#animedyskusja

55
458

W anime nie zawsze historia dzieje się w Japonii lub w wymyślonym świecie, tym razem przeniesiemy się do Europy, głównie do Niemiec. Dzisiaj jest poniedziałek także koniec z żartami czy tytułami jakie wyciskają łzy wzruszenia. Czas na coś poważnego bo zanurzymy się w świecie mroku, tajemnicach i dylematach poniższego thrillera psychologicznego.


Monster przenosi nas do lat 80 w Niemczech gdzie głównym bohaterem jest neurochirurg z Japonii Kenzo Tenma, który jest jeszcze u progu swojej kariery. Świetny z niego profesjonalista, szanowany w pracy i związany z córką dyrektora szpitala co sprawia, że ma bardzo poukładane życie pełne sukcesów. Pewnej nocy w szpitalu pojawia się dylemat moralny gdzie z jednej strony jest dwójka dzieci będąca ofiarami zbrodni w tym chłopiec z kulą w głowie, a z drugiej znany polityk, który z powodu swojej funkcji ma pierwszeństwo. Nasza historia zaczyna się od tej decyzji, która może mieć wpływ na całą jego karierę jak i życie. Przekonajmy się o czym zdecyduje nasz doktor i jak to wpłynie na jego historię i czy my postąpilibyśmy tak samo.


W załączniku dodaję panel z mangi oraz openning z anime. Seria jest zakończona i pomimo swojego wieku jest bardzo wciągająca dla fanów psychologicznych thrillerów, które trzymają w napięciu.


https://www.youtube.com/watch?v=EYdCd00TJhI


#anime #animedyskusja #monster

677662e1-c210-457a-84bc-0f1b919fd1ac

@nbzwdsdzbcps Dobre. Wręcz wyśmienite. Ale oglądało mi się bardzo cieżko. Zakładam, że to w dużej mierze kwestia dołka, w którym się znajduję i aż mi szkoda, że akurat w dołku zacząłem taką serię, bo zapamiętałbym ją pewnie jeszcze lepiej, gdybym obejrzał ją z 10 lat temu.

6fbf0e33-0fc8-4e2b-86cc-bebdde41c1a2

@Rozpierpapierduchacz Trzymaj się w tym dołku i postaraj się z niego wyjść. Zawsze jest szansa kiedyś ponownie zobaczyć dana serię i z monsterem na pewno można zobaczyć więcej gdy ogląda się drugi raz.

@nbzwdsdzbcps kurwa no próbuję, staram się przemóc, staram się zacząć takie rzeczy, żeby wchodziło gładko, ale no kurwa nie da rady. Mam jakąś zapaść w oglądaniu i zabrać się za nic nie mogę. Nie dość, że zabieram się za każdą serię jak pies za jeża, to jeszcze nawet jak zacznę, to nie mam tego zapału, żeby oglądać dalej.


Nie wiem, może faktycznie sobie jakieś rewatche pierdolnę na otrzeźwienie, bo aż mnie to wkurwia.


PS z głową i samopoczuciem wszystko ok (względnie XD), bo tak patrzę, że puściłem skrót myślowy i to znaczny XD

Tylko z oglądaniem wszystkiego mam problem XD

Ale się jarałem tą serią, do dziś uwielbiam opowiadanie z tego anime, Namless Mosnter, ale kurna końcówka to jest średniutka. Ale się zawiodłem, balonik pompowany prawie co odcinek, a na końcu dostałem flak z pasztetowej XD

@PanW Sam uważam, że droga też jest bardzo ważna i praktycznie nie znam tytułu jakiego bym trochę nie poprawił dla swojego, lepszego odbioru.

Zaloguj się aby komentować

Zastanawialiście się kiedyś co się stanie, kiedy uwierzycie life coachom że wszystko jest możliwe i to tylko wasz umysł was ogranicza? To obejrzyjcie Baki.


Żartowałem, nie oglądajcie tego gówna. Taa, dzisiaj idę na noże, bo mnie się ta seria przypomniała ostatnio i mnie c⁎⁎j jasny strzela jakie to jest głupie. 


Baki do kontynuacja (seria kontynuacji) serii Grappler Baki z 2001 roku. Jest sobie gówniak, nazywa się Baki i ma starego Yujiro. Oboje są genetycznymi ewenementami i bestiami w ludzkiej skórze. Szybcy jak c⁎⁎j, silni jak c⁎⁎j i napierdalają się lepiej niż konkubent z konkubiną po szóstym piwie. 


Zamysł całej serii jest taki, że Yujiro spłodził syna, żeby był silniejszy niż on, a jemu chujowo idzie a chce sprostać. 


I k⁎⁎wa jaka ona jest jebitnie głupia. Bicze z rąk zrywające skórę, chłop co się po blachowkrętach wspina, typ co jest tak umięśniony, że się go kule nie imają, no durnota w c⁎⁎j. A na to wszystko, cały na upośledzono, wchodzi ci narrator, który pi⁎⁎⁎⁎li jakieś kocopoły odnośnie tego jak i dlaczego tak się dzieje. 


Ostatnią tak głupią rzecz widziałem, jak typ się pytał co mu tygrys zrobi, jak tygrys nigdy z łokcia nie dostał ani nie był duszony. C⁎⁎j z pazurami - garda.


A, co do zwierząt, Baki sobie zrobił trening, że sobie wymyślił wielką modliszkę i się z nią napierdalał. Nawet w p⁎⁎dę dostał kilka razy i mu krew z nosa pociekła. 


Nie skończyłem tej serii i nigdy nie skończę, k⁎⁎wa jakie łajno XD

Oczywiście moim zdaniem.

#anime #animedyskusja

3ffd2960-c383-47b0-9dd6-1d74dcdf0ef6
Rozpierpapierduchacz userbar

Zaloguj się aby komentować

Tym razem na zakończenie weekendu opiszę krótko jeden z tytułów, które zostały odświeżone i myślę, że wyszło mu to na dobre.


Fruits Basket z 2019 roku to poruszająca opowieść o przyjaźni, rodzinie oraz pomaganiu innym ludziom. Historia ta jest pełna emocji, rozbudowanych relacji między bohaterami oraz humoru. Główną bohaterką jest Tohru Honda wyjątkowo sympatyczna i pogodna dziewczyna, która po tragedii rodzinnej nie chciała sprawiać kłopotu swojemu dziadkowi dlatego zamieszkała sama w namiocie. Jest ona bardzo silną bohaterką ale jest silna własną empatią i wiarą w innych, stawia czyjeś dobro na pierwszym miejscu co sprawia, że trudno nie polubić jej sposobu bycia. Tak zaczyna się ta historia, która bardzo szybko nabiera tempa, poznajemy więcej i więcej postaci, z których każda ma swoją własną opowieść, problemy, emocje czy tajemnice.


Świetnie się bawiłem oglądając, już sama początkowa scena przedstawiona w dodanym przeze mnie panelu gdzie jeden z bohaterów śmieje się z absurdalnego pomysłu życia w namiocie w lesie pokazała, że nie będzie to cukierkowa historia. Ten tytuł zawiera przedstawioną najzabawniejszą wersję bajki o Kopciuszku jaką widziałem. Można się tutaj wzruszyć, zżyć i zrozumieć problemy różnych postaci.


W załączniku dodaję początkową scenę z mangi oraz piosenkę otwarcia. Manga jak i anime są skończone.


https://www.youtube.com/watch?v=80oOmZSMlx0


#anime #animedyskusja #fruitsbasket

db7e4232-41a8-4c7a-ab44-d51b88e9ea37

Zaloguj się aby komentować

Daaaaaawno dawno temu, jak jeszcze młody byłem, anime oglądało się tylko w internecie i większość (poza yours truly) jeszcze wstydziła się do tego przyznać przed ludźmi, bo nie było ani netflixa ani anime w mainstreamie, na bardzo długie serie mówiło się tasiemce. Mówiło się też o czymś takim jak klątwa tasiemca.


To nie żadne jelitowe rewolucje ze Sraczką Pierdssler, a tendencja długich serii do tego, żeby się wy⁎⁎⁎ać i sobie głupi ryj rozwalić. Czasami jest to kwestia braku pomysłu na serię lub zapędzenia siebie samego w kozi róg (Naruto). Ale w dużej mierze i zazwyczaj jest to kwestia powtarzalności akcji (Bleach, KHR, Naruto, cała reszta).


Jest główny bohater. Pojawia się złol. Walka ze złolem. Złol pokonany. Pojawia się kolejny, potężniejszy złol. Pokonany. Nagle z d⁎⁎y pojawia się kolejny, JESZCZE POTĘŻNIEJSZY ZŁOL.


Przez całą serię oglądamy poczynania głównego bohatera, patrzymy jak staje się coraz potężniejszy, zazwyczaj w gwałtownym tempie. A potem, ni stąd ni zowąd, spod k⁎⁎wa kamienia jakiegoś wyłazi typ, który jest jeszcze potężniejszy, niż ten dojebanie potężny typ, którego dopiero pokonał nasz główny bohater. Chcąc nie chcąc ten schemat po jakimś czasie razi w oczy, a każda seria się na klątwie tasiemca wypierdala i sobie głupi ryj rozwala.


Każda? Nie! Jedna, maleńka łódka piratów od 28 lat stawia opór klątwie.


One Piece, który większość widzów odstrasza swoją długością, jest jedyną serią, która nie daje się tasiemcowi. Oczywiście ma swoje problemy (dokładnie to jeden - pacing) ale tasiemiec nie ma na nią haka. I już wam mówię, jak udało się tego Odzie uniknąć, bo myślałem nad tym nie raz.


Różnica między OP a pozostałą ekipą Big 3 i w zasadzie shonenów ogólnie jest świat. Spójrzmy na Bleacha (nadal moje top 2 anime XD):

Cała akcja dzieje się w 3 lokalizacjach.

- Karakura

- Soul Society

- Hueco Mundo

To są 3 miejsca w których dzieje się akcja i cała akcja w zasadzie jak magnez przyciągana jest do głównego bohatera. W Naruto podróży jest więcej, ale cała akcja opiera się na tym, że wydarzenia lgną do Naruto, a złole wychodzą spod kamienia (dosłownie w niektórych przypadkach XD).


Ale nie One Piece. W OP świat jest po pierwsze - k⁎⁎wa gigantyczny, a po drugie - z góry ustalony.


Ruszając z East Blue wiemy już, że jest coś takiego jak Grand Line. Wiemy, że siedzą tam przechuje, którzy rządzą oceanem. I im głębiej wędrujemy, tym bardziej logiczne, że spotykamy coraz silniejszych ludzi. Mało tego - to Słomkowi WPIERDALAJĄ SIĘ na pełnej k⁎⁎⁎ie w coraz to nowe sytuacje. Akcja nie ciągnie do nich, tylko oni ciągną do akcji, albo nawet spotykają ją przez przypadek.


Ale jest to logiczne następstwo podróży.

I dlatego właśnie One Piece klątwy się nie boi.


PS Tak, jakby ktoś miał jeszcze wątpliwości, to to jest moje ulubione anime wszechczasów. I nie tylko anime zresztą, jebane arcydzieło XD


Tyle ode mnie

#anime #animedyskusja

332b5c3d-1034-45b7-b6b7-d11d4ed4e07b
Rozpierpapierduchacz userbar

Zaloguj się aby komentować

Zastanawiam się na ile mi wystarczy tytułów by robić to codziennie, dzisiaj chciałbym przybliżyć anime, którego piosenki pozwoliły wybić się znanej już artystce. Po przenosinach do Tokio pracowała dorywczo, żyła z odłożonych oszczędności i jako japonka gotowała ryż na patelni bo nie było jej stać na ryżowar.


Angel Beats! to wzruszająca komedia przedstawiająca wizje zaświatów, które wyglądają jak zwykła szkoła. Główny bohater nazywa się Otonashi Yuzuru, który niczego nie pamięta i budzi się obok dziewczyny z karabinem, która chce go przekonać by pomógł im walczyć z tajemniczą "Aniołem". Wszyscy bohaterowie to młodzi ludzie, którzy znaleźli się w tym świecie po swojej śmierci. Zachowanie przedstawionych postaci często jest absurdalne co wzmacnia wydźwięk komediowy ale to tylko płaszczyk ukrywający historie o stracie, miłości i akceptacji. Polecam każdemu kto lubi się wzruszyć albo jest fanem zespołu LiSA i chce sprawdzić w jaki sposób zaczynała.


Tym co urzeka w tym już leciwym tytule jest cała historia oraz ogrom muzyki stworzonej do tak krótkiej serii. Występuje tutaj zespół Girls Dead Monster pod którego szyldem początkująca artystka LiSA zaczęła swoje pierwsze koncerty po Japonii. Dzisiaj jest jedną z najbardziej znanych twórców muzyki do przeróżnych anime.


W załączniku dodałem piosenkę otwarcia oraz początkową stronę mangi.


https://www.youtube.com/watch?v=Eksw56g-WBY


#anime #animedyskusja #angelbeats #lisa

7842c739-4a13-4e14-b683-5124d7cca177

Zaloguj się aby komentować

Katanagatari - Opowieść o mieczu (który staje się człowiekiem). Ta seria zawsze przychodzi mi do głowy jak myśle o anime wartym uwagi.


Historia opowiada o Yasurim Shichice, szermierzu walczącym bez miecza, i Togame, młodej ambitnej strateg, która chce zebrać 12 legendarnych mieczy dla szogunatu. Shichika jest synem wygnanego bohatera wojennego i siódmej głowy szkoły walki Kyotouryuu, który mieszka na odizolowanej wyspie Fushou wraz ze swoją starszą siostrą, Nanami. Togame poszukuje go, ponieważ jego styl walki gołymi rękami oznacza, że nie zostanie zepsuty przez moc mieczy. Togame, która już wcześniej została zdradzona, przekonuje Shichikę, by towarzyszył jej w misji odnalezienia przeklętych mieczy. Wspólnie wyruszają w podróż przez Japonię epoki Edo, aby zebrać ostrza, z których każde dzierżone jest przez potężnego przeciwnika.


Katanagatari jest to dwunasto odcinkowa seria (odcinki trwają po 50 minut) anime. Komediodramat z elementami romansu i akcji. Za główną siłę serii uważam bohaterów. Ciężko mi tu znaleźć kogoś irytującego swoim zachowaniem bądź charakterem.

Nasz mistrz Kyotouryuu z biegiem podróży przestaje być tylko narzędziem w rękach pani strateg. Poznajemy też prawdziwe motywy Togame. Z biegiem czasu odkrywamy głębie charakterów naszej dwójki głównych bohaterów. Oczywiście poboczne postacie też są ciekawe (cały wątek powiązany z 'ninja' Maniwa Corps). Sceny akcji mimo upływu lat dalej ogląda mi się dobrze chociaż kreska całego anime może nie każdemu przypaść do gustu.


Trailer


#anime #animedyskusja #katanagatari

Zaloguj się aby komentować

Jednym z częstszych motywów jakie obserwuję w anime jest brak jednego lub obojga rodziców i bardzo rzadko pokazane są zdrowe relacje rodzinne. Tytuł o którym dzisiaj krótko napiszę przedstawia najbardziej troskliwą rodzinę w świecie anime jaką znam, a mianowicie rodziców jednej z bohaterek.


Clannad i Clannad: After Story to jedna z najbardziej wzruszających historii, która w zaledwie 47 odcinkach opowiada o dorastaniu, miłości, rodzinie czy trudach życia codziennego. Głównym bohaterem jest Tomoya Okazaki, który nie lubi swojego życia ani szkoły oraz uwielbia sobie robić żarty z przyjaciół. Jego życie zaczyna się zmieniać gdy w drodze do szkoły poznaje jedną z nowych uczennic Nagisę Furukawę oraz zaczyna ją wspierać w celu reaktywacji klubu teatralnego. W trakcie historii poznaje on wielu innych uczniów, którym również stara się pomóc. Jak już wspomniałem sam wątek rodziców bohaterki jest czymś dla czego warto zapoznać się z tym tytułem i w pełni wam go polecam.


W załączniku przedstawiam początkową stronę mangi po polsku oraz tym razem motyw końcowy odcinka, który jest bardziej znany niż sam openning. Moim zdaniem drugi sezon jest jednym z najlepszych anime w ogóle i nie spodziewałem się takiej historii po rozpoczęciu seansu.


https://www.youtube.com/watch?v=cSipD1ob-y0


#anime #animedyskusja #clannad #clannadafterstory

e94e2bce-2fce-439e-8538-2bc32b4e09bc

@nbzwdsdzbcps Nigdy się nad tym głębiej nie zastanawiałem, jako że nie jestem fanem anime i mangi ale coś w tym jest. Mój syn zaczytuje się w mangach i ogląda klasyki anime. I tak na szybko z moich obserwacji - klasyki Ghibli "Totoro", tu jest ojciec sam z dwiema córkami a mama w szpitalu, "Podniebna poczta Kiki" dziewczynka ma rodziców ale udaje się samotnie do obcego miasta i do końca historii jej rodzice już się nie pojawiają, "Kraina bogów" - bohaterka zostaje sama w obcej krainie, bo jej rodzice zamienili się w świnie na skutek zjedzenia posiłku przeznaczonego dla duchów. Z komiksów "Yotsuba", dziewczyna przeprowadza się z ojcem do nowego miasta, "Mąż mojego brata" - tutaj też motyw ojca, który sam wychowuje córkę (no może nie sam, bo z pomocą męża swojego brata, ale jednak bez matki dziecka). Jeszcze wpadła mi do głowy taka, której tytułu nie pamiętam ale tam jakaś nastolatka jest samotna i zajmuje się bratem jeśli dobrze pamiętam.

@WatluszPierwszy Często nawet gdy rodzice żyją to nie są pokazani lub ich relacje są strasznie okrojone. Przynajmniej to jest jeden z wniosków jakie mam oglądając anime.

@WatluszPierwszy dzien dobry, chciałbym mieć takiego tate co ogląda anime. U mnie starsi bracia nawet anime nie oglądaja, tylko kuzynka ona wlłąsnie mnie namawia na Clanad, ale ja teraz oglądam Dungeon Mesh. A tata to fan sztuki przetrfania minimum 2 razy w roku w góry na biwak jeździmy i tyle.

I jam mam własnie takie relacje z rodzicami jak w anime czyli jakby ich nie było bo nic prawie razem nie robimy.

A co pan teraz ogląda?

Zaloguj się aby komentować

Tytuł o jakim zamierzam krótko napisać zaskoczył mnie na tak wielu płaszczyznach, że byłem cały podekscytowany by poznać wasze zdanie o nim.


Parasyte The Maxim będący filmem akcji z gatunku horroru psychologicznego w ciągu swoich 24 odcinków seansu wzbudził we mnie tak wiele różnych emocji. Zabawne wstawki komediowe, realistyczne wątki romantyczne, które potrafią zawstydzić część romansów i pełnoprawny, brutalny horror. Pewnej nocy na Ziemię spadają tajemnicze pasożytnicze organizmy, które wnikają do ludzkich ciał, przejmując kontrolę nad ich mózgami. Shinichi Izumi również pada ofiarą jednego z nich, ale pasożyt nie przejmuje jego mózgu, zamiast tego zostaje uwięziony w jego prawej ręce. Nie może przejąć władzy nad ciałem nastolatka, ale też nie może go opuścić. Obaj są zmuszeni współpracować by przetrwać ponieważ inne pasożyty zaczynają postrzegać ich jako zagrożenie.


Absolutnie bardzo mi się podobał ten seans, wiele świetnych scen jakie zapadają w pamięci, rozwój bohaterów, przedstawione postacie, a motyw muzyczny, który pojawia się w trakcie anime chyba mi już nie wyjdzie z głowy.


W załączniku dodaję openning oraz początkową stronę mangi. Anime jak i manga są zakończone.

https://www.youtube.com/watch?v=Rm8UjBAS3cs


#anime #animedyskusja #parasytethemaxim #parasyte #kiseijuuseinokakuritsu

6d08beed-66c0-4722-ac74-607f2be0b309

@nbzwdsdzbcps pochłonąłem w dwa dni niedaleko po premierze. Podobała mi się tak z połowa, a tej d⁎⁎y głównego bohatera nie mogłem znieść.


Ale i tak ogromnie na plus, rzut kamieniem i "zajmij się obroną" to złoto

@Rozpierpapierduchacz Samo ukazanie zmian w psychice głównego bohatera też było poruszające, do najważniejszych scen dodałbym patrzenie w oczy, bieg na plażę czy park.

Zaloguj się aby komentować

Obejrzałem sobie Link Click: Bridon Arc i bardzo podobał mi się ten sezon poboczny. Chińczycy jednak umieją robić dobre anime choć widać, że to było tworzone trochę pod zachodniego odbiorcę. Akcja tego sezonu nawet działa się w Wielkiej Brytanii i postacie od czasu do czasu rzucały tekstami po angielsku. Da Wang Rao Ming dla przykładu według mnie jest już trochę bardziej pod rynek chiński zrobione.


Główny protagonista jest tam ukazywany jako cyniczny indywidualista który troszczy się głównie o przybraną, młodszą siostrę co jest zrozumiałe bo wychowywał się w biedzie i musiał sobie radzić samemu. Jednak jego rozwój charakteru polega na uzyskiwaniu takiego bardziej patriotycznego i idealistycznego nastawienia, że obrona kraju jest ważna. Do tego dochodzą też kwestie związane z kultywacją co chińczycy bardzo lubią.


Aktualnie jestem trochę ciekawy To Be Hero X które ma niedługo wyjść. Wydaje mi się, że też będzie tworzone jako towar eksportowy.


#anime  #animedyskusja  #linkclick #chiny

aa4b67f0-b041-4cf0-96da-622842a80e01

Zaloguj się aby komentować

Nie każde anime dostaje pełną adaptację swojej historii. Czasem to tylko reklama mangi, krótkie przedstawienie świata i postaci, której historia kończy się, zanim żaden z głównych wątków się rozwinie. Tak właśnie jest w tym przypadku gdzie dostajemy jedynie kawałek większej opowieści.


Dorohedoro to anime, które zabiera nas do Dziury – brutalnego miasta, w którym ludzie są ofiarami magów testujących na nich swoje moce. Głównym bohaterem jest Kaiman, facet z głową jaszczura i amnezją, który szuka odpowiedzi na pytanie, kim był, zanim rzucono na niego klątwę. By znaleźć odpowiedź na to pytanie poluje magów i wkłada ich głowy do paszczy, robi to dlatego że w jego gardle siedzi tajemniczy byt, który widział winnego. W jego podróży towarzyszy mu Nikaido, właścicielka restauracji serwującej pierożki gyoza.


Tym co według mnie przemawia za tym tytułem jest specyficzna estetyka animacji oparta na brutalności i brudzie otaczającego świata, klimat czarnej komedii. Tytuł ten przedstawia również moc kontrolowania grzybów w istnie przerażający sposób. Ponadto znajdziemy tutaj wielu znanych aktorów głosowych i osobiście dużo frajdy dało mi rozpoznanie głosów takich jak Obito czy Pain z Naruto, Reiner, Sasha z Attack on Titan, Riko z Made in Abyss. Zawsze czuję nie lada satysfakcję gdy poprawnie poznam głosy stojące za postaciami i przyporządkuje je do tytułów, które już znam.


W załączniku dodaję opening oraz początkową stronę mangi. Manga jest zakończona, a anime ma 1 sezon i raczej nie będzie więcej. Bardzo przyjemny wizualnie był również ending gdzie jedna z postaci jest przedstawiona w formacie gry w stylu Return to Castle Wolfenstein.

https://www.youtube.com/watch?v=iH_YJde1yps


#anime #animedyskusja #dorohedoro

667d7976-c33c-4fb4-a21e-27cc8673f78b

Zaloguj się aby komentować

Paprika czyli o tym jak Satoshi Kon podjął temat ingerencji w cudzy sen przed Nolanem.

Paprika zadebiutiwała w 2006 roku. Reżyserem tego filmu science fiction był Satoshi Kon a za produkcję było odpowiedzialne studio Madhouse. Powinno to być raczej znane anime ale po krótce czego dotyczy fabuła.


W 2004 roku, przez grupę niezależnych badaczy opracowana zostaje technologia pozwalająca na wejście do snu innych osób. Jest ona wykorzystywana w nowej metodzie psychoterapii, dzięki której tak zwani „detektywi snu” mogą diagnozować i leczyć zaburzenia wynikające z ukrytych w podświadomości lęków i myśli. Wszystko to możliwe jest dzięki urządzeniu zwanemu „DC Mini”. Okazuje się jednak, że trzy egzemplarze prototypowego urządzenia zostają skradzione i złodziej zaczyna dzięki nim wpływać na umysły innych ludzi. Głowni bohaterowie starają sie odnaleźć i powsztrzymać złodzieja.


Jest to bardzo kolorowe, psychodeliczne, dziwne a czasem nawet nieprzyjemne anime. Po pierwszym seansie zastanawiałem się co ja właściwie obejrzałem. Dzisiaj jednak uważam, że właśnie dla takich rzeczy jest animacja aby przedstawić bardziej abstrakcyjne koncepcje które w zwykłym filmie będą trudne do zaprezentowania. Podczas seansu trzeba się naszykować na trochę japońskiego (może bardzej dalekowschodniego) filozofowania. Główni bohaterowie są ciekawie napisani. Muzyki w filmie jest niewiele lecz polecam zapoznać sie z pełną ścieżką którą stworzył Susumu Hirasawa. Poniżej wrzucę muzykę otwierającą film. Oczywiście Paprika nie będzie seansem dla każdego. Jeśli jednak opis fabuły i krótki opis moich odczuć nie zniechęcił cię do oglądania to polecam.


Trailera nie wrzucam bo wydaje mi się że spojleruje cały seans.


Susumu Hirasawa - The Girl In Byakkoya


#anime #animedyskusja #paprika

Wczoraj oglądałem materiał o Satoshim. Uwielbiam jego twórczość, szczególnie Paprikę i Millennium Actress z filmów pełnometrażowych.

Zaloguj się aby komentować

Bardzo się cieszę, że na tagu znacznie więcej się dzieje i sam nadrobiłem już dwa tytuły jakich nie znałem. Ponadto nadrabiam jeszcze jednego znanego tasiemca co przez ilość odcinków zajmie mi trochę czasu. Chciałbym teraz polecić krótką może niekoniecznie tak znaną ale za to skończoną historię kryminalną.

Erased to psychologiczny dramat kryminalny, w którym towarzyszymy Satoru. Jest on mangaką posiadającym specjalną umiejętność cofania się w czasie by zapobiec złym wydarzeniom. Najczęściej używał jej do ratowania czyjegoś życia z wypadku przez co sam zwykle na tym cierpi. Jego życie się komplikuje gdy zostanie wplątany w sprawę morderstwa o które sam został oskarżony. Opowieść skupia się na wysiłkach bohatera, który za pomocą swoich nadnaturalnych zdolności spróbuje ocalić ofiarę i poznać tożsamość mordercy.

Doceniłem całą historię, odkrywanie tajemnic oraz wątek psychologiczny. Myślę, że jak na tak krótki tytuł to sama historia jest sprawnie opowiedziana i nie ma żadnego zbędnego przeciągania. Jednym słowem polecam.


W załączniku dodaje openning i początkową stronę mangi. Zarówno anime jak i manga zostały już zakończone.

https://www.youtube.com/watch?v=fodAJ-1dN3I


#anime #animedyskusja #erased #bokudakegainaimachi

412e890c-d4ba-4055-914d-e92d202b29d9

Zaloguj się aby komentować

Naruto>Naruto Shippuuden


Tak, powiedziałem to! C⁎⁎j mnie obchodzi, że kontrowersyjne, to w końcu jest #animedyskusja do jasnej cholery, więc będę dyskutował!


Tak, pierwszą serię wspominam zdecydowanie lepiej. Prosty, klarowny świat, genialnie zresztą pokazany, rozwój postaci na każdym kroku, wiadomo co jest co i co ważniejsze - poziom trzyma przez cały sezon. Oczywiście nie licząc fillerów, które były durne w c⁎⁎j i zajmowały całą końcówkę.


Shippuuden był inny. Ten zaczął k⁎⁎wa z grubej rury, na pełnej piździe. Ten klimat początku Shippuudena jest porównywalny tylko i wyłącznie z klimatem pierwszych odcinków Bleacha. Ciężko, poważnie, mrocznie. Potem było już tylko lepiej - walka na moście Nieba i Ziemi, czy wreszcie walka z Painem. Zwieńczenie rozwoju Naruto, który dotarł do miejsca, w którym nie potrzebuje żadnej bestii, żeby zdobywać świat. Fenomenalny rozwój postaci. Fenomenalny rozwój serii.


A potem

A potem to wszystko pieprzło.


Od ostatniego rasengana walki z Painem aż po sam koniec w moich oczach ta seria tylko upadała, przy okazji niszcząc cały obraz świata, który budowała wcześniej. Bestie już nie są bestiami, trzy podmiany głównego antagonisty, przebaczenie win z powietrza i bogowie kosmici. Dolicz do tego zapomniane wcześniej fillery stanowiące pół sezonu (41% dla obu sezonów, ale w Shippuudenie wpakowane między odcinki wielkiej wojny, więc bardziej rzucające się w oczy) i masz kanapkę żalu i niesmaku której przełknąć nie mogę do dziś.


Dla mnie ta seria upadła tak daleko, że w locie minęła poziom swojej pierwszej odsłony i patrzy na nią od dołu.

A Boruto to dodatkowa kotwica ciągnąca ją dalej na dno, której nawet nie mam serca sobie zrobić.

#anime

20d653f4-d1dd-486b-a745-c1bbd5e7e0ba
Rozpierpapierduchacz userbar

@Rozpierpapierduchacz To wszystko prawdo. Jeszcze początek Shippudena miał jakieś przebłyski, w szczególności jak się oglądało na bierząco i człowiek czekał dwa lata oglądając z miną Tadeusza Drozdy te wszystkie gówno fillery. Potem to już równa pochyła, gdzie cała ta wojna shinobi to był taki fan servicowy paździerz je⁎⁎⁎cy całe to uniwersum na dziesięć batów. No, ale dostaliśmy Kaguye i to już nawet nie był One Man One Jar, a jeszcze gorzej


A potem powstał Boruto i nagle nawet Shippuden zaczął być strawny.

@Rozpierpapierduchacz niestety nigdy nie skończyłem Shippuuden Zostało mi coś 100 odcinków, a że oglądałem "na żywo" (jak były wypuszczane w TV) to te wszystkie fillery były bardzo męczące i nudne. Jest gdzieś online stream po angielsku lub polsku?

@Rozpierpapierduchacz Jest jak mówisz, zgadzam się. Nawet shippuden mocno graficznie odstawał od pierwszej części, widać, że chcieli wyklepać jak najszybciej te odcinki.

Zaloguj się aby komentować

Dzisiejszy tytuł jest tytułem niedokończonym i prawdopodobnie takim zostanie z powodu swojego wieku.

NANA to opowieść o przyjaźni, miłości i marzeniach. Historia nie jest idealizowana, a relacje międzyludzkie są ukazane również z negatywnymi cechami poszczególnych bohaterów. Opowiada ona o dwóch kobietach o tym samym tytułowym imieniu, które łączy przypadek. Pierwsza bohaterka to naiwna i kochliwa dziewczyna, która wyjeżdża za swoim chłopakiem do wielkiego miasta w poszukiwaniu swojego szczęścia. Druga to dumna i ambitna wokalistka punkowego zespołu, która chciałaby osiągnąć sukces muzyka. Różni ich praktycznie wszystko, a jednak ich obie historie łączą się ze sobą.

Bardzo polecam opowiedzianą historię gdzie będziemy świadkami trudów, radości życia bohaterów, którzy są pełni wątpliwości czy dylematów. Ten tytuł potrafi poruszyć, wzruszyć czy rozbawić widza. Jeżeli jesteście wielbicielami mangi to ostrzegam, że kreska jest już leciwa, a autorka lubi zmieścić sporo tekstu na jedną stronę. Na pewno wykorzystuje go więcej niż sam byłem przyzwyczajony.


W załączniku dodaje openning. Niestety anime samo w sobie nie zawiera jeszcze wielu rozdziałów z mangi, a mandze brakuje ostatniego rozdziału i prawdopodobnie już się nie pojawi. Mimo wszystko był to bardzo przyjemny seans i cieszę się, że dałem temu tytułowi szansę.

https://www.youtube.com/watch?v=SB1NGyWxvlA


#anime #animedyskusja #nana

83e21583-9258-4b82-ab02-d2ff44bb448c

Zaloguj się aby komentować

Alkoholizm+Ekshibicjonizm =...Nurkowanie?


Grand Blue opowiada o chłopaku, który przeprowadza się do domu wujka, żeby mieć bliżej do szkoły, przez co wpierdolił się w ciągły festiwal chlania, rozbierania i dołączył do klubu nurków.


Seria w sposób bardzo dyskretny stara się przemycić piękno oceanu i frajdę płynącą z nurkowania, pakując to w kanapkę absurdu, spierdolenia i dobrego humoru. Mamy tam też swój narodowy, patriotyczny, polski akcent w postaci butelki polskiego spirytusu XD


Anime jest skrajnie głupie, ale też doskonale zdaje sobie z tego sprawę, bo tak miało być, taki był scenariusz. I dzięki temu, że jest głupie i o tym wie, równie głupi ja ubawiłem się przy nim jak jasny c⁎⁎j XD

#anime #animedyskusja

00232b4a-8240-4c24-ab37-defd9dc20b57
f9e965de-4d9b-4d7c-b927-8a1423c37a35
Rozpierpapierduchacz userbar

@Rozpierpapierduchacz Polskie akcenty w anime są dość zabawne, pamiętam jedną żołnierz w AOT z polskim nazwiskiem czy polską załogę w Girls und Panzer, wydaje mi się, że słyszałem nawet kawał o Polakach i żarówce tylko nie pamiętam jaki to był tytuł.

Zaloguj się aby komentować

Dzisiaj niedziela co wiadomo łączy się trochę z popsutym humorem bo jutro trzeba znowu robić na tego złodzieja Janusza. Myślałem o tytule, który potrafi również rozśmieszyć, a przynajmniej tak zrobił ze mną mimo, że sam opis tematu przewodniego nie zachęcał mnie. Ostrzegam ten tytuł to nie tylko komedia ale również potrafi wycisnąć łzy u widza, trzeba się tylko przyzwyczaić do specyficznych oczu głównego bohatera.

Kotaro Lives Alone to komedia, dramat o czteroletnim Kotaro, który wprowadza się do wynajętego mieszkania, w którym jak już wynika z tytułu zamierza mieszkać sam. Pierwszy sezon składa się z powiązanych ze sobą historii, interakcji z sąsiadami, którzy oczywiście są dość zdziwieni nowym lokatorem. Bardzo szybko zleciał mi ten seans i wczułem się w historię każdego z przedstawionych bohaterów. Jeżeli jesteś wrażliwą osobą to na pewno ten tytuł Ciebie nie tylko rozśmieszy ale i poruszy.


W załączniku dodaję piosenkę otwarcia oraz początkową stronę mangi, która jest zakończona. Na razie jest tylko jeden sezon i jest on dostępny na Netflixie.

https://www.youtube.com/watch?v=U6OcO_xi-sA


#anime #animedyskusja #kotarolivesalone #kotarouwahitorigurashi

bb096954-d45e-4304-9df8-b37ed74124f0

Zaloguj się aby komentować

Mam zaszczyt ogłosić kolejny nabór do nieoficjalnego serwera animedyskusji pt. dziadkon. Link poniżej będzie aktywny przez tydzień i prowadzi do pokoju przechodniego, zainteresowanych proszę o zgłoszenie się tam nickiem z hejto.


Nie prowadzimy żadnych castingów, jednak serwer, zgodnie ze swoją nazwą, gości przede wszystkim starych dziadów mangoentuzjastów, o zróżnicowanym stopniu niezrozumienia dla gustów młodzieżowych. Jeżeli rwą cię korzonki i pamiętasz chińskie bajki z RTL 7, z pewnością tu należysz.


https://discord.gg/yvHxdqxw


#anime #animedyskusja

ffb6808b-90f1-4d31-9ec0-e925d040e02c

@JustKebab Dla starych ludzi z bolącymi korzonkami i na discordzie? Ze mną nie jest jeszcze tak źle ale nie udało mi się przyzwyczaić jeszcze do discorda.

@nbzwdsdzbcps Starość nie radość, ale skoro wszystko inne umiera/umarło to wyboru za bardzo nie ma mimo tego, że discord to dziadostwo ( ‾ʖ̫‾)

Zaloguj się aby komentować

Myślałem o tytule do krótkiego przedstawienia na dzisiaj i zdałem sobie sprawę, że lista jest jeszcze dość długa. Niestety trudno napisać dłuższe przedstawienie bez funkcji spojlera. Chciałbym się upewnić, że wszyscy mają już ten tytuł za sobą albo na liście do obejrzenia bo to jest jedno z najlepszych anime jakie oglądałem. Przyznam się bez bicia, że do pierwszego odcinka podchodziłem trzy razy i cieszę się, że tak łatwo się nie poddałem bo nie poznałbym tej historii ani jej bohaterów.

Full Metal Alchemist: Brotherhood to opowieść przygodowa w świecie gdzie alchemia jest jedną z dziedzin nauki manipulującą materią. Głównymi bohaterami są dwaj bracia Edward i Alphonse, którzy próbują za pomocą zakazanej dziedziny alchemii ożywić własną zmarłą matkę. Niestety taka próba kończy się dla nich obu tragicznie, pierwszy z nich traci rękę i nogę, a drugi całe ciało. Żeby odzyskać to co utracili wyruszają w podróż za legendarnym kamieniem filozoficznym.

Samo anime wyróżnia się emocjonującą fabułą gdzie towarzyszymy bohaterom w trakcie odkrywania tajemnic tego świata, poznajemy mnóstwo postaci z jakimi możemy się utożsamiać. Widzimy jak postacie się rozwijają czy reagują na własne doświadczenia. Ponadto tytuł nie ucieka od trudnych tematów i potrafi zmusić nas do przemyśleń.


W załączniku dodaję piosenkę otwarcia oraz początkową stronę mangi, która jest zakończona. FMAB moim zdaniem wierniej opowiada historię z mangi, ma lepszą animację i jest lepsze od FMA.

https://www.youtube.com/watch?v=XCsppc963NI


#anime #animedyskusja #fullmetalalchemist #fullmetalalchemistbrotherhood

3962be62-17d2-4a91-9e45-3427f9b2250e

@nbzwdsdzbcps Jedna z najlepszych serii kiedykolwiek, nie bez powodu było na pierwszym miejscu w rankingu MALa przez ponad dekadę.


FMAB moim zdaniem wierniej opowiada historię z mangi

To akurat fakt, nie opinia, bo taki właśnie był plan

FMA zrobiło swoje, nie osiągnęło potencjału i zrobili w tył zwrot i dali fanom to, czego chcieli. Niemniej cieszę się, że widziałem oba i to w tej chronologicznej kolejności


PS Tucker ty k⁎⁎wo j⁎⁎⁎na nigdy ci nie wybaczę.

Zaloguj się aby komentować

Wreszcie nie tsundere!!!


Sono Bisque Doll wa Koi wo Suru to romansidło pełną gębą. Głównym bohaterem jest Gojo (nie mylić z innym Gojo, tamten nie był głównym bohaterem) który pasjonuje się lalkami Hina. Tworzeniem ich zajmuje się razem z dziadkiem, którego bardzo podziwia. Jako, że jest to mało popularne hobby a dziewczyna powiedziała mu kiedyś, że jest dziwakiem, to jest zamknięty w sobie i nie ma znajomych.


No i wtedy, jak to schemat zawsze działa, trafia na super turbo dynamiczną Marin, gyaru pełną gębą z zamiłowaniem do cosplayu, którego za jasny c⁎⁎j nie potrafi zrobić, bo nie zna się na szyciu. Tak się składa, że Gojo jest w nim fenomenalny.


Tak oto nasza para rusza razem w świat anime, gier, kostiumów i przede wszystkim romansu.


Anime nówka blaszka nieśmigane, bo z 2022 roku (i w tym roku wychodzi nowy sezon), jest wizualnie fenomenalne. Fabuła i postaci też, zwłaszcza dwie główne. Tak jak w dwóch ostatnich wpisach chwaliłem głównych bohaterów, tak tutaj ukłony ślę w stronę naszej Marin, która się w tańcu nie pi⁎⁎⁎⁎li i pewnie idzie po swoje, jednocześnie będąc kumatą, otwartą i wspierającą główną bohaterką.


K⁎⁎wa jaka to jest dobra seria. W sam raz na walentynki.

To już ostatni wpis o anime na dzisiaj i raczej w tym tygodniu, dam społeczności trochę odpocząć XD

#animedyskusja #anime

04a3dcf1-c3b6-4b73-9a17-181f4dcd517c
Rozpierpapierduchacz userbar

@Rozpierpapierduchacz Jeśli chciałbyś spróbować niesztampowego romansu, lekkiego, z humorem, ale jednocześnie dość życiowego, to polecam Lovely Complex.

@Rozpierpapierduchacz jak to gojo NIE JEST głównym bohaterem tego drugiego anime, w którym rzekomo nie jest.


On jest tam najgłówniejszym bohaterem.

@Rozpierpapierduchacz Również udało mi się obejrzeć z Twojego polecenia bo mam dość podzielną uwagę. Całkiem przyjemne, ładna kreska, dużo dwuznacznych komediowych wstawek. Rzeczywiście na walentynki całkiem w porządku.

@Rozpierpapierduchacz Podzielność uwagi, staram się powoli uczyć japońskiego to jak mi się uda będę w stanie oglądać znacznie więcej. Teraz to oglądam jeden odcinek nawet kilka razy gdy coś robię.

Zaloguj się aby komentować

Ja mam córkę, ty masz syna, może się nam mafia nie pozarzyna...


Nisekoi jak sam tytuł wskazuje, opowiada o fałszywej miłości (niese=fałszywe, koi=miłość) między dwójką dzieckiaków mafiozów, Raku - kolejnym w kolejce do bycia szefem Yakuzy i Chitoge, która jest córką szefa rywalizującego gangu. Rzecz cała w tym, że Raku aktualnie jest zakochany po uszy w Onoderze, która, być może, jest dziewczyną z dzieciństwa, której złożył obietnicę, że za nią wyjdzie. Ogólnie same mafie nie mają tutaj szczególnego znaczenia i służą bardziej jako narzędzie napędzające fabułę, bo jest to anime tradycyjnie szkolne.


Jak mogą wskazywać gatunki (romans + harem) "Nise" jest tutaj mocno nad wyraz, bo tej miłości przybywa z każdym sezonem razem z ilością dziewczyn, które się wokół głównego bohatera kręcą.


I tutaj znowu - największą zaletą głównego bohatera jest to, że, ujmijmy to bezpośrednio, nie jest p⁎⁎dą.

Anime ma dwa sezony, kolejnego, niestety, na horyzoncie nie widać. A szkoda, bo sięgnąłem po mangę i wyłem przy niej jak po⁎⁎⁎⁎ny.

#animedyskusja #anime

a2d0a45b-ec14-41d3-abe5-6feaba55329c
Rozpierpapierduchacz userbar

Zaloguj się aby komentować