Zdjęcie w tle

Społeczność

Rowerowy Równik

114

Rowerowy równik to akcja, w której wspólnie pokonujemy na rowerach (bez wspomagania np e-bike) jak największą ilość kilometrów w ciągu roku.

215 321 + 23 + 28 = 215 372

Pracodomy z tygodnia i dzisiejsze kręconko z @scorp, głównym celem było złapanie mini #kwadraty na Witominie i Małym Kacku.

No i dobicie kilometrów do odznaki w Garminie, czyli wbicie 400km w miesiącu :D Tym samym wpadł mi rekord jeśli chodzi o miesięczny kilometraż, bo wykręciłam około 414 kilometrów. Najs, fajny to był miesiąc. Oby wrzesień był łaskawy z pogodą, to coś się jeszcze pokręci ;)

Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu

#rowerowyrownik

b8f9941a-c699-4fdc-b710-777a5c182a78
991586d4-a13f-428e-96eb-bc990466d79c

Zaloguj się aby komentować

215 219 + 102 = 215 321

To zdecydowanie jeden z najładniejszych dni tego lata. W sam raz na bicie rekordu na setkę, który to pomysł już od dłuższego czasu za mną łaził. Poszukałem jak najbardziej płaskiej trasy w okolicy, na tyle, na ile to u mnie możliwe, napchałem żeli po kieszeniach i pognałem. Na początku rzecz jasna pod wiatr :/. No i udało się, wynik satysfakcjonujący, ale przyznam, że jednak wolę nieco wolniej, bo ta jazda to był nieustanny dialog z licznikiem, z permanentnym wpatrywaniem w cyferki, a tu wkoło taki piękny świat i pogód.

#rower #szosa

Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu

#rowerowyrownik

94afda45-b174-4339-8045-257e0af1e013

@austrionauta większość tak uważa, że jednak fajnie jak prki wchodzą z dobrego dnia, dobrego samopoczucia, po prostu frajdy i głodu. A jak się ciśnie ze ślepiami w liczniku, to w trakcie jazdy satysfakcja żadna. A jeszcze człowiek potrafi się zdenerwować na byle co, byle kogo, jak przeszkodzi przypadkiem

@onpanopticon święte słowa. z drugiej strony, niektóre prki wymagają skupienia od początku, bo inaczej się nie zrobią. taf lajf¯\_(ツ)_/¯

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

214 928 + 73 = 215 001

W sumie to nie wiem ile dokładnie przejechałem na rowerze. Nie mam pojęcia czy tą odległość można tu zaliczać jako całość. W połowie trasy śruba mocująca siodełko do sztycy zaczeła mieć problemy. Gwint szlak trafił. Próbowałem jakoś dojechać i dokręcałem kluczem aby siodełko się nie ruszało. Jak można się domyślić wszystko się po pewnym czasie posypało. Po pięćdziesiątym kilometrze. Reszta to jazda na stojąco lub spacer z rowerem. Cała wyprawa się wydłużyła.

To nie był mój dzień. To nie są moje tygodnie ostatnio.

Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu

#rowerowyrownik

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

214 841 + 63 = 214 904

Ludzkie mówią, że tuż po przeziębieniu nie powinno się eksploatować sportowo. Można, tylko trzeba szybko wyzdrowieć.


Bolimowski Park Narodowy. Trochę szutrów, trochę piachów, więcej asfaltu. Sporo smarkania, bo już czuje lepiej człowiek, ale teraz całe złe z niego schodzi jak woda. :(


Ogólnie fajnie, tak upał, ale nie za ciepło.


#kwadraty 44

<br />

Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu

#rowerowyrownik

7315dff8-2571-475e-a548-22d89a60de3c
Statyczny_Stefek userbar

Ludzkie mówią, że tuż po przeziębieniu nie powinno się eksploatować sportowo.

@Statyczny_Stefek mogą mieć trochę racji. Mój dalszy znajomy tak sobie zawał załatwił. Przeżył ale nie poleca

Zaloguj się aby komentować

214 784 + 57 = 214 841

#rowerowyrownik #rower

A tak się dzisiaj wybrałem, wczoraj wiatr zniechęcił, ale to przynajmniej resta miałem.

Dzisiaj przekozak Jakub Szumański wygrał wyścig dookoła Polski, ponad 3205km w 7d 3h 46minut. Ja dzisiaj walczyłem by zrobić 50km poniżej 2h.

A wyjątkowo fajnie mi się kręciło. Tak że zrobiłem PR na 20 (43:22) i 40km (120).

Jak kręciłem kółka wokół zbiornika to nie wiem czy zrobiłem 5, 6 czy 7.

Jak dojechałem do domu to w zegarku zostało mi 5% baterii.

e04fe74f-8aa9-454f-8e88-bf7641ac5195

Zaloguj się aby komentować

214 709 + 25 + 25 + 25 = 214 784


Wrzucam zaległe 3 jazdy, bo znowu zrobią jakieś podsumowanie i będę ostatni xD Jak pogoda pozwoli w ten weekend to może coś jeszcze dorzucę


3 te same trasy (trzecia dosłownie delikatnie krótsza, bo ominąłem postój), 3 różne wyniki. Co jeden to lepszy, co cieszy.


Pierwszy był taki normalny, choć pocisnąłem trochę mocniej przez chwilę, bo jechały kilkaset metrów przede mną fajne 3 dziewczyny na rowerach, więc musiałem je dogonić xDD, drugi miałem delikatnie wyższe ciśnienie w oponach, ale przede wszystkim starałem się jechać w bardziej aerodynamicznej pozycji, co jak widać przyniosło efekty, choć noga też chyba lepiej podawała mimo drugiego dnia z rzędu na rowerze, więc ciężko zmierzyć ile faktycznie to dało. Trzeci już wyszedł najlepiej i najlepsza była też kadencja (odpowiednio 81 -> 83 -> 85 rpm). No to tyle ode mnie, pewnie nikogo to nie interesuje, ale niech jest xD Ogólnie to taka moja stała, sprawdzona trasa i często nie chce mi się myśleć gdzie jechać lub po prostu zanim się zbiorę to już słońce prawie zachodzi, więc odpalam ją i wiem, że za godzinę z hakiem jestem bez większego kombinowania


#rowerowyrownik #rower #gravel

a80d3e79-7c6c-4091-aeec-09ffe6cf7192

Zaloguj się aby komentować

214 495 + 214 = 214 709


Popracowałem trochę, to wygospodarowałem sobie kapkę czasu i skoczyłem odwiedzić Opole, jedno z miejsc gdzie studiowałem. Ot, zobaczyć stare śmieci.


Trasa to praktycznie same lasy. Zaletą na pewno fakt, że osłaniało lekko przed huraganowym wiatrem i lampą. Niestety nie do końca Około 14, 30km/h centralnego wmordewinda srogo mnie struło. Ogólnie terenowo, a szutrów praktycznie brak. Więcej jechałem po trawie niż szutrze xd Bardzo dużo piachów, co szczególnie dało się we znaki na powrocie nocą. 12 kilometrowy nocny odcinek po piachach robiłem z godzinę, a jeszcze musiałem omijać po jagodach jakiś wykop, ze znakami ostrzegawczymi o metanie.


O prędkości nie było mowy, bo o ile doceniam jak wytyczyły mi drogę mapy.com, to mają tendencję do szukania choćby i kawałka jakichś ujebów, zamiast poprowadzić prosto asfaltem. Stąd masa kluczenia, sporo nawrotek, bo znaleźć nieraz tą małą ścieżynkę która jest jakimś mini singlem w krzakach - ciężko, łatwo przegapić. Ujebów mnóstwo, szutrów brak, lasy, gałęzie. Niemniej nie na tyle, żeby nie objechać #gravel Dużo frajdy, dużo walki po badziewiu, ale kosztem prędkości, a chciałem zrobić trochę więcej kilometrów. Koniec końców bliżej domu już uprościłem trasę, bo robiło się późno, a trzeba wstać do życiowej orki. Opole jak zwykle rozczarowało, bo choć piękne miasteczko, to nie da się po nim jeździć. Światła, światła, skrzyżowania, światła, światła i światła.


Odwiedziłem jeszcze dożynki w jakiejś wiosce, baardzo fajnie się ludzie bawili.


PS, nie brakło scysji z kierowcą, który swoim Fordem wyglądającym jak ciężarówka a nie suv, postanowił zajechać mi drogę i wytłumaczyć, że obok jest ścieżka, a ja dostanę zaraz w mordę. Fakt, jest, przecież nią jechałem, ale ona odbija w prawo, a ja chcę skręcić w lewo, więc zjechałem na drogę i to też pajacowi próbowałem wytłumaczyć. Skończyło się na jego agresji werbalnej, szarpaniu mnie za rękę i mojej odpowiedzi fizycznej w postaci lekko nietrafionego płaskiego. Niby dzwonił na policję, ale pojechałem sobie dalej, więc nie wiem czy tam stoi dalej, czy co.


No to żegnamy lato, ale nie #rower


Sierpień - 1726km


Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu

#rowerowyrownik

c298099a-f488-42d3-8171-014f448866c9
33cec4d2-f8cb-4d79-bcc7-cf896878e6ff
8c23d6ae-52b6-406b-9293-e0bc4590d6d9

@onpanopticon ale bym gościowi za⁎⁎⁎ał o ja cię.

W ogóle ja mam ostatnio mood na walkę i większość to widzi i faje im miękną. XD

Ładna trasa. Też mnie ciągnie na dłuższe.

@AdelbertVonBimberstein Ogólnie jestem spokojny i nawet jakąś kłótnię drogową biorę zazwyczaj bez zbędnych emocji, po prostu pogadam, uśmiechnę się, wytłumaczę jego, czy siebie, wszak też czasami popełnię błąd i się nie podniecam zbytnio. Niemniej wystarczy jakakolwiek agresja wymierzona we mnie i włącza mi się tryb berserkera over milion. Jak zejdzie ciśnienie to sam siebie nie poznaję, bo lałbym po ryjach bez opamiętania. Na szczęście widząc taką furię, agresorzy odpuszczają i się spłakują szybciutko ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Zaloguj się aby komentować

214 344 + 46 + 59 + 46 = 214 495

Skoro jest przedwiośnie, to musi być też przedjesienie. I z pewnością było dziś rano; pełne mgiełek po nocnych burzach, jeszcze ciepłe, ale zdecydowanie dokładające żółtobrązowych odcieni. Przy okazji ulubienia szosy, zapomniałem już jaką frajdę daje #gravel w kwestii bliskości natury - dobrze to sobie przypominać

#rower

Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu

#rowerowyrownik

7a78458a-b395-4371-ae35-a021e66853f6
40a0b79d-8fef-4bd6-8bb9-7ffea2da8909
5abc5e0b-c102-4b7e-96a4-2d68a1e5bcd3

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

214099 + 2 + 2 + 7 + 10 = 214 120


Sierpniowe ostatki, czyli dpd z wczoraj i dziś.

Miały być jeszcze dzisiaj interwały, ale czasu nie mam, bo w końcu nadszedł czas na urlop Na weekend już nic dołożę, więc małe podsumowanie sierpnia.

Przed wszystkim udało mi się dopiąć główne założenie z lipca, czyli zmaksymalizować liczbę rowerowych dni: 27/29.

- W tych 27 razach, aż 17 razy wyjeżdżałem "treningowo", czy to na interwały, czy też na prawie całodniową wycieczkę,

- spośród 17 wyjazdów wpadło 5 setek,

- a z 5 setek, najdłuższy okazał się wyjazd z ubiegłej niedzieli.

Oczywiście zabrakło czegoś ekstra, ale raz pogoda pokrzyżowała plany, a innym szkło na jezdni. Oczywiście co się odwlecze itp itd.

Łączny przejechany dystans to 1260 km, więc udało mi się także o parę km pobić życiówkę z ubiegłorocznego lipca.

Do zoba w 2. połowie września


#rowerowyrownik

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

213 889 + 37 = 213 926

#rowerowyrownik #rower

Ależ wieje.

W jedną stronę cały czas pod wiatr, dlatego z @Zielonywewszystkim odbiliśmy w las, mniej wiało ale za to droga gorsza, a czasami i bez drogi.

Za to powrót był ciekawszy, udało się nawet rekord prędkości złapać, i przekroczyć prędkość w zabudowanym XD.


Teraz się ogarnąć, i w kimono. Jutro z rana rada pedagogiczna. A wcześniej możecie spodziewać się jakiegoś wpisy na #konstruktorelektrykamator.

4951b4f3-9c6b-4f05-8b08-a14030eef2f2

Właśnie zrobiłeś samopodpierdolkę.

Ten zrzut ekranu wysyłam do StopCham.

Na policję też, więc jutro rano o 6 masz wjazd smutnych panów i nieobecność nieusprawiedliwioną na radzie.

Zaloguj się aby komentować