Życie jest długie, jeżeli jest pełne treści. Napełnia się zaś nią, gdy duch przywraca sobie swoją dobroć i na siebie przenosi władztwo nad sobą. Co mu po osiemdziesięciu latach gnuśnie spędzonych? Nie żył ci on, lecz trwał przy życiu, i nie umarł późno, lecz umierał powoli. Żył osiemdziesiąt lat! Zależy, od którego dnia policzysz jego konanie. Lecz tamten odszedł w zaświaty w sile wieku. Wszelako dopełnił on powinności dobrego obywatela, dobrego przyjaciela i dobrego syna; nie zaniedbał się pod żadnym względem. Choć czas jego się nie dokonał, żywot się dokonał. Żył osiemdziesiąt lat.
Owszem, przez lat osiemdziesiąt istniał, chyba że o życiu jego mówisz w tym znaczeniu, w jakim mówi się o życiu drzew.
Jezus obchodził Galileję. Nie chciał bowiem chodzić po Judei, bo żydzi mieli zamiar Go zabić. A zbliżało się żydowskie święto Namiotów. Kiedy zaś bracia Jego udali się na święto, wówczas poszedł i On, jednakże nie jawnie, lecz skrycie. Niektórzy z mieszkańców Jerozolimy mówili: Czyż to nie jest Ten, którego usiłują zabić? A oto jawnie przemawia i nic Mu nie mówią. Czyżby zwierzchnicy naprawdę się przekonali, że On jest Mesjaszem? Przecież my wiemy, skąd On pochodzi, natomiast gdy Mesjasz przyjdzie, nikt nie będzie wiedział, skąd jest. A Jezus, ucząc w świątyni, zawołał tymi słowami: I Mnie znacie, i wiecie, skąd jestem. Ja jednak nie przyszedłem sam od siebie; lecz prawdziwy jest Ten, który Mnie posłał, którego wy nie znacie. Ja Go znam, bo od Niego jestem i On Mnie posłał. Zamierzali więc Go pojmać, jednakże nikt nie podniósł na Niego ręki, ponieważ godzina Jego jeszcze nie nadeszła.
John 7:1-2, 10, 25-30
At that time: Jesus went about in Galilee. He would not go about in Judea, because the Jews were seeking to kill him. Now the Jews’ Feast of Booths was at hand. After his brothers and sisters had gone up to the feast, then he also went up, not publicly but in private. Some of the people of Jerusalem therefore said, ‘Is not this the man whom they seek to kill? And here he is, speaking openly, and they say nothing to him! Can it be that the authorities really know that this is the Christ? But we know where this man comes from, and when the Christ appears, no one will know where he comes from.’ So Jesus proclaimed, as he taught in the Temple, ‘You know me, and you know where I come from. But I have not come of my own accord. He who sent me is true, and him you do not know. I know him, for I come from him, and he sent me.’ So they were seeking to arrest him, but no one laid a hand on him, because his hour had not yet come.
Młoda lvl 3 lata dostała się do przedszkola, gdzie chodzi Nasz syn. Dziś wywieśili listę grupy...kopara w dół mi zleciała ಠ_ಠ .
7 słownie "siedem" dzieciaków będzie w grupie.
2 chłopaków, 5 dziewczynek. Młody jak startował w 2023 bylo ich 21 w grupie. Pewno z parę małych jeszcze do września dojdzie do grupy, ale to i tak masakra jaki przeskok ilościowy.
@Spider młody jak startował w 2020, to trzeba było na kolanach się prosić o miejsce prywatne. Publiczne nawet nie otwierały rekrutacji, bo rodzeństwo miało pierwszeństwo.
Dziś połowy tych punktów nie ma, a przedszkole publiczne jest w przyszłym roku zamykane całkowicie. Za to szkoła podstawowa leci na dwie zmiany.
Uroczystość św. Józefa, Oblubieńca Najświętszej Maryi Panny
(Mt 1, 16. 18-21. 24a)
Jakub był ojcem Józefa, męża Maryi, z której narodził się Jezus, zwany Chrystusem. Z narodzeniem Jezusa Chrystusa było tak. Po zaślubinach Matki Jego, Maryi, z Józefem, wpierw nim zamieszkali razem, znalazła się brzemienną za sprawą Ducha Świętego. Mąż Jej, Józef, który był człowiekiem prawym i nie chciał narazić Jej na zniesławienie, zamierzał oddalić Ją potajemnie. Gdy powziął tę myśl, oto anioł Pański ukazał mu się we śnie i rzekł: „Józefie, synu Dawida, nie bój się wziąć do siebie Maryi, twej Małżonki; albowiem z Ducha Świętego jest to, co się w Niej poczęło. Porodzi Syna, któremu nadasz imię Jezus, On bowiem zbawi swój lud od jego grzechów”. Zbudziwszy się ze snu, Józef uczynił tak, jak mu polecił anioł Pański.
Matthew 1:16, 18-21, 24a
Jacob was the father of Joseph the husband of Mary, of whom Jesus was born, who is called Christ. Now the birth of Jesus Christ took place in this way. When his mother Mary had been betrothed to Joseph, before they came together she was found to be with child from the Holy Spirit. And her husband Joseph, being a just man and unwilling to put her to shame, resolved to send her away quietly. But as he considered these things, behold, an angel of the Lord appeared to him in a dream, saying, ‘Joseph, son of David, do not fear to take Mary as your wife, for that which is conceived in her is from the Holy Spirit. She will bear a son, and you shall call his name Jesus, for he will save his people from their sins.’ When Joseph woke from sleep, he did as the angel of the Lord commanded him.
Siedzę sobie i siedzę, humorek mi nawet dopisuje, (z humorem u mnie bardzo słabo ostatnio), ale oczywiście musi przyjść ten c⁎⁎j mózg i namieszać w myślach.
(...) jakąż małą cząstką ludzkości jesteśmy my, między którymi rozchodzą się tak często te wieści! Powstańmyż tedy przeciwko wszelkim przypadkom i — cokolwiek się zdarzy — wiedzmy, że nie wygląda ono tak okropnie, jak przedstawiane jest w pogłoskach. Oto pastwą pożaru padło bogate, będące ozdobą kilku prowincyj miasto, które było zarazem wcielone do tych prowincyj oraz z nich wyłączone. Atoli zajmowało ono tylko jedno, i to niezbyt rozległe wzgórze. Wszak czas wymaże nawet ślady wszystkich tych miast, o których wspaniałości i chwale słyszysz w dobie obecnej.