@5tgbnhy6 wiesz co, to raczej jest kwestia tego, że ten "żart" wymyśliła będąc najebaną i też pomagała jej w tym żarcie jej psiapsi nierozłączka oraz jakiś przyjeb z mojej grupy, a tak samo jak tylko ja wysłałam to zdjęcie z yandexa to ona mnie zablokowała od razu i ta jej psiapsiółka zadzwoniła do mnie. Może też wpływ na tą refleksję miało też to, że tak im ten żart szedł, że ja długo przed wysłaniem tej fotki rozszyfrowałam, o co w tym wszystkim chodzi, a dzięki autyzmowi jestem w te klocki wybitnie hujowa. I też przy tej rozmowie telefonicznej też coś tam im wygarnęłam, że wcale się nie postarali z maskowaniem motywów i też jak bardzo upośledzonym trzeba być żeby uwierzyć w "ale Cię kocham kotek" i "daj nudelki" w ciągu jednego wieczoru po tym, jak przez dwa miesiące nic się ktoś nie odzywał, nawet kiedy się inicjowali kontakt? To naprawdę tylko chyba największy desperat w trybie ultra horny by w to uwierzył... Więc ta refleksja moim zdaniem wcale nie wynika z tych powodów, o których Ty mówisz. Ale akurat w innej sprawie masz rację, że młodsze roczniki faktycznie są mniej agresywne, ale ja bym powiedziała (jestem '04), że raczej jest to skutek uboczny warunkowania młodszych roczników na idealnych obywateli. Robi się z nich takich absolutnie bezpłciowych NPC, którzy tylko będą siedzieć na mordoksiążce, instagramach i snapach i tiktoczkach i innych tego typu gównach. I warunkuje się ich żeby byli wręcz w ogóle niezdolni do protestowania wobec czegokolwiek. Za PRLu jak robotnicy protestowali to przecież te protesty wyglądały jak wojna domowa, tu milicjanta złapali i wytłukli mu cegłą mózg z hełmu, tam wojsko w ławie strzela z kałachów do spokojnego tłumu... A w tej chwili to przecież nawet ludzie nie umieją i nie chcą protestować. Jakby nagle ogłoszono że wszyscy mężczyźni w wieku poborowym mają się zgłosić na komisję bo się ich zacipuje w jajka nadajnikiem GPS żeby można ich było odławiać szybko w razie wojny to przecież nikt nic nie zrobi, żadnych protestów, co najwyżej parę procent porzuca kurwami na jakimkolwiek gównie, którego teraz używają, a potem wszyscy potulnie pójdą na komisję i jeszcze powiedzą "dzień dobry złota pani dokturko, tylko proszę żeby nie bolało". I tyle, żadnych protestów, żadnego niczego. Po prostu ludzi zaczęto wychowywać na potulne baranki, które nawet idąc do rzeźnika na strzał w głowę będą bardzo spokojne i grzeczne. Inna sprawa to że tak nauczono ludzi wygody, że aż się boją że mogliby ją stracić. A taki protest czy inna manifestacja? "Mnóstwo ludzi, ścisk, jeszcze jak coś się zacznie dziać to policja będzie biła wszystkich i wezmą mnie na komisariat, spiszą mnie, przecież to będzie koniec świata! A-a co jeśli miałby tego padać deszcz? Przełożą to, prawda? N-nie będziemy musieli stać w deszczu, prawda Mati? Przecież wtedy to błoto jeszcze będzie, spodnie wybrudzimy, nasze nowiutkie spodnie kelvina jakmutama za 2 koła! To ja jednak nie chcę na protest, już pójdę na tą komisję i dam się zacipować, komisja przynajmniej pod dachem będzie, nie napada na mnie..."