Zdjęcie w tle

Społeczność

Góry

54

Społeczność dla ludzi chcących dzielić się swoimi trasami, zdjęciami i przemyśleniami dotyczącymi gór i wędrówek po górach.

Zaloguj się aby komentować

Siema,

Chciałbym rozpocząć tym wpisem serię wspominek z moich górskich wędrówek - mam nadzieję, że format Wam się spodoba

--------

Tag do śledzenia/blokowania: #piechurwedruje

--------

Szczyty: Kudłoń, Kiczora, Gorc (Gorce)

Data: 7/8 lipca 2023 (czwartek/piątek)

Staty: 34km, 9h30, 1.370m przewyższeń


Pomysł na wyprawę zrodził się rankiem - nosiło mnie już dłuższy czas, pogoda zapowiadała się fajna, córa zdrowa, ciężko było nie skorzystać. Zwykle proponuję taki wyjazd kilku moim znajomym i rodzinie, ale przeważnie na zew odpowiada tylko mój niezawodny tata, który we wpisach będzie przewijać się nie jeden raz.


Wystartowaliśmy z Rzek o 20:30 z planem, aby o 4:30 podziwiać wschód słońca na Gorcu. Czasu i dużo, i mało - nigdy nie wiadomo co się zdarzy po drodze, także przy wschodach zwykle uwzględniam ok. 1h buforu bezpieczeństwa.


Od około 21:30 zapanował mrok, więc musieliśmy odpalić czołówki i rozpoczęliśmy wspinaczkę na Kudłoń (szlak żółty). Trasa niewymagająca, miejscami nieco ostrzejsze podejścia, ale po drodze mija się kilka polan oferujących ładne widoki, także jest różnorodnie.


Z Kudłonia udaliśmy się do schroniska pod Turbaczem - zejście do przełęczy Borek i ponowne zdobywanie wysokości do samego schroniska, cały czas żółtym szlakiem. Tempo mieliśmy bardzo dobre i na miejscu byliśmy już o północy (od startu minęło 3h30, a przebyty dystans wynosił 13km).


Postanowiliśmy tym razem nie zdobywać samego Turbacza, zwłaszcza że w tym roku byliśmy już dwukrotnie, zamiast tego udaliśmy się na pobliską Kiczorę (szlak czerwony), opuszczając tym samym największą imprezownię w górach.


Z Kiczory na Gorc prowadzi szlak zielony, przebiegający przez polanę przy Jaworzynie Kamienickiej. Jest tam ładna kapliczka bielona wapnem w starym górskim stylu; świetnie komponuje się z dostępną za nią panoramą. Dodatkowo, można stamtąd zejść do Zbójeckiej Jamy - małej jaskini szczelinowej. My zeszliśmy, szału nie było.


Dalsza część trasy do Gorca była niewymagająca I w sumie niewiele z niej pamiętam, oprócz ostatniego odcinka jakiś czas za Średniakiem - w pewnym momencie szlak odbija w lewo i opuszcza szeroką leśną drogę, łatwo przeoczyć ten skręt i zamiast na szczyt trafić do bazy namiotowej.


O 3:40 dotarliśmy pod Gorc, więc do wschodu została prawie godzina. Pozostały czas wykorzystaliśmy na regenerację i podziwianie powoli rozjaśniającego się nieba. Wędrując nocą łatwo zapomnieć o tym, że istnieje coś takiego jak światło, tym bardziej docenia się eksplozję barw, którą dostarcza poranek.


Wieża na Gorcu oferuje przepiękny widok na Beskidy, Gorce, Pieniny i Tatry. Słońce przywitaliśmy z tatą w towarzystwie dwóch innych wędrowców, których gorąco pozdrawiam jeśli jakimś cudem czytają ten wpis.


No cóż, słońce wzeszło, czas wracać. Do Rzek poprowadził nas szlak niebieski, którego najładniejszą częścią jest zdecydowanie polana na Gorcu Kamienickim - wykąpana w ciepłych promieniach wyglądała baśniowo.


Trasę polecam wszystkim, dla których Gorce kojarzą się tylko z Turbaczem i uważają, że góry te nie mają za wiele do zaoferowania. Po kilku latach chodzenia zostały jednym z moich ulubionych pasm


#gory #wedrujzhejto #gorce #fotografia

f299b753-9db7-46c4-8126-57d683633e75
2e6882a8-0e29-49db-8c65-85a7ea23f849
0eb7158a-4458-4dad-9641-a3bf044af986
b9663166-025f-4af5-84e5-c511aaa300c0
3603d1a8-215c-42b3-ad67-5e25463325dd

Jako, że @Marchew zgadł skąd było zdjęcie to wrzucam wszystkie panoramy z wieży na Radziejowej. Bardzo porządną wieża, z każdej strony wyżej niż las i ma dobrze przygotowane wydrukowane panoramy, które są dobrze zorientowane względem rozpościerającego się widoku. Polecam


+- poludnie


#zielczanwgorach #gory

bf7dfc2f-8aac-450b-83db-78f301a330a8
b1b2f297-b923-4561-b3e5-d4b88e3bcde0
1ea3640a-01a6-4de1-b082-a243b06c5e7c
bbe3f790-48c9-470a-98ac-663b8e8f6d7b

Poleci ktoś jakieś dobre jedzenie w Szczawnicy (ale może być i w całych Pieninach, przejdę się). Zrobiłem research w guglu, ale szukam opinii z pierwszej ręki ;D


#góry #szczawnica

Nie jestem ekspertem, bo w Pieninach to kilka razy w życiu byłem, ale po jedzeniu w Szczawnicy, Jaworkach, Krościenku i paru schroniskach jedyne, co mogę z czystym sumieniem polecić, to są haluszki w knajpach po stronie słowackiej (na drugim brzegu Dunajca).

Zaloguj się aby komentować

Mówią że nie można pić kawy po 18.


Można tylko trzeba wstawać rano, na tym polega odpowiedzialność.


Pogoda dzisiaj absolutnie rozpieszcza, a Pieniny nadal przepiękne


#gory #aktywnehejto #pieniny

f12d74e9-9507-411f-bb3a-c8ff23590dc1
d0b81e63-c383-42da-b918-5629745b20b2
9a840aea-7a19-48e3-a1ff-23b26459fe8b
ciszej userbar

Zaloguj się aby komentować

W jakim terminie wyjechać w Pieniny, żeby zobaczyć jesienna szatę na drzewach (na drzewach, nie na ziemi)? #gory #pieniny


@ciszej może Ty poradzisz, bo to niedaleko

Ciężko powiedzieć, zależy mocno od pogody.

Zazwyczaj w górach takich niższych (~1000 m) robi się jesiennie w drugiej połowie września, a najlepszy moment to początek października.


Ja jesienny wyjazd z reguły robię w pierwszy albo drugi tydzień października.

@Zielczan tak jak powyżej w odpowiedziach, przełom września i października.


Mam fotki dokładnie z 02.10.2021 na telefonie i wtedy było przepięknie. Będę może dzisiaj to wrzucę jak to wygląda aktualnie

314b1730-d5b7-4e35-94ad-6eef2af0d9f0
0a788527-9ea0-4100-94c9-b4539a41096a
6f846aa4-8984-4b38-957a-fddb762ca96a

Zaloguj się aby komentować

Pewnego dnia Tomisław wyszedł na halę i pomyślał:


-Krucafuks dość! Ile można wpierdalać oscypek! Ani to dobre, ani śwarne a jakie drogie jebane! No i sraczka murowana, toć to gołymi łapami ugniatane. Żeby to jeszcze z krowiego mleka było; a weź tu odróżnij barana od owieczki. Stąd ten słonawy posmak. Tfu, ohydne. Co te turysty w tym widzą - powiedział.


Podczas, gdy Bachleda zajadał się oscypkiem, smród baraniego nabiału niósł się po okolicy. Nawet po wiater jebało napletkiem hej! Bekasy nie wytrzymały. Fetor przepłoszył je z terenów lęgowych. Ryby w Morskim Oku zdechły, a w Czarnym Stawie, zdechły. Miś Gąsiennica obudził się ze snu zimowego i od razu poszedł pod prysznic. Lecz to nie od niego tylko tak popierdalaało. Niby smród bełta i gówna ustąpił, przez co woń octówy stała się jeszcze bardziej nieznośna.


Ale specyficzny zapach obudził nie tylko misia, ale też żądze, łobzydliwe homoseksualne żądze. Śnieżny Koczkodan, przez niektórych nazywany też Yeti dostaje smergla, gdy poczuje woń fiuta hej. Tak się składo, że oscypek pachnie tożsamo.


Bestia normalnie żywi się owocami, ale ocet budzi w niej zboczenie. Tamtej nocy zeszła z wierchu na hale wiedziona zapachem rozporka. Nieświadomy niczego Bachleda zajadał właśnie syr.

Pierwsze razy poszły w d⁎⁎e hej! Mały Little Boy Yeti rozdupcył Hiroszimę Bachledy.

Potem Koczkodan założył strapona ,,Big Ben" i dzwonił jajami o brodę Curusia.

Koszmar małpy trwał kilka dni. Bachleda nie chciał puścić.

Donosił tylko sprzęty, od których małpie robiły się wielkie łoczy!

Yeti nie wytrzymał, gdy Bachleda przyniósł słoik. A gdy słój pękł, a Bachleda zabronił wzywać karetkę, tylko kazał nagrywać dalej, małpa zwariowała.

I grasuje po okolicy po dziś dzień.

A film ze słoikiem dostępny jest w sieci.


KONIEC

#gory #walaszek #podroze

a70490d3-b992-4b68-a49b-8f0f8dbc35b0

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Jeśli ktoś ma konto na Insta, to bardzo polecam śledzić profil Anny Liszewskiej, która aktualnie podjęła się, razem z Matúšem z którym wędruje, przejścia 1400 km pętli po górach Słowacji - w 40 dni

Sama Liszewska zdobyła nieco rozgłosu pokonując (jako pierwsza kobieta) góry Europy, podczas jednej wyprawy. 6300 km trasy.


Ja zakochałam się w ich relacjach z wyznaczania i pokonywania Greater Patagonia Trail (relacje są nadal zapisane na profilu).


Polecanko: https://www.instagram.com/p/CvwXd36MxEF/?utm_source=ig_web_copy_link&igshid=MzRlODBiNWFlZA%3D%3D


#gory #spacer #chodzenie #podroze

c25ba611-87bb-4fe0-809e-da655c418afe
ciszej userbar

@Lubiepatrzec mam nadzieję że się spodoba! Słowacja nie jest tak widowiskowa jak Patagonia, ale swój urok też ma

@ciszej No i przede wszystkim Słowacja jest w realnym zasięgu, bo Patagonia to już wyprawa, więc można skoczyć w miejsca pokazane na ich relacjach dosłownie "po obiedzie".

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować