Komentarze (66)
@Hasti więc pasują tobie zakupy w takich warunkach i nie powinieneś się wypowiadać o nich negatywnie ¯\_(ツ)_/¯
do biedronki mam dosłownie 3 minuty na piechotę, a i tak nie korzystam z jej usług, pójdę nawet o krok dalej i zdradzę że brzydziłbym się spożywać jedzenie stamtąd patrząc na to w jakich warunkach jest przechowywane, ale różni ludzie mają różne standardy
@TytusBomba ja nie mówię, że Ci nie pomogło. Ale to jest po prostu podobny syf. Po prostu zamieniasz antybiotyki na syf, który leży u rolnika. A jak czasem rolnik jest też mechanikiem, to przypadkiem zwierzaki mają konktat z płynami i smarami z motoryzacji.
Większych rzeczy pisać nie będę, bo jeszcze dostanę list z prokuratury z zaproszeniem na świadka xD
Po prostu triggeruje mnie jak ktoś twierdzi, że od rolnika to jest najlepsze na świecie, a mi ciężko wskazać, od którego rolnika bez zawahania bym wziął produkty.
@Amhon oczywiście że to moje słowa, ale naprawdę myślałeś że mięso można brać tylko od rolnika trzymającego zwierzaki w podłych warunkach albo odpady z dużych firm które trafiają do marketu i nie ma nic pomiędzy? Zatem łap choćby świetne delikatesy które prowadzą sprzedaż wysyłkową, a są dziesiątki jak nie setki podobnych działających lokalnie i właśnie z takich lokalnych prowadzonych od kilku pokoleń przez znajomych w mięso zaopatruję się ja, ale podany LIS ma bardzo dobrą jakość jeśli ktoś szuka przetworzonego mięsa
@TytusBomba nic mnie nie zrozumiałeś. Te zwierzęta nie są trzymane w podlych warunkach. Wręcz przeciwnie - one są przez parę miesięcy w roku całymi dniami na łące. Po prostu mindset osób zajmujących się hodowla jest dla mnie bardzo dziwny, a jednocześnie występuje u wielu rolników.
Nie mówię, że wszyscy tacy są, ale skoro jest to tak masowe zjawisko, to pewnie nie trudno na ich produkty trafić potem w sprzedaży.
4 lata temu położyłem pałę na tę sieć. Byłem od tego czasu dwa razy, przy czym żałowałem tej decyzji w momencie gdy tylko postawiłem nogę za drzwiami.
pomijam już nawet to, że jest tam drogo a towar lichej jakości, syf, bród, wyzysk pracowników itp.
Ta złodziejska sieć okrada klientów i kary rzędu 200mln nie robią na zarządzających wrażenia.
A co jeszcze lepsze, stali klienci na to wręcz zasługują, bo chamówa polaków z jaką się tam rozpychają przyprawia mnie o torsje.
Gdy zamknęli jedną biedę do remontu, to cała ta hołota rozlazła się po najbliższych marketach.
Jrpdl, zakupy gdziekolwiek przez ten czas to była tortura.
@VonTrupka Ja jakoś ze dwa lata akurat miałam z pół godzinki i stwierdziłam że czemu nie, zajrzę, dawno nie byłam, może coś ciekawego jest. Za chwilę za mną wypakowało się z autobusu i weszło do sklepu pełno Ukraińców (jakoś ich chyba busy na zakupy woziły) - nie to że mam coś samych Ukraińców ale wycieczka trzydziestu starych bab przepychających się z koszykami razem ze mną w zastawionych paletami alejkach to było zbyt wiele. Tak jak weszłam tak wyszłam (jak mi się udało dopchać do wyjścia)
@VonTrupka no u mnie na wsi nie ma zbiorkomu, więc normalnie jakoś w sklepach ten ruch się rozkłada, że nie wchodzi trzydzieści osób na raz nastawionych na tygodniowe zakupy i to jeszcze do sklepu z przepustowością alejek ograniczoną do jednego koszyka XD W sensie nie mam nic do tych ludzi że chcieli zrobić zakupy ale akurat biedronka przyciąga takie flash moby
@Rmbajlo przecież w Lidlu pensja jest tylko minimalnie wyższa, a jeden lidlowy kasjer ma tempo jak trójka kasjerów z biedry i nie są tak zblazowani.
Według mojej osobistej obserwacji w Lidlu jest pewnie tylko jeden pracownik wiecej. W sobotę ostatnio w Lidlu było 5 pracowników na sklep, który ma łącznie 9 kas (tak pisze dla ogarnięcia wielkości obiektu). I co? Ogarnięte wszystko tylko kolejki większe niż zwykle.
Zaloguj się aby komentować
