
Ozempic miał ratować chorych na cukrzycę. Dziś ratuje sylwetki tych, którzy mogą za niego zapłacić — a tracą na tym ci, dla których został stworzony.
#cukrzyca #medycyna

Ozempic miał ratować chorych na cukrzycę. Dziś ratuje sylwetki tych, którzy mogą za niego zapłacić — a tracą na tym ci, dla których został stworzony.
#cukrzyca #medycyna
No nie. Po pierwsze, semaglutyd (konkretnie Wegovy, pod nazwą i dawkowaniem wskazanym do leczenia (o tym za chwilę) otyłości) jest stworzony z myślą o leczeniu otyłości i takie ma wskazania rejestracyjne.
Po drugie, we wskazaniu rejestracyjnym wprost jest "w połączeniu z dietą o ograniczonej kaloryczności i zwiększoną aktywnością fizyczną". Więc to nie jest tak, że wpierdalamy chipsy codziennie, ale to jest OK, bo semaglutyd.
Po trzecie - otyłość ma różne powody i stadia nasilenia. Może być np. wywołana lekami czy innymi chorobami, o różnym podłożu. Niezależnie jednak od przyczyny, należy zabrać się za skutki. Im mniej ludzi z otyłością, tym lepiej - dla nich i dla społeczeństwa, bo otyłość zabija.
Więc zanim zwymyślamy ludzi, którzy biorą lek dla nich przeznaczony w połączeniu z tym, co powinni robić - zdrowo się odżywiać i ćwiczyć - może pomyślmy, czy ma to w ogóle sens.
Zaloguj się aby komentować