
Zyskujące popularność
Zobacz więcejElektryzujące tematy
Zobacz więcejGorące dyskusje
Zobacz więcejGodzina 23:30 leżę sobie w łóżku, próbuję usnąć i słyszę przez uchylone okno hałas w stylu "ktoś wyrzucił pełną ciuchów walizkę przez okno". Całość okraszona dźwiękiem ciała upadającego na chodnik i soczystym "kurwaaaaaaaaaaa".
Uchylam żaluzje i patrzę co się dzieje, może ktoś potrzebuje pomocy.
Na chodniku leży facet, lat ok. 35, obok hulajnoga elektryczna, i dalej na wpół rozwinięty dywan.
Co do k⁎⁎wy?!
Typ wstaje, zwija dywan, na oko 160*250cm, wyciąga z kieszeni taśmę izolacyjną, owija dywan mszcząc pod nosem i przymocowuje taśmą dywan do sztycy kierownicy na hulajnodze. Chyba był lekko wcięty bo ruchy miał takie średnio skoordynowane.
Wskakuje na bolid i rusza.
Koniec historii.
A skądże!
Chodnik przed blokiem na pułapkę: zagłębienie i za nim hopka. Facet rusza na pełnej, przednie koło wpada w dołek, wybija się na hopce i brodą uderza w dywan. Dzwonią zęby, słyszę "kulwaaaaaaaa ja pieldole, kulwaaaaaaaa" i nastaje cisza.
I tak to się żyje na tej podwarszawskiej wsi.
#heheszki

Najpopularniejsze artykuły
Popularne artykuły
Zobacz więcej













