Zdjęcie w tle

Społeczność

Nieruchomości

146

Wydarzenia, informacje dotyczące rynku nieruchomości, branży deweloperskiej, materiałów budowlanych i innych związanych z w/w

Przypomniala mi sie historia, ktora w 2018 i 2019 roku przerabialem w kwestii interpretacji urzedniczej.

Otoz w pazdzierniku 2018 roku kupilem dom. Aby to zrobic sprzedalem mieszkanie we wrzesniu 2018 i na czas wykonczenia przeprowadzilem sie do rodzicow. Czesciowo dom byl sfinansowany z kredytu. Reszta srodkow pochodzila ze sprzedazy mieszkania. Mieszkanie kupilem 4 lata wczesniej wiec zeby nie placic podatku od wzbogacenia chcialem posluzyc sie przepisem o przeznaczeniu srodkow na wlasne potrzeby mieszkaniowe. Nie wiedzialem jeszcze co mnie czeka xD W trakcie wykonczeniowki zaczalem zbierac faktury na materialy itd. Po skonczonym remoncie wybralem sie do US z prostym pytaniem czy nadplata kredytu hipo jest traktowana jako wlasne potrzeby. Uslyszalem, ze tak. Nadplacilem kredyt, zebralem faktury i zlozylem kwity do US.

Po kilku tygodniach zadzwonila niemila Pani, ktora stwierdzila, ze nadplata kredytu sie nie liczy bo moglem go splacac z innego kredytu (lol), a z faktur zaliczyla mi tylko ulamek bo na fakturach oprocz materialow byly jakies pojedyncze tarcze do katowek etc. Zgotowala mnie, mialem jeszcze rok na korekte wiec zbieralem dalej faktury i szykowalem sie na batalie bo w zadnych przepisach nie ma wymogu, ze faktury maja byc spojne. Zlozylem uzupelnienie zeby na spokojnie moc jeszcze dokonac korekty. Rownoczesnie z faktur wczesniej zlozonych wykreslilem te, ktore mogly budzic watpliwosc i przygotowalem pewne zestawienie. Fakap byl taki, ze np. urzedniczka wykreslila mi fakture na kilkanascie tysiecy bo do materialow kupionych na internecie sprzedawca dorzucil mi recznik, ktory opiewal na zawrotna sume 1zl.

Jakiez moje zdziwienie bylo gdy po tygodniu dostalem telefon od pani z US, ktora najpierw poinformowala mnie, ze tamta urzedniczka zaszla wciaze, a ona ja zastepuje i sama wykreslila ze starych faktur czesc podejrzanych materialow, w efekcie czego mam ok. 200zl podatku do zaplacenia. Zgodzilem sie na kwote, poczekalem na decyzje i oplacilem podatek.

To jeszcze nie jest koniec tej historii bo w 2019 roku sprzedalem drugie mieszkanie, ktorym splacilem reszte kredytu. Tu tez w gre wchodzilo sfinansowanie wlasnych potrzeb mieszkaniowych. I tu juz problemu nie bylo. Dlaczego? Bo jak najpierw sie sprzeda, a potem kupi to sprzedazy na kupno nie mozna przeznaczyc ale jesli najpierw sie kupi to mozna. Taka interpretacja urzednicza. A dlaczego taka interpretacja? Bo w skarbowka przegrala swoja itnerpretacje w jednym z dwoch tych przypadkow w sadzie najwyzszym. Zmienili wiec interpretacje ale tylko w blizniaczym przypadku. XD

Polska chcialoby sie rzec.

#gownowpis #nieruchomosci

Zaloguj się aby komentować

Znalazłem złoto

Piwnica przerobiona na mieszkanie z dodatkowym garażem, do którego raczej nie da się wjechać, ale przez niego się wchodzi, po pochylni. Mały pokój, przedpokojo-kuchnia, łazienka z tronem na podwyższeniu, "garaż", 5k/mies. 4 km od granicy warszawy.


https://www.olx.pl/d/oferta/lokal-garaz-powierzchnia-pod-wynajem-babice-nowe-teren-monitorowany-CID3-ID11XElZ.html


#nieruchomosci #mieszkanie

Zaloguj się aby komentować

Zastrzelcie mnie i przykryjcie gałązką świerkową moje ciało.

Dziś mija dzień jak spłaciłem kredyt swojego land lorda, bogola, wyzyskiwacza i flipera na mieszkanie, które kupił za 150 tysięcy w 2004 roku. ( Znam go dość dobrze to mi powiedział o kosztach)

5 lat siedzenia w bloku z wielkiej płyty na 34 metrach z kotem i kobitą kosztowało mnie 150 koła. 2500zl x 12 miesięcy x 5 lat

Szkoda strzępić ryja na ten kraj.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

@radziol kurde, nie mogę sobie przypomnieć takiej gównoburzy, kiedy NBP ustaliło stopy procentowe na "promocyjnym" poziomie, żeby PIS mógł się zadłużać w obligacjach na niski procent. Wtedy promka na kredyty była bardzo skwapliwie wykorzystywana.

Zaloguj się aby komentować

JAK WICEPREZYDENT POZNANIA ZOSTAŁ DYREKTOREM POLSIEGO ZWIĄZKU DEWELOPERÓW XD


Pod jednym z postów na Twitterze pojawił się temat powiązań pana Jacka Tomczaka z panem Bartoszem Gussem. Kim jest ta postać, do niedawna nieznana szerszej publiczności?


Pan Guss przez wiele lat piastował stanowisko „Trzeciego Zastępcy Prezydenta” Poznania. Tutaj możecie znaleźć więcej informacji o jego działalności (TL;DR: zajmował się m.in. polityką mieszkaniową Poznania). [Źródło: https://bip.poznan.pl/bip/prezydent-i-zastepcy/kadencja-2018-2024,10/trzeci-zastepca-prezydenta-bartosz-guss,13173\] . Wcześniej pracował jako Dyrektor Wydziału Gospodarki Nieruchomościami.


W ostatnich latach pan Guss zasłynął dwoma działaniami, które przyniosły mu „chwałę” wśród deweloperów. Poniżej krótki opis obu spraw.


Afera Malta Ski – podległy panu Gussowi Wydział Urbanistyki i Architektury wydał pozwolenie na budowę wielkiego hotelu nad Jeziorem Maltańskim. Co najlepsze, zgoda została udzielona bez informowania Rady Miasta. Radni obwiniają o to Gussa, który nie dopilnował tego procesu. Próbowano jeszcze zaskarżyć tę decyzję, ale Wojewoda Wielkopolski uznał, że Prezydent nie może odwołać swojej własnej decyzji, przez co rozpoczęto budowę hotelu.


Pismo do ministerstwa (ustawa o patodeweloperce) – Pan Guss, będąc jeszcze Wiceprezydentem Poznania, wysłał pismo o przełożenie wdrożenia przepisów, które miały ograniczyć patodeweloperkę, uzasadniając, że jest to zagrożenie dla wielu inwestycji prowadzonych przez Poznań oraz inne samorządy. Co nie do końca było prawdą. W skrócie, ustawa zawierała przepisy mające utrudnić tworzenie mikrokawalerek oraz wymuszała na deweloperach zachowanie większych odstępów między budynkami i budowanie większych placów zabaw. Przepisy miały dotyczyć wszystkich inwestycji, których pozwolenie na budowę zostało złożene po końcu marca 2024 roku. Jeśli pozwolenie na budowę zostało wysłane zbyt późno, wiązałoby się to z koniecznością zmiany planów deweloperskich i dodatkowymi kosztami w celu dostosowania inwestycji do nowych wymogów.


Pan Guss w swoim liście powoływał się na inwestycje komunalne prowadzone przez miasto Poznań, nic nie wspominając o interesach deweloperów. Pisał o realnych zagrożeniach dla inwestycji mieszkaniowych prowadzonych przez samorządy i miasto Poznań.


Czy to prawda? NIE XD


Poznań planował w tamtym czasie pięć inwestycji. Uzyskano już pozwolenie na dwie, wniosek na kolejną planowano złożyć przed 1 kwietnia, a dwie ostatnie miały być już realizowane zgodnie z nowymi zasadami, ponieważ projekty dopiero powstawały. Narracja pana Gussa trochę upadła.

Tutaj wchodzi na scenę pan Tomczak, do którego także był adresowany ten list pana Gussa. Według Gazety Wyborczej, panowie się znają. Punktem wspólnym jest były prezydent Grobelny. Tomczak angażował jego ludzi do TD, natomiast Guss był jego zaufanym urzędnikiem. Łączą ich także studia i podobny wiek. Obaj panowie ukończyli prawo na UAM w Poznaniu, więc istnieje prawdopodobieństwo, że ich znajomość sięga czasów studiów (Guss rocznik 1975, Tomczak 1973).

Według Gazety Wyborczej, ów list miał być podkładką dla Tomczaka w negocjacjach dotyczących przesunięcia terminu wdrożenia ustawy o patodeweloperce (bez takiej podkładki trudno byłoby mu to przeforsować).

Teraz wprowadzamy kolejną osobę do naszego opowiadania. Jest nim pan Piotr Sobczak, zaufany człowiek pana Gussa, który kieruje oddziałem odpowiedzialnym m.in. za wydawanie pozwoleń na budowę deweloperom.


Pozwolę sobie zacytować fragment artykułu z GW z rozmowy z Panem Sobczakiem:

"Straszył też zagrożeniem dla miejskich inwestycji: „Terminy rozpoczęcia budów części bloków komunalnych są zagrożone. Być może trzeba będzie przeprojektować część inwestycji komunalnych także w Poznaniu". Tyle że to nieprawda. Pytamy Sobczaka o miejskie inwestycje, którym rzekomo zagraża zmiana prawa. Sobczak nie potrafi ich wskazać. Pytamy, czy sprawdzał to w miejskich spółkach, które mieszkania budują. Sobczak przyznaje, że nie sprawdzał."


Czyli jest zagrożenie, ale nie wiadomo dla kogo i gdzie. Wielkie XD. Tutaj pan Sobczak broni się, twierdząc, że to nie on przygotowywał pismo, tylko pan Guss, a on sam odpowiadał jedynie za korektę. Sobczak potwierdza jednak, że apel Gussa jest słuszny i że nie chodzi tu tylko o interesy budownictwa komunalnego, ale także o inwestycje prywatne. Zapytany, dlaczego nie wspomniał o inwestycjach prywatnych w liście, nie umiał na to odpowiedzieć. Co ciekawe, Sobczak spotkał się także z ministrem Tomczakiem, jednak obaj twierdzą, że o piśmie nie rozmawiali (ta jasne xD).


Pamiętacie, że wspomniano, iż problem dotyczy także innych samorządów? Guss twierdził, że to ogólnopolska inicjatywa, ale... żadne inne miasto nie zgłaszało problemów z inwestycjami. Jedynym problemem, jaki miały inne miasta, była większa liczba otrzymywanych pozwoleń na budowę. Więc kolejna narracja Pana Gussa upadała.


Tutaj pojawia się nowa osoba w naszym równaniu. Guss stwierdził, że apel do ministerstwa został napisany na prośbę pana Szymona Błażka, który jest członkiem zarządu „Zarządu Komunalnych Zasobów Lokalowych”. Pan Błażek w przeszłości pracował w dwóch firmach deweloperskich. Sam stwierdza, że apel do ministra był jego pomysłem, przekazanym podczas targów w Poznaniu. Guss zdawał sobie sprawę, że ten “wniosek” jest kierowany do niego przez osobę z powiazaniami z deweloperami, jednak nie widział w tym problemu, odpowiadając: “To jeden z najlepszych menadżerów, z jakimi miałem okazję współpracować. Mam do niego pełne zaufanie”


A czemu tak się skupiłem na Panu Gussie? Zgadnicje kto jest aktualnym dyrektorem PFZD. No wiadomo, że Pan Bartosz Guss. Lobbing się opłaca ;DD

[ https://poznan.wyborcza.pl/poznan/7,36001,30801417,na-ratunek-deweloperom-jak-wiceprezydent-poznania-lobbowal.html\]

Założe się o złoto, że Panowie Błażek oraz Sobczak w niedalekiej przyszłości dołączą do grona pracowników branży dewloperskiej ;D


#nieruchomosci #poznan #sejm #polityka

PS. Zajebałem z wykopu od użytkownika hellomatimyoldfriend ale warto nagłośnić.

c11cf092-9bf3-47f5-8cd6-31133e5923d6

Zaloguj się aby komentować

Kolejny update. Brak zmian. W tym kraju prawo popytu i podaży nie działa, więc wraz ze wzrostem liczby ofert, cena ofertowa za metr kwadratowy jaką chcą dostać sprzedający również rośnie, bo czemu nie ( ͡° ͜ʖ ͡°)


Nie widać póki co żadnych gwałtownych zmian spowodowanych mniejszym prawdopodobieństwem wejścia Bezpieczneko Kredytu 0% Donalda Tuska. Widać sentyment jest mocny, i wystarczy mgliste widmo dopłat majaczące na horyzoncie żeby klienci na wtórnym ciągle podnosili ceny.


#mieszkanie #kredythipoteczny #ciekawostki #nieruchomosci #wiadomoscipolska

a7d4e346-5187-424e-afcf-23608db17b0e

wraz ze wzrostem liczby ofert, cena ofertowa za metr kwadratowy jaką chcą dostać sprzedający również rośnie, bo czemu nie ( ͡° ͜ʖ ͡°)

@NrmvY a jak ma maleć jak to wszystko wychodzi od jednej grupy deweloperów i fliperów która musi sobie odbić koszty z budowania nowych klitek? XDD

Zaloguj się aby komentować

Skoro tyle tych mikro kawalerek powstaje to znaczy, że są na nie chętni. Także w tym przypadku tych sprzedających trzeba chwalić za przedsiębiorczość i znalezienie niszy, a nie krytykować

Niby chore, ale w sumie wolny rynek xd Bardziej wkurza podejście przedsiębiorcy, który zrobi wszystko, żeby zarobić nawet upodleniem drugiego człowieka a później ten sam gość będzie dawał na zbiórki internetowe i się cieszył jaki to on nie jest dobry.


Tak jak gdzieś pisałem. Obowiązek zdalnej pracy i zdalnych studiów by rozwiązał ten problem.

Zaloguj się aby komentować

Aż 18,6 tys. nowych mieszkań oddano do użytku w lipcu br. To najwięcej od grudnia ub.r. — wynika ze statystyk GUS.


Deweloperzy przekazali najwięcej, bo 11,4 tys. lokali, czyli o 593 więcej niż w czerwcu i o 1 tys. 722 więcej niż rok wcześniej.


Prawie równie wysoki wzrost wykazali też inwestorzy indywidualni, którzy oddali 6,2 tys, mieszkań, czyli o 535 więcej niż miesiąc wcześniej, a o 1,3 tys, więcej rok do roku. Ceny deweloperów są tak wysokie, że wielu ludzi buduje samodzielnie.


Nieoczekiwanie na rynku pojawił się poważny gracz, a właściwie można powiedzieć, że powrócił. Spółdzielnie mieszkaniowe oddały w lipcu 540 lokali, a to najwyższy wynik od marca 2013 r., czyli od ponad 11 lat. Deweloperom wyrasta poważny konkurent na rynku. Od początku roku spółdzielnie oddały już 840 mieszkań, czyli o 15 proc. więcej rok do roku.


https://businessinsider.com.pl/gospodarka/najwiecej-nowych-mieszkan-w-tym-roku-deweloperom-wyrosla-konkurencja/ewhpyxe?


#nieruchomosci

44dc86d8-2f6e-40e3-8e89-a23a0aeaac75

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

@travel_learn_wine wyjechałem z kraju żeby se kupić mieszkanie, na to co zbierałem oryginalnie mam już, ale w międzyczasie podrożały x2-3 xD

Poczekam aż j⁎⁎⁎ie a póki co kupię coś tutaj bo masakra xD

Zarobki wschodnie ceny dubajskie

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

#mieszkanie #kredythipoteczny #ciekawostki #nieruchomosci #polska


Od ostatniego wpisu trochę minęło to pora na aktualizację. Mimo wzrostu liczby ofert, średnia cena metra kwadratowego w górę. Średnia cena mieszkania w dół, ale w dół również średni metraż.

491e9d6c-e344-4fd4-9b1d-7f6e97f769f1

Zaloguj się aby komentować