W Polsce jest ponad dwa razy więcej ludzi 60+ niż młodych dorosłych 20-29. W 2005 było po równo.
#ciekawostki #gospodarka

W Polsce jest ponad dwa razy więcej ludzi 60+ niż młodych dorosłych 20-29. W 2005 było po równo.
#ciekawostki #gospodarka

@smierdakow Dodatkowo wybory są zawsze organizowane w niedzielę, kiedy starsi wychodzą z kościółka i idą głosować, a młodzi zazwyczaj gdzieś wyjeżdżają, albo bawią się na grillu. Ktoś to sobie dobrze zaplanował. Wystarczyłoby jednak dać możliwość przeprowadzenia głosowania zdalnie, np. za pomocą profilu zaufanego, a wtedy szala zwycięstwa mogłaby się przechylić na stronę opozycji. Ale do tego Partia nigdy nie dopuści.
@Pan_Buk wybory są anonimowe, problem przeprowadzenia zdalnych jest trudny do ogarnięcia od strony technicznej, z jednej strony profil zaufany z drugiej musi być jakoś token że głos oddany, ale nie wiadomo niby na kogo, jakaś platforma posredniczaca to znowu spore zagrożenie. Był odcinek niebezpiecznika na ten temat.
@Pan_Buk no tak, młodzi zawsze, w każdy jebany weekend wyjeżdżają za granicę albo są przykuci do grilla od 7:00 - 21:00 i nie mogą go opuścić. Zdecydowanie nigdy nie wyjeżdżają np. do innego miasta w Polsce (tak, można głosować w innym okręgu, po złożeniu odpowiedniego wniosku; można nawet korespondencyjnie!). Nigdy też np. nie spędzają weekendu np. jeżdżąc na rowerze bez celu (wtedy też można odwiedzić lokal wyborczy po drodze).
@pozdrawiam_was_ciule Prawda jest taka, że pewnym osobom nie dogodzi. Wybory w niedziele? A czemu nie w czwartek? Wybory w czwartek, a czemu nie we wtorek? Jeszcze bym zrozumiał, gdyby wybory ogłaszali w sobotę wieczorem, że od następnego ranka przez pół godziny od rana można zagłosować. Termin jest znany od dawna, niektórzy sobie potrafią nawet tak urlop zorganizować, żeby być w tym czasie w konsulacie/ambasadzie czy do kraju przyjechać a tym nie pasuje, bo grilla robią albo idą na ryby. Faktycznie, jak ktoś tutaj napisał - takie osoby może lepiej żeby nie głosowały. No i narzekanie, że życie im starzy ludzie organizują. Skoroci seniorzy jeszcze żyją to chyba mają prawo też sobie życie organizować.
@Pan_Buk Skoro dla młodych jakiś grill jest ważniejszy od wyborów odbywających się uwaga, raz na cztery lata i nie potrafią go poświęcić, żeby zadecydować o swojej przyszłości, to zasługują dokładnie na to, żeby stare baby i dziady ze wsi wybierały im rząd.
Akurat samemu jestem w grupie wiekowej 20-29 lat, chociaż bliżej mi już do końcówki, ale nadal mieszczę się w tym pułapie. I w takim 2020 ile razy rozmawiałem przed wyboramij z rówieśnikami, to zawsze było jakieś ale. A bo nie chce mi się, a bo co to zmieni, kto się w ogóle polityką interesuje w dzisiejszych czasach itp. I uwaga, w takim myśleniu dominowały głównie kobiety, bo młodzi faceci w większości też raczej mają w dupie politykę, ale przynajmniej posiadają jakieś wyklarowane poglądy na dany temat i w większym odsetku udają się na wybory. A dziewczyny to banan na twarzy i co mnie polityka hihi. No i kilka miesięcy po tych wyborach PiS zafundował im rozszerzenie zakazu aborcji, więc już takiego ubawu, że ktoś może interesować się polityką nie było.
Oczywiście jak opadł już kurz i temat aborcji ucichł to większość powróciła do dawnych postaw, bo co mnie jakaś polityka. Najważniejsze to wrzucić 158 relację na Instagrama z wypoczynku nad zalewem, na którym jestem 35 raz. Tak więc sorry, ale młodzi pretensje mogą mieć tylko do siebie, bo o Pisiorach co by nie mówić, to są zorganizowani i na wybory chodzą. A młodzi nie.
@pozdrawiam_was_ciule z jednej strony się zgadzam, z drugiej nie jest to stała data, jeżeli planujesz np. dłuższy wyjazd dużo do przodu to masz loterię. Mi się udało wracam 2 dni wcześniej, ale stresowałam się jaką datę wybiorą, bo w miejscu gdzie się wybieram nie było by opcji zagłosować zza granicy bo to koniec świata ¯\_(ツ)_/¯
@Pan_Buk w ogóle założenie, że wybory mają być jednodniowe to nieporozumienie. Ostatnio głosowałem w Norwegii, człowiek dostaje kartę pocztą sporo wcześniej. Na spokojnie może popatrzeć sobie kto w ogóle kandyduje, sprawdzić co to za ludzie a sam czas głosowania to 2 tygodnie. Jeśli ktoś chce zagłosować to nie ma wymówki, w ciągu 14dni na pewno znajdzie czas.
@Dudleus A kto Ci każe w Warszawie mieszkać? Są inne, lepsze miejsca w Polsce do życia. To raz.
Dwa - jaka bieda w Polsce? Żyjemy w 15 % najlepszych miejsc do życia na świecie. Twoim błędem jest to, że porównujesz się tylko do tych lepszych miejsc, a nie odnosisz się do całego globu. Nie patrz się tylko na Niemcy, spójrz jak się żyje na Słowacji, na Ukrainie, na Litwie, w Rosji.
@mrozny niby jakie są lepsze miejsca niż Warszawa? Mam 21 lat to dla młodych tylko wawka niestety z tego co czytałem a nie mam żadnych kwalifikacji by było mnie tam stać na życie.
Na Słowacji chyba tak źle nie jest. W Ukrainie przed wojną było dużo lepiej niż w Polsce, ale teraz wiadomo jak jest. Na Litwie nie mam pojęcia jak jest nigdy nie czytałem. roSSja ma ten problem, że jest to faszystowski kraj, mają dobry Internet, pięknie kobiety a poza Moskwą i kazaniem to nie ma kanalizacji i prądu. Też ludzie tam głodują i kariery nie da się zrobić.
@Dudleus Małe miasta powiatowe są spoko do życia - wszystko co potrzebne masz w zasięgu kilku minut, nie ma korków, mała lokalna społeczność, która pomaga sobie na wzajem. A jak czegoś potrzebujesz z wojewódzkiego miasta - to w godzinę dojedziesz, może półtorej zazwyczaj.
Na Słowacji bieda. Jak na Ukrainie było lepiej niż w Polsce? Podaj jakieś dane na potwierdzenie tej tezy.
@mrozny potwierdzam, kto potrzebuje do życia dyskontu, kawałka parkingu i miejsca, gdzie może postawić dużą kanapę siedzieć na niej memy oglądać - znajdzie wszystko, czego potrzebuje w mieście powiatowym. Gorzej, jeśli ktoś potrzebuje czegoś więcej
@mrozny małe miasta powiatowe do ilu tysięcy mieszkańców są? Mieszkam w takim zadupiu 60000 mieszkańców i są korki, nie mamy lokalnej społeczności, która pomaga sobie nawzajem. Jedyną pracą jest kostką brukowa, budowlanka, produkcja lub magazyn, ewentualnie ochrona. Ludzi w moim wieku tu praktycznie nie ma tylko po szkole średniej wyjechali do Warszawy a niektórzy do miasta meneli czy Wrocławia.
Dla mnie jedyną opcją jest wózek widłowy a jakbym był w wawie i miał dostęp do zmiany mindestu, możliwości, oraz ludzi to coś jeszcze by mogło być ze mnie.
@LGirl ludzie w takich miejscach nawet jednej książki nie przeczytali tylko emeryci czytają. @mrozny Dobrze rozumiem, że po wszystko codziennie muszą dojeżdżać godzinę do Wojewódzkiego? xD w chuj oszczędność czasu dla młodych roziwijających ludzi, którzy mają zaplanowaną każdą godzinę bo to pieniądz. Albo niech kupią sobie siłownię do domu a trenerzy indywidualnie przyjeżdżają do nich
@Dudleus Widzisz, ja żyję też w takim mieście, może trochę większym 75k. I wszystko co potrzebuje to tu jest. Odbywają się koncerty, jest kino (fakt, jedno, ale dobre), szpital, galeria, sklepy. Są także siłownie, i to kilka. Są szkoły tańca, restauracje. Czego nie ma? Opery. Fakt, bardzo potrzebne codziennie miejsce.
Z drugiej zaś strony - piszesz, że jest wybór prac. A że nie takie, które byś chciał robić? Kurde, życie to nie bajka, nie wszystko układa się zgodnie z naszym planem.
@mrozny jakie koncerty?
Wow my też mamy szpital, jakie sklepy są w galerii? U nas typowe sieciowki plus KFC. Kina jeszcze istnieją? Restauracje to pewnie dobre sushi tam macie, świetne makro w knajpach.I większość mieszkańców u ciebie to młodzi ludzie, którzy się tam dobrze czują, oraz mają dużo możliwości?
Fajnie, że nie macie korków i zrzyci jesteście. Napisz jakie miasto to jak uzbieram przeprowadzę się tam.
Nie chce robić fizycznie bo się do tego nie nadaję i tylko jazda na wózku widłowym do śmierci mi zostaje lub nawet nie bo może będą autonomiczne. Naprawdę życie to nie bajka? Mam bardzo duży plan czyli spokojna wegetacja do śmierci i wymienić komputer raz na parę lat, ale to jest na mnie za dużo w tym wieku.
@mrozny ja się zgadzam, że nie jest niczym dobrym przenoszenie wszystkich i wszystkiego do Warszawy, ale nie zgadzam się, że w powiatowych miasteczkach wszystko jest - bo usługi są niestety fatalnej jakości, od edukacji po gastronomię. To, co mogłoby być atutem małych miasteczek - zieleń, bliskie dystanse umożliwiające chodzenie wszędzie na piechotę, czyste powietrze - to wiadomo, zaorane przez chyba wszystkie samorządy i mieszkańców, sama trawa przycięta od linijki, tuje, jazda po bułki 100 metrów samochodem i palenie śmieciami. Już parę lat szukam domu w małym miasteczku i tylko chce mi się na przemian śmiać i płakać gdy oglądam, co te miasteczka oferują. No, może Podkowa Leśna jest wyjątkiem ale to praktycznie Warszawa
@maximilianan Niekoniecznie jesteśmy w demograficznej czarnej dupie, po prostu była hossa, teraz jest bessa. I tak w kółko. Można z tego wyciągnąć pozytywy - gospodarka będzie się musiała albo uzdrowić albo pierdolnąć całkiem. Jak ludzie zubożeją to i nastąpi eksplozja demograficzna, zawsze tak się dzieje.
@cyber_biker Ludzie na starość przeważnie czują sentyment do tego co pamiętają z lat młodości. Pokolenie ludzi którzy wchodzili w dorosłość w czasie przemian ustrojowych będzie raczej bardziej przychylne rozwiązaniom liberalnym.
Dzisiejsi emeryci to ludzie których wychował autorytarny reżim komunistyczny, dla których demokracja, wolnośc poglądów i odpowiedzialność za własne życie to pojęcia obce i wzbudzające negatywne odczucia. Kaczor wymyślił dla nich system o jakim całe życie marzyli - PRL 2.0 w którym zamieniono tylko Lenina na Papieża.
Zaloguj się aby komentować