
Po dwóch latach na polskim rynku paliw, węgierski MOL, który przejął stacje Lotosu ma coraz mniejsze przychody i większe straty - podaje w czwartek Puls Biznesu.
#mol #paliwa

Po dwóch latach na polskim rynku paliw, węgierski MOL, który przejął stacje Lotosu ma coraz mniejsze przychody i większe straty - podaje w czwartek Puls Biznesu.
#mol #paliwa
@Modrak Dokładnie na tym polega głosowanie portfelem. Przy takim zatrzęsieniu stacji łatwo jest wybrać polskiego dystrybutora. Chociaż na Orlenie w latach 2015-2023 nie tankowałem, bo prezes z Pcimia mnie wku*iał. Miałem wtedy mało do wyboru, ale głównie Moya. Od zawsze unikam Shell (za deltę Nigru i brak ekologii) czy BP (za Zatokę Meksykańską), jeśli mogę.
@ramen I o to właśnie chodzi
Ja jeżdżę raz czy dwa razy w miesiącu (bo tylko tyle tankuję) na stację Krak-tar. Lokalny biznes (mają chyba stacje tylko w Krakowie i Tarnowie, stąd nazwa), który nie tylko ma tanie paliwo, ale w dodatku, całkiem przypadkiem, miał stacje blisko mnie - zarówno, gdy mieszkałem na północy Krakowa, jak i gdy przeprowadziłem się na południe.
Niby mam kilka stacji bliżej, ale wolę poświęcić te 5 minut na dojazd, żeby zostawić kilka stówek w kieszeni lokalnej firmy.
Zaloguj się aby komentować