Koledzy koleżanki pijcie ze mno kompot! W wieku 46 lat zrobiłem to słynne przebranżowienie i od polowy maja zaczynam nową pracę. Może nie do końca takie "klasyczne" przebranożowienie, bo w nowej pracy będę robił to czym zajmowałem się przez około 8 m-cy w 2003, ale robiłem to krótko i w zasadzie wszystko się tam zmieniło od tego czasu. Później poszedlem w swoją stronę i zawsze miałem z tyłu głowy czy napewno dobrze zrobiłem? Było minęło, teraz będę wiecej bo około 25 % zarabiał z możliwością dalszego rozwoju i podwyższenia płacy. Zacząłem od studiów w wybranym kierunku ponad 2 lata temu, samoksztalcilem się, jeździłem na szkolenia i kursy i teraz to zaowocowało. Cieszę się jak pojebion!


#praca #pracbaza

Komentarze (37)

@Taxidriver @Janusz.Mustermann co w waszych dzieciach was fascynuje? (nie mam dzieci, to po prostu instynkt, znajduje nagle się sens życia, czy jak?)

@jmuhha ja zawsze byłem najmłodszy, nigdy nie ogarnialem zabawy z dziećmi. Do czasu, gdy miałem swoje pierwsze a zaraz potem drugie i gdy po jakimś czasie zacząłem ogarniać o co chodzi.

Z początku był zapierdziel a potem jak były starsze to okazało się, że jest wiele fajnych rzeczy.

Przede wszystkim stajesz się mentorem czy wzorem a dzieci patrzą na Ciebie jak na obrazek. Ma to swoje plusy i minusy :)

Ja np. bardzo dużo się o sobie dowiedziałem, niekonieczne dobrego ;) bo te małe satelity to takie lustra.

Potem patrzysz jak dojrzewają, jak pierwszy raz jadą rowerem, pierwsze upadki itd. To trochę jak pomidory, które Ci wyrosły w ogródku pełnym kretów 😀


Poza tym można sobie kupować zabawki bez limitu ;) możesz poczuć się jak dziecko, tak jak dawniej tylko z pełnym portfelem.

Dalej wchodzisz w pewien stopień wtajemniczenia, gdy idziesz na plac zabaw i gdy nie ryczy Twoje dziecko to się cieszysz ale jednocześnie współczujesz, bo wiesz jak to jest.


Wracasz zmęczony z pracy? Masz dosyć całego świata? A tam stoi taki mały gil albo dwa i krzyczą "Tata" i cieszą się z Twojego powrotu bardziej niż Twój pies.


Nie mówię, że to jest dla każdego. Jeśli się nie czujesz to nic na siłę.

Teraz trochę na singli patrzę jak na ameby, które żyją tylko chwilą, coś w stylu "oni jeszcze nie wiedzą"

Ale 6 lat minęło mi jak jeden dzień i bym się już nie zamienił.


Życie się zmienia, ale na inne. Dla mnie na lepsze :)

@jmuhha o widzisz i na to pytanie z przyjemnością odpowiem (pozostałe dalej będę traktował jak flood;)


Ja nie byłem gotów na dziecko (a mamy bliźniaki) mimo, że się o nie staraliśmy naprawdę długo.

Chyba nikt nie jest gotowy. Pierwszy rok był ciężki, do tego stopnia, że żonę z dziećmi na 4 miesiące wysłałem do Tajlandii, żeby oni byli przy rodzinie a ja mógł spokojnie pracować.

Teraz gdy mają prawie 1.5roku, nie chciałbym żyć bez nich.

Tak jak powiedział @Janusz.Mustermann życie się zmienia nie do poznania, wracasz wyjebana z pracy, i cokolwiek się nie zdążyło, jak zły dzień by to nie był, to ten radosny wrzask i atak miłości na Ciebie sprawiają, że wszystko przestaje mieć znaczenie.

Nie lubię swojej pracy (a może raczej jej części albo ludzi w niej) ale jest ona mniej wymagająca, niż opieka nad dziećmi.

Mimo to, gdybym mógł z nimi spędzać 7 dni w tygodniu, bez wąchania zrobiłbym to.

Sam jestem zaskoczyony jak dużo radości mi to sprawia.

Jesteś mentorem, zabawką, przyjacielem i opiekunem w jednym.

Nie wiem czy da się to opisać, ale dzieci to najcudowniejsze co się przydarzyło w moim życiu.

A tyle jeszcze przed nami, wspólne wyprawy rowerowe, biwaki, ogniska, podróże…

@cebulaZrosolu: rozpocznę pracę w służbie zdrowia i na jesień mam nadzieję otworzyć własny gabinet dodatkowo dorabiając będąc na uop (nie jestem lekarzem :-).

Gratuluje odwagi! Ja mam dbd zawód i nie wyobrażam sobie przebranżowienia (choć się wkurwiam codziennie). Ale małżonka też wkroczyła na tę drogę i jak dobrze pójdzie to za jakieś 5-6 lat będzie już w nowej roli...

@Osiemgwiazdek W przyszłym roku zabraknie w Polsce 1,5 miliona pracowników. Więc jeśli nie będzie ostrej recesji i wielkiej imigracji, to pracodawcy będą brali każdego na pniu.

@fiflak gratulacje!!! Naprawdę podziwiam! Sam podjąłem decyzję by sie przebranżowić ponad 3 lata temu. W lipcu będą 3 lata na nowej ścieżce kariery. Sam mam 30+ więc tym bardziej jestem pełen podziwu! Duża różnica w tym czym się zajmowałeś wcześniej a będziesz teraz? U mnie była to zmiana z gastro na BHP

@fiflak piorun poszedł

u mnie troszkę inaczej-operator produkcji z dużym doświadczeniem: farmacja, spożywka a teraz będzie w kosmetykach, rozmowa była w wielki piątek, dziś dostałem telefon że akceptują moje warunki - praca "na miejscu" 10 minut rowerkiem

nie młodnieję- śledzę kkz automatyk- jak tylko będzie uruchamiany kurs zaoczny to odpalam wrotki

Zaloguj się aby komentować