Dawno nie było #tlumaczonecreepypasty . Enjoy
Kojarzycie, że Fox dziwnie liczy ile było odcinków Simpsonów? Konsekwentnie pomijają kilka, przez co liczba odcinków jest niespójna. Jednym z pomijanych jest zaginiony odcinek z pierwszego sezonu.
Znalezienie szczegółów na temat tego zaginionego odcinka jest trudne, nikt, kto wówczas pracował nad serialem, nie lubi o tym mówić. Z tego, co udało się ustalić, zaginiony odcinek został w całości napisany przez Matta Groeninga. Podczas produkcji pierwszego sezonu Matt zaczął się dziwnie zachowywać. Był bardzo cichy, wydawał się nerwowy i chorobliwy. Wspomnienie o tym komukolwiek obecnemu na planie powoduje, że wpadają w złość i zabraniają ci o tym wspominać Mattowi. Numer produkcji odcinka to 7G44, a tytuł to "Dead Bart".
Oprócz złości, pytanie o to kogokolwiek, kto grał w serialu, spowoduje, że zrobią wszystko, co w ich mocy, aby uniemożliwić ci bezpośredni kontakt z Mattem Groeningiem. Na spotkaniu z fanami udało mi się pójść za nim, gdy skończył swoje wystąpienie, i w końcu miałem okazję porozmawiać z nim sam na sam, gdy wychodził z budynku. Nie wydawał się zdziwiony czy zdenerwowany, prawdopodobnie spodziewał się typowego spotkania z obsesyjnym fanem. Kiedy jednak wspomniałem o zaginionym odcinku, zbladł i zaczął drżeć. Kiedy zapytałem go, czy może mi podać jakieś szczegóły, brzmiał, jakby był bliski płaczu. Chwycił kartkę papieru, coś na niej napisał i podał mi ją. Błagał mnie, żebym nigdy więcej nie wspominał o tym odcinku.
Na kartce był adres strony internetowej, wolałbym go jednak nie podawać, zaraz sami przekonacie się dlaczego. Wpisałem adres w przeglądarce i trafiłem na stronę, która była całkowicie czarna, z wyjątkiem żółtej linii tekstu, linku do pobrania. Kliknąłem w niego i plik zaczął się pobierać. Po pobraniu pliku mój komputer oszalał – to był najgorszy wirus, jaki kiedykolwiek widziałem. Przywracanie systemu nie zadziałało, trzeba było przeinstalować system od nowa. Zanim to jednak zrobiłem, skopiowałem plik na pendrive. Próbowałem go otworzyć na wyczyszczonym już komputerze i tak jak podejrzewałem, znajdował się na nim odcinek „Simpsonów”.
Odcinek zaczynał się jak każdy inny, ale miał bardzo słabą jakość animacji. Jeśli widziałeś animację dla "Some Enchanted Evening" (pol. "Miły wieczór"), było podobnie, ale mniej stabilnie. Pierwszy akt był normalny, ale coś było nie tak ze sposobem, w jaki zachowali się bohaterowie. Homer wydaje się być bardziej wściekły, Marge przygnębiona, Lisa niespokojna, a Bart był pełen gniewu i buntu wobec rodziców.
Odcinek opowiadał o Simpsonach wyruszających w podróż samolotem. Pod koniec pierwszego aktu samolotu podrywał się z pasa startowego. Bart wygłupiał się, jak zawsze. Gdy samolot wzbił się na około 50 stóp nad ziemię, Bart wybił okno w samolocie i został wyssany.
Na początku serialu Matt był zdania, że animacja ma opowiadać o wszystkich aspektach życia, a śmierć jednego z bohaterów miała tylko temu pomóc. I to właśnie zrobili w tym odcinku. Zwłoki Barta były trudne do rozpoznania, animatorzy w pełni wykorzystali fakt, że nie musieli rysować dziesiątek klatek ruchu, i wykonali niemal fotorealistyczny rysunek jego zwłok.
Akt pierwszy zakończył się ujęciem na zwłoki Barta. Kiedy zaczął się drugi akt, Homer, Marge i Lisa siedzieli przy stole i płakali. Płacz trwał i trwał, był coraz bardziej bolesny i brzmiał coraz bardziej realistycznie, zdecydowanie lepiej niż można przypuszczać z dotychczasowej gry aktorskiej. Jakość animacji pogarszała się z każdą chwilą, gdy tak płakali, a w tle było słychać szemranie. Ten płacz trwał przez cały akt drugi.
Akt trzeci rozpoczął się od planszy informującej, że upłynął rok od poprzednich wydarzeń. Homer, Marge i Lisa byli wychudzeni jak szkielety i nadal siedzieli przy stole. Nie było śladu Maggie ani zwierząt domowych.
Postanowili odwiedzić grób Barta. Springfield było opustoszałe gdy szli na cmentarz, a mijane domy były coraz bardziej podupadłe. Wszystko wyglądało na porzucone. Kiedy dotarli do grobu, ciało Barta po prostu leżało na ziemi u stóp nagrobka, dokładnie takie samo, jak pod koniec pierwszego aktu.
Rodzina zaczęła płakać. Gdy w końcu przestali, w bezruchu wpatrywali się w ciało Barta. Kamera zrobiła zbliżenie na twarz Homera. Zwyczajowo, w tym momencie Homer opowiada dowcip, ale w w mojej wersji odcinka brakło podłożonego głosu i nie dowiedziałem się, co Homer mówi.
Kamera oddalała się, zwiastując koniec odcinka. Na nagrobkach w tle widniały nazwiska wszystkich gościnnie występujących gwiazd Simpsonów. O niektórych nikt nie słyszał w 1989 roku, inni jeszcze nie zdążyli wystąpić w serialu. Wszystkie nagrobki miały daty śmierci. Dla tych gości, którzy zmarli do tej pory, jak Michael Jackson czy George Harrison, daty pokrywały się z prawdziwymi datami ich śmierci.
Możesz starać się przewidzieć daty śmierci pozostałych, wciąż żyjących gości serialu, uważnie patrząc na pozostałe nagrobki. Jedna rzecz nie daje mi spokoju - większość z nich to jednak jedna, ta sama data...
#creepy #creepypasta #thesimpsons #simpsonowie









