Komentarze (14)

@cezary.klimowicz a to nie jest połączone w jakimś stopniu? Więcej ludzi chce mieć dostęp do ozempicu by schudnąć i lekarze wpisują cukrzycę typu 2.by wypisać recepte? ( ͠° ͟ʖ ͡°)

@starebabyjebacpradem jojo w chuj, przy normlanym odchodzeniu człowiek szanuje każdy gram, bo wie ile to zachodu i ciężkiej pracy, a tutaj grube banany biorą szpryce na bebzol, jednocześnie wpierdalając panini z żabki za 6pln

@starebabyjebacpradem Generalnie wszelkie leki rozpierdalaja system i chodzi przede wszystkim o to by nie brać tego za dużo. Nie ma magicznych pigułek bez konsekwencji.


Piguły to głównie pobudzanie organizmu który musi sobie z czymś poradzić. On też kiedyś może powiedzieć spierdalaj. Mam dosyc

No nie. Po pierwsze, semaglutyd (konkretnie Wegovy, pod nazwą i dawkowaniem wskazanym do leczenia (o tym za chwilę) otyłości) jest stworzony z myślą o leczeniu otyłości i takie ma wskazania rejestracyjne.


Po drugie, we wskazaniu rejestracyjnym wprost jest "w połączeniu z dietą o ograniczonej kaloryczności i zwiększoną aktywnością fizyczną". Więc to nie jest tak, że wpierdalamy chipsy codziennie, ale to jest OK, bo semaglutyd.


Po trzecie - otyłość ma różne powody i stadia nasilenia. Może być np. wywołana lekami czy innymi chorobami, o różnym podłożu. Niezależnie jednak od przyczyny, należy zabrać się za skutki. Im mniej ludzi z otyłością, tym lepiej - dla nich i dla społeczeństwa, bo otyłość zabija.


Więc zanim zwymyślamy ludzi, którzy biorą lek dla nich przeznaczony w połączeniu z tym, co powinni robić - zdrowo się odżywiać i ćwiczyć - może pomyślmy, czy ma to w ogóle sens.

@Mechazaba osoba z mojego dalszego otoczenia bierze ten lek - po pierwsze nie odżywia się zdrowo(wpierdala Macdonaldy) a po drugie się nie rusza. Ale chudnie więc fajrant.

I podejrzewam, że tak ma większość tych pociesznych grubasków.

I co powiesz na to?

Zaloguj się aby komentować