśli jeszcze go nie znacie chociaż po to bym mógł poznać wasze zdanie.


W załączniku dodaję piosenkę otwarcia. Tytuł dostępny jest na Netflix.

https://www.youtube.com/watch?v=rh-xfHTJp6M


#anime #animedyskusja #violetevergarden

Zaloguj się aby komentować

Zastanawialiście się kiedy, jak to jest opiekować się dzieckiem diabła? Nie? To ja wam opowiem jak XD


Beelzebub to seria emitowana między 2011 a 2012 rokiem. Opowiada o chłopaku, który trafił na dziecko władcy demonów, które lgnie do ludzi silnych, do których on, tak się składa, należy. Nie podoba mu się ten pomysł, więc próbuje opchnąć go dalej, a żeby to zrobić - trzeba małemu udowodnić, że ten drugi jest silny. A jak zrobić to lepiej, niż NA PIER DA LA JĄC się na każdym kroku? XD


Cytując z filmwebu

Tatsumi Oga zostaje opiekunem syna władcy demonów. Młodzieńcowi nie podoba się ten pomysł i próbuje znaleźć dziecku innego mentora.

Jest to kolejna z serii, która była bardzo popularna "w swoim czasie", a obecnie nie widzę, żeby mówiło się o niej w ogóle. A szkoda, bo to fenomenalna komedia, jedna z najprzyjemniejszych jaką oglądałem, a sceny akcji wyglądają przyzwoicie nawet dzisiaj.


https://www.youtube.com/watch?v=BkHZhFhxQUI


A, to żółte to smoczek, nie dziób XD

Mnie zmyliło kiedyś XD

#animedyskusja

#anime

7446ab4d-9959-4684-9508-65991072def1
Rozpierpapierduchacz userbar

@Rozpierpapierduchacz Sam myślałem, że już tyle udało mi się obejrzeć anime, że chociaż będę świadomy, że dany tytuł istnieje, a sam mnie znowu zaskoczyłeś. Dodam do sprawdzenia w swojej kolejce.

@Rozpierpapierduchacz W sumie z dłuższych anime sam będę jeszcze oglądam Bleacha tylko muszę oddzielić filery od zwykłych odcinków tak jak to robiłem gdy oglądałem naruto + shippuden.

Zaloguj się aby komentować

Na streamingach trafiłem na kilka anime, które bardzo mi się spodobały, a dzisiaj opowiem o jednym z takich tytułów.

The Fable to komedia akcji, która potrafi w jednej chwili stać się dramatem lub ukazać brutalną przestępczą rzeczywistość. Jest to opowieść o genialnym zabójcy, który po wykonaniu ogromu zleceń musi żyć w ukryciu i nie wychylać się ze swoją tożsamością. Razem ze swoją współpracowniczką ma udawać rodzeństwo i wieść życie zwykłego obywatela.

To co sprawia, że ten tytuł jest interesujący to oprawa graficzna, bohaterowie wyglądają realistycznie, zachowują się jak prawdziwe osoby, a wszelkie interakcje między nimi są wiarygodne. Historia również wydaje się spójna i bez żadnych dziur. Humor jest jak najbardziej w moim guście i szczerze się uśmiałem. Jest to tylko 25 odcinków ale moim zdaniem rzeczywiście warto.


W załączniku dodaję piosenkę otwarcia oraz początkową stronę mangi, która jest zakończona. Anime ma na razie 1 sezon i nie wiem kiedy i czy będzie kontynuowane. Ten tytuł jest dostępny na Disney+.

https://www.youtube.com/watch?v=C8548IZvdTE


#anime #animedyskusja #thefable

c2cff349-0ac1-4f4c-81f9-5dce0c09951f

Zaloguj się aby komentować

Szukając anime do swojej listy często trafiałem na wzmiankę o najbardziej popularnej piosence z openningu wszechczasów, której nie kojarzyłem. Mimo, że pierwszy sezon wyszedł niespełna dwa lata temu stała się ona najczęściej odtwarzaną piosenką z anime w ogóle. Utwór ten osiągnął również pierwsze miejsce w liście przebojów Billboard Global Excl. U.S.

Oshi no Ko tłumaczone jako My Star to dramat psychologiczny opowiadający o szeroko pojętym świecie show biznesu. Ponad godzinny odcinek wprowadzający opowiedziany jest z perspektywy lekarza będącego fanem grupy idolek B-Komachi, a szczególnie ich liderki Ai. Cała historia to emocjonalny rollercoaster, który przedstawia nam kulisy branży rozrywkowej.

Animacja i reszta oprawy audiowizualnej stoi na bardzo wysokim poziomie, a po wprowadzeniu możemy łatwo się przekonać czy to jest tytuł dla nas.


W załączniku dodaję piosenkę otwarcia oraz początkową stronę mangi, która jest zakończona. Anime ma 2 sezony, a prawdopodobnie ostatni sezon wyjdzie na początku 2026 roku.

https://www.youtube.com/watch?v=ZRtdQ81jPUQ


#anime #animedyskusja #oshinoko #mystar

61540c63-557b-449b-89b3-7e79a3002b50

Zaloguj się aby komentować

Hipnooozaaaa... mechy i rewolucje, czyli o Code Geass słów kilka


W 2006 roku ze studia Sunrise wyszło prawdziwe dzieło sztuki, które już na zawsze zagościło w moim sercu i o którym nie mogę nie wspomnieć mówiąc o moim top 3 anime, jako o honorowym 4 miejscu. Code Geass: Lelouch of the Rebellion (jap. Hangyaku no Lelouch) opowiada o młodym chłopaku z rodziny szlacheckiej, żyjącym w okupowanej przez "Święte Imperium Brytyjskie" Japonii, który postanowił zaorać ten pierdolnik i wprowadzić nowy ład (he he). Cytując z filmwebu:

Nastoletni Lelouch otrzymuje moc zwaną Geass, dzięki której wymusza posłuszeństwo na każdym, kto spojrzy mu w oczy. Chłopak postanawia wykorzystać dar, by zniszczyć obecne imperium i stworzyć nowy, lepszy świat.

Seria kupiła mnie na każdym możliwym poziomie. Styl postaci, choć zdecydowanie dziwny/oryginalny, nie przeszkadzał mi od początku, a po kilku odcinkach nauczyłem się go kochać. Mechy są pięknie narysowane, walki robotów genialnie zrobione, ale to nie największa siła tej serii.


Największą zaletą Code Geass jest zbudowany świat, pełen politycznego pierdolnika i świetnie napisanych postaci. Emocji też nie brakuje i dostałem ich cały wachlarz, od ekscytacji, przez "o ja pi⁎⁎⁎⁎lę..." aż po kilkukrotne wycie jak bóbr.


Seria ma dwa sezony i kilka filmów, do których jednak nie mogłem się zmusić po zakończeniu serii. Chyba obawiam się, że zakłócą mi obraz, który mam obecnie. Ale może kiedyś. I może jakiś rewatch XD

https://youtu.be/G8CFuZ9MseQ?si=rv4sOMTHliYNATWt

#animedyskusja #anime

b2482d0c-7132-4ddf-bb53-372126e9a981
Rozpierpapierduchacz userbar

@Rozpierpapierduchacz łoo kurde, wreszcie wiem skąd mi ten kawałek muzyczny czasami we łbie leci. Kompletnie zapomniałem, że ja to anime oglądałem i nawet jako tako zakończenie pamiętam.

@sawa12721 Najgorsze XD

Albo jak siedzisz, oglądasz

"... ja znam ten głos. Kogo on podkładał?"


I albo się męczę przez kwadrans, albo wyciągam telefon żeby sprawdzić, zamiast oglądać XD


Cieszę się, że mogłem pomóc XD

@Rozpierpapierduchacz - weź mi nawet nie mów z tymi aktorami głosowymi

Mam tak samo - też w serialach nie-anime i grach - co chwilę potwierdzam czy dany głos to ta osoba co o niej myślałem

Zaloguj się aby komentować

Co to jest ?

Co to w d⁎⁎ę jest?

~Bartosz Dwilewicz o ocenach gry Lords of the fallen


Te same słowa pojawiły się w mojej głowie, gdy wczoraj wszedłem na wbijam.pl

Strona, która pochłonęła setki godzin mojego życia, zmieniła się w jakiś nieśmieszny katalog.

Całe naruto, sng, sao, log horizon,, aw, kilka sezonów snk i pewnie coś jeszcze oglądałem u nich.

Oferowali napisy w przyzwoitej jakości i w miarę szybkie uploady.

Duża część polskiego dziedzictwa anime poszła się kochać przez tę zmianę.

Mam nadzieję, że grupa mirai tak nie skończy.


#animedyskusja

373c954d-6190-4b41-a7b5-807e8a6ef790

A weź mnie nawet nie wkurwiaj, byłem tam, rok temu, na bieżąco obserwowałem upadek tego portalu i czytałem powiadomienia. Chłop, który to prowadził najpierw mówił o problemach prawnych, potem dostał zastrzyk dotacji od ludzi i postanowił dalej prowadzić wbijam, a następnie to wszystko pieprzło w pizdu.


Najlepsza strona do anime jaka powstała kiedykolwiek. Playery zawsze sprawne, zawsze więcej niż jeden, więc można było wybierać zależnie od potrzeb czy upodobań, odcinki podpisane i opisane, fillery oznaczone, tłumaczenie na wysokim poziomie.


Część polskiej kultury i historii anime umarła razem z tą stroną.

Kolosalna część.

Szkoda w c⁎⁎j.

@lubieplackijohn chopie jak XD


Ja się przez tyle stron przekopałem, taką podróż przeszedłem i, jak wielu, jak znalazłem wbijam to byłem jaszczęśliwszym człowiekiem na świecie i tam właśnie osiadłem. Były osobne podstrony do największych serii (naruto.wbijam/bleach.wbijam/op.wbijam) a i była jedna "Pozostałe serie" gdzie też było ich od zajebania.


No fenomenalna była to robota i nawet nie wiesz, ile straciłeś XD

Lepszej strony do anime nie było i raczej nie będzie

@Airbag @Rozpierpapierduchacz. Z tego co wiem to twórca strony miał gigantyczne problemy zdrowotne a całość prowadził właściwie sam.

@3zet o zdrowotnych też coś tam było faktycznie, ale w sierpniu 2023 mówił o problemach z roszczeniami do dystrybucji, że już ma dosyć się z tym kopać, pierdoli to wszystko i chyba się wreszcie wybierze do japonii.


No i dalej tworzy tłumaczenia

Kiedyś to było. Teraz to mamy gówno napisy ai i streamingowe playery bez możliwości pobierania lub wrzutki na ruskich stronach.

Zaloguj się aby komentować

Jest to jedna z jeszcze nieskończonych serii gdzie obejrzenie animacji przekonało mnie do zakupu mangi. Nie radzę oceniać tego tytułu po okładce oraz kresce, która może wskazywać na tytuł dla dzieci. Nic bardziej mylnego bo historia jest naprawdę brutalna dlatego może ni być dla każdego.

Made in Abyss - przygodowa, brutalna historia pełna tajemnic. Riko żyje w mieście zbudowanym wokół ostatniego jeszcze nie odkrytego terytorium tytułowej otchłani. Jest to tajemnicze miejsce pełne cennych reliktów, ruin, nieznanych stworzeń. Najniebezpieczniejszą częścią otchłani jest klątwa, która dopada każdego kto z niej wychodzi, jest tym bardziej dotkliwa im niżej się znajdowaliśmy. Główna bohaterka marzy o tym żeby zejść na samo dno oraz odnaleźć swoją zaginioną matkę, która była jedną z najbardziej znanych odkrywczyń. W trakcie tej historii będziemy jej towarzyszyć.


W załączniku dodaję openning oraz pierwszą stronę mangi, która ciągle trwa. Anime ma 2 sezony oraz film, który powinien zostać obejrzany po 1 sezonie.

https://www.youtube.com/watch?v=qaKECOYUDPs


#anime #animedyskusja #madeinabyss

f83916e9-175c-4571-9403-d403b6dc35fe

@nbzwdsdzbcps Pierwsze odcinki obejrzałem bez większego zaangażowania, ale od mniej więcej połowy pierwszego sezonu tak mnie wciągnęło, że w trzy dni dokończyłem wraz z filmem i drugim sezonem. Później w ciągu tygodnia przeczytałem całą mangę po angielsku, po czym w ciągu tygodnia powtórzyłem to z polskim wydaniem xD. Swoją drogą bardzo je polecam, Kotori zrobiło kawał dobrej roboty z tłumaczeniem i bardzo estetycznym wydaniem. Największy minus to czekanie, Tsukushi ma zakontraktowany jeden tom na rok więc może to być bolesne jak się trafi taki cliffhanger jak teraz mamy

@Tr8025 Do tego cały soundtrack też przypadł mi do gustu. Jestem zadowolony tak z mangi jak i anime. Ciekawy jestem ile jeszcze będzie tomów do końca.

@nbzwdsdzbcps Soundtrack jest tu faktycznie cudowny. Jedno z niewielu anime gdzie w głowie zostają utwory poza op i ed. Gdybym miał obstawiać ile tomów do końca to strzelałbym, że jeszcze minimum z 10. Czytałem jak ludzie obstawiali, że skoro już schodzą w 6 warstwę to zaraz końcówka... później dostaliśmy drugie tyle ile było wydane do tamtego momentu xD. Swoją drogą nawet gra na PC jest całkiem całkiem. Oczywiście ma mnóstwo niewykorzystanego potencjału, archaiczną grafikę i wkurzające mechaniki, cena jest odpowiednia tylko na promocjach, ale twórcom udało się odwzorować brutalność świata w dużym stopniu. Nie raz jest tak, że jedna nieprzemyślana decyzja i zaczynamy schodzić od nowa. Zwykłych graczy raczej odrzuci, ale fanów tego świata wciąga

Zaloguj się aby komentować