Tegoroczną majówkę zacząłem nie od grilla, lecz od gaszenia. Dokładniej od gaszenia palącego się pobocza (najpewniej od jakiegoś niedopałka). Byłem czwartym autem, które się zatrzymało, 3 kobitki próbowały okiełznać żywioł wodą mineralną. Ja wyciągnąłem gaśnicę i po chwilowej batalii udało mi się ją odpalić i ugasić ogień

Jedna z kobiet miała gaśnicę, ale nie wiedziała gdzie, zresztą wszystkie przyznały że nawet nie wpadły na ten pomysł, a jeden facet przyszedł i załatwił sprawę xddd


Chwilę jeszcze poczekaliśmy i przyjechali strażacy, którzy polali okolicę na wypadek gdyby ogień chciał wrócić. Na koniec podziękowali nam za obywatelską podstawę


Byliśmy na miejscu kilka minut i nie zatrzymało się ani jedno inne auto.


#maxispam #chwalesie

7c55a50b-8432-45e6-826b-a73b2ba383d5
b4d5e7d7-f392-41fd-b8f0-8ed55ec83aa6
67197104-2409-4917-9abc-3fe6a10b2812

Komentarze (41)

@maximilianan mi kiedys sie fura zapalila w centrum miasta. Nikt sie ku*w nie zatrzymal

Zjechalem na przystanek autobusowy i brat pobiegl po gasnice na stacje, ktora byla obok.

Na szczescie zdazyl w czas

@onlystat niedawno typowi się zepsuło auto na całkiem sporym i ruchliwym skrzyżowaniu, przy samych światłach. Widzę że młody ziomek trójkąt rozstawił za autem, patrzy pod maskę, ja zajeżdżałem na pas obok, do skrętu, otwieram szybę i pytam czy pomóc zepchnąć, mówi że byłoby super. No to zjechałem na beton tak żeby nie blokować pasa, pchamy. Ludzie nas mijają o centymetry bo przecież im się światło zmieni, my przecinamy dwa pasy do najbliższej wysepki. Po czym gość za nami zaczyna na nas trąbić xD to mnie rozjebało. Udrażniamy gościowi pas, a ten jest jeszcze oburzony xDD. Ziomeczek mówił że już chwilę tak stał, ale samemu by nie dał rady tego sprawnie zepchnąć, myślał że będzie musiał czekać aż kumpel z drugiego końca miasta podjedzie. I tak idę wkurwiony na ludzkość do auta, po czym stary złotówa który widocznie widział że pomogłem chłopakowi kiwnął mi głową i cofnął, żebym miał miejsce wjechać z powrotem na pas. To było miłe, i to jeszcze od taksówkarza

A, no i jeszcze widziałem że mu ten trójkąt który został na pasie na maks minutę rozjechał, zanim zdążył zgarnąć a poszedł po niego od razu jak zepchnęliśmy xD ludzie mają totalnie wyjebane na to co nie należy do nich, niestety.

@maximilianan 

> Byliśmy na miejscu kilka minut i nie zatrzymało się ani jedno inne auto.


myślę że słowem-kluczem było tu "byliśmy na miejscu".

Skoro stało 5 aut to po co miałyby się zatrzymywać kolejne? Pewnie nie wyglądaliscie na potrzebujących pomocy

@maximilianan Niektórzy wychodzą z założenia, że nie robi się tego, za co im się nie płaci. Od gaszenia pożarów jest straż pożarna a nie jakieś randomy z wodą mineralną. Wiesz jak szybko ogień na suchej ściółce porafi się przemieszczać? Wszedłbyś kilka metrów dalej i już byś nie wrócił.

@moderacja_sie_nie_myje wut. Chyba nie sądzisz, że pakował bym się w ogień, który mógłby zabić :v to nie była ściółka tylko rów z trawą co widać na zdjęciu.


A tekst, że od gaszenia pożarów jest straż pozostawię bez komentarza bo nie warto...

@zachlapany_szczypior Zgadzam sie, chociaz sam jestem palacy. Ani jednego peta nie wyrzucilem na ziemie, ale za to czesto bardziej jebie bo nie ma smientikow to albo trzymam w lapie, albo w folijke od paczki fajek i do kieszeni ¯\_(ツ)_/¯ Cos za cos

@maximilianan 


Byliśmy na miejscu kilka minut i nie zatrzymało się ani jedno inne auto.

Ja bym się zatrzymał. Rocznie przynajmniej 4x komuś pomagam, jakieś 2 tygodnie temu zatrzymałem się przy aucie spod którego maski leciał dym. Kobieta przestraszona stała obok nie wiedząc co robić. Szybko wyczułem zapach płynu chłodniczego. Okazało się że pękł wąż i zalał wszystko, razem z kolektorem wydechowym. Kłęby dymu jak by się paliło.

@maximilianan powinno się opachołkować drogę, kierować ruchem, zabezpieczyć przestrzeń dookoła wozu, żeby nikt strażaka nie rozjechał jak wyjdzie na drugą stronę wozu po coś, co tam się przechowuje. Do tego nie wyobrażam sobie, żeby mi na miejscu akcji jakiś postronny koleś latał z aparatem i robił zdjęcia - niebezpieczne dla obu stron.

@Topia wielki woz na bombach stoi pod prad, na jakiejs wiejskiej drodze, widoczny jest z kilometra, po chuj chcesz cokolwiek tutaj jeszcze kolkowac? xD i jakie konkretnie zagrozenie dla strazakow i siebie sprawia czlowiek, ktory wezwal straz do malutkiego pogorzeliska na poboczu i stoi kilkanascie metrow obok? pan teoria znowu w akcji


no i najwazniejsze pytanie - a co jesli tam sa kolki i ktos kieruje ruchem, tylko nie widac ich na zdjeciu?

@bartek555 mógłbym to uasadnić, ale mi się nie chce przekazywać wiedzy dzbanowi, który mnie próbuje obrazić w każdym komentarzu. Pozbawiłeś się wiedzy.

Zaloguj się aby komentować