Z gier się wyrasta? Nie robią takich jak kiedyś? Szkoda czasu? Są lepsze zajęcia? Jak grać w cokolwiek to liniowe kampanie?

Czy rynek gier czeka klapa?

Młodzi na smarrfonach, nie konsole im w głowie. Do kolorowych strzelanek online nie trzeba super kombajnu. Do pruskajacych baniek wystarczy telefon lub biurowy PC/laptop.


Czy nadzieja w implementacji AI do rozgrywki? Czyli tworzenie NPC na kształt świadomymi?


#gry #ai #hejto40plus #ankieta

Gry

327 Głosów

Komentarze (35)

@sireplama - boję się, że kiedyś permanentne giercowe wypalenie mnie dopadnie - po dekadach ciągłego grania nie będzie to raczej zaskoczeniem, no ale ból z wypalenia wieloletniej miłości pewnie jakiś mnie dopadnie... lub obojętność

Zdarzy się w jakiś sobotni wieczór raz na 3-4 tygodnie przysiąść po położeniu spać dzieci. Ale zwykle pykam w coś co już znałem i lubię (Wiedźmin 3, Titan Quest, EU IV, CIV 5, MTW II)


Wojna w Ukrainie wyleczyła mnie że strzelanek. Nie potrafię odpoczywać przy takiej pozycji mając świadomość, że 1400km dalej trwa prawdziwa walka i żniwo zbiera prawdziwa śmierć.

Graliśmy z babeczka w howgwarts legacy przez zimę. Teraz xbox pojdzie w odstawkę pewnie do listopada. Będą spacerki i włóczęgostwo. W 2003-6 pykałem w jakieś fpsy i właściwie to nagrałem się dość na następne 10 lat kiedy dopadłem ps3. Ale po rozstrzelaniu wszystkich niemców w wolfensteinie i brother in arms poszło to wszystko precz na kolejne 10 lat. Czasem sobie wrzucę partyjkę battlefield 1942 lub cod uo, ale właściwie tyle razy się to przechodziło, że z tymi niemcami bardziej przybijam piąteczki niż jakoś się wkręcam;)

Od 2017 gram w jedną grę, która niesamowicie mnie wk...ia. Jestem od niej uzależniony bo daje mi adrenalinowego kopa. Ale to zła gra jest. A ostatnio przeszedłem na planszówki. Tam jest prawdziwa przyjemność grania.

Grywam od czasu do czasu, 1-3 gry na rok ale ostatnio ich nawet nie kończę. Spędzam przy grze sumarycznie kilkadziesiąt godzin i zanim skończę to mi się nudzi i porzucam. Coś czego nie mogłem sobie wyobrazić za dzieciaka, a teraz robię to regularnie.

Nigdy nie było tak dobrze na rynku gier jak teraz. Jest mnóstwo ciekawych gier w wielu gatunkach i o różnych budżetach.

Nigdy nie było tak źle na rynku gier jak teraz. Tysiące gier i ciężko znaleźć coś dla siebie, nigdy już nie będzie tak, że pokolenie wyrośnie na tej samej grze bo takich samych gier będzie 10 w tym samym czasie i community się rozejdzie.

Raczej nie mam czasu. Nie sądzę żeby wrzucano się do gier.


Myślę że ai w grach nie ma sensu. Gry się strasznie wyplaszczyly i mają generować zabawę dla wszystkich a nie wszyscy chcą się napierdalac z kolesiem który jest wyjebany aż do przesady. To losowosc w grach jest zabawa a nie perfekcja.

@Majestic12 Gram z 1-2h dziennie, czasem jak mnie coś wkręci to i więcej. Jak dla mnie to dużo, chociaż i tak mniej niż kiedyś :P

Jakbym miał coś prognozować, to spodziewam się że w następnych latach coraz większą popularność (niestety) będzie zdobywało granie w chmurze. Rosnące ceny pamięci i parcie korpo na "zamknięcie" i licencjonowanie swoich gier dołoży do pieca i za kilka lat wszyscy będziemy siedzieć na gejpassowych subskrypcjach.

Jakoś nie chce mi się grać bo w większości przypadków gry mnie nie bawią już tak jak kiedyś. Wyjątkiem jest cywilizacja, diablo oraz brotato na XBox. Łącznie przez 5 lat grałem może ze 100h

Stary jestem, pograłbym ale nie mam czasu. Dzieci położyć spać, ogarnąć się, zająć innym hobby i kończy się czas a nie lubię zarywać nocy wiec wybieram inne „rozrywki”

uwielbiam grać przy czym staram się nie ograniczać, byle to był tytuł wart poswiecenia uwagi

stary, nowy, AAA, indie, mainstream czy underground - nieistotne

jedyne co to unikam mmo bo to studnia czasowa ktorego mi jednak szkoda, single w zamian za czas jednak cos soba oferują

Uważam ze to gry nadały mi głebie (ktorą mozecie zobaczyc na moim profilu) i jakosc tozamosci co zamierzam podać dalej swoim dzieciom

@Majestic12 Uwielbiam grać, zmontowałem sobie kompa, monitor uwqhd oled, mam steamdecka, ogrywam tytuły które zawsze marzyłem ograć ale nie bylo czasu. Nie czytam solucji, powoli ogrywam i cieszę się imersją. Gram srednio 10h tygodniowo. Nie wiem czy to dużo czy mało.
Dla mnie za mało, dla mojej rodziny za dużo

Jako gracz, który był świadkiem rozwoju gier od czasów Diuny 2, czy Sid Meier's Colonization z 1993, UFO: Enemy Unknown do czasów obecnych to poprostu cierpię na syndrom: ku...rwa już w to grałem tylko oprawa graficzna jakaś inna

@Majestic12 gram w produkcje cieszące się znacznie większą renomą niż jakieś "red ded redempszyn". Unreal Gold, Quake 2 (ten enhanced bo mi działa na kąkutrze), Quake 1 razem z jednym i drugim mission packiem (odpalane przez emulator DOSa bo enhanced mi njekce działać poprawnie). To są gry z faktyczną renomą! Jeszcze może ściągnę sobie Hexen beyond heretic, bo jak ściągałem z gamesnostalgia z tym dodatkowym emulatorem to ruszanie myszką sprawiało, że postać łaziła i jeszcze obracało widokiem, a na osobnym, skonfigurowanym jusz emulatorku to Q1 aligancko działa.

Czasu nie ma na granie, tak to bym grał po kilka godzin dziennie. A tak to różnie Od 0 do 10 godzin tygodniowo. Nie tak źle w sumie...

@Half_NEET_Half_Amazing

Ja ostatnio pykałem odrobinkę w Red dead redepmtion 2... No i nie porywa tak bardzo.


Kusi kupić nową konsolę aby zagrać w cyberpunk i nowe GTA (gdy wyjdzie). Ale ogólnie to posucha. Ostatnia dobra gra jaką grałem to FarCry5, świetna gra, a FarCry4 jeszcze lepsza.

@Majestic12 W tym roku Arc Raiders przez jakiś miesiąc mną zawładnęło, wziąłem nawet tydzień wolnego z powodu tej gry i napieprzałem do świtu, a mam czwórkę z przodu w wieku. Od lat nie miałem tyle frajdy. Teraz to odstawiłem, ale np. Slay the Spire wciąż świetne, odkryłem też perełkę Shogun Showdown, genialna.

Zaloguj się aby komentować