Niestety jeśli chodzi o bieganie to seria sukcesów zakończyła się w kwietniu. Kontuzja pod koniec kwietnia spowodowała, że najpierw trochę pauzowałem z powodu opuchniętej kostki. A później prawdopodobnie przez to, że zbyt szybko wróciłem do biegania to naciągnąłem sobie mięsień dwugłowy uda w tej samej nodze i nie mogę dojść z nim do ładu do tej pory. Staram się go rozciągać, rozbijać, masować, ale co już się wydaje, że puścił to przy kolejnym biegu problem wraca. Spróbuję jeszcze z tydzień i jeśli nie odpuści to udam się do fizjo. No cóż, bieganie to nie same sukcesy ale też kontuzje. Wiem o tym i nie zamierzam się przez to poddać ani zniechęcać.
***
Cele na czerwiec:
Pompki - 3000
Plank - 110 minut
B+M - 100 km
Czytanie - 800 stron
Medytacja - 400 minut
Waga - 97kg
Cele na czerwiec skromne, bo nie wiem na ile pozwoli mi noga. Chcę zaliczyć chociaż stówę jeśli nie biegiem to nadrobię marszem. A dopiero jak doprowadzę się do stanu pełnej używalności, to wrócę do bicia kolejnych rekordów w biegach.
Gratulacje! Życzę szybkiego wykurowania nogi i dalszych postępów.
W moim debiutanckim miesiącu podążania drogą Twoją zrealizowałem moje cele. Na początek oszacowałem je subiektywnie średnio ambitnie, żeby nie zniechęcić się na starcie:
Plank 35/15min
Pompki 463/300
Bieg 86/60km
Medytacja 315/300min
Przesłuchany 1 wartościowy audiobook
Doczytana wartościowa książka, którą męczyłem od kilku miesięcy.
Nie wiem czy chcecie kolejny update, ale mam ochotę napisać kilka słów
Zagrałem kilkukrotnie w Dorf Romantik i mam ubaw po pachy, dosłownie. Pomimo tego, że to nie jest komedia to bywa bardzo zabawnie, a emocje potrafią sięgnąć sufitu i wycisnąć z grający gromkie "TAK!!!!!".
Dodatkowo pojawiła się kolejna pozycja: Divinus w wersji Chest of Plenty. Jest do gra legacy, w której niszczy się elementy (a dokładniej zmienia się w trakcie rozgrywki na mocniejsze i inne). Po kampanii, gra jest grywalna w "najmocniejszej / ostatecznej" wersji albo można odświeżyć odpowiednimi, dokupionymi elementami. Mam tę wersję: https://gamefound.com/en/projects/lucky-duck-games/divinus Kupiłem na eBay za £68... Trochę mi szkoda człowieka, który zapłacił £150 z dostawą za całość, ale cóż. Mógł grać, a nie sprzedawać
Dodatkowo pomyślałem, że możecie zagłosować, którą grę zagrać jako następną Poniżej ankieta, która ze względu na swoje ograniczenia pozwala mi zrobić głosowanie na jeden z 5 tytułów. Jeżeli moja selekcja 5 się nie podoba to piszcie w komentarzach
Dobra, zrobiłem reewaluację swoich zadań na ten rok.
Miało być:
wróć do czytania
naucz się języka obcego w stopniu komunikatywnym
zacznij wymianę ciuchów w szafie
Teraz jest:
Czytaj 2 książki miesięcznie (licząc od maja 16)
Czytaj płynnie prasę w j. obcym
Oglądaj wiadomości w języku obcym rozumiejąc o co z grubsza chodzi
Kup spodnie z wysokim stanem
Całkowicie zrezygnuj ze słodkich napojów i słodyczy w diecie
Jedz 0,5kg warzyw dziennie
Zacznij trening mobilności
Postęp od stycznia:
Przeczytałem dwie książki (2/16) -
"Dawno temu w Warszawie" Jakuba Żulczyka i "Witajcie w księgarni Hyunam-Dong" Hwang Bo-Reum
Coś tam czytam po włosku na wikipedii i ilgiornaleditalia.it (wgl trafiłem na tę stronkę wpisując jej adres i włoską domenę w pasku url i śmiałem się, że się udało).
Czy rozumiem? Średnio. Na półce z książkami leży podręcznik do włoskiego, może w końcu znajdę czas go otworzyć.
Oglądaj wiadomości w języku obcym rozumiejąc o co z grubsza chodzi -
Ni chu chu, po angielsku wszystko mogę, ale ani mój francuski (którego uczyłem się w liceum) ani niemiecki (tego w gimnazjum) nie pozwalają mi na odbiór treści mówionych w jakimś zadowalającym stopniu. Może powinienem skupić się na jednym z tych języków, jeśli tak to wybiorę frencz, bo czuję się w nim najbardziej swobodnie, poza polskim i angielskim.
Całkowicie zrezygnuj ze słodkich napojów i słodyczy w diecie -
Tu największa rewolucja, przynajmniej w napojach.
W styczniu odstawiłem kofeinę i serio, jeśli jesteście uzależnieni, zróbcie to czym prędzej. UWAGA, najgorszym skutkiem odstawienia (przynajmniej dla mnie) było przysypianie. W pracy raczej się nie zdarzało, na uczelni non stop. Poza tym ofc rozdrażnienie, po jakichś dwóch tygodniach wszystko minęło.
Od tamtej pory cola jedynie zero-zero. Co do innych napojów - cały marzec i kwiecień leciałem na herbatce, także całkiem symaptycznie. Dzisiaj wpadł lipton zero, więc -1 dla mnie. Słodycze niestety wróciły po majówce, a było już dobrze.
Jedz 0,5kg warzyw dziennie -
W lepsze dni zjadam większą marchew i seler naciowy, razem jakieś 150-200 gram. Trochę mało.
Trening -
No tu nic nie zrobiłem, nawet nie wiem od czego zacząć. W sumie na siłownię też powinienem zacząć chodzić, ale szczerze to najbardziej mnie obie te kwestie odrzucają. Macie jakieś sposoby na zmuszanie się do chodzenia na siłkę? Na uczelni jestem 8-14, praca 15-20, często się to zazębia i trochę nie mam ochoty robić czegoś więcej po powrocie do domu (no a jeszcze uczyć się trzeba xD). Najgorzej jest z basenem, bo gdybym miał obok domu chodziłbym tam codziennie, ale mam tam 40 minut jazdy tramwajem (brak auta here).
Wcześniej chodziłem na spacery z psem, obowiązkowo 2 duże dziennie, tak godzinę-półtorej, ale teraz wywiozłem ją do rodziców, bo:
Zbliża jej się cieczka i gęstość psów na m2 w mieście jest znacznie większa niż w okolicy rodziców, do tego mają dom z ogródkiem i nie muszą się martwić, że jakiś amant ją zapłodni;
Zbliża się sesja i trzeba trochę pocisnąć, a potem mieszkanie na 2 miesiące dla mnie i dziewczyny nie działa, bo ktoś tu przyjeżdża na wakacje.
Also, jak już piszę taki długi i naszpikowany prywatą post - używacie podstawki pod laptopa? Trochę nie chcę się na razie zajmować kompletowaniem peceta (mam to w planach, ale może na kolejny rok studbazy/już po niej), a obecnie laptop stoi na 5 opasłych tomiszczach podręczników na studia i zastanawiam się nad dokupieniem klawiatury xD
#postanowienianoworoczne #czytajzhejto #naukajezykow #jezykiobce #szafacontent #modameska #dieta #nalogi #kofeina #trening #silownia i w sumie trochę #rozwojosobisty
@Laryngoskop jeśli chodzi i treningi, to ja ćwiczę po prostu w domu. Drążek, kilka gum i kettlebelli wystarczy. A zacząć najlepiej od 10 minutowego porannego treningu.
Co do nauki języka, to pomaga pełna immersja i skupienie się na jednym. Weź ten francuski i staraj się jak najwięcej czytać i słuchać w tym języku.
@Laryngoskop Spodnie o super kroju. Odkąd zacząłem nosić spodnie z wysokim stanem i zakladkami to już nie mogę przejść na te zwykłe. Wygodne i bardzo stylowe.
Do zmiany szafy polecam vinted. Za grosze wymieniłem całą szafę.
Ostatnio wydałem 15 złotych na jedwabną marynarkę dwurzędową zapinaną na jeden guzik i z poduszkami w ramionach. Dzięki temu tanio mogłem zaeksperymentować i zobaczyć że pasują mi takie marynarki.
W sklepie dostałbym co najwyżej jednorzędową z poliestru za 1000zl
- czytanie 25/52 (7/15 klasyków) Kwiecień spędziłem na czytaniu Wiedźmina. Zostały mi jeszcze 2 książki z tego uniwersum. Licze na to, że w tym miesiącu zacznę czytać Herodota. 1/3 roku minęła, a cele czytelnicze w prawie 50% wypełnione.
- medytacja
- codzienne kardio był tylko jeden dzień, gdzie zrobiłem moje minimum 10 min kardio. Reszta według planu 25min na bieżni. Od maja zaczynam z docelowymi 30min dziennie. Kolejne miesiące będzie zwiększane tempo. Na razie 15% nachylenia i prędkość 2.6km/h.
- gramatyka angielska
- angielski wymowa dalej nie umiem zabrać się za to o sensownej porze. Popracuję nad tym teraz przez maj/czerwiec.
W maju zaczynam z nowymi słówkami angielskimi. Jak na razie 26/750 dodanych do kolekcji.
Kwiecień to miesiąc, w którym osiągnąłem 1000 dniową passe w trzech nawykach: czytaniu, medytacji oraz nauce angielskiego ᕦ( ͡° ͜ʖ ͡°)ᕤ
@l__p jak wybierasz literaturę? Co jest twoimi ulubionymi pozycjami poza wiedźminem? Lubisz też SF czy tylko fantasy? Czytałeś może "Pan lodowego ogrodu" albo "futu.re", znasz coś równie wciągającego?
Z planowanych 819km udało się wspólnie wybiegać ponad 2000km.
Oprócz tego 26.04 w trakcie mojego drugiego biegu na dystansie ponad 10km udało mi się zaliczyć dyszkę w czasie poniżej godziny a konkretnie 57:15
***
Cele na maj:
Zaliczyć bieg 15km
Tempo biegu poniżej 5:30min/km (10km)
Pompki - 2500
Plank - 100 minut
Bieganie - 100km
Spacer - 30km
Czytanie - 1000 stron
Medytacja - 400 minut
Waga - 98kg
Podczas ostatniego biegu w kwietniu przy ostrym zbiegu ze skarpy noga poleciała mi na bok i zaliczyłem naciągnięcie torebki stawowej. Kostka jest lekko opuchnięta i trochę boli jak chodzę. No trudno, pierwsza kontuzja za mną, dobrze, że tak niewielka. Będę musiał teraz pauzować kilka dni, więc wyrobienie normy kilometrów będzie utrudnione lecz myślę, że dalej jest w moim zasięgu.
Witam ponownie w Społeczności. Bardzo przepraszam, że Was zaniedbałem. Życie bywa przewrotne i wywalczony awans pod koniec zeszłego roku, spowodował nieco odpływ energii życiowej
Dzisiaj chciałbym się pochwalić moimi postępami w usuwaniu gier z "półki wstydu" #gryplanszowe #grybezpradu
Tutaj oryginalny wpis: https://www.hejto.pl/wpis/ledwie-zaczalem-spelniac-moje-postanowienia-z-tagu-ksiazki-a-juz-mam-kolejne-pom
A co mi się udało zagrać? Zanim to opiszę to wspomnę, że jest lepiej niż bym się spodziewał w styczniu , ale dodałem kilka gier do tej listy (no bo trzeba kupować wincyj i wincyj!) Tak czy siak, saldo jest ujemne i bawiłem się świetnie
Co nowego pojawiło się w mojej kolekcji?
Turing Machine: gra w łamanie kodów. Ma bardzo łatwe zasady, ale jest "wybitnie" trudna. Samo łamanie kodów potrafi być frustrujące, masz serię pytań do zadanie "komputerowi" (np. czy pierwsza cyfra jest parzysta czy nie parzysta), a sam kod jest 3 cyfrowy (1 do 5) Bardzo polecam tym, którzy lubią w numerki. Uczucie odgadnięcia kod jest bardzo satysfakcjonujące, a zrobienie tego jako pierwszy to już eksplozja mózgu Zagrałem, więc spada z listy https://boardgamegeek.com/boardgame/356123/turing-machine
Camel Up: miałem wizytę rodziny z małymi dziećmi i chciałem coś łatwego. Przyjemna gra. Można zagrać kilka razy, dla dzieci około 8-10 idealna. Można powiedzieć, że pierwszy "poważny" tytuł dla młodych. https://boardgamegeek.com/boardgame/260605/camel-up-second-edition
Time Stories: jeszcze nie grane. Kupiłem bo była mega promka, wraz z większością dodatków. Postaram się zagrać, ale na liście będzie tylko nieco wyżej jak Alien czy Jaws https://boardgamegeek.com/boardgame/146508/time-stories
Ticket to ride Europe 15th year anniversary : Tutaj mały * bo Ticket to Ride Europa grałem wielokrotnie, ale swoją standardową wersję sprzedałem, aby kupić wersję "premium". Ma wszystkie (?) dodatkowe karty, tylko jedną mapę, oraz śliczne pociągi. W wersję premium też grałem https://boardgamegeek.com/boardgame/329841/ticket-to-ride-europe-15th-anniversary
Azul Summer Pavilion: bardzo mi się podobają gry abstrakcyjne typu Azul, czy inne układanki. Była promka, więc wpadła do koszyka, niby przypadkiem, pomiędzy jajkami i syropem klonowym Zagrane, więc odhaczone https://boardgamegeek.com/boardgame/287954/azul-summer-pavilion
Honey Buzz: od bardzo dawna chciałem mieć tę grę i w końcu się udało. Wymówka jak zawsze: a bo promocja, tanio, prawie darmo Jeszcze nie grane, ale instrukcja przerobiona i jestem stanie zagrać choćby zaraz. Jedynie co mnie powstrzymuje to gry, które są nieco wyżej na liście "chcę w to zagrać" https://boardgamegeek.com/boardgame/284742/honey-buzz
After Us: gra na podstawie Planety Małp (przynajmniej nieoficjalnie bo kto by chciał płacić za licencję :P) Bardzo łatwy deck building game, który wykorzystuję mechanikę składani kart podobną do tego co było w Tainted Grail. Sposób takiego układania kart obok siebie, i zamykania surowców, które są potrzebne w danej turze bardzo mi przypadł do gustu. Sam gameplay jest przyjemny i trochę dziwi tylko 6.8 na BGG. Może to mieć na to nieco wpływ z trudnego balansu w grze (chyba nie da się wygrać kupując karty 1 poziomu na kogoś kto kupuje tylko 2 poziom). Jeżeli gracze znają "wady" (lub specyfikę gry) to można fajnie się bawić. A kombosy, które dają po 30+ punktów na turę są bardzo przyjemne https://boardgamegeek.com/boardgame/369548/after-us
Dorf Romantik: ostatnio się dowiedziałem o czymś takim jak "casual game". Łatwe zasady, nie ma jasnego celu czy punktów, gra się w kooperacji lub pół-kooperacji i od razu musiałem to mieć. Ląduje na stone dzisiaj, więc szybko się zmieni w zielony znaczek. Chciałem kupić Mythwind na KS, jednak nie byłem przekonany czy mi się spodoba. Być może dzisiaj wieczorem Dorf mnie przekona https://boardgamegeek.com/boardgame/370591/dorfromantik-the-board-game
Point City: chyba najłatwiej napisać, że to Splendor na sterydach (albo po prostu inny Splendor). Gra szybko, łatwa, do wytłumaczenia w 5 min, do zagrania może w 20 min. Zbierasz surowce, które z czasem wymieniasz na budynki, które produkują surowce i/lub punkty. Splendor już mi się dawno temu znudził bo wszystkie karty były takie same, i wszyscy gracze mieli te same cele i sposób ich osiągnięcia był podobny / taki sam. Tutaj celów jest aż 10 (na 2 graczy), dodatkowo punkty wpadają z samej gry i sposobów wygrania wydaje mi się więcej jak w Splendor. Zagrane 3 razy, każda gra była "inna". https://boardgamegeek.com/boardgame/368017/point-city
Kurde, po zrobieniu listy to więcej tytułów niż bym się spodziewał Tak jak widać, na 11 tytułów już 6 zagranych !
A tutaj oryginalna lista:
Solani
Mandala Stones
Trekking Through History
Betrayal at House on the Hill: 3rd Edition
Seria gier Unlock
Akropolis
Trials
Pandemic Hot Zone: Europe
Merchants of the Dark Road
Waggle Dence
Tinners' Trail
Hero Quest
Anno 1800
Pret a Porter
I znowu widać, że część tytułów zaliczona! Aby było mi łatwiej to ogarnąć to zrobię jedną dłuższą listę i pozwolę sobie połączyć obie nieco niżej
Co jeszcze mogę dodać do tego długiego wpisu? Mam jedną grę w poczcie, zamówiłem sobie Divinus (all in z Gamefound), ale zapłaciłem mniej jak połowę tego co było w kampanii. I Love eBay Poza tym mam dwie gry, które kupiłem tylko na handel i nie planuje w nie grać: Arkham Horror oraz Tainted Grail. Obie kupiłem za jakieś śmieszne pieniądze i sprzedam, aby zarobić i kupić coś innego
Pełna lista:
Solani
Mandala Stones
Trekking Through History
Betrayal at House on the Hill: 3rd Edition
Seria gier Unlock
Akropolis
Trials
Pandemic Hot Zone: Europe
Merchants of the Dark Road
Waggle Dence
Tinners' Trail
Hero Quest
Anno 1800
Pret a Porter
Turing Machine
Alien
Jaws
Camel Up
Time Stories
Ticket to ride Europe 15th year anniversary
Azul Summer Pavilion
Honey Buzz
After Us
Dorf Romantik
Point City
25 wszystkich oraz 12 zagranych: 48% zagranych. Chyba dobrze, co? Jeżeli macie jakieś pytania o gry, w które zagrałem to chętnie odpowiem
- czytanie 21/52 (7/15 klasyków) ✅ w marcu przeczytałem 4 dramaty z mojej listy. Teraz czas zająć się Wiedźminem, następnie „Dzieje” Herodota. Ponadto na urlopie zacząłem czytać Naruto 🙈 Jakby liczyć każdy tom mangi, to już ponad 52 książki przeczytałem xD
- medytacja ✅
- codzienne kardio ✅ marzec wyszedł super, a od kwietnia robię po 25min marszu na bieżni z nachyleniem 15%
- gramatyka angielska ✅ rozdział tygodniowo to optymalna ilość dla mnie. Będę się starał zwiększyć te liczbę, ale to bliżej końcówki roku.
- angielski wymowa ✅ moja bolączka. Dałem radę, ale bardzo często robiłem ćwiczenia na ostatni moment. W tym miesiącu muszę znaleźć bardziej dogodny czas na to. Najlepiej by było ogarniać przed pracą, ale wtedy sport robię.
Miesiąc uważam za udany. Jednak organizacja czasu nie jest najlepsza i muszę chyba wrócić do wcześniejszego wstawania. To wiąże się znów z mniejszą ilością czasu wieczorem i ogarnięciem kilku rzeczy w ciągu dnia, a nie na spokojnie przed spankiem 😪 Muszę jeszcze to przemyśleć.
Konkretnie to zaliczyłem 5 biegów o długości minimum 5km. Najdłuższy miał 6340m. Wszystkie moje marszobiegi i marsze zliczałem sobie na tagu ksiezycowyspacer i udało mi się zająć 3 miejsce w rankingu na miesiąc marzec.
***
Cele na kwiecień:
Dołączyć na tag sztafeta
Zaliczyć bieg 10km
Pompki - 1500
Plank - 90 minut
Marszobieg - 100km
Czytanie - 700 stron
Medytacja - 350 minut
Waga - 99kg
Z pompkami będę musiał trochę zluzować i zamiast iść w ilość jak do tej pory, będę musiał popracować nad jakością. Ostatnie 2-3 pompki w serii robię zazwyczaj wymuszone i od jakiegoś czasu boli mnie przez to lewa ręka, którą mam słabszą.
Czas na podsumowanie lutego! Chciałem napisać wcześniej, ale życie dopadło w tym tygodniu. Nie wiem co to za zmutowane wirusy latają w powietrzu, no ale jako jedyny trzymam się jako tako na nogach w domu. Reszta domowników rozłożona z 40 stopniami gorączki 😪
Na takie chwile w moich postanowieniach odpalam plan minimum. Każdy cel/nawyk ma opcje minimum, optimum i maksimum 😁 I tak np. sport to:
- minimum: yoga 10 min
- optimum: trening 30min
- maksimum: trening 30min + rozciąganie + Yoga
Wracając do postanowień:
- czytanie 14/52 (3/15 klasyków) ✅ Na bookmeter muszę wrzucić ostatnią książkę, ale to w weekend.
- medytacja ✅ są codzienne wrzutki i z osiągnięć to w lutym wypadła 1500 sesja
- codzienne kardio ✅nie minąłem ani jednego dnia, w marcu wlatuje 20 min marszu na bieżni z nachyleniem 15%
- gramatyka angielska ✅ udało mi się w każdy weekend przerobić nowy rozdział z książki
- angielski wymowa ✅ od połowy lutego wróciłem wg planu do appki ELSA. Na razie po kilka minut dziennie aby wyrobić sobie odpowiedni nawyk. W lato zwiększę czas na ćwiczenia.
A z nieplanowanych rzeczy, to waga leci w dół - może w lato wbije te 72kg 🤷🏻♂️
Widzę, że w społeczności postanowień zaczyna się pustawo robić. Z tej okazji wrzucę taki filmik, może komuś coś pomoże, żeby zmienić odrobinę podejście:
Ziomeczek ze zdjęcia przed chwilą zaliczył swój pierwszy bieg w życiu na dystansie ponad 5km a ja razem z nim!
5640m
Czas: 44:42
7:56 min/km
7.57 km/h
(Na zdjęciu lekko inne dane bo był przycięty dłuższy trening chodu, nie nastawiałem się dziś na rekord.)
Czas ciulowy, ale pierwszy raz w zyciu pękła 5ka i był to mój cel na ten rok. Przedwczoraj pisałem, że chciałbym zaliczyć bieg na 5km do końca marca i już dziś mi się to udało! Po raz pierwszy od grudnia biegłem w adidasach, zamiast w ciężkich butach trekingowych i na trasie nie było błota po kostki, myślę, że to mogło troszeczkę pomóc
Teraz chciałbym do końca miesiąca zaliczyć chociaż 5 takich biegów 5km i troszkę popracować nad czasem. A od kwietnia chcę dołączyć do tagu sztafeta i zacznę chyba drogę do 10
12.02.24 pierwszy raz w życiu udało mi się przebiec 4050m w czasie 29:15.
Kilka dni później udało mi się przebiec 4300m, nie wiem w jakim czasie.
Teraz celuje już konkretnie w 5km, które miałem ustalone w postanowieniach jako mój główny cel biegowy w tym roku i termin jego realizacji ustaliłem na koniec czerwca. Biorąc, jednak pod uwagę jak mi idzie zmieniam ten termin na koniec marca.
A no i wbiłem rangę gruba ryba - to było postanowienie związane z działalnością na hejto na ten rok. Szybko poszło xd
Postanowiłam, że robię sobie miesiąc wolny od scrollowania. Odstawiam wszystkie społecznościówki (głównie hejto, z innych korzystam sporadycznie). Będę pisać dziennik, więc dam znać jak mi było. Wracam za miesiąc albo jutro XD #oswiadczenie #gownowpis
Zacząłem czytać i przebrnąłem przez pierwszy rozdział. Niewiele, ale to ciągle więcej jak w całym 2023 Książkę czytam po angielsku i poziom języka jest bardzo wysoki (dla "obcokrajowca"). Co zabawne, jest to lektura w 5 klasie liceum (uczniowie mają 16/17 lat). Jest to również lektura na tutejszą maturę. Autor używa bardzo wiele zwrotów, których się już dzisiaj nie używa, książka została wydana w 1925 roku, więc to nieco jak czytanie Lalki B. Prusa Jadę teraz na urlop to powinienem mieć więcej czasu na czytanie. Kolejny update na początku marca
Czytam i jestem już na 40 stronie (6 rozdział). Jest to książka, która opowiada o historii pewnej nagrody ze świata gier planszowych. Każdy rozdział opisuje zwycięzcę z każdego roku od czas jak nagroda została ufundowana.
3. Trzecią pozycją, którą zacząłem czytać, a nie byłe jej na mojej liście to magazyn o grach planszowych Senet (https://senetmagazine.com/ ) Dorwałem na eBay za w sumie £12 Issue 9, 10 i 11. Pięknie wydane, na papierze matowym. Niemal jak książka premium a nie "gazeta". Magazyn pojawia się co 3 miesiące i opisują najciekawsze tytuły z ostatnich 3 miesięcy
Dałem sobie trzy znaczki bo w sumie czemu nie Ale naprawdę będę zadowolony jak ukończę choćby jedną książkę (nie magazyn czy komiks) do końca marca. Pocisnę The Great Gatsby przez urlop i może się uda
@boogie a propos poziomu, kiedys zrobilam jakis test jezykowy na necie, na jakim poziomie jest moje angielskie slownictwo - ogladam filmy bez napisow, czytam ksiazki, wiadomka. Wyszlo mi z tego testu, ze moja znajomosc slow jest na poziomie amerykanskiego 6-latka
@GtotheG dokładnie tak jest. Jakiś czas temu robiłem test ile słów znam to mi wyszło, że nieco więcej jak 50% tego co normalny "native speaker" bez wyższego wykształcenia.
Styczeń się skończył, czas na podsumowania wszystkich co się zobowiązali coś osiągnąć! Choćby jedna strona z tej książki, choćby jedna pompka, choćby jeden spacer, nawet 5 min medytacji to już sukces (mały niczym kaczor, ale zawsze coś!).
Wywołuję każdego, piorunuję wszystkich, bez oszczędzania energii Jeżeli już wrzuciłeś swoje podsumowanie to sorki, że wołam. Dodaj linka w komentarz i tag #PodsumowanieStyczen
ps. swoje podsumowanie dodam nieco później, praca czeka, a przed urlopem trochę jest do zrobienia
A jeżeli widzisz "Postanowienia" po raz pierwsze. Ja i cała reszta społeczności serdecznie zapraszamy. Dopingujemy się wspólnie, chwalimy się wspólnie, porażki przeżywamy wspólnie
@Arxr Jasne, że można i jasne, że będzie! Wystarczy napisać posta w tej społeczności co planujesz zrobić, a później próbować to zrobić Zerknij na linki, które są w tym wpisie i możesz skopiować styl kogoś lub napisać cokolwiek w swoim własny sposób