Są pewne sytuacje i ludzie których nie potrafię zrozumieć. Kupiliśmy z różową lody, usiedliśmy na zewnątrz przy stoliku i grzecznie wcinamy. Ważny szczegół, jest miło. Powtarzam, jest miło.


Pustych stolików i krzeseł wokół nas jest pierdylion, ale jakaś kobieta zdecydowała, że przy nas będzie najlepiej.


Nadal jest miło, kobiecina wyglądała na normalną, zadbaną, przeciętną, więc niech sobie siedzi gdzie chce.


Niestety w jednym momencie przestaje być miło. Wyjmuje fajkę, szybko zapala, a cały dym leci z wiatrem w naszą stronę.


Wkurw z naszej strony, bo takie zachowanie jest mega samolubne i olewające innych. Kobieta dostała jeszcze "w miarę" kulturalną wiązanką ode mnie i dużo dłuższą i mniej kulturalną od różowej, po czym się oddaliliśmy.


Krótki apel do palaczy: Jak się sami chcecie truć to spoko, ale nie wkurwiajcie tym smrodem ludzi bezpośrednio wokół siebie. Dziękuję za uwagę i miłego dnia


#gownowpis #takbyloniezmyslam #problemypierwszegoswiata

Komentarze (65)

@nobodys no niestety tłumaczenie czegoś kurzaczom jest z góry skazane na porażkę bo przecież "oni hehe se tylko dymka puszczają a nie palą hehe tego przecież nie czuć hehe a jak ci nie pasuje to się oddal hehe". I chuj, weź z tym gadaj, jak jedynym argumentem byłaby odpalona prosto w ryj gaśnica proszkowa

@nobodys Może nie znała polskiego. Pisze na ichniejszym hejto, że w tej Polsce to wszyscy się przypierdalają, nie można spokojnie siedzieć i papierosa palić. A sami siedzą i ciamkają jakieś lody.

@xsomx ojej, sami faszyści dookoła. A wróć, może ludzie mają już dość debili wszelkiej maści w przestrzeni publicznej?

@nobodys a właśnie dzisiaj mnie zastanowiło skoro nie można pić alkoholu na ulicy, zażywać narkotyków itp to dlaczego można wkurwiać normalnych ludzi paląc te śmierdzące gówna ;(

@utede wspominam o tym bo właśnie 15 lat temu wpowdzono taki zakaz. Więc nie, nie można jeśli takowe jest miejscem publicznym. A takowym jest np. przystanek autobusowy albo lokal gastronomiczny.

@Ten_typ_sie_patrzy Ale tutaj mamy konkretne miejsce gdzie się wydarzyło i które nie jest miejscem publicznym. Poza tym nie wiem gdzie mieszkasz ze twierdzisz że w miejscach zakazanych ludzie „mają to w dupie”

Nie palacze tylko ludzie k⁎⁎wy, palenie nie definiuje nikogo jako zjeba, bo znam kulturalnych, ale niektórym widzę uogólnianie i pogarda do drugiego człowieka, tylko dlatego że robi coś głupiego weszło za mocno.

Sam paliłem dziesięć lat i nigdy nie rzucałem na glebę i dosłownie się chowałem po kątach, bo nie chciałem nikomu przeszkadzać.

Znam też totalnych sk⁎⁎⁎⁎⁎ynów i to daleko nie muszę szukać, bo w pracbaza, po brudasach kilka razy pozbierałem pety, postawiłem słoiczek i jest kulturka.

Nie zachowujcie się jak motłoch, bo aż przykro się czyta wasze komentarze

@izopropanol jesz czipsy, zjebie? Uzywasz cukru, zjebie? Pijesz alkohol, chociazby okazyjnie, zjebie? Nie chodzisz w filtrze ffp3 na codzien, zjebie?


Moge tak bez konca.

@izopropanol od kazdej z nich swiadomie pogarszasz swoj stan zdrowia. A i twoj pot smierdzi bardziej, wiec prosze bardzo. Nieladnie tak obrazac innych, bo robia cos co tobie osobiscie nie odpowiada.

@bartek555 Tylko fajki mają to do siebie, że aktywnie zatruwają jeszcze innych. Od zapachu potu w przepełnionym letnim tramwaju bez klimy jest nieprzyjemnie, ale jeżeli nikt się nie porzyga to nie ma to wielkiego wpływu na zdrowie. Tak samo jak ktoś w zamkniętym pomieszczeniu zaczyna żreć kebsa z ogromną ilością cebuli itd. Na siłowni też bym wolał, żeby ludzie jedli te symboliczne chipsy niż palili papierosy. Zdania będą podzielone, ale dla mnie papierosy to jeden z głupszych wynalazków ludzkości.

@nobodys ale w tym tramwaju to ktoś kogoś truje dymem? Zapach palacza po wypaleniu fajka i wejściu do tramwaju nie truje ludzi, jest tylko nieprzyjemny jak ten pot

@bartek555 a może kwestia, że spora część z nich robi tak, że innym przeszkadzają i mają wyjebane? Jak cię widzą, tak cię słyszą i stąd potem postrzeganie całych grup jako "zjebanych". Sam zresztą też tak często postrzegam, mimo że w pewnym okresie paliłem.

@Gepard_z_Libii

Znam też totalnych skurwysynów i to daleko nie muszę szukać, bo w pracbaza, po brudasach kilka razy pozbierałem pety, postawiłem słoiczek i jest kulturka

Jestem palaczem i jak idę na strefę dla palących w robocie to mnie krew zalewa...dosłownie odległości 30 cm(!) Z boku ławeczki jest popieliczka i kurwa METR na wprost ławeczki druga. Efekt? Cały trawnik zajebany petami. To już jest wyższy poziom niedojebania umysłowego.

@nobodys przecież nikt nie jara w tramwaju, a sam zapach palacza nie jest jakoś specjalnie szkodliwy, co innego jak ta pani z wpisu, ale to nie jest zachowanie samych palaczy, bo mnóstwo ludzi nie szanuje innych, i nie ma co uogólniać, bo każdego tak można o posądzać o coś co robią inni.

Jakoś nikt nie mówi że kierowcy są zjebami, a pokusiłbym się o stwierdzenie że zabili więcej postronnych ludzi niż palacze

@HolQ A ty? Grzecznie do popielniczki, nikomu nie zawadzając i tak zostaniesz nazwany zjebem, bo wpadłeś w nałóg.

Mnie takie coś gorzej wkurwia niż smród jebanych fajek, bo szacunek do drugiego człowieka mam bez względu na takie drobnostki, a niektórzy zachowują się jakby im matkę gwałcili, bo poczuli dymek

@Gepard_z_Libii teraz w robocie tylko vape, ale wcześniej do popiołki normalnie bo kurde....nie ruszając dupy z ławeczki jesteś w stanie to zrobic. Vape to tez inna sprawa. Ludzie generalizują podczas gdy vapy sa różne. Jedne walą tak ze czujesz to z odległości kilku metrów, a inne w ogole. Moje olejki np. Są niewyczuwalne dla kogoś kto stoi ze mną ramię w ramię, a ja czuję tylko delikatny smak.

Ale jestem wrzucany do tego samego wora co ludzie wypuszczający landrynki w dymie do atmosfery

@Gepard_z_Libii no właśnie kończę olejki, które kupiłem 2 mies temu i nast. Mam zamiar kupic o mniejszej zaw nikotyny. Teraz sa najmocniejsze, 18 mg. Pale 21 lat (mam 37 xP). Najdłużej ile nie paliłem to 8 miesięcy, ale po ataku epi, podczas którego niemal sie przekręciłem (powyżej 4', czyli już do niedotlenienia mózgu dochodziło chyba) wpadłem w taki dół, ze pierwsze co zrobiłem to poszedłem kupić szlugi. Po tym sobie darowałem rzucanie.


Na jakiej zasadzie notowałes te odczucia ? "Po paleniu poczułem ulgę" ? "Po paleniu miałem sucho w gardle" ? Powiedz cos wiecej jak Ci to pomogło

@HolQ Wszystkie sprawy muszą być w miarę ogarnięte, żeby stresu nie było, bo tak to ciężko, jak coś się sypie, a w twoim wypadku, to już w ogóle. Spokój w głowie musi być.


Zapisywałem sobie myśli, które skłaniały mnie do sięgania po pety, odczucia po wzięciu bucha, ze mi duszno, serce wali, lekko w głowie się kręci, czasem specjalnie na szybko zajarałem, aż mi się nie dobrze robiło, że ode mnie śmierdzi, często wąchałem dłonie i ciuchy, do tego zacząłem liczyć ile wydaje, i notowałem wszystkie plusy i minusy palenia, plusów nie było zbyt wiele.


Już pewnie zapomniałeś dlaczego palisz, w moim przypadku byli to charyzmatyczni koledzy, koło których kręciło się sporo dziewczyn, i sobie ujebałem że jak zapalę, to będę taki jak oni, nic że po czasie okazali się totalnymi kretynami, ale gdzieś w podświadomości zostało przekonanie że fajka=zajebistosc/przebojowość i właśnie ten nieświadomy umysł trzeba małymi kroczkami przekonać, że nie warto i rzucanie staje się czymś łatwym.


Dużo wtedy o nawykach czytałem i oglądałem na YT, a do zapisywania przekonał mnie ten film https://youtu.be/JOEWl_qaXj4?si=xQPh82PpdEx85_Ts

@Gepard_z_Libii


przecież nikt nie jara w tramwaju, a sam zapach palacza nie jest jakoś specjalnie szkodliwy

Ja się po prostu odniosłem od tego porównania do cukru, chipsów, kremów itd. i chyba wiele osób mnie źle zrozumiało. Paląc papierosy robi się również krzywdę innym. Nawet jeżeli ktoś pije alkohol to czuć zapach (czasami smród), ale nadal nie jest to tak bezpośrednio szkodliwe dla osób w otoczeniu jak fajki. W mojej głowie jest to trochę tak (oczywiście przerysowane), jakby ktoś ciął płyty azbestowe drugiej osobie w twarz.


Mnie rodzina od najmłodszych lat zniechęciła od papierosów a pierwszego papierosa dostałem w wieku 5 lat od pewnego wujka.. Ojciec pali całe życie i nie nazwałbym go "zjebem", ale na pewno pod tym względem jest głupkiem.

@nobodys Jest człowiekiem palącym i to tyle.

Z tym biernym paleniem też nie ma co popadać w paranoję, bo co innego jak dzieciak żyje w domu w którym się pali, a co innego kiedy dymek poleci na Ciebie gdy jesteś na zewnątrz, co oczywiście nie znaczy że jaracze nie powinni się chować ze swoim ochydnym nałogiem.


Ty jesteś normalnym gościem, który nie zieje nienawiścią, ale podejście niektórych ludzi, zamiast zachęcić palaczy do ogarnięcia, tylko ich wkurwia, tym bardziej że Polacy są narodem buntowników i lubią robić na przekór, a co dopiero jeśli ktoś traktuje ich w ten sposób. Wiem że może i niektórzy zasługują nawet na wpierdol, ale jednak uważam że lepiej rozmawiać, pokazać, edukować, niż grozić i wyzywać, bo to są zwykli ludzie, a ludzie kierują się emocjami

@nobodys paliłem wiele lat i zawsze szanowałem innych bo wiedziałem jak ich to wku*wia. Sam nigdy nie lubiłem siedzieć w dymie. A po rzuceniu zrozumiałem, że brak poszanowania zasad współżycia wku*wia 10 razy bardziej niż mi się zdawało.

Miałem kiedyś podobną sytuację z lodami i ławkami. Było to pod koniec pandemii gdzie już nikt w maskach nie chodził. W lodziarni jest dużo ławek i altana na 10-12 osób, która jako jedyna była prawie wolna bo zajęta przez dwie osoby, chyba mamę i córkę. Wchodzimy z żoną i szwagierką i pytamy czy można siąść. Tamte dwie oburzone, że ktoś w ogóle śmiał podejść, nic nie powiedziały to wyjebane, siadamy. Zaczynamy rozmawiać w swoim gronie a te dwie się zbierają i pytają czemu się dosiedliśmy? XD bo było wolne a miejsca jest dużo, chyba się pomieścimy. A ta starsza na to: ale ja jestem chora i poszły XD pretensje do ludzi, że siadają na ławce bo przyszły chore na lody do lodziarni XD po tym jak poszły też było miło XD

@nobodys Niestety ciągle 8,5% społeczeństwa w Polsce pali i liczba wypalanych papierochów spada baaaardzo powoli. Niestety, w Polsce nie ma podziału na składkę zdrowotną dla palaczy i niepalących, dlatego my płacimy więcej, żeby leczyć tych, którzy nie potrafili rozstać się z nałogiem.

b4c81295-61ed-4563-bfb6-ddbd9da84b04
fa6190b5-2eff-4d31-90aa-e34483ef5d0c

@kitty95 Z wykresów, które zamieściłem w swoim poście wynika, że jest to 8,5%. Być może wynika to z tego, że w Polsce mamy nie tylko "doły społeczne" i wskaźnik ten dotyczy ogółu dorosłej populacji.

@nobodys Sytuacja z wczoraj na stacji benzynowej, trasa S7. Land Rover stoi na miejscu parkingowym przy wejściu do stacji, kierowca pali fajkę po czym gasi i rzuca pod swój samochód.

Kończę tankować, podchodzę i mówię że mu coś wypadło pod samochód.

Typ szuka po czym pyta się "co konkretnie".

Odpowiadam że kiep ale jego miejsce jest w koszu na śmieci. W samochodzie siedzi jego syn , 5 lat i ma oczy jak złotówki. Typ w końcu się schylił i zabrał kiepa.

Tak w ogóle to jak to jest z tym paleniem na stacji benzynowej?

@Yes_Man Bardzo dobre zachowanie - jak palacze nie dostrzegaja, ze smrodzą innym i zasmiecają nasze wspolne otoczenie, to nalezy im o tym przypominac. Moze taką pracą u podstaw powoli sie zreflektują

@kitty95

Podziwiam bezmyślność typa - dookoła naliczyłem 12 kamer a ten kiepuje - wpierdol nie ma tutaj nic do rzeczy, to nie ciemna brama na Stalowej w Pruszkowie

@RedCrescent ja na każde 10 zwróceń uwagi mam 9 reakcji agresywnych. A zwracam uwagę kulturalnie i niezłośliwe i raczej omijam sebów szukających okazji do napierdalanki.

@kitty95 haha, tak, mam podobne doświadczenia.


Raz tylko jeden miałem taki przypadek, że było mi przykro, że zacząłem agresywnie z mojej strony (no ale nie podniósł samemu fajki gdy zwróciłem uwagę więc "pomogłem" l

A później się kłóciliśmy na per Pan)

@Yes_Man no ba!

2x mi tłumaczyli coś w stylu że oni robią dobrze dla gospodarki, bo dzięki nim mają biedni ludzie pracę.

Jakby nie smiecili to bezrobocie byłoby większe i podatków państwo by miało mniej, itp itd...

@nobodys pojechałem wieczorem na zakupy do Lidla. Parking pusty, przychodzę z zakupów i stoi obok mnie auto, tak, że nie mogę wejść do auta.

Parking dalej pusty.

Zaloguj się aby komentować