Zdjęcie w tle

Społeczność

Rowerowy Równik

115

Rowerowy równik to akcja, w której wspólnie pokonujemy na rowerach (bez wspomagania np e-bike) jak największą ilość kilometrów w ciągu roku.

221 264 + 33 + 30 = 221 327


Wczorajsze wyjazdy poza miasto. Wylotówka z Warszawy na północ absolutnie koszmarna, ale jak tylko Warszawa się kończy, to trasa w kierunku Nowego Dworu Mazowieckiego (z małym wyjątkiem) jest bardzo przyjemna


Pozdrawiam tego kogoś, kto parę dni temu mi nagadał, że nic nie kręcę na rowerku


#owcacontent #rower
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu

#rowerowyrownik

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

@mkbiega sztafetastat coś się nie dogaduje z nowym edytorem tekstu na hejto, cały tekst się zlewa. Nie ma odstępów między liniami, trzeba edytować wpis i poprawiać

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Ostatnio jak o tym dyskutowaliśmy to chyba stanęło na tym, że można ale trochę nie wypada (a przynajmniej nie każdy był przekonany) a jeśli już to najlepszy byłby trenażer a nie stacjonarka.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

220 839 + 2 + 2 + 2 + 33 = 220 878


Powrót po 2,5 tyg. przerwie, lekko nie było Nogi trochę odpoczęły, ale to wszystko na nic, bo dosłownie minutę po zrobieniu zdjęcia, to nie tylko "światła miasta, ja wpatrzony", lecz huragan przechodzący przez centrum miasta xD Z praktycznie zupełnej wietrznej ciszy, sytuacja zrobiła się taka, że wyjeżdżając z jednej wiosek, dostałem podmuch boczny na tyle silny, że moje pourlopowe 108 kg musiało pójść mocno na bok, gdyż by mnie zdmuchnęło z roweru Tyle szczęścia, że zlało mnie stosunkowo lekko, bo gdybym obrócił trasę, to do domu wróciłbym cały mokry.


#rowerowyrownik

3078b38a-e37c-4d19-8e8a-7ae1d6072a06

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

220 447 + 4 + 4 + 99 + 122 + 6 + 24 + 3 = 220 709

Ach trzeci raz dodaje ten wpis. Ostatniego w tygodnia w tym rowerowy wyjazd na Węgry. Pierwszy dzień to Budapeszt po południu i wieczorem polecam jak najbardziej przepiękne miasto wręcz niezwykłe. Zaliczyliśmy też rejs Dunajcem. Drugiej i trzeci dzień to Balaton na dwa razy dookoła. Miały być epickie widoki piękne asfalty a było ciężko gówniana droga wertepy dziurę czasami nieprzyjemnie. Ładnych widoków jak na lekarstwo choć i takie się zdarzały. Po 120 km nocleg piwko langosz kąpiel i start w nocy bo był front deszczowy i uciekaliśmy przed nim. Jak się okazało udało się tylko do 35 km później dwa razy wylewała się woda z butów. Druga część to już lokalne asfalty a lepszej jakości ale ichniejszego morza nie widzieliśmy dużo. Generalnie fajnie ciężko nie polecam chyba że przy okazji. A Budapeszt obowiązkowy do zwiedzenia przez kilka dni. A ten ich parlament...

Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu

#rowerowyrownik

df16a460-a831-4024-9279-ec601218bb2d
a743e7ae-4aa7-40ed-b870-58429b69a9f6
d4b74247-3297-4d82-8e16-2527e351f509
1e7089df-8f0a-4a97-a0c8-695ab07a52aa
2bd9d2b6-e75b-4ef6-b10a-8f67eff76a90

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

220 308 + 4 + 6 + 4 + 16 + 4 + 6 + 4 + 6 + 4 + 5 + 23 = 220 390


Tydzień deszczowo-chorobowy. Dziś zaryzykowaliśmy wyprowadzenie naszych #szosa na krótki spacer. Nareszcie! (ʘ‿ʘ)


#rowerowyrownik

9ed08647-4745-4ab6-92e7-c08976f6fb41

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Tak to jest, ale ciesz się, że chociaż nie lało. Na zakończenie urlopu chciałem pokręcić po 2 tyg. przerwie*, do tego mając 6h wolnego czasu, no to pada. Na zmianę się nie zanosi, chmury są od horyzontu po horyzont.


*rower wodny się chyba nie liczy?

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować