Zdjęcie w tle

Społeczność

Lifestyle

34

Zaloguj się aby komentować

TANIA DOPAMINA


Zawsze byłam przeciwna temu żeby obsypywać moja siostrzenicę toną prezentów. Wygląda to mniej więcej tak, że do sierpnia ubiegłego roku była jedynaczką i to na wyższą skalę, bo i w mojej rodzinie nie ma żadnych innych wnuków i u szwagra tak samo. Więc ten mały ziemniaczek jest oczkiem w głowie dziadków, wujków i cioć z obydwu stron. Moja mama zawsze jej kupuje masę rzeczy jak jedzie do niej w odwiedziny, nie robi co prawda tego często bo kilka razy do roku ale No tak jest tego tona.


Zawsze w takich sytuacjach mówię " mamo po co ty jej to kupujesz, pobawi się 5 min i się znudzi, lepiej pobaw się z nią, poczytaj jej bajkę, to ja bardziej uciszy" no i tak i nie, na prezent od babci pod choinkę, prawie się posikala z radości, bo to był jej wymarzony, ma 3,5 roku no i masę marzeń, jak to dziecko.


Ja mam zasadę, że kupuje jej coś raz do roku, właśnie na święta, na urodziny daje hajs mojej siostrze, żeby kupiła coś co potrzebuje najbardziej. Czasem sporadycznie jakaś bajkę czy naklejki jej dawałam. Jednak zawsze powtarzam że to co jej daje to swój czas, czyli jak przyjeżdżam to bawię się z nią ile wlezie. Na jej przyszłe urodziny mam zamiar przebrać się za jedną postać z jej aktualnie ulubionej bajki.


Dlaczego jednak to pisze, bo zaczynam mieć wątpliwości co do mojej oceny dawania umiarkowanej radości dzieciom. Mama zawsze powtarza, że "niech się cieszy bo potem już tylko dorosłość". Zaczynam dostrzegać w tym prawdę, jako dziecko chciałabym to wszystko co ona ma, nawet jeżeli miałabym się bawić tym tylko przez chwilę. Przyznam że tęsknię za czasami kiedy marzył mi się bujany konik, albo domek dla lalek. Teraz też mam jakieś zachcianki i czasem potrafią mnie one pochłonąć na godziny, jak robienie domków DIY, ale to nie to samo. Więc czemu dawkować to dziecku?


Czy takie rozpieszczanie zabawkami ja zepsuje? Zniszczy jej układ nagrody? Siostra ogranicza jej bajki i nie daje jej telefonu ani tableta do zabawy, więc w tej sferze jest wszystko ok. Ale zastanawiam się jakie wy macie podejście do swoich dzieci czy to prawda, że zabawkami da się zepsuć człowieka, czy to tylko miejska legenda?


#dzieci #lifestyle #wychowanie

a0f3b9a2-4c64-4759-8de8-4ea76d09d9f8

@Cori01 Prezenty są fajne, ale w ograniczonym stopniu. Uczenie dziecka skakania od jednej rzeczy do drugiej sprawi, że niczym się nie będzie bawiło, niczym się nie zainteresuje, nic jej nie zajmie. Najfajniejszym elementem stanie się sam fakt otrzymywania podarków, a nie ich użytkowanie.


Mam tutaj dobre rozgraniczenie, gdyż mnie i moją siostrę dzieli 16 lat różnicy i przepaść jeśli chodzi o to na co było rodziców stać. Moje dzieciństwo było ultrabiedne, a jej względnie dostatnie. Miałem więc okazję obserwować te różnice i zobaczyć też efekt, gdyż jest ona już dorosła.


Dla mnie każda otrzymana rzecz sprawiała radość głównie z faktu tej rzeczy. Każdą zabawkę, każdy gadżet, choćby tani i mały - młóciłem do zepsucia. Jeden zestaw klocków układałem na milion sposobów. Jakiś pistolecik z odpustu jak się zepsuł, 10x rozbierałem, naprawiałem, malowałem go, robiłem własne kulki. Dużo potrzeby kreatywności i duży szacunek do każdej rzeczy.


Natomiast siostra otrzymywała co chciała. Cały pieprzony pokój zawalony szpargołami. Setki zabawek, książeczek, misiaczków, gadżetów i innych dupereli. Spora część używana tylko i wyłącznie w dniu otrzymania, aby resztę czasu zbierać kurz z półki. Pamiętam, że kiedyś dostała... samochód zdalnie sterowany. Bo gdzieś widziała i chciała. Bawiła się nim łącznie z 15 minut, a to drogie gówno było. Natomiast ja, wówczas 25 letni chłop, bawiłem się tym jak dziecko później, bo fajny gadżet


No i po latach widząc to, nadal tak jest. Ja potrafię się cieszyć byle gównem, potrafię się skupić i zająć jedną rzeczą która sprawia mi satysfakcję. Natomiast ona jest przebodźcowana, zakupoholizm ostry, ciągłe kupowanie kolejnych nieużywanych bzdetów, ciągła podatność na "chciejstwo", bo zobaczyła coś w reklamie, albo u znajomej. Niczym się nie cieszy, niczym nie interesuje, każda rzecz ją "zawodzi", bo frajdę ma tylko podczas odpakowywania i może 5 minutach obcowania z nowością. A później sru, na półkę, do szafy ... na zawsze.


Nie ma sensu rozpieszczać. A ja sam jak swoim różnym pociotkom mam coś dać, to robię to od wielkiego dzwona i staram się tylko, aby było to przemyślane i faktycznie przydatne. A rozpuszczonym bębnom których rodzice mają hajs i rozpieszczają - nie daję nic, bo po co. Za to jak kiedyś już wujek coś przyniesie, to przynajmniej zapamiętają. Jedyne co daję, to np wyjazd na sanki, na rower, na ognisko, raczej przeżycia, niż rzeczy.

Znałem dziadków, którzy niemal nigdy, nic nie kupowali wnukowi ale za to poświęcali mu mnóstwo czasu i uwagi i dzieciak ich po prostu uwielbiał.

Mój chrześniak, level 6 skurwiel po ojcu na swoje urodziny chodził z dużą torba prezentową i mówił do gości żeby dawać mu dużo hajsu bo ma urodziny. Na święta podobnie, jak wszedł do salonu gdzie byli już wszyscy domownicy to zamiast dzień dobry wszyscy usłyszeliśmy że jutro ma też imieniny i że prezenty mają być podwójne. Po czym podszedł do babci żeby dała mu hajs! Najlepiej w "dwusetkach" bo setek ma już dużo. A w sumie nie chce mi się strzępić ryja i pisac o tym jak jest wychowywany przez ojca materialiste!

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

@razALgul życie potrafi być straszną k⁎⁎wą. Tak sobie wylosować, że ledwo sie zalogowales i juz tyrasz na je⁎⁎⁎ym ultrahard mode, nie pograsz, nie zaznasz tego, a obok jeszcze chodzą k⁎⁎wa sojowe brokuły i pi⁎⁎⁎⁎lą, że mają ciężko, bo nie ma nowego ajfona.


Juz nawet można zginąć za wczesnie, ale na nieswiadomce sie wylogować. Ale takie cos, takie ciągłe cierpienie i przecież świadomość do czego to prowadzi, w takim wieku to pierdolony koszmar. Nie wiem jak sobie takie gówna tłumaczą we wszystkich religiach, ale naprawdę trudno mi sobie wyobrazić zadośćuczynienie, bo przyjebac taki krzyż do takiego chlopca, od samego startu, to jest wymysł rodem z horroru.

Zaloguj się aby komentować

Wczorajszy wieczorny spacer po ogrodzie botanicznym w Powsinie. Coroczny Garden od Lights, w tym roku w temacie Piękna i Bestia. Polecam

Wejście dla dwójki rodziców i dwójki dzieci to koszt 107 złotych.

#dzieci #rodzicielstwo

f41b2f10-1376-43bf-8b47-e4784305a4b2
bf7982bf-9a39-42f2-984f-257117dddcdb
a8235bde-17a7-4049-ba9b-4979891aacf6
baf1e369-4121-4579-99ca-00f4cf4b33ca
Yes_Man userbar

Zaloguj się aby komentować

KAZDY MA SWOJA MAŁĄ OJCZYZNĘ

Kocham i nie cierpię swojej małej ojczyzny. W szkole tak określano miejscowości, z których się pochodzi. Całe życie marzyłam o tym, żeby się wyprowadzić z tego pięknie dziwnego zadupia. Wszędzie jest daleko, więc jak w każdej innej tego typu miejscowości największą atrakcją dla młodych i starych ludzi jest popicie. Po osiągnięciu dorosłości spełniłam swoje marzenie, na 10 lat wyprowadziłam się do miasta wojewódzkiego i tak się potoczyło, że wróciłam na stare śmieci.

Dojrzałym okiem patrzę na tę mieścinę zupełnie inaczej. Dostrzegam nie tylko wady, których jest sporo, ale także zalety mieszkania tutaj. W trakcie letniej przerwy na studiach pracowałam w tutejszym monopolowym, trwało to tylko 2 miesiące, a mimo to nauczyło mnie o życiu więcej niż praca w jakimkolwiek innym miejscu. Codziennie działy się w tym sklepie rzeczy rodem z czarnej komedii albo dramatu, który potem trudno wyrzucić z głowy. Do dziś pamiętam twarze ludzi śmiertelnie już uzależnionych od alkoholu, dla których tanie wino było jedyną ucieczką od rzeczywistości. Myślę o tym, żeby kiedyś spisać te wszystkie historie. Jest jedna, która ciągle do mnie wraca, może nie najbardziej tragiczna, ale najbardziej zapadająca w pamięć. Była to twarz człowieka, który nie wyglądał na kogoś, kto całe życie był "chlorem". Wyglądało, jakby jego życie zmieniło się stosunkowo niedawno. Dowiedziałam się jedynie od współpracownicy, że jego kobieta wyjechała z dziećmi i nie ma z nimi kontaktu. Ile w tym prawdy i jaka była przyczyna, nie wiem i nigdy się nie dowiemy. Zginął w pożarze, wywołanym niedopałkiem papierosa w jakiejś melinie.

Na studiach zawsze opowiadałam znajomym o swojej mieścinie w formie satyry. Wiele osób chciało ją przez to odwiedzić i dosłownie każdy wiedział, skąd pochodzę. Możliwe, że do dziś to pamiętają. Ale to, co właściwie odróżnia duże miejscowości od małych, to fakt, że tutaj każdy ma między sobą jakieś powiązania, ludzie dobrze się znają, a smutne czy zabawne historie rozchodzą się jak fale od kamienia rzuconego w jezioro. W dużych miastach taka fala często od razu się wypłaszcza, niknąc gdzieś niezauważona. Ale czy warto żeby te wszystkie historie przepadły?

Dzięki temu dostrzega się prawdziwość życia. Różnice między ludźmi, to że nie wszystko, a raczej niewiele, zależy od nas samych. Człowiek staje się bardziej wyrozumiały i widzi coraz więcej odcieni szarości. Dzisiaj spotkałam sąsiada już podpitego. Kojarzę go jako największego mafiosa w naszej okolicy. Co zabawne, wszyscy go lubią. Nie ma złej opinii wśród sąsiadów. Legenda głosi, że dorobił się majątku na kradzieży sprzętu budowlanego z Niemiec, koparek i innych talich, których nikt nie pilnował, bo nie spodziewał się, że ktoś będzie w stanie je ukraść. Ale jak to mówią Polak potrafi. Pokazał obrączkę na nodze. Słyszałam, za co został skazany. Oceniłam go jednoznacznie za to, co odwalił. Lecz jego wersja jest inna. To właśnie przypomniało mi o odcieniach szarości. Cytując go "nigdy nie pomagaj komuś, kogo nie znasz, bo nie wiesz, czy pomagasz komuś złemu, czy dobremu." Nie wybielam tego człowieka, to świat, w którego szczegóły nie chcę wchodzić, ale na pewno nie jest to nic jednoznacznego. Gdyż sama uważam, że ten świat nie jest niczym jednoznacznym. A moja mała ojczyzna ciągle pomaga mi to zrozumieć.

#polska #filozofia

df6eec83-02f0-4d91-9aac-68b11534fc5b

Zaloguj się aby komentować

Decathlon zmienil logo na skarpetkach artengo, teraz zamiast napisu jest tylko znaczek. 10 lat dzialalo to pieknie i zesralo sie. Wywrocilbym stolik gdybym nie mial tego w d... a tak to ¯\_(ツ)_/¯

Zaloguj się aby komentować

Ostatnio padł mi odkurzacz, noname kupiony po kosztach. Z żoną zastanawiamy się nad odkurzaczem pionowym (żona nalega na odkurzacz z opcją mopowania).


  1. Czy warto i na co zwracać uwagę przy zakupie?

  2. Czy odkurzacz z funkcją mopowania ma sens czy to mało funkcjonalny gadżet?

  3. edit: Czy jest sens inwestowania 2k+ w markowy produkt typu Dyson?

#zakupy #sprzatanie #dom

Dyson v15 Submarine

Jako odkurzacz za⁎⁎⁎⁎sty, na trybie mid śmiga przez 40-60 minut i bez problemu odkurzę mieszkanie 85m dojeżdżajac do połowy baterii. Na trybie high działa krótko, ale siła ssania powinna starczyć do wyciągania gwoździ ze ścian. Koncowka zmiotkowa zbiera ładnie, mała końcowka kłaczkowa zbiera kocie futro bez problemu - za to końcówka podświetlana doprowadza do zawału bo widać wszystkie paprochy, nawet jak wydaje się że podłoga jest czysta.

Żeby nie było za różowo, to końcówka mopujaca, o ile mopuje ładnie, to mycie polega na rozłożeniu na czynniki pierwsze i płukaniu pod bieżącą woda. Jest to z deczka upierdliwe i raczej nie zastąpi całkowicie mopowania ręcznego, ot bardziej taka opcja doraźna.

Jakbym miał wybierać jeszcze raz to brałbym ten sam odkurzacz w wersji bez mopowania, zamiast tego inwestując w jakiś konkretny mop parowy.

@aerthevist Mam dysona V8 od jakiś czterech lat i jestem mega zadowolony. Elegancko zbiera, bateria trzyma wystarczająco żeby ogarnąć duże mieszkania z dywanami zakłaczonymi przez kota. Zero awarii, łatwe czyszczenie i serwis, sprząta bardzo dobrze. Ogólnie polecam.


Rodzice kupili jakiegoś chińczyka za połowę ceny Dysona i po roku już mieli problem z akumulatorem i połamanymi plastikami. Ogólnie chyba warto dopłacić do markowego odkurzacza.

  1. Czy odkurzacz z funkcją mopowania ma sens czy to mało funkcjonalny gadżet?
    Nie mam mopowania, ale wątpie żeby to było użyteczne. Brzmi jak bajer

  2. Czy jest sens inwestowania 2k+ w markowy produkt typu Dyson?
    Mam Dysona - absolutnie nie. Jest spoko, ale nie za tą cene. W ręku to tani, skrzeczący plastik. Uszczelka potrafi się rwać, kółka plastikowe pękać.
    Natomiast rzeczywiście nie ma problemu z gwarancją albo naprawą. Potrafią wysłać nową końcówke ot tak.

Zaloguj się aby komentować

23 stycznia 2o25 roku dodałem wpis pod tagiem #kocelektryczny


Teraz dodaję drugi, nie będę się powtarzał, no przyjemnie jest.

Ale ten czas leci.


A, i znalazłem martwą młodą myszkę, pewnie rodzeństwo tej maniuni co złapałem w kuchni ile, miesiąc temu? Musiała zdechnąć z pragnienia, niefajna śmierć.


#ogrzewanie #zima #oporniksamnawsi #myszy #cieplo

b7bda604-a40a-4263-aef3-5a18098fb876
f4cdaf01-0314-47e6-b8f1-f18e2e9af913
Opornik userbar

Zaloguj się aby komentować

Piątkowa noc

To kominka czas!

To kominkaaaa czaaas...


I przy okazji mięsna orgia, zaszalałem dziś trochę w #kawiks w #pabianice ale oni mają naprawdę bardzo dobrą wędlinę, kaszankę to do Warszawy kupuję, a w tym samym pomieszczeniu jest #piekarnia i #pieczywo jest też wyśmienite, pabianickie bułeczki nie mają sobie równych, normalnie smak dzieciństwa.


#oporniksamnawsi #wedliny #chwalesie #kominek

ab610e98-a173-41eb-9073-d795b4e8afef
34c54453-f902-45ff-847c-e61d21a87aca
Opornik userbar

Zaloguj się aby komentować

Kto zjadł roladki wędzone z łososia?

Kto je popił zimną wodą?

Kto się zrzygał do wanny?

No ja.


Miłego czwartusia.


#rzygajzhejto #staryaglupi #bleargh #rzygowpis

b5aeccfd-21df-4bea-9c63-77ac864b2eb9
Opornik userbar

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaciągnąłem wszystkie dostępne w PGE dane na temat mojego zużycia i produkcji energii elektrycznej. Widać pracę pompy ciepła zimą. Widać produkcję paneli w lecie. Widać, że w tym roku dołożyłem paneli. Nie widać jeszcze jak nowe panele będą się sprawowały zimą. #stepujacybudowlaniec

b7c1c2e3-1f2e-4037-a1f6-51a9edfcc713

@FriendGatherArena tak, widać kiedy zużycie zaczyna rosnąć i kiedy ma swój pik.

P.S. Widać też, że największe zużycie energii przypada na listopad i grudzień. Co mnie osobiście zaskoczyło a może to jakieś błędy wykresu (muszę się temu dokładniej przyjrzeć).

@FriendGatherArena poprawiłem skrypt tak, że daje sobie lepiej radę z brakami danych dla kilku miesięcy (błąd po stronie PGE więc nic na to nie poradzę)

Brakuje w roku 2022 miesięcy 5, 10, 11 i 12

6e1b7fc9-bc97-41fa-a853-6f52a3478aaf

Mam pytania o pompę: - ile metrów masz do ogrzania? Docieplone ze wszystkich stron? - ile masz stopni w domu zimą? (Bardziej chodzi mi o to kiedy czujesz komfort cieplny) - co gdyby zimą była przerwa w dostawie prądu? Masz jakiś plan na to?

@ZohanTSW mam 300 m2 ale grzeję tylko podłogówką na parterze (ciepło mimo wszystko rozchodzi się na cały dom). Co do docieplenia to na wykresie widać skok zużycia w porównaniu do sezonu 22/23 (tam masz niższe zużycie, trochę słabo to widać bo brakuje danych za ten okres - jeszcze to sprawdzę, może jakieś błędy w pliku CSV) spowodowany zdemontowaniem ocieplenia dachu (także mam teraz niedocieplony dach, olbrzymie poddasze które traci dużo ciepła przez strop na parterze). Cała reszta ścian ocieplona do fundamentów styropianem 15 cm. Grunt nieocieplony więc z parteru też sporo ciepła ucieka w dół do piwnicy i garażu (kiedyś może docieplę sufit w garażu żeby się pozbyć tego mostka termicznego). W domu mam z reguły 23 stopnie i mam cieplej niż ktokolwiek kogo znam (znajomi jak wpadają to przy wejściu do mojego domu zawsze padają teksty typu "Ale nagrzane" bo po prostu czuć tą falę ciepła jak się wchodzi). Dodatkowo często śpię przy otwartym oknie. Przerwy w dostawie ciepła się praktycznie nie zdarzają a nawet jakby wystąpiła przerwa kilkugodzinna to w ogóle tego nie odczuję bo jednak mam budynek murowany ze sporą akumulacją.

@StepujacyBudowlaniec podłogóweczka robi robotę, faktycznie czuć przy niej ścianę ciepła, a do tego nie potrzebuje tak wysokiej temperatury jak zwykły grzejnik. Nieźle to wychodzi. Ciągle słyszę jakieś opowieści że ludzie mają zimno z pompą ciepła i jeszcze rachunki po 3k miesięcznie i nie wiem ile w tym prawdy, ale podejrzewam że chcą tym grzać jak piecem węglowym i mają kiepskie ocieplenie. Dzięki za odpowiedź

@StepujacyBudowlaniec widać okresy w których produkcja energii z paneli znaczącą wpływa na zużycie energii przez pompę ciepła. Widać też że dołożenie paneli przedłuża okres w którym mogą być generowane oszczędności. Pytanie jak z opłacalnością biorąc pod uwagę koszt paneli i pompy vs różnica w koszcie ogrzewania.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Ale mi przyjemnie, w końcu się wyspałem, leżę w ciepłym łóżeczku, z kotyma, czytam o jakiś chodzeniach po górach w deszczu, prawie nic nie boli, nawet stoickie wpisy doczytałem do końca.

Tylko jeszcze sprawdzę czy @Trypsyna pobiegane, czy @AdelbertVonBimberstein zjadł twaróg, i pośpię jeszcze trochę.

Miłego poniedziałku życzę nam wszystkim.


#poniedzialek #gownowpis #chwalesie

1117e156-ad76-42f7-8488-d48a753764ff
Opornik userbar

Zaloguj się aby komentować

@Yes_Man Ehhh, jak jeszcze Discovery miało misję edukacyjną (czyli z 25 lat temu ;P) to puszczali w przerwie reklamowej różne takie 'shorty' i wśród nich był ten bieg. Nostalgłem

A tak poza wspomnieniami to najważniejsze wydaje się dobrze wyważyć żonę - na tyle żeby szybko biec, ale też żeby tego piwa trochę było jednak ( ͡° ͜ʖ ͡°)

@zuchtomek jakieś mocowanie z wystającym bolcem na ramieniu męża załatwiłoby sprawę równowagi . Albo wersja MacGyver: duct tape i dildo.

Zaloguj się aby komentować