Obsada:Patrick Dempsey, Ben Kingsley, Julie Delpy, Julie Delpy, Eddie Marsan
Czas trwania: 1h 27min
Ocena: 7/10
Rosja, XIX wiek. Historia byłego studenta prawa Rodii Raskolnikowa, który pewnego dnia w Petersburgu zabija siekierą starą lichwiarkę Alonę Iwanownę, "wesz bezużyteczną i plugawą", oraz jej siostrę.
Łatwiejszy w odbiorze niż książka. Jak a nisko budżetową produkcje telewizja całkiem fajnie wypadł.
Jak dobrze pamiętam to ostatnia moja ocena tego filmu to 10/10, więc trochę spadło.
Wciąż jednak jest to jeden z moich ulubionych filmów ever - to bez zmian.
Przygody Sary Connor i Kyle'a z przyszłości to zarazem piękna choć krótka relacja, której skutkiem będzie nowy lider wielkiej rewolucji w przyszłości. Tymczasem z przyszłości przybywa też potężna maszyna T-800, która ma za cel zabicie Sary.
Bardzo ciekawa jest konstrukcja filmu, która po krótkim wprowadzeniu pokazuje nam rzeczywistość dotychczasowego świata Sary - kijowa praca, znajomi, ot zwykłe życie młodych ludzi bez większych perspektyw. Jak się domyślamy życie dziewczyny zmieni się za chwilę diametralnie i nagle wpadniemy w nową rzeczywistość - wielkiego strachu i ucieczki przez śmiertelnym zagrożeniem.
Niesamowite jak dobry to wciąż film i choćby nakręcili tysiąc terminatorów to już żadna część nie odda tego niepowtarzalnego klimatu z pierwszej części.
Po paździerzowej części trzeci to nawet była miła odmiana, Czwarta część przygód Cenobitów w piekle i na ziemskim padole, wróć! Tym razem Cenobici trafiają do kosmosu.
Ogólnie ta część serii to tak naprawdę trzy opowieści: o pierwotnym zabawkarzu L'Merchancie, który konstruuje specjalną kotkę na zamówienie, która staje się portalem do piekła. Od tego momentu ród zabawkarza na zawsze zostanie związany z piekłem i Cenobitami.
Druga opowiastka to już lata 90. Potomek rodu mierzy się ze strażnikami kostki oraz z demonem, ukrytym w ciele ponętnej kobiety.
A trzeba opowieść to już przyszłość - ostatni z rodu postanawia przygotować ze swojego statku kosmicznego pułapkę, która raz na zawsze zamknie portal do piekieł.
W sumie nawet brzmi klawo, jest ciekawie, fajne historyjki, jakby wszystko grało, a jednak czegoś brakowało, czegoś co by trzymało widza za ryj, kazało mu czekać z niecierpliwością na kolejne losy bohaterów. Ale duch ledwo wisi nad tym dziełem, i mimo ciekawych pomysłów - bardzo łatwo zapomnieć o tym tytule już na drugi dzień.
Dokument o Łukasz Podolskim - dumie niemieckiej Kolonii.
Charyzma Podolskiego zaprowadza nas w różne rejony jego życia - jak się żyło i dorastało w Niemczech, jak wyglądały początki jego kariery, wszystko to przeplatane motywami z dzisiejszych czasów - gdy Łukasz mieszka już w Polsce i gra w Górniku Zabrze.
Nad wciąć mocno aktywnym 40-latkiem wisi widmo emerytury, ale widać, że nie jest mu spieszno opuścić boisko. I zapewne nie stanie się to jeszcze, skoro Górnik wygrał teraz Puchar Polski, a sam Poldi przejął klub.
Dużą zasługą oglądalności tego dokumentu jest humor i charyzma Podolskiego. To prosty koleś, z mocnym nastawieniem na rodzinę, ale jeszcze mocniejszym na piłkę nożną. Widać, że to jego życie i nie przeszkadza mu, że nie zrobił aż takiej wielkiej kariery jak Ronaldo czy Messi.
Jego prawdziwym domem zostanie zapewne do końca Kolonia - tam jednak dorastał i tam rozpoczęła się jego wielka kariera, do dziś jest tam traktowany niczym bóg. Ale miło, że Poldi postanowił na koniec osiedlić się na Śląsku i postawić klub na nogi.
Miło się oglądało, nawet nie trzeba być fanem futbolu, po prostu ciekawie zobaczyć jak wygląda życie polskiego imigranta w Niemczech, jak te dwie różne tożsamości złożyły się na całość jako człowieka.
Koegzystencja świata ludzi, bestii i demonów zostaje zakłócona przez potężną istotę, powracającą do życia po 3000 lat, której celem jest podporządkowanie sobie całej ziemi.
Najbardziej brutalne, zboczone anime jaki widziałem. Jedna z scen przekracza granice wszelkiego smaku.
#niemcy #filmy #vhs
Dostałem od starszej sąsiadki ponad sto kaset VHS które należały do jej męża. Chciała wyrzucić to stwierdziłem że wezmę. Okazało się że odtworzenie tego to nie taka prosta sprawa. Co z tego że magnetowid można kupić za parę złotych jak nigdzie nie ma tv ze scart czy chinch? W końcu udało mi się kupić hmm przegrywarkę z VHS na DVD z wyjściem hdmi.
Japierdolę jaka mi się nostalgia odpaliła jak włączyłem commando z pirackim dubbingiem. American ninja, Wejście smoka, klasztor Shaolin, Delta Force same perełki.
Najlepsze że że 30 kaset to vintage filmografia niemieckiego kina ślizganego z Teresą Orlowski na czele. To powinno być zachowane jako pomnik dziedzictwa kulturowego UNESCO.
@pigoku pomysł super, ale nie wiem czy to legalnie jest możliwe, aby wyświetlać tak o filmy stare? Bądź co bądź na początku każdego legalnego filmu vhs była jasna instrukcja o tym, że nie wolno zawartości wyświetlać poza domowym zaciszem xD
Dwóch wykopków porywa laskę z LinkedIna. Kreacje są na tyle przekonujące, że szybko przestałem trzymać którąś stronę i stwierdziłem, że niech się debile pozabijają nawzajem.
#kino #filmy #gownowpis #pytanie #weekend #komiksy Mowa o Harley Quinn ze stajni DC Tak lubię te odmóżdżacze jak i stajnie MARVEL ale tam się wkurwiłem bo mi uśmierciły Czarna Wdowa. Jak myślicie która której by wpierdol spuściła bo mowa tutaj o pani psycholog która najpierw robi a potem pomyśli. Czy wyważona emocjonalnie baletnica która analizuje każdy swój krok?
Która postać Ci przypadła do gustu i która by wygrała starcie :)
@Alawar I co to zmienia? Mam rozumieć, że jak jakiś nastolatek ogląda teraz np. Ojca Chrzestnego to możesz mu spierdolić seans spoilerując zakończenie? No bo przecież to stary film...
Wiedeń tuż po wojnie. Amerykański pisarz Holly Martins przyjeżdża do tego podzielonego na cztery strefy okupacyjne, zniszczonego miasta zaproszony przez swojego przyjaciela. Okazuje się jednak, że ten nie żyje. Został potrącony przez ciężarówkę. Okoliczności wypadku są dość niejasne. Pisarz, autor powieści kowbojskich, próbuje zgłębić tajemicę śmierci przyjaciela. W pewnym momencie stwierdza, że jest obserwowany...
Rewelacyjny film-noir. Głównie za sprawą ujęć i kadrów. Niejednokrotnie można zrobić stopklatkę i wydrukować z niej piękny plakat. To chyba pierwszy film czarno-biały jaki widziałem, który był jako taki nakręcony bo na to pozwalała ówczesna technologia ale wydaje się jednocześnie, że to celowy i bardzo trafiony zabieg. Gra świateł i cieni jest tu wg mnie mistrzowska. Często używany kadr holenderski podkreśla atmosferę suspensu. Jest to jednak trochę nietypowy film-noir ponieważ dużo w nim czarnej komedii co wg mnie trochę mu odbiera od bycia pełnoprawnym filmem tej kategorii. Jednocześnie spełnia on praktycznie wszystkie jej wymagania chociaż widać, że nie jest to celowy zabieg reżysera. Bardzo ciekawa pozycja na liście. Jest to ostatni film-noir z lat '40 na mojej liście.
No, Netflix się spisał tym razem, bardzo fajna wersja. Zapraszam na #piechuroglada
---------
Tytuł: Faraon
Rok produkcji: 1965
Reżyseria: Jerzy Kawalerowicz
Kategoria: #kostiumowy #dramathistoryczny
Czas trwania: 180 min
Moja ocena: 8/10
Młody następca egipskiego tronu postanawia wypowiedzieć wojnę kapłanom, starając się odzyskać pełnię władzy, jaką w jego mniemaniu powinien mieć faraon.
Pierwszy raz oglądałem ten film i kurczę, muszę przyznać, że całkiem nieźle się broni jak na dzieło mające na karku tyle lat. Jest bardzo ambitny, ma fenomenalnie skomponowane kadry. Podobały mi się także lokalizacje i stroje, a pełna intryg historia wciągnęła i zainteresowała. To co trochę odstaje, to aktorstwo niektórych zaangażowanych (przeszkadzał mi zwłaszcza Andrzej Girtler grający Ramzesa XII), sceny batalistyczne, a także udźwiękowienie i kierunek muzyczny, ale jest to coś, co jednak jestem w stanie zrozumieć biorąc pod uwagę wiek obrazu oraz kraj produkcji (hehe). Ogólne wrażenia na duży plus. Polecam nie tylko fanom polskiego kina ubiegłego wieku.
"A co gdybyśmy zabili jednego robota żeby widz nie był pewien czy jego ulubiona postać wytrzyma do końca? Przy okazji dzieci rzucą się żeby wykupić zabawki tego martwego".
A Hasbro usłyszało "Zabijmy WSZYSTKIE roboty, które dzieci znają i wyczyścmy magazyny".