
Małe butelki alkoholu wysokoprocentowego mogą wkrótce zniknąć z polskich sklepów. Za ich zakazem opowiadają się politycy różnych ugrupowań — od PiS, przez KO, po Lewicę. Pomysł ma poparcie w Sejmie... #wiadomoscipolska #polityka

Małe butelki alkoholu wysokoprocentowego mogą wkrótce zniknąć z polskich sklepów. Za ich zakazem opowiadają się politycy różnych ugrupowań — od PiS, przez KO, po Lewicę. Pomysł ma poparcie w Sejmie... #wiadomoscipolska #polityka
@qwertyzxcv 1. Juz nie polityk koalicji tylko posel niezrzeszony. 2. Robia bo tak moga. 3. Powyzsze nie usprawiedliwia Snusiarza odrzucajacego ustawy, nie majacego argumentow merytorycznych i zglaszajacego buble prawne bez finansowania bo finansowanie to juz nie jego problem tylko MF xD 4. Idac tym tokiem rozumowania to Snusiarz moze zglosic ustawe, ze kazdego Polaka zwalnia z podatku dochodowego i chuj, niech sie MF martwi. 5. To zupelnie jak dzialanie Maowieckiego, ktory nazakladal fundacji, za ktore dlug ma splacac skarb panstwa, ale nie wciagnal tego w dlug publiczny, a obecna ekipa to wciagajac generuje niekorzystne liczby dlugu publicznego wiec Maowiecki ich atakuje, ze zadluzaja panstwo na niebywala skale xD
@qwertyzxcv Poseł Józefaciuk, już nie członek KO i dobrze mówił bo wrzutki w ustawy to manipulacyjny trik od wielu lat zarówno Ko jak i Pisu. Teoretycznie głównym założeniem jest coś za czym każdy powinien zagłosować, do tego wrzucone jakieś gówno nie na temat i ten kto jest przeciwko jest wtedy zły choć ma zastrzeżenia tylko do części a nie całości. Obrzydliwa taktyka polskiej polityki do grania na emocjach.
@Sweet_acc_pr0sa tego nie zlikwidujesz,bo ludzie w swej masie sa debilami,ale ograniczanie konsumpcji alkoholu po prostu dziala. Spozycie wsrod mlodych doroslych jest bardzo niskie, statystyki zawyzaja ludzie 50-60 lat,czyli mlodzi- dorosli z lat 90- to oni najwiecej pija i sa na czele wielu innych uzaleznien :)
@100mph Ale kawę chociaż zostaw.
@jajkosadzone Nie mam nic przeciwko doliczeniu nawet 10/20 zł do 50ml buteleczek. Państwo będzie miało jakieś zyski, z małpka stanie się droższa od pół litra. Drażni mnie zakaz. I nie nie każdy sposób ograniczania jest dobry - to długi proces w którym trzeba wychować nowe pokolenia. Wytwarzanie alkoholu jest bajecznie łatwe, a nawet można mieć taki hobby. W takiej konfiguracji całkowity zakaz oznacza przeniesie do szarej strefy.
@jajkosadzone
koszty spoleczne
Akurat ten argument jest jak z pizdy gówno.
Przepraszam, ale
koszty spoleczne
sa aktualnie na rekordowo niskim poziomie. Same "patolnie", czy centra "resocjalizacji" na siłę wrecz znajdują problemy, lub je nawet wywolują.
Alkohol jak w Szwecji, system Bolaget dziekuje do widzenia. Otworzyć łaźnie miejskie i elo.
@dziad_saksonski rzeczywiscie,zerowe koszty spoleczne: https://oko.press/185-mld-zl-tyle-stracilismy-w-2023-r-z-nadmiernego-spozywania-alkoholu https://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/ekspert-o-gigantycznych-kosztach-naduzywania-alkoholu-w-polsce/nbhz17w https://businessinsider.com.pl/gospodarka/gigantyczne-koszty-nadmiernego-spozywania-alkoholu-placi-kazdy-podatnik/7p861pd
Nie mowiac juz o milionach osob naduzywajac alkoholu, bedacych alkoholikami i pijacych niebezpiecznie- ofiarami takiej chorej osoby jest tez najblizsze otoczenie,rodzina,dzieci... W Polsce zyje miedzy 1,5 mln do nawet 4 mln osob z zespolem dda( dorosle dziecko alkoholika)- to moze byc nawet wiecej niz co dziesiata dorosla osoba w tym kraju. https://inter-med.pl/syndrom-dda/
Wiec sorry,ale koszty spoleczne alkoholu sa ogromne i kazdy sposob ograniczenia dostepnosci jest jak najbardziej na plus
@DexterFromLab to, że niszczy życie pijącemu, to w sumie mnie wali. Niech każdy sobie wybiera, jak chce żyć. Gorzej, że niszczy całe rodziny. Zostają żony/mężowie ze zrytą przez alkoholika psychiką, dzieciaki z DDA, rodzą się dzieci z FAS, wypadki, przestępstwa, gwałty, ryzykowne zachowania często pociągające za sobą niewinne ofiary...
@WatluszPierwszy @DexterFromLab dokładnie, koszty społeczne są o wiele większe niż to co daje akcyza. Widziałem ostatnio jakieś badania wsród młodszych ludzi, że bardziej wybierają alko 0%. To daje nadzieje, chociaz wiadomo, ze jakikolwiek kryzys moze wprowadzic na droge alkoholizmu.
czterokrotne podniesienie akcyzy na alkohol sprzedawany w małych butelkach.
Przecież to woda na młyn dla gorzelni.
Alkus nie myśli sobie "ale drogo, nie kupię". On myśli "jak kupić żeby wyszło najtaniej"
Stan na dziś:
100ml żytniej: 9,90 (3,52 akcyzy)
200ml żytniej: 15,90 (7,05 akcyzy) - już tu się patusiarni włącza myślenie, że lepiej mieć dwa razy więcej za mniej
500ml żytniej: 43,99 (16,78 akcyzy)
Czyli obecnie alkus myśli, że 200ml jest najtańsze w każdym wypadku. Jak kupi jedną, to ma taniej niż jakby kupił dwie setki, jak kupi dwie, to ma prawie pół litra dużo taniej niż zwykłe pół litra, więc jest do przodu, a jak kupi trzy, to już w ogóle wychodzi lux.
Jak podniesiemy akcyzę na mały litraż x4 to ceny będą następujące:
100ml żytniej: 22,91
200ml żytniej: 41,91
500ml żytniej: 43,99
Mając na półce obok siebie dwie butelki: 200ml za 42pln, i 500ml za 44, nigdy żaden alkus nie pomyśli, że lepiej nie kupować. Oni pomyślą, że lepiej kupić większą bo i na dłużej starczy.
To jest fantastyczny plan jeśli chcemy bardziej rozpijać naród.
@Maciek raczej kalkuluje tak: Chce mi się pić! Trzęsą mi się ręce. Mam 20 zł. Kupuje cokolwiek na co mnie stać tu i teraz.
Alkoholicy często nie kalkulują wcale nic. To jak zwierzę na głodzie, on idzie i kupuje.
Moim zdaniem najlepsze co działa to takie maksymalne ograniczanie dostępu. Powinien być jeden sklep z alkoholem na 10 tys mieszkańców w okolicy, otwarty 2 dni w tygodniu. A jak muszą już koniecznie pić to niech sobie pędzą w tych bimbrowniach po garażach, przynajmniej owoce się nie zmarnują
@DexterFromLab oczywiście że picie nie jest mądre, szczególnie do pożygu. Jednak ma również zalety - w postaci ułatwiania kontaktów. Praktycznie w każdej kulturze mamy zachowania spożywania razem jakiegoś napoju niekoniecznie alkoholowego. Wspólne podtrowanie się, czy wprowadzenie w stan nie do końca trzeźwy (nie koniecznie alkoholem) też jest używany do budowy więzi społecznych. Więc nie jestem pewnien czy z 'młodzież nie pije' należy się cieszyć, czy postrzegać to jako efekt chorobowy - braku socjalizacji w prawdziwym życiu.
@DexterFromLab ogólnie to jestem za depenalizacją narkotyków na wzór czeski/portugalski, a nawet za rozważeniem dostępu do niektórych substancji (np. LSD, MDMA) w aptekach. Tu też dawki mogłyby być "na kartki", na bardzo małe ilości (np. jedna w roku). Z nielegalnymi narkotykami nie ma tego problemu co z alko: śmieci.
@Fulleks jak organizujesz imprezę to kupujesz ze swojej puli, a jak nie starczy to goście przynoszą. A jeśli chcesz postawić to kelner w knajpie kasuje ich punkty, jak przy każdym innym zakupie alko (bez wyjątku czy to sklepiki, czy knajpa, czy restauracja z gwiazdką). Wesele to nie ma być okazja, żeby się napierdolić bez konsekwencji.
@nyszom Komunistyczna partia Chin była by z Ciebie dumna. Bez sensu. Chociaż sam pomysł z możliwością kupowania leków/używek w aptece - np. stałych byłby spoko. Nie trzeba by było co miesiąc czy trzy po receptę latać na schorzenia które wiesz, że będziesz brać leki do śmierci (choroby przewlekłe, cukrzyca, alergie)
"500ml żytniej: 43,99"
700 ml wódki: 25,75 (5,99 E) w Niemczech, (około pół godziny pracy na minimalne stawce) dokładając fakt że tam zarobki są 2-3 krotnie wyższe niż w PL można napisać że realnie w DE
700 ml wódki: 12,87 maks.
W tym świetle wasze powyższe wywody o zakazach i wyższych cenach mających wyeliminować patologie są warte tyle co pozostałości po ostrym kebsie w TOI-TOI.
"Byt stanowi świadomość" napisał to guru tych wszystkich którzy prawnie wzięli by wszystkich za "mordy" i ustawili w jeden karny zwarty szereg a którzy o tym nader często zapominają.
Zaloguj się aby komentować