Bożonarodzeniowy paradoks. Radość i stres przy świątecznym stole

Święta Bożego Narodzenia, choć kojarzą się z rodzinną bliskością, mogą być źródłem stresu i napięć przy świątecznym stole. Święta mają w sobie coś paradoksalnego. Z jednej strony to czas ciepła i bliskości, z drugiej okres, w którym wzrasta ryzyko rodzinnych spięć – zauważają psychologowie ze Śląskiego Uniwersytetu Medycznego. Wiele sporów wybucha najczęściej z powodu pytań o życie prywatne, a także rozmów o polityce lub pieniądzach.


#psychologia

Angora 24

Komentarze (3)

@Servusek Nienawidzę świąt, nienawidzę tego jak matka pogania mnie ze sprzątaniem, jak zawsze znajdzie jakiś zaciek, by stwierdzić, że nie dałem z siebie 100%, jak śpieszy się jej. Nienawidzę, jak zamiast jednego robimy trzy ciasta, chociaż mamy problemy finansowe, jak musi być zawsze choinka, która potem będzie się obsypywała się z igieł, tych pierdolonych kolęd i kupowania prezentów mimo braku funduszy. Nienawidzę świąt. Brzydzi mnie to.

@Alembik współczuję. przykre ze twoja matka zepsuła ci tak piękne święto, chcąc jak najlepiej.


Ja mam co roku przed świętami w pamięci sytuację sprzed paru lat. Okres przedświąteczny, chodziłem po sklepach na ostatni moment kupić prezenty i jedna babka koło 40-50 lat rozpłakała się na dziale z zabawkami. Niesamowicie mnie to uderzyło. Widać było ogromne przytłoczenie tymi świętami i wtedy chyba pierwszy raz pomyślałem ile to ludzi kosztuje nerwów i że to w wielu domach poszło w złym kierunku. Co kupić? Czy to się na pewno spodoba? Czy wszyscy będą zadowoleni? Czy spełnię oczekiwania? Skąd w ogóle wziąć na to pieniądze? a jak jeszcze jedzenie trzeba kupić. No i czasu coraz mniej.. Ludzie potrafią pożyczki na święta brać..

I'm too old for this shit. W tym roku święta w hotelu. Jestem zmęczona, mąż też zmęczony, mamy w pompie sprzątanie, gotowanie i objazd po rodzinie, przez co z całego wolnego na wypoczynek nic nie zostaje. Okna nie zostaną umyte i świat się od tego z pewnością nie zawali.

Zaloguj się aby komentować