Czas na podsumowanie lutego! Chciałem napisać wcześniej, ale życie dopadło w tym tygodniu. Nie wiem co to za zmutowane wirusy latają w powietrzu, no ale jako jedyny trzymam się jako tako na nogach w domu. Reszta domowników rozłożona z 40 stopniami gorączki 😪


Na takie chwile w moich postanowieniach odpalam plan minimum. Każdy cel/nawyk ma opcje minimum, optimum i maksimum 😁 I tak np. sport to:

- minimum: yoga 10 min

- optimum: trening 30min

- maksimum: trening 30min + rozciąganie + Yoga


Wracając do postanowień:

- czytanie 14/52 (3/15 klasyków) ✅ Na bookmeter muszę wrzucić ostatnią książkę, ale to w weekend.

- medytacja ✅ są codzienne wrzutki i z osiągnięć to w lutym wypadła 1500 sesja

- codzienne kardio ✅nie minąłem ani jednego dnia, w marcu wlatuje 20 min marszu na bieżni z nachyleniem 15%

- gramatyka angielska ✅ udało mi się w każdy weekend przerobić nowy rozdział z książki

- angielski wymowa ✅ od połowy lutego wróciłem wg planu do appki ELSA. Na razie po kilka minut dziennie aby wyrobić sobie odpowiedni nawyk. W lato zwiększę czas na ćwiczenia.


A z nieplanowanych rzeczy, to waga leci w dół - może w lato wbije te 72kg 🤷🏻‍♂️

ac6faec2-9fb9-43ef-9ab5-31257dc2b192
0eb0d214-324a-4afa-9261-6324c300fcf0
5fcc4710-d989-45f6-b475-f24fc75c107b
c573263d-effb-496b-9184-1897445ccff8

Komentarze (3)

Zaloguj się aby komentować