@sireplama no tak sie sklada, ze dostep do broni jest bardzo ograniczony, a w takich Stanach nie.
Latwo sie mowi, ze wystarczy, zeby policja przestala sie opierdalac. Rzecz w tym, ze od lat statystyki wskazuja, ze w sluzbach jest bardzo duzo wakatow. Jesli cie boli, ze sa tacy nieskuteczni, to poswiecajac te jedna godzine z doby, kiedy nie mozesz kupic alkoholu, w znacznym stopniu ich odciazasz. Bo statystyki w miastach, gdzie wprowadzono nocna prohibicje temu dowodza.
No ale wiesz, mozna dawac garstce ludzi tysiac zadan, a potem mowic "ale to wasz obowiazek, nauczcie sie nie opieprzac", kiedy pietrza sie im obowiazki. Jednak jak wspomnial przedmowca, policja nikogo nie odgwalci, nie odpobije i nie odzabije.
Kwestia dostepu do broni, na przykladzie np. szkolnych strzelanin w US pokazuje, ze chyba czasem lepiej ograniczyc te pare wolnosci obywatelskich, zeby ratowac zycie i zdrowie ludzi. Pewnie, w tym temacie mozna tez mowic "ale ja chce broni palnej, po co mnie ograniczac jakimis pozwoleniami, niech policja nauczy sie zwalczac psychopatow w szkolach, a ode mnie wara".
Zaskakuje mnie, ilu ludzi mysli, ze kazdy problem mozna rozwiazac przez to, ze pomysli sie bardziej.