Zestaw uczący zaradności dostępny i w twoim sklepie !
#heheszki #paliwo #cenypaliw #samochody


Społeczność
Zestaw uczący zaradności dostępny i w twoim sklepie !
#heheszki #paliwo #cenypaliw #samochody

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Nie zdarza się to często w filmikach z azjatami, ale tu mogę śmiało stwierdzić że też bym tak potrafił.
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Nie dość, że jeden żart na stronie, to jeszcze się na niej nie zmieścił xD
Dzień nr 301., strona nr 546
Kupiec Mojżesz Rosenfeld wyjechał za interesami. Sprawy przeciągnęły się tak długo, że nie zdążył wrócić na sobotę do domu. Postanowił więc powiadomić żonę, wysyłając jej telegram. Poszedł na pocztę i napisał „Moja kochana żono Sara, interesy załatwiłem bardzo dobrze. Niestety nie mogłem zdążyć przyjechać na sobotę. Przyjadę w niedzielę. Twój kochający cię mąż Moniek".
Kiedy wręczał ten telegram urzędniczce, ta zwróciła mu uwagę:
- Proszę pana to przecież jest cała epistoła. Będzie to pana drogo kosztować. Niech pan lepiej coś wykreśli.
- Skreślić? - powiedział kupiec - Dobrze, mogę skreślić...
Zaczął się zastanawiać:
„Moja" - no dobrze. Czyja ona jest? Przecież ona jest moja, co ona nie wie? Ona to wie doskonale. Skreślam.
„Kochana" - jak ona jest moja, to jaka ona ma być? Czy ja jej nie dałem tysiąc razy dowodów, że ona jest kochana? Co ona o tym nie wie? Skreślamy.
„Żona" - a co ona jest? Nieznajoma? Przyjaciółka? Przecież ona dobrze wie, że żona. Skreślamy.
„Sara" - co ona nie wie jak się nazywa? Skreślamy.
„Interesy załatwiłem dobrze" - przepraszam, a jak ja miałem załatwić interesy? Ja kupiec od 40 lat. Czy ja już kiedyś źle załatwiłem interesy? Skreślamy.
„Niestety nie mogłem przyjechać na sobotę" - przepraszam, jak ja bym mógł, to ja bym nie pojechał na sobotę do domu? Czy ona nie wie, że wolałbym siedzieć przy sobotnim stole z całą rodziną i jeść dobrą kolację? Ona to dobrze wie. Skreślamy.
„Przyjadę w niedzielę" - jak nie przyjechałem w sobotę to kiedy mam przyjechać? To przecież jasne, że przyjadę w niedzielę. Skreślamy.
„Twój" - taaa, niech ja spróbuję być czyjś inny, ładnie by mnie ona urządziła - skreślamy.
„Mąż" - a kto ja jestem? Przyjaciel, kochanek? Czy ona nie wie, kto z nią brał ślub pod baldachimem 25 lat temu? Przecież nie Hugo Kołłątaj, tylko ja. Skreślamy.
„Moniek" - co ona nie wie, jak jej własny mąż ma na imię? Skreślamy.
Kupiec podszedł do okienka i zdecydowanym głosem powiedział do urzędniczki:
- Dziękuję pani bardzo, już nie trzeba telegramu.
Tag do obserwowania lub blokowania: #wielkikawalarzfurto
#heheszki
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
@AlvaroSoler Najlepsze są te ich efekty dźwiękowe, bo się jakiś konkurs odbywa i chcą wywrzeć na tobie presję, żebyś wysyłał smsy, patrzysz, a tu pół zakładu rusza w stronę wyjścia ewakuacyjnego, bo usłyszeli w radiu dźwięk syren. Że się za to krajowa rada nie weźmie, grunt żeby był nakaz żeby 1/3 czasu antenowego poświęcić na polski szajs, zresztą to, że przez 1/5 czasu antenowego mogą j⁎⁎ać reklamami też nikogo nie boli, hajs się musi zgadzać, a że ty słyszysz w robocie największy przebój cleo pt. "włączamy niskie ceny" codziennie przez 1,5 h to jest przecież zupełnie normalne.
#jebacrmffm
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Anonimizacja poziom mistrz.
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Kolejna seteczka
Dzień nr 300., strona nr 427
W przepełnionym tramwaju siedzi blady, chudy, wymęczony student. Pod oczami sine cienie, przez lewą rękę przewieszony płaszcz. Wsiada staruszka. Student ustępuje jej miejsca i łapie się uchwytu. Staruszka siada, ale zaniepokojona przygląda się studentowi:
- Przepraszam, młody człowieku! To bardzo ładnie, że zrobił mi pan miejsce, ale pan tak blado wygląda. Może pan chory? Może... niech lepiej pan siada. Nie jest panu słabo?
- Ależ nie, nie! Niech pani siedzi. Ja tylko, widzi pani, jadę na egzamin, a całą noc się uczyłem, bo mam średnią 4,6 i chcę ją utrzymać.
- No to może da mi pan chociaż ten płaszcz do potrzymania?
- A, nie! Nie mogę! Zresztą to nie jest płaszcz. To kolega. On ma średnią 5.0.
Tag do obserwowania lub blokowania: #wielkikawalarzfurto
#heheszki
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować