Zaintrygowany komentarzem @TheLikatesy o tym, że jesteśmy bogaci mówię: sprawdzam! Czy siedzą tu starzy majętni ludzie czy podstarzała klasa średnia?
Komentarze (62)
@pluszowy_zergling nie, pytanie jest stricte o zarobki. mozesz sobie je wydawać jak chcesz. w Warszawie wydasz na życie nieporównywalnie więcej niż mieszkając w domu po rodzicach na Podkaraciu. Sprawa indywidualna. Ja np pracuję 100% zdalnie moja sprawa czy będę pracował z Polski, Niemiec czy Seszeli
Jak ktoś ma 20-30-40k to dalej ma wyjebany kredyt na samochód, na dom, dalej uzbieranie 1-2mln majątku zajmie długie lata.
@motoinzyniere nie bardzo rozumiem. Co ma kredyt do zarobkow czy bycia majętnym? Jak masz wieksze dochody to przeważnie bierzesz kredyty na wieksze sumy jesli potrzebujesz finansowania z oodroczoną płatnoscią. A jak jesteś oszczędzacz (nie wiem jak jest "szpyndlikorz" po polsku") i wolisz za gotowke, to sie w kredyty nie wjebiesz nawet zarabiając niewiele.
wyjebany kredyt na samochód
@motoinzyniere Może jestem jakiś dziwny, ale samochody kupuję zawsze za cash, stosując zasadę, że nie wydaję więcej niż 3x wypłata. Kiedy zarabiałem ~3k/miesięcznie, miałem auto za 10k, kiedy zarabiałem 15, auto kupiłem za 45. Teraz mógłbym dać ze 100, ale jestem zadowolony z tego co mam, i wolę przyoszczczędzić na zakupy nieruchomościowe (może z minimalnym kredytem, ale raczej na 5 lat a nie na 20).
@LondoMollari W ogóle nie rozumiecie przekazu. Uczepiliście się tego głupiego samochodu jak rzep. Mam w dupie to, że kupujecie używane auta. Ja też mam 14 letnie auto
Ale Ferrari nie kupisz. Na dom dalej zbierasz latami. Pewnych rzeczy dalej nigdy nie będziesz mieć, bo życia nie starczy na ciułanie kasy.
Jak jesteś bogaty, to tego dożyjesz i zdążysz poużywać. I to, według mnie, jest dopiero klasa wyższa.
Żeby to zrozumieć, trzeba mieć te 20-30-40k, wtedy człowiek sobie uświadamia, że mimo wejścia na pewien szczebel drabiny to do szczytu jest w CHUJ daleko.
@motoinzyniere To akurat prawda, tyle, że ta gonitwa nigdy się nie kończy bo apetyt rośnie w miarę jedzenia.
Kiedy zarabiałem 3k, to myślałem, że mając 6k będę "w chuj bogaty". Przy 6k tak myślałem o 10k, potem 15, itd. Teraz mam około 30k, może w dobry miesiąc 40, i cały czas zbieram na dom, bo te na które mnie stać mi się nie podobają, a te, które mi się podobają są poza zasięgiem.
Pewnie nawet jakbym miał 100k, to bym miał ochotę na rzeczy poza zasięgiem, bo nowoczesny dom 200m z dużym garażem jest fajny, ale taki sam dom nad brzegiem morza/malowniczego jeziora jest fajniejszy, Ferrari California jest fajne, ale Bugatti Chiron fajniejsze, etc, etc.
że mimo wejścia na pewien szczebel drabiny to do szczytu jest w CHUJ daleko.
Szczytu nie ma. Tj pewnie jest - taki poziom, że stać Cię na absolutnie wszystko, ale to totalna abstrakcja, i bardzo wyrafinowana marchewka, służąca do samopoganiania się w niekończącym się wyścigu szczurów.
@micin3 ale GUS podaje dane o zatrudnionych na umowę o pracę w przedsiębiorstwach powyzej 20 pracowników z tego co pamiętam. nie rozumiem dlaczego ktos cokolwiek o spoleczenstwie wnioskuje w ogole z tych danych
Zaloguj się aby komentować
