Zyskujące popularność

Zobacz więcej

Gorące dyskusje

Zobacz więcej
W czerwcu 2025 roku Donald Trump z synem Erickiem stworzyli firmę Trump Mobile. Ich głównym produktem miał być złoty telefon T1 produkowany w USA, koszt 499 depozytu. 590 tysięcy ludzi wpłaciło depozyt, czyli na konta poszło 59 milionów dolarów. Telefon był reklamowany jako „Proudly American”, made in USA z amerykańską flagą na obudowie - cały ten branding został usunięty kilka dni po zebraniu kasy. Jak NBC zapytało się w listopadzie, gdzie jest telefon, powiedziano im, że to przez government shutdown - chociaż to prywatna spółka, nie państwowa, więc nie ma z tym nic wspólnego. W lutym 2026 potwierdzono, że jednak nie będzie produkowany w USA - jedynie kilka ostatnich części zostanie złożonych w Miami, reszta produkcji za granicą (najpewniej Chiny, bo specyfikacja T1 podejrzanie pasuje do chińskich budżetowców). Zmieniono też terms and conditions na stronie. Nowy zapis mówi wprost, że Twój depozyt 100$ „nie stanowi zakończonego zakupu” tylko jest „warunkową możliwością kupna urządzenia, JEŚLI Trump Mobile kiedyś zdecyduje się je sprzedać”. Datę premiery usunięto ze strony całkowicie. Bez nowej daty. Po prostu zniknęła. Stan na maj 2026: ani jeden potwierdzony klient nie dostał telefonu. Zero zwrotów. Brak numeru obsługi klienta - jedynie email. 590 tysięcy ludzi, 59 milionów dolarów, zero telefonów. W styczniu 2026 senator Elizabeth Warren wraz z dziesięcioma innymi kongresmenami formalnie poprosiła FTC o zbadanie Trump Mobile pod kątem „taktyk bait-and-switch przy depozytach na produkty, których nigdy nie dostarczono” oraz fałszywej reklamy „Made in the USA”. FTC do dziś publicznie się nie odniosła. Biuro gubernatora Kalifornii Gavina Newsoma nazwało projekt T1 wprost: „FRAUD”. TLDR: Trumpowie zebrali 59 baniek od własnych wyborców, telefon nie istnieje, zmienili regulamin tak że nie muszą go nigdy dostarczyć, a kasy nie zwracają. I nic im za to nie będzie. #usa #trump #smartfony #oszustwo #preorder
W czerwcu 2025 roku Donald Trump z synem Erickiem stworzyli firmę Trump Mobile. Ich głównym produktem miał być złoty telefon T1 produkowany w USA, koszt 499 depozytu. 590 tysięcy ludzi wpłaciło depozyt, czyli na konta poszło 59 milionów dolarów. Telefon był reklamowany jako „Proudly
#pracbaza #kiciochpyta #zalesie #psychika Piszę aby się pożalić i z prośbą o poradę od osób, które być może mają jakieś skuteczne strategie do radzenia sobie z dużą presją, stresem i nawałem obowiązków w pracy. Działam jako terapeutka SI w przedszkolu integracyjnym. Jakiś miesiąc temu okazało się, że mamy poprawiać (czyt. ktoś popełnił błąd i boją się że dotacje im zabiorą) dokumentację specjalistyczną od września 2025 r. To jest ponad 1000 papierów. Do tej pory robiłyśmy wszystko skrupulatnie, sumiennie i gówno warta ta nasza praca. Zrobiliśmy z zespołem (dwie specjalistki- bystre dziewczyny), jakieś 20% do kontroli. Okazało się, że znowu coś ktoś źle zrozumiał i k⁎⁎wa nowe wzory i nowa robota. Wzory były do niczego-formatowanie rozlazłe, zbędne przerwy, błędy merytoryczne no dramat dla estety. Chaos w komunikacji, dużo myślenia, zastanawiania się co do czego. Okazało się że musimy dorobić jeszcze ponad pół tysiąca totalnych durnoctw dokumentalnych. Wszystko zrobiłyśmy po swojemu, zoptymalizowałyśmy i tym razem tylko dwójkę dzieci posłalismy do kontroli. Znowu ma być inaczej!! Nie to, że jest źle. Ma być inaczej! Boże, ja już dzisiaj chciałam coś robić, ale mój mózg odmawia posłuszeństwa. Siedziałam przed kompem tonąc w papierach ze świadomością, że dokumentacja bieżącą leży, warsztaty w piątek, dzieci nie widziały mnie od 3 tygodni, zaraz w czerwcu szczegółowa ocena pracy terapeutycznej wszystkich dzieciaków z którymi pracujemy (29), a również w tym miesiącu mam ponad tydzień urlopu, bo mama po zabiegu będzie i potrzebuje wsparcia. Do tej pory dawałam radę, wspierałam koleżanki, które płakały tam i groziły zwolnieniem się (stoicyzm power). Prowadziłam rozmowy z koordynatorką, aby tamte się z nią nie pokłóciły, planowałam działania ale teraz nie wiem co sama mam zrobić. Jak do tej pory jakoś miałam założenia do pracy tak teraz pustka. Od dłuższego czasu nie mam siły na nic. Nawet treningi odpuściłam, które bardzo lubiłam bo nie mam siły. Słabo jem bo mimowolne ścisk. Źle to wszystko idzie. Nie chcę się zwalniać, lubię tę pracę ale nie umiem już tego psychicznie zorganizować, aby widzieć w ogóle możliwość zrobienia tego wszystkiego. Siedzimy z gabinecie i totalna rezygnacja. Nigdy tak nie miałam. Pomocy Tomeczki i Tomkinie, co z tym fantem zrobić. Jak przełamać tę rezygnację?
#pracbaza #kiciochpyta #zalesie #psychika Piszę aby się pożalić i z prośbą o poradę od osób, które być może mają jakieś skuteczne strategie do radzenia sobie z dużą presją, stresem i nawałem obowiązków w pracy. Działam jako terapeutka SI w przedszkolu integracyjnym. Jakiś

Najpopularniejsze artykuły

Popularne artykuły

Zobacz więcej