Zaloguj się aby komentować
760 + 1 = 761
Tytuł: Gwiezdne wojny: Mandalorian i Grogu
Rok produkcji: 2026
Kategoria: Sci-Fi
Reżyseria: Jon Favreau
Czas trwania: 2h 12m
Ocena: 6/10
No i jak zwykle kluczem do życiowej satysfakcji okazały się niskie oczekiwania.
Po pierwszych kilku recenzjach uznałem że bez żalu mogę sobie nowego Mando odpuścić. Serial z każdym odcinkiem podobał mi się coraz mniej, a w filmie miało być więcej tego samego, sklejonego naprędce w kinowy format.
I nawet jesli tak było - to nie mogę powiedzieć że nie wyszedłem z kina zadowolony.
Pierwsze na co muszę zwrócić uwagę to to, że ten film jest zwyczajnie bardzo ładny. Możliwe, że to magia dużego ekranu, ale co chwila widziałem kadry, które z chęcią widziałbym u siebie na tapecie.
Druga rzecz, która w tym filmie moim zdaniem zadziałała, to że Grogu - który moim zdaniem powininen był zniknąć z historii Din Djarina na koniec drugiego sezonu - w końcu ma jakąś sprawczość i nie jest niekończącym się questem na chronienie NPCa przed śmiercią.
Po trzecie - jednym z głównych zarzutów jakie widziałem względem nowego Mando, było to że fabuła to tak naprawdę 3 odcinki serialu sklejone ze sobą żeby pasowało do filmu. Szczerze mówiąc nie odczuwałem tego za bardzo. Filmy Gwiezdznych Wojen mają to do siebie że skaczą między lokacjami i nie była to moim zdaniem wyraźna wada tego filmu. Są wyraźne trzy akty, ale moim zdaniem bardzo spójne.
No i elokwentny Hutt wypowiadajacy się przyjemnym dla ucha głosem - super. Moim zdaniem jedna z najbardziej sympatycznych postaci wprowadzonych ostatnimi czasy do Gwiezdnych Wojen. Mam nadzieję że zobaczymy go w przyszłości więcej.
Niemniej, ilość dziur w logice nie pozawala mi na danie wyższej oceny niż 6. Co chwila łapałem się na myślach w stylu "ok, ale skąd on się tam wział" albo "czemu zrobił X, skoro mógł od razu zrobić Y".
PS. Ostatecznie na film poszedłem bo żona chciała "bo Grogu". Czyli strategia Disney'a niestety działa xD
Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app
#filmmeter #starwars #filmy

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
#twitter #dziwnykontenttwitterowy #starwars #gwiezdnewojny

Zaloguj się aby komentować
Kurde to prawda z tym E.T.
#starwars #memystarwars #heheszki

Może to sithowie pobierają nauki u rasy E. T., a nie na odwrót?
Sithów jest zawsze dwóch. Mistrz i uczeń. Co w wypadku jeśli oboje zginą? Wtedy sithowie powinni wyginąć w świecie gwiezdnych wojen, a tak nigdy się nie stało. Może po prostu rasa E. T. sekretnie wyszukuje osobników którzy przejawiają specjalne cechy i szkolą ich na mistrzów sithów?
Zaloguj się aby komentować
Hejto działa więc pora na #memylotr !
#heheszki #memy w sumie trochę też #starwars i #memystarwars

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
#muzyka #historia #filmy #mikeoldfield #starwars #obcy #pewnegorazu

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Tak porąbaną rękojeść do broni używanej jako kij to mógł wymyślić tylko jakiś pogrążony w ciemnej stronie patafian... Pierwsze co robię po powrocie do domu to odkręcenie tych zawadzających pokręteł.
Ale mimo tego i zbyt długich ostrzy i tak zabawa przednia
#starwars


Zaloguj się aby komentować
845 + 1 = 846
Tytuł: Star Wars: Mistrz i uczeń
Autor: Claudia Gray
Kategoria: fantasy, science fiction
Wydawnictwo: Olesiejuk
Format: audiobook
Długość: 14h
Liczba stron: 330
Ocena: 6/10
Dobra, wreszcie coś się udało skończyć. Jako, że gram sobie na spokojnie w Star Wars: Outlaws, miałem pewne ciągoty, by spróbować książek z tego uniwersum. Mistrz i uczeń wydawał się najlepszą kanoniczną opcją, bo nie wymagał znajomości poprzednich książek (związanych z Wielką Republiką) i nie ma łatki Young Adult. Choć w sumie po ukończeniu stwierdzam, że na spokojnie mógłby ją mieć.
Książka opowiada o misji Qui-Gona i Obi-Wana na planecie Pijal i w sumie jedną z osi fabuły jest relacja mistrza z padawanem, którzy nie wydają się być w pełni kompatybilni. Autorka uznała, że między tymi postaciami musi być lekki konflikt, który wydawał mi się naiwny prawie przez całą opowieść. Głównie przez sposób w jaki został zainicjowany. Już na początku książki Qui-Gon dostaje propozycję, by dołączyć do rady Jedi. Nie mówi o tym Obi-Wanowi, a ten ma ból pośladków, jak dowiaduje się o tym przypadkiem i jeżeli ten pomysł wam też wydał się naiwny, to witajcie w klubie.
Byłem blisko odłożenia tej książki i po prostu nie ukończenia, bo na dobrą sprawę autorka nie wydawała się być zainteresowana zaciekawieniem czytelnika czymkolwiek. To taka książka, co przez około pierwsze 30% objętości nie ma w sobie nic interesującego. Historia płynie, ale nie wnosi nic do kanonu, nie zawiera odkrywanych tajemnic. Całość swojego istnienia opiera na tym, że czytelnik może znać te postaci i może chcieć poznać historię jednej z ich misji pobocznych. Może to norma w Star Wars, nie wiem. Mnie takie coś męczy.
Możesz zadać sobie pytanie - skąd ocena 6/10? Ano bo potem jest lepiej. Nadal występuje masa głupawek, ale historia nabiera tempa, a do tego coraz częściej dostajemy retrospekcje z czasów, gdy mistrzem Qui-Gona był hrabia Dooku, co chyba podobało mi się najbardziej. Zwrot akcji na końcu też był całkiem spoko i śledzenie pewnych wydarzeń było naprawdę przyjemne, a i relacja mistrza z uczniem staje się ciekawsza. W pewnym momencie po prostu pojawia się intryga z ciekawymi implikacjami. To Star Wars, więc zakończenie jest siłą rzeczy cukierkowe na wielu płaszczyznach. Trochę szkoda, no ale to takie IP.
Czy polecam? Zależy. Jak wiesz kim są Qui-Gon i Obi-Wan, i nie przeszkadza ci to, co napisałem wyżej, to pewnie tak. Nie jest to ambitne dzieło, miejscami bardziej miałkie, ale w pewnych okolicznościach, zjadliwe.
#bookmeter
> #dziwensieodchamia
#ksiazki #starwars

Mi podobała się trylogia o Thrawn'ie autorstwa Timothy’ego Zahna . Dziedzic Imperium, Ciemna Strona Mocy, Ostatni rozkaz
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Newsy książkowe od Whoresbane'a!
Wydawnictwo Olesiejuk zapowiada powieść ze starego kanonu Gwiezdnych Wojen w aż trzech wersjach. "Na krawędzi. Imperium i Rebelia" Marthy Wells trafi na sklepowe półki 24 czerwca 2026 roku. Wydania: w miękkiej oprawie, w formacie starych wydań z Amberu, standardowej miękkiej i twardej z barwionymi brzegami, z Kolekcji Legend - obejmuje 368 stron, w cenie detalicznej 39,99 za "amberowską", 49,99 za miękką i 129,90 zł za twardą. Poniżej okładki ("amberowska" z lewej, miękka w środku i wizualizacja twardej z prawej) i krótko o treści.
KIEDY REBELIANCI WALCZĄ Z RENEGATAMI, OSTATECZNY TRIUMF MOŻE PRZYPAŚĆ IMPERIUM…
Nastały trudne czasy dla Sojuszu. Nękani przez Imperium i mierzący się z brakiem dostaw rebelianci mają trudności z ukończeniem nowej, tajnej bazy na lodowej planecie Hoth. Dlatego kiedy kupcy ze Środkowych Rubieży oferują bardzo potrzebne materiały, księżniczka Leia Organa i Han Solo przystępują do negocjacji.
Jednak zdrada zmusza statek rebeliantów do ucieczki na tereny kontrolowane przez piratów, a Leia dokonuje szokującego odkrycia: napastnicy pochodzą z jej rodzinnej planety, Alderaana, która została niedawno zniszczona przez Gwiazdę Śmierci. Ci uchodźcy stali się grabieżcami i na pewno wydadzą księżniczkę Imperium... jeśli tylko odkryją jej prawdziwą tożsamość.
Rozdarta między poczuciem winy, lojalnością a zdradą, Leia nie cofnie się przed niczym, by pomóc swoim rodakom, nawet w obliczu tak wielkiego zagrożenia, jakie stanowią siły Imperium. Stawiając czoła zarówno bandytom, jak i oprawcom, Leia, Han, Luke Skywalker i Chewbacca muszą zmierzyć się ze śmiercią — albo ją zaakceptować — aby utrzymać Rebelię przy życiu.
#ksiazkiwhoresbane 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach
Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°)
⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane
⇒ suppi.pl/ksiazkiwhoresbane
#ksiazki #czytajzhejto #olesiejuk #starwars #gwiezdnewojny #kolekcjalegend #marthawells

Zaloguj się aby komentować
A gdyby tak Windu nie byl rasista/anty niewolnikowy i lubilby Anakina? Gdyby wziął go pod swoje nauki i nauczyl balansowac Anakina miedzy ciemna a jasna stroną mocy? Toz by to był uber ultra Jedi. To nie dali go chlopu ktory byl piczą....
Lucas ty idioto. #cybulionjestinny #starwars

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
To jest ten #droneshow na którym @Spleen był jak się po #korea szlajał.
Robi wrażenie, jakie to ogromne.
#ciekawostki #technologia #drony #podroze #starwars #gwiezdnewojny

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować