chwila zabawy ChatGPT
#openai #technologia #chatgpt #naukaprogramowania



chwila zabawy ChatGPT
#openai #technologia #chatgpt #naukaprogramowania



Zaloguj się aby komentować
Sztuczna inteligencja jest na tyle sztuczna, na ile chcą jej twórcy.
#chatgpt #ai #polityka


Zaloguj się aby komentować
Sytuacja kiedy internetowe boty piszą wypracowania lepsze od uczniów niewiele nam mówi o człowieku, komputerach i filozofii umysłu. Natomiast bardzo wiele o tym jak na człowieka spogląda nasz system edukacji.
Na początku XIX wieku zaobserwowano wiele przypadków zniszczenia automatycznych krosien, które pozwalały zdecydowanie szybciej i taniej niż dotychczas produkować tkaniny
Za zdarzenia te odpowiadali rzemieślnicy, którzy obwiali się nowej technologii. Słusznie zauważyli, że nikt nie będzie uwzględniał lat, podczas których uczyli się fachu, gdy ten sam efekt – w postaci tkanin – uzyskać można zdecydowanie mniejszym nakładem czasu i środków finansowych przy pomocy maszyny obsługiwanej przez zdecydowanie słabiej wykwalifikowanego pracownika.
Mylił by się jednak ten, kto uważa, że w procesie tkactwa maszyna zastępuje człowieka. Po pierwsze – z perspektywy czasu widzimy, że jednak ta rewolucyjna wówczas technika dziś wydaje się strasznie archaiczna. Po drugie „zastępowanie człowieka” zakłada jego istnienie. A w nowoczesnym procesie produkcji człowiek jako taki nie występuje.
Osiemnaście – tyle czynności należało wykonać (w XVIII wieku) do wyprodukowania szpilki
Skrupulatnie wyliczył to słynny ekonomista Adam Smith. Zauważył on, że gdyby te czynności rozdzielić na poszczególnych pracowników to produktywność wzrasta znacząco. Osiemnastu robotników wyspecjalizowanych tylko w jednej czynności wyprodukuje w znacznie więcej szpilek niż 18 rzemieślników, którzy od początku do końca prowadzili cały proces.
Jeszcze bardziej rozrysował to Henry Ford. Do wykonania samochodu potrzebne było nie 18 tylko ponad 7000 czynności. Słynny przedsiębiorca podzielił je na takie, które wymagają dużej, średniej i niskiej siły. Wyodrębnił nawet takie, które mogą wykonywać osoby bez nóg, bez rąk a nawet niewidomi.
Przejdźmy teraz do współczesnej filozofii umysłu
Kierunek zwany funkcjonalizmem zakłada, że ludzki umysł działa jak maszyna, a dokładniej jak komputer. Dostaje jakieś dane wejściowe, następnie zostaną one przetworzone i w efekcie następuje jakaś reakcja. Ale w 1980 roku John Searle opublikował jeden z najczęściej komentowanych eksperymentów myślowych zwany „chińskim pokojem”.
Wyobraźmy sobie, że mamy pokój ze szczeliną w ścianie, przez którą Chińczyk wsadza kartkę z napisanymi po chińsku pytaniami. W środku siedzi człowiek, który nie zna języka chińskiego. Ma do dyspozycji kosze z różnymi chińskimi literami i wielką książkę która w języku polskim mówi jakie znaki z kosza ma wyrzucać na zewnątrz, gdy ktoś włoży z kartkę z danym pytaniem.
Ktoś z zewnątrz mógłby uznać, że rozmawia z osobą znającą chiński. Tymczasem jednak jak utrzymuje Searle jest to nieprawda.
Tym czego brakuje chińskiemu pokojowi, z zewnątrz doskonale i poprawnie odpowiadającemu na pytanie jest intencjonalność
Ta cecha, ze średniowiecznej filozofii wyciągnięta przez Franza Brentanę w XIX wieku z grubsza zakłada, że pewne zjawiska muszą być o czymś. Kamień od myśli o kamieniu różni to, że w przypadku kamienia mamy jedną rzecz w przypadku myśli dwie: myśl jako proces mentalny jakiegoś umysłu i kamień do którego się odnosi. Oczywiście jest tu dosyć dziwne zjawisko, bo można myśleć np. o Hobbitach albo elfach i nie wynika z tego istnienie owych. Jakby jednak nie patrzeć trudno wyobrazić sobie żeby ktoś mógł myśleć o dosłownie niczym.
Intencjonalność przysługuje także znakom w tym znakom języka. Choćbyśmy nie wiem jak długo badali napisane na kartce atramentem kreski o kształcie „pies” to nie znajdziemy tam nic co jest kudłate i szczeka. Do tego trzeba rozumiejącego język polski człowieka, który odniesie to do żywego zwierzęcia.
Jak rozstrzygnąć ten spór? Nie wiem – ale obowiązujący w Polsce system edukacji jasno stoi na stanowisku funkcjonalistycznym
Nieprzypadkowo rozpocząłem od przytoczenia klasyków specjalizacji. Z punktu widzenia procesu wytwarzania ustandaryzowanych towarów i usług człowiek jest zbiorem czynności potrzebnych do ich wykonania. Czynności które, dodajmy, według pioniera standaryzacji Fredericka Taylora można wykonać w jednoznacznie lepszy (czytaj: bardziej opłacalny ekonomicznie) lub gorszy sposób.
Do pełnienia roli „wykonawcy” tych czynności w możliwe „dobry” sposób skonstruowany jest nowożytny system edukacji. Dobry „wykonawca” to zaś po pierwsze taki który jest posłuszny i nie dyskutuje z procedurą. Po drugie taki, który jest w wykonywaniu swoich wąsko zakreślonych i wyspecjalizowanych zadań możliwie wydajny. Kiedy te warunki spełnia ktoś lub coś lepszy, to cóż – panie Areczku mam tysiąc botów na pana miejsce.
Przykład? Szkolne wypracowania.
Ten tekst napisałem pod wpływem doniesień o tym, że uczniowie proszą popularnego ostatnio bota o to, aby napisał im wypracowania szkolne. Podobno są całkowicie nieodróżnialne od tych napisanych przez człowieka. Szczerze powiedziawszy wierzę na słowo i dotyczy to zdecydowanie bardziej obszernych niż wypracowania szkolne form literackich. Pełno jest na rynku książek o… pisaniu książek. Istnieją rozrysowane schematy akcji, ogromne bazy tropów literackich i inne procedury tego „jak się pisze książki”. Dysponując wiedzą o tym czego szukają czytelnicy nie powinno być problemu z wyprodukowaniem kolejnego skandynawskiego kryminału albo pornograficznego romansidła przy użyciu sztucznej inteligencji.
Jednak takie wypracowanie czy taka książka z punktu widzenia komputera będzie jak chińska powieść dla ludzika zamkniętego w pokoju Searle’a. Komputer nie wie, że pisze scenę zabójstwa ani, że po raz dziesięciotysięczny tłumaczy postawę Wokulskiego wobec Łęckiej.
Problem polega na tym, że najczęściej nie wiedziały o tym tysiące uczniów, którzy podobne wypracowania popełnili przy użyciu bardziej tradycyjnych metod
Zapewne wszyscy kojarzą słynną scenę, gdzie profesor z „Ferdydurke” wmawia uczniowi, że Słowacki wielkim poetą był i go zachwyca, czego ten zrozumieć nie może, bo przecież Słowacki wcale zachwycający mu się nie jawi! Przypomina mi się, jak w liceum postanowiłem dać swój autentyczny upust na temat „Chłopów”. Dostałem 2 z minusem i wykrzyknikiem (z litości) a nauczycielka była załamana. Dziś z oceną się zgadzam, ale z uzasadnieniem nie. Zgadzam się, bo grafomania młodego korwinisty na nic lepszego nie zasługiwała, ale dlatego, że była kiepskim tekstem. Tymczasem ja dostałem ocenę za „niezgodność z tematem” (czy coś w tym stylu) – czytaj za to, że tekst nie pasował do ustandaryzowanego klucza. Cóż, przypomina mi się, jak Jan Jakub Rousseau wysłał na konkurs pdt „W jaki sposób cywilizacja pomaga człowiekowi” tekst w którym cywilizację „zmasakrował”. To była jego furtka do wielkiej kariery, dzisiaj by pewnie wyleciał za błędy formalne bez żadnej merytorycznej oceny.
Te wypracowania mają sens tylko i wyłącznie wtedy, kiedy uczeń w jakiś sposób potrafi odnieść to co napisał do czegoś na zewnątrz. Ktoś kto napisze w języku chińskim świetny referat o szczekaniu psa nie zna języka chińskiego, jeżeli nie potrafi tego odnieść do ujadającego Burka sąsiadów. Inaczej niczym się to nie różni od pracy bota, która jest przy tym zdecydowanie wydajniejsza. Choć nie wiem po co wydajność w humanistyce – bez rozumiejącego podmiotu można ogromną większość książek z przeszłości wypieprzyć do kosza jako zbędną stertę celuozy poplamionej atramentem a skupić się na maszynowo produkowanych bestsellerów służących niezobowiązującej rozrywce.
To czy umysł człowieka działa jak komputer czy nie, to jedna kwestia. Ale to, że nasze społeczeństwo funkcjonuje tak jakby była to prawda to inna sprawa i poważny problem. Bo jeżeli człowiek jest tylko wykonawcą jednej z siedmiu tysięcy czynności przy taśmie, to człowiek jest nikomu niepotrzebny, bo wkręcać śrubki dużo lepiej potrafi maszyna.
#filozofia #filozofiadlajanuszy #chatgpt #ai #gruparatowaniapoziomu
Bibliografia:
Toffler A. – Trzecia fala
Fuchs T. – In defense of the human-being
PS1: można mnie znaleźć na FB, Instagramie i Hejto:
https://www.facebook.com/filozofiadlajanuszy
https://www.instagram.com/filozofiadlajanuszy/
https://www.hejto.pl/spolecznosc/filozofia-dla-januszy
PS2: można mi postawić kawę (tudzież piwo) na:

@loginnahejto.pl To, ze uczniowie są w stanie wykorzystać tego bota do napisania wypracowania na dany temat, świadczy według mnie jedynie o prostocie tej czynności, a nie o wadliwości podejścia do edukacji. Po prostu to dość schematyczne zadanie, stad algorytmy są w stanie to przemielić i poradzić sobie z problemem. Schematyczne czynności są bardzo istotne w nauce. Tak jest właśnie w matematyce, możesz zapomnieć o rozważaniu skomplikowanych problemów bez wczesniejszego rozwiązywania shematycznych zadań albo nauki np. pewnych technik dowodzenia, ktore sa schematyczne z definicji.. Nie wiem, co mówi filozofia o tym, ze człowieka można zredukować do maszyny czy komputera, ale intuicja mi podpowiada, ze tak nie jest. Posłużę się znów matematyka - jeśli spytasz matematyka, jak wpadł na jakiś kluczowy pomysł do rozwiązania problemu, nie będzie miał absolutnie żadnego pojęcia. Często ten „błysk”, który pozwala dojść do rozwiązania, jest niewytłumaczalny, zjawisko zupełnie „emergentne”. Na YT widziałem kiedyś wywiad z Andrew Wilesem, który udowodnił Wielkie Twierdzenie Fermata. Gdy opowiadał o momencie, w którym znalazł sposób na rozwiazanie luki w dowodzie, popłakał się ;D Dla wielu to niemal mistyczne doświadczenie. Z takimi problemami nie poradzi sobie żadna sztuczna inteligencja, bo ona wlasnie redukuje człowieka do maszyny.
@loginnahejto.pl w sumie to ja miałem podobną kminę tylko zwrot przeciwny. Jeśli kiedykolwiek AI miałoby wykonywać pracę zastępującą ludzki umysł, to jak najbardziej mogłoby to działać, tylko byłby to znak upadku wartości człowieka jako wymagającego i świadomego odbiorcy. Po prostu odbiorca byłby w tej rzeczywistości zredukowany do maszynki do konsumowania prostych rozrywek, coś jak algorytmy facebooka/tiktoka przejmujące coraz bardziej aktywną rolę w formowaniu egzystencji coraz bardziej biernego odbiorcy. Czytaj: nie miałoby to sensu w społeczeństwie inteligentnych ludzi o wysokim poziomie świadomości własnej egzystencji, ale w świecie późnego kapitalizmu wydaje się być wręcz koniecznym krokiem na drodze do heglowskiego absolutu, tylko takiego z najgorszych koszmarów jakiegoś Deborda czy Baudrillarda 🫠
Zaloguj się aby komentować

Logowanie przez swoje konto w chatGPT.
Uruchamiamy klasyfikator przeszkolony w rozróżnianiu tekstu napisanego przez sztuczną inteligencję i napisanego przez człowieka.
Wyszkoliliśmy klasyfikator, aby rozróżniał tekst napisany przez człowieka od tekstu napisanego przez sztuczną inteligencję różnych...
Zaloguj się aby komentować
A taka ta sztuczna inteligencja miała być mądra
#ciekawostki #sztucznainteligencja #chatgpt #koty

@dsol17 powiem tak, jak dałem zadanie napisania krótkiego opowiadania, jakoś tam daje radę, na poziomie dziecka, a jak pisze tych opowiadań kilkanaście, to bardzo wyraźnie widać schematy. Ale o tym później, bo robię sobie eksperyment. Natomiast prosta zagadka, która jest bardzo łatwo do rozwiązania... no cóż.
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Czy ChatGPT jest skynetem? Czy gdyby nim, to by zaprzeczył? No cóż, zapytajmy o porównanie najważniejszych cech :d
#chatgpt #openai

Zaloguj się aby komentować
Kiedyś był bardziej zabawny
#heheszki #ai #chatgpt

Zaloguj się aby komentować
Szkoda mi tego GPT-3, że go zamknęli w 2021 i nie zostawili miejsca na update bazy. Jak mu powiedziałem że Qatar Word Cup mamy juz za sobą, a wktótce wychodzi GPT-4 to sie wkurwił zamknął w sobie i pierdolnął kosmonautę.
#openai #chatgpt
Zaloguj się aby komentować

Alphabet, spółka-matka marki Google, miała zwrócić się z prośbą o pomoc do współzałożycieli firmy Larry’ego Page’a i Sergeya Brina — donosi "The New York Times". Według dziennika, wejście na rynek narzędzia OpenAI generującego treści w odpowiedzi na zadane pytania wywołało w Google...
Ciekawostka, czyli skąd się wzięło popularne 2137.
Nie wiedziałem, więc zapytałem się sztucznej inteligencji.
W skrócie chodzi o prezydenta Lecha Wałęsę oraz nazistów, czyli 2137 to współczesny symbol wolności
Polecam serdecznie do poszerzania wiedzy i horyzontów
#2137 #chatgpt

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Pokolenie Kolumbów – pokolenie literackie obejmujące pisarzy polskich urodzonych około roku 1920, dla których okres wchodzenia w dorosłość przypadł na lata II wojny światowej. #heheszki #ai #chatgpt #ciekawostki

O cichym pokoleniu:
Lubię, jak wchodzę do pracbazowego kibla na poranne posiedzenie. Dwie kabiny zajęte. I tak siedzą po cichutku lokatorzy tych kabin. Wyczekują, kto pierwszy wyjdzie. Że oni niby tu tylko hehe nosa wydmuchać. Wszechobecną ciszę narusza jedynie charakterystyczne tapanie palcy w ekrany telefonów. I tak wyczekują. W ciszy. Wtedy wchodzę ja, niczym komendant na posterunek Komendy Głównej Policji. Zasiadam na tronie i w pełnej oprawie dźwiękowej robię to, po co tu przyszedłem. Wtem z otaczających mnie kabin zaczynają się wydobywać akompaniujące mi, podobne dźwięki. Okowy ciszy zostały zerwane. Orkiestra w końcu gra w harmonii. Zapach wolności unosi się w całym pomieszczeniu, a kompani w duchu dziękują mi za wybawienie. To ja, Mistrz Ceremonii. Kiblowy dyrygent, wyzwoliciel stłamszonych.
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Pamiętacie jak #chatgpt #ai wygrał dla mnie i szwagra karton piwka?
https://www.hejto.pl/wpis/tego-sie-nie-spodziewaliscie-znacie-pewnie-chatgpt-czyli-udostepnionego-niedawno
Miesiąc spóźnienia, ale szwagier i tak zadowolony ( ‾ʖ̫‾)

Zaloguj się aby komentować
Boicie się ze AI typu chatgpt zmiecie was z planszy zawodowej w perspektywie kilku lat?
#ankieta #ai #chatgpt #pracbaza
Zaloguj się aby komentować
ChatGPT przeraziło firmy technologiczne. Nadchodzi nowa era AI?
Coraz większa liczba firm zastanawia się, jak może odpowiedzieć na możliwości oferowane przez algorytmy zasilające ChatGPT. Jedną z nich jest między innymi Google, które ma być dosłownie przerażone możliwościami wspomnianego modelu sztucznej inteligencji. Sprawą personalnie mieli zainteresować się założyciele amerykańskiego giganta - Larry Page i Sergey Brin.
New York Times dotarł do informacji , według których rosnąca popularność ChatGPT wzbudziła solidny alarm wewnątrz Google’a. Do tego stopnia, iż firma z Mountain View jeszcze w tym roku podczas konferencji I/O zaprezentuje ponad 20 projektów napędzanych własnymi algorytmami sztucznej inteligencji. Wszystko to pomimo ostatnich, ogromnych zwolnień - z Google’a przymusowo odeszło 12000 pracowników.
Dlaczego więc Google tak bardzo boi się ChatGPT i konwersacyjnych modeli AI? Odpowiedź jest prosta. Zagrażają one bowiem kluczowemu produktowi przedsiębiorstwa - wyszukiwarce internetowej. Larry Page i Sergey Brin ponownie zaangażowali się w rozwój produktów pomimo tego, że od dłuższego czasu pozostają tylko akcjonariuszami i niemal od trzech lat nie zajmują się żadnymi projektami w Google. Obaj panowie zostali zaproszeni na cykl specjalnych spotkań, podczas których dyskutowali z kierownictwem Google’a na temat ChatGPT.
Jedno jest pewne: Google jeszcze w tym roku całkowicie zrewiduje swoje dotychczasowe, konserwatywne podejście do rozwoju produktów opartych o sztuczną inteligencję. Nowości wymienione w raporcie opublikowanym przez New York Times obejmują między innymi aplikację do generowania obrazów, aplikację do testowania prototypów cyfrowych produktów oraz zestaw narzędzi MakerSuite, który pozwoli innym firmom szybciej wcielać w życie własne pomysły oparte o algorytmy. To, co jednak moim zdaniem jest w tym wszystkim najciekawsze, to ostatnia z wymienionych nowości - PaLM-Coder 2. To dedykowane narzędzie do generowania kodu i odpowiedź Google’a na GitHub Copilot.
W przeszłości Google miało sporo problemów ze swoimi modelami sztucznej inteligencji - firma zdecydowała się nie wprowadzać niektórych z nich na rynek w związku z potencjalnymi szkodami, które mogłyby zostać przez nie zapoczątkowane. Teraz wydaje się jednak, że Amerykanie chcą zmienić swoją strategię. I dobrze. Im więcej konkurencji w tym segmencie, tym lepiej.
Po drugiej stronie barykady stoi nikt inny, jak Microsoft. W ostatnich godzinach firma poinformowała o kolejnej rundzie inwestycji w OpenAI - twórców opisywanego modelu ChatGPT. Microsoft nie podał konkretnej kwoty, ale analitycy szacują, iż w tym wypadku możemy mówić o nawet 10 miliardach dolarów. Warto przypomnieć, iż gigant z Redmond inwestował już dwukrotnie w OpenAI - po raz pierwszy w 2019 roku. W oficjalnym komunikacie udało mi się znaleźć informację, iż OpenAI nie tylko zintegruje swoje rozwiązania z chmurą Azure, ale również pomoże Microsoftowi w wielu innych projektach, takich jak na przykład rozwój superkomputerów.
Możecie teraz zapytać - ale jak to wszystko będzie na nas wpływać? Na pewno na kilka sposobów.
Już teraz na rynku można zauważyć tak zwany efekt “grzybów po deszczu” związany z powstawaniem nowych firm i startupów opierających swoje usługi oraz produkty o ChatGPT i możliwości tychże algorytmów. W przyszłości niemal na pewno będzie ich tylko więcej.
Od pewnego czasu obserwuję też coraz większy nacisk przedsiębiorstw z sektora Big Tech na rozwój własnych modeli AI i próbę “wciskania” ich klientom zarówno korporacyjnym, jak i komercyjnym. Sztuczna inteligencja będzie odpowiedzialna za automatyzację, przyspieszenie pracy na wielu polach i przede wszystkim niemałą rewolucję w zakresie budowy produktów czy też ewolucji pracy programistów.
Czy trzeba się już bać? Niekoniecznie. Nie dziwi mnie jednak fakt, że każdy obecnie chce mieć własne AI. To w końcu nic innego jak spory i smaczny kawałek tortu do ugryzienia.
Tortu, który zrobiony jest z gigantycznych pieniędzy.
#techpigulka #technologia #chatgpt #sztucznainteligencja

@the_dude parę dni temu sprawdzałem jak chatgp sprawdzi się z pisaniem wstępów do prac naukowych. Ma pewien charakterystyczny sposób otwierania artykułów - zawsze zaczyna od oczywistego stwierdzenia, które ustawia calą hipotezę, robi potem trochę powtórzeń, prowadzi do bólu gładką i "poprawną" narrację
Zaloguj się aby komentować
Bardzo ubolewam nad tym, że przez brak wyświetlania się playera Youtube'a nie mogę prowadzić społeczności. Natomiast cały czas (i całe szczęście) można wrzucać zdjęcia w postach!
Dzisiaj zapytamy się o stan popularności i opinii nt. koreańskiej muzyki w Polsce korzystając z narzędzia ChatGPT. Dziwne jest to, że przyjęło ono od razu negatywną narrację xD
#muzyka #azja #kpop #chatgpt #ai

Zaloguj się aby komentować