@banan-smietana brzmi jak historia ojca, który prowadził firmę i miał taki zachrzan przedświąteczny, że zapomniał o Bożym świecie. Matka dzwoni o 19 w sobotę:
~ za godzinę zaczyna się przyjęcie młodego, przyjeżdżaj; kupiłeś mu ten prezent w końcu?
@evilonep nostalgłam. Pamiętam fax z domu rodzinnego, z ktorego wyprowadziliśmy się jakoś w 2009 czy 2010. Wspomnienie odblokowane ( ͡° ͜ʖ ͡°) Jeszcze mi się ksero takie śmieszne przypomniało, co kserując przesuwało tą górną pokrywę na bok na szerokość kartki.
@evilonep wysyłałem fax może ze dwa razy z zyciu w mojej pierwszej poważnej pracy, w ksiegowosci. jakies faktury do klienta. szybko go skan i email zastapil
Przypomniał mi się jeszcze sterownik "drukarki" dołączony do jakiegoś Zyxela 33600 (chyba...) który "drukował" dokumenty faksem przez modem. To była tiochnika.
@evilonep minusem faxu był papier jak na paragonach. Drukował ci się gigantyczny, nieporęczny paragon, który wyblakł, więc co ważniejsze musiałeś kserować.
Mój tata miał w pracy faks i jako dzieci uwielbialiśmy się nim bawić. Odbieraliśmy przychodzące wiadomości i zanosilismy tacie, albo wysyłaliśmy z komputera na faks