Jakie współczesne normy lub zachowania, które dziś wydają nam się normalne albo dobre, przyszłe pokolenia mogą uznać za moralnie niedopuszczalne?
Przykładowo:
Kiedyś niewolnictwo było normą, dzisiaj jest potępiane
#marekpyta #filozofia (?)
Jakie współczesne normy lub zachowania, które dziś wydają nam się normalne albo dobre, przyszłe pokolenia mogą uznać za moralnie niedopuszczalne?
Przykładowo:
Kiedyś niewolnictwo było normą, dzisiaj jest potępiane
#marekpyta #filozofia (?)
@Marcus-Aurelius-64 Obstawiam, ze zabijanie zwierząt na mięso będzie jedną z pierwszych zmian. Inną zmianą (na gorsze moim zdaniem) będzie zniknięcie koncepcji prywatności jako takiej - wszystko będzie zapisywane, backupowane, i praktycznie publiczne.
Optymista we mnie chciałby wierzyć, że jeszcze parę innych rzeczy zniknie, lub zostanie potępionych, ale nie ma co roztaczać bajkowych wizji.
@5tgbnhy6 heh... Ja też mam nadzieję, ale z drugiej strony ja jestem dosyć osobliwym przypadkiem. Ale akurat w kwestii tego to staram się być pełna miłości i empatii i w ogóle
Inną sprawą jest to, że jednak moja inność była przyczyną tego, że wybierano mnie na ofiarę jakichś kretyńskich żarcików i innych psychopatycznych akcji nawet na studiach. Na studiach to akurat było coś w stylu: jakiś pustak z roku nagle zaczął do mnie pisać jak to mnie kocha i w ogóle i że jest dziewicą ale dałaby mi "jutro" dupy, ale "dzisiaj" potrzebuje ode mnie zdjęć słodyczy. Klasyczny scam na księcia Nigerii, tylko z wykorzystaniem czyjegoś horny i zdjęć kutasów z yandexa. Rozumiecie to? Dojrzała osoba ze świadectwem "dojrzałości" odwala takie rzeczy będąc na studiach. Na następny dzień biedna taką zawstydzona była, że takie chore gówno odwaliła najebana, że aż sama przyszła do mnie prosić żebyśmy o tym po prostu zapomnieli xD
@Zjedzon ja jestem rocznik ~90 i w gimnazjum zostalem zcatfishowany, ale w tamtych czasach nie spotkalem sie ani raz w toku edukacji z tym zeby ktokolwiek stanal w obronie bullowanego dzieciaka, tym bardziej zeby sam bully sie zreflektowal, nie wiem czy to jednak kwestia wieku (gimnazjum vs studia), czy zmiana pokoleniowa, ale ze pustak sam jednak odczul wstyd i chcial zamiesc pod dywan zamiast rozpowiadac wszystkim jaki wyborny zart uknul to jest moim zdaniem ogromny postep.
@6502 akurat czym bardziej turystyczna miejscowość tym bardziej czujesz delikatną presję, np kelener przychodzi co 10 minut sie dopytać czy wszystko ok, a to ci powie że napiwek można dać tutaj i kilka innych. Ale chyba kurwa najgorsze są rynki typu Kraków, Praga gdzie w lokalu jest "podobno" gdzieś regulamin gdzie zamawiając domyslnie akceptujesz 20% napiwek xD
Idąc przykładem niewolnictwa to co dość sukcesywnie się zmienia z dekady na dekadę to jeżeli rynek nie j⁎⁎⁎ie, to myślę że 8 godzinny system pracy będzie postrzegany jako coś dziwnego i niemoralnego xd. Dodała bym do tego wykorzystywanie pracowników jak ostatnio było w aferze z Dino. Albo nie wiem zmuszanie sprzedawców do ciągłego powtarzania tych samych zdań do każdego klienta na zasadzie "ma pan naszą apke, polecam do tego hotdoga, mamy w promocji to to i to". Albo nie wiem będzie zakazane celowe utrudnianie otrzymania premii jak to jest w ME, że za zła odpowiedź w teście wiedzy ucinana jest premia, a pytania są z tyłka. Albo bezpłatne przymusowe przerwy cała masa tego jest co wierzę że z czasem będzie postrzegane jako nękanie ludzi.
@Dartof Koty w Polsce i na okolicznych terenach od ponad 1000 lat przebywały w otoczeniu człowieka - a nie w żadnym domu - i jakoś ptactwa nie wybiły. Ptaków w miastach nie ma, bo wybił je człowiek a nie koty. Koty (szczególnie dokarmiane) w ogóle słabo polują na ptaki, łasice, kuny czy ptaki drapieżne robią to znacznie sprawniej - ale wyzdychały bo nie ma ptaków. Bo człowiek je wybił. Człowiek zlikwidował drzewa i krzaki, gdzie ptaki sobie gniazda budowały i dlatego ich w miastach już nie ma.
A na wsi ptaszory są, chociaż koty sobie biegają jak chcą.
@gwintownik Ok. 631 mln ssaków i niemal 144 mln ptaków pada w Polsce co roku ofiarą kotów - wd badań
https://www.sciencedirect.com/science/article/pii/S2351989418303196?via%3Dihub
Poczytaj sobie lepiej na ten temat
@Dartof W tych badaniach nie ma mowy o tym, że naturalnie występujące drapieżniki: lisy, łasice, kuny, gronostaje, a z ptaków: myszołowy, jastrzębie, krogulce, sowy itd. zostały wybite przez człowieka. Czym zastępujemy presję selekcyjną, którą one wywierały? Ile ssaków i ptaków one zabijały rocznie? Być może koty po prostu "przejmują pałeczkę" i zabijają osobniki, które "nie potrafły spierdolić przed siatką"?
Bo chyba zgodzisz się, że presja selekcyjna - czyli istnienie drapieżników - jest niezbędne do zachowania zdrowego ekosystemu?
Ale OK, poczekajmy: Podobno w Warszawie populacja wolno żyjących kotów się... zmniejsza - o 4% rocznie.
Jeżeli tak jest i ten trend się utrzyma, to za jakiś czas Warszawa będzie dosłownie OAZĄ wszelkiego rodzaju ptactwa (I szczurów).
Tak będzie, prawda? Prawda?
@gwintownik osobiście nie zgadzam się z oboma.
Nie wyobrażam sobie walczyć na froncie że świadomością, że moja żona i córka też są w to zaangażowane
Profesor astrofizyki może być bardziej skorumpowany moralnie i mieć mniejsze pojęcie co jest dobre systemowo niż żul. Każdy obywatel ma prawo być reprezentowany w sejmie, nie tylko ten wykształcony.
@Marcus-Aurelius-64 A ja sobie nie wyobrażam czekać aż rozerwie mnie dron ze świadomością, że córeczki i żonki polityków w tym momencie balują na plaży w Hiszpanii. Chętnie będę nosił 30kg skrzynkę z amunicją do karabinu, tylko bardzo proszę, niech Kasia Tusk idzie przodem z tym właśnie karabinem. Równe prawa == równe obowiązki. Zresztą możemy się zmieniać co 100 metrów, od 30kg skrzynki bolą mnie plecy, niech Kasia też ma okazję do poznania lokalizacji prostowników grzbietu.
A Twój drugi argument jest inwalidą. Równie dobrze żul może być bardziej skorumpowany od profesora. Ale szanse na to, że profesor jest skończonym idiotą są mniejsze niż te, że jest nim żul.
Platon, którego dzieła - o ile kojarzę - Marek Aureliusz znał i czytywał - krytykował demokrację w dzisiejszej formie.
Słusznie zauważając, że prowadzi ona do tego, że o losach państwa decyduje przypadkowa większość, często podatna na manipulacje demagogów, a nie ludzie posiadający wiedzę i mądrość. I w konsekwencji tychże manipulacji, jest tylko kwestią czasu, kiedy demokracja przekształci się w tyranię.
No i jakby nie patrzeć, życiorys pewnego austriackiego akwarelisty to wypisz-wymaluj (nomen omen) spełnienie przepowiedni Platona. Pewnie, gdyby Platon wiedział, ilu ludzi zginie wskutek takiej degeneracji ustroju (i w jaki sposób...), byłby jeszcze bardziej względem demokracji krytyczny.
@gwintownik Platon krytykował demokrację grecką, a nie te w dzisiejszej formie. To twierdzenie jest błędne.
Demokracja ateńska, to była właśnie taka elitarna demokracja, w której głos miała garstka mieszkańców, 10-20%.
Demokracja ateńska obejmowała nie tylko rządy ale też sądy, które u nas są częścią demokracji, ale hierarchia w nich nie jest demokratyczna (lud nie wybiera sędziów). W demokracji ateńskiej sądzili obywatele.
W demokracji ateńskiej obywatele losowali kamienie/kule i na tej podstawie zdobywali urzędy.
Demokracja ateńska o której mówisz i którą krytykował Platon jest bardzo odległa od naszej demokracji liberalnej, która ja uważam za najwyższą formę rządów.
Zaloguj się aby komentować